Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pilka nożna - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2. kolejka

 

Chelsea - Reading 4:2 (1:2)

 

Pierwsza połowa rozpoczęła się świetnie dla The Blues. Swobodnie rozgrywali piłkę, Reading nie potrafiło nawet wyjść z własnej połowy. Efektem tego wszystkiego była akcja bramkowa, kiedy to Hazard nie dał sobie czysto zabrać futbolówki w polu karnym i arbiter podyktował słuszną jedenastkę. "Królewscy" wcale nie cofnęli się jeszcze głębiej, tylko po kapitalnej główce Pogrebniaka doprowadzili do wyrównania. Mało? Niedługo potem z rzutu wolnego piłkę uderzał jeden z piłkarzy Reading, straszny błąd popełnił Petr Cech i wrzucił sobie futbolówkę do siatki. Gra Chelsea siadła, Reading mogło jeszcze podwyższyć wynik, ale skończyło się na 2-1 dla gości.

W drugiej połowie Chelsea przez długi okres biła głową w mur. Roberto Di Matteo wprowadził największe ofensywne żądła, czyli Oscara i Sturridge'a, a tymczasem bohaterem został Gary Cahill, który uderzył z dystansu wprost w bramkarza, ale wystarczyło to, by zmusić go do błędu i doprowadzić do wyrównania. Dalej była akcja piękna i kontrowersyjna - niesamowita wymiana podań, zakończona zagraniem Ashleya Cole'a do będącego na spalonym Torresa i ten dał Chelsea prowadzenie 3-2. W samej końcówce na rożny w pole karne wbiegł bramkarz Reading i został tam za długo, co zaowocowało dobrym dograniem Torresa do Hazarda, ten popędził kilkadziesiąt metrów na bramkę i mógł strzelać, ale zdecydował się dograć do Ivanovicia, który ustalił wynik na 4-2.

 

Kapitalny Hazard! Dwa mecze = pięć asyst. Wydaje się, że wart był tej dużej kasy, bo pokazuje się na razie ze znakomitej strony.

 

______________________

 

3. kolejka

 

Chelsea 2-0 Newcastle (2:0)

 

Całkowicie zdominowana pierwsza połowa meczu przez The Blues. Newcastle w ogóle nie istniało i chociaż Niebiescy wcale ich jakoś mocno nie cisnęli, tak mimo wszystko ci nie potrafili się odnaleźć. Trzeci mecz sezonu i trzeci karny - tym razem faulowany był Torres, który minął jednego obrońcę i wpadł w pole karne, ale został tam zahaczony przez Anitę. Na boisku nieobecny był Lampard, więc szansę na wykonanie jedenastki dostał Hazard - Belg się nie pomylił i mocnym strzałem w prawy róg bramkarza nie dał mu szans. W doliczonym czasie pierwszej połowy miała miejsce akcja - marzenie. Najpierw dobra wymiana podań między wszystkimi graczami, piłkę przejął Torres, zagrał do Hazarda, który odegrał mu piętą, a El Nino strzałem z "fałsza" posłał piłkę w okienko bramki Tima Krula. Wyglądało to kozacko.

Druga połowa bardzo podobna do meczu z Wigan, czyli pełna kontrola. Newcastle też jakoś nie forsowali tempa, warto dodać, że najlepszą okazję mieli dopiero w samej końcówce, kiedy refleksem popisał się Petr Cech. Wyraźnie widać, że maszynka The Blues się rozkręca i jestem strasznie ciekaw, jak im pójdzie w piątek w meczu o Superpuchar Europy.

 

Eden Hazard - 3 mecze, 6 asyst i 1 bramka. Czy to pozwala już wyśmiać tych, którzy uważali, że nie jest wart dużej kasy?

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg

  • Odpowiedzi 6,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • maly619

    648

  • Euz

    359

  • Bastian

    325

  • NalepRKO

    272

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  742
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mourinho zapowiadał, że Real raczej kiepsko wejdzie w sezon i przestrzegał, że to dopiero początek...Jednak chyba nie spodziewał się, że z Realem będzie tak kiepsko :roll: Remis z Valencią w pierwszej kolejce rozumiem. Dobra drużyna, pierwszy mecz, jeszcze nie było tak źle w sumie, jeśli chodzi o grę. Jednak porażka z Barcą i z Getafe już martwią. Z Barcą Królewscy pokazali się z fatalnej strony. Wynik jest dużo lepszy od gry. Gdyby nie bramkarze byłoby pewnie 4:1 dla Barcy i koniec marzeń o Superpucharze, a tak cień szansy jest, chociaż po meczu z Getafe wątpię w to mimo dobrego wyniku na Camp Nou. Real z Barcą grał chaotycznie. Ozil nie istniał, napastnicy tragedia, CR7 coś szarpał i nic z tego nie wynikało. W obronie Albiol nie wiedział momentami co się dzieje. A to przecież obrońca reprezentacji Hiszpanii. Całe szczęście, że mamy Casillasa i...Valdesa. Ten pierwszy najpierw w swoim stylu wyciągnął pewnego gola, a potem drugi podarował na szansę na puchar. Z korzystnej strony pokazał się tylko Di Maria. Nie tylko ten gol, ale samo to, że miał ochotę do gry. Reszta drużyny dalej na wakacjach.

 

Myślałem, że to przez wolne wejście w sezon, w sumie wynik taki zły nie jest, ale to efekt szczęścia bardziej. Z Getafe jednak Real miał potwierdzić, że się rozpędza i wyszła kicha...Porażka 2:1 boli. Mimo początku sezonu, takich wyników, taka drużyna nie powinna mieć. Nawet Mourinho o tym głośno mówi i nie broni swoich piłkarzy. Real grał na stojąco i bez pomysłu na grę. Znowu bez błysku. Niezła pierwsza połowa, ale potem nagle całą drużyna stała i nie wiedziała co dalej, a Getafe strzelało. Higuain strzelił bramkę, coś tam szarpał, ale nic poza tym. Potem dostosował się do reszty. Co do obrony...Pepe wróć ! Albiol kompletnie się nie nadaje.

 

Wiem, że to dopiero początek sezonu, o niczym to jeszcze nie świadczy, ale optymizmem raczej nie napawa taka postawa Blancos. W meczu z Barcą trzeba pokazać teraz inny futbol. Nie oczekuję wygranej, ale oczekuję jakiejś gry, na dobrym poziomie. W kontekście rywalizacji z Barceloną, strata 5 pkt na początku to dużo, bo obydwa kluby kończą ostatnio sezony z ilością ok. 90 pkt. Póki co Królewscy nie mogą już tracić w taki sposób punktów. Mam nadzieję, że to tylko kiepski początek, a z każdym meczem będzie lepiej, ale pewien niepokój się wdarł.

 

W końcu do Realu trafił Modrić. Co to oznacza ? Real zyskał wspaniałego reżysera gry. Oby tylko wszedł dobrze w drużynę i szybko znalazł wspólny język. Ozil narazie się gubi. Luka ratuj !

Entertainment > Wrestling

 

Dolph Ziggler sprzedaje ciosy lepiej niż TNA bilety :)


  • Posty:  378
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.01.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W zeszłym sezonie była podobna sytuacja. Tylko, że miała miejsce w 3. i 4. kolejce. Porażka z Levante i remis z Racingiem. Później było już lepiej. Także póki co nie jestem jakoś pesymistycznie nastawiony i liczę, że to jedna z ostatnich wpadek Królewskich.

 

A jeśli chodzi o Lukę i to jak widzę jego przyjście na Bernabeu, to nigdy nie uważałem go za jakiegoś wybitnego gracza, dlatego nie oczekuję cudów w związku z jego transferem. Mam jednak nadzieję, że będę pozytywnie zaskoczony :-)


  • Posty:  13
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rewanż z Barceloną będzie miał cholernie ważne znaczenie dla Królewskich. Real musi po prostu wygrać, jeżeli to się stanie to na pewno to podniesie morale drużyny.Mecz z Getafe to była beznadzieja (zasłużona porażka).

 

 

Na pewno musi się obudzić Ronaldo, jeśli chce myśleć o ZP to musi zacząć grac a strata do Messiego to już 4 bramki. Dobrze, że Luka przyszedł, Ozil będzie miał konkurencje.

 

 

Widać że obrona strasznie cierpi bez Pepe. To co robi Albiol to w głowie się nie mieści, szkoda, że Mou nie dal szansy zagrać Varane.

 

 

Kolejny mecz w lidze to must-win. Swoją drogą nie denerwuje Was to hasło ,,Dumni po zwycięstwie, wiernie po porażce"? :-)

11727694244f79b7bf31571.jpg


  • Posty:  22
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.08.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na pewno musi się obudzić Ronaldo, jeśli chce myśleć o ZP to musi zacząć grac a strata do Messiego to już 4 bramki. Dobrze, że Luka przyszedł, Ozil będzie miał konkurencje.
Ja bym widział go raczej w pierwszej 11 zamiast Khediry, bo Modrić to zawodnik, który jednocześnie umie rozgrywać, ale i zapieprzać na całym boisku. W przeciwieństwie do Khediry, który w defensywie owszem, jest bardzo dobry, ale z grą do przodu jest gorzej, co było widać np. podczas Gran Derbi.

Co do gry Realu na początku sezonu, to myślę, że potrzebny jest jak najszybszy powrót jednego zawodnika , mianowicie Pepe. Albiol jest, co tu ukrywać, zawodnikiem o klasę, jak nie dwie, gorszym od Portugalczyka . Liczę też na przebudzenie się Callejona, który jako joker w tamtym sezonie spisywał się bardzo dobrze, o czym może świadczyć bodajże 5 miejsce na liście strzelców w LM. Bardzo ważne jest też, aby w grę w końcu wszedł Mesut Ozil, bo jest to aktualnie chyba najbardziej zawodzący piłkarz Realu.

Jako kibic Królewskich myślę jednak, że w środę zobaczymy przebudzenie Realu i pierwsze trofeum w tym sezonie. Oby ;)


  • Posty:  378
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.01.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Superpuchar Hiszpani dla Realu, po wygranej 2-1 na Bernabeu. Od pierwszej minuty to Królewscy zdecydowanie przeważali i dużo częściej gościli na połowie Barcelony, co mnie bardzo zdziwiło. Co więcej to nie była tylko wymiana podań, ale mnóstwo znakomitych okazji, i gdyby nie słabiutka skuteczność tego dnia Higuaina po 30 minutach Real mógł prowadzić 3, może 4 bramkami. A tak po 19 min i golach nomen omen Pipity i Ronaldo stołeczny klub prowadził 2-0. Kibice Barcelony pewnie myśleli, że gorzej być nie może. A tu jednak, czerwoną kartką ukarany Adriano (słusznie, Ronaldo wychodził na czystą pozycję). I co? Odziwo to Barcelona zaczeła dominować, częściej była przy piłce i w okolicy pola karnego Realu. I tak o to bramkę do szatni, z rzutu wolnego zdobył Messi. Chwilę później bardzo groźny, choć niecelny, strzał z dystansu oddał Cristiano, a zaraz po tym Di Maria zakręcił Albą w polu karnym i też przestrzelił. Pierwsza odsłona zdecydowanie dla Królewskich, co mnie jako ich kibica cieszyło niezmiernie.

 

Po przerwie obraz gry nie zmienił się za bardzo. Katalończycy utrzymywali się przy piłce, Real starał się przerywać grę, co często wychodziło. Znów popis nieskuteczności Higuaina, który po wyjściu sam na sam trafił w słupek (tutaj pomógł w tym jednak Mascherano) i świetny rajd Khediry zakończony strzałem w Valdesa. Tempo ustało, zresztą nie ma co się dziwić. Barca od około 30 min w 10, Real narzucał pressing na całej szerokości boiska, ciągle biegając i utrudniając grę Katalończykom (tutaj najbardziej zapadł mi w pamięć Ronaldo, który przebiegł całe boisko wszerz boiska na pełnej szybkość w pogoni za piłką, i co najważniejsze, odzyskał ją). Bardzo dobre okazje mieli jeszcze Pedro - dwukrotnie i wprowadzony po czerwonej kartce Montoya. Jednak na wysokości zadania stanął Iker.

 

Bardzo dobry mecz, szczególnie Realu, co po drugiej połowie z Getafe wręcz szokuje :twisted: Poza tym był to jeden z najlepszych klasyków od dawna. Gracz meczu moim zdaniem - Ronaldo :-)

 

Na koniec gol CR7

 

 


  • Posty:  2 817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Muszę przyznać, że Real wygrał zasłużenie. Nie ma co wracać do niewykorzystanych "setek" Barcy z Camp Nou, czy bramki di Marii po faulu na Valdesie, bo podobnie Real wczoraj mógł zdobyć kilka goli więcej, a i ten faul Pepe nie do końca oczywisty. Graczami meczu - obaj bramkarze. VV rehabilitował się za pierwsze spotkanie (choć gol CR7 obciąża go, podobnie jak Pique - to nie był strzał nie do obrony, miał ją na rękach i przepuścił) i wybronił z pięć stuprocentowych okazji. Iker w drugiej połowie podobnie - 2xPedro, Montoya w końcówce, wreszcie to, jak przeszkodził Albie - świetne wyjście). Poza tym dobrze grał Pepe, niestety, ale jest on dla Leo tym, kim był Clyde Drexler dla Jordana. No i zaliczył piękną asystę, choć w równym stopniu można ją zapisać Mascherano. W ogóle Masch i Pique przeplatali fatalne zagrania (1.połowa) z genialnymi odbiorami (2.odsłona), jednak te pierwsze będą bardziej zapamiętane. Piękna bramka Leo, piękna akcja Cristiano. Mecz mógł się podobać, drugie z rzędu Gran Derbi bez bójek, bez kontrowersji. Szkoda mi tylko wyniku, no i fatalnej gry w 1.połowie, ale gra się tak, jak przeciwnik pozwala, a Real wczoraj wzniósł się na wyżyny, grając chyba najlepszy swój mecz za kadencji Mou, a na pewno najlepszy przeciwko Barcelonie.

  • Posty:  252
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się z tym, że Real był drużyną lepszą w dwumeczu i puchar zasłużenie wygrał. Ja natomiast chciałbym poruszyć inna kwestię. Mianowicie Arsenal Londyn. Dwa mecze ligowe i dwa remisy z ligowymi średniakami. Wenger wyprzedaje klasowych zawodników i zastępuje ich średniakami. Co roku odchodzą trzony drużyny z Emirates.

Tylko w tym oknie transferowym odeszli:

Alexandre Song Billong (do Barcelony)

Robin van Persie (co najgorsze do odwiecznego rywala Manchesteru UTD)

Andriej Arszawin (Zenit Sankt Petersburg)

Carlos Vela (Real Sociedad)

Możliwe, że w najbliższe dni odejdzie Theo Walcott, co było by już porażką Wengera.

Przybyli tylko średniacy, którzy albo się już wypalili (jak Podolski), albo są za słabi na Premiership (Giroud)

Olivier Giroud (Z klubu: Montpellier HSC Do klubu: Arsenal Londyn)

Lukas Podolski (Z klubu: 1. FC Köln Do klubu: Arsenal Londyn, Cena: 13 000 000)

Santiago Cazorla (jedyny słuszny transfer Aresnalu w tym okienku transferowym)

Te dwa remisy pokazały, że Aresnal będzie w tym sezonie tylko ligowym średniakiem. Cudem będzie jeśli drużynie Wengera uda się zająć miejsce gwarantujące grę w Lidze Mistrzów.

Czy zastanawiałeś się kiedyś jak to jest móc zobaczyć własną postać w kwadratowym pierścieniu?! NXT Ci to oferuję... Nie czekaj i zapisz swoją postać do rosteru SWF!

  • Posty:  13
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie będe się odnosił zbytnio do losowania (Barcelona oczywiście łatwa grupa), ale ta nagroda to skandal ! Na prawdę Iniesta ? To teraz takie nagrody daje się za całoksztalt a nie umiejtenosci. Ehh, prawda jest taka, że ta nagroda stała się nagrodą dla najbardziej lubianego, a nie najlepszego.

11727694244f79b7bf31571.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Co do nagrody, to ja się śmiałem z tego wyboru. Każdy zastanawiał się Ronaldo, czy Messi, a tu proszę. Czy zasłużenie? Na pewno znalazłoby się argumenty za Iniestą, ale tak samo znalazłoby się argumenty za Messim i Ronaldo. Ja tam aż takiej uwagi na nagrody indywidualne nie zwracam. Ktoś dostał i tyle.

 

Co do grup LM, to oczywiście kilka słów o grupie Bayernu. A ta prezentuje się tak:

Bayern

Valencia

Lille

Bate Borysow

 

Myślę, że grupa do bezproblemowego przejścia. Jedyne zagrożenie to Valencia, ale tu też myślę, że damy radę.

 

Najciekawsza grupa to oczywiście grupa D. Mimo, iż w europejskich rozgrywkach życzę drużyną z Bundesligi jak najlepiej, to jakoś ucieszyło mnie takie, a nie inne losowanie BVB. I nie chodzi nawet o to, że życzę źle mistrzowi Niemiec (no, może będzie trochę satysfakcji, jak znów pokażą "klasę" w rozgrywkach europejskich), ale czy nie najlepszym sposobem na rehabilitację za poprzedni sezon będzie wyjście z tej grupy?


  • Posty:  2 817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zapytam: co jest takiego śmiesznego w wyborze Iniesty na najlepszego piłkarza EUROPY? Jeśli bezapelacyjnie najlepszy piłkarz Euro 2012 nie dostałby nagrody - dopiero to byłoby zabawne :)

  • Posty:  252
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dokładanie zgadzam się z theGrimRipper. Iniesta to świetny piłkarz. Po prostu na to zasłużył.
Czy zastanawiałeś się kiedyś jak to jest móc zobaczyć własną postać w kwadratowym pierścieniu?! NXT Ci to oferuję... Nie czekaj i zapisz swoją postać do rosteru SWF!

  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Zapytam: co jest takiego śmiesznego w wyborze Iniesty na najlepszego piłkarza EUROPY?

 

Tak jak pisałem, śmiałem się z tego, bo praktycznie wszędzie zastanawiano się, czy Messi, czy Ronaldo, a tu słuszna okazała się zasada, gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta ;) Mi sam wybór nie przeszkadza, bo takie nagrody nie mają dla mnie znaczenia. Każdy z tej trójki mógłby dostać tą nagrodę, bo każdy zasłużył.


  • Posty:  4 154
  • Reputacja:   1 422
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

* Rewanżowe starcie Realu z Barceloną pozytywnie mnie zaskoczyło. Przed meczem miałem obawy i liczyłem po cichu na jakieś fartowne 1-0. Mecz ligowy nie napawał optymizmem, bo Real nie grał nic dobrego z Getafe, natomiast Barca zanotowała dobry start w lidze, choć podobno z Osasuną gra nie do końca się im układała. Samo spotkanie to wielkie zaskoczenie in plus. Fantastyczna gra Realu w pierwszej połowie i gdyby Gonzalo miał lepiej ustawiony celownik mogło być już po sprawie. Fatalna gra Barcelony, plus czerwona kartka i zasłużenie Real prowadził. W końcówce pierwszych 45 minut miałem obawy, że najlepsze Real już zaoferował i bramka kontaktowa może skomplikować sprawę. Dlatego gol Messiego trochę sparaliżował Real. Na szczęście w drugiej połowie Real jak na ten okres sezonu zagrał mądrze i spokojnie szanował siły. Oczywiście nie obyło się bez sytuacji dla Barcy, ale i Madryt miał swoje szanse na gola. Wynik jak najbardziej zasłużony. Myślę, że nawet trofeum tak bardzo nie cieszy jak pokonanie Barcelony w takim stylu. Na pewno dodało to pewności na kolejne mecze tego sezonu. Cieszy też debiut Modricia, który w 1 meczu zdobył 1 puchar. Oby tak dalej.

 

* Losowanie grup Ligi Mistrzów jakoś nie specjalnie mi przypadło do gustu. Oprócz grupy D, reszta jest strasznie słaba i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że z roku na rok poziom tych rozgrywek się zmniejsza. Na pewno grupa D jest grupą śmierci i tam powinno być najciekawiej. Real z City powinni walczyć o 1-2 miejsca, natomiast BVB będzie chciało namieszać z Ajaxem i urwać punkty faworytom. Iniesta najlepszym piłkarzem Europy - ok i tak takie nagrody nic nie znaczą. W zasadzie każdy z tej trójki spokojnie mógł sięgnąć po te wyróżnienie.

 

* Hannover przejechał się po Sląsku, ale to było do przewidzenia. Nawet nie patrzyłem na to spotkanie, bo absolutnie Śląsk nie miał żadnych argumentów na wygraną. Najbardziej cieszy się pewnie Sobiech, który nareszcie sobie postrzelał. Oglądałem natomiast mecz Legii z Rosenborgiem i niestety nie było dobrze. Cały mecz Legii nie wyszedł, bo wynik 1-0 był bardzo szczęśliwy. Polacy grali strasznie chaotycznie, licząć w zasadzie tylko na Ljuboję w ataku. Niestety taką taktyką daleko się nie zajedzie. Dopiero gdy Legia przegrywała 2-1 w końcówce zaczęła atakować. Jak zwykle gdy naszym pali się grunt pod nogami to zaczynają atakować. Przez jakieś 85 minut Legia nie grała nic ciekawego, podobnie jak Rosenborg, jednak to rywale cieszą się z awansu. Z Legii można pochwalić Ljuboję i Sagana, który walczył jak zwykle w ataku. Reszta niczym się nie wyróżniła. Obrona grała fatalnie przy stałych fragmentach, gdzie Norwedzy dochodzili do sytuacji jak chcieli. Szkoda, że Ljuboja trafił w poprzeczkę przy stanie 1-0, ale szczerze Legia nie zasłużyła na awans przez te 90 minut. Do tego wszystkiego trzeba dodać kolejne haniebne zachowanie nie kibiców, a kiboli Legii.

...


  • Posty:  22
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.08.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bezapelacyjnie najlepszy piłkarz Euro 2012
Dla mnie zarówno tą "statuetkę" jak i nagrodę dla najlepszego piłkarza Europy powinien zdobyć Iker Casillas . Bez niego, ani Real, ani Hiszpania nie zdobywały żadnych sukcesów. Najlepszy bramkarz świata, może nawet i w historii, ale nie jest nawet w trójce kandydatów na najlepszego piłkarza Starego Kontynentu. Smutne

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland STARDOM wróciło do hali Korakuen na ćwierćfinały turnieju Cinderella Tournament oraz obronę tytułu przez HANAKO. Turniej wchodzi w decydującą fazę, bo liczba uczestniczek topnieje, a Hanan, Aya Sakura, Rina i Miyu Amasaki to cztery wrestlerki, które przetrwały rywalizację. Pierwszy z czterech ćwierćfinałów to pojedynek Hanan z Maki Itoh. Itoh walczyła zaciekle, ale nie sprostała sile Hanan. W pomeczowych komentarzach Itoh przyznała, że trochę się zapędziła, planując swo
    • Grok
      Prospect z WWE Performance Center Bayley Humphrey dostała nowe nazwisko ringowe. 10 marca WWE złożyło wniosek o znak towarowy dla „Myka Lockwood”. Humphrey potwierdziła, że to jej nowe ring name. Zaktualizowała profile w mediach społecznościowych i wrzuciła tweet, reagując na news o wniosku. Wniosek o znak towarowy określa, że dotyczy dóbr i usług związanych z występami pro wrestlingowymi, co jest standardowym sformułowaniem, którego WWE używa przy aplikacjach o nowe nazwiska:
    • Grok
      Mistrzyni kobiet AEW, Thekla, wymieniła Mercedes Moné i Toni Storm jako swoje wymarzone rywalki w niedawnym wywiadzie dla TheSportster. Oprócz wspomnienia o swojej byłej rywalce Mina Shirakawa, którą podziwia, Thekla stwierdziła, że Moné i Storm to dwie „wymarzone przeciwniczki”, z którymi ma nadzieję kiedyś podzielić ring. Mistrzyni wypowiedziała się również na temat zdobycia AEW Women’s Championship mniej niż rok po debiucie w federacji. Thekla mówiła też o swoich partnerkach z Trian
    • Grok
      Shotzi Blackheart podzieliła się dobrymi wieściami po zaginięciu brata na początku tygodnia. Późnym wieczorem we wtorek Blackheart (Ashley Urbanski) opublikowała post z apelem o pomoc w poszukiwaniach brata Deano, który zniknął po wypadku samochodowym. Dziś dała znać, że Deano został odnaleziony i trafia do szpitala. „Mój brat został odnaleziony i jest przewożony do szpitala. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni wszystkim, którzy udostępnili post, skontaktowali się z nami i pomogli rozesła
    • HeymanGuy
      Funfact Panie i Panowie: Do stajni Birthright w NXT miał należeć także David Finlay, który wybrał bycie trzecim War Dogiem w AEW, zobaczymy czy mu to wyjdzie na lepsze. Myślę, ze w NXT dobrze by go poprowadzili i nie zmarnowałby się, brakuje gości o jego charakterze w NXT obecnie. A myślę, że szybko stałby się od kopa liderem tej stajni, ma najwięcej do tego argumentów z jej członków i imo najwięcej doświadczenia. Podobno do promocji tej stajni mają zostać wykorzystywani William Regal i Fit Finl
×
×
  • Dodaj nową pozycję...