Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pilka nożna - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mecz pokazał, że nie ważne jak grają drużyny w całym turnieju i jakie są ich szanse na awans bo i tak wszystkie przedmeczowe założenia biorą w łeb wraz z rozpoczęciem meczu. Ot Holandia, grająca wielką piłkę była skazywana na awans, a Argentyna grająca słabo - na pożarcie. Tej różnicy nie było tutaj widać. Dalej nie rozumiem narzekań na Argentynę tym bardziej, że na tym mundialu jako jedyna drużyna wygrała WSZYSTKIE SPOTKANIA. Styl? Tutaj się zgadzam, nie grali i nie graja porywająco ale kto za kilka lat będzie o tym pamiętał?

Mecz z goła odmienny od tego co widzieliśmy we wtorek. Zamiast radosnej piłki z masą goli, obejrzeliśmy nudne spotkanie z suchą taktyką, którą charakteryzowała asekuracja. To dziwić nie może. Z jednej strony Messi, z drugiej Robben. Gdy drużyny się broniły, robiły to w 9 momentami nawet 10. Pod tym względem bardziej podobała mi się Argentyna u której widać progres. Początkowy chaos, wreszcie przerodził się w coś co można nazwać taktyką. Karne?Loteria.

Teraz mogę tylko czekać na finał i mieć nadzieję, że nie powtórzy się mecz z 2010 roku.

  • Odpowiedzi 6,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • maly619

    648

  • Euz

    359

  • Bastian

    325

  • NalepRKO

    272

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I miałem rację. Brawo Argentyna !!!! Mimo, że w typerze postawiłem na Holandię, to cieszę się, że Albicelestes grają dalej.

 

Ciekaw jestem jakie miny mają ci, którzy myśleli, że Holandia sprawi takie lanie jak wczoraj Niemcy Brazylii :D

 

Przepraszam, ale nie kumam. W typerze stawiałeś na Holandię, wygrała Argentyna i teraz obwieszczasz, że miałeś rację... To jak to jest w końcu?

 

Sam nie kumam ludzi, którzy piszą, że na pewno wygra ta drużyna, a ta na pewno przegra. Zwłaszcza jak grają dwie równorzędne ekipy. Chyba ludziska, którzy tutaj się wpisują wiedzą, że w futbolu wszystko może się zdarzyć. I nie mogę się powstrzymać, żeby nie przypomnieć postu, który pojawił się zaraz po moim, w którym pisałem, że Argentyna mimo swojej niezbyt porywającej gry nadal należy do faworytów, na początku mistrzostw:

 

Ja nie uważam że Argentyna nie należy do faworytów, ale chodzi o jej gre z taką na pewno nie dojdą nawet do 1/2.

 

Na pewno to, na pewno tamto... W piłce nożnej nie ma żadnego "na pewno".

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Na pewno to, na pewno tamto... W piłce nożnej nie ma żadnego "na pewno".

 

Jedni piszą na pewno to, a inni ciągle gdyby to gdyby tamto :D .

 

Cieszy mnie awans Argentyny do finału, chociaż nie dojdzie do wymarzonego dla mnie finału Brazylia - Argentyna.

 

w którym pisałem, że Argentyna mimo swojej niezbyt porywającej gry nadal należy do faworytów

 

Ja też o tym pisałem, ale banda hejterów ciągle wiedziała lepiej :D

Nie pamiętam już gdzie to wyczytałem ale ktoś powiedział kiedyś że nie sztuką jest wygrać mecz 5-0, ale tylko prawdziwi mistrzowie wygrywają 5 kolejnych 1 bramką.

I was angry with my friend;

I told my wrath, my wrath did end.

I was angry with my foe:

I told it not, my wrath did grow.


  • Posty:  471
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miałem rację z tym, żeby nie lekceważyć Argentyny. Masz rację, stawiałem na Holandię, myślałem, że wygrają po wielkich męczarniach, ale pomyliłem się co do wyniku.

  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Generalnie na tych mistrzostwach nie ma drużyny, która byłaby równa we wszystkich meczach i pewnie wygrywała.

Niemcy roznieśli Brazylię, ale męczyli się z Algierią. Holandia miała szczęście, że nie wyeliminowała ich Kostaryka, bo z karnymi to zawsze różnie. Każda z drużyn miała mecze dobre, ale i te rozczarowujące. Jak widać futbol w dzisiejszych czasach jest mocno wyrównany i zostało już tylko kilka drużyn, które faktycznie są takimi chłopcami do bicia.

 

Mały, gdyby miał tak napisać, to również po wczorajszym meczu napisałbym, że ten wynik to przez brak Neymara i Silvy :)

 

Takie stwierdzenia po wyniku 7-1 są dla mnie po prostu parodią.

 

A ja to podtrzymuję. Nie twierdzę, że Brazylia z Neymarem i Silvą rozjechałaby Niemcy, ale uważam, że z Silvą w obronie wynik na pewno nie byłby tak wysoki. Twierdzenie, że brak kluczowego zawodnika lub dwóch nie wpływa znacząco na grę zespołu, jest dla mnie niezrozumiałe.

 

Niemcy mają obecnie najbardziej wyrównany skład i strata jednego zawodnika nie byłaby aż tak odczuwalna, ale wyobraź sobie Holandię bez Vlaar'a i Robbena, Kolumbię bez Jamesa czy Chile bez Sancheza.

 

Jeśli uważasz, że to nie miałoby znaczenia, to chyba oglądaliśmy inne mecze.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jasne, że brak kluczowych zawodników miał znaczenie - w wysokości wyniku, ale nie w tym kto wygrał. Tylko o to mi chodzi, bo już widziałem opinie, że gdyby grał Neymar i Silva, to Brazylia by przeszła dalej. Takie stwierdzenie jest dla mnie parodią.

 

[ Dodano: 2014-07-10, 10:42 ]

Ja też o tym pisałem, ale banda hejterów ciągle wiedziała lepiej :D

 

Teraz się odzywasz, ale po batach jakie dostała twoja Brazylia jakoś siedziałeś cicho i ani słowa nie napisałeś o tym meczu :D


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Teraz się odzywasz, ale po batach jakie dostała twoja Brazylia jakoś siedziałeś cicho i ani słowa nie napisałeś o tym meczu :D

 

Tak teraz bo ja nie broniłem ani nie komentowałem jej stylu gry na tym mundialu, więc skoro nie pisałem o zwycięstwach to i porażce nie miałem zamiaru.

Pisałem tylko o Neymarze jako o jej kluczowym zawodniku i o tym, że był to dla niego wcale nie taki zły turniej.

 

A Argentyna miała wielu hejterów z którymi dyskutowałem i którzy wieszczyli jej odpadnięcie w ćwierćfinale, w półfinale, krytykowali styl gry powołania zawodników, a na razie ten styl w 100% zdaje egzamin i są w finale :D w którym równie dobrze mogą przegrać 7-0 jak i wygrać 1-0. Ja nigdzie chyba nie napisałem, że na pewno wygra ta drużyna że na pewno tamta, że gdyby grali z kimś innym to by odpadli.

I was angry with my friend;

I told my wrath, my wrath did end.

I was angry with my foe:

I told it not, my wrath did grow.


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Argentyna- Holandia 0:0 (k.4:2)

Trudny był ten mecz do oglądania. Wczoraj usnąłem na nim przed końcem pierwszej połowy, a dzisiaj oglądając powtórkę też często skakałem po kanałach, bo w meczu działo się niewiele, a sytuacji bramkowych było bardzo mało, tak jak i strzałów celnych na bramkę. Oba zespoły grały tak, jakby bały się że jak zaatakują bramkę rywala to ten im za karę strzeli bramkę. No i wiele akcji kończyło się na obrońcach albo w ogóle do nich nie dochodziło. Wiadomo ze obrońcy powinni grać dobrze, ale zbyt wiele ich dobrych interwencji skutecznie niszczy emocje w meczu.

Argentyna wygrała, ale to powinna być ich ostatnia radość na tym mundialu. Niemcy nie dadzą się tak zastopować jak Holandia i prędzej czy później coś strzelą, zwłaszcza że pewnie wyciągnęli wnioski z meczu z Algierią, która broniła jeszcze bardziej dostępu do swojej bramki. Romero obronił dwa karne i wygrał Argentynie ten mecz, ale kto wie jak poradzi sobie pod naporem Niemców, bo w tym meczu nie był za bardzo testowany. Natomiast Cillessen pokazał, dlaczego prawidłową decyzją było zdjęcie go w poprzednim meczu. Przy dwóch pierwszych karnych za bardzo skupił się na dekoncentrowaniu rywala i zostawał w blokach na starcie. Czwarty strzał prawie obronił, ale piłka byłą uderzona zbyt mocno i przełamała mu ręce.

Właściwie za bardzo nie ma się o czym rozpisywać z tych 120 minut gry. Wiało nudą i jeśli Niemcy znów nie urządzą strzelaniny to przez Argentynę to może być okropnie nudny finał.

 

Lionel Messi 2.5
Jak się czepiam czasem Twoich ocen to z tą się jak najbardziej zgadzam. Messiemu powinien ktoś sprzedać jakiś brutalny wślizg żeby ten się obudził, bo przez większość czasu nie był w ogóle widoczny wielki gwiazdor...

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  210
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.01.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No cóż mogę powiedzieć. Wygrała Argentyna, ale nie płakałem, ponieważ nawet gdyby wygrała Holandia to i tak z taką grą przegrali by z Niemcami. Dla mnie emocje na tym mundialu już się skończyły, bo trudno uwierzyć, że Argentyna, która męczy się ze słabą Holandią pokona wypoczętych Niemców.

 

Jedynym cudem jaki może uratować Argentynę przed porażką jest:

 

a) Słaby dzień Niemców, zajebisty Argentyńczyków, Messi strzela hat tricka

b) Po prostu najgorszy mecz Niemców i najlepszy mecz Argentyny na tym mundialu, Messi strzela dwa gole

c) Niewidomy sędzia lub tornado

 

A tak na serio to jedyne co faktycznie może zbawić Argentynę to:

 

a) Szybko strzelony 1-szy gol

b) Słabszy dzień Niemców, bardzo dobra gra w obronie Argentyny

c) Zbyt duża pewność siebie Szwabów

d) Messi się w końcu obudzi i zacznie chociaż truchtać cały mecz

e) Sędzia po stronie Argentyny


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiele jest głosów, że wielkie gwiazdy są zmęczone, dlatego nie potrafią dać z siebie wszystkiego na mistrzostwach, bo niby sezony za długie w niektórych ligach i za mało czasu na regenerację.

Wystarczy jednak spojrzeć na piłkarzy Barcelony.

Jest Messi, Neymar, Alexis Sanchez.

 

Neymar był dla Brazylii kluczowym zawodnikiem i faktycznie pracował bardzo solidnie. Nie było po nim widać zmęczenia sezonem. Sanchez to dla mnie kandydat do jedenastki turnieju. Nie rozumiem, jak można oddawać Sancheza, a brać problematycznego Suareza. Wiadomo, że szpica należy do Messi'ego, który w Barcelonie decyduje o tym kto gra, a kto nie więc Suarez najpewniej podzieli los Zlatana, którego na siłę próbowali ustawiać na skrzydle.

 

Messi na tym turnieju rozczarowuje. W meczu z Holandią nie istniał i jakby stracił wolę walki. Nawet Aguero po średnim sezonie dał drużynie więcej. Nie mówiąc już o Palaciosie.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  233
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Lionel Messi 2.5
Jak się czepiam czasem Twoich ocen to z tą się jak najbardziej zgadzam. Messiemu powinien ktoś sprzedać jakiś brutalny wślizg żeby ten się obudził, bo przez większość czasu nie był w ogóle widoczny wielki gwiazdor...

 

Tobie ktoś powinien sprzedać ostrego puncha. Co z tego, że niewidoczny jak i tak dwie setki kolegom wypracował, oczywiści postanowili je koncertowo zjebać.


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiele jest głosów, że wielkie gwiazdy są zmęczone, dlatego nie potrafią dać z siebie wszystkiego na mistrzostwach, bo niby sezony za długie w niektórych ligach i za mało czasu na regenerację.

Wystarczy jednak spojrzeć na piłkarzy Barcelony.

Jest Messi, Neymar, Alexis Sanchez.Messi na tym turnieju rozczarowuje. W meczu z Holandią nie istniał i jakby stracił wolę walki. Nawet Aguero po średnim sezonie dał drużynie więcej. Nie mówiąc już o Palaciosie.

 

Pilkarze ktorych wymieniles, mieli kiepski sezon w Barcelonie, szczegolnie Neymar, widac ze przygotowywal sie do mistrzostw.

4 bramki Messiego rzeczywiscie slabo gra :D

Nie istnial? a podania na 100% to kto robil? :D

 

Szwabskie multi-kulti , owszem gra niezle dla oka mecze,bo otwarte, ale oprocz Portugalii czy Brazyli nie widze pogromow na tych mistrzostwach. Remis z Ghana 2:2, ktora kazdy ogrywal, wygrane jedna bramka mecze USA, Francja, po dogrywce dopiero pokonanie takiej "potegi" jak Algeria.

Czy napewno zniszcza w finale? :wink: ...moze, tak moze nie. Ja niebylbym taki pewny tego i jak widac nie zawsze Niemcy sa tacy skoteczni. Naszczescie nie sa i mam nadzieje ze final bedzie ciekawy.

Mocno jestem oczywiscie za Argentyna.

Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif


  • Posty:  3 551
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.12.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie istnial? a podania na 100% to kto robil? :D

Co mnie obchodzi, że wypracował dwie stuprocentowe sytuacje przez 120 (!) minut meczu, skoro jest on podobno drugim najlepszym piłkarzem na świecie? Bycie #2 na świecie nie obliguje go do tego by przez 119 minut być niewidocznym i tylko przez minute robić cokolwiek, a do tego by przez cały mecz starać się grać jak najlepiej. Bradley wypracował trzy setki dla USA w meczu z Belgią i co? i nic. Messi faktycznie grał słabo, dał sobie odbierać piłkę jak dziecko, zagrał jedno z najgorszych spotkań na tym turnieju. Najlepszy był wczoraj Mascherano, bez dwóch zdań. Od zawsze byłem fanem talentu tego piłkarza i nie mogłem znieść jak uporczywie ustawiali go w Barcelonie na środku obrony, a co ciekawe niektórzy tutaj nawet próbowali mi wmawiać, że on właśnie jest takim śo nominalnie :D

 

Van Gaal popełnił sporo błędów wczoraj, po pierwsze zbyt długo trzymał na boisku Van Persiego, który przeszedł zupełnie obok meczu, a po drugie, zupełnie nie rozumiem dlaczego tak a nie inaczej postawił na egzekutorów jedenastek. Byłem przekonany, że pierwszy kopał będzie ktoś kto z reguły nie zawodzi w takich sytuacjach czyli Huntelaar. Zawiódł na całej linii także Sneijder. Zresztą, czy na tym turnieju Wesley zagrał dobry mecz? bo nawet jeśli sobie przypomnimy mecz z Meksykiem to strzelił niby gola, ale całe spotkanie był zupełnie bezproduktywny.

 

 

Finał Europa vs Ameryka Południowa jest ok. Mimo mojej niechęci do albicelestes, trzeba jednak przyznać, że chyba taki finał będzie ciekawszy niż jak spotkanie reprezentacji z tego samego kontynentu. Za Holandia nigdy jakoś specjalnie kciuków nie trzymałem, a na tym turnieju dopiero po raz drugi, więc żal mi ich specjalnie nie jest. Najbardziej mi z tego wszystkiego jest szkoda Kostaryki. To ona mogła wczoraj grać z Argentyną i różnie mogłoby się to skończyć. Gorzej od Holandii by raczej nie zagrała.

14078636424fdfa1a4c8062.jpg


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.01.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Trochę nie rozumiem tych zachwytów nad Argentyną. Holandia spieprzyła sprawę(sam na nich stawiałem), nawet bardzo. Słabo grali przez cały mecz, ale przegrali przez karne. Argentyny nie było stać nawet na strzelenie bramki. Fakt, że byli lepsi przez większość czasu i pomyliłem się najwidoczniej co do oceny ich pomocników(chociaż Niemcy lepiej to pewnie zweryfikują), ale z taką skutecznością to mogą się mierzyć co najwyżej z Niemcami U-20. Niemcy to nie jest jakaś latynoska drużyna która będzie się zachwycać swoją grą w poprzednich spotkaniach. Oni wejdą na następny mecz i zagrają na 100% możliwości.

Co do tego jak tam biadolą niektórzy komentatorzy, że Messi(w sumie to nic do niego nie mam) musi wygrać mundial, żeby być na poziomie Maradony czy Pele to nawet jak Argentyna wygra finał to Messi i tak nie wniósł do ich gry tyle co dwaj wcześniej wymienieni panowie. Mimo strzelonych bramek to mam wrażenie, że on po prostu tylko egzystuje na boisku.

 

Czy pamięta ktoś sytuację, żeby jakaś drużyna awansowała dwa razy przez karne na 1 turnieju? Jakoś nie mogę sobie tego przypomnieć, a nurtuje mnie cały czas to pytanie.

Beniaminek 2014

990529556565f7712de17e.jpg


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Trochę nie rozumiem tych zachwytów nad Argentyną. Holandia spieprzyła sprawę

 

Ja tu nie widziałem wielkich zachwytów nad Argentyną, tylko pochwałę jej skutecznej gry na tym mundialu i awansu do finału czyli takiego samego sukcesu jak Niemcy.

 

Holandia spieprzyła, ale ktoś jej w tym dopomógł bo jak to się mówi gra się tak jak przeciwnik pozwala Argentyna naprawdę powstrzymała Holandię, którą to również nie stać było na zdobycie gola i w zasadzie to nawet mieli mniej sytuacji niż Argentyna.

 

ale z taką skutecznością to mogą się mierzyć co najwyżej z Niemcami U-20. Niemcy to nie jest jakaś latynoska drużyna która będzie się zachwycać swoją grą w poprzednich spotkaniach. Oni wejdą na następny mecz i zagrają na 100% możliwości.

 

Mogą zagrać i na 200% i przegrać a mogą na 50% i wygrać.

Kolejny prorok się znalazł wcale nie wiesz co będzie w niedziele jak już pisałem równie dobrze może być 7-0 lub 1-0 dla Niemiec albo 1-0 lub 5-0 dla Argentyny.

Przecież nawet 4 lata temu Niemcy rozbili 4-1 Anglię, 4-0 Argentynę, a później polegli z męczącą się po 1-0 Hiszpanią.

 

nawet jak Argentyna wygra finał to Messi i tak nie wniósł do ich gry tyle co dwaj wcześniej wymienieni panowie. Mimo strzelonych bramek to mam wrażenie, że on po prostu tylko egzystuje na boisku.

 

Jak na razie nie wniósł ale jest w finale a jemu chodzi tylko o tytuł, którego mu brakuje, bo właściwie tylko tego mu brakuje, aby być na równi z Pele i Maradoną

Jak wygrają to zapewne będzie bohaterem, a jak przegrają to wielu zwali winę na niego taka już rola wielkiej gwiazdy.

I was angry with my friend;

I told my wrath, my wrath did end.

I was angry with my foe:

I told it not, my wrath did grow.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Sam wypadłem trochę z obiegu przez to, że swego czasu gale freakowe były non-stop.
    • Bastian
      Vengeance Day nadrobiony, zdań kilka... Blake Monroe kontra Jaida Parker - nawet jak na plastikowy hardkor od WWE szału nie było. Największym plusem była stylówka Blake  Ciekaw jestem, co dalej z obiema paniami. Dla Monroe powoli brakuje trochę wyzwań. Z kolei Parker brak zwycięstw z mocnymi rywalkami.  Tony D'Angelo kontra Dion Lennox - i tutaj czuć było wzajemną niechęć i wielkie parcie do bitki. Fajny motyw z brawlem jeszcze na parkingu. W ringu było równie dobrze. D'Angelo znów gór
    • IIL
      Femi mógłby rozwalić Lesnara w kilka sekund jak to było z Goldbergiem na Survivor Series 2016. Od razu zrobiliby z niego gwiazdę i jest potencjał na rewanże w przyszłości. Od kiedy Mania zajmuje cały weekend za szybko nabijają się te liczniki :p 
    • Grok
      Partnerstwo między WWE a TNA Wrestling może pozwolić Bayley spełnić marzenie z dzieciństwa. W trakcie niedawnego wywiadu w Busted Open Radio Bayley zdradziła, że marzeniem z czasów dorastania było dla niej osiągnięcie wszystkiego, co możliwe w WWE — od budowania gimmicku, przez świetne mecze, po zabawne segmenty w stylu toru przeszkód. Pragnęła też pewnego dnia zawalczyć w TNA, bo uwielbiała dywizję Knockouts w jej złotej erze. Partnerstwo WWE-TNA do tej pory skupiało się głównie na NXT, c
    • MattDevitto
      Oglądałem wczoraj ten mecz na żywo i w jego czasie miałem nadzieję, że Sochan złapie choć parę minut na koniec jak będzie pozamiatane - niestety dla niego Knicks na koniec trochę się zbliżyli i tyle go widzieliśmy na parkiecie. Na dziś nie wygląda to ciekawie, bo on nawet nie znajduje się w stałej rotacji. Jakieś minuty pewnie będzie łapał, ale jak ktoś liczył, że się odbuduje to chyba raczej nie w Nowym Jorku i nie w tym sezonie. Za mało argumentów by grać regularnie w czołowej drużynie wschodu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...