Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pilka nożna - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 541
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co wy macie z tym autobusem? :D Real miał ustawienie defensywne, ale mimo wszystko nie nazwałbym tego autobusem. W pierwszej połowie defensywa Realu była bardzo aktywna, agresywnie goniła za piłką i po pierwszej bramce zaczęli śmielej kontrować. Druga połowa była jeszcze bardziej wyrównana, więcej przerwanych akcji Bayernu i co za ty szło, więcej kontr. Mimo wszystko bardziej porównałbym defensywę Realu nie do autobusu, a prędzej do mini vana - równie skuteczny, ale szybszy :)

 

Pisząc autobus miałem na myśli rewanż i to, że Real strzeli bramkę. :D Jeśli mecz ułoży się po myśli Królewskich, to na pewno będziemy świadkami czegoś takiego - jeszcze bardziej cofnięty Real + nieliczne, ale groźne kontry.

  • Odpowiedzi 6,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • maly619

    648

  • Euz

    359

  • Bastian

    325

  • NalepRKO

    272

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 412
  • Reputacja:   368
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

FC Sevilla - CF Valencia 2-0

Stephane Mbia 33'

Carlos Bacca 36'

 

Zespoły z Półwyspu Iberyjskiego lubią Ligę Europy. Ligę Europy lubi się za takie mecze. Valencia zaczęła, jakby grała mecz rewanżowy, a pierwszy przegrała dwiema bramkami. Finalnie skończyła właśnie z takim wynikiem, choć w końcówce zdecydowanie przeważała. Sevilla do pewnego momentu grała niemalże perfekcyjnie. Najpierw przeczekała gości, po czym sama doszła do głosu i strzeliła dwie bramki. Od tej pory gdzieś do 75 minuty, gospodarze kontrolowali mecz. Potem mieli problemy kondycyjne, jednak dzięki odrobinie szczęścia zdołali wygrać mecz bez straty gola. Sevilla zrobiła duży krok w stronę turyńskiego finału, choć ,,Nietoperze" nawet w tej edycji LE pokazały, że żadne tarapaty im nie straszne...

 

FC Sevilla: Beto 4 - Diogo Figueiras 3, Nico Pareja 4, Federico Fazio 4.5, Fernando Navarro 3.5 - Daniel Carrico 3.5, Stephane Mbia 4.5, Ivan Rakitic 4.5, Jose Antonio Reyes 3 (59. Marko Marin 3), Vitolo 3 (90. Vicente Iborra bez oceny) - Carlos Bacca 4 (73. Kevin Gameiro bez oceny)

Trener: Unai Emery 4.5

 

CF Valencia: Vicente Guaita 3.5 - Joao Pereira 3.5, Javi Fuego 2, Jeremy Mathieu 3, Juan Bernat 3 (46. Jose Gaya 3) - Seydou Keita 3, Dani Parejo 3, Sofiane Feghouli 2.5 (74. Jonas bez oceny), Fede Cartabia 3 (57. Pablo Piatti 2.5) - Eduardo Vargas 3, Paco Alcacer 3

Trener: Juan Antonio Pizzi 3.5

 

Sędzia: Damir Skomina (Słowenia) 1

Gracz meczu: Federico Fazio (FC Sevilla)

Cena.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie przesadzacie z krytyką Bayernu i jego stylu gry. Ja jestem zdania, że gra wyglądała tak, a nie inaczej przez styl gry Realu. Zresztą nie jest to tajemnicą, że Bayern lepiej gra z zespołami grającymi otwartą piłkę, a nie broniącymi się (przykładem są mecze z United).

Co do Bayernu Heyncessa, to zgadzam się z tym, że dla oka był on lepszy. Mam jednak wątpliwości co do tego, że tamten Bayern poradziłby sobie lepiej z Realem niż Bayern tegoroczny. Za co najbardziej chwalono Bawarczyków rok temu? Co zrobiło największe wrażenie? Oczywiście zmiażdżenie Barcelony. Tyle, że Barca gra otwartą piłkę i inaczej grać nie potrafi. A Bayern tak jak pisałem wcześniej lubi takich rywali.

I jeszcze o taktyce Bawarczyków z zeszłego roku. Dlaczego o niej piszę? Bo Bayern Heyncessa miał bardzo podobne założenia jak aktualny Bayern. Też było dużo ataku pozycyjnego, też było posiadanie piłki. Jedyna różnica jest taka, że Heyncess dał drużynie więcej swobody i pozwolił na kreatywność. Pep chce drużyny bardziej zdyscyplinowanej, a przy tym robiącej wszystko szybciej, dokładniej i więcej.


  • Posty:  1 541
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szkoda go i to bardzo. Już nie chodzi, że był dobrym trenerem, ale przede wszystkim był człowiekiem. Rak to paskudne choróbsko i jak jest złośliwy to nawet chęci i duża ilość pieniędzy nie wystarczy...

  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Straszna wiadomość. Stan zdrowia Tito nie był dla nikogo tematem tabu, wiadomo było, że jest źle, niemniej najgorsze jest to, iż ta choroba atakuje etapami. Kiedy się wydaWAŁO, że już jest coraz lepiej, wówczas choroba powracała i nie udało mu się pokonać jej po raz kolejny. Wielka szkoda, bo oprócz zwykłego współczucia z powodu śmierci drugiego człowieka, Vilanova wydawał się być naprawdę fajnym gościem: spokojny, skromny, miał szacunek do przeciwników i nie silił się na jakaś chorą kontrowersję. Wydawało się, że to drugi Guardiola, ktoś, kto będzie kontynuował politykę Pepa. RIP.
Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  123
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Od 3 lat było wiadomo, że to tylko wyścig z czasem i prędzej czy później to nastąpi, jednak i tak szkoda człowieka, i ciężko się z tym pogodzić.

  • Posty:  1 158
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Realu. Zresztą nie jest to tajemnicą, że Bayern lepiej gra z zespołami grającymi otwartą piłkę, a nie broniącymi się (przykładem są mecze z United).

Co do Bayernu Heyncessa, to zgadzam się z tym, że dla oka był on lepszy. Mam jednak wątpliwości co do tego, że tamten Bayern poradziłby sobie lepiej z Realem niż Bayern tegoroczny. Za co najbardziej chwalono Bawarczyków rok temu? Co zrobiło największe wrażenie? Oczywiście zmiażdżenie Barcelony. Tyle, że Barca gra otwartą piłkę i inaczej grać nie potrafi. A Bayern tak jak pisałem wcześniej lubi takich rywali.

I jeszcze o taktyce Bawarczyków z zeszłego roku. Dlaczego o niej piszę? Bo Bayern Heyncessa miał bardzo podobne założenia jak aktualny Bayern. Też było dużo ataku pozycyjnego, też było posiadanie piłki. Jedyna różnica jest taka, że Heyncess dał drużynie więcej swobody i pozwolił na kreatywność. Pep chce drużyny bardziej zdyscyplinowanej, a przy tym robiącej wszystko szybciej, dokładniej i więce

 

Gloryfikowanie ubiegłorocznego Bayernu bierze się głównie z tego dwumeczu w półfinale Ligi Mistrzów i słynnego 7-upa. Przed spotkaniem z Realem prezentowali porównanie i ekipy Guardioli/Heynckesa nie różnią się od siebie właściwie niczym, z tym, że (o dziwo) ta pierwsza ma większą średnią bramek na mecz. Nagle Pep uchodzi za jakiegoś totalnego przeciętniaka, który niszczy Bayern, a w swoim pierwszym sezonie zdobył Superpuchar Europy, Klubowe Mistrzostwo Świata, Mistrzostwo Niemiec, gra w finale Pucharu Niemiec i półfinale Ligi Mistrzów :roll:

 

Nie podoba mi się ta "tiki-taken", ale póki są skuteczni dalej będą tak grać. Real miał możliwość zrobienia im Bayernu sprzed roku, ale dzięki swojej nieskuteczności wciąż nie są pewni awansu. Myślę jednak, że mając takie skrzydła i Di Marie do pomocy, rewanż będzie wyglądał podobnie, a że Ronaldo to nie Valencia a Bale nie Januzaj - może się to dla Bawarczyków źle skończyć.


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Więc, jednak przegrał. Nawrót okazał się śmiertelny. Szkoda człowieka i na pewno dobrego trenera, który dużo czasu poświęcił drużynie z Katalonii, czy to drugoligowej czy tej z pierwszego planu.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Nie podoba mi się ta "tiki-taken", ale póki są skuteczni dalej będą tak grać.

 

Dokładnie ;) Ja też nie lubię tego stylu, ale zawsze wyznaję zasadę, że cel uświęca środki. Dlatego z tego samego powodu nie powiem, że Chelsea awansuje niesłusznie (jeśli awansuje oczywiście). Piłka nożna to piękny sport, bo do celu można dojść rożnymi środkami.

 

Myślę jednak, że mając takie skrzydła i Di Marie do pomocy, rewanż będzie wyglądał podobnie, a że Ronaldo to nie Valencia a Bale nie Januzaj - może się to dla Bawarczyków źle skończyć.

 

Na pewno dla Bayernu będzie to większe wyzwanie niż United, ale liczę, że dadzą radę.

 

Dzisiejszego spotkania Bayernu w Bundeslidze niestety nie widziałem (studia :/). Wspominam jednak o nim, by zatrzymać się na jednej osobie: Pizarro. Facet ma 35 lat, niby szczyt kariery za sobą, ale jednak gdy wchodzi na murawę, to zawsze coś strzeli i zawsze prezentuje się dobrze. Dla mnie fenomen + facet z mega profesjonalnym podejściem. Pizza wie, że ma mało szans na grę, ale nigdy nie narzeka, a jak wchodzi na boisko to pokazuje się z jak najlepszej strony i w takich spotkaniach jak dziś zawsze można na niego liczyć. Mega respekt z mojej strony dla niego i jeśli mam być szczery, to życzę mu przedłużenia umowy z nami. A niech ma. Z Lewym w składzie pewnie będzie grać jeszcze mniej, ale niech ma, bo zasłużył na to.

 

Miałem okazję jednak oglądać spotkanie Bayeru z BVB. Mecz skończył się wynikiem 2-2, z czego zapewne najbardziej cieszy się Schalke. Ogólnie mecz stał na bardzo dobrym poziomie. Obie ekipy mocno atakowały i były momenty w których oglądaliśmy co chwilę akcje czy to z jednej, czy drugiej strony. Remis wydaje się wynikiem sprawiedliwym.


  • Posty:  244
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Real Madryt 4-0 Osasuna Pampeluna

6' , 52' - Cristiano Ronaldo , 60' - Sergio Ramos , 83' - Dani Carvajal

 

 

 

 

Znakomita odpowiedź na kanonadę , jaką sobie zrobili gracze Bayernu. Real zagrał tak , jak miał zagrać - w połowie rezerwowym składem , zbytnio się nie wysilając , Santiago Bernabeu zadowolić. Wszystkie te cele zostały spełnione i teraz cała moc może zostać skierowana na Bayern. Ozdobą tego meczu są dwie piękne bramki CR7 , który wszystkie problemy z mięśniem ma za sobą. Z kolei goście niby coś próbowali , ale ostatecznie okazało się to być za mało nawet na honorową bramkę. Sytuacja gości w tabeli nie jest to pozazdroszczenia - przewaga nad strefą spadkową to zaledwie trzy punkty.

 

 

 

Składy -

Real Madryt : Diego Lopez - Nacho - Sergio Ramos - Raphael Varane - Marcelo - Luka Modrić (67' Xabi Alonso) - Asier Illaramendi - Isco - Angel Di Maria (74' Dani Carvajal) - Cristiano Ronaldo (62' Casemiro) - Alvaro Morata.

 

Osasuna Pampeluna : Andres Fernandez - Damia Abella - Alejandro Arribas - Miguel Flano - Joan Oriol - Francisco Punal - Raoul Loe (59' Oier Sanjurjo) - Alvaro Cejudo - Miguel De Las Cuevas - Emiliano Armenteros (78' Cristian Lobato) - Oriol Riera (64' Javier Acuna).

 

 

 

 

Sędzia - Fernando Teixeira Vitienes

 

 

Zawodnik Meczu - Cristiano Ronaldo (Real Madryt)

165537016952a258451c0fc.jpg


  • Posty:  2 412
  • Reputacja:   368
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Inter Mediolan - Napoli 0-0

 

Starcie argentyńskich napastników (Gonzalo Higauin z Napoli kontra Mauro Icardi i Rodrigo Palacio z Interu Mediolan) oraz dwóch ciekawych trenerów: Waltera Mazzariego (latem ubiegłego roku zamienił Neapol na Mediolan) i Rafaela Beniteza (jego pierwszym włoskim klubem w karierze był...Inter). W pierwszej połowie piłkarze stworzyli naprawdę dobre widowisko. Zawiódł tylko sędzia Nicola Rizzoli nie pokazując czerwonej kartki Miguel' owi Britos' owi za faul na Rodrigo Palacio. W drugiej jednak ,,Nerrazuri" opadli z sił, zaś gościom albo brakowało pomysłu na wykończenie akcji, albo szczęścia (m. in. słupek najlepszego na placu gry Gokhana Inlera). Napoli niemal na pewno skończy ligowy sezon na trzecim miejscu, natomiast Inter jest już bardzo blisko gry w Lidze Europy w przyszłym sezonie. Z kolei na mundiali może nie zagrać Gonzalo Higuain. Argentyńczyk opuścił boisko z groźnie wyglądającą kontuzją...

 

Inter Mediolan: Samir Handanovic 3.5 - Hugo Campagnaro 4, Andrea Ranocchia 4, Marco Andreolli 4 - Esteban Cambiasso 3.5, Danilo d'Ambrosio 2.5 (68. Javier Zanetti 3), Yuto Nagatomo 3.5, Hernanes 2.5 (74. Fredy Guarin bez oceny), Mateo Kovacic 3.5 - Rodrigo Palacio 3.5, Mauro Icardi 3 (80. Zdravko Kuzmanovic bez oceny)

Trener: Walter Mazzarri 3.5

 

Napoli: Jose Reina 3.5 - Henrique 3, Raul Albiol 3, Miguel Britos 3, Faouzi Ghoulam 3 - Gokhan Inler 4.5, Jorginho 3, Jose Callejon 3.5, Dries Mertens 3.5 (70. Marek Hamsik 2.5), Lorenzo Insigne 3.5 - Gonzalo Higuain 3.5 (86. Goran Pandev bez oceny)

Trener: Rafael Benitez 2.5

 

Sędzia: Nicola Rizzoli 2.5

Gracz meczu: Gokhan Inler (Napoli)

Cena.jpg


  • Posty:  4 154
  • Reputacja:   1 422
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Cieszy kolejna pewna wygrana Realu i to grając na pełnym luzie. Takie mecze jak ten wczorajszy z Osasuną trzeba wygrać jak najmniejszym nakładem sił i to na pewno się udało. W ekipie Królewskich najbardziej chyba można wyróżnić Ronaldo. W pierwszym meczu z Bayernem widać było, że to jeszcze nie to, pewnie bał się odnowienia urazu, ale wczoraj zagrał świetnie. Był aktywny jak zawsze, podawał, ale co ważniejsze strzelał - obie bramki przedniej urody. Na plus można też zaliczyć, że Carlo trochę dał odpocząć zawodnikom pierwszego składu, jednak dając im zagrać jakieś minuty. To ważne, ponieważ czasem taka przerwa nawet jednego spotkania może niepotrzebnie wybić z rytmu. W tej chwili przed Realem mecz sezonu, ale cieszy mnie to, że we wtorek Madryt powinien już wystąpić z BBC od początku. Co do samej ligi, trzy pkt straty do Atletico i jeden mecz do rozegrania. Szansa na mistrzostwo ciągle jest spora z uwagi na dosyć ciężki terminarz podopiecznych Simeone, którzy już dziś mają ciężką przeprawę w Valencii, gdzie zawsze trudno o punkty. Dalej czeka jeszcze m.in Barca, więc ciągle nic do końca nie wiadomo. Poza tym dzisiaj starcie w BPL Liverpool vs. Chelsea, więc zapowiada się ciekawy dzień. :wink:

...


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Liverpool 0-2 (0-1) Chelsea

45+3' Demba Ba, 90' Willian

 

Za komentarz do tego spotkania niech służy zdanie komentatora: "Nikt tak jak Chelsea nie potrafi zepsuć zabawy, wkładając kij w szprychę". Gdybym sam miał być piłkarzem i grać przeciwko The Blues, prawdopodobnie byłbym najczęściej karanym zawodnikiem - ich gra jest cholernie frustrująca dla przeciwnika, ale świetna, jeśli chodzi o wyniki. To nie był ten sam Liverpool, co zawsze - jasne, napierali, ale nigdy nie grali z taką drużyną, jak The Blues, którzy w chwilę potrafią z murowania bramki przejść do szalenie groźnej kontry. Przy bramce Demby Ba katastrofalny błąd popełnił Steven Gerrard, który stracił piłkę, co umożliwiło Senegalczykowi wyjście na setkę. W samej już końcówce, kiedy to Rodgers ustawił drużynę niesamowicie ofensywnie, prosiło się aż o szybką kontrę i ta nadeszła w samej końcówce: Torres zagrał klepę z Willianem i wyszli dwóch na bramkarza - świetne zachowanie El Nino.

 

Za to się kocha Premier League! City szli jak burza, każdy się ich bał, aż nadszedł dołek spowodowany w dużej mierze kontuzjami Sergio Aguero. Liverpool wydawał się faworytem do Top 4 i tylko Top 4, a tymczasem do dzisiaj byli murowanymi faworytami do Złota... Chelsea natomiast to killerzy, jeśli chodzi o największych, ale nadal mają najtrudniej, bo pogubili głupio punkty z najsłabszymi. Jedno jest pewne - wyścig po koronę cały czas trwa i jest niesamowity!! :shock:

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Kurde Ci, którzy twierdzą, że liga angielska nie jest najlepsza chyba za dużo ćpają. Nie ma nigdzie tak wyrównanego i wysokiego poziomu jak w Premier League. A co do meczu Gerrard chyba nie będzie spał kilka miesięcy jak jego błąd będzie na miarę straty mistrzostwa... Natomiast Mou nieważne jakimi środkami, ale dla niego liczy się zrealizowanie celu i dlatego według mnie jest geniuszem.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Nadrabiamy RAW z Seattle... Gdy tylko Usosi weszli na ring z żądaniem przeprosin od CM Punka, obawiałem się, że WWE cofnie się o krok i Punk faktycznie przeprosi. Tymczasem Brooks zrobił to, co potrafi najlepiej - zachował się jak skurwiel i podpalił rodzinkę  Jeśli w Las Vegas Punk i Roman odepną wrotki w ringu tak jak przy mikrofonie to 5 star murowany, ale na to się niestety nie zanosi.   Mówiło się o walce Finn - Dom już na WM41. Poczekać na to trzeba było cały rok, do kolejnej WM-
    • HeymanGuy
      Po zakontraktowaniu LaBrona Kozone MLW nie może się nacieszyć jakiego zawodnika z potencjałem mają u siebie. Niech mu dadzą chwilę pobyć u siebie zanim go będą wynosić pod niebiosa. Na razie to pamiętam go tylko z tego, że wygląda jakby miał zaraz wokół tego pasa zrobić Spinaroonie. 
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE NXT #828 Data: 10.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Orlando, Florida, USA Arena: WWE Performance Center Format: Live Platforma: The CW Komentarz: Booker T & Vic Joseph Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE NXT - dysk
    • HeymanGuy
      Jak komuś brakuje Mercedes w AEW, to będzie mógł zobaczyć ją w PTW już niedługo ;P  Lets go Diana! 
    • HeymanGuy
      Podejrzewam że to będzie jej ostatnia walka, jezu jaki to był kiedyś zabijaka w oktagonie. 🤯
×
×
  • Dodaj nową pozycję...