Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pilka nożna - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Newcastle United 2-0 Chelsea Londyn

Yoan Gouffran 68'; Loic Remy 89'

02/11/2013 - St. James' Park - 13:45

Sędzia: Lee Mason

 

Newcastle: Tim Krul - Mapou Yanga-Mbiwa, Michael Williamson, Mathieu Debuchy, Davide Santon - Cheick Tiote, Yohan Cabaye, Yoan Gouffran, Moussa Sissoko - Loic Remy, Shola Ameobi

Menadżer: Alan Pardew

 

Chelsea: Petr Cech - Ashley Cole, John Terry, David Luiz, Branislav Ivanovic - Juan Mata, Frank Lampard - Eden Hazard, Oscar, Ramires - Fernando Torres

Menadżer: Jose Mourinho

 

Pierwsza połowa bardzo słaba, jeśli chodzi o grę ofensywną z obu stron. Newcastle bardzo dobrze się broniło, a Chelsea nie za bardzo miała pomysł jak przełamać ten mur. Gdy CFC oddała kontrolę gospodarzom ci się gubili i było widać, że nastawiają się na grę z kontry.

W drugiej połowie padły dwa gole i w dopiero w okolicach 50-60 minuty Chelsea miała pierwszą porządną szansę na gola. Gol Gouffrana to majstersztyk, bo dośrodkowanie Cabaye'a było wprost genialne. Również Pardew może być z siebie dumny, bo dosłownie chwilę przed tym wolnym przekazywał pewne informacje Francuzowi. Drugi gol też ładny, ponieważ kontra została wyprowadzona wzorowo. Chelsea przebudziła się za późno, a do tego była strasznie nieskuteczna. Eto'o miał doskonałą sytuację, ale ją zmarnował i skończyło się tak a nie inaczej.

 

Z pamiętnika statystyka:

Posiadanie piłki: 38.9% - 61.1% - doskonale pokazuje to na jaką taktykę zdecydował się Alan Pardew. Jego zespołowi nie zależało na posiadaniu piłki. Ich celem było jak najszybsze przekazanie piłki od obrony do ataku i "użądlenie".

Strzały: 15 - 13 - najlepszy dowód na to, że liczba strzałów nie zależy od posiadania piłki. Genialny argument dla psychofanów tiki-taki.

Kombinacje podań: 24 podania od Terry'ego do Luiza i 23 podania od Luiza do Terry'ego - komentarz chyba jest zbędny. Chelsea nie miała pomysłu nie wyprowadzenie ataku, więc środkowi obrońcy byli zmuszeni do nic nie znaczących podań pomiędzy sobą.

 

Mata zagrał w pierwszym składzie, ale zbyt bardzo chciał pokazać się przed The Happy One i spisał się dosyć średnio.

  • Odpowiedzi 6,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • maly619

    648

  • Euz

    359

  • Bastian

    325

  • NalepRKO

    272

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Manchester w 20minut rozklepał sobie Fulham trzema bramkami, a później było męczenie buły. My się nie rwaliśmy, Oni byli bezradni. Udało im się wepchnąć (przy pomocy Rooneya) honorowe trafienie, ale poza tym byli nieszkodliwi. Valencia chyba wraca do formy, bo dzisiaj nie tylko robił wiatr, a Januzaj - poza asystą do VP - bez szaleństw po raz pierwszy odkąd o nim większość usłyszała. Kiwać się kiwał, jak zawsze, ale sędzia nie reagował, jak go faulowali. Zaskakująco pozytywnie zaprezentował się Jones, udowadniając, że defensywny pomocnik, to dla niego najlepsze miejsce. Zastępstwo dla Carricka w sami raz. Broń boże na środku defensywy, bo tam się gubi. Kagawa, Young i Anderson już powoli mogą się rozglądać za nowym pracodawcą. Japończyka mi będzie szkoda, reszcie krzyż na drogę.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Manchester w 20minut rozklepał sobie Fulham trzema bramkami, a później było męczenie buły. My się nie rwaliśmy, Oni byli bezradni. Udało im się wepchnąć (przy pomocy Rooneya) honorowe trafienie, ale poza tym byli nieszkodliwi. Valencia chyba wraca do formy, bo dzisiaj nie tylko robił wiatr, a Januzaj - poza asystą do VP - bez szaleństw po raz pierwszy odkąd o nim większość usłyszała. Kiwać się kiwał, jak zawsze, ale sędzia nie reagował, jak go faulowali. Zaskakująco pozytywnie zaprezentował się Jones, udowadniając, że defensywny pomocnik, to dla niego najlepsze miejsce. Zastępstwo dla Carricka w sami raz. Broń boże na środku defensywy, bo tam się gubi. Kagawa, Young i Anderson już powoli mogą się rozglądać za nowym pracodawcą. Japończyka mi będzie szkoda, reszcie krzyż na drogę.

A gdzie wzmianka o Rietherze, który zachował się wręcz tak samo jak Arne Friedrich na Euro 2008? :)


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

A gdzie wzmianka o Rietherze, który zachował się wręcz tak samo jak Arne Friedrich na Euro 2008?

 

A cóż będziemy się znęcać nad frustratem, który był częścią ekipy bezradnych? :wink:

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  493
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z tym Jonesem to trochę się rozmarzyłeś N!KO :D Chłopak na każdej pozycji radzi sobie dobrze, ale to środek obrony jest jego przyszłością. Na Pomocy grywa solidnie, dziś zagrał naprawdę dobrze, ale w poprzednich spotkaniach gdy przychodziło grać ofensywnie potwornie się gubił.

 

Co do samego meczu, pierwsza połowa wprawiała w zachwyt i naprawdę dawno nie widziałem tak dobrze grającego Manchesteru. W drugiej połowie zmiany i noga z gazu, zrozumiałe, bo za chwilę ważny mecz w Champions League. Co do Kagawy na wylocie naprawdę bym się wstrzymał, Moyes troszkę częściej daje mu pograć i ostatnio nawet go chwalił. Zamiast niego natomiast do tej listy trzeba dodać Fabio, jeśli Rafaela zmienia słabiutki na PO Smalling, a Fabio nie gra nawet w pucharach, to trzeba go powoli pożegnać, a szkoda, bo zawsze widziałem przyszłość z braćmi da Silva na dwóch bokach obrony :)


  • Posty:  1 541
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kolejny mecz Bale'a, w którym zalicza dublet, jeśli chodzi o asysty. Jeśli Walijczyk utrzyma obecną dyspozycję i oprócz asyst będzie dokładać bramki, tak jak w meczu z Sevillą, to szybko zapomni się o tym, że ten nie przepracował z Realem pre-temporady. Real prowadził już trzema bramkami i kiedy wydawało się, że jest już po meczu, podopieczni Paco Jemeza przycisnęli. Przeprowadzili kilka groźnych akcji, po których sędzia dwukrotnie wskazał na "wapno". Obie "jedenastki" na bramki zamienił Viera dzięki czemu do końca było gorąco. Szkoda tylko, że sędzia po raz kolejny myli się na korzyść Realu. Carvajal powinien ujrzeć drugie żółtko w tym meczu, czego konsekwencją powinna być kartka koloru czerwonego... Jednak to nic przy tym, co bodajże w tej kolejce uczynił po raz kolejny Muniz Fernandez. Ponoć uznał gola strzelonego ręką. Ci hiszpańscy sędziowie to jakaś pomyłka.

  • Posty:  244
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rayo Vallecano 2-3 Real Madryt

Bramki : Jonathan Viera - 53 (rzut karny) , 55 (rzut karny) - Cristiano Ronaldo - 3 , 49 , Karim Benzema - 31.

 

Niestety , ale Real znowu to zrobił. Znowu nie potrafił zachować czystego konta. Znowu wystawił swoich kibiców na niepotrzebne cierpienia. Znowu przez swoją głupotę. Pierwsza połowa należała do Realu. "Królewscy" od samego początku pokazali po co na Vallecas przyjechali i szybko strzelili pierwszego gola czym ustawili sobie mecz. Potem do głosu doszli gospodarze lecz szybko zostali za to skarceni druga bramką. Druga połowa dla gości lepiej się rozpocząć nie mogła. Cudowną akcję przeprowadził Gareth Bale ośmieszając jednego z obrońców Rayo i wykładając piłkę jak na tacy CR7. Było 0-3. Czy już po meczu? Nie w meczach z udziałem Realu. Groźniej zaczęli atakować gospodarze co przyniosło w końcu efekty. Efekty w postaci dwóch rzutów karnych. Dwóch rzutów karnych , które były po prostu niepotrzebne. Oba te karne na bramki zamienił Jonathan Viera. I zrobiło się bardzo nerwowo. Gospodarze aż do 80 minuty szturmowali bramkę Realu. "Królewskich" ratował słupek oraz Diego Lopez. Po 80 minucie Rayo opadło z sił co pozwoliło Realowi dowieźć korzystny wynik do końca. Real wygrał chociaż mogło się obejść bez niepotrzebnej nerwówki. Jednak z taką grą w Turynie we wtorek nie ma co szukać nawet punktu.

 

 

Składy :

Rayo Vallecano : Martinez - Tito - Galvez - A.Arbilla (J.Larrivey 51') - Nacho - Niguez - R.Trashorras - A.Bangoura - A.Gonzalez (A.Bueno 42') - I.Falque (A.Embarba 69') - J.Viera

 

Real Madryt - D.Lopez - D.Carvajal (A.Arbeloa 60') - Pepe - S.Ramos - F.Coentrao (Marcelo 45') - X.Alonso (A.Illaramendi 46') - L.Modrić - C.Ronaldo - A.Di Maria - G.Bale - K.Benzema.

 

Sędzia - Alvarez Izquierdo

165537016952a258451c0fc.jpg


  • Posty:  322
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Newcastle 2:0 Chelsea

 

Chelsea miała swoje szanse na zdobycie bramki, szczególnie w pierwszej połowie, jednak piłkarze The Blues nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie Tima Krula. Po przerwie na murawie zameldowali się Eto'o i Willian, ale druga odsłona meczu niespodziewanie należała do gospodarzy, którzy przeprowadzali atak za atakiem i w 68 minucie meczu wyszli na prowadzenie. Po bramce chyba wszyscy spodziewali się szturmu na bramkę gospodarzy, ale to podopieczni Alana Pardew zdominowali rywali, co przypieczętowali drugą bramką. Dopiero przy stanie 2:0 piłkarze Chelsea potrafili przedostać się w pole karne Srok, ale nie byli w stanie zdobyć nawet honorowej bramki. Jose Mourinho nadal nie potrafi wygrać na St. James' Park.

 

Fulham 1:3

 

Ekipa Czerwonych Diabłów chyba wraca na właściwe tory i pewnie pokonuje Fulham wbijając im 3 bramki w 20 minut. W przerwie Moyes dał zagrać rezerwowym i wszystkie zmiany wykorzystał już w 46 minucie. Odniosłem wrażenie, że Manchester nie chciał się zbytnio przemęczać i kopać leżącego przeciwnika, co dało gospodarzom możliwość zdobycia honorowego gola.

 

Arsenal 2:0 Liverpool

 

Londyńczycy obnażyli wszystkie słabości Liverpoolu. Środek pola gości nie istniał w tym meczu. Gerrard i Lucas nie byli w stanie przeciwstawić się linii pomocy Kanonierów, a w bramce świetnie spisywał się Szczęsny, choć nie obyło się bez wpadki, kiedy prawie podarował gola Sturridge'owi. W drugiej części meczu pojawił się powracający po kontuzji Coutinho, ale nie był w stanie być w kilku miejscach naraz i pracować za kolegów.

16996091125824ad8c34fd6.jpg


  • Posty:  797
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.10.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Czyli nic nowego się nie wydarzyło i Legia odpada nawet z drugoligowych rozgrywek europejskich. Aspirowali do gry w LM (Boże dzięki, że im to nie wyszło), a po 4 kolejkach ani punktu, ani gola... a nie jednak dzisiaj strzelili, ale nie do tej bramki. Swoją drogą zaciekawiło mnie jedno pytanie zadane na pewnym portalu: "ile w tym momencie punktow nazbieralismy w pucharach do wspolczynnika z rozbiciem na poszczegolne kluby?? bo wyjdzie chyba ze w tym roku prawie nic nie ugralismy jako Polska"

 

I na sam koniec: http://www.youtube.com/watch?v=OTk8k1R2fow

I Miejsce w typerze Ligi Europy 2014/15

I Miejsce w typerze Ligi Europy 2016/17


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Trzeba przyznać, że filmik śmieszy, ale jak się patrzy na to z perspektywy, że Legia może być pierwszym zespołem w historii Ligii Europejskiej, który nie zdobędzie żadnego gola w turnieju to już nie jest tak wesoło... .

 

Co do spotkania to Legia atakuje i wbija gola sama sobie. Kiedyś ktoś powiedział, że nasi przeciwnicy nie muszą się wysilać, bo polskie ekipy same siebie pokonają. Ja mu nie wierzyłem. :roll: Szczyt absurdu i słabości. :cry:

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  2 414
  • Reputacja:   373
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

VFL Wolfsburg - Borussia Dortmund

Ten mecz potwierdził, że Borussia Dortmund za wyjątkiem pojedynczych spotkań nie gra dobrze w Bundeslidze. Dzisiaj żaden z jej liderów nie był w formie, co od razu przełożyło się na końcowy wynik. Kolejny raz widać było jak mocno w porównaniu z minionym sezonem loty obniżyła para stoperów z Dortmundu. VFL Wolfsburg z kolei chyba w końcu stworzył coś z tych setek klocków, które w ciągu ostatnich kilku lat przewinęły się do tego klubu. Nie jest to ekipa na Ligę Mistrzów, ale o Ligę Europy mogą powalczyć...

Cena.jpg


  • Posty:  244
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Real Madryt 5-1 Real Sociedad

Bramki - Cristiano Ronaldo - 12 , 26 (rzut karny) , 76 , Karim Benzema - 18 , Sami Khedira - 36 / Antoine Griezmann - 61

 

 

W końcu na grę "Królewskich" patrzyło sie z ogromną przyjemnością. Real po raz kolejny pokazał jak niesamowitą mocą dysponuje w ataku. W pierwszej połowie goście w ogóle nie istnieli. Piłka jak po sznurku toczyła się między zawodnikami Realu. Do przerwy było 4-0. Po przerwie wszyscy się zastanawiali czy Real popełni grzechy ostatnich dwóch meczów - czyli straty koncentracji i całkowitego braku kontroli nad meczem. Na szczęście do niczego takiego nie doszło choć Real przestał szturmować bramkę strzeżoną przez Claudio Bravo. Trochę groźniej zaczęli atakować goście co skończyło się dla nich bramką honorową. Real jednak nie pozwolił wyjść z tego meczu swoim kibicom bez happyendu. Do rzutu wolnego podyktowanego za faul na Luce Modriciu podszedł Cristiano Ronaldo i pięknym strzałem ustalił wynik na 5-1 zdobywając kolejnego hat-tricka. Tym samym Ronaldo zdecydowanie wyszedł na prowadzenie w klasyfikacji strzelców a Real zainkasował kolejne 3 punkty. "Królewscy" pokazali że grzechy z przeszłości zostały zażegnane.

 

Składy :

 

Real Madryt - D.Lopez - D.Carvajal - Pepe - R.Varane - A.Arbeloa - X.Alonso (A.Illaramendi 70') - S.Khedira (Isco 78') - L.Modrić - C.Ronaldo - G.Bale - K.Benzema (A.Morata 82')

 

Real Sociedad - C.Bravo - C.Martinez (I.Ansotegi 59') - M.Gonzalez - I.Martinez - J.Angel - Gorka (D.Zurutuza 46') - M.Bergara - C.Vela - X.Prieto - A.Griezmann - H.Seferović (A.De La Bella 46')

 

Sędzia - Juan Martinez Munuera

Edytowane przez pablosssssss

165537016952a258451c0fc.jpg


  • Posty:  797
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.10.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Chelsea Londyn vs. West Bromwich Albion

 

To co dzisiaj wydarzyło się na Stamford Bridge, sprawia, że mam ochotę sobie na chwilę odpocząć od oglądania meczów "The Blues". Bramka Eto'o, dawała nadzieję, na lepszą drugą połowę, ale gdzie tam. WBA wbiło dwie bramki i dopiero pomoc sędziego przy karnym widmo, pozwoliła na uratowanie punktu z ligowym średniakiem. Wszyscy napalali się na to jak za Mou będziemy rozpierdzielać wszystkich, a tutaj wychodzi na to, że za Beniteza graliśmy lepiej. I jest to nie tylko moje zdanie, że Benek potrafił to jakoś scalić. Nie wiem co w pierwszym składzie robi Oscar, który obecnie ma obniżkę formy. Dlaczego nie można postawić chociażby na De Bruyne? Na duży plus Willian, który jest chyba najjaśniejszym punktem drużyny. West Bromwich zasłużyło na wygraną i piszę to ja zatwardziały kibic Londyńczyków.

PS. "Remember, remember, we're shit in November" wciąż aktualne...

I Miejsce w typerze Ligi Europy 2014/15

I Miejsce w typerze Ligi Europy 2016/17


  • Posty:  212
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Skandal, skandal, skandal. Tyle krótko, bo szkoda mi już wylewać słów na coś takiego. Wybaczcie, że uczynię tutaj miejsce na swoje żale i nikomu nie potrzebne wywody, ale po prostu muszę się podzielić tym, co każdy nie-ślepy człowiek już dawno zauważył.

 

 

Zaczęło się od meczu Elche. Skandaliczne zachowanie, które okradło ten waleczny zespół z punktów przy okazji meczu z Realem Madryt. Sędzia podyktował niesprawiedliwą decyzję na korzyść po prostu lepszej drużyny (nie chodzi mi tutaj o jeden mecz, w którym danym zespół byłby lepszy, tylko o ogół gier, statystki etc. bla bla bla, wiadomo o co chodzi). Potem "gwiazda" Manchesteru United, pan Young, dwukrotnie mylił płytę boiska z płytą basenu znajdującego się w bazie treningowej Czerwonych Diabłów. Pierwszy karny - mecz z Crystal Palace - wykorzystany, 3 pkt dopisane, wszyscy happy, bo wygrał silniejszy. Ostatnio z San Sebastian, ale tutaj akurat sprawiedliwość została oddana bo Robin van Persie spudłował. No i dziś, Ramires, ewidentnie wymuszający karnego w 94 minucie, przy stanie 2-1 dla rywali, dostaje swoją nagrodę. Hazard strzela i 2-2, happy end.

 

Przytaczam powyższe przykłady, które można mnożyć i mnożyć, a są, warto podkreślić, tylko z tego sezonu, aby oddać frustrację kibica (Arsenalu całym sercem od dawien dawna, Bayernu od 3 sezonów, więc można uznać mnie tutaj za sezonowca jeszcze), że jego ukochany sport upada. Czuję poważne zmieszanie. Coś, co dawało, daje i będzie dawać mi rozrywkę, emocję, radość, zrozumienie powoduje z drugiej strony furię, agresję, kompromitację, przykrość i smutek. Pamiętam z przeszłości oczywiście sytuację, w których ktoś chciał wymusić karnego, ale nie przypominam sobie, aby było to na taką skalę, jak ma to obecnie miejsce. Jest to też integralna część futbolu, na nieszczęście, ale przybiera ona coraz większą formę w tym sezonie i często staje się jedyną opcją na osiągnięcie korzystnego wyniku (nie tylko sportowego, często finansowego, prestiżowego, etc etc.)

 

Stawiam sobie pytanie, czy to ma jeszcze sens? Czy nasz ukochany sport nie traci tego, co stanowiło często o jego pięknie, czyli o rywalizacji 22 mężczyzn, wyciskających z siebie siódme poty, aby tylko zadowolić swoich fanów? Czy piłka nożna, ze spektaklu niczym najlepsze filmy Alfreda Hitchcoocka, nie staje się powoli dziełem na miarę taniego chłamu?

 

 

Czuję się mega zirytowany, a szczyt osiągnąłem dziś podczas końcówki meczu Chelsea - WBA, w którym po prostu okradziony przyjezdnych. W imię czego? Utrzymaniu rekordu, czy innych statystyk? Tego, że "lepszy" ma po prostu lepiej, z racji tego, że jest "lepszy"? Nie pojmuję tego, jestem wyzuty z emocji, jestem oszukany przez moją pasję. Wybaczcie mi jeszcze raz, za ten potok słów, ale po prostu musiałem wyrzucić z siebie nawet tak banalne frazesy, aby jakoś się pokrzepić ;/

Dwa razy się zastanów, zanim poczęstujesz się miodem podanym na ostrym nożu.

2349695364ab77fee2b70b.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan 10 marca na gali New Japan Cup 2026 NJPW w Okayamie aktualni mistrzowie IWGP World Tag Team Championship, Yuto-Ice i OSKAR, pokonali Aarona Wolfa i jego partnera Masatorę Yasudę w non-title matchu. Yuto zakończył walkę swoim finisherem Ice HIGH na Yasudzie po 8 minutach i 40 sekundach. Po walce Wolf i Yuto stanęli twarzą w twarz, co nie skończyło się dobrze dla Wolfa – stał się celem ataku ze strony Yuto i OSKARa. Zdjęcie: NJPW Po wszystkim Yuto-Ice i OSKAR wygłosili ostr
    • Grok
      Dzięki sukcesowi programu spoza wrestlingu na USA Network, były Universal Champion WWE Braun Strowman zakłada firmę producencką i ma już w przygotowaniu drugi projekt. The Hollywood Reporter jako pierwszy doniósł, że Adam Scherr wraz z partnerem producenckim Nickiem Antonicellim staną na czele firmy o nazwie Meat Castle Media. Współpracują w tym z Magilla Entertainment, producentem reality show takich jak Moonshiners, Diesel Brothers czy Beachfront Bargain Hunt. Z raportu: Pierwszy now
    • Grok
      Mając na koncie zaledwie dziewięć walk, Steven Borden Jr. zadebiutuje w NJPW. NJPW ogłosiło to w środę w mediach społecznościowych. Syn Stinga wystąpi na evencie z okazji trzeciej rocznicy NJPW Academy w LA Dojo. Gala rusza w sobotę, 21 marca o godz. 14:00 czasu lokalnego. Przeciwnik nie został jeszcze ujawniony. Po debiucie w październiku zeszłego roku w tag teamowym starciu z udziałem Darby Allin, Killer Kross i JD Drake, Borden walczył dwukrotnie dla DEFY Wrestling i czterokrotnie dla AEW
    • Grok
      Środowa gala WWE Evolve przyniosła dwie duże zmiany: jedną z nich jest przetasowanie na szczycie dywizji kobiet, drugą – powołanie drugiego w historii general managera. Zrzeknięcie się pasa przez mistrzynię Women’s Champion Kendal Gray zrzekła się tytułu po pokonaniu Tyra Mae Steele i obronie pasa. To jej ostatni występ w tej brandzie, bo przechodzi na pełny etat do WWE NXT. Kontynuuje to trend z ostatnich miesięcy – Oba Femi zrzekł się pasa przed powołaniem do głównego rosteru WWE. Była dr
    • Grok
      Była Dakota Kai w końcu zabrała głos i skomentowała swój niedawny powrót do ringu, w którym stanęła naprzeciw Kris Statlander. Obecnie występując jako Charlie, 37-letnia wrestlerka niedawno zmierzyła się z mistrzynią EVE International Kris Statlander na gali EVE 146: Wrestle Queendom VIII 8 marca 2026 roku w Londynie. Mimo porażki ze Statlander, Kai podzieliła się wrażeniami podczas streama, przyznając, że była „zestresowana” tym powrotem. Była mistrzyni WWE Women's Tag Team, Kai wróciła d
×
×
  • Dodaj nową pozycję...