Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pilka nożna - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wspaniały mecz, o wiele większe emocje i ciekawiej niż na Santiago Bernabeu, także zgadzam się z tym, że Real grał na poziomie Barcy, ale jak to Barca, przeciwnik jest już wykończony, a oni zawszą znajdą siły :)

 

Brameczki także były dobre. Gdy Barca już strzeliła na 3:2, to czułem, że już nie ma szans, a wręcz bałem się, że dobiją Madryt 4:2, lecz na szczęście do tego nie doszło. RM pokazał się z bardzo dobrej strony, pokazują także, że nie można ich lekceważyć.

 

A końcówka, strasznie niepotrzebna, zwłaszcza Marcelo, Sergio. Jeszcze Ozila tam odciągali, bo się za mocno rzucał. Jakoś nie zdziwiło mnie zachowanie Jose, ba! Zdziwiłbym się, gdyby nie zainterweniował :)

18056192365019276624f15.jpg

  • Odpowiedzi 6,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • maly619

    648

  • Euz

    359

  • Bastian

    325

  • NalepRKO

    272

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Wybacz, mały619, ale pierdolisz okrutnie. ;)

Valencia, Atletico, Sevilla, Villareal, teraz zapewne Malaga - jest co i kogo oglądać.

 

Nie wiem, jak ciebie, ale mnie średnio emocjonuje walka o 3 miejsce w lidze. I oczywiście, ja bardzo chciałbym, żeby wymienione przez ciebie drużyny walczyły na równi z Barcą czy Realem, ale nawet system rozdziału pieniędzy w lidze za prawa telewizyjne faworyzuje Real i Barcę.

 

Ja oczekuję od ligi, że każdy mecz będzie dla mnie ciekawy, nigdy nie będę pewien zwycięstwa, a każde zaskoczenie przyjmuję z miłą chęcią (i np. uwielbiana przeze mnie Bundesliga daje mi to o czym piszę). A Premiera Division? Tam zaskoczeniem jest to, jak ktoś odbierze punkty Realowi lub Barcy, a mistrzostwo rozgrywa się właściwie w dwóch meczach Gran Derbi.


  • Posty:  267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

EDIT: A tak w ogóle, to jestem zdania, że gdyby tak zawiesić oba kluby na rok, albo zdegradować do drugiej ligi, to wyszłoby to na dobre piłce nożnej na świecie ;)

 

Mimo całej sympatii do CIebie - nawet wtedy Bayern nie wygra LM :P

 

A kogo obchodzi liga z dwoma meczami?

 

Oj obawiam się że te dwa kluby mają więcej kibiców w Polsce niż wszystkie 18 w Bundeslidze razem wzięte :) Aczkolwiek nie będę ukrywał że Bundesligę zawsze lubiłem :P

 

Co do samego superpucharu.

 

Dwumecz był bardzo zacięty. Oczywiście kibicowałem Barcelonie ale nawet jakby to Real wygrał nie przejąłbym się tym zbytnio. Tak naprawdę jest to dopiero start sezonu, trofeum też niezbyt zacne ale mimo wszystko miło je wygrać :)

Jedyne co mnie cieszy to to, że Barca potrafiła wygrać...wcale nie będąc zdecydowanie lepszą. Ba to nawet Real w sporych fragmentach meczu miał przewagę.

Dużo niedokładności, niecelne podania , błędy w obronie...to jeszcze nie to na co czekamy. Ale będzie dobrze, z każdym dniem Duma Katalonii będzie coraz mocniejsza,aż do najbliższego Gran Derbi Europa. Widać braki w przygotowaniach a mimo to udało się wygrać,brawo :) No ale Realowi też się należą brawa że podjęli walkę i zagrali ofensywnie w dwumeczu.

 

Co do Mourinho...tego pana nie trawię od bardzo bardzo dawna a dzisiejsze zachowanie tylko pogłębiło moją niechęć do niego. Przed jego przyjściem nie dochodziło w ostatnich latach do takich przepychanek, brudnej gry itp. Oba kluby miały do siebie szacunek(jako taki ale był). Mourinho przyszedł i to zniszczył, szkoda...

I hear voices in my head

They council me

They understand

They talk to me

291490854c7c1467c308c.gif


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

maly619 napisał/a:

EDIT: A tak w ogóle, to jestem zdania, że gdyby tak zawiesić oba kluby na rok, albo zdegradować do drugiej ligi, to wyszłoby to na dobre piłce nożnej na świecie ;)

 

 

Mimo całej sympatii do CIebie - nawet wtedy Bayern nie wygra LM :P

 

Akurat w najmniejszym stopniu chodzi mi o mój Bayern w tym zdaniu.

 

maly619 napisał/a:

A kogo obchodzi liga z dwoma meczami?

 

 

Oj obawiam się że te dwa kluby mają więcej kibiców w Polsce niż wszystkie 18 w Bundeslidze razem wzięte :) Aczkolwiek nie będę ukrywał że Bundesligę zawsze lubiłem :P

 

No i sam potwierdzasz moje zdanie. Dwa kluby, a nie liga ;)


  • Posty:  267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Akurat w najmniejszym stopniu chodzi mi o mój Bayern w tym zdaniu.

 

Taki mały żarcik :>

 

No i sam potwierdzasz moje zdanie. Dwa kluby, a nie liga ;)

 

Nie nie zaprzeczyłem,ani nie potwierdziłem. No cóż długi,długi i jeszcze raz długi. Kluby hiszpańskie nie mają pieniędzy więc sprzedają zawodników. Prawa telewizyjne...dziwisz się Barcelonie i Realowi że nie chcą oddać swoich zysków innym klubom? Bo ja nie. Taka prawda - to one przyciągają kibiców. Jedyny ratunek to...szejkowie :D Już jeden w Maladze jest i dobrze. Przydałby się jeszcze w Valencii bo ten utytułowany klub chyba nigdy nie wyjdzie z długów ;/

I hear voices in my head

They council me

They understand

They talk to me

291490854c7c1467c308c.gif


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Nic a nic nie dziwię się, bo dostawać taką kasę za prawa telewizyjne. Jednak to wszystko psuje ligę hiszpańską, która ma szczęście, że na świecie jest tak wielu fanów Realu i Barcy, bo tak właściwie tylko oni trzymają to jakoś przy życiu.

Co do Malagi, to jestem pod ogromnym wrażenie ich transferów, bo nie zrobili oni tak jak np. w City, gdzie wydali grube miliardy, a starali się mądrze inwestować, nie zawsze wydając kasę. Niewątpliwie będę im kibicować.


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wielu fanów Realu i Barcy, bo tak właściwie tylko oni trzymają to jakoś przy życiu.

A Sevilla vs Betis a Atletico Madryt vs Real a Espanyol vs FCB a Villareal vs Valencia a Athletico Bilbao vs Sociedad itd Proszę cię Maly619 opamiętaj się bo pierdolisz niemiłosiernie.Najpierw piszesz ze co to za liga gdzie wygrywają tylko Real i Barca!-A w Anglii to co może nie Manchaster i Chelsea na przestrzeni ostatnich lat wygrywają PL a We Włoszech to może nie ma hegemoni Milanu i Interu w ostatnich latach...tak jest w najsilniejszych ligach a skoro w niemieckiej co sezon mamy nowego mistrza i nowych uczestników ligi mistrzów to znaczy ze może z Bundesligą jest coś nie tak ze nie potrafi wykreować zespołów na stałym mistrzowskim poziomie.!Potem piszesz ze liga hiszpańska to tylko Real i Barca i że tylko oni trzymają tą ligę przy życiu-nie wierze... :shock: .Pragnę przypomnieć ze Barcelona dopiero od sezonu 04/05 stała się najlepszą drużyną globu a przed tym okresem ledwo co kwalifikowała się do Uefa! I co wtedy liga się ledwo trzymała? W każdy tydzień dostawaliśmy co najmniej 3 mega ciekawe mecze.Teraz za hegemoni Realu i Barcy również jest w multum ciekawych meczy i na prawdę nie rozumiem jak można myśleć ze tylko Barca i Real trzymają tą ligę.Nawet bez tych drużyn liga hiszpańska zmiotła by Bundesligę która nie ukrywajmy jest tak poważana i szanowana głównie z frekwencje na stadionach i organizację.Oczywiście można tłumaczyć się ze to wyrównana liga i dlatego Wolsfburg się ledwo uratował przed spadkiem Wolsfburg który był MISTRZEM! NIEMIEC 2 sezony temu :shock: .Taka sytuacja nie będzie miała i nie ma miejsca w Primera Divison.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A Sevilla vs Betis a Atletico Madryt vs Real a Espanyol vs FCB a Villareal vs Valencia a Athletico Bilbao vs Sociedad

Nie widzę w tych meczach nic nadzwyczajnego na tle ligi angielskiej, naprawdę.

Najpierw piszesz ze co to za liga gdzie wygrywają tylko Real i Barca!-A w Anglii to co może nie Manchaster i Chelsea na przestrzeni ostatnich lat wygrywają PL

Zgoda, ale w Anglii co roku do tytułu kandydują przynajmniej cztery drużyny. W tym może nawet 6 (doliczając Manchester City i Tottenham). Hiszpania? Tu występuje głównie hegemonia Realu i Barcy i nie chodzi mi tu już nawet o zdobyte trofea, ale po prostu o rywalizację w danej lidze. Bo jak nazwać to, że mistrz i wicemistrz mają odpowiednio 96 i 92 punkty, a trzecia Valencia to już 21 punktów mniej? Ta liga jest ligą dwóch potencjalnych mistrzów... i reszty. Co prawda w Premier League w ostatnich 6 latach tryumfowała Chelsea i Manchester United, ale różnice punktowe są o wiele mniejsze. Tutaj każdy może przegrać z każdym, a faworyci do mistrzostwa często ulegają beniaminkom. W sezonie 2010/11 United miało co prawda dość dużą przewagę (nazbierali 80 punktów), ale tak naprawdę wyklarowało się to też dopiero przed samym końcem sezonu. Drugie i trzecie miejsce to po 71 punktów dla Chelsea i Man City, czwarty Arsenal miał 68.

 

A może sezon 2009/2010? W Hiszpanii sytuacja niemalże identyczna w porównaniu do tej z następnego roku. Barca ma 99 punktów, Real 96, a trzecia Valencia to już tylko 71. Czwarta Sevilla 63. Anglia? Chelsea nazbierała punktów 86, United 85, Arsenal 75, Tottenham 70. Różnice są, ale na Boga, nie aż takie.

2008/2009? Ekipa Fergusona miała punktów 90, drugi Liverpool(który niemal do ostatniej kolejki szedł łeb w łeb z United) 86, trzecia Chelsea 83, Arsenal zamykał "wielką czwórkę" mając na koncie 72 punkty. Za to w Primera Division rządziła i dzieliła znowu Barcelona mając punktów 86, Real daleko za nią - 78. Trzecia Sevilla 70.

 

Nie wiem jak jest dokładnie w Bundeslidze, ale założę się, że podobnie jak w Anglii (z tym, że poziom samych zespołów na tle europejskim/światowym jest mniejszy co nie znaczy oczywiście, że emocje również) czyli istnieje tam RYWALIZACJA, w której bierze udział więcej niż jeden/dwa zespoły. Tyle na ten temat.

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do Bundesligi tam jest podobnie jak w Anglii-jest tylko jedna mała różnica tam drużyna się raz broni przed spadkiem by sezon kolejny był walką o puchary ewentualnie mistrza.

 

 

Nie widzę w tych meczach nic nadzwyczajnego na tle ligi angielskiej, naprawdę.

No to tu już żadnymi argumentami nie zaradzę.Jedynie mogę powiedzieć ze nie widzę nic nadzwyczajnego w meczu Tottenham vs Manu na tle Villareal vs Valencia-tak nie jest(oba meczę są wspaniałe) ale to ten sam argument.

 

Zgoda, ale w Anglii co roku do tytułu kandydują przynajmniej cztery drużyny. W tym może nawet 6 (doliczając Manchester City i Tottenham). Hiszpania? Tu występuje głównie hegemonia Realu i Barcy i nie chodzi mi tu już nawet o zdobyte trofea, ale po prostu o rywalizację w danej lidze. Bo jak nazwać to, że mistrz i wicemistrz mają odpowiednio 96 i 92 punkty, a trzecia Valencia to już 21 punktów mniej? Ta liga jest ligą dwóch potencjalnych mistrzów... i reszty. Co prawda w Premier League w ostatnich 6 latach tryumfowała Chelsea i Manchester United, ale różnice punktowe są o wiele mniejsze. Tutaj każdy może przegrać z każdym, a faworyci do mistrzostwa często ulegają beniaminkom. W sezonie 2010/11 United miało co prawda dość dużą przewagę (nazbierali 80 punktów), ale tak naprawdę wyklarowało się to też dopiero przed samym końcem sezonu. Drugie i trzecie miejsce to po 71 punktów dla Chelsea i Man City, czwarty Arsenal miał 68.

Moim zdaniem jest to na siłę szukanie dziury w całym.Równie dobrze można to obrócić ze liga ma tak wspaniałe dwa zespoły które dominują nad resztą a liga angielska takich nie ma dlatego tam 4-5 zespołów walczy.Potwierdzeniem tego argumentu może być choćby ostatnie trimufmy Barcy w LM.Z resztą takim systemem oceny można powiedzieć ze Liga Polska to jedna z najlepszych liga świata.Tam po 20 spotkaniach w sezonie 2010/2011 drużyna równie dobrze mogła grać w LE jak i spaść z ligi ale czy warto takie głupoty pisać?

Oczywiście Bundesliga to galaktyka wyżej niż polska ekstraklasa ale działa to na tym samym schemacie.

 

Ogólnie prosiłbym (sam siebie też :D ) żeby w takich dyskusjach ligi angielskiej jako argumentów nie używać bo to rzeczywiście jest najlepsza liga na świecie pod każdym względem i nie ma co porównywać jej do dwóch kolejnych lig w hierarchij patrz Włoska,Hiszpańska.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wisła wygrała wczoraj z Apoelem Nikozja 1:0 (piękna bramka Małeckiego) i teraz czeka ją rewanż na Cyprze. Patrząc na to jak grał Apoel wieszczę, że na wyjeździe będzie bardzo trudno i nie zdziwiłbym się gdyby Wisła nie awansowała. Pewnie naszym trudno będzie zdzierżyć wysoką temperaturę, a cypryjski team na pewno nie jest gorszy od polskiego. No i będzie miał wsparcie kibiców. Gorąco będzie dosłownie i w przenośni. Szansę oceniam pół na pół.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  3 558
  • Reputacja:   431
  • Dołączył:  21.03.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Można powiedzieć, że mała powtórka z historii kiedy Wisła w decydującym meczu grała na wyjeździe z greckim Panathinaikosem Ateny było blisko, ale wtedy ulegli oby teraz było inaczej. 15 lat czekania na Ligę Mistrzów w Polsce. Teraz dla Wisły albo nigdy. Musimy wierzyć w Białą Gwiazdę.

Najdłużej panujący w historii Attitude Mówi Typer Champion of the world!!!

1. Miejsce - Typer AEW 2020

1. Miejsce - Typer AEW 2021

2. Miejsce - Typer WWE 2020

3. Miejsce - Typer Mistrzostw Świata 2014

3. Miejsce - Typer Ligii Europy 2014/2015

156429637657b4c00661021.jpg


  • Posty:  1 955
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Wisła zwyciężyła w pierwszym meczu decydującej fazy eliminacji Ligi Mistrzów, ale jej szanse na awans wcale nie wzrosły. Wciąż trzeba je oceniać 50-50, bo Apoel pokazał, że jest drużyną na poziomie mistrza Polski. Ich ataki były groźne, a w przetrzymywaniu piłki i konstruowaniu akcji radzą sobie lepiej od Wiślaków. Taka gra ich czeka na Cyprze. Ostatnią akcję oglądałem na stojąco, bo polskie drużyny mają w zwyczaju tracić gole do szatni. Najważniejsze, że Apoel nie strzelił nam bramki, bo szanse na awans byłyby wtedy iluzjonistyczne. Małecki nie grał jakiegoś wielkiego meczu, ale wystarczyła jedna świetna akcja z Nunezem by zostać bohaterem. Publiczność pokazała dobitnie Smudzie, gdzie jest miejsce "Małego".
"Even the man with three H's would be proud of the way we buried this young, promising talent." - Broken Matt Hardy (Total Nonstop Deletion 15.12.2016)

  • Posty:  3 558
  • Reputacja:   431
  • Dołączył:  21.03.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Publiczność pokazała dobitnie Smudzie, gdzie jest miejsce "Małego".

 

Ten motyw bardzo mi się spodobał. Szkoda, że nie zrobili wywiadu ze Smudą. Mogliby go wtedy zapytać czy słyszał fanów Wisły :D

Najdłużej panujący w historii Attitude Mówi Typer Champion of the world!!!

1. Miejsce - Typer AEW 2020

1. Miejsce - Typer AEW 2021

2. Miejsce - Typer WWE 2020

3. Miejsce - Typer Mistrzostw Świata 2014

3. Miejsce - Typer Ligii Europy 2014/2015

156429637657b4c00661021.jpg


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W ofensywie Apoel o klasę lepszy. Tylko co to dało, skoro przez 90 minut nie stworzyli sobie ani jednej stuprocentowej sytuacji, dzięki świetnie poukładanej obronie. Naprawdę Maaskant wykonał kawał dobrej roboty w defensywie (o którą najbardziej się bałem), zawodnicy świetnie czytali grę i nie dawali przedostać się "Cypryjczykom" w obręb naszej 16-tki.

 

A ofensywa.. cóż, widać, że Apoel to zgrana drużyna, nie mieszają składem, od 3 sezonów grają praktycznie tymi samymi zawodnikami i było widać świetne zrozumienie. W Wiśle brak wypracowanych schematów w ataku, wszystko bazuje na indywidualnościach, które wcale nie przewyższają umiejętnościami tych z Cypru. Dlatego jeszcze raz brawa dla trenera i zawodników, że potrafili uzyskać korzystny rezultat. Świetna gra w obronie była kluczem do sukcesu.

 

Na plus do tego debiut od pierwszych minut Jovanovicia. Widać, że nie boi się wychodzić do akcji ofensywnych, do tego pewne interwencje w obronie. Twardy, nieustępliwy, typowy serbski charakter.


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jedynie mogę powiedzieć ze nie widzę nic nadzwyczajnego w meczu Tottenham vs Manu na tle Villareal vs Valencia-tak nie jest(oba meczę są wspaniałe)

Zgoda, ale już Villareal vs Valencia na tle Manchesteru United/Chelsea/Arsenalu/Liverpoolu/Manchesteru City w dowolnej kombinacji wypada, dość powiedzieć, bardzo blado.

Moim zdaniem jest to na siłę szukanie dziury w całym.Równie dobrze można to obrócić ze liga ma tak wspaniałe dwa zespoły które dominują nad resztą a liga angielska takich nie ma dlatego tam 4-5 zespołów walczy.Potwierdzeniem tego argumentu może być choćby ostatnie trimufmy Barcy w LM.

Barca jest drużyną fenomenalną, drużyną poprzedniej dekady i kto wie czy nawet nie tej, która się teraz zaczyna (z taką formą jeszcze przez następne parę sezonów pewnie nie będzie miała problemów, by nią zostać). Barcelona bardzo odjechała CAŁEMU piłkarskiemu światku, nawet Realowi (ostatni mecz co prawda tego nie potwierdza, ale to dopiero przygotowania do sezonu i o pełnym "rozegraniu się" obu drużyn można będzie mówić już przy pierwszym/drugim Gran Derbi). A właśnie Real to już jest drużyna w zasięgu i Arsenalu, i Chelsea, i Manchesteru United. I wydaje mi się osobiście, że nawet nie tylko w zasięgu...

 

Z resztą takim systemem oceny można powiedzieć ze Liga Polska to jedna z najlepszych liga świata.Tam po 20 spotkaniach w sezonie 2010/2011 drużyna równie dobrze mogła grać w LE jak i spaść z ligi ale czy warto takie głupoty pisać?

Zresztą (gdzieś to już chyba pisałem). Ale ty nie łapiesz mojego systemu oceny. Siłę danej ligi oceniają RÓWNIEŻ takie rozgrywki, które się Champions League nazywają, a teamy angielskie co roku daleko w nich przecież zachodzą. Myślałem, że to mamy wyjaśnione. A skoro teraz już nie ma wątpliwości to możemy oceniać rywalizację w danej lidze. Co jest w takim razie lepsze? Tylko i wyłącznie bijące się Real (o poziomie Arsenalu/Chelsea/Manchesteru) i Barcelona (która odjechała wszystkim), czy może właśnie takie trzy/cztery/pięć/sześć Reali w lidze angielskiej, walczących jednak zacięcie i równo o tego majstra?

 

Ogólnie prosiłbym (sam siebie też ) żeby w takich dyskusjach ligi angielskiej jako argumentów nie używać bo to rzeczywiście jest najlepsza liga na świecie pod każdym względem i nie ma co porównywać jej do dwóch kolejnych lig w hierarchij patrz Włoska,Hiszpańska.

Ale ja nie chcę nikogo przekonywać, że liga angielska jest najlepsza na świecie (bo jeżeli ktoś uważa inaczej to jest już w moich oczach niestety tylko marnym fanboyem jakiegoś klubu z np. właśnie takiej Hiszpanii). I cieszę się, że w tym się zgadzamy. Ja chcę tylko na jej podstawie pokazać jak bardzo liga hiszpańska jest opanowana przez Real i Barcę, które walczą o majstra co roku oraz przez resztę "średnich" zespołów (na tle Champions League oczywiście, bo doceniam Atletico Madryt, ale to też jednak - jakby nie patrzeć - jeno Liga Europejska, którą zdobyli i tak notabene dwa sezony temu) bijących się o trzecie miejsce. I tutaj zgadzam się z malym, bo tak to prawdę powiedziawszy po prostu wygląda (i tu już naprawdę nie chodzi o to komu maly kibicuje i czy jest to zespół z "jakiejś słabej" Bundesligi, bo na podstawie ligi angielskiej już nie masz tego argumentu). A zatem "pierdolącymi okrutnie i niemiłosiernie"(takie combo) wydają mi się w tej dyskusji jednak inni... :roll:

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Ian McCord 8 marca Pro Wrestling NOAH powróciło do Yokohama Budokan na galę APEX CONQUEST 2026 in YOKOHAMA, przyciągając 1904 widzów. W programie znalazły się trzy mecze o pasy, a walką wieczoru było starcie Yoshiki Inamura broniącego GHC Heavyweight Championship z czterokrotnym byłym mistrzem KENOH. W brutalnie zaciętym boju Yoshiki Inamura pokonał KENOH po raz pierwszy w karierze w czystym one-on-one, broniąc GHC Heavyweight Championship. Po gongu Inamura oznajmił, że chce bronić pas
    • Grok
      Z NXT Vengeance Day za nami, WWE ma zaledwie cztery tygodnie na zbudowanie i promocję karty Stand & Deliver. Oto nasze spojrzenie na to, jak może wyglądać karta tego wydarzenia po wynikach z tego weekendu. To czysta spekulacja, bez oparcia w żadnych doniesieniach ze kulis. NXT Championship Joe Hendry pokonał Ricky’ego Saintsa na Vengeance Day przy minimalnych sztuczkach. Ethan Page wrzucił pas mistrzowski do ringu, choć nie było jasne, do którego z nich celował. Obaj, Saints i Hendry, wy
    • Grok
      Teraźniejszość zmierzy się z przeszłością na WrestleCon SuperShow. Ogłoszono dziś, że Mark Davis, aktualnie jeden z AEW World Trios Champions, zmierzy się z legendarnym, byłym mistrzem świata ECW Masato Tanaka w Las Vegas. Tanaka, lat 53, zadebiutował w wrestlingu w 1993 roku. Dla amerykańskich fanów jest pewnie najlepiej znany z rywalizacji z Mike Awesome w oryginalnym ECW, gdzie przekazywali sobie ECW Championship w 1999 roku, a potem skradli show w rewanżu na WWE’s ECW One Night Stand w 200
    • Grok
      Do wtorkowej karty dodano nowy tag team match. Na mediach społecznościowych ogłoszono, że Ethan Page i Ricky Saints połączą siły, by zmierzyć się z Joe Hendrym i Mylesem Borne'em. Ten tag team match wynika z wydarzeń z NXT Vengeance Day w minioną sobotę, kiedy Joe Hendry obronił NXT Championship przeciwko Ricky'emu Saintsowi. Wcześniej na tej gali przygnębiony Page niechętnie zgodził się pomóc Saintsowi w main evencie, podając mu pas NXT. Jednak rzucił nim za mocno i tytuł wylądował blisko H
    • Grok
      House of Glory (X) ogłosiło obecność niektórych z najbardziej utytułowanych mistrzów AEW na swojej nadchodzącej gali. Sammy Guevara i Acclaimed wystąpią na gali HOG Superclash na Long Island 21 marca. Nie wiadomo, czy Anthony Bowens i Max Caster nadal działają jako zespół w AEW, ale HOG zakontraktowało Acclaimed w tag teamowym starciu przeciwko Mane Event – duetowi Jay Lyon i Midas Black. Pierwotnie wyszkoleni przez założyciela HOG, Amazing Red, Lyon i Black to trzykrotni byli mistrzowie tag t
×
×
  • Dodaj nową pozycję...