Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pilka nożna - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Zero obiektywizmu LK. Jak zawsze. :)

15974308365193fac7b7921.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

No tak. Po takim meczu zwalać winę na sędziego to jest sztuka. Chodzą słuchy, że Arsenal dotknął piłkę dopiero w szatni. :twisted:

 

Tym bardziej dziwne, że dopiero po wyrzuceniu van Persiego udało się Barcelonie rozstrzygnąć mecz. Arsenal nie murował przecież bramki, jak Inter w pamiętnym meczu.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Arsenal nie murował przecież bramki, jak Inter w pamiętnym meczu.

 

To ciekawe. Zależy jak rozumiesz murowanie, bo skoro drużyna potrafi się głęboko cofnąć i wyprowadzać kontrataki to jest to dla mnie umiejętnie dobrana taktyka do przeciwnika. Arsenal tak grać nie potrafi co zresztą pokazał nie oddając ani jednego strzału na bramkę.

15974308365193fac7b7921.jpg


  • Posty:  3 551
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.12.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sędzia wypaczył wynik meczu. A Arsenal wymienił 98 podać i oddał 0 strzałów. :D

Tak czy owak, szkoda Arsenalu bo mogli trafić na jakiś Inter czy Rome i skopać im dupy.

14078636424fdfa1a4c8062.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Bonkol, cóż, piłka polega na strzelaniu bramek. Jeżeli więc Arsenal nie oddaje strzałów, a Barcelona, owszem - oddaje, ale przede wszystkim skupia się na wymianie dziesiątek podań, to w świetle wyniku i okoliczności, nie ma szczególnych powodów do zachwytu nad grą Blaugrany.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  119
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Problem tkwi w tym że to że Arsenal w jakikolwiek sposób miał szanse na awans to jest jeden wielki fart w dwumeczu nie istnieli... Pierwszy mecz nie uznana bramka dla Barcelony, nie odgwizdany karny za rękę Arszawina w jednej z ostatniej akcji w rewanżu też jeden karny nie podyktowany za faul na Messim po pierwszej połowię Barcelona powinna grać w 10 (kartka dla Abidala) a Arsenal w 8 (Van Persi, Koscielny i Rosicky/Wilshere) i kartka czerwona kartka dla Van Persiego jak najbardziej zasłużona chociaż powinna być już w pierwszej połowie.

Nie wiem jakim cudem Arsenal jest vice liderem Premier League bo w meczu bądź co bądź z słabo grającą Barceloną zaprezentował się żenująco ale po co się przyznać do tego że zagrali słabo i od początku meczu grali na czas. Według mnie Szczęsny mógł grać ale po strzale Alvesa narobił w gacie i powiedział nie dam rady schodzę... Podobnie było z Chelsea mieli dobry wynik grali w przewadze i zamiast atakować to się bronili i grali na czas i to się na nich zemściło ale wytłumaczenie było Overbo szkoda że kibice Chelsea nie pamiętają pierwszego meczu i Stark Show który oszczędzał przede wszystkim swojego rodaka Balacka bo przez cały mecz na Camp Nou drukował na rzecz Chelsea ale sprawiedliwości stało się za dość w rewanżu. Dla przypomnienia pseudokibicom Chelsea mecz na Camp Nou (Barcelona strzelała na bramkę Chelsea zaledwie 20 razy kiedy Chelsea strzelała zaledwie 3 razy, do tego 10 rożnych dla Barcy i aż 2 dla Chelsea)

 

i tak na koniec dla przypomnienia - KARNY TO NIE BRAMKA! a najlepszy przykład to ostatni mecz Real - Racing Santander


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Według mnie Szczęsny mógł grać ale po strzale Alvesa narobił w gacie i powiedział nie dam rady schodzę

 

:lol:

 

Pewnie wszyscy już wiedzą, że Szczęsny zerwał ścięgno w palcu. Ale to nudna wersja, więc zdecydowanie bardziej wolę tę powyższą.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  119
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z tego co mówił Wenger to lekarze stwierdzili że to nie zbyt poważne wybicie palca i Szczęsny powinien być gotowy na mecz z West Bromwich Albion.

Mam nadzieję że Wenger sobie przez całą noc będzie pluć w brodę że chciał Barcelonę postraszyć Van Persim bo gdyby nie bramka w pierwszym meczu to Van Persi miałby niższą ocenę w dwumeczu od Bojana.


  • Posty:  1 858
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak czy owak, szkoda Arsenalu bo mogli trafić na jakiś Inter czy Rome i skopać im dupy.

Euz dupę to Arsenal mógł spokojnie skopać Barcelonie, która jest w kryzysie ( ostatnie zwycięstwa w lidze ledwo wymęczyła). Niestety Wenger nie umiejętnie dobra taktykę. Jeśli Arsenal grałby otwartą piłkę to pewnie by awansował ;)

 

Bonkol, cóż, piłka polega na strzelaniu bramek. Jeżeli więc Arsenal nie oddaje strzałów, a Barcelona, owszem

Otóż cała istota porażki Arsenalu :)

 

Sędzia wypaczył wynik meczu.

Nie wiem jak Wy, ale ja od jakiegoś czasu zauważam "promowanie" Barcy przez UEFA. Od dobrych 2-3 lat drużyna Guardioli może liczyć na szczególne traktowanie przez sędziów w LM (1. Oprócz dwu meczu z Interem 2. Nie mówię o lidze hiszpańskiej). Platini zachowuje się jak by Barca była jego pupilkiem .

1480916194a0b1a85edad5.jpg


  • Posty:  2 817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bez przesady, Rocket - jakie "promowanie" przez UEFA? Pamiętasz Starka? Dwukrotnie nie pokazał czerwa dla Chelsea, nie podyktował karnego. Zresztą Ovrebo też zaczął od wielbłąda na niekorzyść Barcy - pewnie wiesz, o czym mówię. Późniejsze, umówmy się, wcale nie tak liczne błędy - tak naprawdę to jeden CZYSTY karny po ręce Pique (plus kilka domniemanych sytuacji na styk) po części "zadośćuczyniony" dyskusyjną czerwoną kartką - były częściową konsekwencją tego z 5.minuty meczu rewanżowego.

Ale dość gdybania i historycznych dywagacji - wczorajszy mecz nie podobał mi się. Jedyny jasny punkt to akcja Andres->Leo->goool. Poza tym, Barcelona zagrała przeciętnie (tak grający Arsenal powinni roznieść podwójną manitą), a Arsenal tragicznie. Nie chodzi już o statystyki (19-0 w strzałach, 76-24% w posiadaniu piłki, itd.). Niech się zastanowią ci, którzy znowu próbują wciskać na siłę spiskowe teorie (w sumie, jak obejrzeć powtórkę z akcji RvP, po której dostał czerwo, to w 0:34 słychać strzały... hmmm, może to one zagłuszyły gwizdek??). Kiedy jeszcze Arsenal grał w 11, a więc w całej 1.połowie, w ataku zobaczyłem ich może ze 2 razy... Raz Nasri dobiegł jakieś 10-15m od narożnika pola karnego i stracił piłkę, raz, jak Alves od tyłu czysto wybił piłkę Nasriemu (chyba) w okolicach linii środkowej (ale już na połowie Barcy!). I tyle, więcej jasnych punktów w ofensywie Arsenalu nie widziałem... Jedyne emocje i nadzieje kibice Arsenalu zawdzięczają graczom Barcelony bo Busi musiał wyręczyć ich piłkarzy w strzeleniu chociażby honorowej bramki...

Jeszcze kwestia kibicowania - tutaj niestety nie do końca rozumiem Cules. Pewnie to śródziemnomorski temperament, inna kultura, itp. Ale te gwizdy były nieco nie na miejscu. Bramkarz rywali, młody chłopak, łapie kontuzję i musi zejść - gwizdy. Cesc Fabregas, ich wychowanek, który zawsze ciepło wypowiada się o Barcelonie, kumpluje z "ich" piłkarzami (może ostatnio kontakty się rozluźniły, odkąd Pique zostawił siostrę Cesca dla Shakiry :P) schodzi z boiska - gwizdy. Widać taka jest tam mentalność. Z drugiej strony, co się dziwić gwizdom na Szczęsnego i Fabregasa. Po MŚ cała kibicowska Hiszpania zgodnie grzmiała, że za bramkę w finale MŚ Iniesta będzie witany przez cały sezon z kulturą na stadionach rywali. W Espanyolu, za pamiętną koszulkę z Jarque, również miał otrzymać brawa. I co? Na przykład w Bilbao było jedno wielkie wycie, na El Prat też nie słyszałem oklasków dla Iniesty. To po prostu takie kibicowsko-hiszpańskie.


  • Posty:  3 551
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.12.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja zauważam, że tak od 2 lat jest moda na jechanie z Barcą, jej kibicami i Messim. Klub grający najlepszą dla oka piłkę jest wyśmiewany wszędzie gdzie się da, a kibice bezwzględu na to czy kibicują 2,5,10 czy 15 lat są nazywani sezonowcami. Pojawiają się też tacy jak Rocket. którzy układają nawet teorie konspiracyjne, co już w ogóle jest śmieszne. Nie wiem czy was boli to, że klub z Barcelony jest lepszą drużyną od Realu, czy to, że jedzie wasze ulubione kluby czy może to, że w piaskownicach widzicie małolatów w koszulkach Messiego.

14078636424fdfa1a4c8062.jpg


  • Posty:  2 817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Euz - pewnie wszystkiego po trochu. Im wyższy piedestał, tym większa nienawiść i zazdrość :)

To widać chocby w necie - napisz coś pozytywnego o grze Barcy na onet.pl - juz słyszysz, że jesteś 'sezonowiec', 'kibic sukcesu', itp. Kij z tym, że kibicuję Barcelonie dłużej, niż mój adwersarz (lub nazwijmy rzecz po imieniu - pryszczaty małolat) żyje na tym świecie - ja, jako fan Barcy jestem zaszufladkowany. Tacy netowi 'antyBarceloniści' nie mają zbyt wiele argumentów, aby pisać o słabej grze Barcelony, to wymyślają pomoc sędziego. Nie potrafią argumentować rzekomej wyższości CR7 and Leo, to napiszą, że Messi jest brzydki i 'hormonalny'. Oczywiście nie mówię, że każdy kibic innej drużyny niz Barca jest taki. Choćby tu na forum mamy Sixa, który jest wyważony w tym co mówi i pisze (choć czasem zbyt mocno się podpala). Nie mówię, że 'be' są tylko fani Realu, Chelsea, Arsenalu, itp. Jednak odsetek takich lemmingów, którzy podążając za modą pisza kolejny pusty post na temat "złej, śmiesznej, żenującej, hołubionej przez sędziów, symulującej Barcelony" jest zatrważający :/


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Euz dupę to Arsenal mógł spokojnie skopać Barcelonie, która jest w kryzysie ( ostatnie zwycięstwa w lidze ledwo wymęczyła). Niestety Wenger nie umiejętnie dobra taktykę. Jeśli Arsenal grałby otwartą piłkę to pewnie by awansował ;)

 

Już Real zagrał z Barceloną otwartą piłkę i dostał piąteczkę. Z teraźniejszą Barceloną, na Camp Nou, trzeba umiejętnie się bronić i wyprowadzać skuteczne kontry, a nie grać otwartą piłkę. Zabrakło taktyki i odpowiednich wykonawców (raził chociażby brak Walcotta).

 

Nie wiem czy was boli to, że klub z Barcelony jest lepszą drużyną od Realu

 

Z takimi osądami wstrzymałbym się do końca kwietnia. Ha :twisted:

 

To widać chocby w necie - napisz coś pozytywnego o grze Barcy na onet.pl - juz słyszysz, że jesteś 'sezonowiec', 'kibic sukcesu', itp.

 

Grim, prosze, powiedz, że nie piszesz i nie czytasz komentarzy na onecie! Podawanie forum onetu, jako przykładu dyskusji o czymkolwiek to nieporozumienie. :)


  • Posty:  867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak jest, zasłużony awans Barcelony! Karny jak najbardziej zasłużony, ale wywalenie Van Persiego bardzo kontrowersyjne. Według mnie, sędzie nie powinien karać zawodnika żółtą kartką. Arsenal bardzo słabo grał od początku, tym razem wykopywanie piłek prawidłowo zemściło się na drużynie z Londynu. Nie oddać strzału przez całą pierwszą połowę. -.- Bardzo ładny pierwszy gol Messiego, dziwny samobój Busquetsa. W obu bramkach asystował Iniesta, który może nie za wiele pokazał, ale dwie asysty to już coś. Ogromna praca Alvesa, który biegał i sporo na przeszkadzał obrońcom Arsenalu. Szkoda Wojtka, ale Almunia naprawdę uratował Arsenal przed druzgocącą klęską.

Co do płaczków: jakoś nikt nie płakał, że sędziowie nie zauważyli dwóch rąk w polu karnym Arsenalu w Londynie, nikt nie sprzeczał się o "prawidłowość" drugiej bramki Leo.

Przez 45 minut nie oddać strzału na bramkę w LM? Chyba nie tak wygrywa się mecze, tym bardziej z Barceloną na Camp Nou, gdzie gospodarzą brakuje tylko jednej bramki.


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

theGrimRipper, to nie tylko kwestia sukcesów, ale też... pieniędzy. Panuje moda na udowadnianie czegoś bogatym klubom - tak było kiedyś z Chelsea, tak jest dzisiaj z Realem. Nie wiem, skąd się taka slumsowa mentalność bierze, bo przecież o tym, że pieniądze to nie wszystko, wiemy wszyscy - a kibice Realu w szczególności. Nie zmienia to jednak faktu, że skoro mamy pieniądze, to możemy je wydawać, a to, paradoksalnie, niektórych denerwuje najbardziej. Jest to tym tym dziwniejsze, że nie prowadzimy agresywnej polityki transferowej. Perez przyjął dość naiwną zasadę, że jeżeli klub nie chce sprzedać zawodnika, to nie będzie go ściągał za wszelką cenę, np. wpłacając kwotę odstępnego, żeby nie psuć dobrych stosunków z tym klubem. Nie było też buńczucznych wypowiedzi z naszej strony, że czego to my nie zrobimy...

 

Pomijam już to, że pojawiają się absurdalne zarzuty, np. takie, że zmarnowaliśmy Kakę :D. Bo wszyscy pamiętają Kakę - zdobywcę Złotej Piłki, ale nikt nie przypomina sobie, w jakiej był dyspozycji, gdy podpisywał kontrakt z Realem. Zresztą nic dziwnego, bo była to dyspozycja słaba. Lepszym przykładem jest Benzema, po którym można się było spodziewać dużo więcej. No, ale nie idzie mu. I jakie są reakcje? Oczywiście - że zmarnowaliśmy Benzemę. A z ciekawości zapytam: czy ktoś jeszcze pamięta takiego zawodnika jak Diego? Kiedyś biło się o niego pół Europy, w tym również Real, aż w końcu przeszedł do Juventusu. Co się stało, że nagle zrobiło się o nim cicho, że wrócił do Bundesligi, i dlaczego nikt nie mówi, że Juve zmarnowało Diego?

 

O tym, czy lepszy jest Messi czy Cristiano, niech każdy rozstrzygnie sam, bo żadną obiektywną miarą się tego nie zmierzy. Musisz jednak pamiętać, Grim, że inwektywy padają nie tylko pod adresem Leo. On jest "brzydki i hormonalny", a Ronaldo to "wyżelowany pedał". Wydaje mi się zresztą, że Ronaldo jest obiektem częstszych ataków, bo jako osoba jest dużo bardziej wyrazisty i emocjonalny niż Messi. Łatwiej więc uderzać w kogoś, kto się wyraźnie denerwuje niż w taką oazę spokoju, jak Leo.

1005187806541accfacb3d6.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      To lecimy z ostatnim SD przed Backlash, czy będzie dobrze? No pewnie, że będzie, w końcu dostaniemy pogrzeb piernikowego ludzika prawda? Ja bym to dał na zakończenie show.   Na początek dostajemy wideo promo z feudu Romana i Jacoba, a samą galę rozpoczyna Jacob Fatu! Zobaczmy co Samoańczyk ma nam do powiedzenia! Mówi, że jutro na Backlash nie będzie walczył z Romanem o tytuł tylko zabierze mu ten tytuł! Mówi, że od dziecka mówione było, że Reigns jest przyszłością, mówi, że Reigns urod
    • Grok
      Notatki z piątkowego SmackDown Po tygodniu przerwy Tama Tonga wrócił na piątkowym SmackDown i wtrącił się do walki Talla Tonga z Damianem Priestem, co dało Solo Sikoa swobodę do ingerencji po stronie Talla. R-Truth wyszedł wyrównać rachunki, ale to nie pomogło – Talla załatwił Priesta przy ringu, a potem skończył pojedynek chokeslamem. Po walce członkowie MFT otoczyli Priesta, ale wtedy wkroczył Royce Keys z odsieczą. Później za kulisami Tonga wkurzył się na próby Sikoa, by zwerbować Keysa, i
    • Grok
      Gingerbread Man powstał z martwych. W trakcie piątkowego SmackDown w Jacksonville różni wrestlerzy składali hołd Gingerbread Manowi, co przez cały wieczór wkurzało Sami Zayna. W finałowym segmencie Trick Williams uczcił poległe ciasteczko chwilą ciszy, ale przerwał mu Zayn. Zaczął narzekać na koszty pogrzebu i zganił występ chóru, który śpiewał kilka minut wcześniej. Zayn obiecał, że odbierze United States title od Williamsa na Backlash w sobotę, po czym zaczął się wycofywać – ale znienacka za
    • Grok
      Gunther poluje na Cody'ego Rhodesa. W piątkowym SmackDown Gunther miał omówić swoje działania po uduszeniu Rhodesa w zeszłym tygodniu. Zamiast tego wyszedł Rhodes i oświadczył, że chce zmierzyć się z Guntherem już wtedy i tam. Pojawił się Paul Heyman i oznajmił, że walka nie odbędzie się w Jacksonville ani nawet w Stanach Zjednoczonych. Zamiast tego starcie dojdzie do skutku w Turynie we Włoszech 31 maja – powiedział, wręczając Rhodesowi kontrakt. Po wymianie zdań Heyman ostatecznie odszedł,
    • Grok
      W zeszłym tygodniu na WWE SmackDown Jacob Fatu i jego kuzyni Usos opisali Tongan death grip jako chwyt „święty”. Teraz wiemy, że to nie była tylko gadka na promo – Fatu naprawdę tak to czuje. Fatu opowiedział o historii tego chwytu w rozmowie z Peterem Rosenbergiem. Kiedy po raz pierwszy przeprowadził się na Florydę – jak wyjaśnił – nie miał pieniędzy, a to Tonga Loa zapłacił za jego łóżko. „Tonga Loa się mną zaopiekował, człowieku”, powiedział. „Dlatego jestem z nimi tak blisko. Nie dlatego
×
×
  • Dodaj nową pozycję...