Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pilka nożna - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

No i wygraliśmy z Norwegią 1-0 po bramce Roberta Lewandowskiego (do tego ładnej, w BVB takich nie strzela :P).

Ogólnie pierwszą połowę graliśmy bardzo fajnie, kontrolowaliśmy grę i nie dawaliśmy wyjść rywalom z groźnym atakiem. W drugiej było niestety gorzej, bo Norwegia zaczęła śmielej atakować, a my zaczęliśmy cierpieć na dużą niedokładność. Na szczęście obrona, a przede wszystkim Glik, którego się obawiałem nie popełniała żadnych strasznych błędów.

 

Patrząc na statystyki moglibyśmy powiedzieć, że oddaliśmy tylko jeden strzał, ale trzeba zaznaczyć, że też na tyle pozwalali nam rywale, którzy mocno się cofali i nie dawali nam szans na rozegranie fajnych akcji, a w drugiej połowie przez właśnie wspomnianą niedokładność nie umieliśmy rozegrać też żadnej fajnej kontry.

 

Ze spraw, które nie odpowiadają mi, to brak, bądź tak późne zmiany Smudy. Ja rozumiem, że jakakolwiek zmiana, to będzie osłabienie składu, ale chyba po coś są ci zawodnicy na ławce i warto ich przetestować na trochę dłużej niż 10 minut.

 

Druga taka sprawa, to niezrozumiała dla mnie taktyka, by przesuwać Błaszczykowskiego na środek pola. Wyraźnie nie radził sobie w tej części boiska, a myślę, że gra z BVB, czyli trzymanie się przy linii i gra kombinacyjna z Piszczkiem przyniosłaby o wiele lepsze efekty.

 

-----------------------------

 

Oprócz tego ciekawił mnie mecz Niemcy-Włochy. Zakończył się on wynikiem 1-1. Nie mogę jednak powiedzieć, czy wynik ten był sprawiedliwy, czy nie, bo bardziej oglądałem naszych chłopaków, ale z tego co przełączałem w czasie przerwy i po meczu, to widziałem, że przeważała drużyna Niemiec, która jednak w końcówce popełniła błąd i przez to straciła gola.

Dla mnie imponującą sprawą jest kadra Niemiec. Na MŚ mówiło się, że mają młody skład, a w tym meczu w drugiej połowie dostała szansę grupka z Dortmundu: Hummels, Grosskreuz i Gotze. No, a wśród powołanych były kolejne młode osoby takie jak Schmelzer czy Bender.

Imponujące, a jak patrząc na Bundesligę widzę ilu jest jeszcze młodych zawodników, lub osoby doświadczone, które także mogłyby powalczyć o miejsce w reprezentacji, to nic tylko pozazdrościć urodzaju.


  • Posty:  867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miałem bardzo wątpliwą przyjemność oglądania potyczki Polski z Norwegią i o ile do tej pory zazwyczaj broniłem Franka, o tyle teraz jestem na coraz większe nie. Nie będę już wnikał w jego "Barcelony" i "tylko ofensywne taktyki"

 

Przejdźmy do meczu z Norwegią... Poezja. Jeden gol, wynikający tylko z tego, że Lewandowski posępił na strzał, który w 9 na 10 przypadków wylądowałby w trybunach. I to była jedyna składna akcja ofensywna naszego "zespołu" w tym meczu. Z mocno przeciętnym rywalem, który dodatkowo najwyraźniej nie bardzo potrafi grać inaczej niż z kontry, co przełożyło się na totalny brak zagrożenia naszej bramki. No dobra, raz Hangeland pomylił się o średnicę piłki, raz pomylił się Szczęsny i został piłką trafiony. Poza tym Norwegowie mieli przewagę w bezproduktywnym klepaniu piłki. Żenada, którą ciężko określić innym mianem niż sztuka dla sztuki. Niestety, sztuki bezproduktywnego klepania. Zaiste, cholernie potrzebne nam było 180 minut bezproduktywnego klepania na poziomie nawet nie E-klasy. Na pewno Franek wyciągnął chmarę wniosków i dokonał ważnego kroku w selekcji. Zaryzykowałbym ironię, że ten krok to zrezygnowanie z Mierzejewskiego, ale znając słowność Franka...

O ile nadal nie uważam, żeby krytykowanie Franka za wszystko było dobrym pomysłem, o tyle takie mecze jak z Mołdawią i Norwegią raczej nie podniosą prestiżu reprezentacji.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Norwegia przeciętny rywal? A widziałeś może ich wyniki w eliminacjach? 3 mecze, 3 wygrane w tym z Portugalią. Pierwsze miejsce w bardzo silnej grupie, gdzie jest wspomniana Portugalia + Dania, Cypr i Islandia.

Oczywiście, nasz mecz był meczem towarzyskim, więc pewnie nie było takiego zaangażowania jak w meczach o punkty, ale nie mówmy, że to słaby zespół.

 

A nasi grali tak jak pozwalał rywal. To ja już wolę wygrywać mecze po jednym strzale na bramkę niż cały mecz grać super pięknie, a na koniec i tak przegrać. Tak też trzeba umieć grać, bo nie każdy rywal będzie pozwalał nam na taką grę jaka będzie nam pasować.


  • Posty:  867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Norwegia przeciętny rywal? A widziałeś może ich wyniki w eliminacjach?

 

 

Niczego wielkiego nie pokazali w tym ani w eliminacyjnych meczach, pare bramek zdobytych po kontrze i tylee.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

No to chyba mamy inne spojrzenie na piłkę nożną, bo dla mnie dobra drużyna to taka która wygrywa mecze.

  • Posty:  867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Polska również wygrała mecz, jednak jeżeli dla Ciebie to zwycięstwo było satysfakcjonujące (bo przecież oddanie 2-3 kopnięc za mecz w strone bramki jest normalne) to widocznie mamy inne zdanie na temat piłki nożnej.

  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ja nie mówię, że Polska to jakaś potęga i oczywiście wiem, że popełniają błędy, zresztą wcześniej pisałem o tym meczu i zaznaczyłem, że w drugiej połowie grali słabo, ale czy trzeba ich aż tak krytykować?

 

Ogólnie jak patrzę po komentarzach, to naszych kibiców już nic nie zadowala. Przegrywamy mecze - tragicznie, wygrywamy z Wybrzeżem Kości Słoniowej po ładnej grze - rywalom się nie chciało, nie ma się z czego cieszyć, wygrywamy z Norwegią - też źle, bo tylko jeden strzał.

A gdybyśmy tak wygrali mecz z Francją bądź Niemcami po jednym strzale, to byłaby euforia na całą Polskę...

 

I odpowiadając na twoje pytanie: tak, wynik mnie satysfakcjonuje, gra niekoniecznie, ale jak pisałem wcześniej, tu chodzi o wygrane, a nie o styl.


  • Posty:  867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To nie tak że mnie nic nie zadowala, mianowicie chodzi mi oto że wolałbym przegrac mecz TOWARZYSKI w dobrym stylu niż wygrac mecz w takim stylu jak wygrali nasi. Przynajmniej na jakiejś większej imprezie jest to nadzieją na lepszą gre naszego zespołu, i z meczu na mecz prezentowanie lepszej piłki. Można przegrac w z głową i wygrac zupełnie bez niej, ja wolę w mniej prestiżowych meczach tę pierwszą opcje, natomiast w ważniejszych meczach nie powstydziłbym się zwycięstwa alla Norwegia.

  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

A co nam daje na tym etapie ładny styl? Chyba tylko pociechę dla fanów, że nasi potrafią grać (choć tu też w to wątpię, bo byłoby narzekanie, że nie potrafimy wygrywać, nawet jak ładnie gramy).

A tak, dzięki wygranej, może chociaż podniesiemy się o parę miejsc w rankingu FIFA, na który tak wszyscy patrzą i martwią się o miejsce w koszyku jakie może nas spotkać, przy losowaniu np. Eliminacji do MŚ.


  • Posty:  867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bez stylu niema gry, bez gry niema bramek, bez bramek niema zwycięstwa (chociaż w meczu z Norwegią się to nie sprawdziło). Jednak czy naprawdę uważasz że szczęście pomoze nam wygrać mecz w fazie grupowej z lepszymi zespołami, czy naprawdę uważasz że jeżeli oddamy 3 szczały za mecz zdołamy wyjść z grupy ? Edytowane przez josser

  • Posty:  102
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak, ja sądzę, że wygramy mecz oddając 3 strzały.

  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Wygraliśmy oddając jeden strzał, to strzelając trzy razy, wygramy 3-0 :P

 

A tak naprawdę, to wszystko mi jedno jak wyszlibyśmy z grupy na Euro, bo jeśli wyjdziemy, to już będzie sukces i wtedy będę mógł powiedzieć, że Smuda to dobry trener.

 

I chcę zaznaczyć, że z Norwegią graliśmy tak słabo, bo rywal nie pozwalał nam na inną grę. Zauważ, że to było walenie głową w mur. 9 zawodników na własnej połowie, a gdy atakowaliśmy zaraz szybki agresywny pressing, więc nasi wycofanie piłki. I to trzeba zaznaczyć, że nie traciliśmy łatwo piłki, graliśmy mądrze i tak jak pozwalał rywal.


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Własnie jestem po derbach Manchesteru, w ktorych moje Czerwone Diably zmierzyly sie z Citizens. Wynik koncowy: 2-1 (Nani, Rooney! - Silva)

Pierwsza sprawa, ktora pewnie niektorych zainteresuje to fakt, ze naszego Kuszczaka zabraklo chociazby na lawce rezerwowych. W meczu wszystko zaczelo sie od dominacji gosci. David Silva w 3minucie mogl otworzyc wynik, ale niewykorzystal bardzo dobrej sytuacji, po doskonalej "klepce". United gralo przecietnie i ich ataki sie skupialy glownie na dlugich pilkach, ktore rzadko trafialy tam, gdzie powinny. Gdy zdazylem sie tego czepic, ogladajac ten mecz, Nani ladnie zgasil pilke od Ryana Giggsa i wyszedl sam na sam z Hartem w 41 minucie. Czerwone Diably mimo przecietnej gry, zdolaly zejsc na przerwe z prowadzeniem.

W 65 minucie doszlo do kuriozalnej braki wyrownujacej. Po wrzutce i koślawym strzale Dzeko, pilka odbila sie od plecow Davida Silvy i wpadla do braki Van Der Sara. Podlamalem sie lekko, po tej bramce, bo trzeba bylo liczyc na kolejny kunszt nieobliczalnego Naniego. Czesto schodzil ze skrzydla do srodka i byl na tyle aktywny, ze liczylem iz jakis jego strzal z dystansu znajdzie droge do bramki. Zapomnialem, ze jest tam na boisku jeszcze Shrek... Bramka, ktora strzelil bedzie na pewno we wszystkich wiadomosciach dzisiejszy, a i za 10 lat bedzie wspominana niczym przewrotka Van Bastena. Czysta perfekcja. Hart stal jak zamurowany, a pilka zmiescila sie prawie w okienku bramki. To trzeba zobaczyc.

Poza strzelcami bramek dla ManU, na plus zasluguje mlody Smalling, ktory mogl byc swego rodzaju "pieta achillesowa" skladu gospodarzy, a okazal sie mocnym punktem defensywy.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  493
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chwila po obejrzeniu derbów Machesteru, wynik bardzo ciekawy 2:1 dla Diabłów co oznacza, że dzisiaj Manchester jest Czerwony ! Mecz stał na wysokim poziomie, emocje był niesamowite. Podczas strzelenia pierwszej bramki przez Naniego byłem oczarowany jak United szybko zapomnieli o swojej porażce z ostatnim w tabeli zespołem. Wyrównuje szcześliwie City ... Myślałem juz o remisie, bedą pewnym że Berbatov nic nie ustrzeli, nie widziałem Javi'ego w rozgrzewce... Ale myliłem sie i to bardzo, to co zrobił Rooney było niesamowite, ile razy widze tą bramke tyle razy nie wierze że to sie tak stało. Moze odblokuje sie teraz Rooney ? Mam taką nadzieje. Ogólnie mecz dla Czerwonych Diabłów na duży plus. Srodek obrony grał b dobrze, zaledwie 20-letni Smalling gra jak by miał za sobą ze 100 tak prestiżowych wystepów. Nani znów pokazał klase, z meczu na mecz gra coraz lepiej, Giggs mimo 37 lat, lata i drybluje jak młody chłopak, cos wspaniałego ! jestem pełen podziwu dla Manchesteru i licze że każdy kolejny mecz bedzie grany z takim zaangażowaniem !

 

Dla zainteresowanych bramka Rooneya :

 

 

 

Ps. N!KO, jako fan United nie możesz pisać "ManU" bo to obraźliwe dla Czerwonych Diabłów ;)

Edytowane przez Luzak

  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Manchester United 2 - 1 Manchester City

 

Pierwsza - ładna - bramka Naniego (i efektowne celebrowanie). Zacięty mecz do końca pierwszej połowy. W drugiej odsłonie, po akcjach z obu stron, szczęśliwie Silva zaliczył bramkę, po tym jak odpił piłkę 'tyłkiem'. Po tej bramce do ataku ruszył Rooney, który niczym w 'Fifie' sam pobiegł w pole rywali. Następnie wiele minut niedokładnej gry i FENOMENALNE trafienie 'brzydkiego' z przewrotki. Ta bramka przejdzie do historii. Ogólnie - te mecze wyglądają tak: 'na skrzydło, wrzuta, może ktoś trafi'. Mecz wyrównany, zacięty, czasem wiele niedokładności z obu stron, ale przyjemnie się oglądało.

Even though you can't afford

The sky is over,

I don't want to see you go,

The sky is over.

11451308644e35975636c51.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Teraz się dowiedziałem przeglądając ESPN, że ta gala dzisiaj jest, miałem cały czas wrażenie, że w niedzielę
    • VictorV2
      Muszę się zgodzić że ten epizod nie rozpieścił, ale po ostatnim jestem w stanie to przełknąć. Rzadki moment though - bardzo słaba walka Pań na początek. Strasznie wolny, awkward pojedynek. Zmieńcie wreszcie finisher Kali, proszę was, bo to jest tragedia... Finalnie jednak, Nikkita Lyons była na ekranie, nie mogę mówić że nie było dobrych momentów Trzeba dać chwilę, bo przy ilości nowych twarzy, zajmie nieco czasu zanim poznamy wszystkich i zobaczymy kto ma jakie plany. Lani chyba
    • Kaczy316
      To lecimy z ostatnim SD przed Backlash, czy będzie dobrze? No pewnie, że będzie, w końcu dostaniemy pogrzeb piernikowego ludzika prawda? Ja bym to dał na zakończenie show.   Na początek dostajemy wideo promo z feudu Romana i Jacoba, a samą galę rozpoczyna Jacob Fatu! Zobaczmy co Samoańczyk ma nam do powiedzenia! Mówi, że jutro na Backlash nie będzie walczył z Romanem o tytuł tylko zabierze mu ten tytuł! Mówi, że od dziecka mówione było, że Reigns jest przyszłością, mówi, że Reigns urod
    • Grok
      Notatki z piątkowego SmackDown Po tygodniu przerwy Tama Tonga wrócił na piątkowym SmackDown i wtrącił się do walki Talla Tonga z Damianem Priestem, co dało Solo Sikoa swobodę do ingerencji po stronie Talla. R-Truth wyszedł wyrównać rachunki, ale to nie pomogło – Talla załatwił Priesta przy ringu, a potem skończył pojedynek chokeslamem. Po walce członkowie MFT otoczyli Priesta, ale wtedy wkroczył Royce Keys z odsieczą. Później za kulisami Tonga wkurzył się na próby Sikoa, by zwerbować Keysa, i
    • Grok
      Gingerbread Man powstał z martwych. W trakcie piątkowego SmackDown w Jacksonville różni wrestlerzy składali hołd Gingerbread Manowi, co przez cały wieczór wkurzało Sami Zayna. W finałowym segmencie Trick Williams uczcił poległe ciasteczko chwilą ciszy, ale przerwał mu Zayn. Zaczął narzekać na koszty pogrzebu i zganił występ chóru, który śpiewał kilka minut wcześniej. Zayn obiecał, że odbierze United States title od Williamsa na Backlash w sobotę, po czym zaczął się wycofywać – ale znienacka za
×
×
  • Dodaj nową pozycję...