Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pilka nożna - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 955
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Gary Neville zakończył karierę!

Najlepszy, najwybitniejszy prawy obrońca w historii Premiership. Mam wielki szacunek do tego zawodnika za miłość i oddanie jednemu klubowi. Przez całą karierę związany z Manchesterem United. Od kilku sezonów nękany przez kontuzje, postanowił zawiesić buty na kołku. Będzie mi brakować jego rajdów prawą stroną i asyst. Oby po sezonie wyprawili mu godne pożegnanie w jakimś meczu towarzyskim. Z "dzieciaków Fergusona" został już tylko Giggs i Scholes.

Prawdziwy Czerwony Diabeł.

"Even the man with three H's would be proud of the way we buried this young, promising talent." - Broken Matt Hardy (Total Nonstop Deletion 15.12.2016)

  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Półfinały La Liga, czyli Barcelona vs. Almeria i Real Madryt vs. Sevilla.

 

Pierwszy z półfinałów - mecz Barcy i Almerii - 'dupy nie urwał', a Blaugrana zrobiła to, co zrobić miała. Skład wystawiony przez Guardiolę był prawie w całości z rezerwowych, więc gracze jak np. Afellay mogli zabłysnąć. Bramki strzelili Adriano po niezłej akcji, Thiago z główki i wreszcie Afellay, strzelając swoją pierwszą bramkę w Barcelonie. Łatwo i przyjemnie - plan wykonany, Barca w finale (łączny wynik meczów tych dwóch zespołów w tym sezonie to 16:0 ;)).

 

Drugi mecz, Real - Sevilla był o wiele bardziej ciekawszy niż pierwszy, bo tutaj szanse na awans miały obydwa zespoły. Królewscy mieli jednobramkową przewagę (bramka na wyjeździe), lecz Sevilla nie odpuszczała. Stan 0:0 utrzymał się do pierwszej połowy (zawinił między innymi Krysia, nie wykorzystując sytuacji sam na sam). Dopiero 82 minuta była dla Realu momentem przełamania - bramkę strzelił Ozil. Na koniec "powitał" kibiców Królewskich także Adebayor, trafiając do siatki w 90 minucie.

 

Barca i Real w finale - czekają nas więc dwa Gran Derbi z rzędu - 17 kwietnia (mecz ligowy) i 20 kwietnia (finał La Liga). Będzie ciekawie, ale według mnie Real nie ma szans z wielką ostatnio Barceloną. 8) Obstawiam odpowiednio 3:1 i 4:1 w tych meczach.

 

Co ciekawe, jeśli moje przewidywania się sprawdzą to:

a) Barcelona wygra puchar i (prawdopodobnie) ligę;

b) odniosą kolejne zwycięstwa nad Realem i powiększą prowadzenie w statystykach

c) przerwą "streak" Mourinho (od 2002 roku nie przegrał meczu u siebie).

 

:twisted: !Visca el Barça! :twisted:

Even though you can't afford

The sky is over,

I don't want to see you go,

The sky is over.

11451308644e35975636c51.jpg


  • Posty:  867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wczoraj karierę zakończyła żywa legenda Old Trafford, piłkarz, który jeszcze zdążył w tym sezonie zagrać swój 600 mecz w naszych dumnych barwach, i jeszcze kilka więcej. Gary Neville. Piłkarz inteligentny, posiadający szeroką wiedzę o piłce, a także o świecie, z jednym tylko klubem w sercu - Man. Utd. i prawdziwie "diabelskim" charakterem, szczególnie jak się wstawia za jakimś młodzikiem u Fergusona. Mimo tego, że to był już najwyższy czas, honoruję go tą małą laurką, ale prawdziwie zasłużoną. Był z nami przez 20 lat i mam nadzieję, że zostanie jeszcze długo na jakimś stanowisku w klubie.

  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Arsenal, prowadząc 4:0 do przerwy z Newcastle zremisował 4:4! :o

 

I niech mi ktoś jeszcze cholera powie, że liga hiszpańska jest lepsza niż angielska. Meczu nie oglądałem, przyznaję bez bicia, ale sam fakt wygrywania czteroma bramkami do przerwy i stracenia czterech po niej jest szokujący. Jako kibic Manchesteru bardzo się cieszę z takiego rezultatu - za 5 minut zaczyna się mecz Wolverhampton vs Man Utd i jest szansa, że Diabły odskoczą rywalom już na 7 oczek.

 

Jeszcze co do meczu Kanonierów. Podobno skandalicznym sędziowaniem popisał się Phil Dowd. Nie zmienia to jednak faktu, że jakie by nie były okoliczności i jakby sędzia nie sprzyjał Newcastle, zremisowanie 4:4 po prowadzeniu 4:0 to nadal kompromitacja.

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Newcastle 4 - 4 Arsenal

 

Kurwaaa Arsenalll :P... Mimo to, najlepszy mecz jaki oglądałem od dłuższego czasu, zresztą cała kolejka jest wspaniała. 7 meczów - 38 goli, za chwilę gra jeszcze MU, a jutro kolejne 2 mecze. Żeby tylko w jutrzejszym hicie były podobne emocje.

Nie wiem jak Kanonierzy mogli tak zlekceważyć przeciwnika. Diaby postanowił, że przy 4-0 może wdać się w bójkę i dostał czerwoną kartkę, a potem wszystko się odwróciło. Brawa dla Newcastle za wolę walki. Sędzia chyba trochę przesadził przy drugim karnym dla gospodarzy, ale potem nie uznał prawidłowego gola Besta, więc wszystko się wyrównało.

Chyba Newcastle nie będzie specjalnie boleć nieobecność Carrolla, bo nie dość, że latem moga wydać 40 mln euro, to jeszcze rośnie im godny następca. Nile Ranger naprawdę ma potencjał, fizycznie jest nawet podobny do utraconego parę dni temu snajpera Na pewno będzie z niego pożytek.

 

Mimo że oglądałem wspaniały mecz, to czasami żałowałem, że nie patrzę na Everton - Blackpool. Tam może było jeszcze ciekawiej z racji tego, że prowadzenie przechodziło z rąk do rąk kilka razy. Brawa dla Sahy, szczerze powiedziawszy ja już go dawno skreśliłem jako napastnika, który potrafi coś konkretnego zrobić.


  • Posty:  26
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jutro Polska-Mołdawia.Stawiam na zwycięstwo naszych 2-0,2-1.Oby nie było wtopy z cieniasami z Mołdawii.

  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Nawet nie chce mi się pisać o tej kolejce Bundesligi, po tym co zrobił Bayern. Jak można kolejny raz, po dominacji w pierwszej połowie, tak zjebać drugą i jeszcze przez to wszystko przegrać.

Nie mówię już o tym, że BVB straciło punkty i była szansa gonić...


  • Posty:  1 955
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ale się dzisiaj rozstrzelali w Premiership, w 8 spotkaniach padło 41 goli! Mecz kolejki, a może nawet sezonu oglądaliśmy na St James' Park. Arsenal w pierwszej połowie łatwo i przyjemnie rozniósł Newcastle 4:0. Gospodarzom nie wychodziło nic. Best co chwila łapany był na spalonym, a Laurent Koscielny grał w obronie jak profesor i zgarniał wszystkie piłki. W 50' Diaby dostał czerwo i zaczęły się nieszczęścia Arsenalu. W 68' sędzia podyktował karnego po wątpliwym faulu. Komentatorzy żartowali, że chciał Newcastle zrobić w ten sposób prezent na otarcie łez. Okazało się, że to był sygnał do natarcia... Sroki rzuciły się na Kanonierów, jak szczerbaty na suchary. Wenger chciał ratować sytuację, wpuścił Eboue za Walcotta, ale na gospodarzy nie było mocnych. Najpierw trafił Best, potem drugiego karnego wykorzystał Barton, ale wisienką na torcie był wyrównujący gol Tiote. Pięknie uderzył z powietrza przy słupku, majstersztyk. Newcastle mogło nawet wygrać, ale dobrze bronił Szczęsny, a sędzia błędnie odgwizdał spalonego Besta.

Nie mogłem usiedzieć z emocji, a zaraz po tym lider, Manchester United grał z Wolverhampton. W lidze na Czerwone Diabły nie było mocnych...pierwszy mecz przegrali dopiero z ostatnim w tabeli Wolves! Niech mi ktoś powie, że Premiership to nie jest najmocniejsza liga na świecie. Nie chce mi się wierzyć, że na koniec sezonu trzy zespoły spadną z ligi. Każdego mi będzie szkoda, bo nikt swoją grą na to nie zasłużył. Jutro emocji też będzie co nie miara. Chelsea gra z Liverpoolem.

 

Jarałem się meczem w Newcastle, a w Kolonii, w tym samym czasie też nie próżnowali. Aktualny mistrz, Bayern prowadził do przerwy 2:0, by przegrać 2:3. Widziałem tylko bramki, przy których udział mieli Polacy, co cieszy. Peszko asystował przy golu na 2:2, a Matuszczyk przy zwycięskim trafieniu.

"Even the man with three H's would be proud of the way we buried this young, promising talent." - Broken Matt Hardy (Total Nonstop Deletion 15.12.2016)

  • Posty:  102
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dzisiaj naprawdę się cieszę, że obejrzałem mecz Newcastle - Arsenal. Najpierw miałem obejrzeć Tottenham - Bolton, ale nie znalazłem dobrego streama. No ale cóż pomyślałem, to obejrzę ten i to był strzał w dziesiątkę. :) Do przerwy 0-4, już się odechciało oglądać, bo jako fan Chelsea Londyn, liczyłem na stratę punktów w tym mecz i zmniejszenie straty do 3 punktów. Druga połowa i czerwona kartka dla Diaby'ego ! I stało się coś niesamowitego ! W 20 minut drużyna z 10 miejsca, grająca w przewadze jednego zawodnika, strzela 4 gole. COŚ NIEZWYKŁEGO. Za to kocham football i tą ligę. Byłem szczęśliwy ze straty punktów. Potem mecz Wolves - MU. Liczyłem na stratę punktów przez Manchester. Wilki u siebie pokonywały już Chelsea i Liverpool, więc czemu nie miałyby pokonać Manchesteru ?!? I tak też się stało :) Ogólnie dzisiaj wyniki w Premier League były fantastyczne. 41 goli w 8 meczach, to chyba jakiś rekord :twisted: Byle by jutro Chelsea wygrała z Liverpoolem i będzie świetnie. Liczę na debiut Torresa i może gola :) Kto wie, jutro około godziny 18 się wszystko okaże.

 

[ Dodano: 2011-02-06, 19:26 ]

No i pięknie, Chelsea na własne życzenie przegrała mecz i przy tym straciła szansę na mistrzostwo. Bardzo słaby mecz Drogby, Mikela. Lampsa. Bramka po błędzie Ivanovica i Cecha ;/ ehh. Tak się właśnie przegrywa mistrzostwo ;/


  • Posty:  782
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.06.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i Polska wygrała z Mołdawią 1:0, co prawda po farcie a raczej po błędzie bramkarza ale wygraliśmy i to się liczy. Następny mecz chyba z Norwegią i cała kadra oprócz Gola i bramkarza (ehh zawsze zapominam jego nazwiska) została "wymieniona" także czekamy teraz na kolejną wygraną (mam nadzieje ;))

  • Posty:  798
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.12.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sandomierski...

nie ogladalem meczu z Moldawia ale w takim skladzie co gralismy to nie bylo kogo ogladac;[

Miejmy nadzieje ze w skladzie z graczami Bundesligi i innych lig zagranicznym poradzimy sobie z Norwegia, ktora do poteg sie nie zalicza...


  • Posty:  102
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mecz Polska - Mołdawia, był nudny, ale ważne, że Polacy wygrali i to się tylko liczy :P Chociaż jak na piłkarzy tylko z Ekstraklasy nie było aż tak tragicznie :) Teraz tylko liczyć na zwycięstwo z Norwegią i będzie świetnie :D

  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Co do meczu Polska-Mołdawia, to dola mnie żenadą jest ilość graczy jak była dostępna. Czy naprawdę w naszej lidze jest tylko jeden napastnik: Nowak? Ja rozumiem, że było to zgrupowanie ligowców, ale powinno się raczej powoływać większą listę osób, a nie 14 zawodników i praktyczny brak ławki.

 

A co do meczu, to był słaby i pokazał w pełni jaka jest nasza liga.


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bayer - Kóln 2:3

 

Byłem bardzo zadowolony z tego meczu. Drużyna o wiele słabsza(na papierze), przegrywająca 0:2 w przerwie meczu, i gdzie czerwoną kartkę powinien dostać obrońca Bayernu, wygrywa w takim stylu. Ja kibicuje drużynie Koln i drużynie BVB dlatego jestem bardzo zadowolony z wyniku tego spotkania. Dobry mecz Peszki i Matuszczyka co cieszy (żałuje że Smuda nie pował do kadry Peszki, ten chłopak na prawdę może się przydać).

W pierwszej części meczu byłem bardzo zniesmaczony wynikiem i grą drużyny z Kolonii. Liczyłem że chociaż spróbują się poderwać do walki. Druga połowa odmieniła zupełnie moje zdanie o tym spotkaniu. Drużyna Kolonii grała z pasją, z wiarą że mogą coś osiągnąć w tym meczu i im się udało. Bramkę na 3:2 strzelił Novakowić, po asyście Matuszczyka, i ktoś jescze strzelił drugą bramkę po asyście Peszki. Więc jak już mówiłem to był dobry mecz Polaków.

 

Borussia v. Schalke 04 0:0

 

Mimo że wynik był jaki był pierwsza połowa mi się bardzo podobała dużo akcji 100% Błaszczykowskiego i Bariosa i byem pewny że w 2 połowie padnie bramka dla BVB. Niestety takiej się nie doczekał mimo że świetną akcję miał R.Lewandowski który wszedł w ok.65 min (chyba) i był sam na sam z bramkarzem w odległości... 30 metrów od bramki. Komentator mówił że mógł strzelać po ziemi i zgadzam się z tym. 3 razy chyba strzelili gracze z dortmundu w słupek czy poprzeczkę. Kuba lub Lucas mogli przesądzić wynik na korzyść BVB, ale niestety nie udało się. Schalke atakowało znacznie rzadziej i chyba tylko akcja Farfana w 2 połowie była naprawdę dobra i ew. Raul coś tam działał, ale to już nie te lata.

14195629615519c4906401d.gif


  • Posty:  102
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Już dzisiaj Polska reprezentacja zmierzy się z Norwegią. Jak typujecie ? Ja sądzę, że Nasi wygrają 2-1 :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Teraz się dowiedziałem przeglądając ESPN, że ta gala dzisiaj jest, miałem cały czas wrażenie, że w niedzielę
    • VictorV2
      Muszę się zgodzić że ten epizod nie rozpieścił, ale po ostatnim jestem w stanie to przełknąć. Rzadki moment though - bardzo słaba walka Pań na początek. Strasznie wolny, awkward pojedynek. Zmieńcie wreszcie finisher Kali, proszę was, bo to jest tragedia... Finalnie jednak, Nikkita Lyons była na ekranie, nie mogę mówić że nie było dobrych momentów Trzeba dać chwilę, bo przy ilości nowych twarzy, zajmie nieco czasu zanim poznamy wszystkich i zobaczymy kto ma jakie plany. Lani chyba
    • Kaczy316
      To lecimy z ostatnim SD przed Backlash, czy będzie dobrze? No pewnie, że będzie, w końcu dostaniemy pogrzeb piernikowego ludzika prawda? Ja bym to dał na zakończenie show.   Na początek dostajemy wideo promo z feudu Romana i Jacoba, a samą galę rozpoczyna Jacob Fatu! Zobaczmy co Samoańczyk ma nam do powiedzenia! Mówi, że jutro na Backlash nie będzie walczył z Romanem o tytuł tylko zabierze mu ten tytuł! Mówi, że od dziecka mówione było, że Reigns jest przyszłością, mówi, że Reigns urod
    • Grok
      Notatki z piątkowego SmackDown Po tygodniu przerwy Tama Tonga wrócił na piątkowym SmackDown i wtrącił się do walki Talla Tonga z Damianem Priestem, co dało Solo Sikoa swobodę do ingerencji po stronie Talla. R-Truth wyszedł wyrównać rachunki, ale to nie pomogło – Talla załatwił Priesta przy ringu, a potem skończył pojedynek chokeslamem. Po walce członkowie MFT otoczyli Priesta, ale wtedy wkroczył Royce Keys z odsieczą. Później za kulisami Tonga wkurzył się na próby Sikoa, by zwerbować Keysa, i
    • Grok
      Gingerbread Man powstał z martwych. W trakcie piątkowego SmackDown w Jacksonville różni wrestlerzy składali hołd Gingerbread Manowi, co przez cały wieczór wkurzało Sami Zayna. W finałowym segmencie Trick Williams uczcił poległe ciasteczko chwilą ciszy, ale przerwał mu Zayn. Zaczął narzekać na koszty pogrzebu i zganił występ chóru, który śpiewał kilka minut wcześniej. Zayn obiecał, że odbierze United States title od Williamsa na Backlash w sobotę, po czym zaczął się wycofywać – ale znienacka za
×
×
  • Dodaj nową pozycję...