Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Dawaj na ring, zaraz Cię zniszczę. (Nas Jazzowski RP)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

=============== Jazzowski Promo #1 ===============

 

Ekran zostaje ogarnięty przez czerń. Stan ten trwa krótką chwilę, w czasie której da się usłyszeć dźwięk charakterystyczny dla naciskanej klamki. Od tegoż momentu smuga światła nieśmiało zaczyna się poszerzać, a wewnątrz pomieszczenia rysują się kontury niezidentyfikowanej postaci. Po kilku kolejnych sekundach widać już, że wykonuje ona powolne, majestatyczne ruchy. W końcu kamerzysta odważa się wejść do środka gdzie nowo obrany monarcha przygotowuje się do przypieczętowania swej dominacji nad państwem - koronacji. Następnym elementem tym razem oddziaływującym na zmysł słuchu są kwestie wypowiadane przez łagodny, aczkolwiek stanowczy głos z offu.

 

 

Ufamy, że nowo obrany monarcha będzie postępował podług swych możliwości...

(Władca zakłada piękny, majestatyczny płaszcz / Nas mierzy się wzrokiem z Psycho)

 

Będzie chronił ziem naszych i honoru narodu..

(Wielka bitwa podczas, której widziany wcześniej młody władca rozpruwa mieczem kolejne ciała przeciwników / Brawl na backstage pomiędzy Vaclavem i Nasem a Toolem i Psycho)

 

Dążył do wykrzewienia zła wszelakiego...

(Młody władca z bezwzględnym wyrazem twarzy spogląda na szereg ustawionych gilotyn, po którym wszystkie w idealnej harmonii zostają opuszczone na głowy złoczyńców / Jazzowski wykonuje 99 crushera na Scytherze)

 

A przepowiednia ptaka znad Kapitolu nadal miała szczęśliwą moc...

(Monarcha ogląda krajobraz swego kraju z balustrady / Jazzowski kickâoutuje po uderzeniu kastetem przez Crasha)

 

Tak mu dopomóż Panie Boże Wszechmogący...

(Władca pada na kolana i wykonuje znak krzyża / Nas wściekle patrzy na twarz Scythera na FeliXtronie)

 

I Trójco Przenajświętsza...

(Król wolnym krokiem zmierza w kierunku ołtarza gdzie czeka na niego tron / Nas Jazzowski wykonuje na Psycho swoją akcję kończącą czyli 99 crusher)

 

Amen... (rozchodzące się echem)

(Wysoki dostojnik kościelny dopełnia aktu koronacji zakładając koronę na skronie nowego monarchy / Nas Jazzowski ku uciesze publiczności chantującej jego imię unosi rękę w geście triumfu)

 

 

 

 

 

=============== 38 minut przed rozpoczęciem House Show =================

 

+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+ Nowa Huta +=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+

 

Realizator ukazuje wnętrze prowizorycznej szatni, której uposażenie jak na standardy EWF jest stosunkowo ubogie. Odmalowana metalowa szafka na ubrania pamiętająca czasy huty im. Lenina, wykładzina PCV, która niegdyś żyła w symbiozie z Dark Avangerem i pewnie ze względu na tą bliskość została tak a nie inaczej ochrzczona. Cóż jeszcze? Biurko. Fotel. Nas Jazzowski siedzący przy nim i na nim. Były Tag Team champ ze stoickim spokojem, który nie trudno odczytać z jego poczciwej twarzy popija kawę z kubka w kolorze łysym, który otrzymał po War Games IV jako dowód wdzięczności Komisarza Honorowego na uchodźstwie. Widzowie są raczeni tym widokiem przez kilka sekund, po których następuje pukanie do drzwi. Subtelne, co oznacza mniej więcej tyle, że nie trzeba zadawać zbędnych pytań czy też chwytać się pobliskiego krzesła. Wystarczy nacisnąć klamkę, pociągnąć do siebie i ujrzeć kuriera w obciachowym żółtym uniformie z rudawymi, przylizanymi tłuszczem włosami, wyszczerzonymi zębami, które idealnie komponują się ze strojem roboczym oraz czymś czerwonym na policzkach co prawdopodobnie ma jakiś związek z goleniem, bo zdecydowanie nie przypomina zdrowych, eskimoskich rumieńców tylko żylaki w wersji mini. Dermatolog miałby pewnie dla tego egzotycznego schorzenia jakąś skomplikowaną nazwę podobnie jak przeciętny fan piłki nożnej i Łódzkiego KS znalazłby fachową nazwę na określenie całej jego anatomii exemplum frajer, cipka, leszcz, biały diabeł, biały skurwiel, czy też pieszczotliwie biała cipka z rudą grzywą itp. Nas to jednak człek czujny, doświadczony i na trzy ostatnie ewentualności zwarty i gotowy. Przeszłość nauczyła go, że białe, małe i tchórzliwe lubi atakować z zaskoczenia. Stereotypowe myślenie i przetłuszczona grzywa wcale nie uspokajały jego układu nerwowego.

 

Kurier: Pan Nas Jazzowski?

 

Skrzeczący głos również.

 

Nas: (spoglądając na napis na drzwiach) Trudno będzie się chyba wyprzeć?

 

Skrzeczący śmiech tym bardziej.

 

Kurier: Mam paczuszkę (podsuwając Nasowi kartkę pod nos) Proszę pokwitować.

 

Nas: (składając podpis) Tool znowu bawi się w Don Corleone. Zdechła ryba, kurza łapka, test ciążowy Psycho, intrygujące.

 

Kurier: Słucham?

 

Nas: Powiedz mi przyjacielu, czy nadawca był mały, chudy, a kiedy wystawiałeś mu rachunek krzyczał, że przynajmniej nie jest cipą?

 

Kurier: Bynajmniej.

 

Nas: A jak zareagował gdy powiedziałeś mu, że to może zająć pięć minut?

 

Kurier: Wściekł się.

 

Nas: (uśmiechając się pod nosem) Trafiłem.

 

Kurier: (zachowując zabójczą powagę) Trudno powiedzieć czy był wysoki, zajmował pół biurka, nie wiedział co to antyperspirant i krzyczał, że jeżeli zajmie mi to więcej niż 30s. to wypierdoli mnie na zbity pysk bez wypowiedzenia.

 

Nas: (klepiąc człowieka po ramieniu) Gdyby dotrzymał słowa to daj znać, rodzina potrzebuje pomocy na gospodarstwie, ręce do pracy się przydadzą.

 

Kurier wyraźnie wdzięczny Nasowi za złożoną propozycję z uśmiechem wręczył mu paczkę i machając trzymanym wcześniej w kieszeni kikutem począł z jakąś wesołą pieśnią na ustach oddalać się w podskokach.

 

Nas: (pod nosem) Niezręcz... (gryząc się w język) No, no.

 

Były FTW champ podziwiał przez chwilę paczkę rozmiarów A4 x pudełko od zapałek, a następnie położył ją na biurku i wyciągnął nóż do papieru.

 

Nas: (spoglądając w niebo) Matko Boska, dlaczego w EWF?

 

Jak to zwykli robić ludzie ostrożni, Jazz szybkim ruchem przeciął brązową kopertę i nie zważając na czyhające wewnątrz zagrożenia zajrzał do środka. Szok. Zdziwienie. Konsternacja. I jeszcze kilka innych dziwnych słów malowało się na twarzy byłego Tag Team champa gdy ujrzał zawartość przesyłki. Ponownie rozsiadł się na wygodnym fotelu, wychylił łyk kawy i zaczął przeglądać kartki, na których wydrukowane zostały jakieś skomplikowane wykresy co sprawiło, że poniektórzy widzowie z miejsca wyłączyli odbiorniki. Bo co ciekawego może być w wykresach? Statystyki zużycia mąki w przyzakładowej piekarni PSS Społem, sondaże przedwyborcze z Zimbabwe, stosunek porażek do zdrad Toola. Nic ciekawego tym bardziej, że Jazzowski nie chciał posłużyć za lektora i przeczytać zawartości. Jak jednak mawiało Pismo Święte "Czekajcie, a usłyszycie". Bohatera opowiastki w czytaniu wyręczył profesjonalista, ciepły, kobiecy głos z offu.

 

 

"...w woj. Podlaskim co drugi ankietowany wiedział kim jest Nas Jazzowski... co trzeci potrafił z miejsca wymienić wszystkie sukcesy Nasa Jazzowskiego... najgorzej bilans ten wypadł na ziemiach śląskich, gdzie Bolesław Bierut przeprowadzając szeroko zakrojoną akcję polonizacji, zapomniał wspomnieć o tym, że ówczesne woj. Białostockim. Spowodowane to zostało prawdopodobnie wycieczką do Moskwy gdzie zapadł na ciężką chorobę przez co nie mógł swej szlachetnej misji kontynuować... na Śląsku nazwisko Jazzowski kojarzy 18% ankietowanych, co przy innych produktach podlaskich takich jak piwo Żubr, Łomża oraz firmy Pronar produkującej ciągniki i maszyny rolnicze jest wynikiem zwyczajnie słabym... World Champ powinien mieć średnie krajowe rozpoznanie na poziomie 32%.. Dzienniki w swoich wydaniach wymieniają nazwisko Jazzowski średnio 14 razy w ciągu miesiąca, co jest wynikiem zadowalającym.. niepokojące jest to, że robi to głównie prasa prawicowa.. w ciągu ostatniego miesiąca GW wymieniła wspomniane wyżej nazwisko 4 razy, natomiast uważana powszechnie za prawicową âRzâ zrobiła to aż 20 razy.. bilans ten należy wyrównać, aby zawodnik nie był posądzany o przywiązanie do konkretnej ideologii.. bardzo niepokojącym i wymagającym natychmiastowej reakcji jest stosunek mediów zagranicznych do zawodnika.. nazwisko Jazzowski padało tam niezwykle rzadko i jedynie w kontekście main eventu jubileuszowej Wrestlepaloozy 100.. pierwszym krokiem musi być poprawienie wizerunku medialnego w czym pomoże planowana na godzinę 13;00 dnia 23.04.2010r. konferencja prasowa we wrocławskim hotelu The Granary... zaproszenia do agencji największych koncernów medialnych zostały wysłane... spodziewamy się przedstawicieli w liczbie 23..."

 

 

Nas: (patrząc na swoje paznokcie) Pedicure, manicure, mienia toże zaprzedali oni ideały me najskrytsze zawżdy baronowi skośnookiemu? Rebelia! Rebelia! (niemal zataczając się ze śmiechu)... ale przynajmniej nie jestem cipą.

 

 

======================= Koniec =========================

 

 

 

====================== House Show =======================

 

+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+ Nowa Huta +=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+

 

==== 19 kwiecień 2010 ====

 

 

Nowa Huta, duma socjalizmu, już od lat 50 traktowana jako dzielnica zależna od Krakowa. Dlaczego więc ten mały house show nie jest promowany jako krakowski? EWF wie i szanuje ciągle obecną tu odrębność, ludzi, którzy swój azyl budowali od podstaw zupełnie niezależnie od władz Krakowa. Omamieni komunistyczną propagandą ściągali tłumnie do nicości i wszystko co ukazywane jest obecnie na FeliXtronie stanowi dzieło ich rąk, cała ta nowohucka architektura jest dla nich cudem. Pierwsze bloki z wielkiej płyty, bez których dziś nie można sobie wyobrazić żadnego większego miasta, Huta im. Tadeusza Sendzimira znana przez lata jako Huta im. Lenina. Zakład, który zatrudniał ok. 40tys. ludzi aż do roku 1980 bronił się przed falą protestów, które wybuchały w Radomiu, Ursusie, czy poznańskich zakładach im. Cegielskiego. Do czasu największego kryzysu mieszkańcy Nowej Huty byli lojalni wobec władz komunistycznych, które na zlecenie Bolesława Bieruta dały im tylko ten żyzny kawałek ziemi. Kolejnym obiektem jest legendarny stadion Hutnika, na którym to przyjęta została w 1980r. delegacja "Solidarności" na czele z Lechem Wałęsą, Anną Walentynowicz i Andrzejem Gwiazdą, na którą przybyło ponad 10tys. osób. To właśnie tą wyjątkowość pragnie nagrodzić EWF, podkreślając iż jest to tylko i wyłącznie nowohucki house show. To właśnie tą wyjątkowość oficjele EWF nagradzają poprzez widowisko naszpikowane po brzegi gwiazdami, z Tonym "Tosterem" Hogańskim za stolikiem komentatorskim włącznie. Gdyby była to transmisja TV oczom widzów ukazałyby się liczne transparenty, zdecydowanie inne niż można ujrzeć w innych częściach kraju. "Krakowiacy chuj nie rodacy", "300% normy", "My chcemy Boga", "Nie prawda", "Półprawdy", "Dajcie nam krzyż", "Dajcie nam chleba", "I Hendrixona", "Kto zabił Bieruta?", "Putin! Putin!", "Tusk ma krew na rękach", "Napieralski na prezydenta", "Kim jest Sendzimir?", "Należę do Solidarności", "Sprzedałeś się", "Tool też", "Tool to TW Grażyna", "Naszkowski sprzedał się 3 razy", "Tool - 3 razy tak!", "Muszę być w domu o 20;00", "Urban vs. Reszta Świata". Jak więc widać ludność ta nasiąknięta za młodu propagandą komunistyczną powoli otrząsa się po zmianach ustrojowych z roku 89. Po chwili na arenie uderza Kultowe "Poznaj swój raj"! Widownia zaczyna się radować i spoglądać na FeliXtron, który do tej pory ukazywał logo EWF i zaprzestał tego procederu na rzecz przemierzającego ostatnią prostą w drodze na część właściwą hali Nasa Jazzowskiego, który chwilę wcześnie, z lekkim, aczkolwiek zamierzonym opóźnieniem opuścił swoją szatnię. Były FTW champ ubrany jest w granatową koszulę z luźno rozpiętymi rękawami, jeansy w kolorze szarym oraz czarne adidasy lacosteây. Jego porośnięta tygodniowym zarostem twarz ma w sobie element śmiertelnej powagi, ocieplanej lekko przez subtelny uśmiech w stylu Edwarda Gierka, za którym tęskni 56% społeczeństwa, w Nowej Hucie z pewnością około 98%, więc ze strategicznego punktu widzenia było to świetne zagranie. Cheer wzmógł się jeszcze bardziej, a swe apogeum osiągnął w chwili gdy na hali wybuchły fajerwerki, a na rampie pojawiła się niemal namacalna postać Jazzowskiego. Były FTW champ, szedł ku ringowi krokiem majestatycznym, przybijał piątki fanom, z niektórymi wymieniał nawet uprzejmości, tak więc jego podróż do pierścienia trwała zdecydowanie dłużej niż zwykle. Radość publiki nie malała nawet gdy dotarł już do celu swej wędrówki i zakończył z nią bezpośrednią interakcję. Wtedy to też wymownym gestem poprosił jednego z pracowników technicznych o mikrofon.

 

 

Nas: Nowa Huta ... nowy porządek.. nowy świat.. nowe wyzwania i nowa krew starych wrogów.. Nas Jazzowski otrzyma w końcu to czego tak bardzo łaknie! (cheer) W końcu otrzymam szansę na .. zemstę (wśród publiki lekka konsternacja).. dziwicie się.. ja też.. to tak małostkowe.. to tak do mnie niepodobne.. lecz to niezbędne.. konieczne nie tylko dla mnie.. nie tylko dla moich rozdrażnionych ambicji.. ta zemsta, ta krew, jest potrzebna przede wszystkim EWF.. federacji, która przez ostatnie sześć miesięcy pogrążała się w głębokim kryzysie.. co więcej... to kryzys wielopłaszczyznowy.. moralny, wrestlingowy, ale również a może przede wszystkim finansowy.. EWF pozwoliło, aby do jej łona dostały się trzy pasożyty.. trzy miernoty, które uzurpowały sobie prawo do zarządzania budżetem.. zarządzania nadto nierozsądnego.. wszystko przechodziło przez ich leniwe dupy.. drogi alkohol, wykwintne jedzenie, ekstrawaganckie ubrania, drogie samochody.. pieniądze były lekką ręką marnotrawione na zbędne udogodnienia.. luksusy, które w najbliższej przyszłości okażą się zupełnie bezużyteczne.. zbytki, które w żaden sposób nie uprzyjemnią losu jaki zamierzam im zgotować!

 

 

Publiczność z wielką aprobatą reaguje na słowa Nasa, który wypowiedział na głos ich myśli. Jazzowski uśmiecha się i ponownie przykłada mikrofon do ust.

 

 

Nas: To im jednak nie wystarczyło.. świat finansjery okazał się dla nich zbyt mały.. chcieli poszerzać swoje wpływy.. zarządzać rzeczami potężniejszymi.. chcieli zarządzać ludzkim losem.. moim losem! Losem, który skierowałem na ścieżkę według nich nieodpowiednią.. ścieżkę dla nich tak bardzo niekorzystną.. ścieżkę, która dziś krzyżuje się z Nową Hutą! (cheer) Wy także rozpoczynaliście od zera.. przychodziliście tu bez niczego.. bez gwarancji, że wszystko potoczy się wedle waszych planów.. wszystko oparte było na marzeniach i ciężkiej pracy.. to wszystko jest dziełem waszych rąk.. ta hala, te ulice, te bloki.. cały ten 200tys. kompleks zawdzięczacie tylko i wyłącznie sobie! (cheer) Są jednak inne kompleksy.. mniejsze.. ludzkie.. które pragną umniejszyć ten sukces.. wyśmiać waszą pracę, nadzieję i marzenia.. podważyć waszą autonomię.. zburzyć wasze sukcesy.. znam je bardzo dobrze.. paczki z pieniędzmi, niszczenie ogółu to było dla nich zbyt mało.. zapragnęli udowodnić mi swoją wyższość.. raz, drugi, trzeci.. byli tak słabi.. lecz w końcu się udało.. pół roku temu zadali mi ranę, która jątrzy się do dziś.. to dlatego potrzebuję tej zemsty jak penicyliny.. to uleczy EWF, ale i mnie.

 

 

Jazzowski duma nad czymś przez dłuższą chwilę.

 

 

Nas: Teraz nadarza się idealna okazja, aby wyrównać to co pozostało nie wyrównane.. Kwietniowa Anarchia.. PPV.. miliony ludzi, którzy chcą tego samego co ja.. chcą ofiar! Nie chcą cichej eliminacji.. chcą otwartej wojny! Pogrążania jakiego dane było im zasmakować podczas War Games.. upokorzenia jakie starają się zatuszować małymi wojnami.. dziecinnymi grami... grami, z którymi tak wiele razy miałem okazję się spotkać... i zapoznać.. od roku bez przerwy słyszę ich nazwiska.. od roku próbują mnie zatrzymać.. i od roku są tak mało kreatywni.. przez tą banalność ogarnia mnie coraz większa irytacja.. więc jeśli myślą, że partyzancka wojna, którą uporczywie starają się mnie sprowokować będzie skuteczna.. to mają rację! Sezon ochronny drobiu uważam za zamknięty! (cheer)

 

 

Publiczność jest zadowolona i radość ta znajduje odzwierciedlenie na ich ustach. Jazzowski z szerokim uśmiechem wchodzi na narożnik i unosi ręce w geście triumfu, a następnie siada na nim.

 

 

Nas: Te problemy muszą zostać rozwiązane.. te przeklęte problemy.. trzech braci jak w powieści Dostojewskiego.. trzech ojcobójców.. trzech materialistów, którzy dla własnych korzyści są w stanie zabić własnego stwórcę.. jeden wcale się z tym nie kryje.. ciągle żąda więcej.. rości sobie prawo do wszystkiego co najlepsze.. co najdroższe.. co najpiękniejsze. Dwóch pozostałych to skrytobójcy, którzy go wspierają.. utwierdzają go w przekonaniu, że robi słusznie.. bo on nigdy nie był sam.. zawsze miał popleczników, którzy mu schlebiali.. fałszywych stronników udzielających wsparcia za jałmużnę.. i o ile jeden z nich do niedawna gardził jego zachowaniem.. o ile do niedawna chciał stawić mu czoła.. to teraz czołem tym uderza w ziemię oddając mu cześć.. taka jest cena wystawienia swoich akcji na rynku niewolników.. ustalenia swojej materialnej wartości w oparciu o CV.. tylko, że wartość ta podlega ciągłym analizom.. a niebawem czeka ją gwałtowna dewaluacja.. na Kwietniowej Anarchii będzie miał miejsce bolesny krach! (cheer) Nie szukajmy jednak problemów w przyszłości.. bo problemy, które go przerastają są widoczne tu i teraz.. desperackie inwektywy, które mają mnie ośmieszyć w gruncie rzeczy są dla mnie pochlebstwem.. stawianie altruizmu na równi z idiotyzmem naprawdę jest dla mnie zaszczytem.. bo jeśli naprawdę jestem idiotą to takim jak Myszkin.. nie rozumianym przez ich malutkie, zamknięte, zaściankowe społeczeństwo.. tanią masę, która za nic ma wierność ideałom.. szlachetność.. uczciwość.. ale to nic.. (popada w zadumę)... to nic.. bo nadal pozostaję władcą rzeczywistości.. to ja mówię co jest godziwe, a co obrzydliwe.. to ja decyduję kto ma prawo wejść do ringu, a dla kogo jego liny stanowią zbyt wysoki próg.. śmiertelnie groźną barierę.. ty nie jesteś nawet godzien, aby zabrzmiało w nim twoje imię.. to zaszczyt na który pozwolić mogą sobie naprawdę nieliczni.. to jak uroczystość z największymi honorami, a nie wiejska potańcówka.. wejściówki rozdaję wedle własnego uznania.. nie za marne dolary.. nie za miłe słówka.. za pieprzone zasługi! Jednak ta hierarchia w swej bezwzględności nie jest aż tak srodze krzywdząca.. przewiduje lokum zastępcze, którym z powodzeniem możesz się chełpić.. miejsce dla komercyjnych odpadów, które wstydzą się patrzeć ludziom w oczy.. wielki ekran, poczuj brzemię sławy!

 

 

 

 

Światła na hali zostają przygaszone a na FeliXtronie wyświetlone zostaje video...

 

 

 

+=+=+=+=+=+=+ +=+=+=+=+=+=+

==================== FeliXtron ======================

+=+=+=+=+=+=+ +=+=+=+=+=+=+

 

 

Ciemność nad ciemnościami i wszędzie ciemność. Widok w EWF do niedawna tak pospolity, teraz wydawał się specjałem, intrygującym początkiem opowieści, której fabuła pozostaje nieodgadniona nawet dla największych mędrców pamiętających czasy PCW. Mrok w końcu wrócił do swej pierwotnej roli. Plusk wody. Niesamowicie wysoki dźwięki. Pisk. Odgłos charakterystyczna dla zwierząt inteligentnych. Gryzoni. Szczurów. Wielu, zdecydowanie wielu szczurów spłoszonych czyjąś niezapowiedzianą wizytą. Człowieka? Prawdopodobnie. One wiedzą. Węch im to powiedział. Boją się tylko czegoś większego. Czegoś czego kroki rozchodzą się szerokim echem. Czegoś co sprawiło, że atak stawał się nieopłacalny. W tym wypadku stał się on ostatecznością. Przyparte do ściany w swoich azylach atakują natychmiast... w akcie desperacji. Tak, desperacja, to zdecydowanie dobre słowo. Szanse, że się obronią są znikome. Niemal żadne. Jednak podejmą tą próbę. Być może ostatnią w swoim życiu...

 

 

Nas: Tool.. Phantomie.. Rebelu.. gdzie się ukryłeś?

 

 

Głos choć życzliwy w bieżącej scenerii, rozchodzący się echem wydawał się mroczny i przenikliwy. Wąski strumień światła pochodzący prawdopodobnie z latarki zaczął powoli odkrywać kolejne tajemnice ukazywanego miejsca. Nogi do kostek zanurzone w mętnej wodzie. Ściany pokryte chropowatym tynkiem, pleśnią oraz starym, niemal niewidocznym graffiti. Mały szyb wentylacyjny z pordzewiałą osłonką, która wygląda na wyraźnie wybrakowaną. Głodne szczury, to ich dzieło. Tunel w kształcie kulistym, zdający się nie mieć końca, przez ograniczony promień latarki. Studzienka kanalizacyjna. Odrażające miejsce, odwiedzane tylko przez konieczność. Ponowny pisk szczura i szybki ruch latarką.

 

 

Nas: Tool, daj spokój, przecież słyszę.. i czuję.. dwa najważniejsze zmysły mówią mi, że tu jesteś.. dwa najważniejsze zmysły, które poznały cię bardzo dobrze.. słuch i węch.. nie dałeś się zapoznać ze wzrokiem.. a teraz czuję ten swąd padliny.. czuję to wszystko co podczas gal.. odór ciągnący się za mną non-stop.. odór, który z każdą sekundą staje się coraz bliższy.. i staje się nie do zniesienia w chwili najmniej spodziewanej.. czuję go zawsze za sobą, dlaczego więc teraz się oddala?

 

 

Latarka zgasła. Po raz kolejny ekran ogarnął mrok.

 

 

Nas: Proszę Tool! Proszę! Teraz masz idealną okazję! Teraz jest tak jak lubisz.. ciemno.. bardzo ciemno.. możesz wypełznąć, uderzyć i stanąć dumnie nad moimi zwłokami.. rzucić je na pożarcie sępom, które tak kochają gotowe ofiary.. to nie będzie tylko moje upokorzenie.. to będzie twoje wielkie zwycięstwo, pierwsze od bardzo, bardzo dawna.. nie pragniesz tego?. nie pragniesz udowodnić mi i tym wszystkim drwiącym z ciebie ludziom, że jednak miałeś racje?.. że Nas Jazzowski pragnie być jak Tool.. że Nas Jazzowski tak jak Tool zapragnął być dobrowolną ofiarą Psycho! Dalej, to przecież tak banalne Tool.. robiłeś to już nie raz i nie dwa.. tak wiele razy moje plecy widziały twój cień gotujący się do dywersji.. przez te wszystkie ataki, przez te wszystkie chair shoty wyryłeś na nich swój autoportret.. znają cię doskonale, jesteś dla nich nieproszonym znajomym, który uporczywie co galę składa wizytę bez zaproszenia.. czemu więc nie przypomnisz się im teraz, w tym momencie? (zapada cisza) Odpowiedz mi na to pytanie, w końcu jesteś legendą!

 

 

Nas ponownie zapala latarkę i kontynuuje swój marsz.

 

 

Nas: Jesteś wielki.. tyle razy uzurpowałeś sobie prawo do ustalania panteonu bogów EWF.. tyle razy stawiałeś siebie na pierwszym miejscu.. powiedz mi więc: DLACZEGO?! Dlaczego, to ja muszę cię oświecać? To takie trudne Tool, tyle lat w mroku nie pozwoliło ci dostrzec swej ciemnoty.. kiedy wypełzłeś na powierzchnię nie było już tej mitycznej aury, a dawniej naturalny błysk w oczach był tylko odbiciem blasku.. mojego, Vaclava czy nawet Psycho.. i gdybyś wtedy nie przekroczył granicy pomiędzy koniecznością a moralnością nie byłoby tej całej degrengolady. nie musiałbym przekraczać granicy konieczności i brutalności, aby wyleczyć gangrenę, która zaatakowała EWF.. za późno już jednak na profilaktykę.. nie czas na stosowanie półśrodków.. EWF wymaga leczenia chirurgicznego.. EWF wymaga wycięcia trzech zgnitych tkanek, które nie tylko szpecą jej wizerunek.. one ją destruują! Szczury są ponoć inteligentne.. zdajesz więc sobie sprawę, że jesteś jedną z nich? Zdajesz sobie sprawę czego od ciebie oczekuję? Wiesz co pragnie zobaczyć były FTW i Tag Team champ? Chcę zobaczyć twoją krew na tej ścianie!

 

 

Latarka szybko przemieszcza swój promień i oświetla część ściany, która wydaje się wyjątkowo brudna.

 

 

Nas: Więc przyczyń się do spełnienia moich pragnień.. załatwmy to w tym miejscu i tym momencie.. szybko i bardzo boleśnie.. nie, nie, nie jestem niecierpliwy, pół roku czekałem, aby otrzymać tą szansę.. tydzień nie stanowi różnicy.. lecz nie w tym rzecz Tool.. zbyt dużo wstydu zaznało już EWF przez twoje ringowe wyczyny.. uwierz mi, tak będzie lepiej.. nie zasługujesz, aby po raz kolejny splamić ten legendarny pierścień swoją krwią.. wystarczy Tool.. on widział już zbyt wiele.. widział wszystkie twoje zdrady, podłe ataki i ten nieszczęsny reign z World Title.

 

 

Po raz kolejny da się usłyszeć pisk szczura.

 

 

Nas: Mówisz, że to oklepane? Oh wiem, że to twoja jedyna linia obrony.. wiem, że słyszysz to od każdego swojego przeciwnika.. tylko jest jedna różnica pomiędzy moim wściekłym wywodem, a prześmiewczym tonem Psycho.. to co mówię ma oddziaływać tylko i wyłącznie na mnie.. to co mówię ma podsycać moją wściekłość i zgasić w trakcie najbliższego starcia płomień człowieczeństwa.. to ma zniweczyć resztki litości jaką do ciebie odczuwam.. bo mimo wszystko czegoś od początku swej kariery się nauczyłem.. moje uczucia, moje najlepsze cechy muszą być wyłączone podczas walk z takimi skurwielami jak ty.. i uwierz mi, że nie dbam o to jak bardzo się zbłaźniłeś będąc mistrzem.. myślę, że dla ciebie też już nie powinno mieć to żadnego znaczenia, bo w najbliższym czasie spotkają cię rzeczy o wiele gorsze.. bo ja widzę jedynie ogromną zadrę na wizerunku EWF.. widzę też odpowiedzialnego za ten stan.. widzę winnego, którego musi spotkać kara.. pytasz wedle jakiego prawa będę cię sądził? Żadnego Tool.. nie masz żadnych praw.. nie masz żadnej linii obrony.. bo twoje argumenty właśnie się skończyły.

 

 

Jazzowski obraca się do tyłu przez co kamera ukazuje ciemną, nieoświetloną latarką przestrzeń.

 

 

Nas: Lex retro non agit.. zostawmy więc ciemne zakamarki przeszłości.. zostawmy gierki historyczne.. zostawmy roztrząsanie twoich pobudek.. zostawmy twój raj Tool! (obraca się we właściwą stronę) Nie ma powrotu.. bo ten proces to nie lustracja.. nie mam w zamiarze uderzenia w twoją znieczulicę.. bo ja znam słabszy punkt.. nie, nie, to nie przypadłość fizyczna.. to jest nie do przezwyciężenia, Tool.. to przypadłość każdego szczura.. zakodowana głęboko w DNA.. to strach przed nowymi przedmiotami, postaciami.. gwałtownymi zjawiskami.. to neofobia jest przyczyną twojej nienawiści do mnie.. tylko widzisz Tool.. na dobrą sprawę ty jeszcze nie masz za co mnie nienawidzić.. wręcz przeciwnie! To ja mam powody.. pozbawiłeś mnie World Title, Tag Team title.. subtelnie, nie bezpośrednio.. podstępnie.. ze zwykłej zazdrości.. powiedz mi czy to można nazwać chociaż oportunizmem? Czy poprawiło to jakoś twoją chujową sytuację? Nie Tool.. nadal nie jestem taki jak ty.. choć we wszystkich zaszczytach mogę określać się mianem "były" to coś nas zdecydowanie dzieli.. coś co za 10 sekund wzmoże twoją nienawiść do mnie.. coś co za 5 sekund, zburzy rzeczywistość, którą usiłujesz zbudować w swoim szczurzym móżdżku.

 

 

Promień latarki oświetla fragment gazety leżącej w niewielkiej kałuży, Jazzowski bierze ją do ręki i pozwala, aby ściekło z niej kilka kropel wody.

 

 

Nas: Wczorajsza.. czy uważasz Tool, że te krople wody mogły wyżłobić w niej nowy bieg historii? Poprzestawiać litery? Pokazać rzeczywistość w krzywym zwierciadle? Wy szczury cechujecie się taką krótkowzrocznością.. patrz więc! Z bliska!

 

 

Jazz przysuwa kartkę do obiektywu kamery, który ukazuje nagłówek "War Games IV"

 

 

Nas: Widzisz?! To wydanie jest dokładnie takie.. twój wzrok niczego nie zniekształca.. to nic, że widzisz tylko czarno-białe kolory.. to wydanie takie właśnie jest.. WIELKA KLĘSKA TOOLA.. tak właśnie tu piszą.. (pokazuje palcem na owy fragment) to twoja tragikomedia Tool.. to ty jesteś głównym bohaterem.. Vaclav, SR Crazy, Jazzowski.. wszyscy są tylko szeregiem nic nieznaczących literek, prawda? To ty jesteś na świeczniku.. to ty jesteś bohaterem.. to twój upadek jest tu obśmiewany.. to twoje słowa są tu przytaczane.. bo to nie była zwykła porażka.. to twoje ostateczne upodlenie.. kolejna składowa, która stanowi sumę twojej gołosłowności.. bo przecież nie tak miało to wyglądać, prawda?.. to ja miałem łkać nad tym najnowszym wydaniem czytając o swojej klęsce.. to ja miałem skamleć, że władza mnie nie docenia.. tylko w jaki sposób Tool? Po co te pozory oszustwa? Przecież w gruncie rzeczy to ty jesteś władzą.. to ty stoisz po stronie władzy.. to ty dzięki swoim konszachtom ze Scytherem walczysz z kim walczysz.. to ty dzięki temu sojuszowi możesz jeszcze przez kilka dni żyć złudzeniami.. ale nie doceniasz tego.. nie dostrzegasz danej ci szansy.. nie żyjesz chwilą, którą zostałeś obdarowany.. bo nikt cię jeszcze nie zgnoił.. dziś tylko ja mam prawo się tak czuć.. dziś to ja mam prawo krzyczeć, że władza MNIE gnoi.. gnoi mnie dając walkę z tobą, Tool.. kimś kogo pokonałem już nie raz.. to MNIE władza gnoi dając walkę z człowiekiem, którego największym sukcesem w ostatnim czasie było pokonanie Crasha Martina.. daje ją byłemu FTW Champowi, najdłuższemu w historii Tag Team champowi, trzeciemu wrestlerowi w 2009r., odkryciu roku 2009.. czy nie mam więc prawa czuć się urażony? Mam Tool, mam do tego święte prawo.. bo jeśli chcesz nas do siebie przyrównywać to skumuluj wszystkie lata swojej kariery i zestaw je z moim jednym.. z moim rokiem 2009!

 

 

Nas szybkim ruchem kieruje światło latarki na szczura obgryzającego kawałek skruszonego tynku.

 

 

Nas: Resztki.. ochłapy.. nie masz zbyt wykwintnego podniebienia, prawda?.. choć w restauracji konsumujesz krewetki, ostrygi, kawior.. to czym zadowalasz się w EWF? Czym zaspokajasz tu swoje pragnienia? Jimmy Hendrixon.. jesteś już nie krok, a dwa przede mną.. danie o posmaku Kravena.. śmierdzące komunizmem.. lecz to tylko posmak Tool.. to nawet nie przystawka.. to aromat, który rozbudza apetyt.. głód zwycięstw.. i to będzie przyjemność.. czysta rozkosz.. patrzeć jak umierasz przez zagłodzenie! Choć nie.. przepraszam Tool.. cofam swoje słowa.. przez utonięcie! Bo jak to mówisz.. prawo dżungli, musisz pożreć przeciwnika zanim on pożre ciebie.. a ja przecież jestem tak niestrawny.. miliony fanów, pełne hale, szeroki uśmiech to wszystko co cię tak obrzydza.. kodeks wedle, którego chcesz mnie sądzić jest równoznaczny z samobójstwem.. lecz to był twój wybór.. to ty będziesz tonął w moich kwasach żołądkowych, podczas gdy ja będę delektował się daniem głównym.

 

 

Nagle w oddali zaczyna być widoczny płomień, światło, które nie należy do latarki. Również z każdym kolejnym krokiem pisk szczurów się znacznie nasila.

 

 

Nas: Szczurza hierarchia.. osobniki mniej lub bardziej ważne.. te pierwsze poświęcają się dla dobra ogółu.. pierwsze idą w ogień, pierwsze próbują zatrutych pokarmów.. to okrutne, ale niekiedy skuteczne.. czasami udaje się im ostrzec pobratymców o nadchodzącym niebezpieczeństwie.. czasami giną wraz z nimi.. jak będzie z tobą Tool? Jak będzie z wami?!

 

 

Oczom widzów ukazuje się płonąca kukła ubrana w osławioną koszulkę Toola.

 

 

Nas: Na tej gali nie będziesz zdrajcą.. nie będziesz cipą.. nie będziesz niczyim wasalem.. BĘDZIESZ NIKIM!

 

 

Transmisja trwa jeszcze chwilę, aż koszulka zostaje cała pożarta przez ogień i ostaje się z niej jedynie proch.

 

KONIEC

 

 

 

Publika jest w szoku, niektórzy zaczynają klaskać, inni coś pokrzykiwać, a kolejni milczą w zadumie. Jedno ich łączy. Wszyscy są zdecydowanie pod dużym wrażeniem. Jazzowski odczekuje chwilę i ponownie przykłada mikrofon do ust.

 

 

Nas: I choć ten ring darzy go obrzydzeniem.. choć chciałby nie mieć z nim wspólnego.. to coś ich łączy.. jedna słabość.. jedno uwielbienie.. PLECY.. ten pierścień chciałby zaznać bliskości tylko jednej osoby.. chociaż na chwilę.. chociaż na 3 sekundy.. i niech gwarantem tego będzie sędzia.. bo czas to pieniądz.. a jak wiadomo pieniądz to priorytet dla obecnego... mistrza. (ogromny heel heat na arenie)

 

 

Na twarzy Jazzowskiego pojawia się lekki grymas bólu.

 

 

Nas: Tak.. dziękuję, że mnie poprawiacie.. obecnego POSIADACZA World title.. w ostatnim czasie słowa te przestały być synonimami.. a powód tej jednoznaczności jest jeden.. Psycho ma insygnia, trzyma je w ręku i może się nimi szczycić.. może cieszyć oczy blaskiem pasa, który bez ostatecznego aktu.. bez intronizacji.. jest bezwartościowym złotkiem.. pełnię swej monumentalności osiąga dopiero po wstąpieniu na tron.. po wyeliminowaniu wszystkich przeszkód.. wszystkich, którzy wyrażają słowo sprzeciwu.. wszystkich pretendentów do tytułu.. a Psycho wyraźnie o kimś zapomniał.. wyeliminował Vaclava (cheer), Toola (heel heat).. zapomniał jednak o pewnym, skromnym Białostoczaninie, który podczas tej drogi do najważniejszego tytułu ANI RAZU nie został spinowany.. ANI RAZU się nie poddał.. przez pół roku byłem przeszkodą, którą starał się wyminąć.. przez pół roku wraz ze swymi wasalami starał się wykreować wokół mnie atmosferę z "Procesu" Kafki.. zrobić ze mnie Józefa K. , który pod wpływem zaszczucia.. ciągłych prób ośmieszania.. czynienia z klęski Toola mojej porażki.. rezygnuje ze swoich racji.. ślepo wierzy w rzeczywistość kreowaną w nocnym paśmie EWF TV.. nie.. NIE! (cheer) Trafiłeś zdecydowanie.. ZDECYDOWANIE.. na nieodpowiednią osobę.. Nas Jazzowski od dawna nie jest człowiekiem z marmuru.. już od dawna nie kruszę się pod naporem twoich słów.. teraz możesz mnie tylko wygiąć tymi podstępnymi atakami, ale żeby się mnie definitywnie pozbyć.. żeby zdobyć krew konieczną do podpisania pacta conventa.. musisz mnie ZŁAMAĆ.. bo z każdym dniem staję się coraz twardszy.. coraz bardziej zdeterminowany.. już nie jestem nawet z żelaza.. staję się człowiekiem z tytanu!

 

 

Publiczność cieszy się niezmiernie tymi licznymi analogiami do filmów Andrzeja Wajdy, które ukazywały losy ich miasta.

 

 

Nas: Więc jeśli nadal masz ochotę bawić się w kalkulacje.. jeśli nadal chcesz w wyrachowany sposób pozbawić mnie walki o ten tytuł.. to proponuję skończyć liceum ekonomiczne dla dorosłych, bo wyraźnie nie potrafisz liczyć na siebie.. wyraźnie przeceniasz wartość swoich możliwości.. bo uwierz mi, że nawet 6 nieudolnych Scytherów w zarządzie.. nawet 6 walk z Crashem na jednej gali.. nawet 6 godzin starcia z Toolem.. żadne z tych wyzwań nie stanowi dla mnie większej przeszkody.. żadne z tych wyzwań nie może powstrzymać mojej niepohamowanej chęci skopania twojej bojaźliwej dupy.. kiedy sam jej właściciel nie potrafi stawić mi należnego oporu.. jeśli więc łudzisz się, że Tool mnie wyeliminuje.. jeśli w najgorszym wypadku zakładasz, że w jakiś sposób mnie osłabi.. to musisz w swoim pamiętniczku zapisać jeszcze jedną arcyważną ewentualność.. sytuację krytyczną.. i wielka szkoda, że już nie wciągasz.. bo ja nie zamierzam grać czysto.. mam zamiar korzystać z dopingu.. cholernie skutecznego.. dopingu tej wspaniałej publiczności! (cheer) I znaczy to dla mnie więcej niż władcze pozory.. więcej niż manipulacja człowiekiem, którego rozwój społeczny zatrzymał się w kręgach sarmatyzmu.. nażreć się, najebać i w imię honoru przypierdolić komuś w mordę.. człowieka, który wg Immanuela Kanta nie osiągnął nawet pełnoletniości.. człowieka, który nie jest zdolny do podejmowania samodzielnych decyzji.. człowieka w pełni ubezwłasnowolnionego.. ja jednak zapewnię mu tę wolność.. będę dla niego miłościwy jak Martin Luter King.. będę walczył o jego prawa.. będę do utraty tchu walczył żeby zapewnić mu autonomie.. bo kiedy pozbawię jego pana World Title.. kiedy zabiorę Psycho pejcz.. to spodziewam się, że biedny, przygłupi Scyther może czuć się zagubiony.. i może zacząć podejmować chaotyczne decyzje.. decyzje, które mogą niekorzystnie oddziałowywać nie tylko na EWF.. ale również na stan jego zdrowia.. bo ja cały czas pamiętam.. cały czas jestem świadom tego KTO postanowił podczas War Games zabawić się moim kosztem.. cały czas pamiętam KTO wywiązał się nierzetelnie ze swych obowiązków.. KTO zapomniał gdzie powinien się znajdować w chwili gdy pinowałem Psycho.. sprawa tytułu mogła zostać rozstrzygnięta już wtedy.. po raz kolejny zostałeś ocalony Psycho.. i nie pozwolę ci o tym zapomnieć.. nie pozwolę ci wykpić się jakimś nonsensownym argumentem o kolejnym spuszczaniu wpierdolu MI.. bo to nie JA jestem tu głównym bohaterem.. to nie JA jestem tu na granicy porażki.

 

*************************

===================== FeliXtron ======================

 

*************************

Tymczasem na ringu ciekawa sytuacja. Nas Jazzowski właśnie wykonał na Psycho swoją kończącą akcję, czyli 99 crusher! (ogromna radość publiczności) Pin............ no tak, ale nie ma sędziego!

 

Koniec transmisji.

 

 

Nas: To nie ja... i to nie ja ukrywałem się przed pinem gdy Sandman postanowił wnieść do tego starcia domieszkę sprawiedliwości.. powiedz mi jednak gdzie będziesz się ukrywał kiedy w ringu będzie nas tylko trzech? Kto ocali cię przed porażką? Szczęście? Nie rozśmieszaj mnie... Efektowność, 30 met⌠Boże, NIE! Scyther? Skończy równie płaczliwie jak podczas Wrestlepaloozy 99.. więc kto? Ty sam? Przecież już nie raz udowodniłeś mi swoją wyższość.. przecież już RAZ pokonałeś mnie w walce 1 vs 1.. jeden pieprzony raz, przy mojej całkowitej i niezaprzeczalnej dominacji.. i jeśli nadal chcesz uznawać to zwycięstwo za swój życiowy sukces.. to przypomnij sobie kto w ostateczności okazał się triumfatorem tego wyścigu.. kto w ostateczności pogodził ciebie i Toola unosząc w górę FTW title? Tylko na dzień dzisiejszy.. ba! To już od pół roku nie ma NAJMNIEJSZEGO znaczenia.. bo moja karta jest nieskazitelnie czysta, a jedyną rzeczą, która próbuje ją oszpecić jest twoja ślina.. ślina, która tak szybko wysycha.. która jest tak nietrwała.. która nie może równie mocno co krwawa pieczęć udokumentować dominacje mistrza.. i to cię zdecydowanie odróżnia od Kravena.. to cię zdecydowanie odróżnia od trzykrotnego mistrza EWF, do którego usilnie starasz się przyrównywać.. i tu nie chodzi o skalę dominacji.. tu chodzi o dominację i jej zwyczajny brak.. więc może czas mierzyć bliżej.. dobierać cele bardziej przyziemne, oczywistsze.. może warto przyrównywać się do ludzi bliźniaczo do ciebie podobnych.. oh, przestań, czy myślisz, że wypomnę ci iż jesteś kserem Juiceâa? To takie nudne.. weź tabletkę prozacu niczym Tony Soprano i się ooopanuj.. nie powiem tego, bo to zwyczajne kłamstwo! (poruszenie wśród widowni) Jesteś zlepkiem.. jesteś pieprzoną kupą komercyjnych odpadów.. zwykłym gównem! (cheer) I do tej samej rangi usiłujesz zdegradować najważniejszy tytuł w historii polskiego pro wrestlingu.. a uwierz mi, że ja na to nie pozwolę.. gówno obchodzi mnie czy to element specyficznego slangu czy katalońskiej gwary.. gówno obchodzi mnie czy było to osobliwie pieszczotliwe określenie.. bo w tym kraju takie stwierdzenia z miejsca utożsamia się z obelgą.. a za opluwanie świętości cena jest tylko jedna.. ekskomunika. (cheer) I naprawdę.. czystą przyjemnością będzie powolne wyłączanie cię z tej wspólnoty.. powolne burzenie twojej nędznej kariery.. od samego zwieńczenia.. od samego World Title.. a potem cegła po cegle aż do fundamentów.. być może przez lata.. tak Psycho.. doskonale znam twój upór.. kiedy inni stali na szczycie ty budowałeś swoją własną wieżę Babel, aby im dorównać.. sięgnąć nieba i rzucić wyzwanie bogom.. ale spóźniłeś się, tu już nie ma bogów.. zostałem tu tylko ja.. zwykły człowiek ze zwykłymi ludzkimi dylematami.. z ciągle powracającym pytaniem.. czy to wszystko wytrzyma? Czy kiedy zacznę mocniej napierać to wszystko się nie rozsypie.. czy próżność, pycha i zazdrość są odpowiednim materiałem na fundamenty kariery.. czy ekstrawaganckie ubrania, drogi alkohol, luksusowe samochody i narkotykowe odurzenie stanowią odpowiednią konstrukcję twoich własnych czterech ścian.. i czy złoty strop jest odpowiednim uwieńczeniem tej całej budowli? Czy to wszystko nie zawali się pod wpływem jednego, druzgocącego wydarzenia? To będzie czysty eksperyment.. odpowiem sobie na to pytania jak Raskolnikow.. zwykłą, okrutną praktyką, w której Kwietniowa Anarchia odgrywać będzie rolę preludium.. preludium do ostatecznej likwidacji nihilizmu.. i nachalności.. bo doskonale wiem, że jedna porażka cię nie zadowoli.. doskonale wiem, że będziesz się domagał jakichś śmiesznych rewanżów.. i ja ci je zapewnię! Pod jednym, drobnym warunkiem.. za każdym razem wchodząc do walki o najwyższą stawkę będziesz musiał dorzucić coś od siebie.. istnieje tylko jeden problem.. ty prócz World Title nie masz mi nic do zaoferowania! Chociaż (Nas popada w zadumę) tak.. jest coś takiego.. to zwykła przyjemność! (cheer) Moja kariera w EWF to nie pogoń za bogactwem.. to nie usilne próby dorównania komukolwiek.. to jedynie rządza wyplewienia wszystkich chwastów i zapewnienia przy tym ludziom dobrej rozrywki.. a ty nadajesz się do tego znakomicie.. znakomicie wpasowujesz się w klimat komedii, której ja nadaję morał.. bo panie âjedyny i niepowtarzalnyâ.. jak można nazwać to zjawisko? Jak można nazwać twoje.. przepraszam.. WASZE.. ostatnie przeprosiny? Wystarczy maska, nonszalanckie mlaskanie językiem, jeden chuderlak.. to składniki twojej wyjątkowości? Nie, nie, Psycho.. powiem ci czego to są składniki.. to komponenty zwykłej komedii.. przedstawienia, które od początku do końca ma zabawny charakter.. ty nadajesz mu ton.. rzucasz ociężałymi intelektualnie żartami.. stwarzasz wszystko to co zawierają amerykańskie komedie dla nastolatków.. ale ja tego nie rozumiem! W tym świecie to ja wychodzę na debila.. w tym świecie to ja jestem ofiarą, bo nie potrafię przełączyć swojego sposobu myślenia na tempo wyjątkowo flegmatycznego żółwia.. i to mnie niesamowicie irytuje.. irytuje mnie stawianie ringowej rywalizacji w drugim rzędzie.. tuszowanie poczucia niższości absurdalnymi, metafizycznymi rozważeniami, których konkluzją jest żal.. żal z przegranego meczu.. meczu jakiejś podrzędnej, 4 ligowej drużyny piłkarskiej.. a ten żal powinien być inny.. zupełnie inny.. ten żal powinien być czysto egoistyczny.. bo jeśli się dokładnie przyjrzysz to łączy cię z tą nieszczęsną drużyną jedna analogia.. rychła DEGRADACJA.. deprecjacja i likwidacja.. umniejszenie twoich sukcesów i likwidacja twojego stylu.. ostateczne zamknięcie opery mydlanej, którą reżyserujesz.. lokaut stylu, który nie ma nic z wspólnego z wrestlingiem.. który szpeci jego imię i powoli przeobraża w cyrk. Twoi poplecznicy nie mają już wyboru.. ty natomiast masz coś co może zapewnić ci jedną szansę.. jeden wybór.. możliwość zostania komformistą.. prawdziwym wrestlerem albo niskobudżetową aktorzyną.. miernym artystą z miernymi poborami.. bo podwyżka, której nie otrzymałeś ostatnio może mieć skutki długofalowe.. niemal dozgonne.. bo jeśli wybór okaże się niewłaściwy.. to odeślę cię tam gdzie liczą się ostatnie pobory. ........ na RENTĘ! (cheer)

 

 

Jazzowski wyrzuca mikrofon za siebie, a na arenie uderza Kult - "Poznaj swój raj". Publiczność zaczyna się radować widząc iż Nas wchodzi na każdy z narożników wykonując przy tym znamienny gest ukazujący, w którym miejscu powinien znaleźć się World Title.

 

 

KONIEC

 

 

 

 

======================== Konferencja Prasowa ========================

 

+=+=+=+=+=+=+=+=+=+ Wrocław, Hotel Granary+=+=+=+=+=+=+=+=+=+

 

==== 23 kwiecień 2010, 12:59:47 ====

 

 

Kamera ukazuje nowoczesną salę konferencyjną. Za mównicą, na której wystąpić ma Nas Jazzowski ustawiony jest ogromny ekran, na którym wyświetlane są logosy EWF, patronów medialnych oraz adres strony internetowej www.jazzowski.ewf.pl, która do tej pory zwyczajnie nie istniała. Na sali panuje grobowa cisza, która po kilku sekundach przerwana zostaje przez odgłos zapałki pocierającej o siarkę. Po tej czynności ekran traci na swej ostrości za sprawą dymu tytoniowego, który ma uprzyjemnić czas zniecierpliwionemu kamerzyście. Gdy zegar na mównicy wskazuje 13:01 do pomieszczenia wchodzi lekko zdyszany Nas Jazzowski, ubrany niezwykle elegancko w granitowy garnitur z granatową koszulą i trochę psującym całokształt, poluzowanym czarnym krawat.

 

Nas: Prze...(rozglądając się po pomieszczeniu) Spóźniłem się?

 

Kamerzysta: Nie, nie... Zamknięta przestrzeń powietrzna nad Polską pokrzyżowała pierwotne plany.

 

Nas: Rozumiem. Może pan? (wskazując palcem na kamerzystę)

 

Kamerzysta: Papieros? Czy to konieczne?

 

Nas: Nalegałbym.

 

Kamerzysta: No cóż (dym przestaje przesłaniać obraz), to drastycznie skróci czas naszej rozmowy.

 

Nas: W tej sytuacji dobrze, że w ogóle odbędzie się jakaś rozmowa.

 

Kamerzysta: Przekonamy się... Nie mam zbyt wielu pytań.

 

Nas: Jakoś zagospodaruje ten nadmiar czasu.

 

Kamerzysta: Vaclav w main evencie Kwietniowej Anarchii V, realne?

 

Nas: Przyjacielu.. Vaclav jest w życiowej formie.. nigdy wcześniej nie zaszedł tak daleko.. nigdy wcześniej nie był tak blisko zdobycia World Title.. czy myślisz, że mógłby zaprzepaścić tą szansę?

 

Kamerzysta: Tak, uważam, że mógłby.

 

Nas: A ja uważam, że jesteś w wielkim błędzie, którego ja nie czuję się w obowiązku korygować.. zrobi to niebawem sam Vaclav.

 

Kamerzysta: Myślę, że jesteś ostatnią osobą, która mogłaby podważać umiejętności Yoshihito Nabeshimaây.

 

Nas: Wcale tego nie robię.. przegrałem z nim roku temu i przyznaję się do tego otwarcie.. tylko, że to było rok temu! Przez ten czas zdobyłem FTW title, który ciągle jest poza jego zasięgiem.. przez ten czas pokonałem ludzi, których on uważał za swoich bogów.. prawda jest taka, że Evolution title wcale go nie zmotywował do jakiejś ewolucji.. i tak samo nie zmotywuje go do tego odkrycie prawdziwych korzeni.. bo Japończycy mają wielkie serca do walki.. tylko czy on naprawdę jest Japończykiem? Czy pobyt w konsumpcyjnym Children of Sensi nie pozbawił go tego co tak cenne w jego narodzie? W tym wypadku nie uważasz, że w jego interesie jest tą walkę przegrać?

 

Kamerzysta: To idiotyczne.

 

Nas: Jeżeli naprawdę nie zatracił się w dobrach materialnych.. jeżeli nadal fundamentalne wartości Japończyków mają dla niego jakiekolwiek znaczenie.. czy nie uważasz, że powinien załatwić sprawy, które ewidentnie pozostały niedokończone?

 

Kamerzysta: O czym mówisz?

 

Nas: Jeśli przegra otrzyma szansę na zdetronizowanie SR Crazy'ego.. a przecież do tego dąży od miesięcy.. sugerujesz więc, że ma się PODDAĆ? Ba! Crazy spełniając żądanie Mitsuko sam rzucił mu wyzwanie.. zrzekł się zaszczytu walki o World Title z przyczyn czysto honorowych.. bo czy uważasz, że człowiek taki jak on jest dumny z tego w jaki sposób zwyciężył w Ural matchu? Nabeshima za wszelką cenę powinien dążyć do rewanżu.. czy dokona właściwego wyboru? To będzie najtrudniejszy sprawdzian w jego nowym życiu.. albo rozpocznie je godnie albo ulegnie pokusie i spożyje zakazany owoc.. albo podejmie rękawicę rzuconą przez SR Crazyâego albo spróbuje za wszelką cenę, niecnymi sposobami pokonać Vaclava.. albo ukaże, że ma błękitną krew albo udowodni, że została ona skażona przez dawnego mentora.. dwie drogi, jeden wybór, zero dylematów.

 

Kamerzysta: On akurat żadnych wyborów podejmować nie może, bo o wszystkim przesądzi ślepy los.

 

Nas: Wbrew pozorom los nie zawsze bywa ślepy.. jeśli naprawdę się czegoś pragnie to można wziąć go za rękę i pokazać właściwą ścieżkę.

 

Kamerzysta: A ty?

 

Nas: Co ja?

 

Kamerzysta: Nie pragniesz odzyskać FTW title?

 

Nas: To niełatwe.. zawiłe.. sposób w jaki utraciłem ten tytuł ponad wszelką wątpliwość powinien mobilizować mnie do jego odzyskania.. i nawet przegrania.. czystej porażki z zawodnikiem lepszym od siebie.. bo choć wcześniej pogodziłem się z tą stratą.. choć wiedziałem, że cena jaką należy zapłacić za World Title jest okrutna.. to styl ten nadal boli, bo tak naprawdę nic nie udowodnił.. inni mogliby się cieszyć.. chełpić się posiadaniem tak znamienitego tytułu.. ale dla mnie takie papierkowe zaszczyty potrzebne nie są.. to nie moja rzeczywistość. Jest jednak jedna osoba, która ten ból łagodzi.. człowiek, który przywrócił temu tytułowi fundamentalną wartość.. sprawił, że Fuck The World title przestał być srebrnym medalem jak za czasów panowania Psycho.. ponownie stał się tytułem specyficznym.. szalonym, efektownym.. zaszczytem, który idealnie pasuje do âŚ

 

Kamerzysta: Vaclava.

 

Nas: SR Crazy'ego.. miejsce obu Tag Team champów jest w main evencie.. to nieuniknione i nieodwołalne.

 

Kamerzysta: Warto zaznaczyć, że byłych.

 

Nas: Ktoś nas pokonał? Oh tak.. sformowany naprędce przez Scythera Tag Team dzięki interwencji Psycho i Toola.. tylko poczekaj.. czy to właśnie nie oni mieli nas pozbawić tych tytułów? Czy to nie oni mieli udowodnić nam swoją wyższość podczas War Games? Uważają, że teraz kiedy upaprali dwóch młodych, naiwnych zawodników w załatwianie swoich porachunków.. stworzyli z nich swoich poputczików.. kiedy pasy Tag są w rękach, które łatwiej złamać.. powiedz mi czy oni uważają, że teraz pójdzie z górki?

 

Kamerzysta: Mnie o to pytasz?

 

Nas: Uważają, że skoro pozbawili tego tytułu ludzi, których nie byli w stanie doścignąć.. czy uważają, że teraz łatwiej będzie tytuł ten zdobyć? Gwarantuję ci, że nie.. niemal rok byłem mistrzem.. z Y2Jem, z Vaclavem.. wielokrotnie pokonywaliśmy Psycho w dowolnych konfiguracjach.. wielokrotnie wyciągał swoje ręce po ten zaszczyt mówiąc jednocześnie, że to gówno.. szukał swój swego.. tylko, że teraz kiedy w te porachunki wplątane zostały osoby postronne.. osoby, którym brakuje jeszcze ringowego obycia.. to czuję się zobowiązany do udzielenia im niezbędnego wsparcia w ewentualnej obronie tych tytułów.. a innymi słowy, zobowiązuję się odpłacić Psycho i Toolowi za âprzysługęâ jaką wyświadczyli mi i Vaclavowi na ostatniej Paloozie.

 

Kamerzysta: Groźba?

 

Nas: Nie. Powiadomienie.

 

Kamerzysta: To nie zmienia jednak Twojego położenia. Jeżeli Vaclav dostanie się do main eventu to obaj zmierzycie się w walce, której stawką będzie wasz upragniony World Title. Bratobójcze starcie?

 

Nas: Poczekaj.. mówisz mi o czymś jak Scotty Whiped vs. Scyther? Czy kiedykolwiek żarłem się o kawałek złota? Nie.. bo to nie ten kawałek złota jest celem.. celem jest prestiż.. celem jest symbol potęgi.. celem jest udowodnienie światu i SOBIE kto jest najlepszym zawodnikiem na świecie.. fizycznie pas można podzielić nawet na milion kawałków, ale czy wtedy każdy z posiadaczy będzie czuł się zadowolony? To żenujące, że obecny mistrz ocenia to w takich kategoriach.. zamiast bez przerwy udowadniać.. zamiast polerować blask tytułu w ringu on robi to czysto fizycznie, śliną i szmatką.. ja chciałbym pokazać jak to powinno wyglądać.. czy zdołam? To najtrudniejszy sprawdzian w moim życiu.. bynajmniej nie dlatego, że Vaclav jest moim partnerem.. nie dlatego, że darzę go sympatią.. to nie ma ŻADNEGO znaczenia. Vaclav jest świetnym zawodnikiem.. zawodnikiem, którego cholernie ciężko będzie pokonać.. tylko tyle.. czy jest najlepszy? Jest jednym z najlepszych.. czy jedynym? To wszystko rozstrzygnie się w ringu.. bo dla mnie wrestling to sport.. to czysta rywalizacja bez podtekstów.

 

Kamerzysta: Może masz rację. Często jednak tak nie jest.

 

Nas: To nie moja wina.. to nie ja wypaczam te zasady.. i nie wypaczę ich podczas najbliższego starcia. Vaclav doskonale wie, że w ringu nie liczą się prywatne koneksje.. doskonale wie, że w tej walce nie będzie taryfy ulgowej.. doskonale wie, że mimo całej swojej sympatii nie odpuszczę.. nie odpuszczę, bo wiem, że nawet on sam by tego nie chciał.. to byłby przejaw czystej ignorancji.. potraktowałby to jako obrazę.. dlatego też włożę wszystkie swe siły, aby go sprawdzić.. aby sprawdzić czy zasługuje na ten tytuł.. jeśli następnego dnia odzyskam przytomność i okaże się, że nie jestem mistrzem.. jeśli będę miał wielkiego kaca.. to będzie oznaczało, że świętowaliśmy sukces Vaclava.. i może ociążale, ale wstanę.. wstanę i będę pracował jeszcze ciężej.. włożę w to jeszcze więcej serca.. bo grunt to nie oszukiwać samego siebie.. udowadniać, że jest się kimś przez jakiś kawałek złota zdobyty w miernym stylu.. my z Vaclavem zapewnimy widzom widowisko najwyższych lotów.. bez oszustw i przekrętów.. i wyłonimy PRAWDZIWEGO mistrza.

 

Kamerzysta: Nie. Ty wygrasz. Bez względu na cenę. Bez względu na styl.

 

Nas: (wyraźnie poruszony) Nie. Jeśli wygram niegodnie następnego dnia zrzeknę się tytułu.

 

Kamerzysta: A co jeśli pragnienie bycia najlepszym zwycięży?

 

Jazzowski podenerwowany zaczyna schodzić z mównicy.

 

Kamerzysta: A co jeśli okaże się, że Vaclav nie jest tym za kogo się podaje?

 

Nas: Jest.

 

Kamerzysta: Może usypia twoją czujność?

 

Nas: Nie.

 

Kamerzysta: Ufasz mu, a co jeśli wybierze World Title? Co jeśli złoto go zaślepi? Nie możesz być pewny. Jest tylko człowiekiem. Ma swoje pragnienia i słabości. Co wtedy zrobisz?!

 

Jazz zatrzymuje się przy drzwiach.

 

Nas: To zabawne.. ja też jestem tylko człowiekiem.. nie wiem.. i jakakolwiek jest odpowiedź.. ty jej nie znasz.. ja jej nie znam.. nikt jej nie zna.

 

Nas zatrzaskuje za sobą drzwi co jednoznacznie oznacza koniec transmisji.

 

CDN

 

 

 

=============== Jazzowski Promo #2 ===============

 

*** Wielkie rzeczy... *** Na ekranie ukazany zostaje wizerunek Tag Team Titles *** Rodzą się przez przypadek...*** Vaclav wychodzi na rampę jako tajemniczy partner Nasa ***Wzmacniane sukcesami, przechodzą do historii*** Jazzowski pinuje Ordinary Immortala ***Kochani*** Fani skandują na przemian imiona Nasa i Vaclava ***Znienawidzeni*** Tool wykonuje na Nasie swój finiszer / Psycho atakuje Vaclava ***Pozornie zatrzymani*** Sędzia odklepuje pin Crasha na Nasie *** Nigdy nie zahamowali*** Vaclav rzuca się na Psycho ***Łakną zemsty*** Tool i Psycho demolują Nasa i Vaclava po peruwiańskiej Paloozie ***Wojna została rozpoczęta*** Ukazane zostają stalowe ściany klatki, w których Vaclav celebruje zwycięstwo w War Games ***Obaj mogą ją wygrać*** Po raz kolejny widać Vaclava i Nasa celebrujących zwycięstwo ***Ale jeden musi przezwyciężyć pragnienia*** Pokazany zostaje wizerunek World Title na ramieniu Psycho [b:28c

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mu

    2

  • Ja Myung Agissi

    2

  • Camp

    1

  • nasjazz

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  40
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ERP jest długi, coś czuję, że niektóre argumenty pisałeś na siłę, po prosty wygląda jakbyś całą ciężką artylerię wytoczył na tę jedną walkę. Po cóż się przemęczac? Sam erp jest w miarę dobry, lecz czytywałem tutaj lepsze dzieła, pozdrawiam.

  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

czytywałem tutaj lepsze dzieła

 

obiektywne oceny są najlepsze .

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie bądźmy aż tacy drobiazgowi, w porównaniu z erpem na War Games jest znacznie lepiej, przede wszystkim pod względem argumentacji. Długość często irytuje czytających, ale nie można od razu stwierdzać, że będzie źle bo jest obszernie. Moim zdaniem ten eRP jest dobry, lecz nie jest doskonały, swoją drogą niech mi ktoś pokaże idealny tekst w konwencji role play. ;)

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

swoją drogą niech mi ktoś pokaże idealny tekst w konwencji role play.

 

nie masz jakiegoś wyidealizowanego erpoza ? ja na przykład mam , moge Ci wysłać jeśli chcesz . podejrzewam , że każdy sie wzoruje na kimś , specjalnie albo nie . wiesz jak jest . 8)

 

[ Dodano: 2010-05-17, 19:13 ]

nie róbmy off topu , że niby erpoza taka średnia , że gadamy o czym innym . :twisted:

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

nie róbmy off topu , że niby erpoza taka średnia , że gadamy o czym innym . :twisted:

 

Spoko, to żaden problem. :P

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

erp lepszy niż na WG, choć wtedy wygraliście. Więcej się wypowiadał nie będę bo mamy walkę, więc byłbym nieobiektywny :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...