Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  209
  • Reputacja:   251
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

2 hours ago, Bastian said:

Miej 4 pasy indywidualne kobiet. Miej też mocny roster, z wieloma gwiazdami i świeżymi twarzami. Zamiast budować programy pod te wszystkie tytuły, twórz niezliczoną liczbę tagów, stajni i ponad 50% sił ładuj w pasy Tag Team. Tymczasem w męskim rosterze miej dwa pasy TT i traktuj je jak paski od spodni. WWE :Serce:

Gdyby WWE traktowało kobiecy wrestling poważnie, dawno temu mielibyśmy już osobne show dla kobiet. 

- Bayley

- Becky

- Iyo

- Liv

- Lyra

- Nattie

- Roxxane

- Sol

- Alexa

- Charlotte

- Candice

- Blake

- Jade

- Rhea

- Jordyne

- Jacy

- Tiffany

- Nia

- Lainey Reid

- Fallon Henley

- Lash Legends

- Michin

 

A to tylko kobiety z głównego rosteru. 22 kobiety. Dodajmy do tego kilka osób z NXT/Evolve i spokojnie mamy 30 osobowy roster który starczyłby na tygodniówke. I patrząc na to że faktycznie jeśli chcemy dobry wrestling, musimy czekać na matche kobiet w większości, spokojnie by się utrzymało. Fakt, nie twierdzę że miałoby oglądalność RAW - przynajmniej nie na początku - ale spokojnie jesteśmy na etapie gdzie to powinien być kolejny krok. Evolution w zeszłym roku było...Top 3 najlepsze PLE roku? Conajmniej? Na wszystkie gadki Huntera jak to pozwalają kobietom błyszczeć etc etc etc...może faktycznie powinni im na to pozwolić? Roster jest. Wyniki są. Chęci szefostwa brak.

  • Lubię to 3

  • Posty:  644
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  12.10.2021
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

I kiedy niby mielibyśmy iść na siku? 

  • Lubię to 1
  • Smutny/a 1

wrestlers-on-the-road.jpg


  • Posty:  4 335
  • Reputacja:   1 566
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

25 minut temu, HeymanGuy napisał(a):

I kiedy niby mielibyśmy iść na siku? 

Jeszcze za mało reklam na WM? W takm razie WWE będzie musiało coś z tym zrobić dla dobra fanów:diabel:

  • Lubię to 2
  • Dzięki 1

...

 


  • Posty:  2 976
  • Reputacja:   1 542
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Godzinę temu, VictorV2 napisał(a):

A to tylko kobiety z głównego rosteru. 22 kobiety. Dodajmy do tego kilka osób z NXT/Evolve i spokojnie mamy 30 osobowy roster który starczyłby na tygodniówke. I patrząc na to że faktycznie jeśli chcemy dobry wrestling, musimy czekać na matche kobiet w większości, spokojnie by się utrzymało. Fakt, nie twierdzę że miałoby oglądalność RAW - przynajmniej nie na początku - ale spokojnie jesteśmy na etapie gdzie to powinien być kolejny krok. Evolution w zeszłym roku było...Top 3 najlepsze PLE roku? Conajmniej? Na wszystkie gadki Huntera jak to pozwalają kobietom błyszczeć etc etc etc...może faktycznie powinni im na to pozwolić? Roster jest. Wyniki są. Chęci szefostwa brak.

Pomysł moim zdaniem jest nierealny. Czytaj TKO-tego prędko nie zrobi.

Każdy, kto mnie czytał chociaż raz wie o mojej miłości do kobiecego wrestlingu w WWE i że czasem na moje oczy nakładam różowe okulary, ale nawet ja muszę przyznać, że raczej pod względem oglądalności to się by TKO zwyczajnie nie spięło. Pamiętam, że wrzucałem gdzieś kiedyś na forum oglądalności gal Premium i gala Evolution, chociaż, jak dla mnie była fenomenalna i chwaliłem ją wielokrotnie tak była najmniej chętnie oglądaną galą Premium. Może dlatego w tym roku tej gali nie ma? Nie wiem. Tak się domyślam.

I co? Panie dostaną swoje show i nie będą się pokazywać na RAW i Smackdown, czyli przestaną trafiać do większej widowni?

  • Lubię to 1

LQM.png


  • Posty:  209
  • Reputacja:   251
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

1 hour ago, KyRenLo said:

Pomysł moim zdaniem jest nierealny. Czytaj TKO-tego prędko nie zrobi.

Oczywiście że nie realny. Jak każdy inny pomysł który byłby inwestycją w rozwój biznesu. 


  • Posty:  794
  • Reputacja:   1 042
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie wiem czy mi się chcę to oglądać, ale jest jedna ciekawa rzecz, bo ponoć Carmelo ma coś do powiedzenia Trickowi, zobaczmy jak to wyjdzie.

 

Powtórka tego co się działo w zeszłym tygodniu w związku z Codym Rhodesem i Guntherem, ale show otwiera Rhea Ripley! W zapowiedzi było napisane, że tak ma być, ale nie jestem tego fanem, bo feudzik z Jade wciąż jest tragiczny, ale segmentów nie będę raczej skipował. Rhea mówi, że jeśli Jade chcę swojego rematchu to Ripley chętnie rozwali Ją ponownie i mówi, że mogą zawalczyć na Clash In Italy o Jej tytuł WWE Women's! Wszystko jednak przerywa Charlotte Flair i Alexa Bliss, Flair mówi, że wciąż mają walkę na Saturday Night's Main Event z Michin, B-Fab i Jade i pytają się gdzie Rhea była? Ogólnie Flair ma problem do Ripley, że nie było Jej tydzień temu, a One potrzebują Jej pomocy w walce z Jade, Michin i B-Fab i o to jest kłótnia Charlotte z Rheą, a później Flair jeszcze oskarża Ripley o to, że chcę skłócić Ją i Alexę, wszystko jednak przerywa Fatal Influence! Jacy mówi, że jak Fatal Influence widzi szansę to ją bierze i widzą ją teraz! Ostatecznie dochodzi do tego, że dostaniemy walkę tag teamową pomiędzy Fatal Influence, a Charlotte i Alexą i na tym polegał segmencik.

 

Na backu MFT udziela wywiadu na temat walki Talla Tongi z Shinsuke Nakamurą, przerywa to jednak Royce Keys, który jest zirytowany na Solo za to, że przez niego przegrał tydzień temu.

 

Na backu widzimy rozmowę Alexy z Charlotte i Bliss oświadcza, że Jej plan jest taki, że dzisiaj Charlotte i Rhea zawalczą razem przeciwko Fatal Influence, bo mają się zacząć dogadywać.

 

Talla Tonga vs Shinsuke Nakamura, Zobaczmy jak to wyjdzie. Pojedynek nie był zły, był całkiem dobry i przyjemny do oglądania, miło się zaskoczyłem, bo jakoś specjalnie nie czekałem na tę walkę i wygrał Talla Tonga przy delikatnej pomocy Solo, który odwrócił uwagę Nakamury, a po walce jeszcze Solo i Talla chcieli zaatakować Nakamure, ale w wykonaniu Samoan Spike'a na Shinsuke przeszkodził Tama, który jednak ostatecznie sam zaatakował Nakamure, Solo chciał jeszcze raz wykonać Samoan Spike'a na Japończyku, ale tym razem pojawił się Damian Priest z krzesłem i przegonił całe MFT.

 

Na backu Nick rozmawia z sędzią, ale o niczym istotnym raczej, sędzia odchodzi, a podchodzi Cody i od razu dostaję informację, że Gunthera jeszcze nie ma dzisiaj, Rhodes chcę, żeby Gunther podpisał kontrakt, a Nick mówi, że zajmie się tym, do Rhodesa podchodzi Sami i z rozmowy nic nie wynika, a Cody dziękuję Samiemu w sumie to za nic i odchodzi, Zayn się frustruję i chcę porozmawiać z Nickiem co ma dzisiaj robić, ale Nick nie ma żadnych planów dla niego, Sami jest jeszcze bardziej wkurzony, że nic dla niego nie ma, nie ma dla niego czasu i że taki Cody Rhodes ma wszystko, bo jest Golden Boyem i za plecami Zayna pojawia się Kodeusz xD Ale mi szkoda teraz tego Zayna, nie ma tytułu, nikt nie ma dla niego czasu, wszyscy dookoła dostają szansę, no ja generalnie to się nie dziwię, że gość jest sfrustrowany i nie może nic powiedzieć, bo wszystko zaraz się wyda i ma pod górkę, trochę znam Jego sytuację xD. Cody za to świetnie rozumie sytuację, mówiąc, że Sami zasługuję na czas, jest dopuszczony do akcji w ringu, jest zdrowy, dajmy mu walkę, Rhodes jest tutaj i proponuję walkę! Sami jest zaskoczony, Nick nic nie mówi, czy do tego dojdzie? Mówiąc wprost chciałbym, w końcu coś rusza do przodu z Zaynem, a nie cofa się lub stoi w miejscu, podoba mi się to, ten seg na backu był bardzo fajny i mogący mieć znaczenie nie tylko dla tego odcinka SD, ale też na ogólną historie zawodników i przyjaźni Rhodesa oraz Zayna, a także pod potencjalny ich feud w być może niedalekiej przyszłości.

 

Tama Tonga mówi na backu do Solo, że są słabi, że ta rodzina jest słaba i muszą coś z tym zrobić.

 

Women's United States Championship Open Challenge od Tiffany Stratton no zobaczmy z kim zawalczy dzisiaj. Odpowiadają The Irresistible Forces i dobrze, że to Lash będzie walczyła, Nia vs Tiffany mam dość jeszcze na jakiś czas, zeszły rok pojedynek Nia vs Tiffany był wałkowany mnóstwo razy i przez prawie cały rok xD, ale Lash vs Stratton może być ciekawym starciem. Lekko ponad 9 minut starcia, dobrego starcia, bo całkiem nieźle się to oglądało, Tiffany obroniła swój tytuł przy pomocy Green, ciekawie, czyżbyśmy mieli dostać face'ową Green? Duet Green i Tiffany brzmi całkiem nieźle i mogłoby to być ciekawe odświeżenie.

 

Nick Aldis odnajduję problemy z zasilaniem i jest to sprawka eksperymentów Danhausena w Jego laboratorium xD.

 

Na backu The Miz ponownie jest pytany o Danhausena i klątwę, wkurza się o to, wszystko przerywa Fraxiom i dostaniemy walkę Fraxiom vs The Miz i Kit Wilson prawdopodobnie, ponoć w przyszłym tygodniu.

 

Trick Williams wychodzi na stage razem z Lil Yachtym, zobaczmy co nam powiedzą, Ja czekam na Carmelo i dość szybko pojawia się Melo! Który mówi, że obaj wiedzieli, że ten dzień w końcu nadejdzie i że dobrze wie, że gdyby nie Trick to Carmelo dalej byłby United States Championem, mówi też, że jest różnica pomiędzy byciem Championem, a prowadzeniem/zajmowaniem się tytułem? Coś w tym stylu i Melo wyzywa do walki Tricka o tytuł United States już dzisiaj, już teraz! Lil Yachty odpowiada, że Trick nie może tego zrobić, bo ma za dużo planów i wyjmuję notes, w którym ma zapisane plany dla Tricka xDDD, takie zwyczajne, jakiś pedicure czy coś xDD. Ostatecznie jednak Trick przyjmuję wyzwanie przez wzgląd na ich historię z tego co udało mi się zrozumieć, ale nie wiem czy to będzie walka o tytuł, przekonajmy się!

 

Trick vs Melo, to powinno być na jakimś PLE, zwykłe SD to marnowanie potencjału takiego pojedynku, ale nawet na SD chętnie też to obejrzę! Let's Go Carmelo! Match card wygląda jakby walka była bez tytułu na szali, więc chyba tak będzie. Około 13,5 minuty mega przyjemnego i bardzo dobrego pojedynku, ta walka mogłaby spokojnie być na PLE i szkoda, że jej nie było, Melo i Williams mają mega chemie ze sobą i opowiedzieli super historię w tej walce, jestem bardzo usatysfakcjonowany, Ricky Saints nawet się tutaj pojawił i ciekawe czy to zwiastuję jakiś Triple Threat o tytuł United States czy singlowy feud Melo z Saintsem, raczej ta druga opcja, ale jeśli da pierwsza to będę mile zaskoczony, niestety Melo tutaj przegrał po tym jak Ricky odwracał Jego uwagę albo uwagę sędziego, szkoda, ale no cóż, Melo mógłby w końcu wygrać z Trickiem, bo chyba ani razu go nie pokonał z tego co pamiętam to w NXT też dwa ich starcia przegrał, ale mogę się mylić, czekam jednak na dalszy rozwój historii, zaciekawili mnie tutaj.

 

Sami Zayn na backu wyładowuję swoją frustrację na butelkach wody, aż spotyka Gargano, który jako jedyny rozumie co się dzieję dookoła xD. Mówi do Gargano z depresją, żeby nigdy się nie zmieniał i odchodzi, a Gargano ledwo podnosi dłoń i wywraca butelkę wody obok niego xD.

 

Ricky Saints udziela wywiadu na backu, ale szybko Carmelo go atakuję i chcę, żeby Saints trzymał się z dala od Jego spraw.

 

Rhea Ripley i Charlotte Flair vs Lainey Reid & Fallon Henley, to może być kolejne ciekawe starcie na tym SD, ciekawi mnie jak potoczy się relacja i współpraca Flair i Ripley. Starcie było bardzo dobre według mnie, z przyjemnością je oglądałem, kolejna walka, w której fajnie sprzedano historię i to mnie właśnie najbardziej interesuję w pojedynkach, podkreślona została relacja Charlotte i Ripley, gdzie każda chciała się pokazać lepiej od tej drugiej, ringowo Panie bardzo dobrze sobie poradziły, cała czwórka, Charlotte i Rhea ostatecznie wygrały, ale Fatal Influence za wiele nie straciły, mimo wszystko walczyły z topowymi zawodniczkami, taka przegrana nie jest żadną ujmą, a po walce mamy atak Jade i Jej stajni na Charlotte, Ripley i Alexę i Jade wykonuję Jaded na Ripley i odchodzi.

 

Rhodes udziela wywiadu na temat walki z Samim Zaynem. Po reklamach mamy wywiad z ekipą Jade na temat Ich dominacji.

 

Damian Priest vs Solo Sikoa, taka nas walka czeka za chwilę i zobaczymy jak wyjdzie, nie jestem jakoś bardzo nahypowany na to, ale może zaskoczą, Priest atakuję Solo zaraz po tym jak Sikoa wszedł do ringu i zaczynamy pojedynek! Lekko ponad 9 minut starcia i to całkiem solidnego, Solo wygrywa przy drobnej pomocy Talla Tongi, a po walce jeszcze atakują biednego Priesta, jednak na pomoc przybiega Royce Keys! Który rozwala Tama Tonge oraz Talla Tonge, ale po wymianie spojrzeń z Solo to Sikoa opuszcza ring, Royce chcę pomóc Priestowi, ale Damian złapał go za gardło, raczej przez przypadek, no ciekawe jak to się dalej rozwinie, bo sam nie jestem pewny ta sytuacja z MFT i Roycem głównie.

 

Wideo promo Brie Belli i Paige na temat Ich walki z The Irresistible Forces podczas Saturday Night's Main Event.

 

Na backstage'u mamy Chelsea, która przechadzając się spotyka Blake Monroe, niezły debiut Blake zaliczyła xD, ale po odejściu Blake to Nia i Lash zaatakowały Green i w sumie tyle.

 

Na backu Royce ma problem do Damiana i ogólnie kłótnie pomiędzy zawodnikami, Priest nie zna Keysa kompletnie, a Royce nie ma złych zamiarów ogólnie.

 

Lecimy z main eventem! Cody Rhodes vs Sami Zayn! Ten pojedynek również mógłby się odbyć na PLE, ale zobaczymy co tutaj wykombinują, ciekawi mnie mocno booking tej walki. Prawie 12-minutowy przyjemny pojedynek, booking był fajny, dwóch sfrustrowanych przyjaciół walczyło ze sobą, ale miałem wrażenie jakby wiedzieli, że popełnili trochę błąd przez zbyt pochopną decyzję o walce, ostatecznie Gunther się pojawił i zaatakował Rhodesa pod nieuwagę sędziego, Zayn próbował to wykorzystać i chciał pokonać Cody'ego wykonując mu Helluva Kicka, jednak Rhodes uniknął i Sami trafi Gunthera, a Cody wykorzystał sytuację, cyk Cross Rhodes i wygrywa pojedynek, po walce jeszcze Gunther atakuję swojego rywala z Clash In Italy, a Sami jedynie się na to patrzy i opuszcza ring, pomimo tego, że się zastanawia to absolutnie nic nie robi, co to może oznaczać dla przyjaźni Rhodesa i Samiego? Nie wiem, ale wygląda to interesująco.

 

Podsumowanie: Smackdown z tego tygodnia jakoś lepiej się oglądało niż z zeszłego, mam wrażenie jakby było więcej storyline'ów i momentów, które właśnie mogą mieć większe znaczenie długoterminowo, a nie tylko na ten jeden wieczór i to mi się podobało, właśnie tego oczekuję, relacja Charlotte i Ripley idzie w jakimś kierunku, MFT i Royce coś tam rozwijają i Priest do tego się włączył, Green i Tiffany wyglądają ciekawie i zastanawiam się czy to pójdzie gdzieś dalej, Sami i Cody....tu też robi się bardzo interesująco, czy Samiego dosięgną jakieś konsekwencje decyzji o braku pomocy i jak to wpłynie na ich przyjaźń? Carmelo ogląda się mega dobrze obecnie, fajnie jest prowadzony i ciekawi Jego sytuacja z Saintsem i być może jeszcze z Trickiem, no ogólnie powiedziałbym, że dobry odcinek SD w tym tygodniu, a byłem sceptycznie nastawiony, nawet nie miałem ochoty oglądać xD.

  • Lubię to 1

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  2 976
  • Reputacja:   1 542
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Sytuacja z cyklu pozytywna i negatywna w jednym:

HI-JTdKWAAApbak?format=jpg&name=900x900

Pozytywnie, bo Blake w końcu jest. To najważniejsze.

Negatywnie, bo tak rozegrany debiut takiej zawodniczki w Main Rosterze to jednak dla mnie dosyć sporej treści żart. Człowiek liczył na jakieś Wow, a my dostajemy debiut na backu.

  • Lubię to 2

LQM.png


  • Posty:  31
  • Reputacja:   11
  • Dołączył:  19.07.2014
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

3 godziny temu, KyRenLo napisał(a):

Pozytywnie, bo Blake w końcu jest. To najważniejsze.

Negatywnie, bo tak rozegrany debiut takiej zawodniczki w Main Rosterze to jednak dla mnie dosyć sporej treści żart. Człowiek liczył na jakieś Wow, a my dostajemy debiut na backu.

Istnie jobberski debiut, no po prostu ja pierdole. Chyba wwe ją zmarnuje jak sporą część babeczek, które przechodzą do main rosterów.. 

  • Lubię to 2

  • Posty:  2 493
  • Reputacja:   447
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Sami Zayn oddalając się od Rhodesa w finale Smackdown zbliża się do upragnionego title shota. No tak, po Clash in Italy mamy Night of Champions w Rijadzie. 

Fatal Influence walczyło bez Jacy Jayne, więc oczywiście jobbnęło. Wszystko wskazuje na walkę Ripley - Charlotte na SummerSlam.

The Irresistible Forces przyjęło wyzwanie Stratton o US Title kobiet. Dobrze, że walczyła Lash i nie dostaliśmy 2137 walki Tiffy - Jax. 

Najpierw było kilka wideo z Blake, teraz dostała scenkę na zapleczu z Chelsea Green. Powolutku ją wprowadzają. Ringowy debiut dopiero w Europie.

  • Lubię to 1

Cena.jpg


  • Posty:  794
  • Reputacja:   1 042
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Lecimy z ostatnim SD przed Clash In Italy, wczoraj leciało live, ale miałem inne plany, więc nie dało rady obejrzeć, dzisiaj nadrobię, chociaż i tak nie wiem czy mi się chcę całe oglądać no zobaczymy jak to wyjdzie.

 

Meh mamy rozpoczęcie od Jade Cargill i Jej ekipy, ja to chyba skipnę, a przynajmniej część Jade na mikrofonie. Z tego co zauważyłem to trochę się pokłóciły z fanami o to jaka jest Jade i że przyszłość jest teraz i wychodzi Rhea Ripley! Teraz można oglądać. Ripley mówi o tym, że Jade używa innych, żeby wyglądać na silną i dodaję, że pokonała Ją na Wrestlemanii i pokona Ją też w niedzielę, Jade coś tam mówiła w kierunku Ripley, ale nawet nie chciało mi się słuchać co i wszystko przerywa Charlotte Flair oraz Alexa Bliss! Charlotte mówi jak krótko jest tutaj Jade i trochę o Jej osiągnięciach, Alexa dodaję, że Jade ma ego jak legenda z tego co zrozumiałem i mówi do Jade, że mierzyła się ze znacznie lepszymi od Niej na micu i w ringu i ostatecznie wychodzi Nick Aldis, który zapowiada walkę Alexa vs Jade! Segment....odbył się xD, nie ma co tutaj komentować, ten feud jest taki sam cały czas, stoi w miejscu, nic się nie dzieję.

 

Alexa Bliss vs Jade Cargill, pojedynek chcę mi się oglądać ze względu na Alexę, ale tutaj pewnie przegra niestety. Około 9,5 minuty walki, zwyczajnej walki i niestety Alexa przegrała tak jak myślałem, trochę przy pomocy sojuszniczek Jade, ale wciąż smutno, Alexa to powinna się kręcić przy głównym tytule, a jest tylko osobą od bicia i ogólnie poboczną zawodniczką, nawet w tag teamie z Charlotte, szkoda, ale jest jak jest, po walce jeszcze Jade wykonała Jaded na krzesło dla Bliss, ale szybko po tej akcji przegoniły Ją Rhea z Charlotte.

 

Wywiad z Codym Rhodesem na backstage'u, jednak nawet się nie zaczął, bo pojawia się Sami Zayn i Zayn pyta się czy Cody ma mu coś do powiedzenia, jednak Cody powiedział, że nie ma mu nic do powiedzenia, ale Sami twierdzi, że może powinien mieć, Sami mówi swoje spojrzenie na to wszystko, Cody przedstawia swoje spojrzenie i generalnie to obaj mówią prawdę, Sami nie chciał walki ze swoim przyjacielem i pomógł mu z Guntherem, a Cody wykonał mu Cross Rhodes i wygrał walkę i rozumiem Samiego, poczuł się zdradzony, ale z drugiej strony, myślę, że Sami chciał trafić tym Helluva Kickiem przy linach bardziej Rhodesa, jednak wyszło inaczej xD, a Cody ma rację, że Sami zostawił go, kiedy Gunther go zaatakował, a nie powinien tego robić. Sami mówi, że nie pomógł Rhodesowi, żeby dać mu lekcję. Przechodzimy do Aldisa i Danhausena, którzy rozmawiają o eksperymencie Danhausena, Danhausen wraca do swojego eksperymentu, a do Nicka podchodzi The Miz, który ma problem, że ma walkę z Axiomem dzisiaj, a to Kit Wilson powinien mieć walkę z Axiomem, żeby Miz mógł go uczyć.

 

The Miz vs Axiom, to może być ciekawy pojedynek, zobaczmy jak się potoczy. Po ponad 9 minutach Axiom pokonuję The Miza w solidnym pojedynku przed swoją publicznością, w czasie walki potrafiło gasnąć światło i to raczej sprawiało problemy Mizowi i go dekoncentrowało.

 

Na backu mamy Priesta i Trutha, którzy rozmawiają, ale nagle podchodzi do Nich Royce Keys, Truth mówił, że nie jest dopuszczony do akcji w ringu i Royce będzie dzisiaj partnerem Damiana, jednak Priest nie chcę tego, ale Truth prowadzi rozmowę w taki sposób, że ostatecznie raczej dojdzie do tego, że Damian będzie walczył w tag teamie z Roycem xD. Sami Zayn na backu jest z Candice i mówi o swojej sytuacji, Candice chcę coś odpowiedzieć, ale Sami nie mówi do niej tylko do Gargano z depresją, który leży obok xD, następnie podchodzi do Samiego Matt Cardona, który chcę porozmawiać z Samim i z tego co zrozumiałem to Cody wysłał Cardone, żeby porozmawiał z Samim i Zayna to wkurza xD, wychodzi na to, że dostaniemy walkę Sami Zayn vs Matt Cardona.

 

Na backu Charlotte Flair jest przy swojej przyjaciółce Alexie, ale gdy wychodzi od lekarzy to spotyka Ripley i obie rozmawiają o Jade i jeśli Rhea nie zrobi z tym porządku to Charlotte to zrobi tak to zrozumiałem, że tak powiedziała Flair.

 

Pora na tag team match Damian Priest i Royce Keys vs Tama Tonga i Talla Tonga, pojedynek może być dość dobry, zobaczymy jak wyjdzie. 9 minut dobrego pojedynku, Damian i Royce o dziwo dość dobrze się dogadywali, Solo zaingerował w pojedynek, Truth próbował coś pomóc, ale jednak nie dało to zbyt wiele i MFT wygrało walkę, to kolejna walka o tytuły? Być może.

 

The Miz na backu ma problem do Nicka, że dziwne rzeczy dzieją się w Jego walkach, jak dzisiaj z tym światłem i Miz mówi, że obaj wiedzą czyja to sprawka i mamy pomieszczenie z Danhausenem, Miz zostaję z niego wypędzony za pomocą gaśnicy, a Aldis wchodzi, ale kulturalnie wychodzi, kiedy Danhausen zakazuję mu dotykać tego co tworzy Danhausen xD.

 

Tiffany i Chelsea są na backu i rozmawiają, Green chcę żeby Tiffany była w Jej narożniku, ale Stratton raczej nie jest tym zainteresowana.

 

Sami Zayn vs Matt Cardona, zobaczmy co Panowie nam dzisiaj pokażą, walka może być bardzo dobra. Bardzo dobre starcie, przyjemne do oglądania, ponad 10,5 minuty walki, Matt znowu zaczął używać taunta "Woo Woo Woo" przy wykonywaniu Broskiego Boota, ciekawe czy to coś oznacza, postać Zacka Rydera bliżej niż się nam wydaję? Jest taka opcja, Sami Zayn tutaj wygrywa, więc dobrze, Sami musi coś wygrywać, żeby zacząć coś znaczyć ponownie.

 

Wideo promo na temat King and Queen Of The Ring.

 

Na backu mamy Nicka Aldisa, który mówi do kogoś i tą osobą okazuję się Gunther! Taka zwyczajna rozmowa, żeby był spokój pomiędzy Codym i Guntherem dzisiaj.

 

Kolejna atrakcja dzisiejszego wieczoru to Trick Williams, niestety trafiłem tutaj na spoiler i wiem, że ogłosi swój udział w turnieju King Of The Ring, mam nadzieję, że go nie wygra i nawet w finale go nie zobaczymy, ale no wszystko się okaże jakie WWE ma na niego plany, całe promo przerywa Carmelo Hayes! No i jest lepsza połowa tego byłego duetu! Carmelo mówi, że Trick jest królem mikrofonu, królem wejścia, ale królem ringu? Jest na to zbyt mały, Trick mówi, że jest lepszy od Melo ogólnie, Carmelo chcę, żeby Trick to udowodnił, a wszystko przerywa Ricky Saints! Który mówi, że nikt nie ma ochoty oglądać tej telenoweli, mówi o sytuacji z przed tygodnia i jak tylko skończy z Carmelo to leci po tytuł United States, ale Trick mówi, że Ricky zaczyna go męczyć i chcę, żeby się zamknął, Ricky nazywa Tricka "One Trick Pony" i jeszcze mówi trochę o nim, aż Trick go uderza, ogólnie przyjemny segment, muszę przyznać, że pomimo udziału w nim Tricka to bardzo dobrze się to oglądało i historia zaczyna być interesująca.

 

Ricky Saints vs Carmelo Hayes, lecimy z tym, pojedynek powinien wyjść bardzo dobrze. Po ponad 11 minutach pojedynku dostajemy podwójne wyliczenie, bardzo dobry pojedynek i kończy się bez rozstrzygnięcia no cóż, ale chociaż feudzik będzie kontynuowany, a ta rywalizacja może być dość ciekawa, może Panowie spotkają się w King Of The Ring? Mogłoby tak być, zobaczymy jak to wyjdzie, ale historia, w której tytuł United States jest w tle, zaczyna być interesujące, Melo, Saints i Trick.

 

The Irresistible Forces podchodzą do Tiffany i Nia mówi, że rozwiążą Jej problem dzisiaj z Chelsea? No coś czuję, że Stratton niezbyt się to spodoba, fajnie wygląda to story z Chelsea i Tiffany, podoba mi się to budowanie Ich potencjalnej przyjaźni/sojuszu.

 

Mamy wideo od Blake Monroe, która opisuję w swoim pamiętniku różne zawodniczki, jak Rhea Ripley, chyba głównie o Niej dzisiaj pisała z tego co zauważyłem.

 

Nia Jax vs Chelsea Green, ciekawe jak wyjdzie ten pojedynek, zgaduję, że pojawi się Tiffany. Prawie 6,5 minuty pojedynku i Chelsea to wygrywa po tym jak Tiffany Jej pomogła! Tak czułem, że tak będzie, jednak po walce Green chciała przytulić Stratton, jednak Tiffy odmówiła i odeszła, ahh lubię takie historię.

 

Na backu mamy wywiad z Brie Bellą i Paige, ale przerywa ten wywiadzik Fatal Influence, Jacy chwali się, że weźmie udział w turnieju Queen Of The Ring, za to Fallon i Lainey mówią, że zamierzają przejąć tytuły WWE Women's Tag Team.

 

Czas na segment końcowy i będzie to face to face Rhodesa z Guntherem, no zobaczmy jak to wyjdzie, niezbyt mogę się wkręcić w ten feud, nie czuję go jakoś, może dlatego, że ciekawsze rzeczy się dzieją pobocznie, w sensie Cody z Samim to ciekawsza historia niż Rhodes z Guntherem, jak dla mnie Gunther na ten moment wygląda jak kolejny gość do odhaczenia, a to nie powinno tak wyglądać, szczególnie po tym jak wygrał z Rollinsem na WM, ale może to tylko ja tak mam, nie wiem, zobaczmy jak wyjdzie segmencik. Cody wchodzi na ring i bierze mikrofon i pyta się Barcelony o coś po Hiszpańsku chyba, jednak od razu rozbrzmiewa theme song Gunthera, który wychodzi na stage i zmierza w kierunku ringu! Gunther bierze mikrofon i mówi, że jest tutaj, żeby powiedzieć co myśli o Codym, mówi, że Rhodes znalazł swoją drogę, Gunther mówi o koncepcie "American Dream" Mówi, że Gunther zapracował na swoją pozycję, a u Rhodesa wystarczył jeden telefon i nazywa Cody'ego małym uprawnionym bachorem? W sensie tak mi się wyświetliło w tłumaczeniu xD. Gunther ciekawie się wypowiedział, że dla niego ważny jest profesjonalny wrestling i ma zamiar chronić ten Święty sport przed ludźmi takimi jak Cody, ponieważ jedyne czym się przejmuje Cody Rhodes to....Cody Rhodes i jest swoim największym fanem, a Rhodes nazywa Gunthera kłamcą i mówi, że chciałby tego wszystkiego co ma obecnie Cody Rhodes, mówi też, że ten tytuł jest uzależniający i jest zmęczony takimi ludźmi jak Gunther, a na Clash In Italy, Gunther będzie bardzo blisko tego tytułu, ale nie jest wystarczająco dobry i na koniec mówi, swoje nowe powiedzonko czyli, że jest łatwy do znalezienia, ale trudny do pokonania, Gunther mówi, że nie jest kłamcą, wszystko co powiedział to tego dokonał, pokonał Goldberga, pokonał AJ Stylesa i pokonał największego bohatera Rhodesa czyli Johna Cenę i na Clash In Italy odbierze tytuł Cody'emu! Dobrze to wyglądało, przyjemny segmencik i mówiąc wprost to nahypował mnie na walkę Rhodesa z Guntherem, ale to ten jeden segment, bo sam feud był dość średni, ale tym segmentem dużo zrobili, właśnie tego chciałem, mocnej konfrontacji słownej i to dostałem.

 

Podsumowanie: Solidny odcinek SD, w sensie było trochę zapychaczy albo mało znaczących rzeczy lub nieciekawych, szczególnie z początku, ale koniec końców wyszło z tego coś dobrego, bo im dalej w las tym było lepiej moim zdaniem, walki były w porządku lub dobre, dostaliśmy fajny segment z tytułem United States w tle, przyjemnie się ogląda historię Tiffany i Green, a Gunther i Rhodes dali ciekawy segmencik na koniec, może to mniejsza część tego SD, niemniej jednak myślę, że powoli się zaczyna coś dziać na tej tygodniówce w końcu po takim czasie posuchy i odbębniania gali tylko tydzień w tydzień, żeby była odhaczona, więc czekam na dalszy rozwój niektórych story.

  • Lubię to 1

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  1 366
  • Reputacja:   828
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Poziom niebieskiej tygodniówki jest tak słaby że nie chce mi się tego oglądać, Gunther to taka porażka że aż ciężko uwierzyć że on może zagrozić Cody'emu i zabrać mu pas, nie mogę tego przełknąć że to był ostatni zawodnik który odesłał Cena i AJ'a z kwitkiem na emeryturę to nie tak miało wyglądać nie tak ... :( Ortonie wracaj, jesteś potrzebny wygraj ten pas i nadaj mu z powrotem prestiż bo Cody już wiele nie może zrobić ze swoją postacią dlatego pasa i dla niebieskiej tygodniówki no chyba że przejdzie Heel Turn w co wątpię. 

Po co Cardona wracałeś? Na jaki chuj? Była szansa dla niego aby dołączył do Elite ale nie... wybrał kasę i dalsze poniżanie, utalentowany zawodnik a mu się podkładać i 9-1 tak wygląda jego bilans po powrocie, wygląda to na prawdę źle, szkoda chłopa zaś zastopował swój rozwój, a AEW mógłby liczyć na jakiś dłuższy program z Cope czy nawet na pas TNT. 

Za to partnerka Cardony co raz bardziej wspina się na szczyt ale znając życie prędzej czy później zaś skończy się to tym że zostanie z niego zepchnięta. 

Ricky Saints już zeszedł niżej czyli do standardowego mid-cardu i wątpię żeby kiedykolwiek z niego się wynurzył pas IC czy US'a to wszystko co może dostać w WWE, nie ma szans aby stał się jakąś wielką gwiazdą, widać że mieli dylemat aby podłożyć Carmelo i Saints'a to skończyło się wyliczeniem poza ringiem. 

Ogólnie całe SD skupiło się na babach więc nic szczególnego. 

  • Lubię to 1

image-3.png

 


  • Posty:  2 493
  • Reputacja:   447
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Europejska publiczność > amerykańska publiczność zawsze i wszędzie, ale jedno Jankesom wychodzi lepiej. Mianowicie "Whoop That Trick". :D  Zostając jeszcze w kwestii Williamsa. WWE chyba widzi w nim nowego, czarnego Johna Cenę. Rapowanie, US Title na barkach. A za 5 lat "Let's go Williams! Williams Sukcs!". :D 

Kolejne nudne Smackdown. Kaleczenie hiszpańskiego przez gwiazdy WWE :spoko: Matt Cardona za chwilę jobbnie nawet własnej żonie. Jeśli WWE podpisze kontrakt z jakimś Polakiem to stawiam dychę, że pierwsze zwycięstwo odniesie z Mizem. :D No i gdzie był heel w koszulce Realu Madryt, ja się pytam?! :D 

P.S. Ale bym obejrzał takie 15 minut z udziałem Penty i Carmelo Hayesa...

  • Lubię to 1

Cena.jpg


  • Posty:  794
  • Reputacja:   1 042
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Kolejne SD, kolejne pojedynki w ramach turniejów King Of The Ring oraz Queen Of The Ring, zobaczmy co się tutaj wydarzy, w sumie pierwsze SD po Clash In Italy, może coś nowego dla Rhodesa? Czy dalej lecimy z Guntherem i jeszcze bardziej niszczymy Jego postać? No zobaczymy, ale SD o normalnej porze, więc można obejrzeć.

 

Na sam początek, jak komentatorzy jeszcze rozmawiają to pojawia się Gunther i niszczy stanowiska komentatorskie, czyli jednak będziemy mieli rewanżyk Rhodesa z Guntherem prawdopodobnie, Austriak bierze mikrofon i mówi, że chcę sprawiedliwości za to co się stało na Clash In Italy, mówi o tym co się stało i że wie to On i Cody Rhodes, wypowiedź Gunthera jest kontynuowana, ale wszystko przerywa theme song Rhodesa i wychodzi Cody we własnej osobie! Nasz Undisputed WWE Champion zmierza w kierunku ringu i wchodzi do ringu, ma mikrofon ze sobą, zobaczmy co nam powie i o dziwo mówi, że Gunther ma rację, ale zastanawia się czy Gunther nigdy nie miał tego typu kontrowersyjnego zwycięstwa w swojej 20-letniej karierze? Ostatecznie i tak mówi, że jeśli Gunther chcę rewanżu to mogą to zrobić jak najbardziej, jednak wszystko przerywa Sami Zayn! Który mówi o swoich fanach i nawet Zayn tutaj dostaję głośne reakcję, Sami mówi, że nie może tego już słuchać, mówi, że wie jak się czuję Gunther, bo sam tak się czuł sporo razy i przechodzi do Golden Boya Cody'ego Rhodesa! Gunther jednak w końcu mówi, żeby Sami się zamknął, bo to jest mistrzowska dyskusja czyli taka, która nie dotyczy Samiego, jednak Zayn przypomina, że wygrał już jedno mistrzostwo z Guntherem, Cody mówi, że Sami chcę walki o mistrzostwo, ale Cody jest obecnie trochę zajęty i kieruję się w stronę Gunthera, Sami z kolei mówi, że Cody miał pokonać Gunthera i dać mu lekcję, więc Rhodes pokonał Gunthera....a kiedy da mu lekcję? Gunther atakuję od tyłu Rhodesa, ale tym razem Sami pomaga swojemu przyjacielowi! Jednak ostatecznie i tak Cody przypadkiem trafia Suicide Dive Samiego po tym jak Guntherowi udało się uciec, Sami odrzucił uścisk dłoni od Cody'ego, któremu było przykro, dobry segmencik, możliwe, że prowadzi do Triple Threatu, w sumie przygarnąłbym taki pojedynek na Night Of Champions, Sami i tak by przegrał z Codym w singles matchu, więc jak zostanie przypięty w Triple Threacie to nic się nie stanie, a Gunther przynajmniej nie zostanie przypięty, a walka zostanie odbębniona.

 

The Miz przechadza się po backu, rozmawia z kimś, chyba z Kitem Wilsonem i podchodzi do eksperymentu Danhausena, który chcę kogoś stworzyć, ale pojawia się Danhausen i zabrania dotykać Mizowi tego, ale Miz i tak dotyka jakiegoś urządzenia i zostaję porażony prądem xD.

 

Gunther na backstage'u ma problem do Nicka Aldisa o to jak jest traktowany i mówi, żeby Aldis to naprawił, bo inaczej Gunther tak go załatwi, że Jego wnuki będą potrzebowały prawnika xDD.

 

Pierwsza walka to pojedynek w ramach turnieju Queen Of The Ring i będzie to Raquel Rodriguez vs Bayley vs Jacy Jane vs Kiana James, w sumie ciężko tu dość wytypować zwyciężczynię, wydaję mi się, że największe szanse ma Jacy lub Bayley, ale w kogo pójdą? Przekonamy się, imo Jacy byłaby najlepszym wyborem, ale sama walka ma bardzo fajny skład i powinna wyjść bardzo dobrze. 15 minut bardzo dobrego pojedynku, aż sam się zdziwiłem jak dobrze został on rozpisany, ostatecznie wygrała osoba, która nie była moją faworytką, nawet w top 2 nie była, raczej rozpatrywałbym Ją jako trzecią opcję, a tutaj proszę wygrywa, Raquel Rodriguez dobrze wygląda, więc mi to nie przeszkadza, w półfinale zmierzy się z Iyo Sky, podczas walki było lekkie zamieszanie związane z Kianą i Giulią, James źle spojrzała i obwiniła Giulię o przerwanie przypięcia i przegraną James, a po walce definitywnie Kiana daję do zrozumienia GIulii, że to koniec i mamy face turn Giulii! Która po tym jak Kiana obwinia Ją o całą sytuacją, to Japonka atakuję James! Oj tak dostaniemy feudzik!

 

Na backu Sami ponownie wyżywa się na butelce wody i podchodzi do Gargano z depresją i zwierza mu się ze swoich problemów i tego co go wkurza, ponoć Nick chcę rozmawiać z Samim, Aldis podchodzi do Samiego i mówi, żeby Zayn trzymał się z dala od Rhodesa i Gunthera i Sami jest bardzo sfrustrowany tą decyzją, nagle za Samim pojawia się Gigachad Gable! Aldis zaprasza na rozmowę Gigachada, czyżby Gable miał być teraz na SD? W sumie nie przeszkadzałoby mi to.

 

Kolejny pojedynek to Royce Keys vs Talla Tonga, ciekawe czy Royce to ugra. To się zdziwiłem, po takiej sobie walce wygrywa Talla Tonga i po tym jak pomogła mu reszta MFT, a po walce mamy atak całej ekipy na biednego Royce'a Keysa, jednak na pomoc przybiega mu R-Truth! Ale szybko zostaję powalony przez MFT, lecz pomaga mu Priest, który wyciąga go z ringu i ma pretensje do Trutha czemu robi to co tydzień i nasi mistrzowie WWE Tag Team odchodzą, a Royce jeszcze obrywa finisher od Tama Tongi.

 

Na backu mamy Judgment Day, którzy cieszą się ze zwycięstwa Raquel i ogólnie jest temat turniejów Queen Of The Ring i King Of The Ring.

 

Fajne wideo promo Finna Balora, który przechodzi na SD na stałe.

 

Na backu mamy Trutha i Priesta, który rozmawiają o sytuacji z MFT i Roycem, Damian mówi, że Truth nie jest lekarzem, ale Truth mówi, że ma brata doktora, Priest mówi, że R-Truth nie ma brata, a Truth przypomina o DOCTOR THUGANOMICS! XDDDDDDDDDDDDD Dobra rozwaliło mnie to xDDDDDDDDDDD.

 

Rhea Ripley wychodzi na stage i zmierza w stronę ringu, no zobaczmy co teraz będzie dla Mami po pokonaniu Jade kolejny raz! Rhea bierze mikrofon i mówi, że zostawiła Jade za sobą po pokonaniu Jej na Clash In Italy, ale mówi też, że ma jeszcze trochę problemy z kolanem, mówi, że Jade zawiodła, bo Rhea wciąż jest WWE Women's Champion! Mówi też, że nieoczekiwana przyjaciółka Jej pomogła w tej walce i na stage wychodzi Charlotte Flair! Charlotte ma mikrofon, Flair powoli zmierza w kierunku ringu i mówi, że zamierza wygrać Queen Of The Ring i stanie naprzeciw Ripley na SummerSlam, ale wszystko przerywa Tiffany Stratton! Która wita Ripley i wita miasto, Charlotte się pyta czy Stratton jest tutaj po to, żeby Ją przeprosić, ale Tiffany mówi, że nie i że nie jest tutaj dla Charlotte tylko dla Ripley, mówi, że bardzo dobrze wygląda z Women's United States Title, ale chciałaby też tytuł Ripley, wszystko przerywa....Jade Cargill....meh, nawet nie chcę mi się tego słuchać, ostatecznie wyszedł też Aldis i dostaniemy tag team match Jade Cargill i Michin vs Charlotte Flair i Tiffany Stratton, ten segment mógł w sumie pokazać gdzie zmierzamy, przynajmniej przy jednym z tytułów kobiet, mam wrażenie, że dostaniemy ponowne starcie Charlotte z Tiffany, ale tym razem na SummerSlam i o tytuł Women's United States, a Ripley dostanie kogoś innego, ale pewny nie jestem, przekonamy się z czasem.

 

Charlotte Flair & Tiffany Stratton vs Jade Cargill & Michin, raczej nie spodziewam się wybitnego pojedynku, nawet to starcie niezbyt mnie interesuję, ale zobaczymy czy dadzą radę coś z tego wykrzesać. Po około 12 minutach przyjemnego pojedynku, wyszło lepiej niż się spodziewałem, Tiffany świetnie była pokazana i dobrze tutaj wyglądała, ale niestety Jade wykonuję swój finisher i przypina mistrzynie Women's United States, nie jestem tego fanem, bo to może znaczyć, że dostaniemy Jade vs Tiffany o tytuł Women's United States meh.

 

Na backu mamy Fatal Influence, Jacy Jane udziela wywiadu, a bardziej wyładowuję swoją frustrację na Cathy xD, ale nagle stajnia widzi, że Paige i Brie mają sesję zdjęciową i mamy atak i pokazanie, że Fallon oraz Lainey chcą tytułów WWE Women's Tag Team.

 

Kolejna walka dzisiaj to kolejne starcie Carmelo Hayesa i Ricky Saintsa, w sumie niech walczą, dobrze się Ich ogląda, zobaczymy co teraz wymyśli WWE w kwestii tej dwójki. Po około 9-10 minutach kolejnego bardzo przyjemnego starcia pomiędzy tą dwójką wygraną zgarnia Ricky Saints po sprytnym Roll Upie z trzymaniem za spodnie Carmelo, oj to jeszcze nie koniec walk tej dwójki zdecydowanie, po walce mamy wywiad na backu z Trickiem, który oglądał ten pojedynek, ale skupia się obecnie na wygraniu turnieju King Of The Ring i mamy nawet face to face z Bronem.

 

Tiffany na backu spotyka Green, która bardzo chcę być w narożniku Tiffany podczas Jej walk i troszczy się o Nią, ale Stratton wciąż nie jest zbytnio zainteresowana tym wszystkim.

 

Lash Legend vs Chelsea Green to kolejny pojedynek i pewnie tu pojawi się Tiffany Stratton, to story mi się podoba. Hmm dość krótkie starcie, chyba około 4-5 minut i Tiffany się nie pojawiła, no cóż jest jak jest i Lash Legend to wygrała.

 

Na backu Solo podchodzi do Royce'a i przekonuję go do dołączenia do MFT, ale nie rozumiem tego, czemu mówi o tym czy Jacob do niego dzwonił czy The Usos do niego dzwonili, że tylko Solo się do niego odezwał, ale czemu ktokolwiek z tych osób miałaby się odzywać do Keysa? To jakaś ukryta rodzina? Ja czegoś nie wiem? Nie mam pojęcia, dziwnie to rozgrywają.

 

Na backu widzimy jak Rey Fenix rozmawiał z Fraxiom, ale nagle podchodzi do niego Gigachad Gable, który prosi Reya Fenixa o wybaczenie, Rey mu wybacza, ale przypomina, że nie jest jedyny, który musi mu wybaczyć.

 

Nick Aldis na parkingu zaczepia Rhodesa i mówi, że rewanż pomiędzy Nim i Guntherem się odbędzie, ale pod jednym warunkiem, ale ten warunek będzie ujawniony dopiero w przyszłym tygodniu, niech i tak będzie.

 

Pora chyba już na main event, bo lekko ponad pół godziny zostało do końca, a na razie mamy wejścia jedynie i to będzie Fatal 4 Way w ramach pierwszej rundy turnieju King Of The Ring, w sumie dość ciekawe zestawienie, sami mistrzowie, mamy dwóch mistrzów Tag Team jeden z Raw drugi ze Smackdown, mamy mistrza United States Tricka Williamsa oraz AAA Mega Championa Dominika Mysterio, ciekawi mnie na kogo tutaj postawią, moim zdaniem największe szansę ma Bron Breakker, ale czy tak się stanie? W pierwszej walce dzisiejszego wieczoru też stawiałem na Jacy i zaskoczyli mocno moim zdaniem, więc może tutaj też zaskoczą albo wręcz przeciwnie wygra faworyt, skoro w Queen Of The Ring postawili na dość nieoczywisty wynik, niemniej jednak sam pojedynek szykuję się wybornie. 17 minut kolejnego bardzo dobrego starcia i jednak postawili na niespodzianke, Dominik to była osoba, której kompletnie się nie spodziewałem, że wygra tutaj, też był mniej więcej jednym z ostatnich wyborów, prędzej się spodziewałem, że jak nie Breakker to postawią na Williamsa, ale miło się zaskoczyłem, Dominik Mysterio vs Oba Femi, chcę zobaczyć jak to rozpiszą, aż mnie mega ciekawi, myślę, że Dominik nie jest tu bez szans, jakiś atak Bestii na Femiego i wyliczenie poza ringowe? Wszystko jest możliwe, brawa dla Dirty Dominika Mysterio!

 

Podsumowanie: Dostaliśmy bardzo fajne pojedynki na tym SD, mam wrażenie, że niewiele story poszło do przodu, wciąż nie wiadomo co z Samim, Cody i Gunther dalej walczą między sobą, ogólnie nie mam pomysłu gdzie zmierza scena main eventowa na SD, ale mogę powiedzieć, że walki na tym show mi się podobały i story Carmelo i Saintsa jest fajne do oglądania, reszta jakby na ten moment stała w miejscu lub ruszała się bardzo powoli, męczy ta Jade przy głównym mistrzostwie....WCIĄŻ!

  • Lubię to 1

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  1 366
  • Reputacja:   828
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Jedyna dobra informacja że Gable zostaje przydzielony do niebieskiej tygodniówki, kurde bardzo bym chciał aby mu się udało teraz po tak świetnej walce w AAA stanąć na szczycie i rzeczywiście wkroczyć do Main Eventowego obrazka w WWE, jego walka z Ludwigem jest jedną z najlepszych walk w historii całego WWE i tak została nawet niby oceniona! Jeśli ta banda debili na niego teraz nie postawi, to serio utkwią przy Cody'm i Romanie do WM 50... Gable to teraz gotowy materiał na ME, sami zobaczcie jak wczoraj fani zareagowali na niego, zyskał duży respekt tym starciem w AAA i wgl się nie dziwię że tak się stało... Mają okazje zrobić z niego baby face'a na lata, niech dadzą mu szansę ale dobrze wiem że tego nie zrobią bo wiecznie coś im nie pasuje w każdym innym zawodniku prócz Romana i Cody'ego którzy mogą Gable'owi pastować buty... Ja bym teraz rozpisał historię Gable'a coś w stylu jak Daniela Bryana chłop który walczy z przeciwnościami aby dojść na szczyt, ale znając życie w następnym roku znowu Roman i Cody będą w Main Evencie WM i tak będzie jeszcze przez parę dobrych lat. 

A no i jedyne co było dobre na tym SD to segment R-Trutha z Pierestem, gdzie R stwierdził że jego brat jest doktorem :D A Priest nie wiedział o co kaman twierdząc że Truth nie ma brata który jest doktorem :D A tu chodziło o dr. of thuganomics XD

  • Lubię to 1

image-3.png

 


  • Posty:  2 493
  • Reputacja:   447
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Smackdown w Bolonii zaczął rozżalony, niepogodzony z wynikiem ostatniej bitwy Austriak. Brakowało tylko gadki o nożu w plecy... :diabel:

Sądziłem, że to Jacy Jayne zgarnie awans do następnej rundy QOTR. Wygrana Raquel Rodriguez zaskakująca. Ale 4FW przyjemny. Za to prowadzenie Liv Morgan jako mistrzyni to jest kryminał. Statystka, nic więcej. Człowiek aż zatęsknił nad bardzo przeciętnym panowaniem Stephanie Vaquer.

Jakiś czas temu Giulia zmieniła wizerunek, teraz mamy face turn. Zobaczymy, co będzie poza Włochami, bo jak dotąd "Beautiful Madness" cierpi na chroniczny brak reakcji. Potrafiła znikać na tygodnie, nawet jako mistrzyni US, i w sumie nikt nie tęsknił.

Tak psioczę na Judgment Day, a zarówno Raquel, jak i Dom wygrali swoje walki kwalifikacyjne. Całkiem niezła walka, gdzie szczur okazał się sprytniejszy od trzech byków. Następnym rywalem młodego Mysterio będzie Oba Femi. Gdyby to była Era Attitude, rozżalony porażką z Lesnarem w Turynie "Ruler" wytarłby Domem ring, zabił JD, złamał stół Liv i roztrzaskał krzesło na głowie Raquel. Mamy jednak erę HHH i TKO, więc nie zdziwi wygrana Doma :D 

Blake Monroe stoczy jakąś walkę do SummerSlam? A, no i War Raiders wrócili. Ciekawe, czy na stałe na Smackdown.

Cena.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Smackdown w Bolonii zaczął rozżalony, niepogodzony z wynikiem ostatniej bitwy Austriak. Brakowało tylko gadki o nożu w plecy...  Sądziłem, że to Jacy Jayne zgarnie awans do następnej rundy QOTR. Wygrana Raquel Rodriguez zaskakująca. Ale 4FW przyjemny. Za to prowadzenie Liv Morgan jako mistrzyni to jest kryminał. Statystka, nic więcej. Człowiek aż zatęsknił nad bardzo przeciętnym panowaniem Stephanie Vaquer. Jakiś czas temu Giulia zmieniła wizerunek, teraz mamy face turn. Zobaczymy, co
    • Mr_Hardy
      LOL Tutaj wcale nie chodzi o to co było tylko znowu o to co TNA zrobiło podczas weekendu wrestlemanii, gdy w ostatniej chwili wycofali swoich wrestlerów z walk z wrestlerami z AEW. Teraz robią to samo, ale w CMLL bo CMLL współpracuje z AEW.
    • Grishan
      Kawał fajnej lektury, dzięki.   Decyzja o podzieleniu tej historii na trzy części była słuszna i właściwa – jedyne, do czego mogę się przyczepić to to, że chyba jeszcze lepiej byłoby, gdybyś dawkował nam ten materiał. Poza tym – same zalety. Czuć, że Ci się chciało: każdy z tych tekstów jest osobną historią, i każdy jest trochę inaczej napisany. Momentami miałem wrażenie, że wręcz wyżywasz się literacko.  Te opisy statku uwięzionego w okowach lodu są naprawdę zacne, tak samo jak t
    • -Raven-
      Ja to się w ogóle dziwię, że po tym co Tessa odpierdalała wcześniej, TNA chciało ponownie mieć z nią cokolwiek wspólnego. Typowa baba-problem i jak widać nic się w tej kwestii nie zmienia
    • Mr_Hardy
      LOLTNA 🤣😂 TNA Sources Reportedly Unhappy Over Tessa Blanchard Working With CMLL - Wrestling Inc. WWW.WRESTLINGINC.COM Tessa Blanchard is under pressure from TNA officials as they are reportedly not happy with her working for CMLL on a regular basis.  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...