Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 475
  • Reputacja:   436
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Jacoba Fatu w trybie rozpędzonego czołgu aż się przyjemnie ogląda. Ciekawi mnie, jak to rozwiążą na Backlash. Na logikę, skoro Fatu bruździ i Romanowi (z Usosami) i MFT, obie frakcje powinny połączyć siły przeciwko Fatu w myśl zasady "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem". Można byłoby zbudować Jacoba jako mocarnego face'a, z tymże publiczności na galach WWE najbardziej chyba marzy się kolejne, wieloletnie panowanie Reignsa. :/

Gunther zaatakował Rhodesa i idzie po WWE Title. Wygląda to jak jeden z niewielu przemyślanych ruchów WWE, które chce rzucić na Cody' ego, męczącego już wielu fanów, jeszcze bardziej znienawidzonego przez nich Austriaka. Kolejka do Rhodesa zdaje się wydłużać. Coś czuję, że prędzej czy później "American Nightmare" zawalczy z Samim Zaynem. Swoją drogą, gdzie jest Orton? Na WM42 przegrał, ale finalnie to on wypłacił Punt Kicka Cody' emu i o własnych nogach opuszczał Las Vegas. "Viper" powinien dążyć do natychmiastowego rewanżu, a nie zdziwię się jak przeciągną to aż do SummerSlam. Podobnie może być z powrotem Jade Cargill i rewanżem z Ripley.

Zanim to jednak nastąpi, obejrzymy pogrzeb piernikowego ludzika :sciana:Przed chwilą skończyłem oglądać, jak Zayn znęca się nad pluszakiem, niczym rozkapryszony 4-latek. Gość w podobnym wieku musiał pisać tę scenkę. :glupek2: To chyba najbardziej żenujący segment w WWE od czasu Doma Mysterio, obijającego niskorosłego Johna Cenę. :/

Zadebiutował Ricky Saints. Nie ma on wejściówki jak Trick Williams, nie ma aury Oba Femiego, nie ma efektowności Sol Ruki i nie ma pewności siebie Jacy Jayne. No i nie ma gabarytów pożądanych w WWE. Oglądałem chłopa rok w NXT i utwierdzam się w przekonaniu, że manager to maksimum jego możliwości. Coś tam umie pogadać, ale Heymanem nie jest.

Wspomniana Jacy Jayne wygrała swoją pierwszą walkę z Charlotte Flair. Jak tak dalej pójdzie, nie zdziwię się jak wręczą jej walizkę MITB. Liderka Fatal Influence wydaje się być wręcz skrojona pod tę rolę.

  • Lubię to 2

Cena.jpg


  • Posty:  193
  • Reputacja:   233
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

3 minutes ago, Bastian said:

Doma Mysterio, obijającego niskorosłego Johna Cenę. :/

Wypraszam sobie, ten segment był przynajmniej choć troche zabawny, proszę nie umniejszać pracy Dominica. 

Dałem się kupić debiutem Saints'a i obecnością Jacy i po raz kolejny dałem się zrobić w jajo. Powinienem wziąć sobie radę Booker'a do serca - DTA. Don't. Trust. Anyone. O ile Jacy wskoczyła automatycznie na szczyt kobiecej dywizji (Co swoją drogą wiele mówi o tej dywizji, bo Jacy nie jest nawet najlepszą kobietą która była w zeszłym roku w NXT - tak bardzo stacked była i jest ta dywizja) to Saints...w sumie zrobił tease że może uwolni nas od Rhodes'a, tylko po to żeby do jednej nudnej gałki lodów wanilowych, dodali drugą. 

Lubię Gunther'a, uważam że robi świetną robotę, ale jego styl i walki są podobne do Gunther'a. 5/6 moves of doom and hope for the best. Różnica polega na tym że Gunther potrafi przekazać swoją historię i swoją osobowość w ringu, Cody może sobie najwyżej popłakać. Zakładam że conajmniej do Summerslam nie ma szansy że dostaniemy coś nowego.

A o nowych, absolutnie nigdy wcześniej nie widzianych rzeczach, którą niszczą psychikę swoją oryginalnością. Bloodline Vs Solo. Wow. Szczyt kreatywności, Hunter. W tym tempie to za dwa na Wrestlemani w Saudi zobaczymy Never-Seen 18 Times. Bo skoro wróciliśmy do 2022 z Bloodline na szczycie, teraz jesteśmy w grudniu 2023/Styczniu 2024 z Reigns Vs Solo to niedługo powinniśmy wrócić do Farewell Tour. Nie mogę się doczekać powrotu Ceny. Nie-ironicznie, to akurat byłoby najbardziej oryginalną rzeczą jaką mogliby zrobić.


  • Posty:  389
  • Reputacja:   314
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Po tym SD kończę na jakiś czas wypowiadanie się o WWE. Oglądać (dużo powiedziane) będę pewnie ze sporym opóźnieniem bo po prostu odebrali mi całkiem chęć oglądania. Na tym SD praktycznie nic się nie zgadzało, oglądam WWE od 2009 a to była jedna z najgorszych gal jakie w życiu widziałem 


  • Posty:  783
  • Reputacja:   1 021
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

To lecimy z ostatnim SD przed Backlash, czy będzie dobrze? No pewnie, że będzie, w końcu dostaniemy pogrzeb piernikowego ludzika prawda? Ja bym to dał na zakończenie show.

 

Na początek dostajemy wideo promo z feudu Romana i Jacoba, a samą galę rozpoczyna Jacob Fatu! Zobaczmy co Samoańczyk ma nam do powiedzenia! Mówi, że jutro na Backlash nie będzie walczył z Romanem o tytuł tylko zabierze mu ten tytuł! Mówi, że od dziecka mówione było, że Reigns jest przyszłością, mówi, że Reigns urodził się z szansą, ale przerywają mu The Usos! Którzy wchodzą do ringu i Jimmy mówi do Fatu, że nie są tutaj, żeby zmienić Jego myślenie i rozumieją to co musi się stać jutro i Jimmy mówi, że są dumni z Jacoba, ale niech Jacob pomyśli co się stanie jeśli Fatu przegra jutro, Jey się wtrąca, mówiąc, że On nie myśli o tym i mówi do Jacoba co się stanie jutro i jutro Tribal Chief załatwi go, ale to nie będzie najgorsze, najgorsze będzie, że złamie go emocjonalnie i fizycznie i zrobi to wszystko przed rodziną, Jimmy mówi, że jeśli przegra to On i Jego rodzina będą musieli uznać The OTC Roman Reignsa! Fatu mówi, że On nie przegra, że nie może przegrać i przypomina Jeyowi, że ten nigdy nie pokonał Romana, a następnie zwraca się do Jimmy'ego i mówi, że Jego rodzina jedynie zobaczy go jako nowego mistrza World Heavyweight! Jacob nieźle poleciał na micu, fani go bardzo kupują, Jacob na koniec jeszcze dodaję, że jeśli Usosi będą myśleli o tym, żeby zainterweniować w Jego walce jutro to Fatu przysięga, że spali to cholerne drzewo rodzinne! O kurde chcę to zobaczyć, chcę zobaczyć interwencję Usosów i jak Jacob niszczy rodzinkę, jak to staję się Jego celem i obsesją, ale to by było genialne, mam nadzieję, że to nie byłoby puste gadanie, mega przyjemny segmencik, Jacob dał czadu!

 

Na backu Aldis udziela wywiadu w sprawie Gunthera, ale wszystko przerywa Ricky Saints! Mówi, że to On powinien być teraz na ustach wszystkich i ogólnie dowiadujemy się, że zawalczy z Mattem Cardoną dzisiaj.

 

Na backu Aldis mówi do Jacoba, żeby odpoczywał przed jutrzejszym pojedynkiem, a następnie widzimy jak Jacob spotyka Royce'a Keysa i Royce go motywuję przed jutrzejszym pojedynkiem, fajna ta relacja tych zawodników, Jacob odchodzi, ale widzimy jeszcze wymianę zdań pomiędzy Keysem i Solo.

 

Przechodzimy do pierwszej walki dzisiaj i jest to Tiffany Stratton vs Kiana James o tytuł Women's United States! Oj pojedynek może być bardzo dobry i liczę, że taki będzie! Tiffy raczej obroni mistrzostwo. 8 minut pojedynku, przyjemnego pojedynku i nawet pokusiłbym się o stwierdzenie, że to był jeden z najlepszych o ile nie najlepszy pojedynek Tiffany po powrocie, dobrze to wyglądało, a Kiana przegrała trochę przez Giulię, która starała się pomóc, ale no odwróciła uwagę sędziego w nieodpowiednim momencie, ale no jest jak jest, ciekawe co dalej dla Tiffy.

 

Na backu widzimy przygotowania do pogrzebu ciasteczkowego ludzika, Sami podchodzi do trumny, a potem do Aldisa i zastanawia się jak do tego doszło, lecz pojawia się zanim R-Truth, który daję mu różę i daję buziaka swojej ręce i dotyka nią Samiego i to samo robi z ciasteczkowym ludzikiem xD.

 

Mamy wywiadzik z Ripley, Flair i Alexą, głównym tematem jest dzisiejszy Six Woman Tag Team Match, ale mamy też delikatne spięcie na linii Charlotte i Ripley, mam wrażenie, że Oni budują to pod coś większego i na SummerSlam lub WM 43 dostaniemy Charlotte vs Ripley, jak ma to być taki bangerek jak w 2023 na WM 39 to ja to biorę. Przechodzimy do Trutha i Priesta, Truth mówi, że Sami płakał na pogrzebie Gingerbread Mana xD, Priest natomiast prosi Trutha, żeby nie wychodził dzisiaj z nim tylko odpoczywał, bo Truth nie jest w pełni zdrowy i nie chcę, żeby coś mu się stało.

 

Lecimy z walką Damian Priest vs Talla Tonga! Dwóch dość sporych facetów, ciekawe jak wyjdzie ten pojedynek. Niecałe 9,5 minuty dobrego pojedynku, nawet lepszego niż się spodziewałem pomiędzy tą dwójką i Priest to niestety przegrał przez to, że Truth przybiegł i próbował mu pomóc, kiedy zaczęli wtrącać się Solo i Tama, po walce MFT chcieli rozwalić pewnie obecnych mistrzów WWE Tag Team, ale na pomoc przybiegł im Royce Keys i widać, że Solo i Jego ekipa się wystraszyła i wycofała się, ciekawie to wygląda.

 

Danhausen na backu szuka tag team partnera na Backlash xD, ale podchodzą do niego Kit i Miz, którzy wyśmiewają to, że Danhausen nie może znaleźć tag team partnera i że Danhausen jest TOXIC!

 

Widzimy jak Heyman wchodzi do pokoju Aldisa na backu, po reklamach dostajemy ciekawe momenty Gingerbread Mana, widzimy jak Ai go wkleiło w pamiętne momenty od WWE w stylu walki Hogana i Andre albo jak Cena zdobył tytuł WWE od JBL'a xDDD Czyli jednak dłużej żył niż było bodajże napisane, bo napisane było 2026-2026 chyba z tego co pamiętam xD. Przechodzimy do poważniejszych spraw i mamy Heymana z Aldisem, Nick ma kontrakt, podchodzi Gunther i dowiadujemy się, że Gunther prawdopodobnie podpisze kontrakt ze Smackdown, dawno go na SD nie było, więc to może być ciekawe, w sumie chyba od okresu po WM 39 to był na Raw, to długo, bo od 2023 do teraz.

 

Na stage wychodzi Cody Rhodes i na backu Gunther był wkurzony tym, bo mówi, że to Jego czas, ale kamera przeskakuję na główną arenę i widzimy wejście Rhodesa, zobaczmy co nam powie! Chciał porozmawiać o Guntherze, ale wszystko przerywa Heyman! Który wychodzi z kontraktem i mówi, że to kontrakt na pojedynek o Undisputed WWE Title Match, znaczy nawet nie dokańcza tego, bo Cody mu przerywa mówiąc, że nie potrzebują kontraktu, bo jest gotowy i dopuszczony do akcji w ringu i może zawalczyć z Guntherem! Paul jednak mówi, że to jest przysługa, którą miał załatwić Guntherowi, mówi, że ten kontrakt na walkę o tytuł nie jest dla Jacksonville i ogólnie nie jest dla Stanów Zjednocznych Ameryki, mówi, że jest to kontrakt na walkę w Turynie! Ulala, Cody vs Gunther w Europie, to będzie coś, generalnie walka Cody vs Gunther to jest coś co chciałem już na początku pierwszego runu Rhodesa z tym tytułem po WM 40, ale dostaję to dopiero teraz po WM 42, zawsze coś, ogólnie to Cody musi zadać to pytanie, bo Roman go nie chcę, Punk go nie chcę, Lesnar przeszedł na emeryturę i musi zapytać się....Czy skończyły mu się opcję? Jednak Heyman ma różne opcję, bo są ludzie, którzy prędzej czy później potrzebują...Wisemana, Heyman wychodzi z ringu, a do ringu wchodzi Gunther, który atakuję Rhodesa i znowu zapina mu Sleeper Holda, ale tym razem Cody się wydostaję w pewnym momencie, wyrzuca Gunthera z ringu i powstrzymuję go przed wejściem na ten ring, a także krzyczy do mikrofonu, że nieważne czego Gunther dokonał to Cody wciąż jest łatwy do znalezienia, ale trudny do pokonania, to będzie teraz Jego powiedzonko, w sumie spoko jest, bo jest prawdziwe.

 

Na backu mamy MFT i Tama Tonga znowu ma wątpliwości co do Solo i tego co robi i Tonga chcę załatwiać to po swojemu.

 

Ricky Saints vs Matt Cardona, zobaczymy jak wyjdzie ten pojedynek, raczej Ricky to wygra. Lekko ponad 8,5 minuty moim zdaniem dość przeciętnego pojedynku, Ricky to wygrywa, ale publika miałem wrażenie, że miała totalnie wywalone w ten pojedynek, ani jeden ani drugi nie dostawał reakcji, szkoda, ale taki booking.

 

Sami Zayn dalej nie może pojąć co się dzieję na pogrzebie i mówi do Johnny'ego Gargano, który znowu ma depresję xD, Sami zauważa Reya Fenixa i zastanawia się co On tutaj robi xD.

 

Kolejna winietka na temat Blake Monroe, która ma zadebiutować wkrótce.

 

Do ringu zmierzają właśnie nasze mistrzynie WWE Women's Tag Team! Brie bierze mikrofon i mówi, że udowadniają z Paige, że ciężko je pokonać po tym jak w zeszłym tygodniu wygrały z The Irresistible Forces, Paige zaczyna mówić, że są świetne razem z Brie i że są mistrzyniami zarówno na Raw jak i SD, ale wszystko przerywa Fatal Influence! Jacy ma dość słuchania tego i mówi, że nie powinny się martwić o Judgment Day, mówi o tym co stało się dwa tygodnie temu na SD jak Fatal Influence rozwaliły Je w brawlu, a Fallon mówi, że mogłyby przejąć mistrzostwa WWE Women's Tag Team, a Lainey mówi, że to nie jedyne co mogą zrobić, bo Jacy będzie nową mistrzynią WWE Women's, wszystko jednak przerywają The Irresistible Forces! Które jak widać chcą też odzyskać swoje mistrzostwa, kierują słowa w stronę Fatal Influence, natomiast ciosy już w stronę Brie i Paige i rozwalają Je na oczach Fatal Influence, ale jak widać na ekipie Jacy nie robi to wrażenia jak i na samej Jacy, Lash i Nia wychodzą z ringu, ale słyszymy theme song Ripley, więc pewnie dostaniemy zaraz Six Woman Tag Team Match! Rhea i Lash wymieniają się spojrzeniami na stage'u, może to jakiś sygnał, że Legend dostanie title shota w najbliższym czasie? W sumie zobaczyłbym taki pojedynek, Lash jest raczej bez szans, ale jakaś świeżość by była.

 

Przechodzimy do Six Woman Tag Team Matchu, Fatal Influence vs Rhea Ripley & Charlotte Flair & Alexa Bliss, to może być bardzo dobra walka i liczę, że taka będzie! 10 minutowy pojedynek i to był bardzo przyjemny pojedynek, Fatal Influence wygrywa go, w sumie dzięki Jade Cargill, która zaliczyła chyba jeden z najbardziej nijakich powrotów, publika totalnie nie zareagowała, a jedyne co zrobiła to zrzuciła Ripley z krawędzi ringu i wymieniła się spojrzeniami z Fatal Influence po walce, Jacy i Jej ekipa wyszły z ringu i ustąpiły Jade, która została w ringu, mówi do Alexy, żeby się podniosła, Charlotte wchodzi do ringu, ale atakują Ją od razu Michin i B-Fab, ale pojawia się też Ripley, która robi porządku z Michin i B-Fab, ale szybko powala Ją Jade i ostatecznie to Jade razem z Michin i B-Fab stoją na nogach, czyli wracamy do tego nudnego feudu Ripley i Jade? Meh.

 

Na backu The Usos rozmawiają z Roycem na temat Jacoba, Jey mówi, żeby Royce został na swoim miejscu lepiej.

 

Kolejny pojedynek w drodze i jest to Tama Tonga vs Royce Keys! Liczę na solidny pojedynek, Royce w końcu dostaję ciekawego rywala. Prawie 10 minut bardzo dobrego pojedynku według mnie, Tama ładnie radził sobie z Roycem i walczyli prawie że jak równy z równym, fajnie to wyglądało, dobrze opowiedziana historia, Solo powstrzymywał Talle przed interwencją, bo Tama chciał to sam załatwić no i tak załatwił, że przegrał, ogólnie ciekawie się ogląda Keysa, fajnie go prowadzą i story z MFT obecnie.

 

Danhausen na backu, bawi się w chemika albo tworzy swojego Frankensteina? KLONA! Cloning Machine! Ta skrzynia, z której wyszedł na Elimination Chamber to teraz maszyna do klonowania xDDDDDDDDDDDDD złoto.

 

Na backu widzimy jak Tama siedzi, a podchodzi do niego Nakamura, który wciąż zasiewa w nim wątpliwości co do MFT, ale Talla podchodzi i mówi, żeby trzymał się z daleka od Jego brata.

 

Ej, ja żartowałem, żeby pogrzeb Gingerbread Mana był main eventem tej gali xDDDD, a Oni to chyba potraktowali zbyt poważnie xDDDDDD. Wszystko w ringu już przygotowane i widzimy wejście Tricka Williamsa! Trick wchodzi do ringu, bierze mikrofon i mówi, że jest to trudne dla niego, dostaje specjalny chórek kiedy opowiada o Gingerbread Manie xDDDDDDD i dostajemy filmik z życia Gingerbread Mana i przygód z Trickiem Williamsem i Lil Yachtym xDDDDDDDDDDDDDDD, Trick chcę chwilę ciszy dla Gingerbread Mana, ale nie pozwala na to Sami Zayn! Który dalej nie może uwierzyć w to co się dzieję i się zastanawia czy stracił rozum, mówi o prestiżu mistrzostwa United States i o prestiżu Smackdown, Sami zastanawia się ile Trick wydał na to wszystko i zastanawia się czy Trick wydał tyle pieniędzy tylko po to, żeby zażartować z Zayna, mówi, że Trick wszedł mu do głowy i że teraz jest to personalne i że nie chodzi już tylko o tytuł United States i że chcę upokorzyć Tricka na Backlash, na koniec jeszcze wykonuję mu atak z zaskoczenia, myślałem, że widokiem Samiego wznoszącego tytuł United States zakończymy ten odcinek, ale Gingerbread Man powstaję z martwych! Jest to Lil Yachty! Który atakuję Zayna kijem! Następnie Williams dodaję Trick Shot i jednak Zayn leży i widokiem stojącego Tricka wznoszącego swój tytuł kończymy to SD! Powiem tak, mi się ten segment podobał xDDDD, segment bardzo fajnie rozpisany i widzę, że WWE zrobi wszystko, żeby Trick był over, tutaj widać było, że WWE chciało się postarać i jak chcą to rozpiszą to świetnie i tak jak to pasuję do danej postaci, to pasowało do postaci, ale imo to właśnie to, że tutaj zagrał booking, a nie Trick, przynajmniej takie jest moje zdanie, bo Williams wciąż w konfrontacjach na micu wypada blado i w ringu nie pokazuję nic ciekawego, takie jest moje zdanie, ale ten segment to złoto, świetny był.

 

Podsumowanie: Ogólnie jako całość to dość przyjemnie mi się oglądało to Smackdown, fajny segment początkowy z Jacobem i Usosami, dobry dalszy rozwój feudu Rhodesa i Gunthera, fajnie się ogląda rywalizację MFT z Roycem i relację pomiędzy Roycem i Jacobem, a main eventowy segment był bardzo przyjemny o dziwo, bo myślałem, że to będzie klapa, ale podobało mi się, walki no odbyły się w sumie w większości, ale storyline'owo to SD mi się bardzo podobało.

  • Dzięki 2

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  1 356
  • Reputacja:   816
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Nie no nie mogę brać na poważnie tej federacji, po tym co ja widzę że oni korzystają z pomysłów sztucznej inteligencji, dość sporo ludzi się wkurwiło na to... Do tego akcja z tym ciastkiem, już miałem nadzieje że nigdy nie doświadczę tego typu segmentów ale widzę że wracamy na stare tory, aż wczoraj to wyłączyłem bo poczułem zażenowanie. 

  • Lubię to 1

image-3.png

 


  • Posty:  2 939
  • Reputacja:   1 496
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dwie pierwsze niebieskie tygodniówki po WrestleManii może niewybitne, czy tak dobre jak RAW, ale dały się oglądać w spokoju. Te dwie ostatnie, zwłaszcza epizod ostatni tuż przed Backlash to trudne do wytłumaczenia zjawisko. Oglądałem mocno ziewając i się nudząc, a te akcje z The Gingerbread Man cóż, może kogoś śmieszą – Mnie nie bardzo. Nie takich wrażeń chciałbym, włączając niebieskich.

Niby jedna fedka, ale oglądając obie tygodniówki mam wrażenie, jakbym oglądał coś innego. RAW w jakimś tam większym/mniejszym stopniu sprawia przyjemność, a Smackdown nie. Czytaj wracamy do tego, co było przed WM.

  • Lubię to 1

LQM.png


  • Posty:  4 289
  • Reputacja:   1 528
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Milczenie jest złotem, ale są jakieś granice, ludzie kochani:D

yes.jpg.84f9338a32d4393e856fdc9bf3231bc8.jpg


  • Posty:  2 475
  • Reputacja:   436
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

O tym, jak denne było ostatnie Smackdown przed Backlash niech świadczy fakt, że show w Jacksonville kończył "pogrzeb" piernikowego ludzika. :sciana:Kiedy to oglądałem, czułem, że Sami Zayn jest moim głosem.

W kobiecej dywizji chaos, kilka ekip ma na radarze pasy TT, jest kilka chętnych pań na walkę z Rheą Ripley. Jak znam WWE, rozegrają to najgorzej jak mogą. :D  A Jacy Jayne znów ze zwycięstwem. Tam za rok mogą się dziać naprawdę duże rzeczy z Fatal Influence.

Matt Cardona wrócił do WWE, żeby jobbować. W tym roku po WM42 z federacją pożegnało się małżeństwo Black - Vega, państwo Cardona mogą podzielić ich los za rok.

Cena.jpg


  • Posty:  2 939
  • Reputacja:   1 496
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Wygląda na to, że Randal wróci jeszcze w tym miesiącu:

Blondas chłopie oddajesz pas na SummerSlam. Innej opcji nie widzę:classic_smile:

LQM.png


  • Posty:  1 356
  • Reputacja:   816
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

3 godziny temu, KyRenLo napisał(a):

Wygląda na to, że Randal wróci jeszcze w tym miesiącu:

Blondas chłopie oddajesz pas na SummerSlam. Innej opcji nie widzę:classic_smile:

W co ty wierzysz, po tym punkt kicku to śmiem wątpić żeby Blondas oddał pas, zbesztali Ortona, Punt Kicka że Randy będzie musiał w niego buldożerem chyba wjechać aby go pokonać. 

  • Lubię to 1

image-3.png

 


  • Posty:  783
  • Reputacja:   1 021
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Niezbyt mam ochotę na oglądanie SD, jakoś tak niczym zbytnio nie przyciąga, ale może jakoś przez to przebrnę, zobaczymy, pierwsze SD po Backlash, więc może coś świeżego zobaczymy.

 

Poza powtórką tego co wydarzyło się na Backlash to zaczynamy od Tricka Williamsa meh, ale zobaczmy co tutaj się wydarzy, może rozpocznie feud z kimś ciekawym, jakiś Carmelo? The Miz i Kit Wilson przerywają Trickowi, nawet nie wiem o czym mówił, bo kompletnie mnie to nie interesowało, Kit standardowo rozwalił swoją poezją, Kit, Miz i Lil Yachty sprawili, że się uśmiechałem, więc dobrze, a wszystko doprowadziło do walki Tricka z Mizem, no zobaczmy jak to wyjdzie.

 

The Miz vs Trick Williams, nie spodziewam się wybitnej walki, ale obejrzyjmy. Prawie 11,5 minuty, solidnego starcia mimo wszystko i Lil Yachty'ego aż chcę się oglądać, w sumie tyle, raczej nic więcej z tego pojedynku nie wyniknie.

 

Na backu mamy wywiad z Melo i spięcie na linii Carmelo Hayes i Ricky Saints, co doprowadzi pewnie do walki tych zawodników. Rey Fenix rozmawia z Nickiem Aldisem, ale nie wiem o czym za bardzo i odchodzi, a do Nicka podchodzi Sami Zayn, który prosi Nicka o kolejną szansę na tytuł United States, bo chcę wrócić do tego Samiego, którym był, a obecnie jest pod niesamowitą presją, ale kiedy Nick mu odmówił, bo Sami dostał już swój rematch to Sami zaczął znowu się zachowywać jak Sami Zayn, którym się stał ostatnio i nic z tego nie wyszło xD.

 

Brie Bella & Paige vs Kiana James & Giulia, utalentowane zawodniczki i można obejrzeć walkę, może być interesująca. 9 Minut dobrego pojedynku, wygrywają Paige i Brie i nie wydaję mi się, żeby to miało jakieś znaczenie, ale fajnie, że mistrzynie WWE Women's Tag Team regularnie się pojawiają i nawet walczą.

 

Wywiad z Tiffany na backu i widzimy jak Giulia się kłóci w tle z Kianą.

 

Cody Rhodes wchodzi na ring z kontraktem i bierze fotele, wrzuca je do ringu, wyciąga stół z pod ringu i też wrzuca do ringu i ustawia wszystko tak jakby miało to być podpisanie kontraktu i po wzięciu mikrofonu oficjalnie potwierdza, że to będzie podpisanie kontraktu dla Gunthera, żeby był oficjalnym członkiem Smackdown, a także na walkę o tytuł Undisputed WWE na Clash In Italy. Gunther wychodzi na stage z mikrofonem i pyta się czy Cody rozumie jak wiele pracy kosztowało go to wszystko? Żeby ogarnąć przejście na SD i walkę o tytuł Undisputed WWE, mówi, że nie chcę, żeby to wszystko skupiało się na Codym tylko na nim, bo to Jego kontrakt, Jego walka i Jego tytuł i chcę, żeby Cody był profesjonalny, Rhodes ma swoje argumenty, żeby Gunther w końcu podpisał ten kontrakt, ale Gunther chcę, żeby Cody powiedział "proszę" ale nagle wychodzi Royce Keys! Uaaa i gość mówi, że jeśli Gunther nie chcę tego podpisać to On to zrobi, wchodzi do ringu i chcę podpisywać, ale Gunther wchodzi do ringu i wyrywa mu długopis z ręki, widać, że Panowie mają ze sobą problem, fajnie zrobiony segment, wszystko przerywa jednak Nick Aldis, który mówi, że Nick dał szansę na podpisanie kontraktu Guntherowi, ale stwierdził, że skoro Gunther nie chcę tego podpisać to droga wolna dla innych zawodników i dostaniemy dzisiaj walkę Gunther vs Royce Keys o pretendenta do tytułu Undisputed WWE na Clash In Italy! Ulala to jest coś ciekawego, bardzo fajny segment i konsekwentny, podoba mi się to bardzo!

 

MFT na backu oglądało całe wydarzenie z podpisaniem kontraktu i Solo rozmawiał trochę z Tamą, znaczy bardziej mówił do niego i tyle, ale kiedy odeszli to do Tamy podszedł Nakamura i dalej mu mieszał w głowie, jednak szybko został rozwalony przez Talla Tonge.

 

Na backu Gunther ma problem do Aldisa, ale Nick ładnie go wyjaśnia mówiąc, że przekombinował i tyle i to On zachował się nieprofesjonalnie i teraz musi wygrać walkę o pretendenta, żeby dostać title shota i w sumie trochę prawda w tej kwestii.

 

Carmelo Hayes vs Ricky Saints, ciekawe czy walka będzie dobra, ale jestem zainteresowany obejrzeniem tego pojedynku. Prawie 12,5 minuty bardzo dobrego pojedynku, walka mnie mile zaskoczyła, bo nie spodziewałem się po niej wiele, a tym bardziej nie spodziewałem się, że dostanie tyle czasu, więc jestem zadowolony i Carmelo w sumie wykorzystał sytuację i przypiął Ricky'ego za pomocą tej samej sztuczki, przy pomocy której Ricky próbował przypiąć Melo czyli nogi na linie, dobrze to wyszło, chętnie zobaczę do czego to doprowadzi.

 

Na backu widzimy jak Truth rozmawia z Roycem, Keys odchodzi, a podchodzi Priest i rozmawia z Truthem, jakieś nieporozumienia, nic nowego, cały ten tag team na tym się opiera.

 

Danhausen znowu pracuję w swoim labolatorium i tym razem wyciąga jakieś przykryte ciało na wózku i chcę zrobić coś większego i lepszego, ale jak na razie nie wiemy co z tego wyjdzie.

 

Damian Priest vs Tama Tonga, pojedynek powinien wyjść bardzo dobrze, mamy bardzo utalentowanych zawodników, więc zobaczmy co tutaj nam zaprezentują! Kolejne solidne około 10 minutowe starcie, które wygrywa Damian Priest, ale po walce atakuję go od razu Talla Tonga! Więc lecimy z feudem i dostaniemy pewnie niedługo MFT vs Damian Priest & R-Truth o tytuły WWE Tag Team, Solo wykonuję Samoan Spike na Damianie.

 

Sami Zayn na backu, który nie może się pogodzić z tym co Nick Aldis powiedział do niego i mówi o tym Gargano, który jest w depresji i jako jedyny jest w stanie go słuchać.

 

Na arenę wychodzi Jade Cargill razem ze swoją ekipą i kompletnie nie mam ochoty tego słuchać, skip do wyjścia kogoś kogo da się słuchać. Mamy Charlotte i Alexę, Flair mówi, że Jade w końcu udało się wkurzyć Charlotte xD. Wychodzi z tego walka Alexa i Charlotte vs Michin i B-Fab, ale mi się nie chcę tego oglądać, więc leci skip, w międzyczasie było promo o tym, że Blake Monroe zadebiutuję wkrótce. Walka trwała całkiem sporo, około 12 minut z tego co widziałem, a i tak zakończyła się pom ataku Jade na Alexie, która prawie przypięła rywalkę, po walce ostatecznie jednak Charlotte rozwala Michin i B-Fab i mam wrażenie jakby teasowali Charlotte vs Jade niedługo, ale nie wiem czy to dobry pomysł.

 

Fatal Influence na backu udziela wywiadu. Po reklamach mamy Charlotte i Alexę na backu, Bliss mówi, że potrzebują pomocy, mają za wiele przeciwniczek.

 

Solo na backu proponuję pomoc Keys'owi w walce z Guntherem i żeby nie słuchał Jacoba tylko Solo i też w pewnym sensie grozi Royce'owi, że to co stało się Nakamurze....może stać się też Jemu.

 

Next week: Talla Tonga vs Shinsuke Nakamura, może będzie to dobre starcie i tyle w sumie z walk na kolejne SD na ten moment.

 

Na Saturday Night's Main Event zobaczymy Charlotte Flair & Alexa Bliss & Rhea Ripley vs Jade Cargill & Michin & B-Fab, meh tygodniówkowe starcie.

 

Dobra to pora chyba na main event tak? Gunther vs Royce Keys o to kto zawalczy z Kodeuszem na Clash In Italy! Gunther to raczej pewniak tutaj, ale wydaję mi się, że Royce wcale nie jest taki bez szans i wątpię, żeby przegrał tutaj czysto, to jest walka, którą bardzo chętnie obejrzę, Royce jest mega przyjemnie prowadzony, ale Gunthera to ludzie nienawidzą xD, nawet widziałem plakat z napisem "Gunther ruined my life" świetne xDDDD. Po prawie 16 minutach bardzo przyjemnej walki wygrywa Gunther tak jak się spodziewałem, ale walka bardzo dobra nie da się ukryć i fajnie się to oglądało, Keys'owi oczywiście przeszkodził w wygranej Solo, który chciał mu pomóc, a tylko niepotrzebnie odwrócił Jego uwagę, więc wychodzi na to, że Royce będzie feudował z MFT prawdopodobnie, nie wiem ja już się gubię z kim Solo ma kosę, łatwiej byłoby chyba policzyć osoby, z którymi Jej nie ma, po walce Gunther jest zadowolony, ale to zadowolenie szybko przerywa Cody Rhodes, który atakuję go od tyłu i mamy Cross Rhodes i to Cody zamyka to SD stojąc nad swoim rywalem z Clash In Italy!

 

Podsumowanie: Myślę, że Smackdown jest w bardzo kiepskim momencie, temu show brakuję ciągłości ciekawych storyline'ów, brakuję mu osobowości i charakteru, show z tygodnia na tydzień jedynie się "odbywa" i już, nie ma nic co by człowiek pamiętał dłużej niż kilka godzin, jest źle z tym show, które wygląda jakby WWE chciało je tylko odhaczyć i przejść dalej, a szkoda, bo zawodników mają solidnych tylko nie chce Im się Ich wykorzystywać w odpowiedni sposób, bardzo szkoda, ale no jest jak jest, na tym SD jedyne co pamiętam dobrze i mógłbym polecić to segment Rhodesa, Gunthera i Keysa oraz main event i ewentualnie Ricky vs Carmelo, reszty albo nie pamiętam albo nie warto, wielka szkoda, że tak ta tygodniówka jest traktowana.

  • Lubię to 2

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  2 939
  • Reputacja:   1 496
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

8 godzin temu, Kaczy316 napisał(a):

Myślę, że Smackdown jest w bardzo kiepskim momencie, temu show brakuję ciągłości ciekawych storyline'ów, brakuję mu osobowości i charakteru, show z tygodnia na tydzień jedynie się "odbywa" i już, nie ma nic co by człowiek pamiętał dłużej niż kilka godzin, jest źle z tym show, które wygląda jakby WWE chciało je tylko odhaczyć i przejść dalej, a szkoda, bo zawodników mają solidnych tylko nie chce Im się Ich wykorzystywać w odpowiedni sposób, bardzo szkoda

Idealne podsumowanie tego, co się dzieje u niebieskich. Po WM dałem się nabrać przez jedną, czy dwie tygodniówki, ale dalej to już mocny spadek na dupę. Szkoda. Ja nawet nie oglądałem w całości ostatniego odcinka tylko zerknąłem pobieżnie na mocnym przewijaniu. Prawda jest taka, że Smackdown nie przyciąga i nie zachęca do oglądania.

  • Lubię to 1

LQM.png


  • Posty:  783
  • Reputacja:   1 021
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

2 godziny temu, KyRenLo napisał(a):

Ja nawet nie oglądałem w całości ostatniego odcinka tylko zerknąłem pobieżnie na mocnym przewijaniu.

Ja od tego odcinka już zacząłem przewijać niektóre momenty, a u mnie to jest rzadkość, żebym przewijał coś więcej niż powtórki tego co się wydarzyło ostatnio czy pokazywanie miasta lub jak komentatorzy czasem mówią dłużej pomiędzy walkami lub wejścia zawodników.

 

2 godziny temu, KyRenLo napisał(a):

Prawda jest taka, że Smackdown nie przyciąga i nie zachęca do oglądania.

Dokładnie, smutne, ale prawdziwe, trzeba sobie mówić jak jest, zastanawia mnie jedynie czym to jest spowodowane taki mocny regres, TKO mocno namieszało w głównym story przed WM, ale to tylko jedno story mimo wszystko, co z pozostałymi? Nie wiem, ale nie mam pojęcia co się dzieję na Smackdown, strasznie dziwnie to wygląda, że jedno show jest bardzo dobre i przyjemne do oglądania w moim odczuciu, a drugie tej samej federacji szoruję blisko dna.

  • Lubię to 1

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  193
  • Reputacja:   233
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

23 minutes ago, Kaczy316 said:

Ja od tego odcinka już zacząłem przewijać niektóre momenty, a u mnie to jest rzadkość, żebym przewijał coś więcej niż powtórki tego co się wydarzyło ostatnio czy pokazywanie miasta lub jak komentatorzy czasem mówią dłużej pomiędzy walkami lub wejścia zawodników.

Ja już od dawna wchodzę na YT i patrzę po nazwach klipów czy jest jakikolwiek warty oglądania i w sumie zazwyczaj tylko klipy Danhausena oglądam.

 

O klipach mówiąc, to ten odcinek idealnie podsumował ostatnie czasy w WWE.

Jesteśmy na Smackdown -> Dlaczego jest tu Gunther? Chuj wie. -> Dlaczego zaatakował go Royce Keys? Chuj wie. -> Co tam robi Royce Keys? Chuj wie. -> Dlaczego Solo go zaatakował? Chuj wie. 

Kurtyna. 

Cody spędził ostatnie X miesięcy na feudach z Drew i Randy'm, nikim więcej. Więc rozumiem że szatnia Smackdown jest tak bardzo chujowa i tak bardzo nie ma gwiazd, że muszą ściągnąć Gunther'a który tak w tym roku wielkie G robi jak na razie, wygrał z AJ'em, wygrał z Seth'em ale ani jedno ani drugie nie miało jakiejś wielkiej podbudowy i nie było bardzo imponujące (choć osobiście nie mam z tym dużego problemu). 

Osoby z którymi Cody mógłby pracować na dłużej w tym momencie:

-> Melo, absolutnie myślę że Melo ostatnie miesiące spędził lekką ręką jako najlepszy in-ring worker na Smackdown. W dodatku kiedy dostał call up z NXT, pierwszy match jako #1 Draft Pick miał z...Cody'm. 

-> Ricky Saint, easy. Biorąc pod uwagę ich wspólną historię? Szczególnie że Ricky przyszedł z NXT jako jeden z czołowych zawodników. 

-> Randy Orton. Dobrze wiemy że ich program się nie skończył jeszcze.

-> Sami Zayn. Come on. Dajcie mu pas, dajcie mu dobry run i macie Sami Zayn Vs Cody Rhodes na WMce za rok w Saudi. Największa gwiazda vs "hometown/muslim star" bo od tego jest Sami na eventach w Saudi. Podbudowę już macie, bo Sami i jego crashouty były bardzo dobre przed WMką.

 

I mając to wszystko, ściągają Gunther'a z RAW żeby Cody miał kolejny, nudny i bezpieczny match w którym może być superman'em. Prawda jest taka, że sciagnęli Gunther'a bo Gunther jest teraz jedyną osobą w firmię którą ludzie wybuczą bardziej niż Rhodes'a. Widzieliśmy na WMce jak bardzo ludzie cheerowali i dopingowali Orton'a. 

 

Powoli już nawet oglądanie klipów z tego show jest za dużą stratą czasu.

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • VictorV2
      Ja już od dawna wchodzę na YT i patrzę po nazwach klipów czy jest jakikolwiek warty oglądania i w sumie zazwyczaj tylko klipy Danhausena oglądam.   O klipach mówiąc, to ten odcinek idealnie podsumował ostatnie czasy w WWE. Jesteśmy na Smackdown -> Dlaczego jest tu Gunther? Chuj wie. -> Dlaczego zaatakował go Royce Keys? Chuj wie. -> Co tam robi Royce Keys? Chuj wie. -> Dlaczego Solo go zaatakował? Chuj wie.  Kurtyna.  Cody spędził ostatnie X miesięcy na feuda
    • VictorV2
      Nawet Netflix wie co i jak - co można znaleźć, wpisując Roast w wyszukiwarke      
    • Kaczy316
      Ja od tego odcinka już zacząłem przewijać niektóre momenty, a u mnie to jest rzadkość, żebym przewijał coś więcej niż powtórki tego co się wydarzyło ostatnio czy pokazywanie miasta lub jak komentatorzy czasem mówią dłużej pomiędzy walkami lub wejścia zawodników.   Dokładnie, smutne, ale prawdziwe, trzeba sobie mówić jak jest, zastanawia mnie jedynie czym to jest spowodowane taki mocny regres, TKO mocno namieszało w głównym story przed WM, ale to tylko jedno story mimo wszystko, co z
    • VictorV2
      Ciekawe czy tu też będzie narzekać że dali jej walkę z Giną bo Gina sprzedawała dużo merchu Może znajdzie sobie inną wymówkę.   Szczerze? Dziękuje za przypomnienie,  zapomniałem że to dzisiaj a w karcie jest też Nate Diaz którego zawsze przyjemnie się oglądało
    • -Raven-
      To antypatyczne babsko nie ma fanów, a walka dwóch post-prime, starszych bab, nikogo nie grzeje. Tym bardziej, że Gina została tam rzucona Pyzie na pożarcie. Będzie niestety klepana balaszka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...