Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  153
  • Reputacja:   188
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

11 hours ago, Kaczy316 said:

Cody jest bardziej zawodnikiem typu Cena, który jak powiedzą mu co ma robić to to zrobi niezależnie czy jest to gówno czy nie i to nie ze względu na to, że nie chcę się postawić tylko na profesjonalizm, nie pasuję mu? Pewnie powie, tamci wysłuchają, oleją, Cody odbębni swoje, nie ze względu na strach czy podkulony ogon tylko właśnie przez profesjonalizm

Nie znam powodu, ale to jest właśnie problem jaki z nim mam. Nie wiem czy robi to bo jest profesjonalistą, czy dlatego że z jakiegoś powodu nienawidzi tego biznesu i jest tu tylko po to żeby się nachapać. Zwracam uwagę że w tej samej sytuacji (chujowy booking i niezadowolenie z kierunku w jakim idzie creative) w 2016 odszedł z firmy bo miał do siebie szacunek i wierzył w swoje umiejętności, mimo tego że ryzykowal karierę i możliwość zarabiania dla siebie i rodziny. Nagle w tej samej sytuacji w 2026 roku siedzi cicho i biedny nic nie może z tym zrobić, kiedy siedzi na szczycie świata i jest kluczową rolą w ostatnich 4 (licząc ten rok) wrestlemaniach. Jeśli jego profesjonalizm oznacza dla niego zgadzanie się na pomysły które *on sam* wie że są złe, to nie wiem czy bycie profesjonalistą w jego przypadku jest czymś czym powinien się chwalić.

 

5 hours ago, GGGGG9707 said:

Jednak czemu czepiać się tylko jego ? Reigns od miesięcy krytykuje WWE (parę wywiadów udzielił) mówiąc że to zmierza w złą stronę i nie podoba mu się produkt.

Bo jest part timerem w tym momencie. Ciężko wymagać od kogoś kto pojawia się raz na półroku żeby przejmował się tym co się dzieje. Podobnie jak Brock, on tu jest tylko po to żeby dostać kolejny czek zanim wróci na swój Island of Relevancy. To tak jakbyś obwiniał pracowników sezonowych że firma kuleje poza sezonem w którym pracują.

 

5 hours ago, GGGGG9707 said:

No to przypomnij sobie odejście Punka w 2014. Nawet na tej stronie zobacz sobie dyskusje o tym. Ile ludzi stanęło po stronie WWE i znienawidziło Punka ? Mimo że Punk miał argumenty jak Cody teraz.

Różnica polega na tym że Punk był medialnie niezadoolony z tego co się dzieje, więc odszedł. Cody jest medialnie niezadowolony z tego co się dzieje i zgadza się na rzeczy które - przynajmniej według jego własnych słów - sprawiają że jest jeszcze bardziej niezadowolony, bo ciągnie z tego kasę. I jeszcze jedna rzecz: Pod żadnym pozorem NIE jestem zły na niego że zarabia. Niech zarabia, oby jemu i jego rodzinie powodziło się jak najlepiej. Rozumiem to. Ale fakt że rozumiem dlaczego nie chce się postawić i woli być hipokrytą, nie oznacza że muszę go osobiście za to szanować. To tak jakby weganin pracował w McDonaldzie, narzekał jak to mu źle i niedobrze, ale brał dodatkowe zmiany żeby zrobić więcej BigMaców. Rozumiem że chce zarobić, ale nie będę szanował go za zarabianie na czymś, co on sam uważa za złe. 

I jak na ironie, wracając do cytatu który wrzuciłem - cały angle z nim i Rock'iem był taki że Rock chciał żeby Cody był korpochampionem dla niego. I najwyraźniej "long term planning" Rock'a wychodzi, bo co jak co, ale bycie korpochampionem Rock'a wychodzi Cody'emu najlepiej.

 

5 hours ago, GGGGG9707 said:

Myślisz o tym, że dopóki ty masz dobrze w pracy to przemilczysz temat. Możesz Cody'emu zarzucić egoizm, tu nawet będzie trzeba się zgodzić w pewnym sensie, ale nie że źle robi.

Tylko że właśnie Cody nie ma dobrze w pracy. Source: Cody Rhodes. 

 

5 hours ago, GGGGG9707 said:

Improwizują kontuzję czy coś Cody'ego. Robią Triple Threat z Fatu i Drew, lub Zayn'a rusza sumienie i oddaje pas dla Melo (lub TS i Melo jakimś roll-upem zdobywa pas) i idzie na Orton'a jako że miał z nim parę interakcji przed EC. Jasne, to nie to co Cody ale ten feud i tak już ludzi nie interesuje więc co szkodzi im to zmienić?

Dokładnie o to mi chodzi. Cokolwiek zrobią, idzie downgrade. Ludzie już narzekają a oni będą jeszcze bardziej downgrade'ować produkt. i tak, TKO się tym nie przejmie, bo jak WMka flopnie, to zwalą winę na HHH'a albo kogoś innego. Jak pisałem, TKO jest głównym heel'em tej historii, ale stanie z boku i przyglądanie się jak dom płonie, kiedy trzymasz w rękach wąż z hydrantu sprawia że jesteś też winny. 

 

Tak, wiem że "spodziewam się" wiele, że spodziewam że jakiegoś masowego strajku czy czegoś. Ale tu nawet nie o to chodzi. Pogodziłem się z faktem że WWE ssie i będzie ssało bardzo, bo rządzą tam osoby (TKO) które nie mają zielonego pojęcia co robią. To jest tylko naturalne. Jeśli nasz weganin z McDonalda zostałby kierownikiem, zapewne McDonald by upadł też. Mój problem z Cody'm polega na tym że wypowiada się głośno jak to jest źle i nie dobrze i jak TKO się pcha do wszystkiego...ale jak TKO powie mu skacz, to on zapyta jak wysoko. Jego pozycja + jego przeszłość + jego obecne komentarze sprawiają że tracę do niego szacunek jako człowieka, bo wiemy że ma odwagę walczyć o swoje ale świadomie wybiera godzenie się na to + próbuje udawać że mu źle. Gdyby było mu faktycznie źle, zrobiłby to samo co w 2016. Jedyne co teraz chce zrobić to odciąć się od tego i udawać że on nie ma z tym nic wspólnego, żeby uniknąć winy i odpowiedzialności za nadchodzący flop. Mógłby mieć chociaż na tyle profesjonalizmu, żeby wziąć głęboki oddech i przyznać że jest częścią problemu, ale on po prostu robi to co uważa że powinien robić.

  • Dzięki 1

  • Posty:  358
  • Reputacja:   283
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

1 godzinę temu, VictorV2 napisał(a):

Różnica polega na tym że Punk był medialnie niezadoolony z tego co się dzieje, więc odszedł. Cody jest medialnie niezadowolony z tego co się dzieje i zgadza się na rzeczy które - przynajmniej według jego własnych słów - sprawiają że jest jeszcze bardziej niezadowolony, bo ciągnie z tego kasę

Tak tak, ale chodziło mi bardziej o to że Punk pokazał niezadowolenie, strzelił focha i źle na tym wyszedł. Stracił pracę, mnóstwo fanów go znienawidziło i wizerunek ma nadszarpnięty. Gdyby planował karierę filmową na pełen etat mógłby mieć z tym problemy po takim odejściu z WWE (Hollywood jest bardzo ciężkim środowiskiem i trzeba mieć odpowiednią popularność / poparcie fanów, no i łatka kogoś kto odchodzi jak robi się ciężko i nie po jego myśli też nie pomaga). Ale żeby nie było że jadę po Punku to całkowicie popieram jego odejście w 2014. Punk był wtedy moim ulubionym wrestlerem i szkoda mi było że odszedł, miałem wielki żal do WWE za to bo widziałem że ma rację i że chciał żeby było dobrze. Cody chce być w WWE, jego alternatywą jest Hollywood ale do tego musi dbać o wizerunek. Choć fakt że może np zamiast odejść stwierdzić że będzie pamiętał o tym gdy będzie mu się kontrakt kończył. Widzę do czego zmierzasz i zgadzam się że Cody powinien ostrzej zareagować ale też biorę pod uwagę że może nie mieć charakteru do tego.

 

1 godzinę temu, VictorV2 napisał(a):

To tak jakby weganin pracował w McDonaldzie, narzekał jak to mu źle i niedobrze, ale brał dodatkowe zmiany żeby zrobić więcej BigMaców. Rozumiem że chce zarobić, ale nie będę szanował go za zarabianie na czymś, co on sam uważa za złe. 

Tak, logiczne że w takiej sytuacji powiesz weganinowi że albo przestanie ci o tym marudzić albo coś z tym zrobi bo ile można słyszeć takiego narzekania bez reakcji. Z tym, że Cody nie jest pracownikiem który jest niezadowolony bo takim weganinem z Mcka był w 2016 roku. Teraz jest bardziej jak kierownik któremu ciągle zawracają głowę, karzą robić rzeczy których nie powinien, mieć do czynienia z ludźmi których ledwo powinien znać. Jakby kierownik miał niańczyć stażystów. Wiadomo że jak mu z tym źle to proste, robi coś z tym, całkowita racja, ale jeśli uważa że mimo wszystko woli tu być kierownikiem niż odejść bo pracował na to latami to zostanie. 

 

1 godzinę temu, VictorV2 napisał(a):

Tylko że właśnie Cody nie ma dobrze w pracy. Source: Cody Rhodes. 

No tak, mówi, że ma źle ale nie można porównywać sytuacji gdzie jest głównym mistrzem i mu psują feudy do momentu gdzie się błaźnił jako Stardust bo tamto było dużo gorsze.

 

2 godziny temu, VictorV2 napisał(a):

Dokładnie o to mi chodzi. Cokolwiek zrobią, idzie downgrade. Ludzie już narzekają a oni będą jeszcze bardziej downgrade'ować produkt. i tak, TKO się tym nie przejmie, bo jak WMka flopnie, to zwalą winę na HHH'a albo kogoś innego. Jak pisałem, TKO jest głównym heel'em tej historii, ale stanie z boku i przyglądanie się jak dom płonie, kiedy trzymasz w rękach wąż z hydrantu sprawia że jesteś też winny. 

Już są plotki że HHH wylatuje po WM. Wiadomo że można do Cody'ego mieć pretensje że nic nie robi ale nie jestem pewien (i Cody pewnie też nie) że jedna osoba coś zdziała, nawet taki on. TKO równie dobrze może wyjść z założenia że nikt nie jest większy niż oni. Zwłaszcza że ponoć szef TKO jest prywatnie agentem Pata, raczej nie będzie chciał wycofać swojego klienta.

 

2 godziny temu, VictorV2 napisał(a):

Tak, wiem że "spodziewam się" wiele, że spodziewam że jakiegoś masowego strajku czy czegoś. Ale tu nawet nie o to chodzi.

Z tym całkowicie się z tobą zgadzam. Powinni zareagować, tylko właśnie żeby to zadziałało jak mówisz, trzeba masowego strajku. Sam Cody nawet jak coś ugra to na krótką metę. Tu muszą pójść Cody, Triple H, główne gwiazdy jak Orton czy Reigns (dobra jak mówisz to part timer ale Batista też był part time a odszedł w ramach protestu i krytykował WWE) no i fani. Gdyby fani zrobili bunt i nie weszli na arenę np albo nie kupili masowo biletów na jakieś RAW to też by wymusiło reakcję. Też mamy ich winić ? Oczywiście wiadomo że Cody ma większe możliwości żeby się sprzeciwić ale jak mówisz tu potrzeba większego zaangażowania i masowego buntu bo zgadzam się że trzeba zmian i wstrząsu. Tylko nie zgadzam się że akurat Rhodes'a trzeba się czepiać.

  • Lubię to 1

  • Posty:  10 399
  • Reputacja:   430
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

9 godzin temu, GGGGG9707 napisał(a):

Nie pamiętam czy to było z Lex'em Luger'em czy ktoś inny ale była wielka afera kiedyś jak odmówił porażki. On sporo się stawiał ale to tak tylko dla informacji.

Tak, tak było z Bretem Hartem. Plany były (po tym jak Hogan po walce Harta na WM, wbił do ringu i zgarnął pas od Yokozuny), że finalnie ma dojść do walki Hulka z Bretem i ten drugi ma od niego przejąć pas. Hogan odmówił i musieli pójść w przegrany rewanż Hogana z Yoko (z durnym finiszem, gdzie jakiś kamerzysta z dupy, oślepił Hulka), a Hitman przejmował później pas w triple threacie Yokozuna vs. Hitman vs. Lex Luger.

 

Co do samej sytuacji o której toczy się tutaj dyskusja (notabene bardzo ciekawa i trudna do jednoznacznej oceny), to powiem tak - czy chciałbym (ja, -Raven-), żeby Kodeusz pierdolnął pięścią w stół i zrobił coś buntowniczo spektakularnego? Oczywiście, że tak - lubię jak takie czujące się bezkarnie koropo-śmiecie dostają po nosie i kieszeni (bo z pewnością w jakiś sposób odbiłoby się to na zyskach WWE). Czy dałoby to jakiś długofalowy efekt (TKO jebnęłoby się w pierś i stwierdziło, że nie będzie mieszać) - ni chujeczka. To było by jak pierdzenie na wietrze. Niby słychać, a jednak niewiele czuć. Oglądając, czy to WWF/WWE czy UFC, już dawno doszedłem do wniosku, że nie ma ŻADNEGO nazwiska, które było by większe niż sama Federacja. Tak jak WWF dało sobie radę po odejściu Hogana (największego nazwisko we wrestlingu ever) i tak jak sobie UFC radzi bez Conora McGregora czy Jona Jonesa, tak WWE poradziłoby sobie bez Blondasa. Jasne, musieliby coś na szybko zaimprowizować na WrestleManii (ale nie zapominajmy też, że nie jest to główny main event WM-ki, bo tym jest walka Punka z Pięknym) i na bank daliby radę. Jasne, że byłoby to pewnie lepione "na ślinę i gumę do życia", star-powerowo słabsze i kasowo też wynik WrestleManii mógłby być trochę słabszy, co nie zmienia faktu, że WM-ka i tak zarobiłaby swoje, a Ci którzy mieliby kupić bilety lub wykupić PPV, w większości i tak nie olali by tego ze względu na brak Kodeka.

Niestety WWE ma tak wyrobioną markę i pozycję, że daliby sobie radę nawet bez Romana, Punka czy Rhodesa (jakby razem jebnęli papierami to dopiero mogłoby być ciekawie, ale tak się nigdy nie stanie. To jak z wagarami całej klasy w szkole. Ktoś się zawsze wyłamie). Pewnie byłoby im trudniej, bardziej na wariata (w kreowaniu nowych main eventerów) i z trochę mniejszym zyskiem finansowym, ale WWE by nie upadło i dalej kosiło jebitną kasę. Tak więc bunt Kodeusza byłby zajebisty, ale wyłącznie dla nas - ultrasów (mielibyśmy satysfakcję), ale w perspektywie długofalowej nic by to w samym WWE nie zmieniło, a Rhodesa by ukrzyżowali. W korpo każdy pracownik jest tylko numerkiem w Excelu - zawsze do usunięcia i zastąpienia, jako jednostka - bez wpływu na ogólną pozycję firmy. Co najwyżej zysk może być niższy, ale w Korpo woli się coś takiego, niż okazać słabość i dać przykład innym pracownikom, że Dawid może zaszantażować Goliata. Sad but true, jak śpiewała Metallica.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • -Raven-
      Tak, tak było z Bretem Hartem. Plany były (po tym jak Hogan po walce Harta na WM, wbił do ringu i zgarnął pas od Yokozuny), że finalnie ma dojść do walki Hulka z Bretem i ten drugi ma od niego przejąć pas. Hogan odmówił i musieli pójść w przegrany rewanż Hogana z Yoko (z durnym finiszem, gdzie jakiś kamerzysta z dupy, oślepił Hulka), a Hitman przejmował później pas w triple threacie Yokozuna vs. Hitman vs. Lex Luger.   Co do samej sytuacji o której toczy się tutaj dyskusja (notabene ba
    • Bastian
      Pora odejść na chwilę od żurku i jajek i obejrzeć trochę wrestlingu. Stand & Deliver... Jacy Jayne kontra Lola Vice kontra Kendal Grey - jak tylko Jayne wychodziła do ringu przy podsumowaniu swoich osiągnięć, było niemal pewne, że straci tytuł. Bardzo przyjemny opener z dobrym tempem. Panie skupiły się na robocie, a nie na żebraniu o atencję fanów. Lola Vice wreszcie ma NXT Title, choć z tego grona wolałbym chyba Kendal Grey. Fajnie ogląda się ją w ringu. Tym razem pasa nie zdobyła i ch
    • MattDevitto
      Kompletnie zapomniałem o tej walce
    • GGGGG9707
      Tak tak, ale chodziło mi bardziej o to że Punk pokazał niezadowolenie, strzelił focha i źle na tym wyszedł. Stracił pracę, mnóstwo fanów go znienawidziło i wizerunek ma nadszarpnięty. Gdyby planował karierę filmową na pełen etat mógłby mieć z tym problemy po takim odejściu z WWE (Hollywood jest bardzo ciężkim środowiskiem i trzeba mieć odpowiednią popularność / poparcie fanów, no i łatka kogoś kto odchodzi jak robi się ciężko i nie po jego myśli też nie pomaga). Ale żeby nie było że jadę po Punk
    • Mr_Hardy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...