Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 389
  • Reputacja:   411
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

WWE wszystko potrafi spierdolić. Po co poczekać z turnem (któregokolwiek) do WrestleManii, machnąć mocno rozpisaną walkę face vs face (co akurat tam im wychodzi) i "zaskoczyć" w finale kantem (i turnem)? Po co, skoro można było machnąć turn Randala na zwykłej tygodniówce i później już jechać po sztampie, gdzie zły Orton będzie chciał zniszczyć biednego Kodeka?:oczy: Ja pierdolę, nie chce mi się oglądać tej walki przy obecnej formie Ortona, bo bookingiem nie będą mu mogli tak pomóc, jakby to zrobili, gdyby był face'em.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  343
  • Reputacja:   262
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Rzeczywiście HHH wziął się do roboty bo bardzo dobrze się ostatnio oglada SmackDown (już od początku stycznia w sumie jest dobrze choć teraz jest lepiej) ale i RAW wreszcie dobrze się ogląda. Dużo się dzieje i wreszcie czuć klimat WM. 

Heel turn świetny, heel Randy zawsze się sprawdza i feud teraz ruszy. Cieszę się że turn akurat teraz bo :

- był element zaskoczenia 

- feud będzie mocniejszy 

- na RAW mamy już feud face vs face więc tu fajnie że nie będzie tego samego

Ciekawy będzie wynik. Z jednej strony oczywiście chciałoby się żeby Orton wygrał ale z drugiej strony byłyby narzekania że powtórka z zeszłego roku, nie wiem czy Cody przegra drugi rok z rzędu, no i Orton będzie ciekawszy ścigający Rhodes'a i pas niż trzymający pas bo dalej boję się że będzie jak z Ceną że zdobył pas i nagle nie wie co dalej. 

To może i kontrowersyjne ale ja bym widział zwycięstwo Cody'ego a następnie dalszy ciąg feudu i nie wiem w 2-3 walce na PLE Orton w jakiejś brutalniej stypulacji przejmuje pas (może po punt kicku) i wtedy mamy heel Orton champ, Cody albo robi coś innego albo udaje się na przerwę (nie wiem, film kręcić, robić tournee promocyjne Street Fighter czy coś).

Edytowane przez GGGGG9707
  • Lubię to 3

  • Posty:  2 746
  • Reputacja:   1 298
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

1 godzinę temu, -Raven- napisał(a):

WWE wszystko potrafi spierdolić

Sam turn wyszedł bardzo dobrze. Podobało mi się. 

1 godzinę temu, -Raven- napisał(a):

machnąć mocno rozpisaną walkę face vs face (co akurat tam im wychodzi)

Coś za coś. Może teraz walka będzie słabsza (I tak pewnie nie byłaby jakaś wybitna), ale chociaż dostaniemy program z krwi i kości. Moim zdaniem będzie to zdecydowanie lepsze w oglądaniu niż zwykła rywalizacja fejsów.

  • Lubię to 1

WeAreSoBack.png


  • Posty:  1 285
  • Reputacja:   765
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

5 godzin temu, -Raven- napisał(a):

WWE wszystko potrafi spierdolić. Po co poczekać z turnem (któregokolwiek) do WrestleManii, machnąć mocno rozpisaną walkę face vs face (co akurat tam im wychodzi) i "zaskoczyć" w finale kantem (i turnem)? Po co, skoro można było machnąć turn Randala na zwykłej tygodniówce i później już jechać po sztampie, gdzie zły Orton będzie chciał zniszczyć biednego Kodeka?:oczy: Ja pierdolę, nie chce mi się oglądać tej walki przy obecnej formie Ortona, bo bookingiem nie będą mu mogli tak pomóc, jakby to zrobili, gdyby był face'em.

No właśnie ja też uważam że Orton jako face był teraz odbierany jako topka i jestem zdziwiony że przeprowadzili ten turn, wiadomo Orton jako Heel to perfekcja ale z drugiej strony Cody jako Heel byłby jeszcze lepszy, a teraz dostaliśmy znowu poszkodowanego Coldasa który będzie chciał zemścić się na Randy'm i pewnie mu się uda... Orton jako face w ostatnim czasie był chyba w najlepszej formie moim zdaniem, pamiętamy jego run jako baby face od 2010 roku do 2013 roku i nie powalało to jakoś mocno, a teraz cała sala wybuchała gdy rozbrzmiewał jego theme song i wątpię że to ulegnie zmianie, tutaj Cody idealnie nadawał się pod turn...

Ja chciałem widać to tak Cody za wszelką cenę próbowałby uwalić Randy'ego na WM i tam by kantem wygrał pas low blow, czy coś innego dostalibyśmy jego Heel Turn a panowie ciągnęli by ten program nawet do wakacji jakby dobrze szło... A teraz szybko będziemy zmęczeni materiałem jeśli Cody to ugra na WM... Orton sam tego programu nie pociągnie, a Cody jako face mimo że daje radę to jakos dupy nie urywa i prędzej czy później większość będzie zmęczona materiałem.

Ogólnie może nie ten temat ale o której zaczyna się AEW Revolution? 

  • Lubię to 2

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  281
  • Reputacja:   141
  • Dołączył:  06.02.2014
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

45 minut temu, Grins napisał(a):

Ogólnie może nie ten temat ale o której zaczyna się AEW Revolution? 

O 1.00 główna gala.

  • Dzięki 1

  • Posty:  10 389
  • Reputacja:   411
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

4 godziny temu, KyRenLo napisał(a):

Sam turn wyszedł bardzo dobrze. Podobało mi się. 

Coś za coś. Może teraz walka będzie słabsza (I tak pewnie nie byłaby jakaś wybitna), ale chociaż dostaniemy program z krwi i kości. Moim zdaniem będzie to zdecydowanie lepsze w oglądaniu niż zwykła rywalizacja fejsów.

Program też nie będzie lepszy, bo dostaniemy sztampowe podchody heela z face'em, jakich mamy 90% w W. O wiele ciekawszy byłby program face vs face, gdzie budowaliby między nimi napięcie dwóch - świadomych siły rywala - zawodników, prowadząc to w taki sposób, że jeden i drugi jest o krok od złamania się i dojechania nieczysto przeciwnika. Tam byłoby o wiele większe pole do popisu, bo do końca walki zastanawialibyśmy się, który wymięknie i skantuje.

Poza tym, taki booking Ortona, to niemal gwarancja tego, że Kodeusz na WM'ce się odegra i obroni pas (a wtedy wszyscy będziemy rzygać tęczą).

  • Lubię to 3
  • Dzięki 1

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 285
  • Reputacja:   765
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

8 minut temu, -Raven- napisał(a):

Program też nie będzie lepszy, bo dostaniemy sztampowe podchody heela z face'em, jakich mamy 90% w W. O wiele ciekawszy byłby program face vs face, gdzie budowaliby między nimi napięcie dwóch - świadomych siły rywala - zawodników, prowadząc to w taki sposób, że jeden i drugi jest o krok od złamania się i dojechania nieczysto przeciwnika. Tam byłoby o wiele większe pole do popisu, bo do końca walki zastanawialibyśmy się, który wymięknie i skantuje.

Poza tym, taki booking Ortona, to niemal gwarancja tego, że Kodeusz na WM'ce się odegra i obroni pas (a wtedy wszyscy będziemy rzygać tęczą).

No i właśnie tego się obawiam :( A nie chce porażki Ortona, tym bardziej że jest na serio w dojebanej formie i dobrze mi się go ogląda, chociaż niech im dadzą ten Hell in a Cell żeby było trochę brutalu w tym abyśmy całkowicie się nie zesrali...

Wgl coś czuje że ta decyzja z Turnem bardziej zaszkodzi Cody'emu bo fani będą cheerować Ortona bardziej niż Coldasa i to niemal niż pewne a jak jeszcze Orton to przerżnie to całkowicie Cody'ego zjedzą fani na arenie... No chyba że idą w nabijanie statystyk Rhodes'owi więc możliwe że utraci pas co uważałbym za najlepszą opcję, bo kiszenie pasa przez pół roku już wszystkim się przejadło, już Roman zaliczył przepotężny run a więc niech lepiej już tym odpuszczą. 

  • Lubię to 1

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  2 746
  • Reputacja:   1 298
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

26 minut temu, -Raven- napisał(a):

Program też nie będzie lepszy, bo dostaniemy sztampowe podchody heela z face'em, jakich mamy 90% w W. O wiele ciekawszy byłby program face vs face, gdzie budowaliby między nimi napięcie dwóch - świadomych siły rywala - zawodników, prowadząc to w taki sposób, że jeden i drugi jest o krok od złamania się i dojechania nieczysto przeciwnika. Tam byłoby o wiele większe pole do popisu, bo do końca walki zastanawialibyśmy się, który wymięknie i skantuje.

Poza tym, taki booking Ortona, to niemal gwarancja tego, że Kodeusz na WM'ce się odegra i obroni pas (a wtedy wszyscy będziemy rzygać tęczą).

Ja jednak wolę sztampowy program Heel vs. Face niż sztampowy Face vs. Face. Blondas i tak będzie w tym wypadku sobą, a chociaż Randy od początku tej rywalizacji będzie robił to, co do niego należy bez zbędnego zamulania. To w czym jest najlepszy. Mnie niezbyt kręci jak dwóch fejsów wyraża sobie szacunek, a my tygodniami dostajemy znaki, czy to już teraz Randy jebnie mu RKO, czy jednak jeszcze trochę poczeka. Nie ma co czekać. Liczy się tu i teraz. Podobało mi się, że dostaliśmy już na start mocne uderzenie i liczę, że WWE ten poziom utrzyma. Każdy lubi co innego i każdy ma prawo mieć swoją opinię. Według mnie teraz rywalizacja będzie lepsza według Ciebie nie. 

Sama walka i tak nie byłaby ósmym cudem świata. Lubię Ortona i to nigdy się nie zmieni, ale każdy z nas wie jak mniej, a więcej wyglądają jego walki.

Moim zdaniem WWE zdecydowało się na dobry i konieczny ruch. Program zaczął się bardzo gorąco i z miłą chęcią czekam na kolejny odcinek. Wzbudzili moje dalsze zainteresowanie i śledząc to, co się dzieje w internecie chyba nie tylko moje. A raczej właśnie o to chodzi prawda? Momenty. Na tym polega obecne WWE. To się dla nich liczy i taki moment dostarczyli. 

Co mogło WWE zrobić lepiej? Sam heel turn wyszedł świetnie. Wiem. WWE mogło poprosić, żeby to Cody przeszedł Heel Turn, ale Rozgrywający i tak pewnie zastosowałby veto, więc mamy co mamy.

  • Lubię to 2

WeAreSoBack.png


  • Posty:  10 389
  • Reputacja:   411
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

2 godziny temu, KyRenLo napisał(a):

Ja jednak wolę sztampowy program Heel vs. Face niż sztampowy Face vs. Face. Blondas i tak będzie w tym wypadku sobą, a chociaż Randy od początku tej rywalizacji będzie robił to, co do niego należy bez zbędnego zamulania. To w czym jest najlepszy. Mnie niezbyt kręci jak dwóch fejsów wyraża sobie szacunek, a my tygodniami dostajemy znaki, czy to już teraz Randy jebnie mu RKO, czy jednak jeszcze trochę poczeka. Nie ma co czekać. Liczy się tu i teraz. Podobało mi się, że dostaliśmy już na start mocne uderzenie i liczę, że WWE ten poziom utrzyma. Każdy lubi co innego i każdy ma prawo mieć swoją opinię. Według mnie teraz rywalizacja będzie lepsza według Ciebie nie. 

Spoko, jak to mówią - jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki:icon_wink: Co kto lubi. Ja tam po prostu wolę to co rzadziej (kilka razy w roku) jest nam dane oglądać (program face vs. face pomiędzy topowymi gwiazdami, z tarciami pomiędzy nimi) niż to, czym karmią nas co tydzień do porzygu (heel dojeżdżający face'a na tygodniówkach, żeby ten później wziął odwet na PPV). Poza tym, przy takim programie (face vs face) moglibyśmy się do końca łudzić, że to jednak Blondas przejdzie turn, na co większość czeka, a tutaj wszystkie karty zostały wyłożone na stół już przy "grze wstępnej". Zdecydowanie bardziej podoba mi się to, jak prowadzony jest program pomiędzy Punkiem a Rzymskim, bo niby face'owie, a rozpisywani są w tym feudzie mocno tweenerowo, przez co jest bardziej ciekawie.

Czy sam heel turn Ortona został przeprowadzony jakoś wyjątkowo? No, tak średnio, bym powiedział. Standardowy turn, jakich widzieliśmy od groma. Poza tym, był on średnio logiczny. Skoro Randal pojechał Kodeka na EC, to powinien czuć się po tym na tyle mocno, żeby nie musieć posuwać się do brudnych sztuczek. A przynajmniej na tym etapie rywalizacji (na świeżo). Teraz to Homelander powinien czuć się zagrożony po porażce w Komorach, obawiać się o obronę pasa i czuć pociąg ciemnej strony mocy. Oni jednak machnęli turn "just like that" i wytłumaczenie Randala w przyszłym tygodniu pewnie będzie równie... kreatywne.

Tak jak jednak mówisz - każdy ma prawo mieć swoją opinię, tak więc spoko-luz:spoko:

  • Dzięki 1

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  343
  • Reputacja:   262
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

24 minuty temu, -Raven- napisał(a):

Poza tym, był on średnio logiczny. Skoro Randal pojechał Kodeka na EC, to powinien czuć się po tym na tyle mocno, żeby nie musieć posuwać się do brudnych sztuczek. A przynajmniej na tym etapie rywalizacji (na świeżo). Teraz to Homelander powinien czuć się zagrożony po porażce w Komorach, obawiać się o obronę pasa i czuć pociąg ciemnej strony mocy. Oni jednak machnęli turn "just like that" i wytłumaczenie Randala w przyszłym tygodniu pewnie będzie równie... kreatywne.

Tak jak jednak mówisz - każdy ma prawo mieć swoją opinię, tak więc spoko-luz:spoko:

Ciekawa kwestia ale widzę ją inaczej. 

Jakie Cody ma argumenty za tym żeby czuć się zagrożonym przez Ortona? 

- Orton pokonał go w komorze (sprytem, trochę heelowo, po tym jak Drew zajmował się Rhodesem)

Jakie argumenty ma Orton ?

- Cody pokonał go w finale KOTR rok temu

- Orton już na EC musiał nie do końca czysto sięgnąć po RKO (jak Cody z Zaynem i Fatu) po tym jak Cody był osłabiony i nie skupiony przez Drew. Więc to już pokazalo że Orton musi uciekać się do podstępstw aby pokonać Rhodes'a.

- Orton face rok temu próbował zdobyć pas z Ceną i jak wyszło ? Przegrał. Więc teraz trzeba spróbować inaczej. Mówił podczas proma na SmackDown że bardzo zależy mu na tym pasie jak wreszcie wrócił do ME WM i że musi wrócić na szczyt. Więc wszystkimi kosztami aby osiągnąć cel.

- Orton czysto fabularnie wiedział że straci kontrolę, że jak kontrakt zostanie podpisany to nie będzie odwrotu i jego chęć zdobycia pasa weźmie górę nad jego chęcią bycia dobrym. Dlatego wahał się czy podpisać kontrakt i mówił do Cody'ego że z Drew byłoby prościej (nienawidzi go więc bez żalu go zdemoluje) a Cody sam go pchnął do tego (nie wiedząc co robi) i Orton ostrzegał go przed sobą w pewien sposób na co Cody zareagował "tak tak, spoko, chcę właśnie najlepszą wersję ciebie także rób co trzeba żeby tak było" nie spodziewając się co nadchodzi. 

Więc dla mnie to właśnie było logiczne wyjście, zwłaszcza patrząc na same promo między nimi. 

Plus, mały fakt. Orton od jakiegoś czasu pojawiał się w niebieskiej koszulce a na SD wszedł w czarnej.

  • Lubię to 1

  • Posty:  10 389
  • Reputacja:   411
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

9 godzin temu, GGGGG9707 napisał(a):

Ciekawa kwestia ale widzę ją inaczej. 

Jakie Cody ma argumenty za tym żeby czuć się zagrożonym przez Ortona? 

- Orton pokonał go w komorze (sprytem, trochę heelowo, po tym jak Drew zajmował się Rhodesem)

Jakie argumenty ma Orton ?

- Cody pokonał go w finale KOTR rok temu

- Orton już na EC musiał nie do końca czysto sięgnąć po RKO (jak Cody z Zaynem i Fatu) po tym jak Cody był osłabiony i nie skupiony przez Drew. Więc to już pokazalo że Orton musi uciekać się do podstępstw aby pokonać Rhodes'a.

- Orton face rok temu próbował zdobyć pas z Ceną i jak wyszło ? Przegrał. Więc teraz trzeba spróbować inaczej. Mówił podczas proma na SmackDown że bardzo zależy mu na tym pasie jak wreszcie wrócił do ME WM i że musi wrócić na szczyt. Więc wszystkimi kosztami aby osiągnąć cel.

- Orton czysto fabularnie wiedział że straci kontrolę, że jak kontrakt zostanie podpisany to nie będzie odwrotu i jego chęć zdobycia pasa weźmie górę nad jego chęcią bycia dobrym. Dlatego wahał się czy podpisać kontrakt i mówił do Cody'ego że z Drew byłoby prościej (nienawidzi go więc bez żalu go zdemoluje) a Cody sam go pchnął do tego (nie wiedząc co robi) i Orton ostrzegał go przed sobą w pewien sposób na co Cody zareagował "tak tak, spoko, chcę właśnie najlepszą wersję ciebie także rób co trzeba żeby tak było" nie spodziewając się co nadchodzi. 

Więc dla mnie to właśnie było logiczne wyjście, zwłaszcza patrząc na same promo między nimi. 

Plus, mały fakt. Orton od jakiegoś czasu pojawiał się w niebieskiej koszulce a na SD wszedł w czarnej.

Ja to znowu widzę inaczej. W tego typu sytuacjach nie patrzy się wstecz. Ważny jest ostatni wynik. Jeżeli ktoś kopał Ci dupsko przez lata, a Ty się w końcu wziąłeś i znokautowałeś typa, to masz + 1000 do pewności siebie. U Ortona powinno być podobnie. Co z tego, że Drew zamieszał w końcówce? Blondas padł po RKO from nowehere, czyli Randal zyskał pewność, że Kodek nie jest RKO-odporny. To on teraz powinien być tym gościem "pewnym swojej wygranej na WM-ce", a Kodeusz mieć wątpliwości.

Jasne, że to tylko wrestling i logika tam nie jest priorytetem, ale dla mnie "w realu" tak by ta sytuacja właśnie wyglądała.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 746
  • Reputacja:   1 298
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

14 godzin temu, -Raven- napisał(a):

Zdecydowanie bardziej podoba mi się to, jak prowadzony jest program pomiędzy Punkiem a Rzymskim, bo niby face'owie, a rozpisywani są w tym feudzie mocno tweenerowo, przez co jest bardziej ciekawie.

No właśnie. Na RAW już mamy program Face vs. Face w rywalizacji o główny pas i chociaż Roman i Punk, będąc fejsami pozwalają sobie na dużo, dużo więcej (Wychodzi to znakomicie), niż taki zwykły fejs to nie ma co ukrywać, że są po tej dobrej stronie mocy. Dlatego pewnie WWE zdecydowało się wykonać taki, a nie inny ruch w stosunku do Panów z niebieskiej tygodniówki.

14 godzin temu, -Raven- napisał(a):

Poza tym, przy takim programie (face vs face) moglibyśmy się do końca łudzić, że to jednak Blondas przejdzie turn, na co większość czeka, a tutaj wszystkie karty zostały wyłożone na stół już przy "grze wstępnej

Łudzić się to akurat bardzo trafne określenie. Myślę, że dosyć spora ludzi oglądająca regularnie tygodniówki WWE dodatkowo śledząc te wszystkie ploteczki i sygnały które nawet nieraz wysyłał sam Blondas w przeróżnych rozmowach raczej nie ma przekonania, iż sam Cody chciałby w najbliższym czasie być tym złym. Jasne można sobie powiedzieć przecież to tylko pracownik WWE. Jak przyjdzie do niego Hunter tupnie nogą, to będzie po sprawie. No właśnie nie bardzo. Po pierwsze nie mam pewności, iż samo WWE chciałoby, żeby ich złoty chłopiec był obecnie heelem, a i jestem wręcz pewny, że Cody bardzo mocno protestowałby nad czymś takim i wierzę, że ostatecznie mógłby w takim przypadku postawić na swoim i WWE porzuciłoby taki plan.

14 godzin temu, -Raven- napisał(a):

Skoro Randal pojechał Kodeka na EC, to powinien czuć się po tym na tyle mocno, żeby nie musieć posuwać się do brudnych sztuczek.

W tym rzecz, że Randy pokonał Blondasa właśnie brudną sztuczką. Byli zajęci Drew i Cody nie spodziewał się tego, co za chwilę nastąpi, więc na moje Randy, wiedząc, że czysto nie pokona Blondasa wyciągnął z rękawa niegrzeczną zagrywkę i zgarnął wygraną. Nie sądzę, żeby po takim finiszu powinien się czuć jak mocarz, a Cody jak zawodnik, który stracił pewność siebie. Orton ograł go po prostu podstępem.

A dopiero teraz widzę, że u góry przestawiłeś swoją opinię na temat tego co wydarzyło się na EC. Rozumiem twój pogląd na to.

  • Lubię to 1

WeAreSoBack.png

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grins
      A co on takiego może zrobić, odlać się na grób Larry'ego chyba tylko takie coś by wywołało kontrowersje w tym programie, pewnie zaatakuje Punka i nic poza tym. 
    • Przemk0
      Znane fundamenty, nowe rodzaje pojedynków, ale i jeden rażący aspekt monetyzacji. WWE 2K26 potrafi być Very Nice i Very Evil jednocześnie. Recenzja jest już na naszej stronie. Zapraszamy do zapoznania się z naszym spojrzeniem na nową odsłonę serii.
    • Grok
      Jack Perry znalazł chwilę, by wspomnieć swojego zmarłego ojca, aktora Luke'a Perry'ego, po wygranej w National Championship na gali AEW Revolution w niedzielę wieczorem. Dodatkowo Perry otworzył się na temat tego, jak ta wygrana potwierdziła jego miejsce w wrestlingu po wcześniejszych wątpliwościach co do kariery. W trakcie konferencji prasowej po gali Perry powspominał wizyty w Crypto.com Arena (dawniej Staples Center) z ojcem w dzieciństwie. Mówił o emocjonalnym wydźwięku zdobycia tytułu w r
    • KyRenLo
      Czerwona tygodniówka: Roman nie zawiedź mnie. Liczę na coś mocniejszego z twej strony. 
    • Grins
      Nie no obecny produkt AEW to dla ludzi z jajami którzy nie są wrażliwi  Podczas walki wieczoru nawet kobiety miały kisiel w gaciach widząc te akcje rodem z CZW-GCW  reszta karty też spoko dostaliśmy powroty, nawet jeden debiut z którego jakoś zbytnio nie jestem zadowolony ale o tym poniżej, tak czy siak Tony się stara ale widzę że spadł na niego mały hejt odnośnie jego polityki że nie jest sprawiedliwy i że zakontraktował homofobke, moim zdaniem powinni zrobić w końcu rozdział od polityki a rozr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...