Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  736
  • Reputacja:   939
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

12 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

Jeśli Vince dał mu ten gimmick, z myślą że go upokorzy bo to flopnie, nie możesz jednocześnie powiedzieć że to booking sprawił że był over z widownią. Zamysł Vince'a był dokładnie taki że on *nie* był over, pokazując go jako wyolbrzymionego, ekscentrycznego geja. To Dustin (z pomocą kilku osób typu Savio Vega) sprawił że zamiast flopnąć jako coś repulsywnego, gimmick został przyjęty przez fanów. Ale zamysłem bookingu było to żeby było odwrotnie. 

No tak, napisałeś dokładną sytuację o jakiej napisałem, ja nie napisałem, że to booking sprawił, że był over, tylko, że booking nie spełnił tego założenia, więc booking nie był dobry, skoro nie spełnia założenia i to samo jest teraz z Rhodesem, chcą go jako babyface'a nr. 1, ale bookują go tak, że nie spełnia to ich zamysłu, bo zamiast sprawić, że fani go kochają to zaczyna ich wkurzać i denerwować postać Rhodesa, to są analogiczne sytuację jakie opisałeś, różnica jest tylko w tym, że w przypadku Goldusta miała być klapa, a tego nie było i tutaj to zawodnik wyciągnął gimmick, natomiast w przypadku Rhodesa ma być dobrze, a nie jest, więc myślę, że to potwierdza to, że WWE wiele rzeczy nie potrafi odpowiednio zabookować, żeby się zgadzały z ich zamysłem, chyba że mówimy o sytuacji, w której to zawodnik wyciąga coś z gimmicku, tylko, że nawet Cena nie potrafił wyciągnąć za wiele z gimmicku super hero, w sensie może inaczej, nie, że nie potrafił tylko ludzie go nienawidzili odkąd zaczął być super hero, vanilla babyface, ten gimmick jest dobry pod dzieci i sprawdził się za pierwszym razem przy Hoganie, chociaż nie wiem, wtedy nie oglądałem WWE i nie patrzyłem starych materiałów, więc ciężko mi o tym akurat się wypowiedzieć, ale myślę, że się sprawdzał, Cena w tym gimmicku też nie dał rady, bo ludzie go nienawidzili i to nawet bardziej niż Rhodesa, a sytuacja była taka sama, Cena też był topowym merch sellerem jak Cody teraz.

 

12 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

Pierwsze rywalizacje po zmianie tytułu nie muszą (i zazwyczaj nie są) wiarygodną historią w której on może stracić pas. Zazwyczaj potrzebujesz przynajmniej jednego czy dwóch feud'ów żeby umocnić go na pozycji. AJ Styles to AJ Styles, mógłby wrócić za rok czy dwa na jedno RAW, dostać znikąd walkę o WHC/WWE title i wątpię żeby ktokolwiek był przeciwny temu. Możesz powiedzieć, bo popularność - tak, dokładnie. A skąd się wzięła popularność AJ'a i prawie cult-like fanbase? Z tego że AJ jest autentyczny i dobry, czy w ringu czy poza nim zawsze można było na niego liczyć. Z Solo się zgodzę, bo to było bardziej proxy Roman'a niż sam Solo (I szczerze, to do tej pory go nie kupuje, więc nie wiele się zmieniło), Logan też nie miał (I mam nadzieję że dalej nie ma) w planach wygrania żadnego pasa. Po pierwsze, on ma dosłownie całą karierę przed sobą a dwa, robi całkiem duże postępy i widać że ma potencjał w tym biznesie, ale to jeszcze nie ten etap. Kevin - myślę że jak najbardziej timeline w którym wygrywa na Royal Rumble był do uwierzenia. Nie twierdzę że bardzo prawdopodobny, ale na tyle żeby realnie wziąć to pod uwagę. Cody po wygranej z Roman'em było pewne że ma przed sobą długi reign, więc oczywiście że pierwsze "historie" nie mają szansy na zmianę tytułu, nie ważne kto byłby jego rywalem. Brock Lesnar miał takie same szanse wygrać ten pas od niego, co Logan Paul. 

Owszem tu się zgadzam, że pierwsze rywalizację nie muszą i nie są zazwyczaj wiarygodne, ale można to zrobić dobrze i dać wypromowanych zawodników do tego, żeby cokolwiek zaciekawić, albo chociaż z jakąś historią, mamy kilka przykładów, Bryan po WM 30 feud z Kanem, Kane nie miał szans na tytuł, ale sama historia pomiędzy zawodnikami wystarczyła, żeby zaciekawić rywalizacją, Seth po WM 31, feud z Ortonem potem doszedł do tego jeszcze Ambrose i Reigns, później był Lesnar, z żadnym nie stracił tytułu, a dzięki tego typu rywalizacjom, które miały historię i mistrz dostawał podbudowanych rywali to ten run był jednym z najlepszych runów i był pamiętny, a przecież był z przypadku bez żadnego większego planu, bo dopiero w dniu WM zmienili plany, w 2016 też Roman dostał AJ Stylesa, nie było pomiędzy nimi wielkiej historii, ale na samego AJ'a był mega hype i pomimo tego, że AJ przegrał walkę z Jericho na WM to wciąż to był dopiero pierwszy jego feud w WWE i sprawdził się w historii z Romanem i ludzie dobrze wspominają tą rywalizację potem Roman dostał jeszcze powracającego Rollinsa i też zgadzam się, że potrzeba jednego czy dwóch feudów, ale On dopiero po prawie roku panowania dostał wiarygodnego przeciwnika, to trochę chyba jednak za długo zwlekali i dopiero jak miał stracić tytuł, AJ Styles to AJ Styles, co nie zmienia faktu, że na moment kiedy dostawał title shota to przegrywał wszystko jak leci wcześniej, ale tutaj przyznam rację, bo można użyć argumentu, że 1-2 feudy na umocnienie pozycji, także tu się zgadzam, Logan jest giga dobry, ale tak jak pisałem wtedy to była kwestia braku historii i tego, że miał mistrzostwo United States, a sama walka powstała tak totalnie z niczego, że ciężko było się tym zainteresować i uwierzyć, że to będzie coś ciekawego i coś więcej. Pamiętam swoje odczucia co do Kevina w tej rywalizacji, twierdziłem, że miał rację i był facem w niej bardziej niż Cody, ale w życiu nie uwierzyłem, że mógłby to wygrać, skąd? Kevin wszystko przegrywał, a w rywalizacji z Codym no rywalizował z Codym, z którym też przegrywał i przegrał z nim dwukrotnie bodajże, raz na Bash In Berlin i drugi raz na Saturday Night's Main Event, wcześniej może dali mu pokonać jakiegoś nic nie znaczącego Reya Mysterio, bo nic nie znaczył na tamten moment, w jaki sposób On miał być wiarygodny? Historia była dobra i z sensem to prawda, ale ja nawet 0,1% szansy mu nie dawałem, może to kwestia subiektywna, jednak no jak mówię KO był całkowicie bez szans dla mnie w każdej z walk. Było pewne, że będzie miał długi reign, co nie znaczy, że mieli mu dawać samych niewypromowanych i niewiarygodnych zawodników albo jedynie pod wyświetlenia jak Logana, tak jak pisałem daliby mu Ortona, Gunthera, jakiś rewanżyk z Romanem na pewnym etapie, nawet jakiegoś Knighta, na którego był hype, Jeya, Samiego jako taką walkę przyjaciół jak to było na początku z Kevinem i to działało pod względem historii, ale nie dość, że dali mu niewiarygodnych rywali to w niektórych przypadkach jeszcze bez historii w tle, więc to nie miało prawa wyjść, niezależnie czy reign miał być długi czy nie, a Lesnar miałby szansę wygrać ten tytuł, a już na pewno większą niż Kevin i w dodatku byłaby za tym chociaż historia, bo mieli rywalizację i to dość długą.

 

12 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

Jeśli jest coś w co nie uwierzę, to fakt że po 25 latach Cena przyszedł do budynku, powiedzieli mu co ma robić i nie miał wpływu na to. To jest Cena. Gdyby faktycznie mu się to nie podobało, nie zrobiłby tego. Jedna z niewielu osób która ma pozycję żeby powiedziec im "nie", bez żadnego ryzyka. Czy dziwię się że teraz się od tego odcina? Oczywiście że nie, wszyscy chcą się od tego odciąć bo cały ten pomysł wziął w łeb na pierwszym RAW po EC. 

Nikt nie napisał, że nie miał nic do powiedzenia, ale wydarzyło się co się wydarzyło i bardzo wątpię w to, żeby to był w 100% zamysł samego Johna, ale to jest sytuacja o której możemy gdybać, może Cena miał coś do powiedzenia, a może nie, za Rockiem i zarządem TKO ciężko nadążyć, ja idę w stronę bardzo prostą, czyli, że to CT i WWE jest w dużej mierze za to odpowiedzialne, ale tak jak mówię to jedynie gdybania mogą być, bo żadnych oficjalnych wieści nie mamy i pewnie nie będziemy mieli.

 

12 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

Oczywiście że główną odpowiedzialność ponosi Creative. Tylko że tak samo jak za chujowy film, odpowiedzialność ponosi reżyser i główny aktor, tak tutaj odpowiedzialność jest po stronie Creative'u który od miesięcy (conajmniej) na każdym szczeblu jest chujowy jak nieszczęście i na palcach jednej ręki można policzyć dobre pomysły (które zostały zabite po 2 tygodniach bez powodu) - ale fakt że jedyne co dostaliśmy od Cody'ego przez ostatnie 3 lata, jest zawarte w tym jednym tweecie który zauważyłem wczoraj - Klik. - tak wyglądało każde jego promo, różniło się tylko czy płacze na koniec ze złości, czy ze smutku. Wracając do osób takich jak Stone Cold czy Punk - kiedy Punk'owi powiedzieli że nie maja pomysłu na niego co dalej, rzucił Vince'owi na biurko manuskrypt z SES. Cody za to jak nie mają na niego pomysłu, to idzie do autobusu, otwiera butelkę Wheatley American Vodka i rozmawia ze swoim bogatymi przyjaciółmi, udając że jest podcasterem. 

Ze wszystkim co tu napisałeś się zgadzam i to jest właśnie ta różnica pomiędzy zawodnikami typu SCSA i Punk, a Cody Rhodes, Punk i SCSA jak coś im się nie podoba to to powiedzą i sami coś na siebie wymyślą albo się postawią jak coś im mocno nie siedzi, Cody tego nie zrobi i sytuacja ma też odzwierciedlenie w TV, bo ani Punk ani SCSA pomimo bycia topowymi gwiazdami i stałymi main eventerami to nigdy nie byli super hero babyface'ami w stylu Johna Ceny czy Cody'ego Rhodesa lub Hulka Hogana, to byli zawodnicy na których stawiano i bardzo dobrze, że tak robiono, ale no właśnie nie byli to super hero dla dzieci i w tym gimmicku też by mogli nie dać rady, a czemu tak uważam? Nie wiem jak Punk z 2011-13, ale obecny Punk był takim trochę super hero na początku kiedy zdobył WHC w Listopadzie, nic nie robił z tytułem, dawał to samo promo co tydzień, a przez chyba 2 czy 3 tygodnie po Survivor Series to nawet go nie było i już się bałem o ten run, bo był mierny od początku, ale na szczęście Punkster wrócił do swojej postaci i wszystko jest git, niemniej jednak w tym gimmicku to nawet o takich zawodników bym miał obawy, najzwyczajniej w świecie ten gimmick jest dla wrestlera kajdanami na wielu płaszczyznach, takie jest moje zdanie po tym co widziałem jak wrestlerzy wyglądają w gimmickach "super hero".

 

13 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

Gwestia gustu zawsze będzie subiektywna, bo jeden lubi banay, drugi pomarańcze a trzeci brokuły :)  Ale są obiektywne rzeczy, tak jak np. nielogiczne historie, czy też ich brak, ludzie którzy są over z widownią a są pomijani (Jak np. Kit Wilson który teraz umiera śmiercią naturalną, mimo że widownia była bardzo za jego nowym gimmick'iem) ale Hunter powie "He can't draw" więc fajnie, mieli kilka viral clip'ów i 4 godziny live stream z jego theme song'iem...i koniec jego solowej kariery. JG przyszła na Smackdown, zajebiście, ludzie ją chcą, ludzie ją lubią...i gdzie ona teraz jest? Charllexa jest wciąz popularna (Alexa była top 1 jeśli chodzi o merch sale w 2025) ale tytuły TT dostaje kuzynka szefa i dziewczyna kogoś w kim Hunter widzi syna którego chciałby mieć. Fraxiom realnie rzecz biorąc było Tag Team'em roku w WWE w 2024 a teraz jedyne co robią, to zamiatają na backstage'u albo robią za statystów. 

Tak tutaj też się zgadzam, obiektywne rzeczy też są i te rzeczy, które wymieniłeś są jednymi z tych obiektywnych, Kita to mi szkoda, bo może to nie main eventer, ale odnalazł się w gimmicku, a zaczyna być pomijany i bez pomysłu, Jordynne fajnie wchodziła w main roster i.....zniknęła po przegranej z Jade, a mogliśmy dostać pojedynek Jade vs Jordynne na WM, siadłby moim zdaniem, ale po co ciągnąć za sznurek, z tymi tytułami to też prawda, ale tutaj jeszcze jest szansa na rywalizację Alexy z Charlotte, znaczy można mieć nadzieję, na razie jednak nie czuć tego w TV mimo wszystko, w sensie tego, że zanosiło by się na rozłam. Z Fraxiom też smutna sytuacja, ale taka sytuacja jest ogólnie w obecnej dywizji tag teamowej czy to na Raw czy to na SD, obydwie dywizje obecnie leżą, szkoda i od siebie dodam jeszcze Gunthera, zrobiliśmy z niego "Career Killera" A na WM będzie się bił z.....no właśnie z kim? Gość zakończył kariery Goldberga, Ceny i AJ'a i nie zajęło mu to nawet roku, a nawet nie kręci się blisko, któregokolwiek z tytułu, jeśli ktoś zasługuję pod względem tego co jest pokazywane w TV na title shota to Gunther jak dla mnie jest pierwszą osobą w kolejce, a na WM dostanie....no generalnie nawet nie wiadomo czy cokolwiek dostanie, bo na razie to rozwalił Dragona w bardzo dobrym pojedynku i teraz nic dla niego nie ma, Rey....czy ja wiem czy to będzie coś interesującego? Rey jest Reyem mimo wszystko, ale nie wiem czy to kaliber na WM, może z Pentagonem o IC Title, ale to też krok wstecz by był jak dla mnie, no wypromowali bardzo dobrze zawodnika i nie wiedzą co z nim zrobić mam wrażenie, ale może coś się uda, zobaczymy w kolejnych tygodniach.

 

13 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

ak najbardziej rozumiem i cieszę się że są ludzie, który szczerze dobrze się bawią, oglądając WWE - bo od tego jest entertainment i mam nadzieję że będzie tych ludzi więcej. Też staram się znaleźć coś pozytywnego - bo nawet na ostatnim show były momenty które były fajne, jak Danhausen. Nie chce żeby ktoś się źle bawił oglądając WWE - przeciwnie - chciałbym zeby więcej osób bawiło sie dobrze, żeby wrestling się rozwijał i bawił ludzi, dostarczając niezapomnianych momentów. Dlatego tak ważne jest dla mnie żeby rozwinąć negatywne opinie, żeby to nie był hate dla hate'u, ale wyjaśnienie dlaczego uważam że coś jest złe i jak uważam że powinno to być, bo to jest właśnie konstruktywna krytyka która teoretycznie powinna być feedback'iem dla każdego kreatywnego procesu :)

Fajnie napisać toksycznego tweeta "lol WWE sucks, go unalive yourself if you like it", ale to nie wnosi nic do rozmowy :D

I tutaj się w 100% zgadzamy, nic dodać nic ująć :D 

  • Lubię to 1

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  140
  • Reputacja:   174
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

21 minutes ago, Kaczy316 said:

Nikt nie napisał, że nie miał nic do powiedzenia, ale wydarzyło się co się wydarzyło i bardzo wątpię w to, żeby to był w 100% zamysł samego Johna, ale to jest sytuacja o której możemy gdybać, może Cena miał coś do powiedzenia, a może nie, za Rockiem i zarządem TKO ciężko nadążyć, ja idę w stronę bardzo prostą, czyli, że to CT i WWE jest w dużej mierze za to odpowiedzialne, ale tak jak mówię to jedynie gdybania mogą być, bo żadnych oficjalnych wieści nie mamy i pewnie nie będziemy mieli.

Chodziło mi tylko o to że gdyby John się z nimi nie zgodził i nie uważał że to dobry pomysł który powinni zrobić, to powiedziałby nie. Wątpie że zależałoby mu na tym żeby po 25 ciężkiej pracy i niesamowitej kariery, zjebać sobie ostatni rok. Może mówić w wywiadach co chce i naturalne że odetnie się od tego - jak pisałem, każdy by to zrobił bo kto by chciał się pod czymś takim podpisać - ale musiał albo się z nimi zgodzić, albo nie widzieć w tym problemu, koniec końców, nie widział w tym nic złego. Więc tak, można jemu też przypisać przynajmniej część winy za to. Nie twierdzę też że zrobił to celowo. Hindsight is 20/20 - łatwo nam teraz rozmawiać i krytykować, ale być może rok temu o tej porze plan wydawał się być dobry, albo stało się coś co wymusiło zmianę planów. Jak napisałeś, nie będziemy nigdy w 100% wiedzieć.

 

 

  • Lubię to 1

  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   760
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

14 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

Chodziło mi tylko o to że gdyby John się z nimi nie zgodził i nie uważał że to dobry pomysł który powinni zrobić, to powiedziałby nie. Wątpie że zależałoby mu na tym żeby po 25 ciężkiej pracy i niesamowitej kariery, zjebać sobie ostatni rok. Może mówić w wywiadach co chce i naturalne że odetnie się od tego - jak pisałem, każdy by to zrobił bo kto by chciał się pod czymś takim podpisać - ale musiał albo się z nimi zgodzić, albo nie widzieć w tym problemu, koniec końców, nie widział w tym nic złego. Więc tak, można jemu też przypisać przynajmniej część winy za to. Nie twierdzę też że zrobił to celowo. Hindsight is 20/20 - łatwo nam teraz rozmawiać i krytykować, ale być może rok temu o tej porze plan wydawał się być dobry, albo stało się coś co wymusiło zmianę planów. Jak napisałeś, nie będziemy nigdy w 100% wiedzieć.

 

 

John to przed wszystkim profesjonalista jeśli coś mu takiego zaserwowali to się zgodził, przy okazji dobrze wiedział jaką to wywoła burzę w sieci i w świecie wrestlingu, stwierdził że to dobra decyzja bo walka i tak jest już przyklepana i już nie da nic na szybko skleić zna ten biznes od podszewki i wiedział że nie idzie już nic lepszego rozpisać... Ale wątpię że Gunther był jego wymarzonym rywalem, wgl widać jak wypowiada się w podcastach że ma skryty żal, ale jest na tyle profesjonalny że nie chce się kłócić bo faktycznie to WWE go stworzyło i to jest jego dom i od czasu do czasu będzie chciał wrócić na jakiś segment, dlatego wypowiada się jak dyplomata i waży słowa w podcastach, ale akurat nie ukrywa żalu do całej sytuacji z The Rockiem gdzie stwierdził że najlepiej by było jakby już nigdy nie wracał, moim zdaniem ma największy żal o to jak została po prowadzona jego trasa pożegnalna czyli wszystko zjebał The Rock, faktycznie to Heel Turn miał być na WM i miał to być historyczny moment przy okazji miałby zostać 17-krotnym mistrzem co miałoby większe pierdolnięcie niż to co się stało na EC... Do tego sam zaznaczył że chciał pracować na pełny obrotach ale WWE się nie zgodziło, chciał aby ten " Last Time " zapisał się w pamięci i poniekąd się tak stało ale nie tak jakby chciał tego John i fani. 

  • Lubię to 1

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  140
  • Reputacja:   174
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

6 hours ago, Grins said:

John to przed wszystkim profesjonalista jeśli coś mu takiego zaserwowali to się zgodził, przy okazji dobrze wiedział jaką to wywoła burzę w sieci i w świecie wrestlingu, stwierdził że to dobra decyzja bo walka i tak jest już przyklepana i już nie da nic na szybko skleić zna ten biznes od podszewki i wiedział że nie idzie już nic lepszego rozpisać... Ale wątpię że Gunther był jego wymarzonym rywalem, wgl widać jak wypowiada się w podcastach że ma skryty żal, ale jest na tyle profesjonalny że nie chce się kłócić bo faktycznie to WWE go stworzyło i to jest jego dom i od czasu do czasu będzie chciał wrócić na jakiś segment, dlatego wypowiada się jak dyplomata i waży słowa w podcastach, ale akurat nie ukrywa żalu do całej sytuacji z The Rockiem gdzie stwierdził że najlepiej by było jakby już nigdy nie wracał, moim zdaniem ma największy żal o to jak została po prowadzona jego trasa pożegnalna czyli wszystko zjebał The Rock, faktycznie to Heel Turn miał być na WM i miał to być historyczny moment przy okazji miałby zostać 17-krotnym mistrzem co miałoby większe pierdolnięcie niż to co się stało na EC... Do tego sam zaznaczył że chciał pracować na pełny obrotach ale WWE się nie zgodziło, chciał aby ten " Last Time " zapisał się w pamięci i poniekąd się tak stało ale nie tak jakby chciał tego John i fani. 

Nie chodziło mi o samego Gunthera, bo to akurat koniec końców najlepsza rzecz jaką zrobili w tym wszystkim i coś co przynajmniej ma znaczenie teraz, bo dodało coś do postaci Gunther'a. Chodzi mi o całokształt. Fakt że w pewnym momencie było już za późno, ale jak dostał telefon "Hej, zrobimy z Ciebie heela a potem nie pokażemy Cię w telewizji przez 3 tygodnie, tylko po to żebyś obraził dziecko w Belgii a potem raper pomoże Ci wygrać pas" i powiedzał "Yeah, sounds good, lets do it"...to sorry, ale to już jest na nim. To był moment kiedy powinien powiedzieć że nie ma sensu robić mega heel turnu z udziałem Rock'a, tylko po to żeby przez 3 tygodnie nic z tym nie robić zaraz przed Wrestlemanią. Potem już leciało na łeb na szyje, z tygodnia na tydzień coraz gorzej i gorzej. Again, hindsight is 20/20. Nie dowiemy się nigdy jaki był oryginalny plan, kiedy się zmienił i dlaczego. Nie wykluczam tez absolutnie opcji że chciał coś lepszego zrobić, ale miał juz dość i powiedział Fuck it po czym zrobił co mu dali i tyle. Jego farewell tour przejdzie do historii jako jedna z największych tajemnic, jeśli chodzi o to kto i jak był w stanie to tak koncertowo zjebać. 


  • Posty:  341
  • Reputacja:   257
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

W dniu 7.03.2026 o 18:06, KyRenLo napisał(a):

Wygląda na to, że strata pasa przez Drew nie została odebrana zbyt dobrze głównie przez fanów w Internecie:

HC0wB_5aMAETrt_?format=jpg&name=small

Pozwolę sobie na ten temat zacytować news szanownego Piotra Gilewskiego z WF

"Odzyskanie przez Cody’ego Rhodesa mistrzostwa WWE spotkało się z mieszanymi reakcjami, a sporo osób krytykuje decyzję, ale to co dzieje się pod wideo z tej chwili na YouTube może szokować, bowiem obecnie widnieją tam ponad 192 tysiące kciuków w dół, przy niecałych 40 tysiącach kciuków w górę. Okazuje się jednak, że warto podchodzić do tego z dystansem, gdyż znaczna część negatywnych reakcji została wygenerowana przez boty. Przyznał się do tego jeden z użytkowników na Twitterze, który usunął już konto, ale według aktualnych ustaleń miało dojść do skoordynowanej akcji wykupywania botów, które wygenerowały dobrze ponad 100 tysięcy ze wspomnianych negatywnych reakcji."

Tak więc Sabinq informuje jak wielu podejrzewało, aż tak negatywne reakcje nie były naturalnie wywołane. Co nie zmienia faktu że ludzie są w większości niezadowoleni, choć wyolbrzymili to dość mocno. Jeszcze raz dzięki Sabinq za info, nie kradnę newsa tylko cytuję i podaję że to Ty napisałeś o tym na WF.

  • Lubię to 1

  • Posty:  2 736
  • Reputacja:   1 286
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Komentarze pod filmikiem też pewnie napisały wykupione boty:classic_smile:

 

  • Lubię to 2
  • Haha 1

WeAreSoBack.png


  • Posty:  341
  • Reputacja:   257
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

8 godzin temu, KyRenLo napisał(a):

Komentarze pod filmikiem też pewnie napisały wykupione boty:classic_smile:

 

A tego to nie sprawdzałem nawet ale w takim razie to kolejna nędzna próba samoobrony przez WWE. Dziwna strategia zamkniętej twierdzy udając że wszystko jest super a negatywne opinie to tylko hejterzy, ludzie którzy nie mają pojęcia o biznesie albo boty. Bardzo słabe pojęcie ale z drugiej strony nie dziwne po tym co TKO odstawia.

Ostatnio sobie pomyślałem jaki może być ich następny krok aby obrzydzić wrestling i w sumie po tym jak rok temu weszły stoły sponsorskie, była drabina sponsorka (w szatni chyba tylko) i na walizce był hańbiący ją sponsor to nie zdziwię się jak w tym roku na pasach umieszczą logo sponsorów co dla mnie chyba będzie gwoździem do trumny w oglądaniu WWE.

Z drugiej strony słusznie narzekamy na WWE że za bardzo w kasę i sponsoring idą a tak naprawdę to dotyka coraz więcej bogatych sportów. Ci, którzy piłkę nożną śledzą pewnie wiedzą że na Mundialu wprowadzają podczas każdej połowy 3-minutową przerwę na reklamy (oficjalnie przerwa na picie jednak o ile przy 30 stopniach w Teksasie to będzie dobre wyjście mimo że nie trzeba aż trzech minut, to na innym stadionie będzie np te 10 stopni a i tak mecz przerwą więc chodzi tu o reklamy). Tak więc chyba najbogatszy sport świata też skręca w stronę zysków i reklam.

Edytowane przez GGGGG9707
  • Lubię to 1

  • Posty:  2 421
  • Reputacja:   379
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

W dniu 9.03.2026 o 12:01, Grins napisał(a):

John to przed wszystkim profesjonalista jeśli coś mu takiego zaserwowali to się zgodził, przy okazji dobrze wiedział jaką to wywoła burzę w sieci i w świecie wrestlingu, stwierdził że to dobra decyzja bo walka i tak jest już przyklepana i już nie da nic na szybko skleić zna ten biznes od podszewki i wiedział że nie idzie już nic lepszego rozpisać...

Nie przesadzajmy już z tym profesjonalizmem Ceny. Może i nie walczył pod wpływem jak Jeff Hardy, ale jak każdy gwiazdor w swoim fachu, wykazywał się gigantycznym ego. Rok temu CM Punk nawinął Jasiowi w twarz, parodiując go, że "Cena zakopał więcej talentów niż Undertaker" :D Po sławetnym heel turnie sprzed roku Teddy Long wypalił, że pracował z Ceną i wie, że to prawdziwy heel :D Dużo się mówiło o tym jak Cena torował wrestlerom drogę do pushu. Pamiętam o Aleksie Rileyu i Kennym Dykstrze. Nawet niedawno Jack Swagger mówił, że w 2010 na pierwszym RAW po WM27 był plan, aby Swagger, wtedy Pan Money in the Bank, zrealizował kontrakt na Cenie, ale ten odmówił. 

Co więcej, dobrze, że Cena jest w Hollywood, a nie przy bookingu, bo jego pomysły też czasami bywają "dyskusyjne", że tak łagodnie napiszę. Podobno to sam Jaś wpadł na pomysł, że ich ostatnia walka z Lesnarem znów będzie squashem. Żenująca w mojej ocenie interwencja Raquel Rodriguez i Roxanne Perez na Survivor Series to podobno też jego pomysł. A już szczytem "czutki" Ceny do bookingu jest akcja z WM34. Fani latami czekali na jego walkę z Undertakerem, a gdy już ją dostali, Jaś przeforsował pomysł squashu zamiast długiej, 40 minutowej walki. I piszę to wszystko jako osoba, która zaczynała oglądać wrestling w 2007 roku i która uwielbiała będącego wówczas na szczycie Cenę. :P 

  • Lubię to 2
  • Dzięki 2

Cena.jpg


  • Posty:  2 736
  • Reputacja:   1 286
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Już pękło 200 tysięcy:

HDIcuc5aEAEemgh?format=jpg&name=small

Do rekordu pewnie daleko, ale na podium Blondas podobno wskoczył.

Cytat

WWE’s upload of Cody Rhodes winning the Undisputed Title on last week’s SmackDown has officially crossed 200,000+ dislikes on YouTube. The third most disliked WWE video in WWE history.

WWE róbcie z Blondasa teraz Homelandera i problem z głowy. 

  • Lubię to 1

WeAreSoBack.png


  • Posty:  598
  • Reputacja:   368
  • Dołączył:  12.10.2021
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Chelsea Green stwierdziła że Jordynne Grace i Zoey Stark (obie kontuzjowane) powinny zacząć być sleeveless - czyli bez rękawów - czyli innymi słowy dołączyć do Secret Hervice. Na pewno zrobiliby większe wrażenie niż Alba Fyre i Piper Niven (o zgrozo, Doudrop…). Ale w pierwszej kolejności pasowałoby żeby federacja zaczęła Chelsea traktować poważniej, a nie jak zapchajdziurę. No przyznam że łapy Jordynne i Zoey robiłyby wrażenie w tych odkrytych garniturkach xD 

  • Lubię to 1

wrestlers-on-the-road.jpg


  • Posty:  736
  • Reputacja:   939
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Lecimy z kolejnym SD, czy będzie dobre? Zapowiedziane rzeczy nie są jakieś niesamowite poza podpisaniem kontraktu na walkę o Undisputed WWE Title, ale nawet w tym segmencie nie spodziewam się fajerwerków, chociaż może mile się zaskoczę, przekonajmy się jak to wyjdzie, gorzej niż tydzień temu chyba nie będzie, prawda?

 

Poza powtórką main eventu z zeszłego tygodnia to na backu mamy Aldisa, a na arenie słychać jak Drew mówi do mikrofonu i idzie przez publikę, słowa kieruję w stronę Aldisa właśnie. Drew chcę, żeby zrobił to w taki sposób jaki powinno to wyglądać i żeby to naprawił, Aldis wychodzi i mówi dlaczego zrobił to co zrobił i że McIntyre sam do tego doprowadził, ale zaczynamy jechać odrobinę bardziej personalnie i Nick mówi, że wie, że Drew pozbawiał szansy Rhodesa na title match, bo wiedział, że przegra, Drew wchodzi do ringu, bo do tej pory to stał na stole, wkurzył się bardziej i dalej mówi, żeby Aldis zrobił to w taki sposób jak to powinno wyglądać i że to bullshit i nawet dostaję pop za to, a wszystko przerywa Jacob Fatu! Samoańczyk ładnie wyjaśnił, że Drew nigdy nie byłby mistrzem gdyby nie On, więc naprawił tę sytuację w zeszłym tygodniu, ma tutaj rację, ale wciąż miał też feud z Codym, gdyby to był ktokolwiek inny to wtedy miałoby to sens, a tak to nie powinien pomagać ani jednemu ani drugiemu lub obu rozwalić podczas walki zwyczajnie. Jacob mówi też, że jedyną osobą przez którą nie ma teraz tytułu jest Jacob Fatu i pyta się co Drew zamierza z tym zrobić? Myślałem, że dostaniemy coś w stylu klasycznego brawlu, ale nieeee to nie w stylu Drew i zrobił dokładnie to co było w jego stylu, stwierdził, że skończył z nimi wszystkimi i odchodzi i to pasowało do Szkota i nawet mu się nie dziwię, nawet jeszcze jak był w publice to pokazał pewien ciekawy gest xD. Bardzo dobry segmencik, mi siadł.

 

Na backu mamy MFT i Solo standardowo mówi to samo co tydzień w tydzień o latarni i generalnie jest to już przejedzone, ciągnie się za długo, feud nie ma żadnego celu i jest na siłę przedłużany, a jak widać ich poprzednie walki też były bez znaczenia, szkoda, bo potencjał był, ale brak pomysłu i rozciąganie w nieskończoność meh, Nakamura znowu próbuję przekonywać Tame, że może zadbać sam o siebie, ale Solo to przerywa mówiąc, żeby Shinsuke trzymał się z dala od jego rodziny, zanim coś mu się stanie.

 

Na backu Aldis i Fatu rozmawiają o zaistniałej sytuacji, ale szybko Trick przerywa dyskusję, Jacob vs Trick? Biorę, Jacob go rozwali prawda?

 

Wyatt Sicks vs MFT, no zobaczmy co tutaj się wydarzy, może chociaż walka będzie git, bo to, że pójdzie to do przodu to ciężko mi w to wierzyć, ale przekonajmy się. Ponad 10,5 minuty solidnego pojedynku i ostatecznie wygrało to Wyatt Sicks, dzięki temu, że Nikki Cross odwróciła uwagę Solo tym, że udało jej się zabrać latarnię po tym jak reszta członków zespołów leżała po brawlu i wykorzystał to Howdy, Sister Abigail i dobranoc Solo, ale znowu mamy wymianę latarnią i Tama odzyskał dla MFT latarnię i feud kręcimy dalej, kolejna walka, która nie miała znaczenia zapewne meh.

 

Na backu mamy Priesta i Trutha, podchodzą do nich Angel i Berto i dostaniemy walkę pomiędzy tymi tag teamami.

 

Jade vs Michin, meh kolejny nieciekawy pojedynek i ten "mini feud" ciągnie się miesiącami i jest bez znaczenia, Michin jeszcze zaatakowała Jade znienacka przed walką, może da jej to minimalnie większe szanse. Prawie 8,5 minut zmarnowanego czasu, walka totalnie nic nie wniosła w drodze do WM, była dobra i solidna, ale nic ciekawego i nic interesującego, odbyła się i tyle, po walce Jade jeszcze miała udzielić wywiadu, ale wzięła mikrofon i nawet nie miałem ochoty jej słuchać, przewinąłem od razu do wyjścia Ripley, Rhea tylko wyszła i w sumie tyle, bo Jade uciekła przed nią z ringu, a Mami wzięła mikrofon i rozwaliła Jade na mikrofonie oczywiście, powiedziała, że po WM Jade będzie jej "Bitch" Bardzo dobrze, Rhea lecisz z nią!

 

Cody na backu pyta się Aldisa o sytuację z Drew, ale Nick mówi, że to Drew i żeby się tym nie przejmował i skupił się na dzisiejszym podpisaniu kontraktu, Nick odchodzi, ale do Rhodesa podchodzi Sami Zayn! Sami gratuluję Cody'emu, ale Rhodes jakoś nie jest przekonany, bo wie, że zaraz powie to samo Randy'emu Ortonowi i mówi, że Sami spokojnie może zyskać title shota, powinien iść do Aldisa i spytać się o to, bo jest Samim Zaynem i obaj nawet mogą iść do Aldisa i się o to spytać, Cody pyta czy Sami chcę title shota? Sami zaczął mieć pretensje do Rhodesa i mówi, że tak pójdzie do Ortona i patrzy na niego, ale nie patrzy na Cody'ego i dlatego, że są przyjaciółmi, a przyjaciele powinni być sobie równi i Cody może być po raz kolejny w main evencie WM, może po raz kolejny być mistrzem, ale w jego oczach są równi, rozwinęła się wymiana zdań i ostatecznie Sami zrobił to samo co ostatnio robi co tydzień, wyżył się na biednej butelce wody, ale podeszli do niego Black i Zelina, ale Sami powiedział do Blacka tylko tyle, że musi trzymać się bardzo daleko od niego. 

 

Rhea na backu próbuję pocieszyć Michin.

 

Lecimy z walką o WWE Women's Tag Team Championship! Alexa Bliss i Charlotte Flair vs The Irresistible Force! Znaczy taka walka powinna mieć miejsce, ale jak pretendentki czekają na mistrzynie to na arenę wychodzą The Bella Twins i mają mikrofony, powiedziały jedynie, że będą oglądały dzisiejszy pojedynek, gdyż też chcą szansy mistrzostwo WWE Women's Tag Team, niech będzie, przejdźmy do walki! Po lekko ponad 8 minutach dochodzi do No Contestu, bo Brie atakuję Jax i ogólnie dochodzi do brawlu pomiędzy tymi trzema drużynami, walka była solidna i dynamiczna, dobrze się ją oglądało, więc szykuję się wieloosobowa walka na WM o tytuły WWE Women's Tag Team zapewne, może być ciekawie.

 

Na backu R-Truth rozmawia z Jellym Rollem, ale szybko odchodzi i do celebryty podchodzi Randy Orton i rozmawiają o tym jakie plany ma dzisiaj Jelly i ma w planach występ w MizTV.

 

Dowiadujemy się na backu, że The Bella Twins są kolejnymi pretendentkami do tytułów WWE Women's Tag Team.

 

Damian Priest i R-Truth vs Los Garza, ringowo może być bardzo dobry pojedynek. około 11 minutowa walka, bardzo dobra walka, Panowie fajnie się zgrywali, było dynamicznie i dość dobrze to wyszło, Damian i Truth wygrywają i budują swoją pozycję przed walką o tytuły WWE Tag Team i dobrze.

 

Wracamy do Gargano z depresją, a za nimi widzimy jak Jade rozmawia z B-Fab i to dość spokojnie, a nawet z nią odchodzi gdzieś, ciekawie, Shelley rozmawiał z Candice o Johnnym, ale gdy Candice i Johnny odeszli to Sabin podszedł do Alexa i znowu miał do niego pretensję, ostatecznie dowiedzieliśmy się, że dostaniemy MCMG vs Fraxiom za tydzień.

 

Do Miza podchodzi Danhausen! Miz jest przeklęty, ale jak to zadziała na kogoś kto i tak nic nie wygrywa i nic nie może osiągnąć od dłuższego czasu?

 

Pora na MizTV z Jellym Rollem! Zobaczmy o czym porozmawiają. Miz i chcę być mentorem Jelly'ego Rolla, ale Jelly odmawia, Miz ogólnie wspomniał o czymś co się wydarzyło, ale ja tego kompletnie nie pamiętam, Miz mówi, że jest locker room liderem, a Jelly ripostuję to mówiąc, że jest locker room loserem xD, wszystko przerywa KIT WILSON! Oj tak, Kit mówi, żeby Miz przestał marnować czas na Rolla i że problem jest właśnie w Jellym, a już myślałem, że Kit nazwie go toxic, ale nazwał go grubym xD, ale potem nazwał go toxiciem! TAK JEST! Kit popchnął Rolla, ten chciał zaatakować Kita, ale przypadkowo zaatakował Miza, a Kit wyszedł z ringu, dobry segment, uśmiałem się, fajnie się oglądało YOU ARE TOXIC!

 

Na backu mamy Dragunova i Apollo, ale potem podchodzi Carmelo do Dragunova i cały czas Carmelo zastanawia się czemu Ilja nie chcę walczyć z nim. Miz rozmawiał z Kitem, pojawił się też Danhausen i w sumie tyle.

 

Tiffany Stratton vs Kiana James oj tak to może być bardzo dobry pojedynek, chętnie obejrzę! Ponad 7,5 minuty walki i po małym zamieszaniu wygrała Tiffany! Fajna walka, ale krótka, mogłaby być dłuższa jak dla mnie, ale to chyba też może zapowiadać jakieś wieloosobowe starcie o tytuł Women's United States, ale zobaczymy, na razie ciekawie się dzieję wokół tego tytułu, pierwszy raz od dłuższego czasu.

 

Next week: Irresistible Force vs The Bella Twins o WWE Women's Tag Team Championship, niezbyt mi siedzi ta walka, ale może wyjdzie dobrze, Kit Wilson wypowie się w strone Jelly'ego Rolla i tyle, niewiele, szkoda.

 

Mamy spięcie na backu pomiędzy Samim i Trickiem.

 

Przechodzimy do wydaję mi się, że ostatniej walki wieczoru, Trick Williams vs Jacob Fatu! Dajesz Jacob dojedź tego hypemana Carmelo! Prawie 11,5 minuty fajnego pojedynku, który wygrał Trick, bo Drew stwierdził, że zrewanżuję się Jacobowi za zeszły tydzień ehh, no logiczne, ale nie podoba mi się to, Trick zdobywa dosyć ważną wygraną, chociaż i tak potrzebował dwóch swoich finisherów, żeby położyć Jacoba, więc Fatu aż tyle nie traci, po walce jeszcze Drew atakuję Samoańczyka, McIntyre jest piękny i nawet jak teraz mnie wkurzył to i tak bije od niego mega charyzma, nie mogę go nie lubić xD.

 

Przechodzimy do kluczowego i ostatniego punktu dzisiejszego show i jest to podpisanie kontraktu na walkę Randy Orton vs Cody Rhodes o Undisputed WWE Title na WM! Przed tym Aldis się wypowiedział w sprawie Drew i dostaniemy Drew vs Jacob już na przyszłotygodniowym SD! Mam nadzieję, że jak dostaniemy to na SD, to nie będzie to na WM za miesiąc, a jak ma być na WM to niech wydarzy się coś, przez co do walki nie dojdzie na SD, ale zobaczymy jak to wyjdzie, lecimy z podpisaniem kontraktu! Dobra nawet bez heel turnu, ten segment był fajny i przyjemny oraz dość emocjonalny i pełny szacunku, ale heel turn Ortona to coś czego się nie spodziewałem, wiadomo, brany był pod uwagę, ale że tak szybko, już teraz? Jooo zaskoczyli mnie mega i wracamy do Ortona psychopaty, mega dobrze Randy to rozegrał, to jak pozował i praca kamery przy nim, to było coś świetnego, te kadry ukazujące go nad Codym jak stał na stole z krzesłem i obok loga WM praktycznie albo w ringu jak siedział z tytułem, kurde dajcie mi tego Pontona z pasem! Ja chcę tego heela!

 

Podsumowanie: Powiem tak, na tym SD, te dobre i świetne rzeczy przyćmiły te gorsze, uważam, że SD było bardzo dobre, były zapychacze, były momenty gdzie się trochę ponudziłem, ale jak się działo to się działo, segment początkowy świetny, końcowy świetny, sytuacja z Samim bardzo ciekawa dalej, feud Drew z Jacobem wygląda legitnie, sytuacja wokół Women's United States Title jest ciekawa, ja jestem mega zadowolony z tego co dzisiaj się wydarzyło, oj droga do WM jest giga ciekawa w tym roku! 

  • Lubię to 1
  • Dzięki 1

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  2 421
  • Reputacja:   379
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Smackdown z Phoenix kluczowe dla losów walki o złoto na WM42. Wygląda na to, że Drew McIntyre zamiast ponownie gonić za tytułem, zajmie się Jacobem Fatu, a kreatywni nie skuszą się na Fatal Four Way.

Najważniejsze wydarzenie ostatniej niebieskiej tygodniówki to jednak heel turn Randy' ego Ortona. Mamy więc powtórkę sprzed roku - broniący tytułu Cody Rhodes "pada ofiarą" starej, heelowej legendy. Rok temu był to John Cena. Teraz - "The Viper". Nawet obecność muzyka się zgadzała, bo rok temu był Travis Scott, a w tym roku - Jelly Roll. :P 

Liczyłem, że heel turn nastąpi na samej WM i popełni go Rhodes, ale źle nie jest. Zawsze wolałem heelowego Randy' ego, a zamiast kilku tygodni gadek o wzajemnym szacunku itd. dostaniemy może kilka soczystych brawlów. Heel turn Ortona był dość brutalny jak na obecne WWE, polała się krew, chyba głównie po to, żeby nie daj Bóg fani nie wzięli strony Randy' ego. No i chyba nie pykło, bo zarówno pod względem reakcji przy wejściówkach, jak i podczas samego ataku, wielu fanów skandowało nazwisko pretendenta. :D 

Co jeszcze wydarzyło się w Phoenix? Jade Cargill wyjaśniła sobie sprawy sprzed 3 miesięcy (!) z Michin. Ja wiem, że ta druga miała kontuzję itd., ale patrząc, ile ciągnęły się feudy "The Storm" z Naomi, Stratton czy ten z Michin, obawiam się, że Cargill i Ripley będą bujać się ze sobą aż do SummerSlam. :D 

W długie feudy lubią też wikłać wspomnianą Tiffy. Na WM42 chyba szykuje się przejęcie US Title od Giulii. Stratton miała swój duży moment w Las Vegas rok temu, w tym musi oddać pola innym. Nie zdziwię się jak wrzucą do tego Chelsea Green.

Triple Threat Match na WM42 szykuje się też w dywizji Tag Team. Pojawiły się Bellaski z jasnym celem zdobycia pasów Tag Team. Są w to jeszcze zamieszane Alexa i Charlotte. Cóż, 6 pań w grze, a z tego grona nieopatrzona jest tylko Lash Legend. Ale co tydzień na NXT słyszymy, że to najlepsza kobieca dywizja w biznesie. :diabel:

Na Smackdown zazwyczaj jest jeden feud, który kompletnie mnie nie interesuje. Kiedyś było to starcie Priest - Black, teraz to ta wojenka o lampę MFT z Wyatt Sicks. Choć mocno starają się też Carmelo Hayes z Dragunovem.

Za każdym razem, gdy widzę ciskającego butelkami z wodą, marudzącego, zbierającego się do heel turnu jak ja do odchudzania Samiego Zayna, zachowuję się wtedy dokładnie tak jak marudzący, ciskający butelkami z wodą Sami Zayn...

  • Lubię to 1
  • Dzięki 1

Cena.jpg


  • Posty:  2 736
  • Reputacja:   1 286
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

 

HDVwqQZXoAA57jP?format=jpg&name=900x900

Czyli dostałem to, o co prosiłem. Randy jest heelem. Bardzo dobrze. Teraz ten program będę mógł obserwować z zadowoleniem i zaciekawieniem. Randy jako ten zły zawsze był świetny i tutaj nie powinno być inaczej. Rywalizacja nabierze charakteru. Pewnie, gdyby to Blondas zrobił taki ruch klaskałbym w dłonie jeszcze mocniej, ale myślę, że możemy coś takiego sobie odłożyć na półkę, bo coś nie widzę tego, że Cody, kiedykolwiek pozwoli na to WWE.

Samo Smackdown nie wypadło jakoś genialnie. Całości wystawiłbym pewnie takie 5na10, ale zakończenie było bardzo przyjemne w oglądaniu.

 

  • Lubię to 1

WeAreSoBack.png


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   760
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

No nie powiem zaskoczyli Heel Turnem Ortona i to ogólnie jak go przeprowadzili, brutalny stary Orton do tego krew zapadnie mi to w pamięci, moim zdaniem ten Heel Turn został lepiej przeprowadzony niż Turn Jaśka bez żadnych celebrytów, bez żadnego The Rocka, typowy brutalny Heel Turn na swoim przyjacielu... Ogólnie cieszę się ale z drugiej strony mam straszne obawy czy to się nie skończy tym że Randy to przegra na WM, ogólnie liczę że dorzucą tutaj jakąś stypulacje i możliwe że tutaj przypiszą ten Hell in a Cell który chcieli przypisać do pierwotnej walki czyli Drew/Cody... Ogólnie takie smaczki uwielbiam, uwielbiam takiego Ortona i mógłby go w nieskończoność takiego oglądać... Wgl Orton jest teraz w najlepszej formie w swojej karierze i byłoby szkoda jakby to zaprzepaścili. 

Ogólnie żeby nie okazało się że Cody będzie zbierać buczenie a Orton cheerowanie, będą musieli go jakoś obrzydzić fanom :D No chyba że zmienią mu gmmick dadzą mu nowy theme song, nowa wersja Ortona, zobaczymy jak to się potoczy.

A sorry jednak był jakiś celebryta ale Jerry to akurat spoko gość, wie jak się wczuć w temat nawet tam nie wadził a odegrał nawet dość istotna rolę, kurde szacun dla niego sporo kg zgubił. 

Edytowane przez Grins
  • Lubię to 1

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Niewątpliwie jedna z najważniejszych walk o AAA Mega Championship wszech czasów odbędzie się dziś w Puebli. Na gali Dominik Mysterio będzie bronił tytułu przed byłym mistrzem El Hijo del Vikingo. Stypulacja mówi, że jeśli Dominik skutecznie obroni tytuł, Vikingo nie będzie mógł już nigdy ubiegać się o pas Mega, dopóki Dominik pozostaje mistrzem. Z kolei jeśli Dominik przegra, będzie zmuszony na zawsze opuścić AAA. Poniżej zapowiedzi, przewidywania i kursy bukmacherskie dla każdej zaplanowane
    • Grok
      Al Snow opublikował oświadczenie w sprawie nagłego przypadku medycznego, którego doznał sędzia Dallas Edwards podczas gali OVW w czwartek. Edwards został przewieziony do szpitala po nagłym przypadku medycznym, który nastąpił po akcji, w której otrzymał Phenomenal Forearm prosto w głowę. Po tym spocie Edwards zaczął drżeć i doświadczał drgawek w ringu. Mecz kontynuowano wokół niego, a w pewnym momencie jeden z zawodników odsunął Edwardsa nogą, by pojedynek mógł trwać dalej. Edwards później po
    • Grins
      No nie powiem zaskoczyli Heel Turnem Ortona i to ogólnie jak go przeprowadzili, brutalny stary Orton do tego krew zapadnie mi to w pamięci, moim zdaniem ten Heel Turn został lepiej przeprowadzony niż Turn Jaśka bez żadnych celebrytów, bez żadnego The Rocka, typowy brutalny Heel Turn na swoim przyjacielu... Ogólnie cieszę się ale z drugiej strony mam straszne obawy czy to się nie skończy tym że Randy to przegra na WM, ogólnie liczę że dorzucą tutaj jakąś stypulacje i możliwe że tutaj przypiszą te
    • Bastian
      Christy Renault, lokalna dilerka marihuany.  
    • KyRenLo
      Pełna zgoda. Zapewne właśnie tak będzie. Mnie to nie leży, ale to WrestleMania, więc wiadomo, że WWE na siłę wciśnie jakiegoś celebrytę. Wspominanie o nim powinno być wręcz zakazane. Rhea vs. Jade:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...