Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  728
  • Reputacja:   931
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

12 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

Jeśli Vince dał mu ten gimmick, z myślą że go upokorzy bo to flopnie, nie możesz jednocześnie powiedzieć że to booking sprawił że był over z widownią. Zamysł Vince'a był dokładnie taki że on *nie* był over, pokazując go jako wyolbrzymionego, ekscentrycznego geja. To Dustin (z pomocą kilku osób typu Savio Vega) sprawił że zamiast flopnąć jako coś repulsywnego, gimmick został przyjęty przez fanów. Ale zamysłem bookingu było to żeby było odwrotnie. 

No tak, napisałeś dokładną sytuację o jakiej napisałem, ja nie napisałem, że to booking sprawił, że był over, tylko, że booking nie spełnił tego założenia, więc booking nie był dobry, skoro nie spełnia założenia i to samo jest teraz z Rhodesem, chcą go jako babyface'a nr. 1, ale bookują go tak, że nie spełnia to ich zamysłu, bo zamiast sprawić, że fani go kochają to zaczyna ich wkurzać i denerwować postać Rhodesa, to są analogiczne sytuację jakie opisałeś, różnica jest tylko w tym, że w przypadku Goldusta miała być klapa, a tego nie było i tutaj to zawodnik wyciągnął gimmick, natomiast w przypadku Rhodesa ma być dobrze, a nie jest, więc myślę, że to potwierdza to, że WWE wiele rzeczy nie potrafi odpowiednio zabookować, żeby się zgadzały z ich zamysłem, chyba że mówimy o sytuacji, w której to zawodnik wyciąga coś z gimmicku, tylko, że nawet Cena nie potrafił wyciągnąć za wiele z gimmicku super hero, w sensie może inaczej, nie, że nie potrafił tylko ludzie go nienawidzili odkąd zaczął być super hero, vanilla babyface, ten gimmick jest dobry pod dzieci i sprawdził się za pierwszym razem przy Hoganie, chociaż nie wiem, wtedy nie oglądałem WWE i nie patrzyłem starych materiałów, więc ciężko mi o tym akurat się wypowiedzieć, ale myślę, że się sprawdzał, Cena w tym gimmicku też nie dał rady, bo ludzie go nienawidzili i to nawet bardziej niż Rhodesa, a sytuacja była taka sama, Cena też był topowym merch sellerem jak Cody teraz.

 

12 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

Pierwsze rywalizacje po zmianie tytułu nie muszą (i zazwyczaj nie są) wiarygodną historią w której on może stracić pas. Zazwyczaj potrzebujesz przynajmniej jednego czy dwóch feud'ów żeby umocnić go na pozycji. AJ Styles to AJ Styles, mógłby wrócić za rok czy dwa na jedno RAW, dostać znikąd walkę o WHC/WWE title i wątpię żeby ktokolwiek był przeciwny temu. Możesz powiedzieć, bo popularność - tak, dokładnie. A skąd się wzięła popularność AJ'a i prawie cult-like fanbase? Z tego że AJ jest autentyczny i dobry, czy w ringu czy poza nim zawsze można było na niego liczyć. Z Solo się zgodzę, bo to było bardziej proxy Roman'a niż sam Solo (I szczerze, to do tej pory go nie kupuje, więc nie wiele się zmieniło), Logan też nie miał (I mam nadzieję że dalej nie ma) w planach wygrania żadnego pasa. Po pierwsze, on ma dosłownie całą karierę przed sobą a dwa, robi całkiem duże postępy i widać że ma potencjał w tym biznesie, ale to jeszcze nie ten etap. Kevin - myślę że jak najbardziej timeline w którym wygrywa na Royal Rumble był do uwierzenia. Nie twierdzę że bardzo prawdopodobny, ale na tyle żeby realnie wziąć to pod uwagę. Cody po wygranej z Roman'em było pewne że ma przed sobą długi reign, więc oczywiście że pierwsze "historie" nie mają szansy na zmianę tytułu, nie ważne kto byłby jego rywalem. Brock Lesnar miał takie same szanse wygrać ten pas od niego, co Logan Paul. 

Owszem tu się zgadzam, że pierwsze rywalizację nie muszą i nie są zazwyczaj wiarygodne, ale można to zrobić dobrze i dać wypromowanych zawodników do tego, żeby cokolwiek zaciekawić, albo chociaż z jakąś historią, mamy kilka przykładów, Bryan po WM 30 feud z Kanem, Kane nie miał szans na tytuł, ale sama historia pomiędzy zawodnikami wystarczyła, żeby zaciekawić rywalizacją, Seth po WM 31, feud z Ortonem potem doszedł do tego jeszcze Ambrose i Reigns, później był Lesnar, z żadnym nie stracił tytułu, a dzięki tego typu rywalizacjom, które miały historię i mistrz dostawał podbudowanych rywali to ten run był jednym z najlepszych runów i był pamiętny, a przecież był z przypadku bez żadnego większego planu, bo dopiero w dniu WM zmienili plany, w 2016 też Roman dostał AJ Stylesa, nie było pomiędzy nimi wielkiej historii, ale na samego AJ'a był mega hype i pomimo tego, że AJ przegrał walkę z Jericho na WM to wciąż to był dopiero pierwszy jego feud w WWE i sprawdził się w historii z Romanem i ludzie dobrze wspominają tą rywalizację potem Roman dostał jeszcze powracającego Rollinsa i też zgadzam się, że potrzeba jednego czy dwóch feudów, ale On dopiero po prawie roku panowania dostał wiarygodnego przeciwnika, to trochę chyba jednak za długo zwlekali i dopiero jak miał stracić tytuł, AJ Styles to AJ Styles, co nie zmienia faktu, że na moment kiedy dostawał title shota to przegrywał wszystko jak leci wcześniej, ale tutaj przyznam rację, bo można użyć argumentu, że 1-2 feudy na umocnienie pozycji, także tu się zgadzam, Logan jest giga dobry, ale tak jak pisałem wtedy to była kwestia braku historii i tego, że miał mistrzostwo United States, a sama walka powstała tak totalnie z niczego, że ciężko było się tym zainteresować i uwierzyć, że to będzie coś ciekawego i coś więcej. Pamiętam swoje odczucia co do Kevina w tej rywalizacji, twierdziłem, że miał rację i był facem w niej bardziej niż Cody, ale w życiu nie uwierzyłem, że mógłby to wygrać, skąd? Kevin wszystko przegrywał, a w rywalizacji z Codym no rywalizował z Codym, z którym też przegrywał i przegrał z nim dwukrotnie bodajże, raz na Bash In Berlin i drugi raz na Saturday Night's Main Event, wcześniej może dali mu pokonać jakiegoś nic nie znaczącego Reya Mysterio, bo nic nie znaczył na tamten moment, w jaki sposób On miał być wiarygodny? Historia była dobra i z sensem to prawda, ale ja nawet 0,1% szansy mu nie dawałem, może to kwestia subiektywna, jednak no jak mówię KO był całkowicie bez szans dla mnie w każdej z walk. Było pewne, że będzie miał długi reign, co nie znaczy, że mieli mu dawać samych niewypromowanych i niewiarygodnych zawodników albo jedynie pod wyświetlenia jak Logana, tak jak pisałem daliby mu Ortona, Gunthera, jakiś rewanżyk z Romanem na pewnym etapie, nawet jakiegoś Knighta, na którego był hype, Jeya, Samiego jako taką walkę przyjaciół jak to było na początku z Kevinem i to działało pod względem historii, ale nie dość, że dali mu niewiarygodnych rywali to w niektórych przypadkach jeszcze bez historii w tle, więc to nie miało prawa wyjść, niezależnie czy reign miał być długi czy nie, a Lesnar miałby szansę wygrać ten tytuł, a już na pewno większą niż Kevin i w dodatku byłaby za tym chociaż historia, bo mieli rywalizację i to dość długą.

 

12 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

Jeśli jest coś w co nie uwierzę, to fakt że po 25 latach Cena przyszedł do budynku, powiedzieli mu co ma robić i nie miał wpływu na to. To jest Cena. Gdyby faktycznie mu się to nie podobało, nie zrobiłby tego. Jedna z niewielu osób która ma pozycję żeby powiedziec im "nie", bez żadnego ryzyka. Czy dziwię się że teraz się od tego odcina? Oczywiście że nie, wszyscy chcą się od tego odciąć bo cały ten pomysł wziął w łeb na pierwszym RAW po EC. 

Nikt nie napisał, że nie miał nic do powiedzenia, ale wydarzyło się co się wydarzyło i bardzo wątpię w to, żeby to był w 100% zamysł samego Johna, ale to jest sytuacja o której możemy gdybać, może Cena miał coś do powiedzenia, a może nie, za Rockiem i zarządem TKO ciężko nadążyć, ja idę w stronę bardzo prostą, czyli, że to CT i WWE jest w dużej mierze za to odpowiedzialne, ale tak jak mówię to jedynie gdybania mogą być, bo żadnych oficjalnych wieści nie mamy i pewnie nie będziemy mieli.

 

12 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

Oczywiście że główną odpowiedzialność ponosi Creative. Tylko że tak samo jak za chujowy film, odpowiedzialność ponosi reżyser i główny aktor, tak tutaj odpowiedzialność jest po stronie Creative'u który od miesięcy (conajmniej) na każdym szczeblu jest chujowy jak nieszczęście i na palcach jednej ręki można policzyć dobre pomysły (które zostały zabite po 2 tygodniach bez powodu) - ale fakt że jedyne co dostaliśmy od Cody'ego przez ostatnie 3 lata, jest zawarte w tym jednym tweecie który zauważyłem wczoraj - Klik. - tak wyglądało każde jego promo, różniło się tylko czy płacze na koniec ze złości, czy ze smutku. Wracając do osób takich jak Stone Cold czy Punk - kiedy Punk'owi powiedzieli że nie maja pomysłu na niego co dalej, rzucił Vince'owi na biurko manuskrypt z SES. Cody za to jak nie mają na niego pomysłu, to idzie do autobusu, otwiera butelkę Wheatley American Vodka i rozmawia ze swoim bogatymi przyjaciółmi, udając że jest podcasterem. 

Ze wszystkim co tu napisałeś się zgadzam i to jest właśnie ta różnica pomiędzy zawodnikami typu SCSA i Punk, a Cody Rhodes, Punk i SCSA jak coś im się nie podoba to to powiedzą i sami coś na siebie wymyślą albo się postawią jak coś im mocno nie siedzi, Cody tego nie zrobi i sytuacja ma też odzwierciedlenie w TV, bo ani Punk ani SCSA pomimo bycia topowymi gwiazdami i stałymi main eventerami to nigdy nie byli super hero babyface'ami w stylu Johna Ceny czy Cody'ego Rhodesa lub Hulka Hogana, to byli zawodnicy na których stawiano i bardzo dobrze, że tak robiono, ale no właśnie nie byli to super hero dla dzieci i w tym gimmicku też by mogli nie dać rady, a czemu tak uważam? Nie wiem jak Punk z 2011-13, ale obecny Punk był takim trochę super hero na początku kiedy zdobył WHC w Listopadzie, nic nie robił z tytułem, dawał to samo promo co tydzień, a przez chyba 2 czy 3 tygodnie po Survivor Series to nawet go nie było i już się bałem o ten run, bo był mierny od początku, ale na szczęście Punkster wrócił do swojej postaci i wszystko jest git, niemniej jednak w tym gimmicku to nawet o takich zawodników bym miał obawy, najzwyczajniej w świecie ten gimmick jest dla wrestlera kajdanami na wielu płaszczyznach, takie jest moje zdanie po tym co widziałem jak wrestlerzy wyglądają w gimmickach "super hero".

 

13 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

Gwestia gustu zawsze będzie subiektywna, bo jeden lubi banay, drugi pomarańcze a trzeci brokuły :)  Ale są obiektywne rzeczy, tak jak np. nielogiczne historie, czy też ich brak, ludzie którzy są over z widownią a są pomijani (Jak np. Kit Wilson który teraz umiera śmiercią naturalną, mimo że widownia była bardzo za jego nowym gimmick'iem) ale Hunter powie "He can't draw" więc fajnie, mieli kilka viral clip'ów i 4 godziny live stream z jego theme song'iem...i koniec jego solowej kariery. JG przyszła na Smackdown, zajebiście, ludzie ją chcą, ludzie ją lubią...i gdzie ona teraz jest? Charllexa jest wciąz popularna (Alexa była top 1 jeśli chodzi o merch sale w 2025) ale tytuły TT dostaje kuzynka szefa i dziewczyna kogoś w kim Hunter widzi syna którego chciałby mieć. Fraxiom realnie rzecz biorąc było Tag Team'em roku w WWE w 2024 a teraz jedyne co robią, to zamiatają na backstage'u albo robią za statystów. 

Tak tutaj też się zgadzam, obiektywne rzeczy też są i te rzeczy, które wymieniłeś są jednymi z tych obiektywnych, Kita to mi szkoda, bo może to nie main eventer, ale odnalazł się w gimmicku, a zaczyna być pomijany i bez pomysłu, Jordynne fajnie wchodziła w main roster i.....zniknęła po przegranej z Jade, a mogliśmy dostać pojedynek Jade vs Jordynne na WM, siadłby moim zdaniem, ale po co ciągnąć za sznurek, z tymi tytułami to też prawda, ale tutaj jeszcze jest szansa na rywalizację Alexy z Charlotte, znaczy można mieć nadzieję, na razie jednak nie czuć tego w TV mimo wszystko, w sensie tego, że zanosiło by się na rozłam. Z Fraxiom też smutna sytuacja, ale taka sytuacja jest ogólnie w obecnej dywizji tag teamowej czy to na Raw czy to na SD, obydwie dywizje obecnie leżą, szkoda i od siebie dodam jeszcze Gunthera, zrobiliśmy z niego "Career Killera" A na WM będzie się bił z.....no właśnie z kim? Gość zakończył kariery Goldberga, Ceny i AJ'a i nie zajęło mu to nawet roku, a nawet nie kręci się blisko, któregokolwiek z tytułu, jeśli ktoś zasługuję pod względem tego co jest pokazywane w TV na title shota to Gunther jak dla mnie jest pierwszą osobą w kolejce, a na WM dostanie....no generalnie nawet nie wiadomo czy cokolwiek dostanie, bo na razie to rozwalił Dragona w bardzo dobrym pojedynku i teraz nic dla niego nie ma, Rey....czy ja wiem czy to będzie coś interesującego? Rey jest Reyem mimo wszystko, ale nie wiem czy to kaliber na WM, może z Pentagonem o IC Title, ale to też krok wstecz by był jak dla mnie, no wypromowali bardzo dobrze zawodnika i nie wiedzą co z nim zrobić mam wrażenie, ale może coś się uda, zobaczymy w kolejnych tygodniach.

 

13 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

ak najbardziej rozumiem i cieszę się że są ludzie, który szczerze dobrze się bawią, oglądając WWE - bo od tego jest entertainment i mam nadzieję że będzie tych ludzi więcej. Też staram się znaleźć coś pozytywnego - bo nawet na ostatnim show były momenty które były fajne, jak Danhausen. Nie chce żeby ktoś się źle bawił oglądając WWE - przeciwnie - chciałbym zeby więcej osób bawiło sie dobrze, żeby wrestling się rozwijał i bawił ludzi, dostarczając niezapomnianych momentów. Dlatego tak ważne jest dla mnie żeby rozwinąć negatywne opinie, żeby to nie był hate dla hate'u, ale wyjaśnienie dlaczego uważam że coś jest złe i jak uważam że powinno to być, bo to jest właśnie konstruktywna krytyka która teoretycznie powinna być feedback'iem dla każdego kreatywnego procesu :)

Fajnie napisać toksycznego tweeta "lol WWE sucks, go unalive yourself if you like it", ale to nie wnosi nic do rozmowy :D

I tutaj się w 100% zgadzamy, nic dodać nic ująć :D 

  • Lubię to 1

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  139
  • Reputacja:   172
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

21 minutes ago, Kaczy316 said:

Nikt nie napisał, że nie miał nic do powiedzenia, ale wydarzyło się co się wydarzyło i bardzo wątpię w to, żeby to był w 100% zamysł samego Johna, ale to jest sytuacja o której możemy gdybać, może Cena miał coś do powiedzenia, a może nie, za Rockiem i zarządem TKO ciężko nadążyć, ja idę w stronę bardzo prostą, czyli, że to CT i WWE jest w dużej mierze za to odpowiedzialne, ale tak jak mówię to jedynie gdybania mogą być, bo żadnych oficjalnych wieści nie mamy i pewnie nie będziemy mieli.

Chodziło mi tylko o to że gdyby John się z nimi nie zgodził i nie uważał że to dobry pomysł który powinni zrobić, to powiedziałby nie. Wątpie że zależałoby mu na tym żeby po 25 ciężkiej pracy i niesamowitej kariery, zjebać sobie ostatni rok. Może mówić w wywiadach co chce i naturalne że odetnie się od tego - jak pisałem, każdy by to zrobił bo kto by chciał się pod czymś takim podpisać - ale musiał albo się z nimi zgodzić, albo nie widzieć w tym problemu, koniec końców, nie widział w tym nic złego. Więc tak, można jemu też przypisać przynajmniej część winy za to. Nie twierdzę też że zrobił to celowo. Hindsight is 20/20 - łatwo nam teraz rozmawiać i krytykować, ale być może rok temu o tej porze plan wydawał się być dobry, albo stało się coś co wymusiło zmianę planów. Jak napisałeś, nie będziemy nigdy w 100% wiedzieć.

 

 

  • Lubię to 1

  • Posty:  1 271
  • Reputacja:   750
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

14 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

Chodziło mi tylko o to że gdyby John się z nimi nie zgodził i nie uważał że to dobry pomysł który powinni zrobić, to powiedziałby nie. Wątpie że zależałoby mu na tym żeby po 25 ciężkiej pracy i niesamowitej kariery, zjebać sobie ostatni rok. Może mówić w wywiadach co chce i naturalne że odetnie się od tego - jak pisałem, każdy by to zrobił bo kto by chciał się pod czymś takim podpisać - ale musiał albo się z nimi zgodzić, albo nie widzieć w tym problemu, koniec końców, nie widział w tym nic złego. Więc tak, można jemu też przypisać przynajmniej część winy za to. Nie twierdzę też że zrobił to celowo. Hindsight is 20/20 - łatwo nam teraz rozmawiać i krytykować, ale być może rok temu o tej porze plan wydawał się być dobry, albo stało się coś co wymusiło zmianę planów. Jak napisałeś, nie będziemy nigdy w 100% wiedzieć.

 

 

John to przed wszystkim profesjonalista jeśli coś mu takiego zaserwowali to się zgodził, przy okazji dobrze wiedział jaką to wywoła burzę w sieci i w świecie wrestlingu, stwierdził że to dobra decyzja bo walka i tak jest już przyklepana i już nie da nic na szybko skleić zna ten biznes od podszewki i wiedział że nie idzie już nic lepszego rozpisać... Ale wątpię że Gunther był jego wymarzonym rywalem, wgl widać jak wypowiada się w podcastach że ma skryty żal, ale jest na tyle profesjonalny że nie chce się kłócić bo faktycznie to WWE go stworzyło i to jest jego dom i od czasu do czasu będzie chciał wrócić na jakiś segment, dlatego wypowiada się jak dyplomata i waży słowa w podcastach, ale akurat nie ukrywa żalu do całej sytuacji z The Rockiem gdzie stwierdził że najlepiej by było jakby już nigdy nie wracał, moim zdaniem ma największy żal o to jak została po prowadzona jego trasa pożegnalna czyli wszystko zjebał The Rock, faktycznie to Heel Turn miał być na WM i miał to być historyczny moment przy okazji miałby zostać 17-krotnym mistrzem co miałoby większe pierdolnięcie niż to co się stało na EC... Do tego sam zaznaczył że chciał pracować na pełny obrotach ale WWE się nie zgodziło, chciał aby ten " Last Time " zapisał się w pamięci i poniekąd się tak stało ale nie tak jakby chciał tego John i fani. 

  • Lubię to 1

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  139
  • Reputacja:   172
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

6 hours ago, Grins said:

John to przed wszystkim profesjonalista jeśli coś mu takiego zaserwowali to się zgodził, przy okazji dobrze wiedział jaką to wywoła burzę w sieci i w świecie wrestlingu, stwierdził że to dobra decyzja bo walka i tak jest już przyklepana i już nie da nic na szybko skleić zna ten biznes od podszewki i wiedział że nie idzie już nic lepszego rozpisać... Ale wątpię że Gunther był jego wymarzonym rywalem, wgl widać jak wypowiada się w podcastach że ma skryty żal, ale jest na tyle profesjonalny że nie chce się kłócić bo faktycznie to WWE go stworzyło i to jest jego dom i od czasu do czasu będzie chciał wrócić na jakiś segment, dlatego wypowiada się jak dyplomata i waży słowa w podcastach, ale akurat nie ukrywa żalu do całej sytuacji z The Rockiem gdzie stwierdził że najlepiej by było jakby już nigdy nie wracał, moim zdaniem ma największy żal o to jak została po prowadzona jego trasa pożegnalna czyli wszystko zjebał The Rock, faktycznie to Heel Turn miał być na WM i miał to być historyczny moment przy okazji miałby zostać 17-krotnym mistrzem co miałoby większe pierdolnięcie niż to co się stało na EC... Do tego sam zaznaczył że chciał pracować na pełny obrotach ale WWE się nie zgodziło, chciał aby ten " Last Time " zapisał się w pamięci i poniekąd się tak stało ale nie tak jakby chciał tego John i fani. 

Nie chodziło mi o samego Gunthera, bo to akurat koniec końców najlepsza rzecz jaką zrobili w tym wszystkim i coś co przynajmniej ma znaczenie teraz, bo dodało coś do postaci Gunther'a. Chodzi mi o całokształt. Fakt że w pewnym momencie było już za późno, ale jak dostał telefon "Hej, zrobimy z Ciebie heela a potem nie pokażemy Cię w telewizji przez 3 tygodnie, tylko po to żebyś obraził dziecko w Belgii a potem raper pomoże Ci wygrać pas" i powiedzał "Yeah, sounds good, lets do it"...to sorry, ale to już jest na nim. To był moment kiedy powinien powiedzieć że nie ma sensu robić mega heel turnu z udziałem Rock'a, tylko po to żeby przez 3 tygodnie nic z tym nie robić zaraz przed Wrestlemanią. Potem już leciało na łeb na szyje, z tygodnia na tydzień coraz gorzej i gorzej. Again, hindsight is 20/20. Nie dowiemy się nigdy jaki był oryginalny plan, kiedy się zmienił i dlaczego. Nie wykluczam tez absolutnie opcji że chciał coś lepszego zrobić, ale miał juz dość i powiedział Fuck it po czym zrobił co mu dali i tyle. Jego farewell tour przejdzie do historii jako jedna z największych tajemnic, jeśli chodzi o to kto i jak był w stanie to tak koncertowo zjebać. 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      A to nie jedyna sytuacja, Ciampa, Gargano, Zayn się długo kisił w NXT nawet po stracie tytułu NXT, Undisputed Era była w NXT zbyt długo i przez to nawet nie powąchała głównego rosteru, teraz też mamy dobre przykłady, Jade, Je'von, Trick, w sensie do Evansa nic nie mam, ale jednak był stosunkowo krótko w NXT, a jest młody i mógłby jeszcze posiedzieć, chociaż nie twierdzę, że jego call up to zły pomysł, a wręcz przeciwnie, bardzo dobry ruch, ale też patrzę pod względem doświadczenia, Jade to powin
    • Grok
      W minioną sobotę na AEW Collision Tony Schiavone ogłosił, że pre-show Zero Hour przed galą Revolution, która odbędzie się w tę niedzielę, będzie dostępny „za darmo” na HBO Max. Potem konto AEW na X promowało tę informację. To sformułowanie nie było jednak w pełni precyzyjne. Zgodnie z grafiką pokazaną w transmisji, Zero Hour będzie też dostępne na YouTube, Amazon Prime Video, X i Facebooku. Zaktualizowana karta AEW Revolution 2025 | Ta sobota | Los Angeles Marina Shafir vs. Toni Storm
    • HeymanGuy
      My tu gadu gadu, a Ethan Page nadal kisi się w NXT. Jak to jest że osoby które powinny przejść przez NXT mają start na RAW albo SD, a osoby które mogłyby na RAW lub SD już występować od miesięcy o ile nie lat - siedzą w NxT? Przespano wspaniały moment na call-up dla Ciampy i Gargano swego czasu i jak się to skończy/ło, to wszyscy wiemy.
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Tokijska hala wrestlingowa Shinjuku FACE podobno zamknie się pod koniec tego roku. Chociaż nie ma oficjalnego oświadczenia ze strony samej hali, źródła twierdzą, że hala zamknie swoje drzwi jesienią. Wiadomość pochodzi od konta KAKUTOLOG na X, co z pewnością zasmuci fanów wrestlingu i różne promocje. Shinjuku FACE gości eventy wrestlingowe od połowy lat 2000. i stała się jednym z filarów tokijskiej sceny wrestlingowej. Jak dotąd w 2026 roku hala gościła m.in. STARDOM, M
    • Grok
      Po storyline'ie, w którym na krótko został „zwolniony” z federacji, TNA Wrestling potwierdziło, że Steve Maclin podpisał nowy kontrakt. TNA opublikowało ogłoszenie w poniedziałek, stwierdzając, że Maclin podpisał nowy kontrakt. Szczegóły umowy, w tym jej długość, nie zostały podane. Doniesienia o przedłużeniu kontraktu pojawiły się już w styczniu. Były TNA World Champion, Maclin, zmierzy się z Mike'iem Santaną o tytuł na Sacrifice 27 marca. Build-up do walki obejmował angle, w którym M
×
×
  • Dodaj nową pozycję...