Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  133
  • Reputacja:   156
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Wyobraźmy sobie sytuację w której musimy robić nic, żeby być chwalonymi za dobry produkt. 

I zamiast tego, wysilić się i zrobić wszystko żeby to zjebać.

Randy wygrywa EC, atakując znienacka Cody'ego. Idzie na WMke, gdzie pomaga podbudować Drew. W międzyczasie Cody i Jacob kontynuują swój feud. Drew wygrywa z Randy'm, Jacob z Cody'm. Jacob i Drew wracają do swojego programu rozpoczętego X miesięcu temu kiedy Drew kosztował Jacob'a jego match o WWE title, Randy i Cody wracają do sytuacji z EC. W międzyczasie Sami daje się przeciągnąć wreszcie na ciemną stronę mocy Alistair'owi, słuchając rady Randy'ego i będąc "selfish", żeby na Summerslam wreszcie udowodnić Drew że nie Sami to nie jest "good guy" który nie potrafi pociagnąć za spust i wreszcie (jeśli dobrze pamiętam to Drew ma 12-0 rekord przeciwko Sami'emu, więc idealnie na "unlucky 13") wygrywa pas na Summerslam, czuje ulgę że wreszcie wygrał mistrzostwo świata i jedyne co mu przeszkadzało w tym to martwienie się co o nim myślą inni. To prowadzi do redemption arc przeciwko Rhodes'owi. Kurtyna. 

Nie musicie robić nic. A i tak zjebaliście wszystko, tylko dlatego że TKO *musi* mieć nazwisko Rhodes na plakacie Wrestlemanii, bo przecież kto by oglądał WMke bez Rhodes'a czy Reigns'a, prawda? Produkt jest absolutnie nie oglądalny jeśli nie ma któregoś z nich (a tym bardziej obu) na show. 

Już opener show był zwiastunem tego że będzie źle, bo tak bardzo jak byłem hype i aż usiadłem żeby obejrzeć ten match, to Melo Vs Wagner Jr nie zrobiło na mnie takiego wrażenia jak się spodziewałem. Mam wrażenie że podobnie jak oni, przetrwałem jakoś ten match.

Tag Team Division jak nie miało znaczenia tak nie ma, MCMG, Fraxiom, W6, Garzas...a wygrywa na szybko sklejony taśmą klejącą team Priest i Truth. Czyli nie ważne ile dekad czy ile lat tag teamy są razem, ja są dobrze zgrane czy cokolwiek innego, byle kto może wejść i wygrać. Widzę że creative team rywalizuje między sobą czy są w stanie sprawić że któraś dywizja będzie znaczyć mniej niż dywizja kobiet na Smackdown. Moja babcia zastanawiała się ostatnio gdzie się podziała jej firanka z salonu - i o proszę, znalazła się jako nowa część garderoby Jade, która dostąpiła zaszczytu bycia na ekranie więcej niż 5 minut co może być jej osobistym rekordem w trakcie jej title "reignu".

 

Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jest jeden płomyk nadziei. Nie całe show było złe. I mówię to nieironicznie. 

Danhausen. Danhausen i Miz są jedyną dobrą rzeczą, która ma potencjał na bycie dobrym contentem z całego tego show. I na moje szczęście, WWE wrzuca highlighty segmentów na swój kanał na YT wiec nie będę musiał przewijać 3 godzinnego slopu, żeby znaleźć moment w którym jest Danhausen. Big W.

Jak pisałem, w przypadku wejścia w timeline gdzie Rhodes bez powodu wygrywa pas po przegraniu wszystkiego po drodze, nie widzę sensu oglądac produktu który nie oferuje żadnej logiki, sensu czy ciągłości. Zostaję tylko przy NXT które przynajmniej stara się robić coś co ma sens, zamiast wpychać do gardła tą samą osobę przez 3 lata mając nadzieję że wreszcie ktoś go polubi. Mam też bardzo dobry powód żeby zapoznać się z AEW, więc mam nadzieję że koledzy z forum pomogą mi w rozenznaniu się i zaznajomieniu z tym produktem w najbliższych tygodniach.

Z całego serca szanuje osoby które mają siły i chęci oglądać RAW i SD i życzę wam aby tegoroczna Wrestlemania była jak najlepsza i dostarczyła wam wielu dobrych wrażeń, bo po to oglądamy wrestling - żeby dobrze się bawić i spędzać czas z tym co lubimy.

  • Lubię to 4

  • Posty:  4 148
  • Reputacja:   1 417
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   1 260
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Wygląda na to, że strata pasa przez Drew nie została odebrana zbyt dobrze głównie przez fanów w Internecie:

HC0wB_5aMAETrt_?format=jpg&name=small

Komentarze też ciekawe:

Cytat

Ruthless Depression…

This proves Cody and Triple H sleep together

We went from the reign of terror to the booking of terror.

The whole creative team has slept with Cody

dae-bring-back-road-dogg-v0-4bnr68aznmng

Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie.

  • Lubię to 1
  • Dzięki 1
  • Haha 1

WeAreSoBack.png


  • Posty:  4 148
  • Reputacja:   1 417
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

38 minut temu, KyRenLo napisał(a):

Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie.

Był terminator Cena, był Roman, jest Cody:cfaniak:

  • Lubię to 1

...


  • Posty:  333
  • Reputacja:   246
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

O ile run Drew był bardzo dobry choć zdecydowanie za krótki, o ile Drew na pas zasługiwał i szkoda mi go że nagle go traci to mimo wszystko cieszę się z wyniku. Po pierwsze Cody z pasem zawsze na plus, po drugie to nam daje ciekawszą walkę na WM. Bądźmy szczerzy Orton vs Cody ma większy kaliber niż Orton vs Drew co przy aktualnej formie Ortona byłoby bardzo ciężkie do oglądania. 

Godzinę temu, MattDevitto napisał(a):

Był terminator Cena, był Roman, jest Cody:cfaniak:

Tylko w przeciwieństwie do nich Cody jest dobry ringowo więc dla odmiany przynajmniej mamy Terminatora który umie więcej niż 5 akcji i nie jest sztuczny jak Reigns.


  • Posty:  4 148
  • Reputacja:   1 417
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

20 minut temu, GGGGG9707 napisał(a):

Tylko w przeciwieństwie do nich Cody jest dobry ringowo więc dla odmiany przynajmniej mamy Terminatora który umie więcej niż 5 akcji i nie jest sztuczny jak Reigns.

Co do Reignsa zgoda, ale Cena jednak coś tam więcej potrafił - inna sprawa, że musiał zawsze wykonać swój podstawowy moveset by dziecarnia była zadowolona:krzywy:

  • Lubię to 1

...


  • Posty:  133
  • Reputacja:   156
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

20 minutes ago, GGGGG9707 said:

O ile run Drew był bardzo dobry choć zdecydowanie za krótki, o ile Drew na pas zasługiwał i szkoda mi go że nagle go traci to mimo wszystko cieszę się z wyniku. Po pierwsze Cody z pasem zawsze na plus, po drugie to nam daje ciekawszą walkę na WM. Bądźmy szczerzy Orton vs Cody ma większy kaliber niż Orton vs Drew co przy aktualnej formie Ortona byłoby bardzo ciężkie do oglądania. 

Tylko w przeciwieństwie do nich Cody jest dobry ringowo więc dla odmiany przynajmniej mamy Terminatora który umie więcej niż 5 akcji i nie jest sztuczny jak Reigns.

- Dropdown Uppercut

- Disaster Kick

- Bionic Elbow

- Cross Rhodes

- Cody Cutter

- Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu)

:rko:Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.

 

  • Lubię to 1

  • Posty:  721
  • Reputacja:   925
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

33 minuty temu, GGGGG9707 napisał(a):

O ile run Drew był bardzo dobry choć zdecydowanie za krótki, o ile Drew na pas zasługiwał i szkoda mi go że nagle go traci to mimo wszystko cieszę się z wyniku. Po pierwsze Cody z pasem zawsze na plus, po drugie to nam daje ciekawszą walkę na WM. Bądźmy szczerzy Orton vs Cody ma większy kaliber niż Orton vs Drew co przy aktualnej formie Ortona byłoby bardzo ciężkie do oglądania. 

Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob vs Drew jako Triple Threat, Jacob nagle zapomina, że nawala się z Codym jak wariat i przeszkadza jedynie Drew, Orton z niczego wchodzi do walki o tytuł bez żadnej historii, wygrał sobie Elimination Chamber Match i tyle, a Cody dostaję walkę o tytuł pomimo, że przegrał zarówno na Royal Rumble jak i na Elimination Chamber, nieważne jakie to były okoliczności, Drew mógł zrobić to co zrobił, było to legalne i logiczne bookingowo, a danie walki Rhodesowi BO TAK no nie było, to lepiej było właśnie zrobić, żeby Jacob wygrał EC, a Cody wywalczył sobie dołączenie do tej walki jakimś cudem albo odwrotnie i nawet na WM mógłby wyjść z pasem, ale ludzie i tak byliby w miarę usatysfakcjonowani, bo dostajemy Drew z pasem na WM, Jacob wchodzi do main eventu WWE i to z grubej rury, bo pierwsza walka o pas i to w main evencie WM i wyjście Rhodesa z tej gali miałoby jakikolwiek sens, pewnie sporo ludzi dalej by to źle odebrało, ale nikt by nie powiedział, że to nie ma sensu i nie było logiczne, bo wszystko by się jakoś kleiło, podobnie było rok temu jak wygrał KOTR i odebrał pas Cenie, który z nim stracił, też denerwowało to ludzi, że znowu Cody i wpychanie go na siłę, ale nikt nie podważał tego, że mimo wszystko ZDOBYŁ szansę na ten pojedynek i musiał się wysilić, miało to podbudowę i sens w przeciwieństwie do tego co dostaliśmy teraz i co było ustalane z Aldisem i Drew, że Cody miał nie dostawać walki o tytuł jeśli nie wygra RR ani EC, a dostał title shota, co wyglądało na giga faworyzację, a tego właśnie ludzie nie lubią w przypadku face'ów, widzieliśmy to w przypadku Ceny, Romana i teraz Kodeusza, WWE nic, a nic nie uczy się na błędach, zgoda, że Orton vs Cody ma większy kaliber, ale wciąż przydałoby się zrobić to z sensem, a nie, że dupa się pali, bilety się nie sprzedają to dajemy na szybko Orton vs Cody, a potem jakoś to pójdzie....no tak pójdzie tak samo jak w zeszłym roku kiedy Cena sobie przeszedł heel turn, Rock zrobił papa i no....radźcie sobie, tutaj jest to samo, jakby to zostało zrobione z sensem i logiką to nikt poza typowymi hejterami co hejtują dla hejtu by nie miał problemu, a przynajmniej nie na taką skalę, gdzie nawet fani w internecie wrzą.

 

46 minut temu, GGGGG9707 napisał(a):
2 godziny temu, MattDevitto napisał(a):

Był terminator Cena, był Roman, jest Cody:cfaniak:

Tylko w przeciwieństwie do nich Cody jest dobry ringowo więc dla odmiany przynajmniej mamy Terminatora który umie więcej niż 5 akcji i nie jest sztuczny jak Reigns.

 

Każdy ma swoje mocne strony i każdego zepsuł booking, Cena był średni ringowo, ale mega nadrabiał charyzmą, mic skillem i psychologią ringową, Roman kolejny średni ringowo, ale ludzie wiedzieli, że ma potencjał jako heel, to WWE na siłę wpychało go jako babyface'a, na którego zwyczajnie nie pasował, chociażby wyglądowo, wystarczyło, że przeszedł heel turn i ludzie go pokochali, uwolnił się jego potencjał, na micu to niebo, a ziemia w porównaniu z face'owym Romanem, którego mieliśmy do 2020 roku, charyzma i aura zaczęła bić od niego jak stał się Tribal Chiefem i jego walki mega dobrze się oglądało przez to, że nagle stał się wirtuozem psychologii ringowej, u Kodeusza wszystko jest na swoim miejscu, jest bardzo dobrym mówcą, bardzo dobry ringowo i wykręca w większości bardzo dobre walki, potrafi się odnaleźć w każdej postaci, ma charyzmę i potrafi pociągnąć za sobą publikę, problemem zaczyna być booking, bo skoro Cody ma wszystko i w każdej sytuacji się odnajdzie to....wystarczy dać mu pas prawda? Po co story, po co emocję, niech trzyma tytuł i odhacza sobie kolejnych pokonanych zawodników i co tydzień daje to samo promo, że kocha fanów i to dzięki nim jest tu gdzie jest i trzymanie tytułu to zaszczyt i że świetnie jest być mistrzem, to nie jest nic złego, ale wyobraź sobie, że co tydzień przychodzisz do kina i idziesz na ten sam film albo oglądasz bez przerwy ten sam odcinek serialu lub tą samą scenę, wrestling to taki niekończący się serial przynajmniej ja tak to odbieram, nie wiem czy to dobre porównanie, ale jak co tydzień w tym "serialu" nie idziesz dalej, nie ciągniesz dalej fabuły tylko oglądasz to samo, nawet często tymi samymi słowami, nieważne jak dobry by to był serial, jak dobra byłoby to scena ona w końcu się znudzi, w końcu przestanie generować pozytywne emocję lub jakiekolwiek emocję i tak jest z Codym, ale tak jak mówię to wina bookingu i sensu tego wszystkiego co robi z nim WWE, nie wiem jak można mieć takich zawodników jako babyface'ów jak Cody Rhodes czy wcześniej Jey Uso, którzy zostali naturalnie pokochani przez fanów, a WWE bookingiem ich potrafi obrzydzić wielu ludziom, przykre.

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
    • MattDevitto
      Co do Reignsa zgoda, ale Cena jednak coś tam więcej potrafił - inna sprawa, że musiał zawsze wykonać swój podstawowy moveset by dziecarnia była zadowolona
    • GGGGG9707
      O ile run Drew był bardzo dobry choć zdecydowanie za krótki, o ile Drew na pas zasługiwał i szkoda mi go że nagle go traci to mimo wszystko cieszę się z wyniku. Po pierwsze Cody z pasem zawsze na plus, po drugie to nam daje ciekawszą walkę na WM. Bądźmy szczerzy Orton vs Cody ma większy kaliber niż Orton vs Drew co przy aktualnej formie Ortona byłoby bardzo ciężkie do oglądania.  Tylko w przeciwieństwie do nich Cody jest dobry ringowo więc dla odmiany przynajmniej mamy Terminatora który u
×
×
  • Dodaj nową pozycję...