Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wrota Karakorum


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  40
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

EWF TV:

 

Program „Poznajmy nasze talenty”.

 

 

 

 

 

 

 

Studio w którym widać Mariusza Maxa Kolanko. Całe tło jest wirtualne, więc można oszczędzać na rekwizytach i aranżacji wnętrz.

 

 

 

Mariusz Max Kolanko: Witam serdecznie w kolejnym odcinku programu „Poznajmy nasze talenty”. Dziś EWF zaprezentuje nam materiał filmowy promujący jednego z debiutantów. Tak, tak. Jak widać w EWF ciągle zyskujemy nowych wrestlerów, inna sprawa, że wielu z nich nie umie się przebić. Dziś poznamy.... [tutaj MMK spojrzał do ściągawki] ... niejakiego Bidama. Chłopak pochodzi z Azji i miał trudne dzieciństwo. Do Mongolii wysłaliśmy naszego najlepszego realizatora... ok., tak naprawdę to pierwszego z brzegu, a więc także początkującego... który w zgrabnym materiale filmowym przybliży nam postać tego całego... [znów zagląda w ściągawkę] Bidama. Zapraszamy! W przerwie konkurs SMSowy i poradnik dla zakochanych w Esmeraldzie Martinez.

 

 

 

 

 

 

 

Mongolia

 

Okolice Karakorum

 

 

 

 

 

 

 

Na ekranie pojawia się zapierający dech w piersi krajobraz. Dokładniej widzimy wzgórze otoczone pięknym pasem zieleni. Przekaz cyfrowy jest niedokładny więc wszystko zlewa się w jedną barwę – zieleń. Kamera przenosi się ciut wyżej, na szczycie wzniesienia widzimy postać mężczyzny drobnej budowy. Strój nieznajomego jest porozdzierany pod pachami i w miejscu pleców. Odzież po kilku chwilach zaczyna falować, wiemy więc, że zaczął wiać lekki wiatr. Kamera zbliża się w stronę mężczyzny.

 

 

 

Postać: Nie szata czyni człowieka, ocena wartości ludzkiej opierać powinna się na czynnikach pracowitości. Zapewne w tym momencie dla was jestem nikim poza przedstawicielem niskich klas społecznych w łachmanach. Nic bardziej mylnego, mniejszy, gorzej ubrany to nie jest synonim słowa słaby. Niestety dla mnie, czasy dzisiejsze opierają się na prostackim kulcie wizualnych pragnień, zwykłego pożądania.

 

 

 

Mężczyzna podnosi z trawy kilka kamyków.

 

 

 

Postać: Zimne, bez zapachu, lecz z przeszłością, tak jak ludzie, lecz nic nie mówią, choć trwają. Te kamienie wiele widziały i pamiętają, a ludzie? Niestety jednostki ludzkie zapamiętują tylko to co wygodne, co piękne bądź efektowne. Czy to nie ograniczone? Zapewne większość w tym momencie przytaknie, bo ocena innych przychodzi wam prościej, łatwiej. To nic nie kosztuje.

 

 

 

Mężczyzna odkłada delikatnie kamyki, zaczyna grzebać pod rozdartą koszulą, po chwili wyciąga jakiś wojskowy medal z napisem w niezrozumiałym dla większości ludzi piśmie koreańskim.

 

 

 

Postać: To medal za odwagę, jak widać każdy, z naciskiem na to słowo, może dokonać rzeczy niespodziewanych, bohaterskich. Czy to mój medal, czy też nie? Nie dowiecie się tego. On po prostu jest. Nie miejmy wątpliwości, żaden z was tego nie widział wcześniej i nie zobaczy, nikt też nie jest w stanie zdobyć to oznaczenie. Kim jestem? Jestem kimś kogo nikt z was nie zna, lecz me imię zapamiętacie na wieki. Nazywam się.... nie powiem wam, jeszcze nie teraz.

 

 

 

Mężczyzna o orientalnych rysach twarzy chowa medal pod koszulą. Słońce coraz mocniej "atakuje" swymi promykami. Kamera obserwuje miejsce. Nagle na dłoni mężczyzny pojawia się mucha, która postanowiła odpocząć. Mężczyzna zamiast zabić stworzenie, obserwuje je delikatnie. 60 sekund później owad odlatuje. Kamera zbliża się ku twarzy mężczyzny.

 

 

 

Postać: Kamień na kamieniu, stworzenie na stworzeniu, każda chwila pokazuje jak bardzo ząb czasu odciska swe piętno na naturze, ludziach, czas dotyka wszystko. Jedynie wspomnienia dają siłę aby pokonać swe granice, strumień doskonałości gasi ból, gasi przeciwności. Dlatego postanowiłem dołączyć do szarej masy, potocznie nazywanej rosterem jednej z federacji wrestlingu. Dokładniej chodzi o Extreme Wrestling Federation, nazywam się Bidam, zapamiętajcie me imię, bo czy to się wam podoba czy nie będziecie je wspominać przez dni, potem przez tygodnie, miesiące. A te cudowne miesiące złożą się w lata, to ja stworzę nowy bieg historii w EWF. Czas został wybity tutaj w Mongolii, tutaj się to zaczyna, lecz pierwsze przedstawienie będzie miało miejsce na Wrestlepaloozie CIII. Mam też nadzieję, że jesteście przyzwyczajeni do adrenaliny, efektownych spotów i wszystkiego na najwyższym poziomie, bo zobaczycie nową jakość, płynącą wprost z Azji.

 

 

 

Bidam wstaje z miejsca, po czym kieruje się w dół, chód trwa kilka minut, dochodzimy do ruin, których zakończeniem jest stara lekko zardzewiała brama. Kamera zbliża się ku Bidamowi.

 

 

 

Bidam: Ta droga wymaga poświęceń, wymaga masochizmu i sadyzmu, tak jak przed wielu laty, ból walki w EWF jest niczym w porównaniu z bólem za wrotami północnej Korei.

 

 

 

Bidam przechodzi przez bramę, metalowa konstrukcja skrzypi, na końcu głośno uderzając o metalowe zapadki. Kamera traci moc przekazu. Ekran robi się czarny.

 

 

 

 

 

 

 

Kilka dni później

 

Katowice, Polska

 

 

 

 

 

 

 

Program „Poznajmy nasze talenty” jest kontynuowany. Jak widać początkujący realizator przeniósł nas z Mongolii prosto na polskiej ojczyzny łono. Szkoda tylko, że kiepskie to łono, bo Katowice nie słyną z urody. Kogo jednak interesuje piękno w świecie EWF? Tu nie ma niczego pięknego, niczego ważnego, nie trzeba się przejmować bzdurami typu uroda, inteligencja, piękno, wzniosłość. Liczy się brutalna siła i to wszystkim odpowiada. Dlatego EWF zawitało do Katowic. W okolicach katowickiego Spodka jest być może trochę czyściej, ale nikt nikogo w Polsce, a szczególnie na Śląsku nie oszuka. Brzydko tu, brudno i na dodatek śmierdzi. W tych okolicach zauważyć można Bidama. Dziwnego człowieka, którego pokazano w mongolskiej scenie. Ubrany jest w jakieś łachy i szmaty, czym zwraca na siebie uwagę przechodniów. Idąc ulicą podziwia architekturę miasta.

 

 

 

Bidam: Jak tu brzydko....[chwila namysłu] ... zjadłabym kurczaka... [rozgląda się] ... ale chyba nie sprzedają nigdzie w okolicy.

 

 

 

Oparł się o mur i zaczął dumać.

 

 

 

Bidam: Świetnie. Jestem w Polsce, mam kontrakt z EWF... to znaczy prawie, bo muszę się dobrze zaprezentować w Dark Matchu. Dobrze byłoby mieć jakieś stałe źródło dochodu. Rozumiem, że jestem tylko początkującym wrestlerem, ale cholera nie mam nawet gdzie spać. Mogliby mi chociaż jakąś noclegownię załatwić. Lubię takie miejsca, a w tym kraju to już szczególnie. A tak, to co? Nie mam własnej szafy!

 

 

 

Jakiś przechodzień zobaczył Azjatę i rzucił mu 5 złotych. Bidam rzucił się na ziemię, podniósł monetę i wytarł ją w swoją odzież wierzchnią.

 

 

 

Bidam: Dziękuję dobrodzieju! [wrzuca monetę do kieszeni] Cóż za piękny dzień. Zarobiłem pieniądze. Jestem prawie bogaty. Hmmm... i głodny. Czy stać mnie będzie na kurczaka?

 

 

 

Obywatel Mongolii wesoło pogwizdując ruszył w stronę katowickiego Spodka. Skoro jest wrestlerem EWF na pół-etatu to chyba będzie mógł spokojnie potrenować. Z chęcią poszedłby też do jakiegoś baru jak wszyscy nowicjusze, ale nie stać go na to. Na siłownie też nie ma pieniędzy, więc nie będzie mógł zachowywać się jak typowy początkujący wrestler. Przez głównie wejście wszedł na teren hali. Gdy próbował przekroczyć progi wejścia dla pracowników został powstrzymany przez ochroniarza z GRU.

 

 

 

Bidam: Spokojnie, spokojnie. Ja tutaj pracuję.

 

 

 

Ochroniarz GRU: Nie wyglądasz mi na takiego.

 

 

 

Bidam: Sam się dziwię jak mogli mnie zatrudnić w EWF, ale co zrobić? Trzeba robić swoje. Dobrze pilnujesz, jesteś czujny. Nie stać mnie na lepszy strój, więc muszę tak chodzić. Nie wiem czy robiłeś kiedyś dla EWF na pół, a w zasadzie ćwierć etatu. W Dark Matchach są głodowe stawki. Dają nam na obiad, śniadanie i pociąg. To wszystko! Nawet nie mam swojej szafy. Mogę przejść?

 

 

 

Ochroniarz GRU: Nie.

 

 

 

Bidam: Nie sprawdzisz chociaż czy nie ma mnie na jakieś liście? Nazywam się Bidam. Ładnie? [uśmiecha się] Prawdziwego imienia nie pamiętam, ale to mi się podoba. Miałem już kilka imion. Dobrze mówię po polsku? Myślę, że całkiem nieźle. Szkoda by było zmarnować mój potencjał lingwistyczny. Wiesz co? Umiem też zmieniać ton mowy z patetyczno-szekspirowskiego na taki spod budki z piwem? Fajnie, nie? Mogę zmieniać styl, mogę zmieniać konwencję, mogę zrobić wszystko. Jestem tak utalentowany jak nikt w EWF przede mną. World Title w 10 gal? Dla mnie to nie problem. Zwycięstwa, zwycięstwa i jeszcze raz zwycięstwa – to moje przeznaczenie. Nie istnieją dla mnie żadne bariery, nie ma ograniczeń. Wszystko będzie moje i wszystko uczynię moim. [rozgląda się po okolicy] Widziałeś może Franka Deuxa? Mam z nim walkę, a nie wiem kto to taki. Chciałbym się dowiedzieć. Rozdają tu jakieś foldery albo ulotki?

 

 

 

Ochroniarz GRU: Nie jestem punktem informacji.

 

 

 

Bidam: Frank Deux... Frank Deux... jak to wymówić? Z francuskiego? To może być jakiś murzyński podstęp. Znasz tych Anglosasów pewnie, oni wymawiają wszystko na opak. Przypomina mi to trochę narzecze z południowego Tybetu. Myślę, że Deux jest właśnie takim Tybetańczykiem. Grubym i leniwym, dlatego podbili ich Chińczycy. Nie lubię takich. Irytują mnie. Mogliby wykazać trochę aktywności na ringu, ale nie. Widać nie chce im się ruszać tyłka, a później ja cierpię, bo się staram niczym John Wayne w Rio Bravo. Publiczność też cierpi, bo musi oglądać tych idiotów. Nie żeby mnie interesowało co myśli publiczność czy też miałbym płakać nad krwawym mordem nad wrestlingowym widowiskiem. Nie chcę jednak brać udziału w słabych walkach, dokładnie takich jak zapowiada się ta walka z Deuxem. Od samej myśli o tym mam ochotę na wymioty. Słabe walki osłabią moją pozycję i wiarygodność. Zdążyłem zauważyć, że słabe walki wynikające z lenistwa to popularny trend w EWF. Nic dziwnego, w końcu tutaj połowa rosteru to miernoty, a druga połowa półdebile. Ja się na tym znam, zaufaj mi. Znam Polskę jak mało kto! Wyobraź sobie, że handlowałem tutaj kiedyś używanymi traktorami. Jesteś z Katowic?

 

 

 

Ochroniarz GRU: Nie.

 

 

 

Bidam: A skąd?

 

 

 

Ochroniarz GRU: Z Rzeszowa.

 

 

 

Bidam: Rzeszów, Rzeszów! Nowy Jork Wschodu! Chicago Polski! Buenos Aires i Caracas dawnego województwa rzeszowskiego! Znam! Bywałem. Słuchaj, zrobimy tak. Ty mnie wpuścisz i załatwisz jakąś szafę, a ja gdy już zostanę EWF World Champem to skombinuję ci jakąś lepszą posadę. Ok.?

 

 

 

Ochroniarz GRU: Wypierdalaj.

 

 

 

Bidam: No ejże! Jak tak możesz? Nie przechodziliście jakiegoś kursu kultury?

 

 

 

Kilka minut później Bidam leżał na chodniku przed wejściem do hali, a ochroniarz otrzepywał ręce z kurzu.

 

 

 

Ochroniarz GRU: I nie wracaj!

 

 

 

Bidam: Nu ładna. Pięknie.

 

 

 

Jakiś przechodzeń rzucił mu 2 złote. Bidam zareagował uśmiechem.

 

 

 

Bidam: Dziękuję dobrodzieju! Duch w narodzie nie ginie! Jeszcze Polska nie zginęła! Za naszą i waszą wolność oraz wieczną przyjaźń polsko-mongolską. [wrzuca monetę do kieszeni] Mam już 10 złotych i.... cholera, matematycznym geniuszem to ja nigdy nie byłem. Mam 7 złotych... ale też.... też.... ha! [wyciąga jakiś portfel] Idiota nie ochroniarz, tak się dać zrobić. Stać mnie teraz na dwa smakowite kurczaki i kawałek szafy. Co my tu jeszcze mamy? Dokumenty mi nie potrzebne.. karty kredytowe... po co ochroniarzowi karty kredytowe? Do ścieku z tym! [wrzuca portfel przez kratki do studzienki kanalizacyjne] Kurwa, zapomniałem wyjąć pieniędzy. No nic, mam swoje 7 złotych, stać mnie na wiele. Ah! Cóż me skośne oczy widzą!

 

 

 

Koreańczyk z Północy, ale niekochany przez swą ojczyznę zauważył stragan z ulotkami. Podbiegł do nich i z entuzjazmem zaczął rozmowę ze sprzedawcą.

 

 

 

Bidam: Poproszę o jakieś informacje na temat Franka Deuxa..

 

 

 

Sprzedawca: Kogo?

 

 

 

Bidam: Frank Deux. Taki wrestler. Walczy w EWF. No dalej, szybko.

 

 

 

Sprzedawca: Nie mam nikogo takiego.

 

 

 

Bidam: Na jakiego idiotę ja trafiłem. A kogo masz?

 

 

 

Sprzedawca: Psycho, Jazzowski, Kraven, Vaclav, Szakal, SR-Crazy, Tool, Jerzy Buzek, Scotty Whiped.

 

 

 

Bidam: Tych nie chcę. Kogoś słabszego może?

 

 

 

Sprzedawca: Vegard Jacobsen pana usatysfakcjonuje?

 

 

 

Bidam: Nie gustuję w Norwegach. Sprawdź samo dno karty.

 

 

 

Sprzedawca: To mam tylko jeden folder o nazwie „perspektywiczni (albo i nie)”.

 

 

 

Bidam: To ten, choć czuję, że Deux jest z gatunku tych anty-perspektyw.

 

 

 

Pan z Azji zapłacił i zaczął przeglądać folder. W końcu odnalazł „swojego” Deuxa.

 

 

 

Bidam: Jedno zwycięstwo, dwie porażki. Od razu poczułem się prestiżowo. Pół Belg, pół Francuz? Do tego czarny? I z małym afro? Koszulka „Got Blunt?” James Blunt? On jest fanem tego gościa? Boże miłosierny, za co mnie to spotyka. [nagle klepie się w czoło] Powinienem mieć speech! Cholera!

 

 

 

Sprzedawca: Co jest?

 

 

 

Bidam: Nie mam speecha. Jestem początkujący, siedzę w dark matchu, a nie mam speecha! A to przecież podstawa! Muszę szybko pogadać! Choćby do lustra! Chwila, przecież i tak gadam do siebie. Ale tego nie docenią! Bez speecha zostanę skreślony na samym starcie!

 

 

 

Sprzedawca: Tak mówią fachowcy.

 

 

 

Bidam: Ale co ja mam powiedzieć o gościu, który jest pół Belgiem, pół Francuzem, a do tego uwielbia też podsmażaną brukselkę swojej belgijskiej babci oraz kurczaka z frytkami? O cholera! On lubi jeść! To tak jak ja. Do tego lubi kurczaki. Szkoda tylko, że z frytkami. Jak ci na imię sprzedawco?

 

 

 

Sprzedawca: Stefan.

 

 

 

Bidam: Słuchaj Stefan, speecha nie będzie. Myślisz, że mi to wybaczą? On jest tak słaby, że nie ma o czym gadać. A po co się starać w Dark Matchach? To tylko miernoty się starają, a ja na 1% swych możliwości jestem lepszy od wszystkich co zadebiutowali w EWF w przeciągu ostatniego roku. Poza tym. Popatrz na facjatę tego Deuxa. Ja po prostu lubię tego gościa. Urzekł mnie swoją brukselką i kurczakami. Jest swojski jak syberyjskie łosie. Do tego jego babcia żyje, a moja nie. Żadna. Jak mogę go obrażać? No jak? Nie znajduję w nim niczego złego. To typ popularnego murzyna, którego wszyscy lubią, a i tak ginie w trzeciej scenie amerykańskiego filmu. Mamy walkę, ok. To miłe, muszę wygrać tak jak Morales musiał zabijać, ale przecież to nie znaczy, że mam teraz wyjść na ring i go obrażać, a już szczególnie jego babcię.

 

 

 

Sprzedawca Stefan: Nic na to nie poradzisz. Jesteś jeszcze początkującym wrestlerem. Nie możesz sobie pozwolić na kreatywność, bo nie podskoczysz wyżej niż Daemusin. Najpierw trzymaj się reguł, a później szalej.

 

 

 

Bidam: Jak mogę się trzymać reguł skoro nie wpuszczają mnie nawet do hali? Ochroniarz kopnął mnie w dupę. Bolało, ale co miałem zrobić? Zaatakować go? Przecież ataki na pracowników EWF są niedozwolone. Rozumiem, że ma to ich chronić i dzięki temu unikamy zbędnej agresji, ale czy ktoś pomyślał kiedyś o tym co zrobić, gdy taki pracownik sam atakuje? Nie mogę się bronić, bo mnie zdyskwalifikują! To regulaminowa luka prawna!

 

 

 

Sprzedawca Stefan: Kiepsko to widzę. Chcesz wygrać walkę, ale Frank Deux i jego belgijska babcia cię urzekły. Chcesz wejść na ring, ale ochroniarz kopnął cię w dupę. To sytuacja bez miara tragiczna, która sprawia, że twoja przyszłość w EWF nie rysuje się różowo.

 

 

 

Bidam: Nie lubię różowego, wolałbym turkusowy. Frank Deux... Frank Deux... co ja z nim pocznę? Jak mam go pokonać?

 

 

 

Sprzedawca Stefan: Najlepiej szybko. Walcz z zamkniętymi oczyma, żeby nie było ci go żal.

 

 

 

Bidam: Mógłbym w sumie walczyć z zawiązanymi oczyma. Koleś jest swojski i ma świetną babcię, ale jest słaby niczym znaki drogowe w kieleckim. Zawiązane oczy to świetny plan, jak mogłem sam na to nie wpaść? Urwę sobie kawałek rękawa i będzie przepaska na oczy. Później pójdę z nią do muzeum i osłonię biodra niecnotliwej Wenus z Milo czy z innego Marakeszu. W ten sposób pozbędę się wszelkiej litości. Dobra rada Stefan. Zastanawiam się dlaczego jeszcze nie awansowałeś w hierarchii EWF.

 

 

 

Sprzedawca Stefan: Ja nie pracuję dla EWF. [wskazuje na swój stragan] To nielegalny, piracki towar.

 

 

 

Bidam: Kumpel po fachu, nieźle. Gdyby nie twoje pirackie działania może miałbym jakąś pensję, a tak okradasz EWF i tym samym mnie. No nic, wybaczę ci, bo w Mongolii tak robimy. Dzięki za rady Stefan. Na pewno się przydadzą. Pozdrowię od ciebie Franka Deuxa i jego babcię. Mam takie przeczucie, że po walce ze mną Deux wróci do Brukseli, gdzie jego poczciwa babiczka będzie mu serwować podsmażaną brukselkę i leczyć jego hemoroidy, który się nabawi po tej porażce.

 

 

 

Początkujący wrestler oddalił się.

 

 

 

Bidam: Co za frajer z tego Stefana, ukradłem mu ulotkę z Jerzym Buzkiem.

 

 

 

 

 

 

 

EWF TV:

 

Program „Poznajmy nasze talenty”.

 

Podsumowanie.

 

 

 

 

 

 

Znów widać Mariusza Maxa Kolanko w wirtualnym studiu.

 

 

 

Mariusz Max Kolanko: To był nasz nowy początkujący wrestler Bidam! Czy zrobi karierę w EWF? Czy pokona Franka Deuxa? Wysyłajcie swoje SMSy. Gratis dodajemy tapetę z Esmeraldą Martinez oraz dzwonek z gadającym Szakalem. Rozlosujemy też podwójne zaproszenie na katowicką galę.

 

 

 

 

 

 

 

Wyniki sondy SMSowej:

 

„Czy Bidam zrobi karierę w EWF?”

 

Tak – 7%

 

Nie – 93%

 

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Camp

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

  • Bidam

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo dobry eRP, zwłaszcza, że to debiutancki. Praktycznie wszystkie punkty programu o nazwie Role Play wypełniłeś wzorowo.

 

Speech - jest, w dodatku ciekawy, co bywa problemem za pierwszym razem.

Humor - jest.

Sonda na koniec dopełniła pozytywny obraz, mogłeś dodać jeszcze darmową sesję zdjęciową z Vaclavem. :)

Fabuła - jest, interesująca aczkolwiek nie jest jednostajna, fragment na wzniesieniu intrygujący po czym przejście do świata EWF. :) Oby tak dalej. Pozdrawiam.

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...