Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

RAW na całej drodze do Survivor Series, robiło zwyczajnie większą robotę. Gdybym miał przydzielać zwycięstwa za promocję, to SmackDown wmoczyłoby wszystko. A tak - wygra Kalisto, wygra Ziggler, i jedna z drużyn (zapewne Tag Teamy), choć urok tego PPV tkwi w tym, ze nie wiemy. Nie wiem, jak podejdą do walk i kogo będą chcieli promować. Czy będą budować mistrzów, czy postawią jednak na pretendentów? I czy wszyscy przypadkiem sie nie obudzimy w poniedzialek zniesmaczeni, że i tak budują Romana...

 

Chaotyczny ten segment dwoch bestii. Przerywanie Heymanowi, to chyba jeden z mniej atrakcyjnych sposobow na rozegranie tej konfrontacji. Goldberg nie mial nic do powiedzenia i przerywal jedynemu, ktory mial. A jak juz William zaczal gadac, to nie przypominal tego potulnego face'a, ktory przyszedl tu pokazac dzieciom Supermana. Dupa, dupa, dupa... dupa, dupa - powiedział Clark Kent. A i Ci ochroniarze, to jacyś srednio zorientowani. Koledzy odepchnieci - złapmy się za ręce. A tamci jak wstali, to patrzyli z pozycji leżącej. Zabiło to jakąkolwiek wiarygodność, jaką zyskali zakładając stroje.

 

Owens z Jericho stworzyli finalny segment. Totalna dominacja. Dziwi mnie tylko, że RAW wygrało też bójkę, bo to by wskazywało na zwycięstwo niebieskich na PPV, a to strasznie trudno mi sobie wyobrazic. Tylko AJ moglby byc tym, ktory przetrwa. Reszta jest skazana na eliminacje.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Co by nie mówić, Goldberg wypadł kiepsko pod każdym względem, przegrał nawet w konkursie na rozrywanie koszulki... jak widać nawet to trzeba umieć :roll: Jeden plus, że za tydzień ta "walka stulecia" będzie już odwalona i będzie można zająć się ciekawszymi rzeczami...

 

Mieć na składzie dosłownie całą dywizję i... wykorzystać ino Sin Carę - obrazek oddający stosunek fedki do cruiserweightów. I jak tu się nie cieszyć, że przenoszą się oni na wtorek...

 

Jericho od początku zabiegał o robotę dla Ellswortha, nie może więc dziwić fakt, iż nie odmówił sobie wrzucenia go na listę. A spotkanie "The Chinless One" z Braunem zostawimy sobie na samą galę... ot, historia zatoczy koło.

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  774
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.10.2015
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Jak lubię Stefkę, tak od jakiegoś czasu kiepsko mi się ją ogląda. Początkowy segment nie wniósł niczego interesującego. Ciekawe jedynie były składy walk, które oglądało mi się bardzo fajnie, głównie dlatego, że nie były oklepane i po tej samej stronie barykady stały osoby, które normalnie raczej się nie lubią.

 

Tak myślałam, że Seth i Braun dostaną w prezencie szaliczki. Chris znowu mnie nie zawiódł i podobał mi się ten segment.

 

Nie grzeje mnie jakoś szczególnie feud Goldberga z Lesnarem. Podobnie jak ten segment. Wypadł odrobinę sztucznawo, ochroniarze oczywiście rodem z Dablju, więc ich nieudolność absolutnie mnie nie zdziwiła.

 

Ostatni segment strasznie mi się nudził, póki nie wbiły obie drużyny. JeriKO jak zwykle zrobili największą robotę. Mina Ellswortha po trafieniu na listę mnie rozwaliła. Brawl miał sporo świetnych momentów, od wszystkiego związanego z Shield (zawsze będę to podkreślać) po RKO outta nowhere.

 

W walkach drużynowych kibicuję Raw, pewnie w przynajmniej jednej uda się skraść zwycięstwo SmackDown i jeśli już faktycznie muszą coś wygrać to niech będą to już tag teamy.

I miejsce w Typerze WWE 2016

I miejsce w Typerze WWE 2017

I miejsce w Typerze WWE 2018

279305855c4b695f1deda.jpg


  • Posty:  56
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ze swej strony chciałbym się odnieść do segmentu Bo Dallasa z Samim Zaynem. Mina tego pierwszego z założenia miała być chyba groźna, ale mnie przypominała bardziej coś a'la "srający kot na pustyni" :D Przyznam, że gdy bracki Braya starał się odgrywać badassa to aż śmiechłem :D

  • Posty:  89
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pomysł z tag team match'ami był bardzo spoko, dostaliśmy całkowicie nowe zestawienia i oba mężczyzn jak też walka pań wypadły całkiem solidnie.

 

Martwi mnie fakt że dywizja Cruiserweight może trafić na SD. Jeżeli faktycznie dojdzie do zamiany tytułów SmackDown będzie wyglądało niesamowicie blado.

 

Nie ukrywam że od momentu powrotu Goldberga, zacząłem markować jak dziecko, ale po dzisiejszej konfrontacji wszystko powoli opada i zaczynam wracać na ziemie. Te " twarzą w twarz" wyszło tak fatalnie że brak mi słów żeby to opisać. Sztuczność wiała niesamowicie, Goldberg jedyne co robił to wchodził w zdanie Heyman'owi. Niestety najgorsze dopiero przed nami :twisted:

 

Co do segmentu drużyn, wyszedł naprawdę bardzo dobrze, było kilka fajny smaczków. Champ vs Champ, nawiązanie do rodzinki jak i do The Shield. Do brawl'u też nie można mieć prawa się przyczepić. Team RAW składa niebieskich przed PPV, co chyba daje jasny sygnał kto będzie triumfował na Survivor Series. Na papierze czerwoni wyglądają o wiele, wiele lepiej, ciekawe jak WWE to rozegra.

1807567559522728e3a44bf.jpg


  • Posty:  394
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dziwi mnie tylko, że RAW wygrało też bójkę, bo to by wskazywało na zwycięstwo niebieskich na PPV, a to strasznie trudno mi sobie wyobrazic. Tylko AJ moglby byc tym, ktory przetrwa. Reszta jest skazana na eliminacje.

 

No to porównajmy

 

Raw:

 

Rollins- przegrywa na każdym PPV po powrocie, przegrał z Ambrosem dwa razy w tym roku

Owens- nie pokonał nikogo czysto na PPV odkąd jest mistrzem, do tego przegrał czysto z Samim w tym roku na PPV

Jericho- no ok legenda, ale on też wmoczył kilka razy z Ambrożym w tym roku i generalnie nie sądze aby miał większy star power niż ktokolwiek ze SD, moze oprocz Braya

Strowman- on walczył tylko z jobberami, to będzie chyba jego debiut na PPV, jebać go ogólnie

Roman Reigns-chuj z nim

 

Smackdown:

 

Ambrose- wygrał z Rollinsem, wygrał z Reignsem, wygrał z Jericho, wygrał z Owensem feud na przełomie 2k15/2k16, nie widze powodu aby miał być skazany na eliminacje

Aj Styles- tu się zgadzamy, nie ma sensu nic pisać

Orton-też raczej nie jest tylko skazany na eliminacje, spokojnie może pojechać kazdego czysto

Bray- no ok, on jest raczej kiepsko budowany, ale ostatnio dzięki pokonaniu Ortona i dołączeniu go do stajni, złapał trochę momentum

Shane-był blisko pokonania Undertakera, oczywiście nie jest full timerem, więc raczej nie wypada aby przetrwał do końca

 

Jak dla mnie to Smackdown lepiej wygląda


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

wojtek95, no jak sie jebie dwóch największych terminatorow WWE to nic dziwnego ze Smack lepiej wyglada.

 

Porownania kto kogo pokonal sa debilne, bo Styles upierdalal w tym roku i z Jericho, i Owensem i Reignsem.

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A i Ci ochroniarze, to jacyś srednio zorientowani. Koledzy odepchnieci - złapmy się za ręce. A tamci jak wstali, to patrzyli z pozycji leżącej. Zabiło to jakąkolwiek wiarygodność, jaką zyskali zakładając stroje.

To mnie najbardziej zażenowało podczas najnowszego raw. Przynajmniej tyle dobrze, że nie mieli bransoletek z napisami ''don't tought me'' albo nie zaczęli rysować kredą po macie na ringu XD.


  • Posty:  394
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Porownania kto kogo pokonal sa debilne, bo Styles upierdalal w tym roku i z Jericho, i Owensem i Reignsem.

 

No ale wygrał czyściutko z Jaśkiem, więc reszta jego porażek nie ma takiego znaczenia.


  • Posty:  1 226
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW pod znakiem segmentów, jednych lepszych drugich gorszych oraz walk TT. Teddy jest z Was dumny, jego szkoła!

 

A już mówiąc kompletnie poważnie, Stefka jest najgorszą postacią w obecnym WWE, fatalne proma, brak jakiekolwiek wiarygodności, nie wnosi niczego do programu, gimmickowy obojnak ni to face ni to heel, raz gada tak raz śmak, bezużyteczna postać, którą obnażył brak Huntera.

 

Większość segmentów była znośna, natomiast wszystkie walki były wręcz zbędne bo niczego bardziej nie podpromowały, były bo w końcu to program o wrestlingu.

 

Warto się skupić na 2 segmentach: Goldberg v Lesnar. Bill jest stary, zmalał, zdrewniał, spróbujcie wsiąść na rower po 12 latach przerwy, łatwo nie będzie zwłaszcza, że przez większość jazdy jeździło się z bocznymi kółkami. Jestem zaskoczony tym jaki pop zdobywa Goldberg, nie ma szans by ludzie gościa kojarzyli z WCW, toż to było ponad 15 lat temu. Nawet run z WWE, który był nie był aż taki zły jak go opisują, był 12 lat temu. Nie rozumiem tego hype'u więc dobrze że gość to wjebie, walka będzie gorsza od tej z WM XX, bo musi być.

 

Miało być o segmencie, Heyman zrobił dobrą robotę wywołując reakcję u publiki, której nie rozumiem, Goldberg był bardziej badassowy, przez co bardziej wiarygodny, gość wykorzystuje jego rodzinę do promocji walki, więc taki koleś jak Bill musi się o to wkurzyć. Szkoda, że Lesnar nie chwycił za mikrofon, bo ten jeden wrzask niczego nie dał, brakowało wyznania, że WM XX to dla niego zmaza/piętno, które chce wymazać razem z Goldbergiem.

 

Segment rozpoczynający galę był słaby, ale końcówka jak już GMowie CMy pozbyli się mikrofonów był fajny. Okazuje się, że między każdym jakaś historia była, jakieś animozje mogli wykorzystać. Dobry mikrofonowo, jedyne do czego bym się dojebał do tego co Wyatt mówił, niepotrzebne założył, że Braun jest przeciwko im, w końcu rozstali się w dobrych stosunkach, no chyba, że to zmyła która ma doprowadzić do przegranej Smacka.

 

Fajnie, że są 3 walki brandowe, tylko o co oni walczą? O przekonanie? Trochę to zabija hype na tą rywalizację. 2-1 dla RAW to najbezpieczniejszy wynik. Kobiety dla RAW, TT dla Smacka, Faceci dla RAW.

 

PS, co to kurwa miało być State of the WWE Universe? 30 minut o niczym, bezcelowe przekomarzanie się.


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Raw:

 

Rollins- przegrywa na każdym PPV po powrocie, przegrał z Ambrosem dwa razy w tym roku

Owens- nie pokonał nikogo czysto na PPV odkąd jest mistrzem, do tego przegrał czysto z Samim w tym roku na PPV

Jericho- no ok legenda, ale on też wmoczył kilka razy z Ambrożym w tym roku i generalnie nie sądze aby miał większy star power niż ktokolwiek ze SD, moze oprocz Braya

Strowman- on walczył tylko z jobberami, to będzie chyba jego debiut na PPV, jebać go ogólnie

Roman Reigns-chuj z nim

 

Smackdown:

 

Ambrose- wygrał z Rollinsem, wygrał z Reignsem, wygrał z Jericho, wygrał z Owensem feud na przełomie 2k15/2k16, nie widze powodu aby miał być skazany na eliminacje

Aj Styles- tu się zgadzamy, nie ma sensu nic pisać

Orton-też raczej nie jest tylko skazany na eliminacje, spokojnie może pojechać kazdego czysto

Bray- no ok, on jest raczej kiepsko budowany, ale ostatnio dzięki pokonaniu Ortona i dołączeniu go do stajni, złapał trochę momentum

Shane-był blisko pokonania Undertakera, oczywiście nie jest full timerem, więc raczej nie wypada aby przetrwał do końca

 

Absolutnie chybione podejście. A jak nie chybione, to dalekie od mojego. W zasadzie tak trafne, jak wyliczanie rekordów zwycięstw i porażek. Dla mnie RAW ma przede wszystkim... kolory. Vince zawsze będzie chciał, żeby RAW było lepsze. Smack dostał trochę kopa po drafcie - potrzebny był - ale jak zacznie zagrażać, to przypomną nam wszystkim, która tygodniowka jest wazniejsza - niewykluczone, ze wlasnie to teraz zobaczymy.

A jesli juz tak podchodzisz, to tym bardziej powinienes trzymac kciuki za RAW. Bo najwyrazniej im to zwyciestwo jest bardziej potrzebne. Ja zawsze patrze na to, co bedzie dalej. Biznesowo:

Jest Strowman, którego mozna tu sprzedac jako destroyera jeszcze bardziej, dając mu zwycięstwo dla swojego teamu. Mocny push. Pojawia się pytanie, czy jest na to gotowy. Nie jest? Ok, też mi się tak wydaje, ale to nie znaczy, ze wykluczam takie "widzimisie" WWE. Raczej zestaw finisherow go odpali, ale kogos ze sobą zabierze - trochę słabo, gdyby ten kolos nikogo nie wyeliminowal, chyba, ze wyeliminuje się sam.

Co cechuje RAW, to brak mocnego, wyrazistego pretendenta. I stawiam, ze to on tu walke wygra. Czy to bedzie Romek, czy Seth, czy nawet Jericho (opcja dwojki z Shield mi chodzi po glowie). W SmackDownie porazka nic nie zmieni. Dean i tak ma program z AJem, Randy pewnie zaraz wybuchnie u Braya, a Shane to widowiskowe mięso armatnie - skandal, gdyby przetrwał. Czy zyskam coś, jak przetrwa Dean? Nie sądze. Czy zyskam coś, jak wygra Bray? Jedynie złudne nadzieje fanów na mega push. To moze Randy? Nie, bo nawet jak feud z Takerem stanie się faktem, to i tak przetrwanie Ortona nie jest niezbędne. Zostaje mi AJ - dlatego tylko na niego patrzę w kontekście SD.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  105
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

N!KO, jakiś czas temu mówiło się o feudzie Shane'a z Lesnarem. Bardzo mu pomogło gdyby tu przetrwał. Nie musiałby przecież rozpierdalać całego teamu RAW, wręcz przeciwnie, mógłby przetrwać jakimś łutem szczęścia do końca i wtedy wyeliminować tylko jednego zawodnika.

  • Posty:  1 226
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

N!KO, jakiś czas temu mówiło się o feudzie Shane'a z Lesnarem. Bardzo mu pomogło gdyby tu przetrwał. Nie musiałby przecież rozpierdalać całego teamu RAW, wręcz przeciwnie, mógłby przetrwać jakimś łutem szczęścia do końca i wtedy wyeliminować tylko jednego zawodnika.

 

Nie będzie żadnego feudu Shane v Lesnar, F5 po walce na SummerSlam zostało wykonane na szybko, żeby czymś odwrócić niesmak jaki powstał po zakończeniu walki. Shane powinien zostać pierwszym wyeliminowanym, w końcu jest podstarzałym nie-wrestlerem. Jak dla mnie to on powinien być jedną z przyczyn porażki Smacka.


  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kolejny tydzień z rzędu gdzie uważam, że segment ze Stephanie jest kompletnie zbędny. I tutaj nie chodzi o to, że gwiazd RAW stały na rampie czy zapowiedzieli kilka walk - ta kobieta w ostatnich tygodniach traci mocno na kolorkach, nie jest już tak mocną postacią jak kiedyś, odkąd Hunter pracuje na zapleczu to według mnie rządy Authority w postaci samej Pani McMahon nie ma sensu. Robiła świetną robote przez kilka ostatnich lat, czas dać szanse Mickowi, a sama niech nadzoruje z zaplecza.

 

Pierwszy raz po 12 latach... Czekałem na to RAW - chyba o to chodzi federacji, aby jednym krótkim promem, że Bill i Brock spotkają się pierwszy raz od 12 lat zachęcić kogoś do oglądania. Niestety po zakończeniu samych wejściówek dwóch Panów troszeczkę magia prysła. Heyman grał pod publikę, co niezbyt lubię bo nie jest wtedy tak dobry jak zawsze. Goldberg sam do końca nie wiedział co chciał przekazać fanom, miotał się za każdym razem jak brał za mikrofon. Całościowo nie wyszło źle, hype jest, przynajmniej u mnie, nie nastawiam się na 5-star, bo to nie ten kaliber. Mi wystarczą same wejściówki na Survivor Series.

 

Zakończenie RAW to pewnego rodzaju zakończenie promocji Survivor Series. Prawda jest taka, że większość promowania kolejnego PPV odwaliło u siebie RAW. Pewnie to dlatego, że jest dłuższe, ważniejsze w oczach Vinca. Nie ma się co dziwić. Fajny smaczek, że gwiazdy SD! też się pojawiły, zawsze to plusik. Czerwoni u siebie musieli pokazać dominację, a żadnych informacji że odwiedzą jutro niebieski brand nie ma więc przewaga niby jest aktualnie po stronie niebieskich, no ale zobaczymy. Jakkolwiek by się wyniki na Survivor Series nie ułożyły to raczej będę zadowolony. Chciałbym tam zobaczyć fajne starcie, sporo emocji i stosunkowo mądrze rozpisane końcówki.


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Segment Początkowy

Miał pokazać po raz kolejny, że Stefka i Mick poważnie podchodzą do PPV. Kilka walk ustalonych żeby się nauczyli współpracować, a w niedzielę kooperacja przebiegła bez problemu. To oczywiście jak dla mnie niemożliwe. Na pewno będą w ekipach jakieś konflikty większe lub mniejsze. Wydaje mi się, że faworytem może być RAW. Na pewno Smack nie odejdzie z niczym, ale w przeszłości chociażby na Bragging Rights z reguły wygrywali niebiescy. Może w końcu czerwoni zakończą galę większym dla siebie triumfem.

Jeszcze nie tak dawno Stephanie była naprawdę niezła do oglądania, ale obecnie muszę się zgodzić iż jest po prostu słaba. Dzisiaj próbowała jakoś pobudzić fanów, cokolwiek tymi chantami, ale nie wywołała kompletnie żadnej reakcji. Nie wiem czy to faktycznie brak HHH czy jakiś gorszy okres, ale zmiana jest po prostu spora.

 

Pierwsza walka - Sheamus & Cesaro vs Kevin Owens & Roman Reigns

Zdecydowanie bardziej starali się współpracować Europejczycy. Zachowanie Kevina zwłaszcza pod koniec walki do niego pasuje. Nie zrobili, jednak nic po czym bym się zdziwił.

 

Szaliczek od Jericho, a ten odrzuca. :cry:

 

Druga walka - Bo Dallas vs Sami Zayn

Jak dobrze, że nie uwalili Zayna. To byłoby już zbyt głupie nawet jak na WWE. Można gadać, że niby Bo dostaje push, lecz kogo jego postać obchodzi. Zayn z resztą jest pretendentem do IC.

 

Wpierw bym nie wierzył, ale może i zdecydują się przenieść dywizję Cruiserweight na SmackDown!. Kalisto pasuje do niej jak ulał, a poza tym nikt w niej nie przepada za Kendrickiem... .

 

Trzecia walka - The New Day vs Chris Jericho, Braun Strowman & Seth Rollins

Dawno nie widziałem ND tak zmasakrowanego. Ładna promocja dla Strowmana. Tradycyjnie mimo niezbyt sympatycznego stosunku do Kanadyjczyka w poprzednim segmencie to widać zaczęli się dogadywać. Seth jako rokujący Face się odsuwa. Cały czas ukazują te podziały, że RAW może naprawdę odnieść kompletny sukces.

 

Nic specjalnego w przypadku Heymana i Stephanie, ale nawet spodobał mi się dialog w szatni między Sashą i Charlotte. Na mistrzyni jako kapitan spoczywa odpowiedzialność za powodzenie drużyny i to nawet pasuje. Córka Flaira uważa się za taką wspaniałą, więc wynik pozytywny mógłby jeszcze bardziej podbudować jej postać ( i ego :twisted: ). Porażka to będzie punkt dla rywalek blondynki z czerwonego rosteru.

 

Czwarta walka - Brian Kendrick vs Sin Cara

Wygrana Kendricka była pewna. Tym bardziej zaczynam kierować się ku jego porażce z 5 dni.

 

Kolejna konfrontacja SAWFT! z łysolami. Całkowicie mnie to nie grzeje. Mam dosyć.

 

Twarzą w twarz

Poniekąd udało się osiągnąć cel, bo zdecydowanie większy doping zebrał Goldberg. Na PPV również spora część publiki będzie po jego stronie. "Twarzą w twarz" przez mur ochroniarzy i Paula Heymana. :twisted: Wielka konfrontacja po latach skończyła się bez konfrontacji. 20 minut gadania o niczym po to, żeby Goldberg tam wszystkich poskładał z małą zadyszką. Brock nie potrzebuje promocji. Lubię Billa i cieszę się, że mogę go zobaczyć w ringu po tylu latach, lecz Lesnar powinien go pokonać.

 

RAW nie oglądało się źle, lecz jak dla mnie bardzo mało wniosło. Po prostu dociągnęli program do końca.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Jack Perry znalazł chwilę, by wspomnieć swojego zmarłego ojca, aktora Luke'a Perry'ego, po wygranej w National Championship na gali AEW Revolution w niedzielę wieczorem. Dodatkowo Perry otworzył się na temat tego, jak ta wygrana potwierdziła jego miejsce w wrestlingu po wcześniejszych wątpliwościach co do kariery. W trakcie konferencji prasowej po gali Perry powspominał wizyty w Crypto.com Arena (dawniej Staples Center) z ojcem w dzieciństwie. Mówił o emocjonalnym wydźwięku zdobycia tytułu w r
    • KyRenLo
      Czerwona tygodniówka: Roman nie zawiedź mnie. Liczę na coś mocniejszego z twej strony. 
    • Grins
      Nie no obecny produkt AEW to dla ludzi z jajami którzy nie są wrażliwi  Podczas walki wieczoru nawet kobiety miały kisiel w gaciach widząc te akcje rodem z CZW-GCW  reszta karty też spoko dostaliśmy powroty, nawet jeden debiut z którego jakoś zbytnio nie jestem zadowolony ale o tym poniżej, tak czy siak Tony się stara ale widzę że spadł na niego mały hejt odnośnie jego polityki że nie jest sprawiedliwy i że zakontraktował homofobke, moim zdaniem powinni zrobić w końcu rozdział od polityki a rozr
    • Grok
      W podcaście Phenomenally Retro Podcast emerytowany AJ Styles wspominał jedną ze swoich ulubionych walk w TNA z Abyssem. Wrócił myślami do ich starcia na Lockdown 2005 i nazwał Abyssa jednym z pięciu najlepszych gigantów, z którymi mierzył się w karierze. Styles dalej wychwalał gimmick Abyssa i zdradził, że w WWE toczyły się backstage'owe rozmowy o jego wejściu do Royal Rumble. Ostatecznie nic z tego nie wyszło. Abyss (Chris Park) nigdy nie zadebiutował w ringu WWE, ale od 2019 roku pracu
    • Grok
      „Stone Cold” Steve Austin jest wielkim fanem obecnych gwiazd WWE Chelsea Green i Kevina Owensa. W ramach obchodów Dnia 3:16 (16 marca) Austin udzielił wywiadu dla The Takedown on SI i miał sporo słów pochwały zarówno dla Green, jak i Owensa. Uważa Green za „nieustraszoną” i gotową ryzykować na pełnej, co według Austina to podstawa sukcesu w tym biznesie. Owens był przeciwnikiem Austina, gdy „Teksaski Grzechotnik” wrócił z emerytury na WrestleMania 38 w 2022 roku. Biorąc pod uwagę, że jest
×
×
  • Dodaj nową pozycję...