Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  18
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.06.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powiem tak, spodziewałem się więcej po ostatnim RAW przed draftem, no ale wydaje mi sie że teraz dostaliśmy przystawke, a mięsko będzie jutro, no ale spoko.

 

Pierwszy segment nawet niezły, Steph słucha mi się z przyjemnością, Shane powoli mnie wkurwia swoim zachowaniem, tak sie jarałem jak powrócił, a teraz mam nadzieje że się jak najrzadziej będzie pojawiał. Bryan był w 100% oczywisty, wiadomo, info wyciekło już jakiś czas temu. Jestem do tego negatywnie nastawiony, jak dla mnie Bryan ssie na micu, kariere zadzięcia przygłupiemu chantowi, a jego dobre proma mozna policzyc na palcach jednej reki w ciagu kilkuletniej kariery. Czarno to widze, to tego 2 słodko pierdzących, irytujących pizdo fejsów u władzy. RIP Smackdown. Ciekawiej wygląda sytuacja na RAW. Mamy "shockera" (no powiedzmy), czyli Foleya, którego bardzo lubie i szanuje za wszystko co zrobił dla wrestlingu podczas całej swojej kariery. Prawdopodobnie też zacznie za jakiegos miecha irytowac, no ale taka rola słodko pierdzących postaci w wrestlingu. Ale co ciekawsze, na tej samej tygodniówce jest heelowa sucz w postaci Stephanie, więc może być ciekawie, a nie jak na niebieskiej tygodniówce. Cicho liczyłem na Bischoffa, no ale tu taki fantasy booking był.

Co do walk, przewijam wszystkie walki na RAW i SmackDown, nie oglądam tych tygodniówek dla poziomu ringowego, tylko sobie na przewijaku lukam na zakonczenie czy jakies interwencje. Corbin niszczy Kalisto (czy moze to ten drugi był?), niech dostanie jakis kolejny feud. Divy wyjebka, obecnie tylko Szarlotka sie wybija ponad poziom gówna, reszta babek to patola niestety, i widać tą przepaść bardzo mocno. 12 man tag team match, genialny speech Enzo na początku, no gosc po prostu rozpierdala. Na poczatku, gdy on debiutował, to myslalem ze sie szybko znudzi, bo bedzie cały czas bazował na utartym schemacie i tych samych chantach, ale sie myliłem. Gosc to topka charyzmy w WWE, no mistrz. No i plus za zakonczenie, jeszcze januszowi lute sprzedał, wiec kolejny plus :D

No i końcówka, po pierwsze, co za skurwysyństwo oni zrobili? Przeciez po zakonczeniu kazdy chyba myslal ze Rollins to nowy champ, natomiast w INTERNECIE oni wstawiają materiał że nie, jednak nie i pas zostaje u Deana. Czy to jest jakis zart? Russo, do CT cie wzieli? No normalnie logika Russo czyli "wszyscy i tak używają internetu więc chuj tam xD", "brawo" WWE. Sam ten motyw że sobie GM'mowie siedza przy ringu był strasznie głupi, komicznie to IMO wygladało, siedzą se 4 osoby na tych śmiesznych krzesełeczkach. No nic, czekamy do jutra, oby nie zjebali draftu, czyli dali "młodych" na jeden brand, i starsze, wyrobione marki na drugi.


  • Posty:  254
  • Reputacja:   16
  • Dołączył:  27.12.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Jak dla mnie wybór tych konkretnie GM-ów ma plusy, ale też spore minusy.

 

RAW/Foley - o ile do samej persony nie mogę się przyczepić (chyba, że zapomni tekstu i trzeba mu przypomnieć jak Stefka), to razi jego zestawienie z heelowym komisarzem. Poza tym Foley jest reliktem starej rzeczywistości i zbyt długo go nie było (aktywnie, a nie na zasadzie świętego mikołaja), żeby z sensem to prowadzić.

 

SDL/Bryan - tutaj tak samo persona OK, ludzie go lubią i, jak ktoś wyżej napisał, będzie miał cheer większy od niektórych gwiazd. Jednak jego "pozycja" w WWE (underdog i te całe "pościgi za marzeniami") jest mało wiarygodna i może on nie budzić respektu u starszych gwiazd (storyline'owo i na backu). Poza tym Shane od razu powiedział, że SDL będzie goniło RAW. Dlaczego nie powiedział, że będzie równorzędnym graczem?

 

Podsumowując - mamy dwóch face'owych GM-ów, przy czym jeden ma nad sobą heelowego komisarza (co właściwie mają robić Ci komisarze???). Z rozmowy na backu widać, że Bryan jest malutki przy Foleyu, tak samo jak Shane przy swojej siostrze. Mam nadzieję, że na SDL dadzą niezły roster, bo w przeciwnym wypadku nic na tej tygodniówce się nie zmieni.


  • Posty:  380
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.12.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Poza tym Shane od razu powiedział, że SDL będzie goniło RAW. Dlaczego nie powiedział, że będzie równorzędnym graczem?

 

Raczej mi się wydaje, że sami wiedzą, że na ten moment Raw jest 100x lepsze od Smacka. Z dnia na dzień nie zrobi się ze Smacka takiej konkurencji dla Raw, dlatego myślę że dobrą kwestię dobrali i jest tym underdogiem. Wątpię że się zrówna z Raw, ale niech wzrasta poziom z tygodnia na tydzień.

...

16454446905728fca76830a.jpg


  • Posty:  691
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  30.06.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W WWE dużo się dzieje, ale czy iloś poszła w jakość? Pewnie przekonamy się po drafcie ale to RAW kompletnie mnie nie nakręciło na jutrzejszy/dzisiejszy LIVE. Draft zawsze jest genialny, więc będzie się działo!

 

Troche to nie logiczne, że Steph mogąc wybrać dosłownie każdego wybrała Foleya. Czemu nie wybrała męża? Nie trzyma się to kupy. Na szczęście nie będzie powrotu Authority a to duży plus. Mick Foley jest dla mnie obojętny, po prostu jest. Jestem pewny, że mogli wybrać kogoś lepszego na GMa RAW ale to i tak Stepbh będzie odpowiedzialna za mica o co sie trochę boję choć na tyym RAW wypadła bardzo dobrze (rzadkość).

 

Cruiserweight wraca! Ale czemu na RAW? Żeby wypelnić 3h? Nie wiem jaka sytuacja z mistrzem WWEWH, czy bedzie się pojawiał tu i tu? Jeśli tylko w danym brandzie to Dean musi trafić na RAW bo w końcu jest mistrzm WWE co nie idzie w parze z tym co zobaczyliśmy w main evencie i na Network. Tego nie rozumiem więc będę z ciekawością czekał na rozwiązania podczas SD.

 

Bo jeśli SD zostanie tylko z pasem IC to pas cruiserweightów na RAW będzie nieporozumieniem. Z tymi pasami też jest zagadka. No nic, mówi się ze nowego mistrza cruiserweightów poznamy po turnieju właśnie ,,tych mniejszych, skoczniejszych, techników". Ibushi i Metalic mają kontrakty. Chcą zatrudnić Zacka Sabre i Cedrica. Który z nich będzie najlepszym wyborem na nowego mistrza który trafi na RAW od razu po turnieju? Zdecydowanie Zack Sabre Jr. Jeśli się to potwierdzi, że zwycięzca CWC będzie mistrzem to niech ten Ibushi przejebie w finale z Zackiem, błagam :twisted: Zdecydowanie najlepsza wiadomośc tego odcinka.

 

Segment z New Day, Ceną, Clubem, SAWFT był fajny ale nic wiecej. Za dużo gadali, faktycznie po słowach Enzo mogli przejśc do walki. Club wygrywa na ostatnim RAW przed PPV czyli przegrywa na BG? To będzie bullshit żeby druzyna z kilkuletnim stażem przejebała ze zlepku dobrych (pushowanych) ale jednak kompletnie ze sobą nie związanych zawodników?

 

Main Event ringowo wyszedł dobrze, ale fanem Ambrose'a w ringu nigdy nie byłem i nigdy nie będę. Zamieszanie było zbędne, przynajmniej nie tak jak to pokazali. Nawet nie powiedzieli pod koniec że dalsza część na Network, wiec skąd typowy widz w USA ma to wiedzieć? Moja pierwsza myśl to ,,oho, zaraz będzie powrót do pasa WH". Tego nie było ale nie zdziwie się gdy to zamieszanie poskutkuje powrotem legendarnego pasa.

 

RAW było lepsze niż ostatnimi czasy ale dupy nie urwało. Na draft czekam z niecierpliwością, nie mówiąc o najbliższych miesiącach w WWE. Będzie działo się bardzo dużo, nowe gwiazdy na RAW, SD oraz w NXT beda przykuwoały uwage.

 

Nie wiem czy można to uznać za spoiler odnośnie Dratu no ale na wszelki wypadek wrzuce spoilera:

 

 

Na kontach facebookowych każdy zawodnik biorący udział w drafcie ma zdjecie z filtrem niebieskim i czerwonych i podpisem ,,RAW or SD", na pewno wiecie o co chodiz. Takie zdjęcie ma też Balor co jest chyba potwierdzeniem jego udziału w SmackDown! Live. Nie jest to żadne zaskoczenie, szkkoda że nie zadebiutuje w tradycyjny sposób tylko przez zwykły wybór w drafcie. No chyba, że zostanie wybrany z wysokim numerkiem przed dużymi nazwiskami, to od razu da mu sporo do jego momentum :twisted:

 

24571150556b9ddab2c677.jpg


  • Posty:  67
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Smartfan

 

Jeśli faktycznie debiutem Balora będzie pokazanie się na minutę przy okazji wyboru w drafcie, to będzie to kompromitacja WWE. Nie dość, że spaprali powrót Rollinsa, który miał potencjał na mega wejście, a wskoczył na ring bez wejściówki na minutkę z tym cieniutkim pedigree, to teraz pokażą pierwszy raz demona... w drafcie. Niech jeszcze w garniaku sobie wyjdzie z rękami w kieszeniach.

 


  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ogłoszenie GM'ów otworzyło RAW z dość dużym BANG. Szczerze powiedziawszy w ogóle mi do głowy nie przyszedł Mick Foley jako GM, a już szczególnie jako wybór Stephanie. Możliwe jednak, że to krok w dobrą stronę bo mam dość szefowania Triple H'a czy Kane'a bo o takich plotkach również słyszałem. Jeśli chodzi o Bryana to wiadome było już w tamtym tygodniu - szkoda, bo fajny shocker byłby, a i reakcja jeszcze lepsza. Fajnie dobrani GM'owie. Pokazuje, że Smackdown Live będzie takim underdogiem goniącym RAW w ratingach, a to że ma 2 godziny to akurat jest według mnie zaletą. Jestem ogólnie zwolennikiem powrotu flagowego programu WWE do 2-godzinnego formatu.

 

Co do samego draftu to oczywiście będzie bardzo ciekawe, to troche tak jak z Royal Rumble. Człowiek wie, że może nie być ciekawie, ale ogląda i z każdym numerkiem pojawia się uśmiech na twarzy. Tutaj będzie podobnie podczas poszczególnych wyborów. Ciężko prorokować kto, gdzie pójdzie, ale chciałbym żeby powrócił pas wagi ciężkiej. Trzeba aby tygodniówki miały swoich mistrzów tak jak to przez wiele lat było. Unifikacja pasa doprowadziło co całkowitego olania Smackdown, niech jego rozpad znowu zrobi niebieski brand ciekawszym. Aha i wisienka na torcie - picki z NXT, według mnie to jeden z najciekawszych części jutrzejszego Draftu. Mam nadzieję na bardzo fajne show, that's all.

 

Jeśli natomiast chodzi o "kontrowersję" na końcu RAW to według mnie totalna głupota. Jeśli faktycznie zabrakło im czasu antenowego to jeszcze idzie to przeżyć, że wyjaśnili to na WWE Network. Natomiast jeśli tak było zamierzone od początku to totalny bullshit i zlanie fanów, którzy oglądają w Stanach Zjednoczonych i nie tylko RAW Live. Niemniej jednak takie "kontrowersje" doprowadzają mnie do myślenia, że może jednak Dean wcale nie obroni pasa na Battleground. Szkoda byłoby jakby już musiał zrzucić pas z siebie. Najdłużej z trójki Shield czekał, jest mega utalentowany (Rollins wchodził do głównego rosteru jednak bardziej zielony, choć teraz topowy gracz, nie ma to tamto) więc powinien dostać trochę więcej za te miesiące spędzone w mid-cardzie choć tam nie powinno go być.


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Foley to fajna niespodzianka. Bryan zaskoczeniem nie był. Ta reakcja publiki - nikt z obecnie występujących nie może na to liczyć. Smutne :P

 

Cruiserweight Division na RAW! Mają taki roster, że powinno wyjść świetnie. Jak nic nie spartolą, zapomnę o X-Div :D Na fakt, że tam tylko będą walczyć, też raczej nie ma co narzekać. Neville to tylko ringowy weteran, ale gości od majka też można znaleźć. Zayn na przykład. A jeśli nie chcemy go trzymać w ramach tej dywizji... Aries czeka ;)

Czy Apollo się łapie na cruisera wagowo?

 

Miło, że dali pogadać Cenie, Enzo i New Day. Mogli to tylko troszkę skrócić, bo już sami chyba nie wiedzieli, jak wypełnić ten czas.

 

Filmiki przed walką: Rollins na pustej arenie i Ambrose wracający do czasów Shield - rewelka.

Walka? Remis to najlepsza możliwa opcja, a tutaj dorzucili jeszcze wielkie WTF i robienie nam papki z mózgu. Po RAW się trochę wyjaśniło i sytuacja jest jasna, ale taka powinna być już na wizji. I jakby tam zapowiedzieli rewanż na SD, a nie w internecie, też by nie było źle ;)

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  8
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.06.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Foley to fajna niespodzianka. Bryan zaskoczeniem nie był. Ta reakcja publiki - nikt z obecnie występujących nie może na to liczyć. Smutne :P

 

Cruiserweight Division na RAW! Mają taki roster, że powinno wyjść świetnie. Jak nic nie spartolą, zapomnę o X-Div :D Na fakt, że tam tylko będą walczyć, też raczej nie ma co narzekać. Neville to tylko ringowy weteran, ale gości od majka też można znaleźć. Zayn na przykład. A jeśli nie chcemy go trzymać w ramach tej dywizji... Aries czeka ;)

Czy Apollo się łapie na cruisera wagowo?

 

Miło, że dali pogadać Cenie, Enzo i New Day. Mogli to tylko troszkę skrócić, bo już sami chyba nie wiedzieli, jak wypełnić ten czas.

 

Filmiki przed walką: Rollins na pustej arenie i Ambrose wracający do czasów Shield - rewelka.

Walka? Remis to najlepsza możliwa opcja, a tutaj dorzucili jeszcze wielkie WTF i robienie nam papki z mózgu. Po RAW się trochę wyjaśniło i sytuacja jest jasna, ale taka powinna być już na wizji. I jakby tam zapowiedzieli rewanż na SD, a nie w internecie, też by nie było źle ;)

 

Odniosę się do tego komentarza, bo szybciej będzie i mi podzielić się swoją reakcją na RAW,które o dziwo było całkiem zgrabnie poprowadzone (za wyjątkiem facepalmów na Ruseva i Zacka - zobaczcie jak nisko Dolph upadł by nosić koszulkę Rydera,czy kolejnej porcji Corbina).

 

Foley dla mnie to było duże zaskoczenie (w przeciwieństwie do Bryana) i z niego nawet bardziej ucieszyłam się niż z naszego underdoga. W segmentach mogliśmy zobaczyć, że panowie mimo bycia face'owymi podejmują rywalizację o dominację jednego z brandu nad drugim, co zgrabnie nakręca jeszcze bardziej dzisiejszą gwiazdę wieczoru - draft. Bryan musi dzisiaj złapać kogoś z lepszą reakcją na swoim brandzie ;)

Dywizja Cruiserweight na czerwonej tygodniówce, to strzał w 10. Większość zastanawiała się jak wypełnić te 3 godziny po rozłamie, a tu niby taki oczywisty pomysł, który urozmaica program. Jak najbardziej jestem na tak.

Segment JohnBoya, SAWFT, AJ i The Club, New Day (konsekwentnie z radością wyrzucam stąd Wyattów, bo przyszli na sam koniec, nie dorzucając nic od siebie) dla mnie był jednym z najlepszych (jeśli mówimy o RAW). Było absurdalnie, mocno humorystycznie (Wu-Tang Clan i jego 20 członków) i wręcz soczyście jeśli chodzi o stronę majka. Enzo zaskarbił sobie moją sympatię już w NXT, więc trzyma chłop formę, JohnBoy to typowy JC, jednak jako, że nie miałam wcześniej okazji się wypowiedzieć muszę tutaj podkreślić jedną osobę AJ STYLES <3 przez ostatnie kilka tygodni zostałam totalnie kupiona przez tego gościa. Pamiętam jeszcze jak w TNA nie mogłam oglądać jego segmentów, 5 tys. walk z Christopherem Danielsem, story z Dixie - obrzydziły mi go totalnie. Półtorej roku pobytu w NJPW odświeżyło go totalnie przez co po przejściu do WWE teraz możemy oglądać gościa,któremu mam wrażenie, na nowo odrosły skrzydła. Nie dziwię się, że Vince się w nim zakochał i zamierza go dalej pushować. Dla mnie sam AJ nic nie stracił na heel turnie a tym bardziej w samych promach i na majku teraz tak naprawdę ma okazję się wykazać (ringowo nie musi już nic nikomu udowadniać). Kończąc te ohy i ahy nad Stylesem którtko dodam, że jednak będzie mi bardzo smutno jeśli a) New Day zostanie zaorane walcem przez Wyattów (którzy powtarzając po raz tysięczny stracili na wiarygodności i wciąż serwują nam ten sam odgrzewany kotlet któryś raz z rzędu) b) Zostanie rozdzielone w Drafcie. Mimo, że cały koncept opiera się na czyś absurdalnym i po prostu głupim, to jednak z czasem nawet ja się do tego przyzwyczaiłam i nawet potrafię się uśmiechnąć podczas ich wejściówki (jednocześnie w duchu zazdroszcząc mocno umiejętności twerkingu oraz sprawne kręcenie biodrami przez Big'iego E, do czego nigdy publicznie się nie przyznam). Przez New Day udało się na nowo wykrzesać coś więcej z Kofiego Kingstona (który od dłuugieeego czasu mógł trochę poheelować) oraz znaleźć zajęcie dla pozostałej dwójki. Co najważniejsze jeśli chodzi o WWE są jacyś. Nie cierpią na obecny syndrom bezgimmickowego, nijakiego Samiego Zayna (któremu i tak markuję) czy zmienianemu 40 razy gimmickowo Cesaro (x2). Obecnie ND są u szczytu popularności, raczej publiki nie nudzą, nie widzę więc powodu, by jeszcze na tę chwilę zabijać kurę która znosi dla WWE dobry kawałek grosza. Wracając do samego RAW, niektórzy mówią, że było za długie i mogło się skończyć, a dla mnie skończyło się już w odpowiednim momencie. Dali się każdemu wygadać na majku i dzięki Bogu Wyattci nie musieli i od siebie nic więcej dodawać. Piątka Bookerzy!

 

Rozpisałam się już za bardzo to tylko wspomnę, że końcowa walka panów o pas i tym bardziej takie zakończenie miało podgrzać tylko atmosferę przed Draftem. Pas nie zmienił właściciela (wszystko na WWE Network for only 9,99$), bookingowo, żaden z panów wizerunkowo nie ucierpiał (chociaż od siebie dodam, że sam Dean przez ostatnie tygodnie w moich oczach mocno stracił) i tym bardziej bez zaskoczenia Stefcia optować będzie za ulubieńcem męża na swoim brandzie, zaś Dean najprawdopodobniej staje się jedną z głównych twarzy SD.

 

To by było chyba na tyle, czekamy na DRAFT i późniejsze Battleground, które zakończy przynajmniej na tę chwilę kształt gal które znamy, bo jak wszyscy wiedzą następne RAW ma wyglądać zupełnie inaczej ;) Oby z mniejszą niż zwykle formą zapychaczy!

 

Ps. Pierwsze kurczaki za płoty! :D ;)

13472529505769962c34d66.jpg


  • Posty:  10 388
  • Reputacja:   410
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Raczej mi się wydaje, że sami wiedzą, że na ten moment Raw jest 100x lepsze od Smacka. Z dnia na dzień nie zrobi się ze Smacka takiej konkurencji dla Raw, dlatego myślę że dobrą kwestię dobrali i jest tym underdogiem.

 

Dlatego też pewnie dla gali-underdoga dobrali GM'a Ultimate Underdoga (Bryan)

 

Troche to nie logiczne, że Steph mogąc wybrać dosłownie każdego wybrała Foleya. Czemu nie wybrała męża?

 

Dokładnie. Albo przynajmniej jakiegoś heela na GM'a, który by grał z nią "w jednej drużynie", bo z Foley'em-Face'em wiadomo, że będzie miała pod górkę. Bez sensu.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  643
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.09.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chodzi oczywiście o "pożegnanie" Stylesa, w którym Gallows i Anderson brali czynny udział.

 

Mi się wydaje że NJPW specjalnie to zrobiło bo wiedzieli że WWE zrobi z ich zawodników stajnie.

"Nie mam czasu na spodnie"

~Johnny Mundo 2017

13924869559388e42a4721.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwsze, co sobie pomyślałem, widząc nowego GMa RAW to "ale ten Triple H zdziadział", nie przepadam za Foley'em, wolałbym Huntera, ale już powoli zaczynam sobie wyobrażać Corporate Mankinda w garniturze i związaną brodą.

Natomiast przy Bryanie szczerze zajesowałem, bo miałem obawy, że po tym botchu na ostatnią chwilę zmienią zdanie. Do Smackdown pasuje idealnie.

Swoją drogą Brie Bella zakończyła karierę, by opiekować się mężem, a teraz ten znowu będzie spędzał większość czasu poza domem. Ciekawe czy czuje się wyruchana.

 

Segment przed walką 6 vs 6 był jednym z najfajniejszych w ostatnim czasie na RAW, show skradł Enzo, który wysrywa panczlajny jak z automatu, dzięki niemu totalnie zapomniałem o obecności w ringu nudnego Ceny, Club też zrobił swoje, a New Day przypomnieli, czemu są tak wielbieni, Xavier Woods jako czarny Ash KJetchum to gimmick za milion dolarów.

 

Wideo segmenty z Rollinsem i Ambrosem również przypomniały świetne czasy, okazuje się, że to RAW było całkiem miłe do oglądania :D

 

Przyczepić muszę się oczywiście do zakończenia, bo do czego to doszło, żebym wchodził na wikipedię, by sprawdzić, kto w końcu jest mistrzem.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  334
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.04.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw jak to Raw, nic specjalnego, wszystko było skupione na promocji draftu.

 

Bryan jako GM Smackdown był oczywisty, WWE samo zawaliło sprawę spojlerując jego powrót parę tygodni wstecz. Mimo to fajnie go znowu widzieć, z pewnością wybór jego osoby na GM'a pomoże podnieść atrakcyjność Smackdown, zwłaszcza że Bryan w trakcie swojej kariery rywalizował z wieloma zawodnikami z aktualnego rosteru. Czekam na te segmenty, będzie ciekawie. Foley jako GM Raw to z kolei lekkie zaskoczenie, Trypla nie brałem pod uwagę i moim zdaniem niemożliwym było, by został on GM'em, czemu? Bo Trypel ma już rolę szefa taką jak Vince, oni nie muszą być komisarzami, czy GM'ami by sprawować władzę, Triple H i tak niedługo powróci i zacznie mieszać. Mick z kolei w segmencie z Shanem lekko przyheelował, być może czeka go turn, bo wątpię by miał mieć konflikt ze Stephanie.

 

Powrót dywizji Cruiserweight mnie nie jara, samymi walkami tego nie pociągną. Pamiętam starą dywizję i jak dla mnie jedyny profit jaki można z tego wyciągnąć, to łatwiejsza promocja dla topowych zawodników tej dywizji. Rey czy Eddie się na tym wypromowali, więc taka może być rola tego pasa.

 

Cena w tagu z midcarderami i jeszcze przegrywa jak midcarder, czego ja dożyłem :twisted: Mam nadzieję, że jeśli The Club przegra na Battleground, to tylko po to, aby Styles na Summerslam pojechał Janusza solowo, bo jeśli naprawdę chcą go w main evencie, to musi on wygrać z kimś znaczącym feud. Zwłaszcza w perspektywie dalszych, dużych feudów.

 

Lucha Dragons w końcu się rozpadli, szkoda że tak bezpłciowo. Sin Carze na pewno to nie pomoże, a dla Kalisto nie wiem co dalej, pewnie walka z Corbinem. Poza tym nie mam pojęcia jakie walki jeszcze zostaną dodane do karty Battleground. Prędzej myślałem o możliwym starciu Cesaro z Del Rio, ale po dzisiejszym tag team matchu nie jestem pewien, a przecież coś robić muszą. Jericho też nie ma walki, ale on ma jeszcze szansę na szybkie podłożenie się powracającemu Ortonowi.

 

I tu dochodzimy do elementu który mnie ostatnio irytuje-WWE zapowiada powroty największych gwiazd z wyprzedzeniem(Vide Cena, Orton, Lesnar) i promuje je gdzie się da, gdzie jakieś niespodzianki? Kiedyś umieli to robić, a dziś wcale, eh. Wiem że ratingi itd, ale mogliby trochę przystopować.

 

Darren Young pokonuje ADR? No teraz, to Del Rio ma prawo narzekać na swoją pozycję :D Young nie może zdobyć pasa IC, po prostu nie może, nie zasługuje. WWE wie że nie może go zwolnić bo jest homo, więc próbują coś z niego wykrzesać, ale jest wielu lepszych którzy zasługują na swoją szansę. Alberto za to potrzebuje bardziej wyrazistego gimmicku, powinien wrócić do bycia arystokratą. Niech WWE ściągnie z LU Melissę Santos, chcieli latynoską gwiazdę to niech teraz go wykorzystują, bo mizernie on wygląda(Pomijając fakt, że jest bez formy).

 

Main event ringowo dobry, jest chemia, ale zakończenie woła o pomstę do nieba. Zamiast budować Ambrose'a jako wiarygodnego champa to znowu dają jakąś bezcelową kontrowersję. Rollins i tak jest już przepushowany, więc na cholerę to było? Przed kontuzją cipo-heel przegrywający z każdym, a teraz kozak który każdego jedzie czysto? Niech trzymają go z dala od pasa, zły booking again(Mimo że sam Seth polepszył swoje skille).

Strike First

1666685508559ec7a1aad8c.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Swoją drogą Brie Bella zakończyła karierę, by opiekować się mężem, a teraz ten znowu będzie spędzał większość czasu poza domem. Ciekawe czy czuje się wyruchana

 

Nie większość czasu, w porywach jeden dzień w tygodniu - we wtorek. A i to pewnie nie zawsze - segmenty z backu można nagrać, w miarę potrzeby, wcześniej ;)

 

Swoją drogą muszę się zgodzić - o ile sama walka 6 na 6 była typowym zapychaczem, o tyle poprzedzający ją segment gadany należał do najlepszych w WWE od x czasu. Genialny Enzo, równie dobry Cena bawiący się w dziadka nie kumającego o czym mówią młodzi, świetne The Club (żoną Andersona naprawdę jest jakaś "hot Asian"? zazdroszczę...), Xavier - Pokemon trainer 21 poziomu (cokolwiek to znaczy :P) ... aż szkoda, że Bray i spółka nie mieli okazji nic dodać.

 

Lucha Dragons = najbardziej bezpłciowy rozpad tag teamu w dziejach. Nawet RybAxel dostali segment pożegnalny - na Main Evencie, ale jednak...

 

Becky jest qrde prześliczna, ale jej obecny booking prowadzi nigdzie - ile można oglądać ofiarę losu którą każdy obija i oszukuje jak chce...

 

O zakończeniu wszystko już zostało powiedziane... ot, typowy dla WWE closterfuck zabijający całą frajdę z oglądania solidnego wcześniej Raw. Lepsze jest wrogiem dobrego, przekombinowali i taki efekt.

 

Do czego to prowadzi? Imho Dean będzie pickiem nr 1 dla Smackdown, Seth zaś dla Raw. Na Battleground pas nie zmieni właściciela, w efekcie Steph stwierdzi, że to pierdzieli (bo Seti już przecież wygrał) i da mu drugie złoto. Bo to, że oba brandy muszą mieć swoje pasy jest raczej oczywiste...

 

A, jeszcze jedno: czuję, że jeden z pasów mid-cardowych zmieni w niedzielę właściciela. I teraz pytanie który... z mistrzów mniej szkoda Miza (robi świetną robotę, ale jemu porażka nie zaszkodzi - swoją pozycję ma już zbudowaną), ale dawanie jakiegokolwiek pasa Youngowi... no nie, mocno nie. :|

Edytowane przez Kcramsib

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  548
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra kilka słów odnośnie Draftu i całego incydentu z RAW.

 

Po pierwsze...

Czemu każdy się dziwi, że taka końcówka? Niemal pewnę że przywrócą pas WHC, a Shane od samego początku był za Dean'em! Pozwolił mu na własnę Show, plus zawsze go propsował to było wiadome że Rollins nie zgarnie pasa i Shane to wyjaśni, po za tym najgorsza głupota to, to że ściągnęli tą całą akcje z Anteny, za takie coś trzeba wsadzać do więzienia bo to było bardzo chujowe z ich strony i niemal pewnę że Dean wyląduje na Smackdown.

 

Po drugie...

Tak po za tym odkąd pamiętam, to Dean to taka ikonka Smackdown od kilku-nastu miesięcy...

Zawsze zbierał tam wygraną, zawsze tam wygrywał poszczególne walki, więc proste jak konstrukcja cepa, że to Dean będzie tam główną twarzą! Prawie co Smackdown Main Eventował, więc z pewnością z niego nie zrezgynują...

 

Po trzecie...

Jak Rollins cipuje jest źle, jak Rollins jest prze-kozackim Heelem też jest źle...

Dla mnie gościu masz wszystko żeby być takim kozaczkiem na miarę Triple H'a, przetestowali go przez te 3 lata, ma pełny pakiet, żeby być głównym Heelem, dawno nie było takie kozaczka który tak heelował a czasem nawet troszkę face'ował, bo na chwilą obecną Seth jest Tweener'em, ja go kupuje w obecnej roli...

Niech chłopaczyna brnie w to dalej, a przez długie, długie lata będziemy go oglądać w ME.

 

Co do Romana, to na bank wróci w roli Heela...

Baaaa! Nawet zakarę trafi na Smackdown coś mi się tak zdaję, to będzie kara idealna dla niego, za przypalanie topów w miejscu publicznym :P :twisted: ...

Coś mi się zdaję że dopiero pojawi się przed samym końcem starcia na Battleground i wydaje mi się że ta walka właśnie doprowadzi do przywrócenia Golden Belta...

Nie dojdzie do wymarznego Dream Matchu, tak mi się zdaje, taka walka to zasługuje na Main Event WrestleManii, więc nie obraże się jeśli to starcie nie dojdzie do skutku już na Battleground.

 

Co do przywrócenia dywzji lekkiej, to czekamy Aries! Mam nadzieje że już na dzisiejszym SD go przedraftują z NXT, jest to wielka szansa dla takich zawodników jak Nevile, Kalisto czy nawet szansa dla takiego Enzo, do tego ci z WWE Cruiserweight Classic dołącza i piękna sprawa, dzięki tej dywzji nie którzy zawodnicy się wypromują.

 

Co do GM, to rzecz jasna że zmarkowałem jak widziałem że Daniel będzie GM SD, to właśnie tam zaczęła się jego kariera i to właśnie będzie jego imperium :D nikt nie zasługiwał na ten stołek jak Bryan, no rzecz jasna ewentualnie to Edge jeszcze zasługiwał, bo SD to też była jego perełka, ale i tak się cieszę że Daniel został GM SD...

Co do Foley'ego, też bardzo się cieszę kilka fajnych wspominek o Erzę Attitude, żeby dodać lepszego smaku to pewnie Foley doda kilka fajnych stypulacji już na SummerSlam, żeby uwiargodnić go w pozycji chorego GM RAW :D Więc czekam na rozwój wydarzeń.

 

Po za tym dojdzie jeszcze dzisiaj do jakiegoś ciekawego powrotu lub powrótów :) żeby lepiej podgrzać atmosferę to może powróci jakiś Carlito lub Morrison.

Edytowane przez Młody Zgred
Przywiązanie jest ograniczeniem samego siebie.

83847756857933960bf77b.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dokładnie. Albo przynajmniej jakiegoś heela na GM'a, który by grał z nią "w jednej drużynie", bo z Foley'em-Face'em wiadomo, że będzie miała pod górkę. Bez sensu.

 

Właśnie, że nie. Przecież Stefcia gra "zimną sukę" która na ekranie TV stara się pokazywać dobrą twarz i udaje kogoś kim nie jest by pokazać WWE Universe jak faktycznie chce dla nich dobrze. Wybór Foleya - Ultimate Babyface'a jest więc logicznym jeśli chcemy się przypodobać publice mimo, iż tak na prawdę mamy ją w dupie. Przecież Mickiem bardzo łatwo sterować. Dodatkowo kto wie czy Foley nie będzie lekkim heelem który będzie lojalnym pracownikiem i pójdzie za Stefcią w ogień.

 

PS: Wogóle Stephanie to z tygodnia na tydzień robi mi coraz lepi.... Wróć! - coraz lepiej mi się ją ogląda. Wiele osób na nią narzeka, ale dla mnie to jasny punkt RAW. Widać, że im starsza tym lepsza. Jej luz, kreatywność na mikrofonie są niesamowite (ten tekst ze faktycznie lepiej nie ściskaj bo cię spoliczkuje był kierowany w stronę smarków) + look - jeśli w innych sprawach też z wiekiem się tak polepsza to HHH jest po prostu jebanym szczęściarzem.

Edytowane przez PH93

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: AAA on FOX #9 - Rey De Reyes 2026: Part 1 Data: 14.03.2026 Federacja: Lucha Libre AAA World Wide Typ: TV-Show Lokalizacja: Heroica Puebla de Zaragoza, Puebla, Meksyk Arena: Auditorio GNP Seguros Format: Live Platforma: FOX (Latin America) Komentarz: Jose Manuel Guillen & Roberto Figueroa Official video: Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • GGGGG9707
      Ciekawa kwestia ale widzę ją inaczej.  Jakie Cody ma argumenty za tym żeby czuć się zagrożonym przez Ortona?  - Orton pokonał go w komorze (sprytem, trochę heelowo, po tym jak Drew zajmował się Rhodesem) Jakie argumenty ma Orton ? - Cody pokonał go w finale KOTR rok temu - Orton już na EC musiał nie do końca czysto sięgnąć po RKO (jak Cody z Zaynem i Fatu) po tym jak Cody był osłabiony i nie skupiony przez Drew. Więc to już pokazalo że Orton musi uciekać się do podstępst
    • Grok
      AEW Revolution odbywa się dziś w Los Angeles. W głównym starciu AEW World Champion MJF broni pasa przeciwko Hangmanowi Page’owi w Texas Death matchu. Stypulacja mówi, że jeśli Page przegra, nigdy więcej nie dostanie szansy na AEW World Title. Toni Storm stoczy walkę z Mariną Shafir w meczu z zakazem obecności przy ringu. Tytuły AEW World Trios będą bronione, gdy Kazuchika Okada, Kyle Fletcher i Mark Davis zmierzą się z „Speedballem” Mike’em Baileyem, Kevinem Knightem i Misticą. Thekla br
    • -Raven-
      Spoko, jak to mówią - jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki Co kto lubi. Ja tam po prostu wolę to co rzadziej (kilka razy w roku) jest nam dane oglądać (program face vs. face pomiędzy topowymi gwiazdami, z tarciami pomiędzy nimi) niż to, czym karmią nas co tydzień do porzygu (heel dojeżdżający face'a na tygodniówkach, żeby ten później wziął odwet na PPV). Poza tym, przy takim programie (face vs face) moglibyśmy się do końca łudzić, że to jednak Blondas przejdzie turn, na co większość czeka, a
    • Grok
      Autor: Ian McCord Ćwierćfinały turnieju New Japan Cup wystartowały 15 marca, kiedy NJPW zagościło w Yamanashi. Na karcie były dwa ćwierćfinały, w których Boltin Oleg i Yuya Uemura odnieśli zwycięstwa i zameldowali się w półfinałach. W półgłównym starciu wieczoru Openweight Championowie stanęli naprzeciwko siebie – STRONG Openweight Champion Boltin Oleg zmierzył się z NEVER Openweight Champion Renem Naritą, by wyłonić, który mistrz przejdzie dalej. Jak nietrudno zgadnąć, House of Torture zaczę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...