Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 451
  • Reputacja:   709
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

A co tam - skrobnę kilka słów o tym RAW, gdyż było bardzo dobre, jak nigdy ostatnio. Przerwa Setha mimo że był bardzo dobry zarówno za miciem jak i w ringu, zrobiła dobrze creative teamowi i mamy powiew świeżości w postaci turnieju. Warto dodać przewidywalnego turnieju (z paroma wyjątkami, cześć Ryback!), aczkolwiek z ciekawym zestawieniem. Tydzień temu też było dobrze, lecz ten odcinek był po prostu lepszy.

 

Dom starców vs wsioki - segment całkiem spoko, szczególnie dzięki druidom. Jeden z nich był tak mały, że mówię kurde Jamie Noble wrócił :-D jednak po przeczytaniu newsów okazało się, że nie. I tak wiadomo kto zostanie wystawiony w składzie po stronie rodzinki, mimo że BoD rozjebało wszystkicgh 4 bagniaków to wystawiają tylko 2. oh well. Mógłby być to 2 vs 4 handicap elimination match. Ale bookerzy mają IQ parapetu w zimę, więc dużo się nie spodziewam nigdy.

 

KO vs Neville - krótko, ale dobrze. Kilka fajnych akcji. Wynik do przewidzenia. Szkoda, że KO ma IC chciałbym go zobaczyć z WWEWHC tak samo jak Ambrożego.

 

Truth vs Breeze - słabo jak na dwóch dobrych gości w ringu. ALe walka bez historii, więc nie ważne.

 

Ambrose vs Ziggler - wynik był pewny w 80%, ale przebieg był dziwny. Zaczęli wolno, technicznie, a pod koniec dopiero się rozkręcili. Dziwna walka. Czy tylko ja mam wrażenie jakby Dean czasem się gubił?

 

3 nigga entertainment + Wędkarz i bliźniaki - zapychacz, pewnie coś w ten deseń znajdzie się w tradycyjnym 5 na 5 z dodatkiem kogoś.

 

Cesaro vs Reigns - kurwa, Cesaro jest zajebisty - zrobi z każdym coś dobrego o ile czas i bookerzy mu pozwolą, szkoda że nie ma pushu, ale może w przyszłości ;> Reigns też się postarał, choć kardio ma kiepskie i czasem robi miny jak mój kumpel z dzieciństwa gdy chciało mu się srać, tzn. zamyka oczy i wygląda jak zrozpaczony chińczyk. Bardzo fajna walka, dobre kontry. W sumie tydzień temu zaskakująco wygrał Cesaro z Whitewoodem (z którym bagatela też zrobił dobrą walkę, aczkolwiek Sheamus jest taki, że jak ma dobrego power/technicznego wrestlera to coś upichcą), po to aby zapomnieć o Irlandczyku i jego walizce.

 

Dudleysi vs Ascension - nuuuuuuuda, przewiń. W NXT Kratosy mi nie przeszkadzały, teraz są tak nudni w ringu, że mogą walczyć z kilkoma osobami o nagrodę zamulacza.

 

Del Rio vs Kalisto - Del Rio podszkolił się u rodaka Cary i nauczył się botchować :-D Akcja z backstabberem oraz maską - tragiczne. Pushują naszego mehico, ale w finałach polegnie.

 

Podpisywanie kontraktu - postarali się i nawet stół machnęli w kolorze flagi Francji (dobra niesmaczny żart, za dużo sadistica :-D ). Paige wyglądała miodnie, a Charlotte jak zawsze irytowała głosem i płaczem. Brawl na koniec ok. Widać, że Paige chciała oszczędzić kurtkę, ale nie zdązyła jej zdjąć. Cóż, zszyje się mała :D.

 

RAW fajne. Oby więcej turniejów - ciekawe zestawienia, a co do tego walki, szczególnie te face vs face, których bookerzy nie umieją spartolić.

 

Plusy :

+ Praktycznie każda walka turniejowa.

+ Dali szansę divom na zakończenie RAW. (to dla feministek, żeby się nie czepiały :D)

+ Reigns się wykazał.

+ Wyacci tylko w segmencie, cała otoczka wokół nich pryska gdy wchodzą walczyć.

+ brak drewnianych wyspiarzy (Sheamus von Whitewood oraz Stake Barrett) przełożyło się na poprawę ogólnych wyczynów ringowych...

 

Minusy :

-....ale niestety było Ascension, które skutecznie zaniżyło.

- walki nie-turniejowe. Po prostu zapychacze, w których się nawet nie starano.

- brak Blade'a zwiastuje cashing-in niebawem. Stawiają na element zaskoczenia :lol:

 

Nawet mi się podobało, zbytniej zamuły nie było, mało przewijania. Oby tak dalej.

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Mógłby być to 2 vs 4 handicap elimination match

BoD muszą to wygrać. Nawet jak tam jest Taker, widziałbym sporo hejtu po zniszczeniu wszystkich Wyattów w dwójkę. Przegrana w zwykłym tagu tak nie razi.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  1 134
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.07.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Druidzi z maskami owieczek - ciekawe rozwiązanie. Szkoda że nie zrobili z tego 2vs4 albo coś w tym stylu.

 

Kevin vs Neville - Wykorzystali solidnie czas jaki dostali. Neville fajnie sprzedał tego Powerbomba,przez co wyglądała ta akcja jeszcze mocniej.

 

Ładniutki vs Raper - bez historii,dziękujemy za walkę.

 

Dean vs Dolph - momentami chyba się gubili,ale końcowo wypadło bardzo dobrze. Ambrose powiedział co chce,my natomiast chcemy Deana jako Champa.

 

3 vs 3 do przewinięcia. Ryback zmiótł wszystkich,ale to co daje?

 

Cesaro vs Romek - to było zajebiste. Cesaro wyciągnął z romka jeszcze więcej niż wiele. Długi,ciekawy pojedynek,mnóstwo akcji. Czego chcieć więcej? Lepszej pozycji Cesaro.

 

Dudleye vs Ascension - po co to było? Nic nie dało,nie do obejrzenia i właściwie tyle do powiedzenia.

 

Kalisto vs Alberto - nie najgorzej,ale ten finisher del rio jakby z lekka skopany. Kolejny zamaskowany został zdemaskowany przez alberto. On ma jakiś fetysz z tym zdejmowaniem masek rywalom?

 

Wisienka na torcie czyli Divy i słyszę że wspominają o bracie Charlotte. Mocny szoker,ponieważ wiemy przez co zginął. Wątek mocno emocjonalny,przez co dali trochę pikanterii do feudu.

Ja się natomiast pytam - Gdzie jest Becky?

 

Średnie Raw z kilkoma dobrymi walkami.

Mamy mundial 4K: Kolumbia, Kazań, Klęska, a czwarte "K" proszę sobie dopisać - Jacek Laskowski

 

http://tenzwyklyblog.blogspot.com/ - zapraszam

 

User dnia - 16 Kwietnia 2016

Recaper roku 2016


  • Posty:  643
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.09.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najlepszy Pop-Up Powerbomb Keva w WWE.

 

Najlepszy był na Henrym albo Zaynie

"Nie mam czasu na spodnie"

~Johnny Mundo 2017

13924869559388e42a4721.jpg


  • Posty:  323
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początkowy segment był nawet spoko. Nie wynudziłem się. No ale kiedy wszedł Sheamus to od razu ręka sama chce żeby to przewinąć. Raczej pewna jest walka na Wmce pomiędzy Tryplem a Reignsem. Main Event TLC raczej do przewidzenia. Tutaj raczej mistrz się jeszcze nie zmieni. Fani zaczęli wreszcie wspierać Romka. Vince pewnie zaczynał mieć mokro. :twisted:

 

Kingston i New Day dają show. Kofi najbardziej mi tutaj dostarczył rozrywki. Miałem wrażenie, że publika nie podłapała tego co chciał zrobić Kalisto. Nie wiem sam jak to ująć ale co za wieczór nawet Sin Cara aka Hunico przemówił.

 

Czemu Paige nie mogła tak wyglądać na Survivor Series? Jedni powiedzą, że człowiek jest zapatrzony ale sorry Charlotte na tle Paige to bieda i jeszcze raz bieda. Dziewczyna nie wyróżnia się niczym i chociaż wiem, że Paige tytułu nie zdobędzie to i tak jej kibicuje.

 

Sheamus wraz z Authority dostaje swoich poprzednich ziomków. Brakowało mi tam jakoś Barretta ale i on się pojawił a ME. Rusev wrócił taaa. Barretta i Sheamusa na chwilę obecną pod względem promocji to Romek może pojechał w Handicapie. Pewnie na przyszły tydzień polegnie Barrett. Niech Sheamus odda pas i niech dalej buja się ze swoją stajnią.

 

Nie wiem czy to dobrze czy źle jeśli najbardziej na RAW podobało mi się to co zrobiła Paige.

2 miejsce - Typer WWE 2015

120921668456dd549defd56.jpg


  • Posty:  774
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.10.2015
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Niezbyt udane to Raw....

 

Jaki ten Sheamus jest denerwujący, szczególnie jak próbuje być takim dowcipnisiem. Rodzaj walki na TLC faworyzuje raczej Rudego, łatwo będzie tam o rozmaite przekręty, a jak widać Sheamo ma wspierających go kolegów u boku. :D

 

Divy jak divy. Sasha i Becky dostały za mało czasu. Zgadzam się, że Paige wypadła dziś dobrze. Myślę, że to i tak nie koniec ich feudu i będzie przynajmniej jeszcze jedna walka.

 

Dobrze, że na razie nie zrezygnowali z promowania Deana i nie przegrał od razu po występie w finale turnieju. I dobrze, że to nie Owens był tym spinowanym. Z drugiej strony podłożyli Tylera, który po debiucie przegrywa tyle ile wygrywa.

 

Romek znowu poterminatorzył na koniec, ale cóż, przeciwników zbyt wypromowanych nie miał. Przynajmniej ostatnio :D Ja nie widzę jakoś w tym Sheamusie mistrza, już na pewno nie takiego, który miałby bronić pasa na WM.

I miejsce w Typerze WWE 2016

I miejsce w Typerze WWE 2017

I miejsce w Typerze WWE 2018

279305855c4b695f1deda.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Serio muszą wszystko szczegółowo tłumaczyć w tych segmentach na starcie? Powinno wystarczyć video przypominające co się działo.

 

Rusev wrócił... i w sumie nic z tego nie wynikło.

 

Reigns vs Sheamus, TLC Match - mnie pasuje, może być dobre. Bałem się, że zrobią z tego Chairs Match.

 

Bubba Ray przypięty przez Harpera - niby nic, a jednak mnie zaskoczyli.

 

Becky zabookowana na lepszą od Sashy, która potrzebuje pomocy, by wygrywać. Bo heel nie może być inny.

 

NEW DAY ROCKS! Kolejny mistrzowski segment, przy okazji pokazał, że Kofi nadałby się na muzyka country, gdyby chciał :D

Dudleye chyba nie dostaną Tables Matchu o pasy - jakiś czas temu to było nie do pomyślenia.

 

Neville na odbudowanie dostał Henry'ego? Najpierw go złożyli w Elimination Matchu na SS, a teraz to. Plany się zmieniają co godzinę?

 

Swagger na moment wrócił do łask. 3 tygodnie i zniknie?

 

Paige znowu robi suba na stole. Nie ogarnęli, że już za pierwszym razem to było trochę durne?

 

Heath Slater dostał segment :shock:

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  293
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po wydarzeniach na Survivor Series, to i tak byśmy dostali wybuczanego mistrza. Lepiej wrzucić Sheamus'a który jest heelem, i zawsze powinien być wybuczany, zamiast Romana którego nie chcieli zturnować. Cel WWE na najbliższy czas jest jasny, pozbawić Rudego pasa. Nie chcę tego oglądać jak przepychają ten reign aż do Royal Rumble. Roman - Rudy to nie jest feud który powinien trwać długo.

 

Moim zdaniem New Day dało swój najlepszy segment. W dodatku Usosi, oraz Lucha Dragon też dobrze wypadli. Triple Threat na TLC... Spoko, Skoro Dudleyzi są w takiej pozycji że jobbują jak maślanka Wyattom, to właśnie jest jeden z tych lepszych pomysłów dla tag teamów.

 

Walka Henry'ego z Nevillem to dobrze upakowana wersja angle'a z pokonywaniem olbrzyma. Del Rio jest tak wspaniałą postacią, że czekam aż zostanie ubity przez Swaggera.

 

Po tak długim czasie, jak Charlotte wykonuje speara, teraz mam już tego dosyć. Kompletnie nie podobał mi się ten spear, gdy obie wyleciały przez liny. Od jakiegoś czasu rosła we mnie irytacja względem tego.

 

No, i jeszcze powrót Ruseva... super...


  • Posty:  1 813
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

The Authority robiących heela z Romana (jakby trzeba było się starać ;D ) wypadło bardzo miło, niekoniecznie bylo to mistrzostwo ale miłe doświadczenie. W sumie to mieli rację - Roman wczoraj przeszedł heel turn :D Roman niech lepiej takich ogolników się trzyma, bo wtedy można go oglądać. Tekst o tym, że HHH chowa się za Steph dobry ;) Ciekawi mnie tu obecność Ruseva... czy Bułgar po prostu rozpoczyna jakiś mini program na tygodniówki z Romkiem, czy też wracają do pomysłu stajni Europejczyków. Tylko gdzie jest Barrett?

 

Czemu oni odsuwają Dudley'ów od pasów tag team (a porażka z HARPEREM pewnie to oznacza) w momencie kiedy zaraz gala tematyczna, na której chyba wszyscy chcieliby oglądać D-Vona i Bubbę w walce o te pasy? Bez sens WWE, no chyba że mają coś ciekawszego dla New Day, tylko co?

 

Sasha Banks vs. Becky Lynch - dlaczego obcięli wejściówkę jednej z lepszych div w rosterze? Samo starcie nie porwało, ale jego zakończenie pokazuje, że 2/3 PCB dalej będzie bujać się z Teamem B.A.D. Czy to dobrze, czy źle? Źla. Sasha powinna iść po pas jako face,no chyba, że najpierw odbębnią Naomi (ewentualnie Taminę) a potem Sasha przejdzie turn, poskłada je i dopiero pójdzie po pas, lub też Naomi przejmie złoto, a faceowa Banksowna od niecj, wtedy ma to sens i oby się tak stało.

 

A Paige sztucznie przedłuża swój feud z Charlotte... lubie ją, ale po co to?

 

Ten moment, gdy uświadamiasz sobie, że najbardziej promowany face w federacji jest nie tylko gorszy w ringu, ale też na micu od gościa, który uchodził za niemowę... (tak jest, chodzi o Romana i Kofiego)... uświadomilem sobie jak bardzo żenująca jest promocja Romana... Co do New Day to dali fajne promo, choć gdyby Kofi nie piszczał byłoby lepiej. "New Day runs" też było dobre, Czy otwarcie ust Kalisto, które ostatnio oglądamy to test przed ewentualnym pushem solowym lub w teamie z Sin Carą? Trochę przespali moment, kiedy chciałem ich z pasami ale ok, przyjmuję taki bieg zdarzeń. Triple Threet Tag Team o pasy na TLC? Dajcie tu TLC i przeżyję Usosoów zamiast Dudley'ów, bo wierzę, że bracia zrobiliby wtedy niezłe starcie ze smokami i mistrzami.

 

Już myslałem, że dostaniemy monster heela, a dostajemy monster jobbera. Wytłumaczy mi ktoś czemu Neville raz jobbuje, a raz inni jobbują jemu?

 

Może coś ze mną nie tak, ale Titus, który zaszczekał Stardusta wogóle mnie nie śmieszy...

 

Zakończyli turniej, więc tak jak myślałem, wracają do feudu del Rio vs. Swagger. Przynajmniej Jackowi kropło trochę miejsca w karcie, zasłużył chłopina.

 

Tygodniówkowy rewanż za PPV zawsze kończy się tak samo (wyj. Miz - Barrett po WM 29), więc nawet nie oglądałem. Wydarzenia po walce tylko średnio grzeją.

 

Sla...ter roooock babyyyyy! Heath powraca i super, szkoda tylko, że jobbuje RyBackowi...

 

Niby tylko zwykła reklama sponsora, a jednak mocno się uśmiałem :D JBL-Torito trafił w moje poczucie humoru ;) Jeśli robić reklamy to tylko takie!

 

A więc jednak! European Ultras wciąż razem! Świetna decyzja kreatywnych, bo jeśli Rudy ma być cipo-heelem to niech ma bodyburda i jobbera do obrony i dostawania po dupie (jak kiedyś del Rio i Rodriquez).

 

 

 

Napisanie, że RAW było słabe to kłamstwo. To RAW, jak na RAW, było przyzwoite, trochę się działo, a do tego było dość śmiesznie).


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Super fajne Raw - nieźle w ringu, kozackie segmenty, mądrze przemyślane historie - jestem niezmiernie zadowolony z obejrzenia tej tygodniówki.

 

Oczywiście Dabju nie mogło sobie odpuścić pseudo-genialnego motywu z pół-godzinnym segmentem otwierającym ale dostajemy dwa istotne motywy - Trójporozumienie Sheamusa z Rusevem (i Barrettem) nadal jest aktywne co daje duże możliwości w przyszłości, oraz Reigns po cichu buduje swoją osobną historię z Trajplem - dla mnie bomba. A to że Sheamus jest mistrzem w niczym mi nie przeszkadza - on jest przezroczysty jak powietrze, nie zwróciłem na niego większej uwagi w segmencie.

 

Kobiety powoli się budują - Sasha się powoli buduje jako przyszłą naczelna pretendentkę, oraz Charlotte z Paige (głównie dzięki dwa razy lepszej walce niż wczoraj - mimo finishu) powoli podnoszą wartość pasa - dla Banksowej to bardzo dobrze, ponieważ kiedy już te dwie skończą, pas będzie znaczył o wiele więcej, a w kolejce następna będzie ona. Szkoda że pomijają trochę Becky, ale mimo że moczy, to starają się jeszcze jakoś chronić ją bookingiem (przegrała nieczysto).

 

Wyatt Family wdała się w historię z Dudleyami? Hmm... Finally? Najwyższa pora, oni są idealni jako odskocznia w górę. Cieszy mnie że Wyatt zaczyna więcej tagować z Harperem - im mniej owiec w ringu tym lepiej, poza tym przy dobrych wiatrach mogliby być bardzo mocnym teamem (może to nie szczyt marzeń Braya, ale dzięki temu zacznie więcej wygrywać, choćby tak jak teraz). Żal mi Bully Raya i jego mic skilli - kompletnie olewany jeden z najlepszych mówców w rosterze.

 

W tag teamach zamiast nudnej walki dostaliśmy niezły segment dający nadzieje na 3-Way na TLC (może nawet z gimmickiem - jakaś drabina?) - sam segment, no cóż, mówiąc krótko urwał jajca, już nie wiem jak komplementować tych czarnoskórych panów.

 

Reigns vs Rusev to była bardzo udana walka - mówcie co chcecie, ale niepodważalnym faktem jest że ostatnie dwa tygodnie w wykonaniu Romka są całkiem dobre (przeciwnicy to jedno, ale faktem jest że te jego walki robią niezłe reakcje - czy z Cesaro, czy końcówka z ADR, czy z Ambrosem czy teraz, każda z nich była okraszona konkretnym zaangażowaniem publiki). No cóż, rozwalenie Trójporozumienia średnio mnie ucieszyło (no dobra, grubo przesadzili z terminatorzeniem), ale to nie zabiło tej dobrej tygodniówki w moich oczach.

 

Były jeszcze takie małe fajne drobiazgi jak Henry vs Neville oraz segment z ADR, Zebem i Swaggerem - nakreśliły kierunek, nieco podpromowały poszczególne postacie, dają nadzieje na przyszłość - czyli generalnie wszystko zmierza w dobrą stronę.


  • Posty:  4 155
  • Reputacja:   1 422
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

#NewChampion - zgodnie z przewidywaniami RAW otworzyło The Authority wraz z Sheamusem. Nie lubię Rudego, ale trzeba przyznać, że w tej sytuacji pasuje idealnie do HHH'a i Stephanie. Za mikrofonem też mnie specjalnie nie zanudził, a u niego to już plus. Jego nawet bardziej da się lubić jako heela niż pociesznego face'a. Przejdźmy jednak do rzeczy, czyli nieuniknionej konfrontacji z Romanem. Reigns jak zwykle dużo mówić nie musiał, ale w tym segmencie akurat to pasowało idealnie. Wystarczyła konfrontacja z HHH. Tak jak można było oczekiwać na kolejnym ppv Reigns dostanie rewanż, ale tam to Rudy dalej powinien zostać z pasem. Niech ciężkie czasy dla Romana trochę potrwają, choć w tym story nie zagrała mi na tym RAW jedna rzecz. Fajnie, że połączyli od razu Sheamusa z Rusevem i Wadem. WWE nie zapomniało o ostatnich tygodniach i był to dobry motyw. Tylko nie podobała mi się w tym wszystkim ta końcówka. Czy naprawdę już trzech heeli nie może dać rady Romkowi? C'mon Sheamus i spółka mieli tu po raz kolejny być górą. Później WWE się dziwi, że ludzie nie lubią Romana jak ten tak terminatorzy.

 

New Day still rocks. Pewne rzeczy są już kiczowate jak te różowe coś, ale i tak to jest dobra komedia. Czegoś takiego brakowało w WWE. Pomyśleć, że kiedyś się mówiło, że Kofi nie ma charyzmy...Rocznica New Day jak najbardziej udana.

 

Tak jak pisałem na początku połączenia Coltera i Del Rio, jedyną sensowną rzeczą jaką można wycisnąć z tego miernego MexAmerica jest feud z Jackiem. To będzie miało fajne podłoże ze względu na osobę Coltera. Już w tym segmencie to wykorzystano. We the people powróciło. Chanty USA sprawdzą się idealnie w tym programie, więc i publika będzie zadowolona. Innej drogi dla Del Rio i Coltera obecnie nie widzę.

 

Reszta show bez większego znaczenia. Rodzinka odbija sobie porażkę z ppv, Paige walczy po raz kolejny z Charlotte, a i bym zapomniał wrócił SLATER! Dalej jest w świetnej formie...do podkładania oczywiście. :D RAW jak RAW nic specjalnego, ale do TLC jeszcze jest trochę czasu.

...


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwszy segment był po prostu słaby... głównie za sprawą tego, że najwięcej gadała dwójka, która gadać nie powinna. Romulus jeszcze jak Cię mogę, wydukał parę zdań i koniec - do przeżycia - ale to ile czasu na mikrofonie dostał Sheamus... matko i ojcze to było straszne. Rudy wyszedł do ringu by trzasnąć takie samo promo jakimi Rollins raczył nas od WM'ki... a zrobił to o wiele gorzej.

Nie wiem czego się spodziewać po tym TLC Matchu... gimmick może uratować pojedynek tej dwójki. Naprawdę mam nadzieję, że run Sheamusa skończy się szybko...

 

Czemu oni odsuwają Dudley'ów od pasów tag team (a porażka z HARPEREM pewnie to oznacza) w momencie kiedy zaraz gala tematyczna, na której chyba wszyscy chcieliby oglądać D-Vona i Bubbę w walce o te pasy?

Odpowiedź jest jedna i jest bardzo prosta... Dudley'owie wrócili za wcześnie... i w bardzo złym dla nich momencie, gdy mistrzowie Tag Team wspinali się po drabince bycia najgorętszym produktem w WWE. Spójrzmy prawdzie w oczy... feud braci z jednorożcami i tak trwał parę miesięcy... gdyby czarnoskórzy mieli stracić pasy to by je stracili... ale po prostu na ten moment mają dużo więcej do zaoferowania i Vince to widzi :).

 

Czy Becky nie miała brać wolnego?

 

Tak... Kofi Kingston, człowiek który uchodził za niemowę... ależ my się myliliśmy :D. Ten segment należał do niego. Kofi naśladujący głos piosenkarza country był bezcenny :D. Oj naprawdę będzie mi smutno gdy projekt wesołych czarnuchów się skończy, każdy znalazł coś dla siebie. Woods wreszcie znalazł swoje miejsce w WWE, Kingston wreszcie znalazł rolę w której jest lubiany a Big E wreszcie znalazł rolę w której może się pokazać.

A wizja Triple Threat Ladder Matchu na TLC... gwiazdka przyjdzie dla mnie wcześniej w tym roku.

 

Kiedy zacząłem myśleć, że Swagger zaczął brać jakieś kursy, który nauczyłyby go mówić poprawnie on nie umie wypowiedzieć "Zeb" :lol: .

Ale kończąc żarty... segment Del Rio/Colter/Swagger był bardzo dobry. Wciąż nie mogę wyjść z podziwu, jak chwytliwy jest segment gimmick Szwagra... wszedł jako jobber a na koniec zgarnął jedną z największych reakcji wieczoru.


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sheamus jako mistrz nie będzie niczym rewelacyjnym, ale w pakiecie z dwójką innych europejskich brawlerów mogą stworzyć kilka całkiem fajnych programów w drodze do Wrestlemanii, bo coraz bardziej zaczynam brać pod uwagę panowanie Rudego aż do kwietniowej gali. Na TLC pokona Romana, a przy okazji nie będzie musiał go przypinać, Royal Rumble będzie kluczową galą - albo odda tytuł Rumcajsowi albo do ich dwójki dorzucą np. Ambrose'a, by Rudy miał kogo spinować albo Roman zostanie przekręcony, po czym pójdzie już ostatecznie na Huntera, a Irlandczyk pozna nowego rywala w postaci zwycięzcy RR matchu.

Trochę się rozpędziłem, ale tak jak w poprzednich latach był jeden główny faworyt do wygrania 30-osobowej walki, tak teraz nie mam pojęcia. Heelowy mistrz = fejsowy zwycięzca - Ambrose? Cena? Brock? Każdemu nich (i 3-4 innym zawodnikom) dałbym na chwilę obecną max 15% szans, Roman drugi raz z rzędu nie wygra, a w 2 miesiące na pewno nie wykreują go na człowieka, któremu markuje ekipa smartowych fanów.

Najbliższe miesiące nie będą pasjonujące i innowacyjne, jeśli chodzi o feudy, ale pod względem nieprzewidywalności przebiją nam cały okres panowania Rollinsa :)

 

Zgadzam się z opinią, że dobre show dały kobiety - cały ich feud opiera się na personalnej nienawiści, stąd też i walki są bardzo twarde, momentami siermiężne, nietypowe dla tej dywizji. Aż się prosi, by podciągnąc to do TLC i dać im chociaż ten głupi chairs match, bo ta stypulacja była zazwyczaj traktowana po macoszemu (patrz: Rowan vs Big Show bodajże rok temu).

 

New Day znowu rozbawili mnie perfekcyjnie, za mikrofonem rządził Kofi, ale Big E przyodziany w za mały kaapelusz kowbojski, chustkę i ujeżdżający głowę jednorożca nabitą na kij to jest szczyt szczytów.

Power of opportunity - POO - line of the day http://emotikona.pl/emotikony/pic/0recourse.gif

 

Do tego nietypowo dla RAW po PPV roiło się od jobberów i zakurzonych postaci - Henry, Goldust, Slater :o

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie lubię Rudego. Nigdy go nie lubiłem - w głównym rosterze, bo w FCW był kozacki - i już prawdopodobnie nigdy nie polubię. Mogą być momenty, gdzie go będę akceptował, i jednym z nich wydawało się być Survivor Series. Pisalem, że trzeba tę walizkę odbębnić i dać mu złoto, a teraz będzie to najlepszy moment. Po otwierającym segmencie zmieniłem nieco zdanie, ten moment nigdy nie powinien nadchodzić. Śmieszkujący huligan, to najgorsza rzecz, jaka może być, w szczególności na szczycie. Często (zawsze?) bywało tak, że posiadacz walizki moczył wszystko. Wiadomo, budujemy pretendentów na przyszlość, kiedy on będzie miał złoto. Niestety, Sheamus przegrywał tyle, że jego wizerunek ucierpiał bezpowrotnie, a i przegrywał z ... ... nikim konkretnym, przez co tych gotowych pretentendów tak naprawdę nie mamy. Cały misterny plan siada. Na plus tego zabiegu idzie to, że temu Romanowi ludzie będą autentycznie kibicować, bo Sheamusa nie lubią bardziej. No nic... do Royal Rumble (bo i tam upatrywałem zmiany championa) trzeba przeboleć.

 

Dudleye uwaleni przez rodzinkę. Trzeba jakoś familię wrzucić na nową ścieżkę, i mam nadzieję, że wreszcie doczekają się pasów Tag Team, które ich tak unikają. Lepsi oni, niż Usosi – bo wiadomo, że New Day powinno zostać na szczycie dopóki się nie wypalą, ale takie rzeczy nie w WWE.

 

Poproście jakąś kobietę, żeby przesłuchała speech Paige, bo się skupić nie da...

 

I pomyśleć, że rok temu Ci klaskacze byli zrodzeni na bazie „nie mamy co z Wami zrobić, więc wrzucimy Was do jednego wora”. Czysty przypadek, który stworzył jedną z bardziej rozrywkowych rzeczy w branży rozrywkowej. Yippee ki yay...

 

Kalisto tyle się szarpał, żeby narzucić publice swój chant, że jak mu się wreszcie ta nieudolna próba udała, to po chwili przerwał wszystkim...

 

Dobrze, że Jack Swagger miał “We The People” w zanadrzu, bo dał bardzo suche promo, które nie ruszyło nawet Amerykanów, czekających na Amerykańskiego wybawcę.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  348
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Świetny tag teamowy segment. New Day jest teraz gwarancją dobrego segmentu i dzięki temu nawet Sin Cara może przemówić. Bardzo dobra sytuacja w dywizji jak na ten moment. Ladder Match na TLC? :-)

 

MexAmerica ssie.

 

Skoro mają w planach Reigns-HHH na WM 32, to co z pasem WHC? Jeśli do tego pojedynku dojdzie to nie ma się kto bić o ten pas, bo nie ma nikogo bardziej wypromowanego niż Roman. Lesnar? Nie wydaje mi się. Czyżby Sheamus miał przetrwać do WM? A może Ambrose? :roll: Na razie kandydat jest jeden... AND HIS NAME IS JOHN CENA! Swoją drogą zwycięzca Royal Rumble może okazać się niespodzianką w porównaniu do ostatnich lat. WM 32 ma być najbardziej przepakowana ze wszystkich, a ja mam problem w ustaleniu kto będzie walczył o WHC.

Edytowane przez LAN

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Niewątpliwie jedna z najważniejszych walk o AAA Mega Championship wszech czasów odbędzie się dziś w Puebli. Na gali Dominik Mysterio będzie bronił tytułu przed byłym mistrzem El Hijo del Vikingo. Stypulacja mówi, że jeśli Dominik skutecznie obroni tytuł, Vikingo nie będzie mógł już nigdy ubiegać się o pas Mega, dopóki Dominik pozostaje mistrzem. Z kolei jeśli Dominik przegra, będzie zmuszony na zawsze opuścić AAA. Poniżej zapowiedzi, przewidywania i kursy bukmacherskie dla każdej zaplanowane
    • Grok
      Al Snow opublikował oświadczenie w sprawie nagłego przypadku medycznego, którego doznał sędzia Dallas Edwards podczas gali OVW w czwartek. Edwards został przewieziony do szpitala po nagłym przypadku medycznym, który nastąpił po akcji, w której otrzymał Phenomenal Forearm prosto w głowę. Po tym spocie Edwards zaczął drżeć i doświadczał drgawek w ringu. Mecz kontynuowano wokół niego, a w pewnym momencie jeden z zawodników odsunął Edwardsa nogą, by pojedynek mógł trwać dalej. Edwards później po
    • Grins
      No nie powiem zaskoczyli Heel Turnem Ortona i to ogólnie jak go przeprowadzili, brutalny stary Orton do tego krew zapadnie mi to w pamięci, moim zdaniem ten Heel Turn został lepiej przeprowadzony niż Turn Jaśka bez żadnych celebrytów, bez żadnego The Rocka, typowy brutalny Heel Turn na swoim przyjacielu... Ogólnie cieszę się ale z drugiej strony mam straszne obawy czy to się nie skończy tym że Randy to przegra na WM, ogólnie liczę że dorzucą tutaj jakąś stypulacje i możliwe że tutaj przypiszą te
    • Bastian
      Christy Renault, lokalna dilerka marihuany.  
    • KyRenLo
      Pełna zgoda. Zapewne właśnie tak będzie. Mnie to nie leży, ale to WrestleMania, więc wiadomo, że WWE na siłę wciśnie jakiegoś celebrytę. Wspominanie o nim powinno być wręcz zakazane. Rhea vs. Jade:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...