Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Harper i Rowan dalej zdają się mierzyć w swojego byłego mentora. Ma to sens. Trochę późno, ale wciąż to łykam.

 

No i zaczęli podbudowę, pewnie pod Summer Slam na walkę między rodzinką Wyatt'ów.

 

Czy tylko ja uważam, że Rodzinka nie będzie atakować Braya? Ciągle adresują swojego przyszłego oponenta poprzez "you" - może nie chodzi o "ty", tylko o "wy" - może poprzez używanie Dudley Death Drop chcą ściągnąć Braci D.? Nie wspominając, że Harper z Bubbą Rayem już się spotkali (jak sądzę) podczas Royal Rumble. Wydaje mi się, że Wyatt byłby zbyt prosty - poza tym, oznaczałoby to jego turn - dwóch na jednego w tej kombinacji z miejsca postawi go jasnej stronie mocy.


  • Posty:  25
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.06.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

-Raven-

 

Ohhh wybacz, pomyliło mi się nie chodziło mi o roster tylko o hmm nie wiem jak to się nazywa ale o to że znajdzie się w gronie pretendentów do pasa i dostanie porządny feund.

 

Oraz dzięki za wytłumaczenie sprawy z Romkiem ;)


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Czy tylko ja uważam, że Rodzinka nie będzie atakować Braya? Ciągle adresują swojego przyszłego oponenta poprzez "you" - może nie chodzi o "ty", tylko o "wy" - może poprzez używanie Dudley Death Drop chcą ściągnąć Braci D.? Nie wspominając, że Harper z Bubbą Rayem już się spotkali (jak sądzę) podczas Royal Rumble. Wydaje mi się, że Wyatt byłby zbyt prosty - poza tym, oznaczałoby to jego turn - dwóch na jednego w tej kombinacji z miejsca postawi go jasnej stronie mocy.

 

Niewykluczone, że obie furtki stoją przed WWE otworem. Oni lubią tak do sprawy podchodzić, co swoją drogą jest mądrym zachowaniem z ich strony. Wielokrotnie tak robią. Typowe dla bookingu w wrestlingu. Jeśli miałbyś rację, to miło ze względu na powrót legendarnego teamu, bo storyline'owo byłoby to baaardzo naciągane - takim Dudleyom ciężko naliczyć grzechy tego jednego wieczora. Tylko, co wtedy z Wyattem? Osobiście bym z chęcią zobaczył, jak sobie radzi ze swoimi podopiecznymi. Chyba jara mnie to bardziej. To jak, jak Skaza i Hieny w Królu Lwie :wink:

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  1 226
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

@Jack Doomsday

 

Bubba Ray coś nie mógł się dogadać z WWE w kwestii powrotu i ciężko mi uwierzyć w to, że miałby wrócić, dawno nie było jakiejkolwiek informacji że są prowadzone jakieś rozmowy a wątpię by to była tak starannie strzeżona tajemnica.

 

Bray jest oczywisty, bo Harper & Rowan mają "motyw" by był feud, dodatkowo od czasu Wrestlemani Bray nie dostał żadnego story, skoro starają się dać feud rodzinny, znaczy że dalej nie mają na niego pomysłu i tak odwlekają. Wrzucili wcześniej na Bray'a samego Erica i nie pykło, teraz dorzucą Harpera i powinno być lepiej. Jakoś kwestia face turnu BW mi nie wadzi.

 

Chętnie bym zobaczył Dudley Boyz w feudzie z Harperem i Rowanem ale to raczej fantasy booking.


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niewykluczone, że obie furtki stoją przed WWE otworem. Oni lubią tak do sprawy podchodzić, co swoją drogą jest mądrym zachowaniem z ich strony. Wielokrotnie tak robią. Typowe dla bookingu w wrestlingu. Jeśli miałbyś rację, to miło ze względu na powrót legendarnego teamu, bo storyline'owo byłoby to baaardzo naciągane - takim Dudleyom ciężko naliczyć grzechy tego jednego wieczora. Tylko, co wtedy z Wyattem? Osobiście bym z chęcią zobaczył, jak sobie radzi ze swoimi podopiecznymi. Chyba jara mnie to bardziej. To jak, jak Skaza i Hieny w Królu Lwie

 

Tak, otwarte dwie furtki są najrozsądniejsze - w tak często zmieniającym się środowisku jakim jest WWE to najkorzystniejsze rozwiązanie. Nie sądzę jednak, aby Dudleyom potrzeba było wiele aby ruszyć na Rodzinkę - wystarczy finisher - każdy wie, że jakkolwiek by nie chcieli go nazwać to i tak będzie to 3D, rozgarnięci fani będą na każdym kroku przypominać do kogo należy ten ruch, więc mogłoby się coś z tego wykluć.

 

Jeśli chodzi o Wyatta to porównanie go ze Skazą jest aż za dobre - im tym razem Hieny by zeżarły swojego przywódcę. Harper z Rowanem fejsami być nie powinni (dwóch wielkich fejsów na jednego mniejszego Wyatta-heela nie trzyma się kupy, bo na logikę to byłaby to krótka jednostronna bitwa), więc oznaczałoby to turn Braya - pytanie czy "Nowa twarz strachu" ma jakąkolwiek amunicję aby być skutecznym facem? Pod kątem historii robienie z niego tego dobrego byłoby równie naciąganie (mając te wszystkie najazdy na bohaterów jak Cena czy Taker) jak ew. grzechy Dudleyów. Na tą chwilę nie wiem jak Bray miałby funkcjonować jako face - może się już wkręciłem w 3D? :wink:

 

Bubba Ray coś nie mógł się dogadać z WWE w kwestii powrotu i ciężko mi uwierzyć w to, że miałby wrócić, dawno nie było jakiejkolwiek informacji że są prowadzone jakieś rozmowy a wątpię by to była tak starannie strzeżona tajemnica.

 

Ostatnio, jeśli trzeba to Dabju potrafi dobrze strzec swoich tajemnic :wink: Raz po raz potrafią tym zaskoczyć (wystarczy nie czytać newsów :wink: ) . Nie wiem, może za dużo o tym myślę, ale widzę jak kropki lepiej się łączą do Dudleyów niż do Braya - może to dlatego że feud z Wyattem wydaje się zbyt oczywisty i jest oparty na zbyt prostym motywie (to że byli "Rodziną" niby wszyscy wiemy, ale to są trochę dawne dzieje, podczas gdy mamy jawny nowego ruchu, który jawnie kojarzy się z innym teamem).


  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pamiętajcie, że Dudleye, to także rodzina i do tego całkiem spora, więc jakiś pomysł jest, ale czy WWE pójdzie w tę stronę? Mogłoby być ciekawie.

  • Posty:  116
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jack Doomsday, N!KO, Bully Ray wystosował tweeta skierowanego w kierunku WWE po użyciu przez Rowana i Harpera 3D, a obecnie są już przynajmniej 2 wpisy odnoszące się do tego zdarzenia. Niby o niczym to nie świadczy, ale zdaje mi się, że WWE lubi rozpoczynać niektóre historie poprzez twittera. Oczywiście jest to znacznie mniej prawdopodobne niż feud z Wyattem, ale chętnie bym to zobaczył. Jeśli chodzi o dogadanie się w sprawie kontraktu, to skoro Bully zaliczył występ przy okazji Royal Rumble (tak, wiem było to prawie pół roku temu) to jakieś rozmowy były, więc nie wykluczam, że obie strony doszły do porozumienia i postanowiły wmieszać Dudleysów w jakieś story przed SummerSlam. Podobny powrót miał miejsce w przypadku RVD, który najpierw pojawił się na Hall of Fame (jak się okazało później był tam aby podpisać kontrakt), a dopiero po dwóch lub trzech miesiącach powrócił do akcji na Money in the Bank. Zdaję sobie sprawę, że dwa miesiące to nie pół roku, ale nie wykluczone, że kontrakt "na czas przyszły" został podpisany też z Dudley Boys. Wszystkie plotki o braku porozumienia mogą się okazać fałszem - RVD też twierdził, że na HoF był tylko aby się spotkać ze znajomymi.

14258523465499f40071f7b.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Bubba Ray coś nie mógł się dogadać z WWE w kwestii powrotu i ciężko mi uwierzyć w to, że miałby wrócić, dawno nie było jakiejkolwiek informacji że są prowadzone jakieś rozmowy a wątpię by to była tak starannie strzeżona tajemnica.

 

Bo Rey'a nikt nie chce w WWE poza chyba smartami (marki o nim nie pamiętają). Na backu go nie lubili jak psa, bo to było ponoć chuja kawał i charakter miał pokrewny gimmickowi Bully'ego, jaki miał w TNA (notabene, za Devonem wszyscy natomiast przepadali). Vince pewnie go też nie chce, bo po sukcesach w TNA Rey'owi odjebała sodówka i publicznie mówił, że jeśli przejdzie do WWE to tylko by toczyć walki z najmocniejszymi main eventerami pokroju Ceny czy (wtedy) Ortona. Pewnie McMahonowi zajady popękały ze śmiechu jak czytał o tych mokrych snach Ex-Dudley'a :twisted:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 203
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dla mnie sprawa wygląda dość jasno. Harper & Rowan demolują mniejsze tag-teamy, używając przy 3D jako finisher, co jest puszczeniem okna w strone Dudleyów. Po czym nagle Bubba z Devonem robią powrót, mowiąc by zmierzyli się z najlepszym tagiem wszechczasów ("tacy twardzi do słabszych? zmierzcie się z kimś swojego pokroju" :D) i prawowitymi właścicielami 3D. Dostajemy walkę na Summerslam, proste. Swoją drogą mieliśmy dwie zajawki: 1) gdy Bully miał z nimi do czynienia na Royal Rumble Match, 2) no i kurwa... Bubba i Luke wymieniają się tweetami, gdzie pierwszy oskarża o kradzież finishera, a ten drugi go zaprasza na ring. Przypadek?

 

Wydaję mi się, że Ray na luzie pożegnał się z Dixielandem, bo wiedział, że zarówno WWE chcę go z powrotem, a i on po main-eventowaniu w TNA nabrał wiatru w skrzydła. Tyle, że Vince chciał go pewnie okazjonalnie i jako tag team (ew. później jakiś mentoring w NXT czy Performance Center), a Bully myślał, że będzie Bully'm rodem z TNA i niczym Lesnar rozpierdalał mu główne gwiazdy (tak zresztą mówił w wywiadach, że w takiej roli się tylko widzi w WWE). Tutaj doszło pewnie do nieporozumienia, bo Bully nie jest Lesnarem. A jak się nie ma co się lubi...:)

 

Tak czy inaczej chętnie Bubbę zobacze u Vince'a - w jakiejkolwiek roli. Nawet w drużynowym feudzie z Wyattami. Niech go tylko nie blokują zbytnio na mikrofonie.


  • Posty:  593
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bo po sukcesach w TNA Rey'owi odjebała sodówka i publicznie mówił, że jeśli przejdzie do WWE to tylko by toczyć walki z najmocniejszymi main eventerami pokroju Ceny czy (wtedy) Ortona.

 

Może zabrzmi to głupio ale... ja tez widzę to jako jedyna opcje w jakiej Bylly miałby wrócić do McMahonlandu. Kim innym miałby być? Walczyć z Mizem i podkładać się Zigglerowi lub Kane'owi? Bubba to kawal chłopa który powinien wymieniać razy z Ambrose'm, ROmanem czy Sethem a Bray'a Wyatta kłaść w 5 minutowym pojedynku. Sodówka czy nie, gimmick skurwysyna z NY w skali main eventowej był jedną z niewielu rzeczy jakie upadające TNA zrobiło dobrze. Nie mowie, że miałby pokonać Lesnara, bo to przesada (mógłby zostać co najwyżej kolejnym mieszkańcem Suplex City :D ) ale Ruseva czy innego Rybacka od czasu do czasu na stół wsadzić.

 

Jako tag... nie wiem. Niby 3D to nadal nazwisko ale widzę słaby punkt: Devon. Jak muszę mu przyznać spoko charakter i bycie "tym lubianym" tak od lat się spasł jak cholera. Jego walki w TNA ograniczały się do pomagania Bubbie w brawlach i okazjonalnym skoku z narożnika (wazzzap). Tyle. No i przynosił stoły. On jest akurat zawodnikiem którego widziałbym na emeryturze/performance center jako mentor.

nWo 4 life!

Just 2 sweet!

861576481480fa62cbd549.jpg


  • Posty:  548
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bo po sukcesach w TNA Rey'owi odjebała sodówka i publicznie mówił, że jeśli przejdzie do WWE to tylko by toczyć walki z najmocniejszymi main eventerami pokroju Ceny czy (wtedy) Ortona.

 

Może zabrzmi to głupio ale... ja tez widzę to jako jedyna opcje w jakiej Bylly miałby wrócić do McMahonlandu. Kim innym miałby być? Walczyć z Mizem i podkładać się Zigglerowi lub Kane'owi? Bubba to kawal chłopa który powinien wymieniać razy z Ambrose'm, ROmanem czy Sethem a Bray'a Wyatta kłaść w 5 minutowym pojedynku. Sodówka czy nie, gimmick skurwysyna z NY w skali main eventowej był jedną z niewielu rzeczy jakie upadające TNA zrobiło dobrze. Nie mowie, że miałby pokonać Lesnara, bo to przesada (mógłby zostać co najwyżej kolejnym mieszkańcem Suplex City :D ) ale Ruseva czy innego Rybacka od czasu do czasu na stół wsadzić.

 

Jako tag... nie wiem. Niby 3D to nadal nazwisko ale widzę słaby punkt: Devon. Jak muszę mu przyznać spoko charakter i bycie "tym lubianym" tak od lat się spasł jak cholera. Jego walki w TNA ograniczały się do pomagania Bubbie w brawlach i okazjonalnym skoku z narożnika (wazzzap). Tyle. No i przynosił stoły. On jest akurat zawodnikiem którego widziałbym na emeryturze/performance center jako mentor.

 

Wierzysz w powrót Raya, i że stanie się kimś na miarę szajbusowatego Sheamusa, który rozdupcza każdego Face'a po kolei. Moim zdaniem jest to wręcz nie możliwe. Przecież ten gościu ma już na karku 43 lata i nie wyobrażam sobie, że gania za takim Ambrose'em, Reigns'em czy Rollins'em, bo to tylko strata czasu. Nie zapominaj, że są jeszcze zawodnicy w NXT, którzy czekają na swoją szansę chodzi oczywiście o Zyan'a, Joe, Corbina itd. i do tego jeszcze ma wróci Ray? I tak mamy tłoczny roster i taki ktoś jak Bubba nic by nowego nie wprowadził co najwyżej Vince dogada się z Devon'em, i powrócą jako Team 3D na walkę z Harper'em, i Rowan'em. :)

Przywiązanie jest ograniczeniem samego siebie.

83847756857933960bf77b.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

-Raven- napisał/a:

bo po sukcesach w TNA Rey'owi odjebała sodówka i publicznie mówił, że jeśli przejdzie do WWE to tylko by toczyć walki z najmocniejszymi main eventerami pokroju Ceny czy (wtedy) Ortona.

 

 

Może zabrzmi to głupio ale... ja tez widzę to jako jedyna opcje w jakiej Bylly miałby wrócić do McMahonlandu. Kim innym miałby być? Walczyć z Mizem i podkładać się Zigglerowi lub Kane'owi? Bubba to kawal chłopa który powinien wymieniać razy z Ambrose'm, ROmanem czy Sethem a Bray'a Wyatta kłaść w 5 minutowym pojedynku. Sodówka czy nie, gimmick skurwysyna z NY w skali main eventowej był jedną z niewielu rzeczy jakie upadające TNA zrobiło dobrze.

 

Widzisz, nie ważne co my o tym sądzimy. Ważne, że Vinnie nie widzi go w roli kolesia demolującego jego chowańców pokroju Ceny czy Ortona. Kiedyś McMahon dał mu singlowy push (rywalizował nawet z Hunterem), ale gówno z tego wyszło, a więc Papa V. widzi pewnie Reya wyłącznie jako partnera Devona w tagu. Trudny charakter Ex-Dudleya zapewne dodatkowo nie pomaga McMahonowi w zmianie zdania.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  403
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zdecydowany Highlight tego RAW to wykonanie powerbomba temu pedałkowi, który był guestem :D Przegenialne to było, zamarkowałem Kevinowi jak szalony, niezłe kurde, niezłe. W szczególności padłem, jak ten mu wykonał kopniaka w brzuch, by wziąć pod powerbomba, a ten brudas nie ustał na nogach, i było widać, że nie było to oskryptowane. Ciekawe swoją drogą ile WWE wybuliło, by ten jak mu tam przyjął dość sporego bumpa. Typ zapewne jest kompletnie na bakier z wrestlingiem i w ringu nigdy nie stał, a poleciał dość mocno.

A ta, i Lesnar wrócił. Ojej, ale shocker :twisted:


  • Posty:  12
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.01.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ja widziałem dwa hajlajty, pierwszy już wspomniany, powerbomb na emdżikeju, drugi to konfrontacja Rollinsa z Lesnarem, haha. Seth miał minę jakby właśnie ufaflał swoją lateksową zbroję. No nie mogę, jak go trochę odpizdowili czystą wygraną z Ambrożym, tak znów teraz wyszło słabo, dobrze, że poza ringiem chociaż się nie sadził :D Jego mina mówiła coś w stylu, "mam wpierdol, bierz ten pas lesnar i spadam do jobberki" Chętnie zobaczyłbym powtórkę z WMki byle tylko Sheamus nie cashował. Niech dadzą się wykazać Romkowi, który zapewne rozjedzie czołg z silnikiem ferrari(bajedełej fajna ksywa, mogliby kiedyś rotundo maznąc w czerwony i byłby drugi kane :x )

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Debiut Danhausena w WWE nie mógł wypaść gorzej. Mimo to jego postawa i wyniki od tamtej pory podobno zrobiły wrażenie na nowych kolegach i współpracownikach. Danhausen zadebiutował w WWE na Elimination Chamber 28 lutego, wyskakując z tajemniczej skrzyni, która rzekomo była wysyłana tam i z powrotem między Raw a SmackDown przez kilka tygodni. Towarzyszyła mu grupa tancerzy z malunkiem jego twarzy na twarzach, a Danhausen kroczył w stronę ringu, po czym zakończył gimmick małym wybuchem pir
    • Grok
      Sędzia z Connecticut zdecydował, że pozew złożony przez lekarza Vince'a McMahona, dr. Carlona Colkera, przeciwko adwokatce reprezentującej Janel Grant będzie kontynuowany. Brandon Thurston z Post Wrestling przygotował obszerny artykuł na temat najnowszych wydarzeń. Chodzi o Ann Callis, adwokatkę reprezentującą Grant w jej pozwie, oraz jej kancelarię Holland Law. Callis złożyła wniosek o odrzucenie pozwu Colkera, ale sędzia Sarah F. Russell orzekła w piątek, że sprawa Colkera przeciwko Callis b
    • Grok
      Autor: Ian McCord Ogłoszono pełną kartę gali Pro Wrestling ZERO1 w Shin-Kiba 1stRING 20 marca. Głównym punktem programu będzie starcie Masato Tanaki z Shuji Ishikawą. Ostatni raz Tanaka i Ishikawa skrzyżowali rękawice w singles matchu na NOAH Monday Magic Autumn Vol. 4 w listopadzie 2024 roku. W walce o GHC Hardcore Openweight Title Ishikawa pokonał Tanakę, broniąc pasa po niespełna 19 minutach. W specjalnym wywiadzie opublikowanym w mediach społecznościowych ZERO1 Tanaka pochwalił atuty Ishi
    • Grok
      Gwiazda Lucha Libre AAA, El Hijo del Vikingo, liczy na debiut w głównym rosterze WWE już w najbliższej przyszłości. Na sobotniej gali Rey de Reyes 2026 Vikingo rzuci wyzwanie Dominikowi Mysterio o AAA Mega Championship w no disqualification match. Walka ma dodatkowe stipulacje: wygrana Vikingo oznacza, że Dominik musi opuścić AAA, a porażka Vikingo zamyka mu drogę do kolejnych title shotów przeciwko Mysterio. Przed tym starciem Vikingo udzielił wywiadu Denise Salcedo, gdzie opowiedział o swo
    • Grok
      Bella Twins powróciły i upatrzyły sobie pasy Tag Team. Nikki i Brie wróciły do telewizji WWE w piątek, wychodząc na arenę tuż po tym, jak Charlotte Flair i Alexa Bliss weszły na ring przed swoją nadchodzącą walką o pasy Tag Team przeciwko Irresistible Forces. Siostry oświadczyły, że są następne w kolejce po Women’s Tag Team titles i będą przy ringu podczas tej walki o tytuły, by się jej przyjrzeć. Siostry odegrały kluczową rolę w finiszu walki, gdy Nikki i Brie znalazły się w środku bijatyki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...