Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Suplex City Bitch! Heyman otwiera gale i slusznie domaga się rewanżu o pas. Lesnar ma prawo czuć się oszukany wydarzeniami z WrestleManii. Dziwnie go oglądać bez mistrzostwa. Jeszcze dziwniej będzie patrzeć, jak Rollins przeskoczy tę przeszkodę i utrzyma tytuł. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że podpisany przez Brocka kontrakt był dla fanów prawie namacalny. Czuć było jakby był częścią WWE na dobre, a nie tylko part-timerem. Złudne, ale przynajmniej dziś się można cieszyć, że Bestii było tak dużo. Zawieszenie to sprytny sposób na odsunięcie na jakiś czas, bez narzekania fanów o posiadaniu tak rzadko występującego wrestlera w rosterze. Czyżby miał wrócić jako face?

 

Po Ladder Matchu wymarzyłem sobie face'owy feud o pas IC. Ba, nawet nie feud, ale jedną walkę na PPV, którą DB i Ziggler mogliby skraść show. Niestety, mieli zamiar tylko taką walkę odbębnić - żeby się ludzie tacy jak ja nie czepiali - i rzucić na tę gorszą, zapowiadaną od dawna ścieżkę - powracający Sheamus atakuje Bryana, momentalnie stając się przyszłym pretendentem do tytułu. W tym irokezie wygląda komicznie, pomyślałbym o zgoleniu całej głowy. Bezbarwny powrót. A już byłem gotów pomyśleć, że się za nim stęskniłem.

 

Nadszedł nowy sezon, czas na debiuty:

Od Lucha Dragonz nie oczekiwaliśmy już nic w NXT. Można było tylko upatrywać rozłąki i puszczenia Kalisto jako single wrestlera. Bez wątpienia łatwiej mu będzie w głównym rosterze być częścią drużyny, a szybki push do roli pretendentów jest możliwy. Szczególnie, ze Samuray Del Sol ukradł show. Publika pomogła swoimi reakcjami, ale można było zamarkować. Tak jakby nasze dzieci z NXT właśnie wchodziły do dorosłego świata i pokazywały, że sobie poradzą.

Neville najwyraźniej nie potrzebował żadnego Battle Royal. Zrzucił zbędne imię i potraktował swoje niedawne nazwisko jako ksywkę. Dobrze, że został przydomek "The Man That Gravity Forgot", ale na razie ciężko mi widzieć jakiś wielki projekt w tej postaci. Awansował, bo nie miał co dłużej siedzieć w NXT, ale dalej nie jestem pewny jego przyszłości w tym dużym stawie.

 

Open Challenge od Jasia, to tylko inna forma słodkiego pierdzenia.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Heyman dał krótkie, ale treściwe promo pokazujące, że Lesnar tak praktycznie nie stracił nic na tej przegranej. Został "ograbiony" z pasa i domaga się rewanżu. Spodziewałem się, że jakoś zostanie to ominięty i w sprytny sposób zostanie odesłany do domu. Nie zdziwiłbym się gdyby za kilka miesięcy wrócił jako face, który chce uwolnić WWE Universe od złego champa Rollinsa. Swoją drogą Sethowi ten pas wizualnie pasuje, potrzebuje teraz mocnego pushu aby się utrzymać na szczycie i sprzedać się jako mistrz tak jak zrobił to CM Punk kilka lat temu. Zastanawiam się jak rozwiążą sprawę właśnie pretendenta itp. Czai się Orton, gdzieś w obwodzie jest Reigns. Nie obraziłbym się gdyby z tej trójki zrobili Triple Threat na Extreme Rules, mogliby zrobić naprawdę fajne widowisko.

 

Dwa "debiuty" wyszły zdecydowanie na plus, choć dużo pomogła specyficzna publiczność, której za tydzień już nie będzie. Lucha Dragons mają pełne prawo pofeudować chwilkę z aktualnymi mistrzami, to tag-team który ma sens i nie zdziwiłbym się gdyby niedługo dostali złotka. Nevilla lubiłem zawsze więc jego debiut na dobre też mi przypasował, on ma kraść show i robić dobre walki. Typowy worker, a czy dojdzie do czegoś więcej to nie wiemy.

 

Sheamus wygląda przekomicznie w tej nowej fryzurze. Nie wiem kto takie coś wymyślił, ale liczę że niedługo z tego zrezygnują i nawet obetną go na łyso. Wrócił jako heel, można się było tego spodziewać - będzie wmieszany w feud o pas IC, pewnie czeka go program z Bryanem lub Zigglerem - było, ale w innej konfiguracji więc chętnie będę obserwował.

 

Sting podobno pojawił się po RAW, ciekawe nie dlaczego na samym telewizyjnym show, nie rozumiem sensu trzymania kogoś żeby pojawił się poza kamerami telewizyjnymi. Rozumiem prestiż WWE Network, ale ono i tak dobrze się trzyma, a ratingi czasem nie są dobre.

 

Sprawa całego Authority troszeczkę zaczyna mnie denerwować. O ile jestem w stanie zrozumieć Kane'a oraz Big Showa chroniącego Rollinsa o tyle już kolejne miesiące ze Stephanie i Hunterem mogą być nudnawe. Wałkowali już wszystko i pasowałoby odejść w cień i zarządzać show bez pokazywania się przed kamerami, wystarczy wydelegować kogoś kto dobrze spełniałby rolę GM-a, lub po prostu organizować show bez niego.


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Brock w początkowym segmencie wyglądał jakby wczorajsza walka dopiero się skończyła, a on nadal nie mógł przeboleć porażki. Fajnie by było zobaczyć rewanż za WM-kę już teraz, ale myślę że WWE nie szarpnie się na to i zostawi to jednak na PPV. Myślałem że RAW otworzy nowy mistrz świętując wygraną, ale w sumie Heyman i widmo walki mistrzowskiej na RAW też nie były złe.

 

Jak komentatorzy wspomnieli o otwartym wyzwaniu na US Title to obstawiałem że to Sheamus je przyjmie. Pojawił się szybciej i przypomniał czemu nie tęskniłem za jego osobą. Podzielam też zdanie publiki, jego fryzura wygląda dość dziwnie. Od razu skojarzyła mi się z tą jaką nosił Jesse Neal w TNA, ale nie oszukujmy się, rudy irokez to zły irokez.

 

Szkoda że walka o pas mistrzowski nie doszła do skutku a Rollins będzie uciekającym mistrzem, ale rozwalenie wszystkich w otoczeniu ringu mi to wynagrodziło. Zniszczenie komentatorów, kilka F5, zdecydowanie lepszy taki Lesnar niż stojący tylko przy Heymanie i nie wiedzący co zrobić. Czyżby natomiast WWE pozwoliło używać ostrzejszych słów w swoich programach? Bo i Stefcia i wcześniej Paul powiedzieli takie zwroty, których jeszcze ostatnio nie mogliby powiedzieć? Z chęcią bym oglądał Brocka częściej, a le został zawieszony, choć to też może być motyw że będzie próbował mimo to atakować swoich wrogów. Tutaj był już tak wkurzony że i Heyanowi się mogło oberwać.

 

Jest i Adriano. Squash bo squash ale publikę bankowo kupił swoimi akcjami. No i świetnie że nie kombinowali tylko zostawili mu theme song z NXT.

 

Po co miałby być Deanowi pas US? Przecież poprzednim razem jak go miał to nic z nim nie robił. Całe szczęście go nie zdobył.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jakby nie patrzeć to było chyba najlepsze RAW w ciągu ostatniego... pół roku?

 

To co robią z Lesnarem to geniusz... wykorzystują pełen jego potencjał. Oglądając go w akcji przynajmniej przez moment mam wrażenie, że nie jesteśmy w PG Erze. To jak pozamiatał komentatorami i kamerzystą ze wściekłości... ja to w pełni kupiłem. Wkurwiony Lesnar to najlepszy Lesnar. W sumie zastanawiałem się, czy dojdzie do rewanżu na RAW... w końcu rok temu Hunter walczył z Bryanem dzień po WMce o pas. Ale jednak dobrze, że zostawiają to na PPV. Jedynie czego brakowało to zaatakowanie Rollinsa po main evencie.

 

Cena jako walczący mistrz to było do przewidzenia. Tak samo jak nowa koszuleczka :twisted: Teraz będzie podejmował kolejnych rywali, by na Extreme Rules zawalczyć z Rusevem? Czy może ten już sobie daruje ten pas?

 

Do tego mamy dwa debiuty i powrót. Sheamus wygląda jak Rudy Kurczak, ale to w sumie dodaje mu uroku jako heel. Spodziewam się tag team matchu na następnym RAW (BNB&Sheamus vs DZ&DB), a potem walki z Bryanem na Extreme Rules. Lucha Dragonz dobrze wypadli i cieszę się, że to Kalisto zgarnął pin. Widać, że chcą go wypromować. Do tego z dobrej strony pokazał się też Neville (teraz będzie występował także bez imienia?). Myślę, że obydwaj dodadzą poziomu walkom i odświeżą trochę match cardy.

 

Reszta również do przełknięcia, a publika świetna! Takie RAW powinno być w trakcie RTWM, ale nie narzekam, bo było w końcu naprawdę dobrze :)


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ostatni raz obejrzałem Raw live - jak ludzie mogą to oglądać? Dobrze się nie wkręcą w akcje i bam, reklama. A reklamy w UK to już w ogóle dramat. Therefore, moje opinie o tej gali są skrajnie subiektywnie - straciłem więcej nerwów, niż czerpałem przyjemności z oglądania.

 

Sheamus wrócił ... Gdyby nie te odstające nyple z jego brody to powiedziałbym że wygląda ok (albo gdyby miał tą środkową kozią bródkę dłuższą to tu mógłby sobie tego nypla zamontować), mimo że jest rudy. Irokez trochę krzywawy, ale powiedzmy sobie szczerze, wyróżnia się z tłumu. Zaatakował Bryana ... szczerze mówiąc, odbyło się to bezemocjonalnie - publika w ogóle się nie przejęła (niby słusznie, ale o publice jeszcze kilka słów potem napiszę).

 

Lesnar nie dostał rewanżu, został zawieszony, i w między czasie rozniósł pół ringside - z perspektywy czasu tragiczny motyw z klawiszem odświeżania na Cole'u - Saxton był gorszy od entrance'u Stinga z WM-ki - katastrofa, jeszcze nudząca; gadał tak jakby był tam na zesłaniu. Dobrze że Lawler go wspomógł, bo nie udźwignął bym tej gali do końca.

 

Szkoda że Lawler nie zdążył na debiut Neville'a - najefektowniejszy zawodnik jakiego Dabju posiada został "błogosławiony" najnudniejszym, najbardziej bezemocjonalnym komentarzem ever - to już Todd Grisham lepiej ogarnąć powrót Christiana do ECW. Do końca nie wiem czy Neville będzie stałą ksywką bez imienia, natomiast nie zrobili z niego Mighty Mouse'a (tak jak podejrzewałem w swoim poście w odpowiednym temacie, on będzie tylko przypominał tą Myszę, a nie nią będzie)

 

Kalisto dobił się do ME - ten miał to szczęście, że JBL i Booker sprzedawali jego akcje jak miliony monet. Narazie jako TT, ale mam nieodparte przeczucie że solowy Kalisto utonie - nie umiem tego w tej chwili wytłumaczyć, ale mam poważne wątpliwości co do Kalisto solo. Tak czy siak, teraz jest w TT i tego sie trzymajmy - Lucha Dragonz na pierwszym PPV po ER powinni ruszyć po pasy - teraz prawdopodobnie odbębnią New Day, a też nie ma co robić kolejnego mutli tag match o pasy.

 

Paige spinowała Nikki przed WM, AJ na WM, a Naomi wczoraj - czyżby Fatal 4 Way był wciąż w planach? Mam nadzieję że tak. Gdyby się wydarzył, to byłbym za Naomi - dziewczyna od NXT3 pokazywała żę potrafi wiele, ale jeszcze jej nie sprawdzili jako mistrzyni - wg mnie najwyższa pora (najwyżej zawiedzie, no big deal).

 

Booking Ambrose'a zaczyna mnie denerwować - facet Main Eventował dwa PPV, mimo Jaśka w karcie, a w nagrodę ... w zasadzie nie dostał żadnej nagrody, bo moczy wszystko, co gorsza, spuszczany jest w bezemocjonalnym stylu. Zbiera za dobrą reakcję by go turnować, ale gdyby był to motyw który przesunąłby go w górę karty, to biorę to w ciemno.

 

BTW. Czy tylko mi się wydaje że Jasiek fajnie wyglądał w czarnej/US wersji koszulki "Champ is Here"? Gdybym nie miał co robić z hajsem, już bym zamawiał tą koszulkę.

 

Wspomniałem o publice - obijali się strasznie do ME (dopiero tam chanty Enzo czy innych Tylerów leciały); jakby byli zadowoleni z tego co oglądają. Oczywiście, niektóre chanty mieli mocne, łądnie przywitali nowych, ale jakoś nie czułem tej magii jaką Raw po WM w sobie ma.


  • Posty:  631
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

W sumie całkiem niezłe RAW, głównie dzięki publiczności, ale kilka matchy też nieźle wypadło.

 

Początkowy segment całkiem nieźle wykonany, Heyman jak zwykle w mega formie, Steph na swoim stałym poziomie, a Lesnar jak zwykle stał i robił zdenerwowane miny.

 

Walka o pas IC to jak dla mnie prezent dla smartów, którzy liczyli na ten match na Wrestlemanii. Obaj panowie dobrze się pokazali, Bryan pokazał trochę więcej techniki niż zwykle, ogólnie przyjemna walka. Powrót Sheamusa i jego heelturn na plus, aczkolwiek do przewidzenia. Celtic Warrior o wiele lepiej wyglądałby bez irokeza, tak to przypomina mi Shannona Moore, co nie jest dobre dla poważnego heela :)

 

Demolka zrobiona przez Lesnara konkretna, zawieszenie go sprawia, że trochę wyklaruje nam się sytuacja pretendentów do pasa - Lesnara na chwilę odsunięto, więc pewnie na następnym PPV będzie Triple Threat z Ortonem i Reignsem - obaj mają podstawy żeby żądać WWEWHC.

 

Walka Stardusta z Mizdowem - zdążyłem zapomnieć jak dobry jest Cody w ringu, nieźle się pokazał, ale szybko Sandow go skosił.

 

Debiut Neville'a całkiem ładny, zesquashował Axela kompletnie, pokazał nawet trochę więcej movesów niż ostatnio w NXT, mam nadzieję że to stały debiut i stanie się on stałą atrakcją midcardu - ze swoim mic skillem raczej nic więcej nie zdziała.

 

Walka o pas US mocno mnie wciągnęła, tyle było nearfalli, że można było przez chwilę uwierzyć, że Ambrose zdobędzie pas. Mam nadzieję, że Dean zakręci się na dłużej koło któregoś z pasów midcardowych, a nie będzie krążył w kółko bez celu i feudu, tak jak swego czasu Barrett.

 

Squash Ruseva na Golduście do przewinięcia.

 

Main Event wiał nudą, co wyraźnie pokazała publika, chantowali chyba wszystko co im przyszło do głowy, końcowa fala mnie rozwaliła. Jedyny plus to to, że Ryback pojawił się wysoko w karcie.


  • Posty:  1 813
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW rozpoczął Brock z Heymanem. Segment dobry, walka o pas jeszcze dziś - naprawdę ktoś w to wierzy :twisted: Heyman rozwalił mnie "Suplex City, bitches" :D

 

Walka tagowa niezła. Lucha Dragonz powinni dołączyć do grona tag teamów, kręcących się wokół pasów. Mamy ich, New Day (Suck!) i Ascention. Zobaczymy na kogo postawi WWE. Jak dla mnie dla smoków jest trochę zbyt wcześniej, dajcie im pasy ale dopiero gdzieś na Money in the Bank...

 

Walka o pas IC była ok, choć po tej dwójce można oczekiwać więcej. Sheamus zaatakował również Zigglera więc możemy dostać Fatal 4 Way na Payback. Może być ciekawie. Nowa stylówa Irlandczyka jest ok, przynajmniej wyróżnia się jeszcze bardziej z tłumu, przynajmniej, bo poza wyróżnianiem się nie ma wiele do zaoferowania...

 

Lesnar rozpierdalator to dobry Lesnar. Stracił pas, wkurwił się więc rozwalił wszystkich dookoła. obawiałem się, czy nie zniszczy też Heymana, ale na szczęście zostawił Go w spokoju. Obyśmy nie musieli słuchać w najbliższej przyszłości (pewnie next week) Bookera T. Od Cole'a też chętnie odpocznę, a tydzień bez JBL'a wytrzymam. Oby, bo to pokarze także siłę Bestii.

 

Wcześniej na gali mieliśmy mini-filmik promujący Neville'a. Trwał może z 5 sekund... pomyślałem o debiucie na RAW w Anglii, ewentualnie po Extreme Rules, a tym czasem dostajemy debiut już. I to na #AxelManii! Ta pelerynka mnie niepokoi... żeby rzucony na głęboką wodę Adri... ups, Neville (czemu wyrzucili mu imię?) nie utonął za szybko.

 

Ambrose był ostatnio osobą,którą podezewałem o przyjęcie challenge'u. Bardziej już spodziewałem się Romka. Dean jednak został tą walka podpromowany i czekamy co z nim będzie dalej, bo ja za bardzo nie mam pomysłu...

 

Paige <3 Aj <3 Natalya <3 Bellaski <3 Tyle ładnych kobiet, że można dostać oczopląsu. Gdyby jednak potrafiły więcej w ringu to byłoby super. PS Czemu pinfall zdobyła Naomi? Wytłumaczy mi to ktoś???

 

Main Event.. jedyna moja myśl to... jeśli tym "niespodziewanym" będzie Romek to normalnie przewijam. I przewinąłem.


  • Posty:  373
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ambrose ugrzązł niestety tam gdzie wyeksploatowana face'owa wersja Ortona swojego czasu - jako jeden z największych ulubieńców widowni, stabilny gimmickowo i odpowiednio wypromowany aby w każdej chwili wykorzystać go do zapchajdziury. Może uwalać programy kolejno a widownia nadal będzie go kupować. Szkoda tylko że aktualny powrót heelowego szajbusa, heelowy Rollins z głównym pasem i pierwszy w kolejce Romek bądź Ziggler(?) do turnu pozbawiają nas nadziei na jakąś zmianę postaci Deana i push... ale spokojnie, przyjdzie i jego czas aby poszaleć ;)

 

Kto w pewien sposób mnie pocieszy i powie kiedy ostatnio mieliśmy powrót wrestlera po dłuższej przerwie odmienny od walki bądź ataku z dupy na losowego przeciwnika a później szukanie wytłumaczenia? (Bo ja chcę ten pas/Thats what i do itepe?) Czy tak ciężko dać jakieś ciekawie rozpisane promo z pie.dolnięciem? Albo tajemniczy zegar coś odliczający, zgaszone światła i wariacka rozwałka... cholera nawet zamaskowanego tajemniczego wariata który po dwóch/trzech interwencjach zdradziłby swoją tożsamość... totalnie bezpłciowy powrót.

 

Jeszcze tak nawiązując do DX vs nWo z niedzieli, czy tylko mi brakuje aktualnie barwnej, wartościowej stajni do której można by powracać? Shield, kiedyś tam Nexus i tyle... Authority oprócz Setha to dziadygi, już Evolution lepiej wypadłoby. Familii Wyatta raczej niema co do tego zestawienia dorzucać. To tyle?


  • Posty:  2 336
  • Reputacja:   62
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  UW

eszcze tak nawiązując do DX vs nWo z niedzieli, czy tylko mi brakuje aktualnie barwnej, wartościowej stajni do której można by powracać? Shield, kiedyś tam Nexus i tyle... Authority oprócz Setha to dziadygi, już Evolution lepiej wypadłoby. Familii Wyatta raczej niema co do tego zestawienia dorzucać. To tyle?

 

Na razie stajni żadnej nie potrzeba, bo jaki by to miało sens i tak jest za dużo walki ,,dobra ze złem'' a co dopiero jakby się ludzie mieliw skupiskach bratać. 1 stajnia na kilka lat wystarczy...

 

Co do raw, całkiem fajne

Kalisto w tt, oby jak najdłużej. Tak to zginie. Nie dajmy się oszołomić dzisiejszej reakcji. Może było trochę poczuć takiego Reja z zza młodu, ale chyba tylko dziś, ,,ten jeden raz'', za tydzień magia zniknie. Co do Nevila(bardzo jobberowsko to brzmi) zacznie jak wielu: Bo, Jinde Mahal,Masters...itd i jeśli długo ni będą go obijać z jobberami(jak Rybacka) to gościu nie pyknie. Midcardowe pasy na dzień dzisiejszy zawalone. Ktoś wspominał, że wielkie nazwiska z pasami nie do końca są 100% trafionym pomysłem...teraz też dopatruję się nieciekawych skutków. Czekamy na Finna, który pewnie też niedługo się pojawi. Myślałem, nawet , że dziś w me...bo autentycznie zapomniałem o Romanie...Przed Rybackiem, spodziewałem się jakiegoś powrotu-Dudleysi.(głupi ja) :roll:

 

 

P.S czy mi się zdaje, czy Big show wczoraj...nic nie wygrał? :D Na wm były mecze, które będą sportowymi Chrisami Benoit.

Edytowane przez Caribbean Cool

163870508457e2d890447a3.jpg


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwszy segment już pokazał że publika będzie dobra. Chant Suplex City nie przyjąłby się tak dobrze gdyby nie europejska publika.

 

Dolph Ziggler vs Daniel Bryan - czyli jak zrobić pałkę smartom :) Mam nadzieję że jeszcze kiedyś zobaczą się w ringu, bo tutaj nie mogli pokazać się z najlepszej strony.

Sheamus wygląda zajebiście w nowym wydaniu. Heel Turn to żadne zaskoczenie ale zapowiada się ciekawie. Lubię Rudego, potrafi zrobić dobrą walkę i teraz w tym wizerunku, który idealnie pasuje do heela. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

 

Tak więc Lucha Dragons w głównym rosterze. To co mnie zaskoczyło to postawa Kalisto. w NXT jakoś nie robił na mnie specjalnego wrażenia, a tutaj kilka akcji zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie i to zaczynając na wejściówce gdzie wykazał się świetną zwinnością po skoku do ringu. Jeżeli Kalisto dalej będzie się tak prezentował to mamy nowego meksykańskiego zabójcę (byle dropkicków nie robił). Btw. gdy Kofi robił Boom Drop i ryknął New Day to odpowiedź publiki Sucks była fenomenalna. To się nazywa współpraca z ludźmi :D

 

Nie wierzyłem w to że WWE straci występ Lesnara na Raw więc nie była to niespodzianka że walki jednak nie będzie (w dodatku środek gali). Przynajmniej zawieszenie Brocka to dość dobry powód jego kolejnego zniknięcia. Po za tym wkurwiony Lesnar to dobry Lesnar. Jak zaczął gonić Setha to przypomniał mi się początek jego walki z Herringiem. Michael Cole stracił buta przy F5 i żyje? :o (#pdk)(a radość ludzi przy atakowaniu Cole'a - bezcenne).

 

Kolejnemu skrócili ring name? Neville brzmi dziwnie. Adrien nie przeszkadzało. Widać że WWE w niego wierzy skoro daje mu dość bogate pyro. Tak czy inaczej Neville robi to co Kalisto, czyli pokazał swoje najlepsze akcje. Jeżeli umiejętności z mikrofonem nie będą przeszkadzać to czuję że Neville zrobi dużą karierę (z managerem mógłby kończyć WM'ki jak Rollins), bo ma perfekcyjną budowę ciała i jest niesamowicie widowiskowy.

 

Jeszcze raz brawa dla kibiców za najgłośniejsze John Cena Sucks w czasie Theme Songu. Mam nadzieję że nawet pikniki przyjmą ten chant :)

Co do Jaśka. Całkiem spoko walka z Deanem (niestety trafił się przykry botch). To co było po walce pewnie wskazuje na przyszły heel turn Deana i program z Johnem. Życzyłbym sobie takiego obrotu spraw, bo jeden i drugi to absolutna czołówka za mikrofonem.

 

Main Event to tradycyjna kopalnia dziwnych chantów. Pamiętam że rok albo dwa lata temu Sheamus i Orton doświadczyli meksykańskiej fali więc to nie było nic nowego ale było to bardzo miłe :D Brawo też dla WWE, bo w tym roku nie dość kamera olała chwilowo walkę to nawet oświetlili publikę :D

NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie dostaliśmy tego na WM, więc oczywistym było, że Bryan podejmie Zigglera dzień później, sama walka oczywiście była świetnym openerem, ale najważniejsze rzeczy działy się już po. Rozumiem ludzi, którzy piszą, że Sheamus będzie wyróżniał się z tłumu (jakby do tej pory był szarakiem :D), ale co oni ci zrobili, chłopie? Podpisuje się obiema rękami pod chantem "you look stupid" :) A co do dalszego ciągu storyline'u - rewanż Barretta pewnie odbębnimy na tygodniówkach, a Extreme Rules po raz kolejny zasili walka Rudego z Danielem - oby tym razem znowu nie zachciało się zarządowi szybko pozbawić Dragona tytułu.

 

Tuż przed rozpoczęciem walki o pas WWE Michael Cole stwierdził, że nie chciałby być w tym momencie Sethem Rollinsem, kilka minut później ja nie chciałbym być Michaelem Colem :D Skoro Brock nie dostał tego, czego chciał to zrobił burdel wokół ringu i to charakteryzuje gimmick Bestii - zawieszenie Brocka niestety chyba pozbawia nas rewanżu już na Extreme Rules, tymbardziej, że prawo do walki o pas rości sobie już Orton, a za chwilę pewnie zacznie Reigns (chociaż...z jakiej paki miałby się tego domagać).

 

Będąc heelem Ambrose wygrywał wszystko, jak leci. Będąc fejsem dostaje w dupę od każdego, począwszy na Rollinsie, poprzez Wyatta aż po Janusza. Postać Deana nie jest wielce błyskotliwa, ale prędzej czy później on także zauważy tę analogię i sądzę, że turn jest blisko, a wtedy dla Lunatyka nadejdą słoneczne dni...bez botchy.

 

Debiuty - pierwsza myśl, jaka mi się nasunęła jest taka, że Vince chce zrobić swoje małe PWG - atutem najnowszych nabytków głównego rosteru jest zdecydowanie ich ring skill, Neville (dzięki za upierdolenie tego nieznośnego imienia, przez który PAC nazywał się jak jakiś podrzędny angielski piłkarzyna) nie pokazał jeszcze wszystkiego w squashu z Axelem, ale w występie Kalisto można było zauważyć, że pozwolono mu na więcej, niż w NXT - jeśli taki trend utrzyma się przez najbliższy czas, to myślę, że Dragonz szybko dopchają się do miana pretendentów, Neville otrzymał niesamowitą reakcję, oby nie stracił jej z czasem (bo przypomina mi się debiut Paige w podobnym stylu, gdzie potem poparcie dla niej było bardziej stonowane) i swoimi umiejętnościami przekonał zarząd, że jednak warto w niego inwestować.

 

Chanty - nie było tak rewelacyjnie, jak 2 lata temu, ale mimo wszystko publika miała swoje mocno smartowe przebłyski, najbardziej podobał mi się przegląd rosteru NXT podczas main eventu oraz wcześnie wypróbowane podśpiewywanie John Cena sucks i New Day sucks. Meksykańska fala na stałe powinna zagościć podczas nudnych main eventów :D

 

Muszę przyznać, że całe RAW oglądało mi się bardzo przyjemnie i nie pamiętam chyba ani jednego momentu, który mógłbym przewinąć - albo dostaliśmy świetne ringowo zestawienie, albo w walce brał udział ktoś, kogo warto oglądać (MIzdow, Rusev), Divy dały lepszy pojedynek niż na Wrestlemanii, a segmenty nie zanudzały.

Szkoda, że na kolejną taką tygodniówkę sobie trochę poczekamy (bo z większością urzędującej wczoraj publiczności zapewne spotkamy się już niebawem na RAW w UK :D).

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  2 336
  • Reputacja:   62
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  UW

Jeżeli umiejętności z mikrofonem nie będą przeszkadzać to czuję że Neville zrobi dużą karierę (z managerem mógłby kończyć WM'ki jak Rollins), bo ma perfekcyjną budowę ciała i jest niesamowicie widowiskowy.

 

Singlowa walka na wm to szczyt wszystkiego. Równie dobrze wm mogliby kończyć London czy Billy Kidman, może i Neville jest napakowany, ale do super budowy, to u jednak daleko...

 

Sheamus wygląda zajebiście w nowym wydaniu. Heel Turn to żadne zaskoczenie ale zapowiada się ciekawie. Lubię Rudego, potrafi zrobić dobrą walkę i teraz w tym wizerunku, który idealnie pasuje do heela. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

 

Rozumiem, że każdy ma swoje zdanie, ale jakbyś mógł pokazać, wyjaśnić...gdzie ta zajebistość. Shemus wygląda jak mniejsza wersja Rowana, taki to jobberek. Normalnie dać mu zielone wdzianko najlepei na szelkach i reaktywujmy W Familly. Nie wiem do końca jak to określić, ale mi się Shemus strasznie wpasowuje w ramy wwe z lat 90,w czesnych 90...gość do obica w rr matchu-tyle. Nie ten fryz, nie w tym gimmicku, nie na rudym...Chciał się pozbyć swojego skarzenia, bycia rudym, ale mu prąd się w chałupie skończył?

Edytowane przez Caribbean Cool

163870508457e2d890447a3.jpg


  • Posty:  192
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.10.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie też nowy wygląd rudego na plus. Trochę świeżości przynajmniej. Jedyny słaby moment tego Raw, to ME, którego przebieg był tak oczywisty... że aż się go nie spodziewałem :D

  • Posty:  12
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.01.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hmm, pierwszy raz od dłuższego czasu przewinąlem niewiele, cholernie dobrze wyszło to RAW.

 

Promo Heymana prześwietne, powinien poduczyć tych wszystkich romków, jak lecieć na majku.

 

Bryan vs Ziggler - fajna walka, podobały mi się szybkie kontry na początku, ogólnie dynamika walki wporzo, na plus. Sheamus jaka stylówa, koajrzy mi się teraz z tymi potworami rity z pierwszego power rangers, taki kosmiczny guwnojadskurwielmorderca trochę.

 

New Day&Lucha Dragonz vs Ascension&Szwajcar z kanadyjczykiem w gaciach.

 

Publika pokazała rózki, też mnie chant rozśmieszył trochę. Zdecydowanie wolałbym, gdyby drogi New Day się rozeszły. Tak czy tak są low carderami, tyle że bez kretyńskich tauntów i okrzyków jak z cyrku. Sin Cara nie dorównywał Kalisto pod względem akrobacji. Skoro promują LD, to niech promuja obu. Nie zmienia to faktu jednak, że Kalisto skradł tą walkę, świetnie wyglądała ta turbo hurricanrana.

 

Myślałęm, że po prostu Rollins "nie zdąży" przylecieć na galę, jednak bang. Lesnar rozpierdolił wszystko co było do rozpierdolenia. McMahonówna wpadła w apopleksję, myślałem, żę tą blondi z bekstejdżu zbrawluje, hah. Zawieszenie Lesnara to spodziewany zabieg, choć nie ukrywam, że Fatal 4-Way pomiędzy Romkiem, Randym, Lesnarem i Rollinsem to coś, co chciałbym widzieć.

Skoro romek nie dostał nawet proma z bestią na RAW, to prawdopodobnie mógłby na razie zostać odsunięty na bok. Orton i Rollins powalczą na Extreme Rules, później Piękny Romek sobie przypomni, zę należy mu sie rematch, no i w międzyczasie odwieszą Lesnara. na Summerslam będzie kosmos.(byłbym wniebowzięty bajdełej.)

 

Walka Div przewinięta w sumie, no dupeczkowanie na plus zapewne. A włączę, zobaczę jak to wyszło.

 

Stardust vs. Damien Mizdow - no całkiem ciekawie to wyglądało, nie powiem. Nie podoba mi siekompletnie gimmick Rhodesa, już wolałem go z tym ochronnym plastikiem na mordzie. Gdzie walka z Goldustem, ja sie pytam. Mizdow oczywiście backbreaker-neckbreaker, wymyk, skull crushing finalle i nara. Jaki finisher miał, gdy był Sandowem? Elbow Drop z narożnika? Nielogicznie wyglądało, gdy wwpadł Miz, wykonał mu finishera i niby Damien nieprzytomny, jak żyć to przecież nic nie słyszy, a Mizanin znów ma ten szał, tak darł mordę, że myślałem, że Ryback podkłada głos.

 

Axel wychodzi, squash za 3...2...1... Axeltreme Rules(?) yyyy... no nie wiem mejt.

Puk, puk, Neville w głownej gali, podobnie jak Kalisto, co niektórzy już wspomnieli, super technicznie, ciekawe jak poradzi sobie za majkiem, ołówek w zęby i ćwiczymy dykcję, panie Neville :lol:

 

Zawiodłem się na Januszu, myślałem, że przyjdzie Dr. Thugamonics, będzie fajny theme, łańcuch, rapsy, fristajle FU i STFU i ten fajniejszy imo cena. Dostaliśmy jednak tudududuuu.. nowy tiszert, meh.

 

Nie wiem czy może zmyślam, czy może faktycznie tak było, ale jasiek zacowywał się normalnie jak na siebie, do momentu odkopania miażdżacego AA :D Później jakby był screwjob, janek się wkurwił, Ambrose wciąż kontruje, Jasiek przy którymś AA drze się BAM!(no tak jakby Ambrose improwizował, a jasiek daał mu do zrozumienia, że ma być zniszczony[w ssumie to ja się nie znam i pewnie słabym jestem smartem, no alae tak mi się wydaje]zresztą po walce jasiek patrzył się na Ambrożego z miną"masz przesrane u winsa typie" no a Ambrose jakby ogarnął swój mistejk)

 

 

Ruseva nie oglądałem, bo jakoś mnie już nie cieszy zupełnie.

 

ME do przewidzenia, że skoro jest Romek, to musi się skończyć superman punchem i spearem. FAjnie że Ryback, fajny superplex, tyle.


  • Posty:  78
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oglądałem te istotniejsze fragmenty Raw i podobało mi się, zwłaszcza to co robił Lesnar. Fantastycznie jest bookowana jego postać, Neville jest świetny również. Największy minus tej gali to Kane, który w ogóle nie sprzedał RKO, jednego z najmocniejszych finisherów w WWE. Także mam nadzieję, że Cena nie stanie się zaraz na równi z Lesnarem.

 

Nie było Wyatta na gali tak btw? Fajnie się facet zapowiadał i prezentował, a teraz wszystko szlag trafił.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • CzaQ
      Tak jest, kozackie anime. Historia szermierza czy fajnie rozpisane walki to jest mistrzostwo świata.  Lecisz dalej. 
    • Grok
      Autor: Ian McCord NJPW zawitało do Osaki 13 marca na kolejną noc turnieju New Japan Cup. Dwa miejsca w ćwierćfinałach były do wzięcia – Callum Newman pokonał Hartleya Jacksona, a Hirooki Goto rozprawił się z Jake'em Lee, awansując do następnej rundy. W półgłownym starciu Hartley Jackson wykorzystał swoją siłę, ciskając Calluma Newmana po całej hali Osaka Kanaoka Park Gymnasium. Ostatecznie Jackson padł ofiarą Prince of Pace, gdy Newman wcelował Excalibura w Big Jaga po rozproszeniu ze strony Z
    • Grok
      WWE ogłosiło dwa nowe starcia na piątkowy odcinek WWE SmackDown z 13 marca. Mistrzynie WWE Women’s Tag Team Championship, Nia Jax i Lash Legend, będą bronić pasów w starciu z Alexą Bliss i Charlotte Flair w tym odcinku. Do karty dodano też pojedynek Solo Sikoa i Tama Tongi z Uncle Howdy i Erickiem Rowanem. Wcześniej zapowiedziano na ten odcinek segment MizTV z Jelly Rollem, walkę Jade Cargill z Michin oraz ceremonię podpisania kontraktu na starcie Randy’ego Ortona z Codym Rhodesem o
    • Grok
      Sędzia Dallas Edwards został przewieziony do szpitala w czwartek wieczorem po nagłym problemie zdrowotnym podczas eventu Ohio Valley Wrestling. W trakcie multi-man tag matchu rozegrano spot, w którym Edwards wszedł do ringu jako drugi sędzia po tym, jak pierwszy ref został wyeliminowany w ref bumpie. Edwards wziął udział w zaplanowanym spocie, w którym jeden z zawodników popchnął go prosto pod Phenomenal Forearm. Spot poszedł źle i Edwards walnął mocno. Leżał na macie, aż zaczął drżeć w p
    • Grok
      Cody Rhodes opowiedział o swojej roli Guile’a w nadchodzącej produkcji filmowej Street Fighter i zdradził, czy spotkał na planie Romania Reignsa. W wywiadzie dla Chrisa Van Vlieta w programie Insight mistrz WWE został zapytany, jak czuł się wcielając w siebie patriotycznego sierżanta z serii gier Street Fighter. Zapytano go też, czy dzielił sceny z Reignsem. Potwierdził, że spotkali się tylko raz. Gdy zapytano, czy jego problemy dotyczą Joe Anoa’i jako osoby czy Romana Reignsa jako wre
×
×
  • Dodaj nową pozycję...