Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  111
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hadaszyszek, kto umniejsza zasługi Punka? Motywem przewodnim dyskusji jest jego odejście. Oczywistym jest, przynajmniej dla mnie, że Punk był dobrym wrestlerem.

Tak, wrestling to praca. Nie doszukuję się w nim żadnych wyższych uczuć, bo wiadomo, człowiek jest tylko człowiekiem, ale można było załatwić to w inny sposób.

 

Sam sobie przeczysz w tym momencie.

287901358542b42156905d.jpg


  • Posty:  121
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.06.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2pac97shakur, wyjaśnię Ci to po kolei, bo nie wiem, w którym miejscu miałbym się niby mylić.

Jeśli chodzi ci o to, że niby wcześniej twierdziłem, iż Punk nie jest dobrym wrestlerem, radzę uważnie przeczytać mój post, w którym porównywałem go do Benoit i Y2J tylko dlatego, że ich nazwiska pojawiły się w wypowiedzi jednego z userów.

Jeśli chodzi Ci o wypięcie się na fanów - ja nie oczekuję, że każdy wrestler odchodząc będzie zapewniał fanów o miłości do nich. Ma odejść z klasą. Ja przynajmniej tak bym zrobił - oczywiście zgadzam się, że ostateczna decyzja co do kształtu odejścia należy do wrestlera i nikt tego prawa nie może mu odebrać. Zawsze trzeba jednak mieć na uwadze to, że, gdyby nie fani, Punk byłby nikim. Nawet największy push nic nie da jeśli wrestler nie będzie over.


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hadaszyszek, kto umniejsza zasługi Punka? Motywem przewodnim dyskusji jest jego odejście. Oczywistym jest, przynajmniej dla mnie, że Punk był dobrym wrestlerem.

Pojawił się tu wcześniej post, w którym ktoś go uznał za "średniego", a już ogólnie odbiór przez większość samego wrestlera był nacechowany negatywnie. Nie chce mi się w tym momencie szukać konkretnych cytatów, ale są one na poprzednich stronach.

Ma odejść z klasą.

Jego sprawa w jaki sposób chce odejść. Poza tym; nie forowałbym wyroków jak to 90% userów for wrestlingowych robi. Większość ludzi tak naprawdę zapomina, że nie mamy zielonego pojęcia co Brooksem tak naprawdę kierowało - nie znamy jego dokładnych motywów (wiemy "być może" o jakimś konflikcie, "być może" o kontuzjach, "być może" o wypaleniu...). Jego życie, jego wybór. Ciężko oceniać człowieka na podstawie szczątkowych, niepotwierdzonych informacji podawanych w newsach.

Zawsze trzeba jednak mieć na uwadze to, że, gdyby nie fani, Punk byłby nikim. Nawet największy push nic nie da jeśli wrestler nie będzie over.

Prawda, ale równie dobrze ja mogę w tym momencie to odwrócić i napisać, że gdyby nie talent Brooksa - ci fani i tak mieliby go w dupie. Nie można więc kategorycznie stwierdzić, że "Punk zawdzięcza wszystko fanom". To zbyt duże uproszczenie. Ta relacja jest bardziej symbiotyczna; na pewno nie tak jednostronna, jak to starasz się przedstawić. By fani zaczęli przywiązywać do jakiegoś wrestlera wagę, on najpierw musi na to zapracować. I chociażby przez tę pracę powinien mieć możliwość pokierowania swoim własnym życiem; w tym między innymi sposobem, w jaki życzy sobie odejść/zrobić sobie przerwę. Jak zresztą każdy wolny człowiek.

 

A że wypiął się na federację? Jest dorosłym człowiekiem i pewnie zdawał sobie sprawę z konsekwencji, jakie to za sobą niesie (potencjalny pozew... lub też nie, nie wiemy przecież o szczegółach jego kontraktu); i skoro i tak wyszło mu, że nie równają się one korzyściom - tak jak napisałem wcześniej, jego wybór. Szykanowanie go za to wydaje mi się zwyczajnie niepoważne.

 

[ Dodano: 2014-10-11, 21:46 ]

Jako, że wrestling to bardziej serial niż sport, to adekwatnym wydaje mi się porównanie tej sytuacji do sytuacji aktora, który odszedł z jakiegoś, przykładowo, sitcomu. Czy powinien za to przez fanów tegoż zostać publicznie potępiony? Jego kariera. Poza tym, takie potępienie wręcz śmiesznie by wyglądało.

 

Ludzie, którzy bluzgają na Punka za bardzo się wczuwają w rolę ultrasów danej federacji, zapominając całkowicie o pierwotnych założeniach czegoś, w gruncie rzeczy, tak głupiego jak wrestling (a już zwłaszcza mainstreamowy wrestling).

Edytowane przez hadaszyszek

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  111
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chyba z 4 posty pisałem o tym że to nieważne jak odszedł a ty pisałeś o braku klasy i wgl, nie wyobrażam sobie by Steve Austin gdy odchodził myślał o tym co pomyślą jego fani tak samo Rock czy ktoś inny, nikt z nich w 100% nie robi niczego dla fanów, pisałeś wcześniej o tym że Cena robi wszystko dla fanów, olałem to z początku bo większość osób pisze tu o nim jak o Jezusie ale co dokładnie robi Cena czego nie robi nikt inny twoim zdaniem? Make a wish? O ile mi wiadomo polega to na tym że to dzieciaki wybierają kogo chcą spotkać więc nie możesz powiedzieć że inni tego nie robią albo by nie robili, poza tym to całe PR'owe gówno jest częścią jego gimmicku.

287901358542b42156905d.jpg


  • Posty:  74
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.04.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po odejściu Brooksa dablju stało się lepsze? Błagam, rozbij mi to na czynniki pierwsze i wyjaśnij punkt po punkcie

hadaszyszek, Nie zrozum mnie źle, mam na myśli konretny moment kiedy Punk odszedł. Wtedy, na RR, WWE swoim bookingiem wkurzyło praktycznie wszystkich swoich fanów. Postaram się to wyjaśnić w sposób, w jaki ja to widzę, punkty do dalszej polemiki:

-większa rotacja zawodników w main eventowych programach, przez co również mniejsza przewidywalność. Poza Ceną wszystko zmienia się bardzo dynamicznie, upper-midcarderzy dają mi dobrą rozrywkę we większości swoich segmentów, a Kane'a i Ortona nie oglądamy blisko pasa, lecz jako gate keeper'ów potrafiących robić niezłe programy z młodszymi zawodnikami

-fenomen Bryana, który wywoływał żywe reakcje każdej publiczności w Stanach. Dla mnie publika robi połowę roboty na galach, ich reakcje mogą uczynić dobre walki i storyline'y świetnymi. Czułem coś takiego podczas drogi do Wrestlemanii Bryana, jak i podczas późniejszego chwilowego runu.

-całkiem dobre show pod kątem ringowym. To nie przypadek, że co najmniej każda z dużych gal u Vince'a w tym roku, czy to głównego rosteru czy to NXT, ma co najmniej jedną walkę na 4 meltzerowskie gwiazdki. Jest tu jeszcze trochę do roboty, ale widać pewną poprawę

-co najważniejsze wg mnie, to to, że dostajemy obecnie bardziej dopracowane gimmicki, które nie tracą aż tak dużo w erze PG, a postacie są konsekwentnie bookowane i wdrażane w poprawnym tempie po drabince pushu.

 

Akceptuję to, że możesz mieć inne zdanie, ale tak szczerze to nie wiem , kiedy ostatnio ciekawił mnie tak produkt made in WWE, że chcę wiedzieć co się stanie na następnej tygodniówce. Chyba od letniej petardy od Punka w 2011 nie czułem czegoś takiego oglądając gale od McMahona

108940769154394f4e4b6a0.jpg


  • Posty:  121
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.06.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2pac97shakur, mów co chcesz, dla mnie to odejście Punka było brakiem klasy.

Nie jestem fanbojem Ceny - jego postać nie jest obecnie choćby w połowie tak dobra jak kiedyś, ale potrafię docenić to, jak bardzo się poświęca. Mogę być nim zmęczony (bo jestem zmęczony), ale mam do niego wielki szacunek za to, co robi. A Make a Wish i inne pierdoły nie są obowiązkowe - gdyby chciał, to nie uczestniczyłby w tym. Proste. WWE spokojnie znalazłoby coś innego i uwierz mi, jego wizerunek byłby taki sam. Ktoś, kto nie potrafi dostrzec jego poświęcenia albo jest ignorantem, albo robi to celowo.

EDIT

I nie mówię, że w 100% robi wszystko dla fanów. Faktem jest jednak to, że spotyka się z nimi nawet wtedy, gdy nie musi i nigdy nie odmawia np. wspólnego zdjęcia (nawet jak był na kolacji z Bellaską jakiś dzieciak do niego podbił i normalnie cyknęli fotę).


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie rozumiem jaki macie problem z tym że odszedł. Nie markuje Punkowi podoba mi się w jaki sposób odszedł jest różnica.

 

Taki, że kolo zachował się jak zwykły gówniarz. Coś mu nie przypasowało, a wiec zawinął się w najgorętszym dla pracodawcy okresie i miał w dupie to, że obowiązuje go jeszcze kontrakt. Profeska pełną gębą. Gdyby Vince nie był taką kutwą na kasę i nadal nie liczył, że Brooks kiedyś wróci, a McMahon jebnie na nim szmal jak na Lesnarze - to Tryplak by dziada zatargał do sądu i puścił w skarpetach, bo pod kątem prawa pracy, to Punker jest winny jak Hitler wybuchu II wojny światowej.

 

Niby masz rację, ale z drugiej strony heat na Cenę można też podpisać jako cheer dla oppa.

 

Naciągana teoria. Gdyby cheer'owali jego rywala, to po prostu pop dostałby rywal Ceny, a nie hala wyłaby "Cena sucks".

 

Wątpliwe, Punk tak bardzo nie wydawał i trochę kasy nazbierał. Spokojnie wystarczy na komfortową resztę życia, a jak nie to zawsze AJ coś sypnie na wspólne konto.

 

O Lesnarze też tak wszyscy myśleli.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2pac97shakur, mów co chcesz, dla mnie to odejście Punka było brakiem klasy.

Nie jestem fanbojem Ceny - jego postać nie jest obecnie choćby w połowie tak dobra jak kiedyś, ale potrafię docenić to, jak bardzo się poświęca. Mogę być nim zmęczony (bo jestem zmęczony), ale mam do niego wielki szacunek za to, co robi. A Make a Wish i inne pierdoły nie są obowiązkowe - gdyby chciał, to nie uczestniczyłby w tym. Proste. WWE spokojnie znalazłoby coś innego i uwierz mi, jego wizerunek byłby taki sam. Ktoś, kto nie potrafi dostrzec jego poświęcenia albo jest ignorantem, albo robi to celowo.

EDIT

I nie mówię, że w 100% robi wszystko dla fanów. Faktem jest jednak to, że spotyka się z nimi nawet wtedy, gdy nie musi i nigdy nie odmawia np. wspólnego zdjęcia (nawet jak był na kolacji z Bellaską jakiś dzieciak do niego podbił i normalnie cyknęli fotę).

Kiedyś mówiłeś, że Lesnar nie jest jakimś wybitnym zawodnikiem, co objąłeś w późniejsze słowa, że ci jego styl nie pasuje... Teraz, że Punk zachował się jakby to kamery tvn-u go pokazywały, a skąd kurwa wiesz co się mogło wydarzyć na zapleczu?... A to, że Cena ''jakby nie chciał, to by nie musiał'', to jest chyba najgłupsze co przeczytałem. On jest superherosem i musi odwiedzać swoich fanów jak Spiderman czy ktoś tam latającym w majtach na wierzchu i być hamerykańcem :?

Edytowane przez 8693

  • Posty:  121
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.06.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Diezel, Diezel... Określiłem, że Lesnar DLA MNIE nie jest wybitnym workerem, tj. nie markuję mu i daleki jestem od nazwania go swoim faworytem. Po tym, jak na mnie wjechało grono forumowiczów, w tym Ty, napisałem, że w ogólnym znaczeniu Lesnar jest dobrym workerem, bo tak od samego początku myślałem i potem trochę żałowałem, że nie sprostowałem tego od razu. Przyznaję, wtedy sam nieco wprowadziłem ludzi w błąd.

Punk nie okazał klasy bo, jak określił Raven, po prostu zawinął się w najmniej odpowiednim momencie jak małe dziecko.

Cena jak by nie chciał to by nie musiał - to jest prawda i Twoje mądrości temu nie zaprzeczą. Coraz głośniej mówi się o możliwości odejścia Jaśka do holiłud. Poza tym, gdyby Jasiek naprawdę nie chciał, to federacja nie mogłaby go do niczego zmusić, chyba, że ma w kontrakcie jakąś klauzulę o udzielaniu się w tych wszystkich pierdołach.

EDIT

Dodatkowo, gdyby zdarzyły się jakieś super-duper wyjebane rewelacje, to na pewno doszłoby do przecieku z BSu.


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Punk nie okazał klasy bo, jak określił Raven, po prostu zawinął się w najmniej odpowiednim momencie jak małe dziecko.

I dobrze zrobił. Nie po to robił show i nie po to robił świetną robotę przez ten czas, aby taki rock odbierał mu pas. Sprawiedliwości tutaj nie widzę.

 

Poza tym, gdyby Jasiek naprawdę nie chciał, to federacja nie mogłaby go do niczego zmusić, chyba, że ma w kontrakcie jakąś klauzulę o udzielaniu się w tych wszystkich pierdołach.

Ale musi, bo to część jego gimmicku i chce, bo z tego ma większy szacuneczek i hajs, który rodzi się z tego, że taki Kowalski zobaczy jaki to on dobry itd itp i chętniej kupi swojemu dzieciakowi jakiś gadżet od niego niż od np Sheamusa (tutaj każdy inny zawodnik pasowałby jako porównanie). BA nawet dzieciaki widzą kto odwiedza ich rówieśników i oni też chcą, aby to Cena ich odwiedził... ogarniasz to?


  • Posty:  121
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.06.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Diezel, ogarniam to, i to doskonale. 100% zgody z marketingowym znaczeniem fundacji, to jest wycelowane w główny target WWE, czyli dzieciaki i ich rodzice.

  • Posty:  111
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie rozumiem jaki macie problem z tym że odszedł. Nie markuje Punkowi podoba mi się w jaki sposób odszedł jest różnica.

 

Taki, że kolo zachował się jak zwykły gówniarz. Coś mu nie przypasowało, a wiec zawinął się w najgorętszym dla pracodawcy okresie i miał w dupie to, że obowiązuje go jeszcze kontrakt. Profeska pełną gębą.

 

Mnie to akurat śmieszy nie zachowuj się jakbyś to ty coś przez niego stracił. Co do tego że program jest ciekawszy i jest rotacja ludzi w ME serio? Bo jak dla mnie to Raw is Cena wciąż. Ciekawsze bardziej dopracowane gimmicki, Adam Rose jest tego przykładem? Jedyny dobry gimmick ostatnio to Wyatt family. Jeśli Ambrose i Rollins SAMI będą w ME Hell in a cell to pogadamy o rotacji. Co do merchu Ceny, to wystarczy wejść na WWE shop i w zakładke Johna Ceny a potem Wyatta czy kogolwiek innego a zobaczycie kogo starają się sprzedać.

287901358542b42156905d.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Cytat:

Punk nie okazał klasy bo, jak określił Raven, po prostu zawinął się w najmniej odpowiednim momencie jak małe dziecko.

 

I dobrze zrobił. Nie po to robił show i nie po to robił świetną robotę przez ten czas, aby taki rock odbierał mu pas. Sprawiedliwości tutaj nie widzę.

 

Przez analogię - masz zajebistą robotę, na której natrzepałeś miliony, czujesz się nią już deko wypalony, ale wiesz że jesteś im zajebiście potrzebny i jeśli rzucisz "wypowiedzenie", to mocno zatrzęsiesz ich strategią i planami. Wiesz, że do końca "umowy o pracę" zostało Ci tylko 3-4 miechy... I nagle (pamiętaj, że jesteś wypalony i i tak myślisz o odejściu) mega awans dostaje inny pracownik (Rock) a nie Ty (skoro myślisz o odejściu to z samego założenia powinieneś mieć to w dupie). Co robisz?

 

a) Pierdolisz to, że McMahon dał Ci zarobić miliony i rzucasz wypowiedzenie, bo przecież "możesz to zrobić", a firma niech sobie robi co chce?

 

b) wychodzisz z założenia, że trzeba być człowiekiem, wytrzymujesz te 3-4 miechy i odchodzisz wraz z końcem kontraktu, zostawiając po sobie dobre wrażenie u fanów, pracodawcy oraz u samego siebie (że jednak nie okazałeś się egoistycznym, małym chujkiem)?

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  593
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fakt, po kilkunastu latach ciągłych podróży, kontuzji i praktycznie robienia tego samego cały czas człowiek może poczuć się wypalony, ale, jeśli chce odejść, powinien zrobić to z klasą, jak na mistrza przystało.

 

Pełna racja. Punk powinien złożyć Wujkowi Vinniemu wypowiedzenie "Szefie zaciskam zęby i zapierdalam za dwóch do Wrestlemanii, podkładam się komu chcesz i odchodzę po wypełnieniu kontraktu. Rozstajemy się w dobrych stosunkach okay?". Full profeska i nie robisz gnoju szefowi który cie karmi.

 

Tryplak by dziada zatargał do sądu i puścił w skarpetach, bo pod kątem prawa pracy, to Punker jest winny jak Hitler wybuchu II wojny światowej.

 

This.

 

a skąd kurwa wiesz co się mogło wydarzyć na zapleczu?.

 

Nie musi wiedzieć bo to nieważne. Ważne, że Brooks jak bamber z Bema zrobił buzię w ciup i powiedział, że zabiera swoje zabawki, bo się znudził. Liczy się wynik, a jest on taki, że zachował sie jak szczeniak.

 

I dobrze zrobił. Nie po to robił show i nie po to robił świetną robotę przez ten czas, aby taki rock odbierał mu pas. Sprawiedliwości tutaj nie widzę.

 

 

Trollujesz co nie? To jest biznes misiu i ze sprawiedliwością nie ma nic wspólnego. Jeśli ci zapłacą to możesz dygać dwa lata, że by cie potem Santino skroił w 3 minuty. Profesjonalizm, mówi ci to coś?

 

b) wychodzisz z założenia, że trzeba być człowiekiem, wytrzymujesz te 3-4 miechy i odchodzisz wraz z końcem kontraktu, zostawiając po sobie dobre wrażenie u fanów, pracodawcy oraz u samego siebie (że jednak nie okazałeś się egoistycznym, małym chujkiem)?

 

Ponownie +1

nWo 4 life!

Just 2 sweet!

861576481480fa62cbd549.jpg


  • Posty:  111
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gdyby się komuś podłożył lub nie odszedł jak to zrobił to jego odejście nie zrobiło by takiego Impactu, w tym momencie to WWE potrzebuję go bardziej niż on ich i to jak odszedł stawia go w lepszej pozycji sam napisałeś że to biznes z biznesowego punktu widzenie to co zrobił było lepsze i jeśli kiedykolwiek wróci to te odejście jeszcze bardziej umocni jego gimmick buntownika.

287901358542b42156905d.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      TNA Impact wraca na AMC dzisiejszego wieczoru. A.J. Francis, który niedawno przedłużył kontrakt z TNA, zmierzy się z Elijah w singles action. Moose zmierzy się z Cedric Alexander w Atlanta Street Fight, przy czym reszta The System ma zakaz przebywania przy ringu. Ricky Sosa zadebiutuje na AMC w tym programie. Indi Hartwell również wejdzie do akcji, choć jej przeciwniczka nie została ogłoszona. Usłyszymy też od Steve'a Maclina, który ma przeprosić Toma Hannifana. The Hardys zmierzą się w tag
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan 12 marca 2007 roku BUSHI, wtedy jeszcze jako T28, zadebiutował w All Japan Pro-Wrestling, przegrywając z Nobukazu Hiraia. Po pięciu latach BUSHI zadebiutował w New Japan Pro-Wrestling w maju 2012 roku. Najbardziej kojarzy się z 12 latami w NJPW, gdzie był członkiem frakcji Los Ingobernables de Japon u boku Tetsuyi Naito, Hiromu Takahashi, Shingo Takagi oraz Yoty Tsuji, a także innych byłych członków. Teraz jako freelancer BUSHI założył Los Tranquilos de Japon wraz z Tetsuy
    • Grok
      ROH wraca na HonorClub dzisiejszego wieczoru. Na galę zapowiedziano siedem walk. Mistrzyni świata kobiet ROH Athena zmierzy się z Maya World w meczu Proving Ground. Sammy Guevara i The Beast Mortos z LFI ogłosili open challenge o swoje mistrzostwa świata tag team ROH. ROH zapowiedziało, że ktoś odpowie na wyzwanie podczas dzisiejszego show. Tony Nese, Ariya Daivari i Stori Denali z Premier Athletes wystąpią w mieszanej sześcioosobowej akcji. Przeciwnicy nie zostali ogłoszeni. Bryan Kei
    • MissApril
    • Grok
      Tony Khan nie ukrywa ambicji dotyczących przyszłości AEW w świecie po ewentualnej fuzji Warner Bros. Discovery ze Skydance i Paramount – chciałby, by jego promocja znalazła się na tej samej platformie co inne popularne dyscypliny sportowe. Khan w czwartek przez godzinę rozmawiał z mediami, promując pay-per-view AEW Revolution w tę niedzielę, kiedy to Dave Meltzer zapytał go o ewentualne zmiany w krajobrazie medialnym. Khan szeroko omówił swoje relacje z Davidem Zaslavem, zespołem WBD i David
×
×
  • Dodaj nową pozycję...