Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja nie ujmuję w żaden sposób pasowi WHC, ale nigdy nie był aż tak ważny jak WWEC

No, ale różnica nie jest wcale kolosalna, by na jej podstawie twierdzić, że Miz to był prawdziwy mistrz, a Khali i Swagger już nie.


  • Posty:  141
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  03.04.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

A miszczostwo WWE main eventowało 22 razy:P

 

Ortografia tyle samo warta co ta statystyka :)* W czasach istnienia dwóch mistrzostw World title main eventował Wrestlemanię trzy razy, WWE title - pięć, a dwa razy stawką main eventu nie był żaden pas. Tak więc statystyka wcale nie jest miażdżąca.**

 

World title nie był złotem drugiej kategorii, bo kiedy został wprowadzony, HHH był na absolutnym topie. Skłaniałbym się więc ku wersji K-pela, że ciut ważniejsze było złoto, które w danej chwili było na Raw.

 

*Te "miszczostwo" wziąłeś na serio? Napisałbym "lol", ale wychodzi na to, że na tym forum trzeba wyrażać się w sposób absolutnie poważny i nieironiczny.

 

**Nie jest miażdżąca, lecz i tak jest po stronie WWEC. Tak samo jak nie mówię, że WWEC miał miażdżącą przewagę nad pasem WHC. Nie wiem czemu wy się na siłę doszukujecie, że ja chcę gnoić złoto byłego WCW.

 

Ja nie ujmuję w żaden sposób pasowi WHC, ale nigdy nie był aż tak ważny jak WWEC

No, ale różnica nie jest wcale kolosalna, by na jej podstawie twierdzić, że Miz to był prawdziwy mistrz, a Khali i Swagger już nie.

 

A gdzie ja napisałem, że to nieprawdziwi mistrzowie? Posiadali drugi najważniejszy pas w federacji, wciąż "word title" co jest bardzo dużym wyróżnieniem, ale WHC miało nieco mniejszy prestiż. Zresztą - teraz po unifikacji pas ten cały czas jest kontynuacją WWE/F Championsip, a nie WHC.


  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A gdzie ja napisałem, że to nieprawdziwi mistrzowie?

Swagger, Khali - spadli, bo mieli TYLKO WHC.

Miz - utrzyma się, bo miał AŻ WWE Championship.

 

Ja nie dyskutuję z faktem, że Miz będzie zachowywał wyższą pozycję w hierarchii, bo tak pewnie będzie, chociaż tego przyczyny są trochę inne. Po prostu skupiam się na tym co odpowiedziałeś -Ravenowi-, bo mogłeś tam wepchnąć multum argumentów, a wybrałeś jeden z najsłabszych.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

No, ale różnica nie jest wcale kolosalna, by na jej podstawie twierdzić, że Miz to był prawdziwy mistrz, a Khali i Swagger już nie.

 

Różnica jest taka, że Miz potrafi od święta dać niezłą walkę a Khali ledwo chodzi :D No i on swój pas wygrał w Battle Royale po czym dość szybko go stracił...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  555
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

*Te "miszczostwo" wziąłeś na serio? Napisałbym "lol", ale wychodzi na to, że na tym forum trzeba wyrażać się w sposób absolutnie poważny i nieironiczny.

 

Dalej ironizujesz czy faktycznie jesteś na bakier z językiem polskim?

 

A gdzie ja napisałem, że to nieprawdziwi mistrzowie? Posiadali drugi najważniejszy pas w federacji, wciąż "word title" co jest bardzo dużym wyróżnieniem, ale WHC miało nieco mniejszy prestiż.

 

Wciąż brakuje Ci jakiegoś argumentu, który by potwierdzał Twoje zdanie. Oba pasy posiadały świetnych mistrzów, oba pasy na zmianę prowadziły główne programy w federacji bądź zmieniały się rosterami (RAW/SD!). Któryś musiał częściej kręcić się w main evencie WM-ki, ale to wciąż nie jest dowód na przewagę jednego pasa nad drugim.


  • Posty:  141
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  03.04.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

*Te "miszczostwo" wziąłeś na serio? Napisałbym "lol", ale wychodzi na to, że na tym forum trzeba wyrażać się w sposób absolutnie poważny i nieironiczny.

 

Dalej ironizujesz czy faktycznie jesteś na bakier z językiem polskim?

 

Nie wierzę, że czepiasz się aż tego, hahahahahahh :D. Tak, popełniłem błąd, mam problem z odróżnieniem kiedy jest "to", a kiedy "te". Wybatoż mnie za to, lub połam kołem. Przepraszam, naprawdę. Idę klęczeć na grochu.

 

I tak BTW, jeśli jesteś takim polonistą to nie "main event", a "walka wieczoru", ponieważ "main event" nie jest nazwą własną i spokojnie można to tłumaczyć.

 

Chyba widzicie już jak durne jest takie stałe poprawianie się? Ja wyrażam swoje zdanie, a wy najeżdżacie bezpośrednio na mnie. Fakt, "te" było moim błędem, ale jeżeli nie zauważyliście czegoś tak oczywistego jak celowe napisanie "miszczostwo" to jest to dosyć zabawne. Radzę leciutko wyluzować, to tylko forum internetowe, chyba można czasem pozwolić sobie na żarcik?

 

Wracając do tematu, podam wam te moje argumenty. Chociaż, i tak się powtórzę.

 

1. Pas WWEC ma dłuższą historię.

2. Po unifikacji obecny WWE World Heavyweight Championship jest "kontynuacją" WWE Championship.

3. Zobaczmy na samych posiadaczy pasów od 2002 roku. Widać, że federacja większą wagę przywiązywała do WWEC. Rock powrócił, o jaki pas feudował? Czemu nie o WHC?

 

 

 

Jeszcze parę pierdół by się znalazło, ale nie ma sensu ich wypisywać, bo cały czas powtarzam WHC BYŁ NIEWIELE MNIEJ WAŻNY.


  • Posty:  373
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ale panowie... aktualna ranga pasa zależy w większości od posiadacza i story z nim związanego. Gdyby teraz Jasiu zagarnął US i w walkach wieczoru walczył z Romanem zaś główny pas trafiłby w ręce Rollinsa mającego program z Big Showem to świadomie wartości zostałyby odwrócone (Oczywiście po kilku galach. Nie od razu. Różnica musi nas przyzwyczaić aby wpłynąć na punkt widzenia). Zmierzam do tego, że dominacje jednego tytułu nie można określać na przestrzeni istnienia obu spornych pasów a wyróżniając pewne okresy, gdzie dajmy na to w tym i w tym roku WHC miało program(y) o większym priorytecie zaś rok później było odwrotnie. To powoduje, że wasze argumenty odnoszące się do walk czy feudów będą wzajemnie się wykluczać :)

  • Posty:  555
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Nie wierzę, że czepiasz się aż tego, hahahahahahh :D. Tak, popełniłem błąd, mam problem z odróżnieniem kiedy jest "to", a kiedy "te". Wybatoż mnie za to, lub połam kołem. Przepraszam, naprawdę. Idę klęczeć na grochu.

 

Aż tego? Błąd to błąd, zwracam na niego uwagę bez zbędnych komentarzy. Jestem zupełnie wyluzowany, więc się nie rozpisuję na ten temat.

 

I tak BTW, jeśli jesteś takim polonistą to nie "main event", a "walka wieczoru", ponieważ "main event" nie jest nazwą własną i spokojnie można to tłumaczyć.

 

Gdybym nagminnie używał angielskiego nazewnictwa, to rozumiem obiekcje, ale można zamiennie używać takich zestawień.

 

 

Ale panowie... aktualna ranga pasa zależy w większości od posiadacza i story z nim związanego.

 

Otóż to. Dlatego nie bawię się w tłumaczenie który pas był ważniejszy. Co innego, gdyby cały czas jeden pas był w cieniu tego drugiego.


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

1. Pas WWEC ma dłuższą historię.

2. Po unifikacji obecny WWE World Heavyweight Championship jest "kontynuacją" WWE Championship.

3. Zobaczmy na samych posiadaczy pasów od 2002 roku. Widać, że federacja większą wagę przywiązywała do WWEC. Rock powrócił, o jaki pas feudował? Czemu nie o WHC?

 

No i co z tego, że ma dłuższą historię? Historia pasa NWA sięga początków XX w., a pas ten znaczy obecnie tyle co nic. No ale pobawmy się w dzielenie włosa na czworo... Big Gold Belt, czyli WHC, przez 30 lat swojego istnienia przeszedł tylko drobne kosmetyczne zmiany. W tym czasie design pasa WWE zmieniał się z pięć razy. Dodatkowo Big Gold Belt był pasem NWA, a ten, jak już pisałem, ma historię najdłuższą ze wszystkich. Tak wiec bardzo łatwo, posługując się faktami, udowodnić, że historyczność WHC jest znacznie głębsza niż wskazywałyby na to cyferki na Wikipedii.

 

A Rock wrócił przede wszystkim na feud z Punkiem, stawka była na drugim miejscu. W tym samym czasie World champem był Big Show, więc każdy średnio rozgarnięty booker, mając do wyboru, z kim skonfrontować Rocka, wybrałby Punka.

 

A punkt drugi to właściwie stwierdzenie oczywistości. Skoro mówimy o WWE, to jakiego innego pasa miałby kontynuować tradycję zunifikowany pas, niż właśnie pasa WWE? No ale słowo klucz: unifikacja. Warto zauważyć, że WHC nie zostało wchłonięte (jak wcześniej IC title, Euro title i Hardcore title), tylko właśnie połączone. Znalazło to nawet wyraz w nowej nazwie pasa.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Kolejny udany segment od Johna i Paula na starcie. Ustawili nimi całe RAW, gdzie historia uwięzionego managera przewijała się co chwila przez nasze ekrany. Jedne wstawki były lepsze, inne gorsze, ale dzięki temu RAW było "jakieś", co już się chwali.

 

Nie wiem, czy Henry'emu też była niezbędna ta Amerykańska otoczka we feudzie z Rusevem. Przerabiamy kolejny raz to samo story. Znowu duet walczy z USofA, gdzie kolejny heros polegnie. Doczekamy się Jasia z Amerykańską flagą? Oby nie, bo to już będzie przesadnie słodki - naciągany - widok.

 

Projekt "Bo Dallas" juz totalnie się przejadł Vince'owi? Plotki były, ale chłopak mial jeszcze miejsce na tygodniówkach - w przeciwieństwie do Rose'a. Teraz mogą go ograniczyć. Spodziewałem się jakiegoś małego programu ze Swaggerem, a teraz nie widzę sensu by go kontynuować.

 

Peep Show jako Kick Off przed Night of Champions? To Christian żyje? Widać, że mają na niego pomysł...

 

Czy Roman nie ma przypadkiem walczyć z Sethem na Night of Champions? Czemu ja to oglądam teraz? Jak to się ma sprzedać za parę dni?

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Heyman jak na razie nie przyprowadził Cenie jego wymarzonego oprawcy na RAW, więc dla niego samego szykuje się spory problem. Oczywiście segment nie był tak dobry jak ten z ubiegłego tygodnia z ich udziałem, ale też było ciekawie. Paul trochę próbował się z Ceny ponabijać, ale ten nie dał się zbić z tropu i ostatecznie Heyman wylądował w niewoli. Tylko czemu Punjabi Giant buja się po zapleczu w stroju do walki, skoro na galach nie walczy? No i czemu Jasiu od razu nie mówił do niego w jego języku skoro potrafi, zamiast się męczyć z pokazywaniem mu o co biega? Ale to kolejny dowód że tak wysocy ludzie nie nadają się na wrestlerów, a bardziej na ochroniarzy i to w dodatku niszczących zabawkowe telefony, bo jaki inaczej mógłby być skoro ikony dalej były na ekranie mimo wypadnięcia baterii?

No i się nasz Jasiu doczekał przybycia Brocka, choć zły Darth Heyman próbował go przeciągnąć na ciemną stronę mocy. Nie udało mu się, ale i tak z Ceny wyszło sporo złości skoro musiało go od Brocka odciągać aż tylu ochroniarzy. Nie obił Lesnara tak jak chciał, ale przynajmniej nie ma jednak syndromu otrzymanego suplexu i potrafił się podnieść i dorwać Lesnara. Mimo to pamiętając ich walkę na poprzednim PPV na tą w ogóle nie czekam, a jedynie jestem ciekawy jej wyniku, choć bez jej obejrzenia byłbym w stanie się obejść.

 

Naomi kontra Cameron? Coś oni za bardzo chcą dopasować aktualny program do wydarzeń w TD, a przecież one już ze sobą walczyły jakiś czas temu i wszystko ucichło. W dodatku walka była tak katastrofalnie rozpisana że nawet ktoś po miesiącu treningów mógłby zastąpić Cameron w tym co robiła. Bo trzymanie w duszeniu przez pół walki to żadna sztuka. No i dzięki temu na trybunach była cisza straszna, co powinno być dla WWE jednoznacznym znakiem że ta walka i sama Cameron to był błąd.

 

Henremu tym razem się powiodło i uwalił Ruseva w segmencie promującym USA, w dodatku akcją jakiej zbyt często u niego nie oglądamy. Wymiana zdań między Markiem a Laną niestety nie była zbyt ciekawa i nie jestem zadowolony ze to oni kończyli RAW.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  1 203
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Paradoksalnie chyba najjaśniejszym punktem Night Of Champions będzie kick off. Uwielbiam Christiana, uwielbiam Chrisa Jericho, uwielbiam ich talk showy. Do tego między nimi jest chemia (ringowa jak i mikrofonowa) oraz wspólna, długa historia. Daamn, pomimo, że Y2J bierze sobie teraz kolejną przerwę, to chciałbym by był to zalążek ich przyszłego feudu. Chris wraca na początku 2015 w okolicach Royal Rumble i ciągną konflikt aż do Wrestlemani 31. Chciałbym to zobaczyć. Bardzo.

 

Cena i Heyman znów kradną show. Brawl pomiędzy Jaśkiem, a Brockiem też był wskazany dla podgrzania konfliktu. Tylko to chowanie Paula "w szafie" było zbędne.


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przemowa Paula Heymana

Dobry segment na początek. Cena dotrzymuje słowa, że przerwie kolejny speech Paula. Nawet znalazła się robota dla Khaliego. :P

 

Pierwsza walka - Chris Jericho vs Kane

Sporo czasu dostali. Wygrana Jericho bez niespodzianki. Sama walka taka sobie. Chris zadbał o w miarę szybsze tempo.

 

Heyman dzwoni po Brocka, a Romek nie może już się doczekać aż dorwie Setha... .

 

Druga walka - Jack Swagger vs Bo Dallas

Dosyć wyrównana walka, lecz czysto wygrana przez Jacka. Coś jeszcze między nimi pewnie będzie, ale czy to można nazwać feudem?

 

Trzecia walka - Paige & Nikki Bella vs Brie Bella & AJ

Błagam, usuńcie albo zmieńcie początek muzyki Brie. :?

Sam przebieg walki... Cóż podziewałem się więcej nawet jak na Divy.

 

Promo Wyatta odnośnie nadchodzącej walki. Poziom trzyma, ale te wszystkie proma zaczynają być monotonne.

 

Ale to kolejny dowód że tak wysocy ludzie nie nadają się na wrestlerów, a bardziej na ochroniarzy i to w dodatku niszczących zabawkowe telefony, bo jaki inaczej mógłby być skoro ikony dalej były na ekranie mimo wypadnięcia baterii?

Też to zauważyłem. W końcu dowód, że WWE nie rozwala dobrych rzeczy. Może te wszystkie samochody podpalane i rozwalane na przestrzeni lat również były już nie do użytku, bo szkoda rozwalić sprawną, sportową furkę. :P

 

Czwarta walka - Big Show vs Bray Wyatt

Spodziewałem się, że Wyatt nie da rady i jego bracia wcześniej czy później wkroczą.

 

Piąta walka - The Usos & Sheamus vs Cesaro, Goldust & Stardust

Face'owie musieli wygrać, chociaż z początku nie byłem aż tak pewny. Dopiero kiedy jeden z Usosów przerwał pin na Sheamusie wyczułem jak to się skończy. Podobała mi się ta walka. Bliźniaki jak i złoci dali radę. Nawet Irlandczyk wypadł nieźle.

 

Peep Show na PPV? Jak miło, że pamiętacie o Christianie... .

 

Mamy mały wywiad i rzekomy powód ataku Ortona na Jericho. Oczywiście wypowiedź Chrisa na jego temat. Of course. :roll:

 

Segment z Johnem Ceną i Paulem Heymanem

Brawl z Lesnarem doszedł do skutku. Teksty o mamie obudziły złego Jasia, który odpędza Brocka, chociaż to jakieś zdecydowane zwycięstwo nie było. Walka na NoC będzie wyglądała inaczej. Zapewne Jasiek już się nie nabierze na Suplexy albo przynajmniej nie będzie się dawał na początku. Tak czy inaczej wynik będzie prawdopodobnie ten sam, co na SS.

 

Szósta walka - Naomi vs Cameron

Konflikt dwóch przyjaciółek przenosi się na TD i odgrzewamy kotleta w ringu. Super... .

 

Siódma walka - The Miz & Damien Mizdow vs Dolph Ziggler & R-Ziggler

Dolph i Orlando Jordan 2.0 ponownie lepsi od gwiazdorów. Ciekawe ile to potrwa? :D

 

Oj Seth, Ty żartownisiu!

 

Ósma walka - Roman Reigns vs Seth Rollins

Seth czysto pojechany. Po początkowych sekundach myślałem, że zrobią squash, bo Riegns dosłownie rzucał rywalem. Na szczęście doszło do bardziej wyrównanej walki.

 

Wiec Marka Henry'ego

Kto, by pomyślał, że to oni będą zamykać tygodniówkę. Mark po wzruszającej przemowie wygrał brawl z rywalem. To był chyba najciekawszy moment tego, całego feudu. Na PPV zapewne Henry zawiedzie rodaków.

 

RAW lepsze niż tydzień temu.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  2 418
  • Reputacja:   375
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Chris Jericho kontra Kane

Czyżby WWE zwalniało personel do tego stopnia, że Mike Chioda robi za pomoc medyczną? :P

 

Roman Reigns wygrał konkurs recytatorski z Renee Young w jury i można jechać dalej...

 

Jack Swagger kontra Bo Dallas

Bitwa na chanty (We the people - we bolieve) lepsza niż bitwa w ringu...Gdyby kantem wygrał Bo Dallas, na 99% widziałbym rewanż w kick of PPV Night of Champions. Po tym, co zobaczyłem pozostaje tylko napisać, że Bo zawiódł na całej linii. Swoją pierwszą walkę przegrał przez poddanie z gościem, który przegrywał ostatnio niemal wszystko, a WWE nie widziało w nim nic więcej nawet, gdy miał za sobą całą halę...

 

Divas Tag Team Match

Krew człowieka zalewa jak widzi Setha Rollinsa i Romana Reignsa w walce przed PPV, a program siostrzyczek pod względem tego typu detali zbudowany został dobrze. Niby był Tag Team Match, ale siostry nie walczyły. Niestety Nikki jest słabiutką aktorką i widząc, jak wykonuje finisher siostrze czułem, jakby to była zwykła walka heela z facem, gdzie ten zły chce dobić rywala. Nawet tak krytykowana Paige błysnęła w tej walce talentem aktorskim...

 

Big Show kontra Bray Wyatt

Bray Wyatt nie wygrywa już nawet z Big Showem... :? Tak jak przypuszczałem - jeden gigant poszedł na Ruseva, a drugi zajmie się Brayem. Na Hell in a Cell pewnie dostaną walkę. Szału w ringu nie będzie, ale Show obok Wyatta oznacza brak Showa obok Brocka Lesnara, o czym niedawno spekulowano...

 

Six Man Tag Team Match

W tej walce podobały mi się dwie rzeczy: hot tag Sheamusa (!) i pomysłowość Cesaro. Szwajcar swoim stylem heelowania przypomina mi Alberto del Rio. Szkoda tylko, że nie umie tak mówić jak Meksykanin...

 

Peep Show z Chrisem Jericho sprawia, że chyba po raz pierwszy od stu lat skuszę się na pre - show...

 

John Cena i Paul Heyman nie byli tym razem tak dobrzy jak tydzień temu, ale nawet nie wznosząc się na wyżyny i tak dystansują resztę. Ideałów jednak nie ma. Heyman w roli ,,motywatora" Ceny był bardzo wiarygodny, jednak John w przeszłości tyrał m.in. Johna Laurinatisa, Todda Grishama, Jonathana Coachmana, dopingującego go dzisiaj Michaela Cole' a, a nawet Litę. Moim zdaniem niepotrzebnie wplątano tam wątek komediowy z The Great Khalim. Zauważyłem też, że WWE widzi możliwość powrotu tytułu do Jasia. Heyman nakłania go do zerwania z ,,Hustle.Loyalty.Respect". Na NoC Paul i jego klient mogą zginąć od własnej broni. Cena złamie zasady (wygrana kantem) i odzyska pas. Taki wątek mi się nasunął, ale pozostanę przy tym, że walka wieczoru gali w Nashville jest jedną z bardziej przewidywalnych walk na tym PPV...

 

Naomi kontra Cameron

Cameron w ringu jest gorsza niż Kamerun na brazylijskim mundialu...

 

Tag Team Match

Faceowie w tym programie dość często triumfują, ale i tak wydaje mi się, że Dolph Ziggler zachowa tytuł...

 

Roman Reigns kontra Seth Rollins

Jak zobaczyłem, że Seth Rollins i Roman Reigns mają dzisiaj walczyć, sądziłem, że Reigns będzie wchodził na ring, The Authority go zaatakuje i po prostu przegra on brawl, a pojedynek nie dojdzie do skutku. Tymczasem dostaliśmy prawdziwą walkę. Była ona naprawdę niezła, ale niesmak pozostaje. Ja rozumiem, że ten program jest krótki, że Seth pewnie czeka na Deana Ambrose' a, Roman na HHH' a, ale czasem jedno starcie wystarczy...

 

RAW kończył segment z udziałem ludzi, których walka zginie w środku karty. Mark Henry wyszedł zwycięsko z ostatniego starcia przed Night of Champions, aby pokazać, że może Ruseva pokonać. Ulubieniec Lany wygra jednak w niedzielę pokazując swoją siłę. Niestety dawno temu pokazał już, że niczego więcej prócz midcardu z niego nie będzie...

Cena.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Feud na linii Cena-Hayman rozkwita, tym razem nie uraczyli nas tak emocjonalną wymianą zdań, jak poprzednio, chociaż Paul nadal idealnie odrgrywa rolę psującego krew rywali managera. Khali na posterunku to segment, który można było pominąć, zwlaszcza, że drzwi, za którymi uwięziony był Heyman otiweraly się do środka :D

 

Divy! Tym razem nie o głównym kobiecym feudzie, a o drugim starciu, jakim nas uraczono. Gdy czytałem wypowiedź Tabalugi odnośnie bodajże Tiffany, która chciała pinować leżącą na brzuchu rywalkę pomyślałem "przecież nie można być takim debilem!"...dziś dowiedzialem, się, że można :twisted: Już nie wspomnę o zakończeniu, gdzie Cameron odklepała zanim Noemi założyła dźwignię - nie przewinąłem z jakiegoś powodu tej walki i bardzo się z tego cieszę.

 

Seth i Roman dali porządny pojedynek, było oczywiście nieco za krótko, ale nie można narzekać na tempo, co w przypadku walk Reignsa często kuleje, kilka składnych akcji i już dałó się wyczuć chemię między zawodnikami. Zaraz, zaraz, czy przypadkiem oni nie mieli walczyć na PPV? Chwilę potem dostałem odpowiedź, gdy ich starcie na NoC zostało zapowiedziane jako "the rematch" he. he.

 

Segment Henry'ego z Rusevem był na tyle monotonny, że nie powinien zamykać gali, natomiast kickoff Night of Champions, tj. Peepshow z udziałem Jericho chętnie obejrzę.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      ROH powraca na HonorClub dzisiejszego wieczoru. Na to show zapowiedziano siedem meczów. Główne starcia Mistrzyni świata kobiet ROH Athena zmierzy się z Maya World w meczu Proving Ground. Sammy Guevara i The Beast Mortos z LFI rzucili open challenge do swoich Ring of Honor World Tag Team Championships. ROH zapowiada, że ktoś odpowie na wyzwanie na dzisiejszym show. Świeżo ogolony Wheeler Yuta zmierzy się z Serpentico. Tony Nese, Ariya Daivari i Stori Denali z Premier Athletes wystąpią w
    • MissApril
    • Grok
      Tony Khan nie ukrywa ambicji dotyczących przyszłości AEW w świecie po ewentualnej fuzji Warner Bros. Discovery ze Skydance i Paramount – chciałby, by jego promocja znalazła się na tej samej platformie co inne popularne dyscypliny sportowe. Khan w czwartek przez godzinę rozmawiał z mediami, promując pay-per-view AEW Revolution w tę niedzielę, kiedy to Dave Meltzer zapytał go o ewentualne zmiany w krajobrazie medialnym. Khan szeroko omówił swoje relacje z Davidem Zaslavem, zespołem WBD i David
    • Grok
      Tony Khan podzielił się krótką aktualizacją na temat byłego mistrza świata AEW Samoa Joe. Khan jest optymistycznie nastawiony co do powrotu Joe, który dochodzi do siebie po kontuzjach. Nie widzieliśmy go w ringu od zwycięstwa nad Mike'em Baileyem 21 stycznia na Dynamite. Lutowy raport mówił o protokole wstrząsu mózgu, a sam Joe w zeszłym tygodniu stwierdził, że wróci „szybciej niż później”. Zapytano go też o MyAEW i czy platforma mogłaby stać się dostawcą PPV na rynku krajowym – oprócz międz
    • Grok
      Mike Santana ma ważną wiadomość dla fanów, którzy go wspierają w trudnym okresie walki z problemami psychicznymi. TNA World Champion, który zawsze otwarcie mówił o swoich bataliach z uzależnieniem i zdrowiem psychicznym, wrzucił niedawno post skierowany do kibiców na X. Santana wyjaśnił, że jego mniejsza aktywność w social mediach wynika z osobistych wyzwań mentalnych. Santana podziękował też za wsparcie i słowa otuchy, które dostał po tym, jak opowiedział o przejściach z ostatnich lat.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...