Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Obejrzałem w końcu Raw!! Żeby nie powtarzać tego, co pisali już inni... cóż, powtórzę jedno, co pisali już inni :P

 

Swagger vs Rusev - klecony (wydawałoby się) na kolanie feud rodem z lat 80 ni z gruszki ni z pietruszki wyrósł do rangi drugiego najciekawszego story w całej fedce. Brawo dla Lany (chyba najlepsze promo od debiutu), brawo dla Coltera, brawo dla genialnej publiczności, brawo wreszcie dla obu wrestlerów - ta kontra na superkicku? Palce lizać. Cały segment - bardzo dobra telewizja, klapu-klapu. I tylko szkoda, że Swagger (zasługujący na znacznie więcej, o czym pisałem już dziś gdzie indziej) będzie pewnie tylko przystankiem - gwarantuję, że ani Big Show ani nawet Cena takiego popu w tej sytuacji nie dostaną. Ani równie dobrej walki na PPV nie dadzą...

 

Ze spraw innych: zobaczyliśmy chyba najgorsze sister Abigail w historii tego finishera :P

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  593
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moment RAW'u? Usłyszeć theme song którego nie używano od dobrych 15 lat. Zanim było Seek and Destroy a potem to Impactowe coś. Oryginalny crow theme na smyczki. Poezja nigga, poezja.

 

Szkoda, że Borden tylko w grze (plus ładnie dymają graczy dając go jako exclusive w preorderze).

nWo 4 life!

Just 2 sweet!

861576481480fa62cbd549.jpg


  • Posty:  214
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.12.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ultimate Warrior też miał być Exem w preorderze a teraz normalnie można go kupic w markecie. Pewnie czasowy ex ten Sting (max na miesiąc). Bez spiny.

  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widzę, że zaczyna nam się mała Swaggeromania. Też jestem pod wrażeniem tego jak dobrze przyjął się jako face co nie zmienia faktu, że taki a nie inny odbiór storyline'u jest w 95% zasługą Coltera i Lany. To nadal ten Swagger, który zatrzymał kariery trzem wrestlerom (Zigglerowi, Barrettowi i sobie dwa razy) i mimo tego, że udało się go "sprzedać" nie popadałbym w huraoptymizm jak np. to:

2. Patriot Lock w odpowiedzi na superkick. Reakcja publiki zajebista, tempo zajebiste. Ja bym przestał się boczyć na Jacka za jazdę po pijaku i dałbym mu push bo z tej mąki może wyrosnąć ładny chlebek.

i

I tylko szkoda, że Swagger (zasługujący na znacznie więcej, o czym pisałem już dziś gdzie indziej)

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Z tym Barrettem bym nie przesadzał. Jeśli kogokolwiek obciąża kontuzja Wade'a, to tylko i wyłącznie jego samego - inni zawodnicy przyjmują podobne i ostrzejsze akcje co tydzień jakoś nie robią sobie krzywdy. Nie od dziś zresztą wiadomo, że BNB (Ziggler zresztą też) jest podatny na kontuzje bardziej, niż na zmiany gimmicku...

 

I tak, zgodzę się (o czym zresztą pisałem gdzie indziej :P), że Swagger bardzo sobie w pewnym etapie kariery zaszkodził. Obecnie jednak jest po prostu ciekawym produktem (ciekawszym niż kiedykolwiek) i należy to docenić. A że niektórzy popadali w huraoptymizm? Cóż :P

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zauważ tylko że WWE również popada w taką manie. Vince słysząc taką reakcję na kogokolwiek czuje pieniądze i często za bardzo próbuje pchnąć coś do przodu. Idealnymi przykładami mogą być Fandangoing czy Feed Me More. Na dobrą sprawę gdyby wujek Vince nie wyniuchał pieniędzy w YesManii nie miałby on swojego momentu na SummerSlam i Wrestlemanii. Ja nie popadam w Swaggeromanie ale również widząc taką reakcję doszedłem do wniosku że face turn może Jackowi pomóc i pierwszym co przyszło mi na myśl po usłyszeniu tamtego "We The People" to "pieniądze". Naturalną koleją rzeczy jest to że jeśli ktoś zgarnia jedną z największych reakcji na Raw człowiek myśli "to jest kolejny mistrz", miałem taką mentalność na ostatnim Raw przed Money in the Bank gdzie Ziggler zgarnął reakcje epicką.

 

Nie zgodzę się jednak z tą kontuzjogennością Barretta. Jeśli go nie było to nie było go dlatego że WWE nie miało na niego pomysłu (okres między BadNews Barrett a Wadem Barrettem po stracie pasa IC dla przykładu). Ostatnia taka poważna kontuzja Barretta jak ta która wykluczyła go z akcji wydarzyła się przed WM'ką 28 co znaczy że prawie 3 lata temu.


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem postać Swaggera po Rusevie i tak odejdzie do lamusa, bo po prostu nie ma aktualnie wrestlera na którym dalej mogliby pociągnąć walkę o USA. Do SummerSlam może pociągną Swaggera na Rusevie, ale później nie widzę dla niego kandydata, który mógłby spowodować chociaż 3/4 reakcji zbieranej teraz.

  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie wiedziałem gdzie to umieścić więc będzie w temacie Raw. Jeśli istnieje temat do publikowania takich rzeczy to sorki ale nie ogarnąłem go wzrokiem :D.

 

WWE opublikowało na swojej stronie bardzo ciekawy artykuł o Deanie Ambrosie. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt że artykuł skupia się... na jego karierze w CZW!

Chętnych odsyłam tu: http://www.wwe.com/inside/dean-ambrose-interview-26469163


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Chyba pierwszy raz żałuję, że HHH zaczął szydzić. Poważnie to promo prezentowało się o niebo lepiej. Podobała mi się też kłótnia pretendentów, w szczególności – co mnie dziwi – Kane’a i Ortona. Ba, z chęcią bym zobaczył ich walkę na PPV, ale musiałoby do tego dojść teraz/zaraz, a na razie jest za duże show bookowane i plany też są inne.

 

Oby obecne story u Div zakładało powrót na ring Stephanie. Tutaj aż prosi się o jej walkę z Brie na SummerSlam. Mam jednak obawy, że wszyscy się na takie coś nastawią, a tą reprezentującą Authority będzie Nikki, która w końcu zrozumie, że jej ostatnie problemy to wina siostry.

 

Lesnar nie tylko miesza swoimi występami w głowach kreatywnych, ale przerywa też pewną ciągłość przyczynowo-skutkową Paula Heymana. Decyzja o przeniesieniu Cesaro nieco dziwna. Rozumiem, że Paul E. skupiać się ma na jednym kliencie, ale tak naprawdę Szwajcar nie skorzystał na tej współpracy.

 

Oby heel turn Paige przyniósł nam Anti-Divę. Czułem powiew świeżości, kiedy demolowała AJ, więc początek nowej drogi notuje obiecujący.

 

We are the Nation of Domination! Xavier Woods wreszcie dostał coś do roboty – still don’t care.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  403
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miałem jakieś dziwne przeczucie, że ta gala może być wyjątkowo dobra, nie wiem czy to to, że gala była w Miami, czy całe zamieszanie z planem C, coś mnie podkusiło by obejrzeć lajwa (spać i tak bym nie spał, tej nocy musiałem być na nogach), więc odpaliłem sobie streama. I, cholera, miałem rację. Jedna z top 3 najlepszych tygodniówek roku jak nic.

 

Potrójny fajnie się ponabijał z fanów, gość raczej nigdy się nie znudzi, mic skillów i charyzmy tak po prostu się nie straci. Orton przy majku wiadomo, nieco ułomny, Kane jak by dostał więcej czasu, to mógł by walnać świetne promo, Reigns akurat dzisiaj także zassał, jakiś dziwny głos miał. Przez chwilę myślałem, że Boski Roman normalnie wejdzie do ringu, i będzie negocjował z HHH, ale jednak face pełną gębą musi być.

Sam handicap raczej do najlepszych nie należał, typowy taki mecz w dablju, obijanie półboga, pod koniec zryw i nara. Zgrzyty między Kanem a Viperem oczywiście przewidywalne, ale nie były aż takie mocne, by nagle zaczeli się "nie dogadywać"

Potem Divasy, segment z Ballaską i Stefcią porządny, reakcja gości na obkoło wprost boska, nawet za bardzo, zastanawiam się czy to nie były planty, ale dzieciak rozwalił system, "obawiam się, że zasłaniasz widok osobą za tobą", a bachor "nie, nie, skądże" xD" Śmieszne tego Brikki (będę tak obie nazywał, nie rozróżniam ich) nazwała ją suczą aż dwa razy. Śmieszne jest to, że potem w powtórkach to wyciszyli, rozumiem że limit na Bitche na RAW wynosi dwa.

Potem ŚWIETNY speech Waytta, ostatnio jakieś pretensje się pojawiały, że gość zaczyna nudzić, tutaj zarzucił pięknego speecha. Obstawiam, że segment by wyszedł gorzej, gdyby sam Jericho się pojawił. Śmiechłem jak zobaczyłem na titantronie Braya te światełka, które miały imitować światła z telefonów komótkowych, takie podpowiedzenie fanom co mają robić :P A Sister Abigail na Jericho w szatni - realne, nawet za bardzo, może serio go pierdolnął w tą szafkę?

Potem Miz vs Ziggler... Nie wiem co Mike robił na tym planie filmowym, ale to zupełnie inna osoba. Gość jest aż nieporównywalnie lepszy w ringu niż przed przerwą, a samo starcie zgniotło, chanty "This is Awesome" jak najbardziej na miejscu. Czas w jaki się rozkręcili nie był zbyt duży, dziwne trochę, że na początku Miz gimmickowo zasłaniał tą swoją twarz, ale potem już normalnie przyjmował ogłuszacze prosto na ryj, chyba tak bardzo chciał wykręcić dobre starcie, że się zapomniał :D Ziggler oczywiście też pokazał się ze świetnej strony, ale to było oczywiste. Jego wygrana to taki mini shocker jak dla mnie. Mike robiony na cipo heela, ale z umiarem, potrafił odgryźć się w ringu razami. Jak tak dalej się będzie prezentował, to wyczuwam monster push w niedalekiej przyszłości.

Cesaro, jak tak się przypatrzeć, to całkiem nieźle w tym szlafroku wygląda, ale jego napinka budzi uśmiech politowania :D Heyman idzie full w Lesnara, więc King of Wrestling będzie dołączony dpo Authority, przynajmniej na to wygląda. Dobra decyzja, niech pobędzie narazie nieco w "stajni", potem wyczuwam Face Turn, i odwrócenie się od złego szefa. Zdziwie się jak będzie inaczej.

Na walkę div średnio zwracałem uwagę, Turn Paige był wiadomy, na początku miałem nieco spinę że teraz, a nie na PPV, ale na dobre wyszło, lepiej na RAW z dobrą publiką, niż na popierdólkowatym PPV z jakimiś lamusami na widowni, którzy nie potrafią wykonać zwykłego chantu. Swoją droga, fajnie papugowała AJ #jaranko.

Potem Niggriga i The Ultimate Jobber, ten pierwszy nie umie mówic po angielsku czy jak? Szczerze, gdybym był "Januszem" i odpalił sobie to Raw tak sobie, to był od razu pomyślał, że Flo to też jeden z wrestlerów, ma lepszy superstar look niż Boski Roman, który z mordy trochę jak małpa wygląda. Nastepnie stefcie do pierdla wjebali xD Śmiechłem, McMahonka ma lepsze umiejętności aktorskie, niż wszystkie byłe i obecne divy razem wzięte, da się ją oglądać bez końca. Za to Hunter wyglądał jak by troszke wywalone miał na całą sytuację, co się później prawdą okazało.

Nygusy i Albinosy dały nawet dobrą walkę, Wędkarz i E pokazali pare fajnych, szybkich siłowych akcji, Ryback nawet miał dość głośne chanty "Feed me More", powiem że zaskoczony byłem, że jeszcze ktoś o nich pamięta. Ale to i tak nic z tym, co stało się potem, otóż byliśmy świadkami początku... Heel Turnu Kingstona!!! Ogarnijcie to, h-e-e-l t-u-r-n Kingstona. Jebłem i musiałem iść się odlać. Ciekaw jestem co z tego wyjdzie, jedno jest pewne, i Big E, i Lotnik będą cholernie ciekawsi jako ci źli. No i ten, jak mu tam, powiedzmy Nygus #3 jako menago, nawet niezły speech jak na jakiegoś randoma dał (serio, kto to kurwa był?). Walkę Ruseva i Khaliego pominę milczeniem.

Cesaro vs Ambrose, chyba po składzie widać, że to nie mogło być złe. Harda akcja już od pierwszych sekund, publika momentalnie się wciągneła. Wprost uwielbiam jak Ambrose wylatuje w połowie przez środkową linię, a potem momentalnie wskakuje do ringu, genialna akcja. Powinni im dać zdecydowanie więcej czasu, zapewne musieli się spręrzać, bo kończył się ogólnie czas na RAW. Może trochę hejtów dostane, ale bardziej podobała mi się walka Miza, niż takich tuzów jak Deana i Cesaro :D

Nie wiem po co ta cała szopka z wybraniem pretendenta ciągnęła się przez całą galę, wiadomo było kto nim zostanie... Brock Lesnar ponownie w WWE. Cholera, z chęcią go zobaczę z pasem, nawet, jeżeli pojawiał by się na co trzeciej tygodniówce. Speech heymana akurat był nieco średni, w wiekszości gadał jak to Lesnar nie obije Ceny, fajnie nawiązał do tego, że Andrzej był wynoszony na noszach i do szpitala, spodobało mi sie to. A Brock wyglądał jak by przez galą napierdalał jakiś wściekły tłum, wydawało mi się że oba oczy miał podbite :D

Jak pisałem, dla mnie jedna z lepszych gal w roku, spokojnie w Top 3.


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początek RAW całkiem niezły. Nie dowiedzieliśmy się jak na razie kto ma być rywalem Ceny na SummerSlam, ale pewnie będzie to Lesnar, tak jak wszyscy sądzą. No i trudno nie zgodzić się z Romanem, że absolutnie nikt nie chciałby oglądać kolejnej walki Ceny z Ortonem. Zresztą z Kane'm też nie. Ciekawe co Trypel zrobi po porażce swoich kompanów z Reignsem, bo przecież przegrali w walce jeden na dwóch, a to robi z nich strasznych słabeuszy i powinno odsunąć od pasa na jakiś czas. Zresztą ta walka jako opener zupełnie mnie nie rozgrzała, a bardziej znudziła. No ale czegóż więcej się po tych zawodnikach można spodziewać.

 

Ja się pytam gdzie jest John Cena jak z jego kobiety robią worek treningowy. Nie może wyjść i wytargać za kudły z ringu jej oprawców? No a Brie nie jest członkinią rosteru a Stephanie ją policzkuje. Oj, przecież nie powinno się bić fanów którzy zapłacili za bilety.

 

Highlight Reel, w którym jako gościa zapowiadano Wyatt'a wydawało mi się mało prawdopodobne, że się odbędzie. No i wcześniej rodzinka skasowała Y2J-a. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, więc zamiast wywiadu dostaliśmy ciekawe promo Bray'a, który jak widać bardzo chce wziąć rewanż na Chrisie na SummerSlam.

 

Dzień później niż wszyscy sądzili, ale jednak Paige przeszła heel turn. Trochę porzucała AJ, a poprzez to ich feud wejdzie na wyższe, a na pewno bardziej ciekawe tory.

 

Myślałem że FloRida poszlaja się tylko po zapleczu, a ci mu dali zrobić koncert na RAW. W dodatku nawet DJ Z z TNA jest lepszy od tego DJ-a co im przygrywał, a przynajmniej ma więcej okrzyków w repertuarze. No a występ to najpewniej playback ze strony Floridy, bo babka śpiewała normalnie. A i po takim kiepskim wykonaniu Good Feeling ta piosenka już kompletnie przestała mi się podobać.

 

A jednak Stephanie została szybko aresztowana i będzie musiała poznać areszt od środka. Jednak Trypel to bogata chłopina i pewnie już wypłacił kasę na kaucję za zbyt agresywną żonkę.

 

Rusev pokonał największego jobbera na świecie. Żadne osiągniecie, w sumie i tak długo się z nim męczył. No i Khali w żadnym stopniu nie sprzedał że cierpi zanim odklepał. Pewnie tylko jedna osoba na forum jest zadowolona że on w ogóle walczył na tym RAW.

 

Ciekawe zestawienie dali na ME, jednak całe emocje, wraz z dq przez uderzenie krzesłem zostały według mnie zabite przez oczekiwanie na pojawienie się planu C, czyli jak się okazało Lesnara. Trochę próbowali oszukać publiczność wypuszczając Ortona, ale Reigns szybko go zdjął. No cóż, Brock ma teraz taką moc, że bez problemu może przejąć pas i nawet niezniszczalny Jaś mu nie fiknie.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  83
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAw całkiem niezłe , mielismy kilka wydarzeń , kilka rewanży , od razu widać że

scenariusz pisał sam Vince.

-Ambrose od gali MITB zaczyna udanie zastępować D,Bryana czyli walczyc przeciw wszystkim

-Braku Ceny nie było zbytnio widać , jego natomiast świetnie zastępuje Reigns.

Dostaliśmy dobre promo Wyatta a także dalsze katowanie Y2J'a przez niego, heel turn Paige,

prawdopodobną zapowiedz walki Brie vs Stephanie, niezłe starcie Miza z Zigglerem

choć cały czas mam wrazenie że tytuł IC powinien należeć do Reignsa który dzieki

swojemu momentum mógłby go sporo podpromowac a dodatkowo byłoby to nawiazanie do

Dwayne'a.Co do walki ROllins vs Ambrose t świetne rozwiązali kwestie ich walki na BG

gdyż kibice jeszcze bardziej czekać będą na to starcie na SS, natomiast gala świetnie

sprzedała się dzięki zapowiedzi m.in tej walki.

Oczekiwany powrót Brocka czyli ME jest znany.Reigns dostanie na SS Ortona a na NOC lub HiaC

dostaniemy wreszcie Reigns vs Triple H więc plotki były prawdziwe.Najbardziej niepokoi

mnie że na SS możemy dostac 3 walki DIV , natomiast chętnie obejrzałbym tylko jedną.


  • Posty:  47
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Roman Reigns vs. Randy Orton & Kane

Było wiadome od początku kto wygra. Myślałem, że to Roman Reigns jednak dostanie title shota. Randy Orton pewnie będzie feudował z Kanem. Czy Kane przechodzi już face turn? Moim zdaniem to dobry pomysł. Powinien zdjąć maskę, ale tym razem nie ścinać włosów.

Ocena: 6/10

 

Bo Dallas def. Damien Sandow

Nudy. Sandow znowu przebrał się za koszykarza i przegrał. Bo Dallas jest nudny.

Ocena: 1/10

 

Wyatt Famili pobiło Chrisa Jericho więc przewinąłem Hilight Reel. Nie było czego oglądać. Wyatt pewnie znowu mówił to samo.

 

Dolph Ziggler vs. The Miz

Tę walkę powtarzali już z 1000 razy i za każdym razem nie była super. Tym razem było tak samo i wkurzyła mnie końcówka, w której Miz przegrał. Dolph jest zwykłym jobberem, a Miz ma pas i moim zdaniem powinien zdobyć jeszcze więcej, bo jest naprawdę utalentowanym zawodnikiem.

Ocena: 3/10

 

Zack Ryder vs. Fandango

Przynajmniej Fandango nie walczył z Zigglerem ani Adamem Rosem więc to na +. Zack Ryder wygrał, to trochę śmieszne. Nikt go nie lubi, a Fandango tak samo jak The Miz mógłby dostać push i wiele osiągnąć, jako że jest jednym z lepszych obecnie zawodników.

Ocena: 2/10

 

RybAxel def. Big E & Kofi Kingston

Druga walka tych drużyn. Teraz inny wynik. Potem przyszedł Xavier Woods i coś gadał. Zawiało nudą mimo, że Big E potrafi dać o wiele ciekawsze pojedynki niż ten.

[/b]Ocena: 2/10[/b]

 

Khali vs Rusev

Po tym jak Khali nie wygrał jednak pasa jest rzucany na Ruseva. Ucieszyłem się, bo to w końcu jakiś wiarygodny przeciwnik dla ruska. Miałem nadzieję, że Khali zgasi go jednym Brain Chopem. Rusev w ringu ciągle taki sam. Khali wniósł do pojedynku nieco emocji i podkręcił atmosferę. Końcówka bardzo kiczowata i wygrał nie ten, na którego wszyscy liczyli. Khali jest największy w federacji, a wciąż jest wpychany w głupie storyliny zamiast dać mu w końcu jakiś pas.

Ocena: 7/10

 

Cesaro vs. Dean Ambrose

Takie walki to chyba dla tych co wolą inne federacje niż WWE. Dla mnie to są trochę za małe nazwiska jak na Main Event RAW. Mimo wszystko obejrzałem, ale nie było tam niczego ciekawego. Nie mniej jednak źle też nie było. Taki zwykły średniak.

Ocena: 5/10 :-)

 

Potem już od ataku Romana Reignsa nic ciekawego i niestety gala zamknęła się samym gadaniem bez żadnej interwencji. Trochę to zepsuło całą galę.

Ocena gali: 3+/10

90710519754d4cfe507b8d.jpg


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

#Raw 21.07.2014

 

1. Gdy HHH wszedł do ringu i zaczął gadać o możliwościach, a następnie rzucił wyzwanie całej szatni, żeby wreszcie ktoś przyszedł i przekonał go, że jest gotów pokonać Cenę, miałem nadzieję, że rozlegnie się theme Slatera :lol: Niestety zrobili ten segment "na poważnie".

 

2. Turn Paige taki nijaki. Taki standardowy. Apetyt był spory, ale porównywanie feudu AJ z Paige do Trish vs Lita to jak porównywanie rywalizacji Legii Warszawa z Wisłą Kraków do Gran Derbi. Poza tym o wiele lepiej prezentuje się tu feud Brie Bella vs Steph McMahon. AJ po powrocie jak dla mnie stała się taka jakaś bezbarwna. Bycie face'em po tym, jakim heel'em była, będzie ciężkie. Nie może już wrócić do pozycji underdoga i słodkiej nerd girl. Miejmy nadzieję, że Paige udźwignie bycie heel'em, bo ten feud to jej ostatni sprawdzian.

 

3. Dekolt Steph (gdy była wyprowadzana w kajdankach) to jakaś masakra...Niestety silikon + męska klata = tak to się kończy.

 

4. Czyli Cesaro już nie jest ofcjalnie Paul Hayman Guy. Niewiele wynikło z tej współpracy i paradoksalnie to chyba Swagger jest teraz w lepszej pozycji niż Cesaro. Cesaro przestał być już nawet #KingOfSwing. Dobrze, że nie zajobbował czysto Ambrose'owi, bo to znaczy, że wciąż trzymają go w rezerwach uppermidcard'u, a nie wrzucają do midcardu i jobbowania main eventer'om.

 

5. Woods zakłada nową stajnię midcard'ową? Jeśli to oznacza turn Kofika to czemu nie. Czy stajnia będzie jakimś Nigga World Order czy Nation of Midcard Domination? W odwodzie mają jeszcze R-Truth'a i Titusa. Pytanie, co mogą osiągnąć? Czy coś więcej niż 3MB? Mam dziwne wrażenie, że poprowadzą ten feud identycznie jak LWO, a Xavier będzie tu robił za Eddie'go. Czyżby Kingston miał być Rey'em tego feudu?

 

6. Wrócił duet "MyClientBrockLesnarHasConqueredTheStreak". I fajnie. Brock jest podbudowany konkretnie i Cena nie będzie miał lekko, a może nawet straci pasy na SummerSlam. Jednak o wiele bardziej czekam na jakieś ringowe konfrontacje Lesnara i Romana. Coś, co pozwoli nabrać smaku na ich ewentualną walkę.

 

7. Poza tym wygrywają Ryder i Ziggler. Czyżby Vince miał naprawdę dobry humor tego dnia?

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Trzeba przyznać, że trochę się działo na RAW.

 

Mamy Romka, który wyraźnie idzie w kierunku Ortona. Tyle że źle zaczyna się też dziać między Ortonem a Kanem. Triple Threat na Summerslam? Oby nie. Wolałbym jednak walkę one on one - Orton vs Reigns

 

Coraz bliżej też powrotu na ring Stephanie, a przynajmniej chciałbym żeby właśnie tak zakończył się jej feud z Bellaską.

 

Dolph wygrywa z mistrzem IC. To chyba zadośćuczynienie dla niego za to, że nie wygrał pasa, a pierwotnie miał go zdobyć (jeśli wierzyć plotkom). Powrót Dolpha do łask coraz bliżej :) oby :D

 

Ostatnia szansa Paige, a więc jej turn. AJ vs Paige to coś na co czekaliśmy bardzo długo. Mam nadzieję, że panie podołają i dadzą nam najlepsze kobiece story od lat. Oczekiwania mam duże, ale wiem, że je na to stać.

 

Teraz najlepsze: Xavier Woods zakłada stajnię czarnuchów :D Jak na razie trochę się z tego śmieję, ale zobaczymy co z tego wyjdzie ;) Niech osiągną więcej niż 3MB, to myślę, że będziemy mieli sukces :D

 

Cesaro odchodzi od Heymana. Trochę słabo wypadła współpraca miedzy tymi panami. Niewiele dało to Cesaro, który przecież przed samym dołączeniem do Paula był bardzo over z publiką i mógł stać się mocnym facem. Szkoda też, że federacja dalej pcha go w heelowanie. Jestem pewien, że jako face mógłby osiągnąć więcej.

 

No i na koniec Lesnar. Każdy się go spodziewał, więc nie było zaskoczenia. Mnie zastanawiało co innego. Oglądam sobie galę, do jej końca prawie 10 minut, a na ringu Lesnar i Heyman. Co oni będa przez ten czas robić? A może ktoś się jeszcze pojawi? Okazało się, że cały czas zajął Heyman swoim gadaniem i... wyszło świetnie. Paul to jednak mistrz mikrofonu. Nie nudziłem się ani chwilę przy jego speechu.

Walka Lesnara z Ceną zapowiada się niesamowicie ciekawie. Niby Lesnar jest faworytem, ale kurde to dopiero Summerslam. Przy jego ograniczonej ilości występów wątpię, żeby dostał pas i potem po prostu zniknął. No, ale jak to rozwiązać? Cena ma wygrać? Totalny bullshit. Może Rollins i walizka? Myślę, że bardziej prawdopodobne. Niemniej jednak zapowiada się to wszystko bardzo ciekawie.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Tak
    • CzaQ
      schwannoma neurofibrosarcoma? ;d
    • Grok
      Rozumienie wartości wędrownego Mistrza Świata to jedna z rzeczy, która wyróżnia Tony'ego Khana od Vince'a McMahona. W czasie swojego drugiego panowania z AEW World Championship, MJF zabrał pas do niezależnych promocji, takich jak Limitless Wrestling i House of Glory. Przywrócenie tradycji obrony tytułu świata poza własną federacją było celem MJF, a Khan dał mu na to wolną rękę. To zwyczaj, który zanikł, gdy McMahon miał monopol na wrestlingowy biznes w Stanach Zjednoczonych. „Ludzie pokroju
    • Bastian
      Ten rak ma zagraniczną, długą nazwę. Pada w filmie, bywa obiektem żartów samych bohaterów. Dwa słowa. Podasz i lec dalej. 😉
    • CzaQ
      Ale żeś mi przypomniał o tym filmie. Nawet dobry. Tylko już nie pamiętam xD Ale według opisu rak kręgosłupa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...