Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  548
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW całkiem przyzwoite nudno aż tak nie było. :-)

 

Najlepszy moment na wczorajszym RAW. To jak Dean zaczął wrzucać wszystkie krzesła do ringu, to fani zaczeli chantować "CZW" aż się pojawił uśmiech na mojej twarzy. Widać, że dzięki Dean'owi CZW zyskało trochę na promocji jak i on sam zyskał w tej federacji na promocji. Bo to mało spotykane, żeby fani chantowali taką malutką niezależną federacje jak CZW widać, czego oczekuje starsza publiczność brutalności i ostrych walk. Według mnie, to był najlepszy moment na RAW. Szkoda, że przegrał znowu z Orton'em, ale to już jest standard w dzisiejszym WWE :wink:

 

W tym momencie wydaję mi się, że Lesnar dopiero przejmie pas przed końcem roku albo na początku roku być może na Royal Rumble, bo przejecie pasa na miesiąc, to bez sens i to kupy ani dupy się nie trzyma coś czuje, że Vincent i spółka nas zaskoczą. Promocja Reigns idzie w zaparte dali mu mikrofon i nie było aż tak źle, jak każdy myślał aż taki zdechły na majku nie jest. Albo Roman przejmie pasy na Battleground. Kane stanie się Tweener'em, bo na dzisiejszym RAW dał już do zrozumienia, że do końca życia nie będzie bronił dupę Orton'owi. I na SummerSlam zobaczymy walkę Triple Theart o pas, czyli Reigns vs Orton vs Kane. A na następnym RAW, kiedy to Cena będzie chciał title-shota wejdzie Lesnar, który zniszczy Cena i ruszy na niego nie względu na pas tylko ze względu na to, że ma jeszcze z, nim niezatarte porachunki. Roman straci pas gdzieś pod koniec roku na rzecz Rollinsa, który stoczy walkę z Ceną na jakimś Pay-Per-View być może na TLC. I potem znowu wrócić Lesnar, który rzuci się bestialsko na Cena, bo ten ma pas i znowu mini krótki feud o pas z którego zwycięsko wyjdzie Lesnar i to z pasem. Roman wygra Royal Rumble i ruszy po pas WWE jaki na Lesnar którego pokona wielkim stylu. Choć mogę się mylić i panowie z CT będa chcieli prowadzić jego postać pomału i dopiero na Wm XXXI uczynią go wielkim.

 

Ja się pytam, gdzie jest Swagger? Koleś, który otrzymał przeolbrzymi pop nie jest pokazywany jako główny bohater ameryki w TV :neutral:

Przywiązanie jest ograniczeniem samego siebie.

83847756857933960bf77b.jpg


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE wierzy w Romka i daje mu otworzyć galę. Powiem szczerze że Reigns dał radę. Chciałbym zwrócić uwagę że nasz piękny tarczownik odniósł się do Cena Sucks od publiki. Zdecydowanie duży progres zaliczył Reigns. Za to Fit Finlay mimo wieku ładnie przyjął speara ;)

 

Lata lecą, a Bret ciągle taki sam. Nie ważne czy jest zadowolony czy nie, zawsze wygląda jakby ktoś go zmusił do występu. Jeżeli nie mieli pomysłu, a chcielu udobruchać publikę z Kanady to zrobili najlepszą rzecz. Sandow dostał czas i strzała od Hitmana.

 

Jeżeli segmenty Braya i Chrisa mają tak wyglądać to czekam z niecierpliwością. Feud z Jasiem mnie osobiście nudził, za to z Jericho zapowiada się o wiele ciekawiej.

 

Koniec Funkadactyls to koniec Cameron. Naomi pod każdym względem jest lepsza od byłej partnerki, a samo WWE wkrótce pewnie zwolni Cameron (no chyba że przebaczyli jej za wpadkę z policją).

 

Ja się pytam, gdzie jest Swagger? Koleś, który otrzymał przeolbrzymi pop nie jest pokazywany jako główny bohater ameryki w TV :neutral:

 

Dlatego że gala odbyła się w Kanadzie, więc było duże prawdopodobieństwo że zgarnąłby heat.

NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja się pytam, gdzie jest Swagger? Koleś, który otrzymał przeolbrzymi pop nie jest pokazywany jako główny bohater ameryki w TV :neutral:

 

Zakaz wstępu na terytorium Kanady po aferze z zielskiem... 8)


  • Posty:  2 336
  • Reputacja:   62
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  UW

Jericho dostał trochę mało do powiedzenia, oby w przeciągu kilku kolejnych dni/tygodni to się zmieniło. Wiem, że Bray musi być tym jaśniejszym, ale trochę głupio słuchało się właściwie monologu Wyatta. Tradycyjne Shut the hell up to za mało od Y2J. Miz lekko poprawił się w ringu, czy to tylko wina Chrisa? Zobaczymy czy mają coś dla Mizanina, bo w sumie ten zmodyfikowany etrance daje kilka powodów do wątpliwosći.

 

Ostatnio nie rozumiem postaci Bigiego. Kim on jest pomoc społeczna? Oby to się nie skonczyło większą przyjażnią Kingstona z tym drugim czarnym...

 

Dziś już takiej reakcji Damien nie otrzymał. I chyba nie tylko chodzi tu o granie typowego heela. Mogliby chociaż dać mu cały move set wrestlera, którego udaje. Ciekawe tylko na jak długo to co się dzieje z Sandawem się utrzyma w tv.

 

Goldusty dostają czas antenowy tylko w jakichś dziwnych promach. Czyżby wreszcie coś dla nich znaleźli? Oby , bo Cody się w wwe trochę marnuje.

 

Fajnie, że trochę rozserzyli move set Deana. Choć to tylko ,,nieczyste zagrania'', to fajnie to wygląda. Pasuje jak ulał. Teraz jestem przekonany , że Ambrose jest Danielem z zeszłego roku. Oby czekałą go podobna kariera, byleby tylko nie skończył z cukierkowym pierdzeniem. :roll:

163870508457e2d890447a3.jpg


  • Posty:  83
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powiem tak

Mówimy na Reignsa że nie ma charyzmy, bo nie ma ale zauważcie że już niejeden mistrz był słaby za mikrofonem , mówi się że Bryan nie jest świetny na mikrofonie

ale jest świetny ringowo i widzieliśmy jakim był mistrzem, tak samo Orton, jego gimmick z początku kariery był warty obejrzenia, Batista czyli kolejne napompowane

beztalencie.Żaden z nich nie ma charyzmy ,dlatego panowania żadnego z nich nie

zapamiętacie na długo.Co innego Triple H, Cena sprzed kilku lat,Punk, Edge , Jericho

o Rocku nie wspominam , dlatego też jestem pewien że Reigns skończy jak każdy bez charyzmy czyli będzie przejściowym mistrzem , natomiast po kilkunastu latach wróci

i od razu ludzie zwymiotują na jego widok.Nie ma się co denerwowac że Reigns na WM

może zostać mistrzem gdyż i tak przyszłosć należy do Ambrose'a.


  • Posty:  28
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

na Braya sie powoli kończą o czym świadczy ten feud z Jericho. Konflikt kompletnie z niczego. Nie wiem jak wy ale ja nadal mam w pamięci te walki z Fandango i te jobbowanie przed przerwą. Cięzko brać ten feud na poważnie (jakby to dziwnie nie wyglądało). Edytowane przez MikaeL

  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

#ROMANISRAW xD Ale nieźle się go dzisiaj słuchało. I nawet odniósł się do chantów publiki. Najlepsze w nim jest to, że na majku się może wyrobić, a inni spece od gadki takiego superstar looku zapewne nigdy mieć nie będą.

 

Wyattci z Usosami znów dali dobre show, ale nie powinni się spotykać aż tak często. Już na początku miałem odruch, by to przewinąć, jednak nie zrobiłem tego i nie żałuję.

 

Jak ulepszyć starcie Div? Związać im po jednej ręce! ...ale serio, człowiek odpowiedzialny za ten pomysł powinien usłyszeć "You're fired!". Niby fajnie, że Foxówna nie dała się związać, ale a) zakończyło się to tak samo z dupy, jak się zaczęło, b) lepiej gościa zwolnić zanim pomysł powróci ;)

 

Rusev przerzucił się na większe działa, RVD poległ. I bardzo dobrze, bo by się zaczęło robić nudno. Teraz czekamy na Swaggera.

 

Może i Orton z Ambrosem wypadli lepiej, niż na SD, ale po co znów wrzucać rewanże z niebieskiej tygodniówki? Smack jest coraz bardziej zbędny.

 

Ekhm... Del Rio zawalczy o US Title? Coś tam gadali, że walczą uczestnicy Battle Royal z Battleground, ale wspomnieli coś o tytule Sheamusa? Może nie usłyszałem.

 

Bret Hart wrócił, by Sandow mógł się pokazać? :P On się stał nowym Haasem.

 

Wydaje mi się, czy Miz wyszczuplał? :D Zrobił się z niego "Dashing". Jericho go ciut za łatwo zjechał, mimo wszystko. Czyli na Battleground będzie już singlowa walka z Wyattem. Pomysł z Triple Threatem z Mizem wydawał się fajniejszy na początek.

 

Trzy dobre Divy w ringu + Cameron, która jedyne, co zrobiła, to sprzedanie jednej akcji. I tego nie skopała! Dobre TV! Tyle że Paige jest za miła w stosunku do AJ. Wolałbym, żeby nie czekali z tym turnem do PPV.

No i nareszcie Naomi zrzuci balast!

 

Ceraso i Kingston dali piękny pokaz skilla, szkoda że tak krótki.

 

Na SD! zapowiedzieli walkę Reigns vs Rusev. To się nie może zakończyć czystym zwycięstwem jednego z nich.

 

Bo Dallas pokonał El Torito. Najlepszy Victory Lap ever :D

 

ME, Cena vs Rollins, niezły, a zakończenie... typowe. Będą nas karmić takimi scenami jeszcze jakiś czas.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  4 154
  • Reputacja:   1 422
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Szybki i przyjemny pierwszy segment/brawl. Romek miał sporą swobodę w tym segmencie i od razu było to słychać. Publika kupuje go w 100%, ale mnie zaczyna to trochę męczyć. Rozumiem, że WWE chce go promować, ale nie można przesadzać i popadać w skrajność. W pierwszym segmencie Romek niszczy, na koniec show Reigns znowu górą. Wygląda to trochę komicznie, szczególnie, że Orton czy Kane padają po jednym, dwóch ciosach. Nie mam nic do Romka, ale nie chcę też by zamienił się w Jaśka, bo fanom szybko to może się przejeść. Plus za to, że Ambrose dalej prześladuje na swój sposób Rollinsa i nie daje mu wykorzystać walizki. Przez jakiś okres czasu spokojnie można to ciągnąć dalej.

 

Bardzo podobała mi się walka Usos z Wyatt Family. Było dynamicznie, widowiskowo i chętnie zobaczę powtórkę o pasy na ppv. Dać im więcej czasu, a wyjdzie na pewno dobrze.

 

Rusev planowo jedzie Van Dama, a na ppv szykuje się starcie ze Swaggerem. Czekam z niecierpliwością.

 

Trochę głupia końcówka walki Del Rio z Dolphem. Czy Ziggler jest Youngiem by zapatrzyć się na tańczącego Fandango? Słabo.

 

Zawsze fajnie zobaczyć Hitmana, ale ciekawi mnie tylko jak długo WWE będzie ciągnąć tę szopkę z Sandowem. Zaczyna to być strasznie irytujące, ani to śmieszne ani rozrywkowe. Jak tak dalej pójdzie to Sandow będzie jobbował, ale na Superstars.

 

Planowo Jericho poskładał Miza i teraz ma już tylko przed sobą Wyatt'ów. Przyjemny motyw z lękiem przed obiciem twarzy co już przerabialiśmy przy gimmicku Dashinga. Btw, Cody kapitalnie odgrywa Stardusta. Można narzekać na to, że upchnęli go w ten team, ale trzeba docenić jego grę. Kozak. No i ten theme song. :wink:

 

Na Cesaro dalej brak większego pomysłu, Bo jedzie karła - nic specjalnego. Poza tym w temacie Paige nic nie rusza, Naomi i Cameron odstawiają cyrk ala Total Divas, a Alicia Fox bawi się w Austina. :| W porównaniu z zeszłym tygodniem słabiutko. Zaciekawiło mnie za to promo programu o Monday Night Wars. :-)

...


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Usosi z Wariatami powoli szykują nas na jakiś Best of 5 czy coś takiego - przy takiej częstotliwości ich walk to bym się nie zdziwił. W tym wszystkim jest jeden problem - mianowicie dywizja TT składa się tylko z tych dwóch teamów - DwaDusty niby są ale wepchnąć ich w środek takiej wyrównanej rywalizacji to byłby strzał w stopę.

 

Taka miła Paige jest troszeczkę mindfuckiem ale z drugiej strony, można w ciemno stawiać że się będzie tak przymilać aż "nagle, z zaskoczenia" przejdzie turn, pewnie na PPV.

 

I szkoda że w tym wszystkim zabrakło miejsca dla Santino, który rozwiałby wątpliwości odnośnie przyszłości swojej kariery.


  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

RAW trochę przeciętne, dla mnie po za początkiem i końcem to tygodniówka niewiele wniosła. Zastanawia mnie czemu WWE idzie w stronę pedalstwa: Fandango dekoncentrujący Zigglera tańcząc na stole, dwaj złoci bracia , a jeden z nich nosi peruki... Darren Young chyba maczał w tym palce :twisted:

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Tyle tego marudzenia na Romana, tyle przepowiedni (życzeń?) dot. jego upadku, ale póki co to Piękniś ma na facebooku więcej "likeów" niż Rollins i Ambrose razem wzięci. Niby nic, ale fedka to widzi... cóż, to są Amerykanie, ich nie ogarniesz ;)

 

Finlay!! :D Dziadek Fit wciąż się trzyma

 

A wiecie kto jeszcze ma więcej "lajków" niż 2/3 Tarczy? Santino... brakowało go dzisiaj, mogli mu te 2-3 minuty poświęcić. Król miejsce na podziękowania dostał...

 

Harper/Rowan (albo w sumie sam Harper, Rowan w końcówce ino gdzieś się pałętał) i ci drudzy dali całkiem fajną walkę co przyznaję mimo mojej niechęci do obecnych mistrzów TT. Wciąż jednak nie rozumiem idei dawania przyszłym mistrzom (still) oddzielnej (choć fajnej) muzyki - sekta się przecież nie rozpadła...

 

Romek się rozkręcił, Rusev też. Walka z ciut lepszym (choć straaaasznie się oszczędzającym) rywalem, pojedynek dłuższy niż minuta i od razu przyjemniej się to ogląda.

 

Te komentarze Fandango w stylu "Ziggler... YEEEEH... uhhh" brzmiały jak dubbing do filmów wiadomo jakich. I jeszcze ten taniec... Fandango i Dolph na koniec feudu wypną się na partnerki i zostaną parą?

 

Choć w sumie tancerz od dawna takiej reakcji nie zebrał :P

 

Goldust i Stardust są... er... ok.

 

Raw w Kanadzie, Hart na Raw - jakie to oczywiste. Niezadowolony jak zwykle, ale czego oczekiwać, skoro kazali mu się zabawiać z Sandowem, przypomnieli o Montrealu a na koniec kazali tulić z Sheamusem... też bym nie skakał z radości ;)

 

Nie rozumiem tych zachwytów nad walką Jericho - Miz (Johnnie Russo :D), mnie to starcie wcale nie wciągnęło. Psychologia ringowa ok, ale po obu widać było, że jakiś czas nie walczyli. Do tego Jericho zwyczajnie się starzeje, to już nie to co kiedyś, choćby w czasach pamiętnych starć z Fandango. Choć fakt, Batista mógłby się uczyć.

 

Cesaro to chyba pierwszy przypadek gościa, któremu sojusz z Heymanem zaszkodził. Cóż, tym razem przynajmniej finish nie miał miejsca w przerwie na reklamy...

 

A na koniec Roman z Jasiem polizali sobie pałki, dobrze że Dean i Seth zdążyli zniknąć z wizji...

 

Podobało mi się to Raw :) Szczególnie ringowo było kilka miłych chwil

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  1 203
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Believe in Roman! To chyba mantra zarządu WWE. Powierzyli mu mikrofon i dali rozpocząć flagowe show. Może nigdy nie będzie takim mówcą jak Punk, Cena, Jericho czy Miz, ale nie każdy nim być musi. Zresztą to w jaki sposób Reigns się wypowiada pasuje do jego wizerunku i gimmicku. I nie było tak źlę. Przynajmniej wie, że należy być elastycznym i reagować na publiczność.

 

Jest przeogromna ringowa chemia pomiędzy Usosami, a przydupasami Wyatta. Wiadomo, że to dzięki bliźniakom i Luke'owi Harperowi, ale i Rowan jest dobry w "nieprzeszkadzaniu". Dali radę na MITB i dali radę na Raw. Chętnie zobaczę kolejne starcie na Battleground, gdzie tym razem wariaci opuścili by arenę ze złotem. Chociaż nie wiem czy synowie Rikishiego nie czekają na The Ascension.

 

Póki co konflikt Wyatta z Jericho zapowiada się lepiej niz jakikolwiek poprzedni feud wariata. Zresztą zanim Bray złapał falę mega pushu, zawsze go oczami wyobraźni zestawiałem z Y2J'em. Liczę na więcej ciekawych potyczek słownych (speech Chrisa z ostatniego Smackdown był ciekawy) i zastanawiam się czy nie wkręca tam jeszcze Mizanina (triple threat na Battleground?). Jeżeli tak to niech skontrują go też z Wyattem, pomimo, że też heel.

 

Cesaro podwójnie podłożony Kingstonowi? Mam nadzieję, że to cisza przed burzą i na Battleground klient Heymna wyjdzie ze srebrnym pasem.


  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Właśnie dzisiaj zostałem przekonany, że Roman Reigns ma ogromne braki w mówieniu "na żywo". Niestety, ale z całej trójki Tarczowników w tym aspekcie jest najsłabszy i to niestety widać. Niezbyt wie co powiedzieć, niezbyt wie jak to powiedzieć, a jak dobrze wiemy to właśnie mic skille są ważniejsze od ring skilli i mimo ogromnego momentum to niedługo może zaginąć.

 

Fajnie zaprezentowała się walka tag-team tylko niestety widziałem coś podobnego na Money In The Bank, a zobaczę pewnie jeszcze na Battleground. Dużo do tego pojedynku wniosła publiczność bo przy near fallach naprawdę reagowali bardzo żywiołowo. Chyba nadszedł koniec braci, pasy kiedyś trzeba oddać, zwłaszcza że właśnie mija rok od debiutu rodzinki i fajnie byłoby ich czymś uhonorować.

 

Chyba wujek Vince stwierdził, że jeśli coś z tego Ruseva mają wycisnąć to trzeba go rzucić na głęboką wodę i sprawdzić. Dziś był RVD, na najbliższym odcinku ma być Reigns i jeśli nikomu mu nie przeszkodzi to właśnie on zakończy serię Alexa. Czekam jednak na Swaggera, który dzisiaj nie mógł się pojawić, ale na RAW za tydzień i owszem więc trochę program ruszy do przodu.

 

Powtarzamy walkę ze Smackdown z podobnym poziomem choć może wolniejszym tempem. Mimo tego, że Ambrose przegrał to dużo jednak mu to nie ujmuje bo długo trzymał się z Ortonem. Vipera trzeba podpromować bo to jego starcie będzie kończyło kolejne PPV, a nie Deana.

 

Bret Hart miał dziwnie mało czasu antenowego jak na niego, jeśli dobrze sobie przypominam to ostatnio chyba dłuższe promo wygłosił. Do tej komediowej roli świetnie pasował Sandow, który powoli robi się jak Heath Slater obijany przez legendy w 2012 roku. Jednak co za dużo to nie zdrowo, a pomysły niedługo mogą się skończyć.

 

Jericho z Mizem może nie zachwycili poziomem, ale dali solidne starcie, a w połączeniu z segmentem dało fajny akcent na dzisiejszym RAW. U Chrisa jeszcze widać lekkie braki, ale niedługo się wyrobi i starcie z Brayem może wyjść bardzo fajnie. Skoro mowa o Wyattcie to zaprezentował kolejne fajne promo, teraz czekam na odzew Chrisa bo głównie to na promach się ten program pewnie skupi.

 

Main Event przyzwoity, ale bez fajerwerków. Bardzo podobnie jak tydzień temu i obawiam się, że bardzo podobnie jak za tydzień. W główne story jest zamieszane parę osób przez co znamy w większości zakończenia tych show. Roman mocno terminatorzy, bardziej na ten moment niż Cena i Bryan razem wzięci. Czy to dobrze? Pewnie do czasu tak, ale później może się przejeść.


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przemowa Romana Reignsa

Na mikrofonie jest ok, ale bardziej niepokoi mnie mimika, a właściwie jej brak. Romek nie sprzedaje w ogóle emocji i jego zmrożone spojrzenie psuje cały odbiór przekazu.

Kane za to dalej jest narzędziem w rękach zarządu. Mogli mu zostawić gajerek to, by chociaż ludzie bardziej się stęsknili za maską.

 

Pierwsza walka - Luke Harper & Erick Rowan vs The Usos

Szybko poszło, ale pojedynek niezły.

 

Cieszę się, że powoli członkowie Authority mają siebie dość nawzajem. Nie chce oglądać po raz kolejny jak Kane ratuje i wspiera w ringu Randy'ego.

 

Druga walka - Alicia Fox vs Nikki Bella

Chyba czytają nasze forum. Stone Cold Alicia we własnej osobie. :twisted:

 

Trzecia walka - Rusev vs Rob Van Dam

Nikt nie może powstrzymać Ruseva oprócz Swaggera, którego nie tak dawno okładał RVD. :P

 

Czwarta walka - Randy Orton vs Dean Ambrose

Lepiej niż na Smacku, chociaż tam to właściwie była podstawka pod brawl.

 

Kolejne spięcie. Tym razem Cena i Reigns. Liczę w takim razie, że Fatal 4 - Way będzie bez pomagania sobie nawzajem.

 

Piąta walka - Alberto Del Rio vs Dolph Ziggler

Fandango mści się za zesżły tydzień. W każdym razie pojedynek i tak był jednostronny... .

 

Złoci bracia mają swoje... segmenty, a Summer nie powiedziała za pewne jeszcze ostatniego słowa.

 

Przemowa Breta Harta

Oczekiwałem trochę więcej, ale zjawił się, aby posłodzić rodakom.

 

Szósta walka - Bret Sandart vs Sheamus

Muszę przyznać, że strój pasował Damienowi. :P

 

Miz mówi o nienaruszalności swojej pięknej twarzy. Gdzieś już to widziałem... .

 

Siódma walka - Chris Jericho vs The Miz

Zgodnie z założeniami Miz był tylko przystawką przed Wyattami. Czekam w końcu aż Chris odpowie siłą Wyattom.

 

Ósma walka - The Funkadactyls vs Paige & AJ

Nareszście koniec cheerleaderek. Naomi zapewne dostanie większą szansę, aby się wykazać solo niż jej partnerka.

Paige za to ewidentnie za miła. WWE lubi przeciągać. Ja tam bym wolał w tym przypadku bezpośredni turn.

 

Dziewiąta walka - Cesaro vs Kofi Kingston

Feud z Big E zawsze lepszy niż bezpodstawna agresja na rywalach... .

 

Seth i Cena w ME. To jestem ciekaw czy ktoś pomoże właścicielowi walizki.

 

Jedenasta walka - El Torito vs Bo Dallas

Ten karzeł tak niedawno sam radził sobie z 3 MB. :?

 

Dwunasta walka - John Cena vs Seth Rollins

Zatem kończy się jak zwykle. Pas musi pozostać w rękach Authority to jest nadrzędny cel. Na PPV zatem można się spodziewać drobnej współpracy Randy'ego i Kane'a. Wciąż liczę, że Kane nie mówił na darmo o tym, że "żmija" powoli go irytuje.

 

Słabsza tygodniówka niż poprzednio, ale zjadliwie. Sporo walk, lecz bez większej historii.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dzisiejsze (wczorajsze) RAW bazowało na pojedynkach, stąd moich przemyśleń nie za wiele.

 

Promo Reignsa było ok. Da się tego słuchać, ale do zachwytów jeszcze dłuuga droga, o ile kiedyś taki moment w ogóle nastąpi. W sumie to nawet pasuje do Romana, że mówi rzeczowo, a nie próbuje się zbliżyć do stylu np. Ceny, który może wyjechać ze słowotokiem w każdej chwili na każdy temat.

 

W walce tag teamów nawet mocno przykibicowałem, wygrana Wyattów równa się z ich rychłym title shotem, a tym razem może to przynieść zmianę mistrzów.

 

Bret Hart i Bret The Hitman Sanhart :cry: W sumie lepsze to dla Hitmana niż rola ring-announcera w walce Natalyi, a Damien do poziomu roli Vince'a McMahondowa już pewnie się nie zbliży.

 

Walka Div - rozpada się duet Funkadactyles, a wszyscy na widowni patrzą, czy aby Paige nie przyjebała AJ podczas schodzenia ze sceny :D

 

Jericho vs Miz, Ambrose vs Orton i TRollins (dobry segmencik na zapleczu z Kanem i Randym) vs Cena były przyzwoite, ale nie porwały i nie są godne zapamiętania.

 

Zastanawia mnie czemu WWE idzie w stronę pedalstwa: Fandango dekoncentrujący Zigglera tańcząc na stole, dwaj złoci bracia , a jeden z nich nosi peruki... Darren Young chyba maczał w tym palce

 

Żeby tylko palce :P hehehehe.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • CzaQ
      Skąd pochodzi ten kadr?  
    • MissApril
    • Grok
      WWE Intercontinental Champion Penta otworzy galę AAA Rey de Reyes 2026. Już było wiadomo, że Penta pojawi się w Puebli w Meksyku na gali, by wręczyć zwycięzcy Rey de Reyes ceremonialny miecz. Teraz ogłoszono, że Penta wystąpi też na otwarciu show. Gala odbędzie się w tę sobotę, a w finale turnieju Rey de Reyes zmierzą się La Parka, Original El Grande Americano (Chad Gable), El Grande Americano (Ludwig Kaiser) oraz Santos Escobar. Zwycięzca oprócz miecza dostanie przyszłą szansę na walk
    • Grok
      Mercedes Moné poprowadziła sesję treningową dla aspirujących zawodników. Podczas pobytu we Włoszech na evencie BestYa Wrestling 8 marca Moné opublikowała zdjęcia z sesji, na których widać, jak pracuje z grupą wrestlerów w ringu. Według posta Ibou z podcastu Self Made, Moné nie pobierała opłaty za udział. Mercedes Moné organizuje BEZPŁATNĄ sesję seminaryjną z wrestlingu we Włoszech! Ona tyle oddaje branży na różne sposoby, to szalone 🐐🐐🐐 (H/T: IG: alessandro_maria_bosio) 🤼‍♀️🌏🤑
    • Kaczy316
      Jeśli Oba ma to wygrać albo chociaż zostać wiarygodnie przedstawiony, że Brock będzie musiał na niego wykonać kilka finisherów, żeby go poskładać i to nie tak, że wykona jednego, Oba leży i dla zabawy sobie powykonuję mu kolejne finishery z nudów, a Oba ledwo będzie się trzymał, tylko, że faktycznie to będzie wyglądało i zostanie zabookowane jakby Lesnar stał z gościem jak równy z równym i żeby Oba też postawił się solidnie Lesnarowi, a walka niech potrwa co najmniej te kilkanaście minut i wtedy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...