Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Wszyscy wiemy, że publika na RAW po WM robi wrażenie, ale nie przypominam sobie, żeby robiła otwierające segmenty. Gwiazdy stały się pionkami. Mogłyby nie mówić nic, a i tak nie straciłoby to wszystko na wartości.

 

Bo Dallas następnym w kolejce. Widać, że niewiele się zmieni względem jego ostatniej odsłony z NXT. Nie mam nic przeciwko, bo dłubać w tej postaci nie ma potrzeby. Jak utonie, to utonie - będzie spokój. Wielką przyszłośc może tylko zagwarantować upartość WWE. Tej nie wróżę za to Adamowi Rose, który też dostał swoje promo. Na to jeszcze za wcześnie. Gość za gimmickiem jest gotowy, sam gimmick niekoniecznie.

 

Wolałbym, żeby na tym RAW nie było Brocka i Heymana. Nie powiedzieli nic, czego bym nie wiedział - standardowo dobra wypowiedź Paula. A i publika była jeszcze mocno przygaszona wczorajszymi wydarzeniami.

 

RVD wraca - Nobody cares. Spóźniłeś się o jeden dzień. O wiele ciekawiej wypadl Bad News Barrett. Facet nie może narzekać, bo reakcje zebrał fajną, a i poskładał nie byle kogo.

 

AJ Lee i Paige! Fuck Yeah! Ludzie dostali to na co czekali. Najlepsze dostępne pod ręką divy i zmiana pasa na starcie. Z takiego końca Panny Lee się cieszę. Jeśli ktoś miał to przejmować, to dobrze, że zrobiła to Gotycka księżniczka. Nie było to najpłynniejsza wypowiedź, czy najpłynniejsza walka, ale ona ma duży kredyt zaufania u mnie. Na RAW po WM debiutują nowe gwiazd. Na RAW po WM pasy zmieniają posiadaczy. Tutaj dostaliśmy to w zestawie.

 

Cesaro Paul Heyman Guyem? Wyjdzie mu to na dobre. Teraz można już odliczać dni do sporego pushu. Segment mnie nie powalił, a samo ogłoszenie trochę zawiodło. Fajnie, że do tego doszło, ale mogli to przedstawić odrobinę lepiej. Curtis Axel dostał większe pierdolnięcie.

 

Shield było już tak ewidentnie po drugiej stronie mocy, że nie można mówić o jakimś turnie. Ich sprzeciwienie się Authority było oczywiste, ale i tak przyjemne dla oczu. Ambrose, Rollins i Reigns vs Orton, Kane i Batista? Poproszę!

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.01.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra decyzja odnośnie zmiany posiadaczki pasa div. Co do samej Paige to wypadła słabo, ale możemy się spodziewać jej poprawy.

Adam Rose to będzie następny Xavier Woods, więc mogli dać zamiast niego Samiego Zayna.

Beniaminek 2014

990529556565f7712de17e.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Obrazek

 

padłem xD

 

Mistrzowie :D

 

Tradycją już jest, że RAW po WMce trzyma wysoki poziom i tak też było wczoraj. Publika genialna, co pokazał zresztą pierwszy segment gdzie tak naprawdę Bryan nie zrobił za wiele i nic wielkiego nie powiedział, ale to publika budowała ten segment.

 

Segment Heymana i Lesnara był w porządku, chociaż oczekiwałem czegoś więcej. Przede wszystkim liczyłem, że albo ktoś się pojawi i Brock zacznie jakiś program. Teraz - przy nowym Paul Heyman Guyu nie zdziwię się jeśli Lesnar - standardowo już - zniknie na dłuższy okres czasu. A to błąd. Facet pokonał Takera na WM. Jak powiedział Heyman, jest tym jedynym. To jaki jest sens wycofywania go z gal? Takie coś jeszcze bardziej uświadamia mi, że Brock nie jest osobą która powinna przerwać Streak.

 

Powrót RVD? O jeden dzień za późno.

 

Barrett pokonuje Reya. Czyżby kolejna próba wyciągnięcia coś z jego postaci? Nowy gimmick Barretta przyjmuje się dobrze, więc może w końcu coś z niego będzie.

 

Paige zdobywająca pas to na pewno wielkie zaskoczenie. Kobita jednak troszkę sobie nie poradziła, ani w segmencie, ani ringowo. Było widać, że jest spięta, zdenerwowana. Miejmy nadzieję, że to tylko złe dobrego początki i z czasem to wszystko zniknie.

A AJ? Chyba dobrze, że straciła pas z kimś debiutującym, a nie z którąś z Div którą już kiedyś pokonała. Dzięki temu Paige dostaje ogromnego kopa do przodu, a AJ swoje już zdobyła - jako najdłużej panująca mistrzyni Div.

A i najważniejsze. AJ ma jeszcze rewanż. Mam nadzieję, że nie odbębnią tego na jakiejś gali i zaczną robić paniom inne feudy. AJ vs Paige to ogromny potencjał i niech to rozwijają, niech to trwa jak najdłużej.

 

Spodziewałem się, że Cesaro przejdzie pełny face turn. Gdy Colter zabrał mu mikrofon tylko czekałem, aż Cesaro powie, że pracuje sam i że nie potrzebuje Coltera. A tu proszę, nowy Paul Heyman Guy. Zaskoczenie, ale jak najbardziej na plus. Czyli Antonio nie przejdzie na dobrą stronę mocy, ale czy to źle? Z Heymanem może zajść jeszcze wyżej. Teraz tylko szybko skończy ze Swaggerem i będzie mógł piąć się w górę.

Tak BTW, mam nadzieję, że nowy przydomek Cesaro: The King of Swing nie oznacza tanecznego gimmicku :twisted:

 

Śmiesznie wyglądał segment ze Stephanie przekazującą Tarczy, że ma pomóc HHHowi. Tarcza ma cały czas na pieńku z Authority, a oni dają taki segment i myślą, że atak Tarczy na Trypla kogoś zaskoczy :D

Końcówka gali była mega przewidywalna, ale czy przez to zła? Tego na pewno nie powiem.

 

Ambrose, Rollins i Reigns vs Orton, Kane i Batista? Poproszę!

 

Zwłaszcza, że następne PPV to Extreme Rules. Może być walka roku jeśli pójdą w tą stronę.

 

I na koniec o debiutach. Spodziewałem się, że na RAW pojawi się ktoś nowy. Nie spodziewałem się jednak, że będzie tego aż tyle. Paige - mega debiut, Rusev - standardowy debiut niszczyciela, pewnie przez najbliższe miesiące będzie obijać jobberów, dodatkowo zapowiedź Bo Dallasa i Adama Rose'a. 4 nowe postacie? Sporo. Pytanie, czy będzie dla niech miejsce, no i kto z głównego rosteru na tym ucierpi?


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw świetne. Może i za sprawą publiki, która była tu main eventerem gali.

Chant "3MB" gdy w ringu byli Orton, Batista i Kane to mój absolutny #1 tej gali.

Do tego dochodzi jeszcze fajne przyjęcie Waytt'ów ( Co to za piosenka, którą śpiewa publika? Theme Waytt'ów?), Cesaro, chanty "Time for justice" i "Bray's gona kill you" :D No i przyjęcie Paige.

 

No właśnie - Paige. Ten debiut sprawi, że przestanę przewijać segmenty div. Paige ma szanse stać się dla AJ tym kim Lita była dla Trish. Może i AJ jest tu trochę dłużej, ale myślę, że Paige sobie poradzi. Może i nie takiego przejęcia pasa oczekiwałem, ale na pewno zrobi się interesująco.

Cesaro - Paul Heyman Guy. Ciekawe posunięcie. Curtis nie dał rady, ale Cesaro ma wszystko czego potrzeba. Z jednej strony się cieszę, bo kierunek jest tylko jeden - w górę. Z drugiej strony Cesaro nigdy nie był bardziej over z publiką i turn był tu najbardziej naturalną rzeczą, jaką można było zrobić. Z drugiej strony Paul Heyman musi mieć jakąś pracę, bo wiadomo, że Brock zrobi sobie teraz wolne aż do następnego, ważnego PPV. A kto dla niego? Może w końcu The Rock? Ciężko dziś odpowiedzieć na to pytanie. Cesaro tym czasem czeka jeszcze (zapewne krótki) feud ze Swaggerem.

 

Rob Van Dam - .... Who cares?

 

Bad News Barrett - Nie widzę dla niego jakieś specjalnej przyszłości. Niby fajny gimmick na mikrofonie, ale to wciąż ten sam Wade. Na dzień dzisiejszy uważam, że Nexus to był szczyt jego kariery. Facet poobija się teraz max. o pas interkontynentalny (chyba, że Ambrose uwolni pas US).

 

Aleksander Rusev - Gimmick Ivana Drago czyli idziemy po najmniejszej linii oporu. Niby Bułgar, niby tego nie ukrywają, ale i tak wciąż sypią aluzjami do wielkiej mateczki Rosji - cóż, dla amerykanów wszystko ze wschodu Europy to w końcu Soviet Union. Na razie w ringu wygląda ciekawie, ale czy wyskoczy powyżej tego, co miał Kozlov?

 

Bo Dallas, Adam Rose - Debiuty z NXT, które szybko skończą w jobberce. Rose będzie "fajny" przez chwilę, ale finalnie dołączy do Fan -Dhan - Goooo... O Dallasie szkoda gadać. Ja rozumiem, że powiązania rodzinne, ale nie z każdego można zrobić wrestlera, a facet staje się trochę taką owsianką wpychaną na siłę dziecku na śniadanie. I chyba powinni sobie odpuścić stawianie na niego. Tym bardziej, że w NXT mamy Zayna i Graves'a (jak dokończą swój feud to może w końcu popchną ich dalej), a od biedy nawet Ascension, którzy mogą być chociaż chwilową atrakcją w dywizji tagów.

 

SHIELD - Ich face turn to całkiem fajna sprawa, chociaż nie do końca kupuję obrazki z house show'ów, gdzie Cena razem z nimi w ringu "łączy pierścienie mocy". Tak jemu jak i Bryan'owi trochę krwi napsuli, więc chociażby na tej płaszczyźnie mogliby być bardziej wstrzemięźliwi.

 

Podoba mi się też koncept połączenia w tag Ortona i Batisty. We dwóch w miarę wiarygodnie mogą siać zniszczenie w rosterze, a i w walce Shield vs Authority będą ciekawsi niż Old Age Outlaws.

 

Podsumowując na RAW po WM zaczęło się parę fajnych wątków, a feud z authority jak widać, nie zakończył się, ale jeszcze nabrał rozpędu. Zapowiada się ciekawie i chyba tylko parę osób czekających na debiut Stinga mogło wyjść z gali zawiedzionych.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  1 473
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.05.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mój stosunek do wrestlingu był raczej mocno oziębły ostatnimi czasy, ale tak czułem, że wydarzenia w okół WrestleManii podgrzeją trochę moje nastawienie. Hype był galanty, oczekiwania co do Raw były wysokie - sądzę, że nie ma wielu osób, które byłyby rozczarowane. Faktycznie, mogli się zawieść tylko Ci, którzy czekali na debiut Stinga i heel turn Johna Ceny. Raw po WrestleManii już któryś raz z rzędu trzyma zajebisty poziom, oby ta tendencja wyżowa utrzymała się jak najdłużej, bo znów chcę być ciekawy co dostaniemy na tygodniówkach.

 

Jak staram się omijać divy, bo sama AJ nie jest w stanie ponieść całej dywizji, tak w tym przypadku największym plusem był właśnie debiut Paige. Byłem olbrzymim fanem jej postaci i urody jeszcze zanim rozpoczęła swoją karierę w FCW i jestem nim do tej pory, prawdopodobnie jeszcze długo, długo będę. AJ Lee i Paige to najlepsze co przytrafiło się dywizji kobiet w ostatnich latach. A jeśli obie panie spotykają się naprzeciw siebie, to mamy coś na miarę Trish-Lita, szkoda tylko, że bez wcześniejszej promocji. Teraz jest pora na narobienie im hype'u. Niech zrobią z ich konfliktu ikonę dywizji na najbliższe lata. :-)

 

Bodajże Mick Foley wspomniał gdzieś ostatnio o przewidywaniach co do wyznaczenia kierunku kariery dla Cesaro na wczorajszym Raw i pomyślałem sobie - "nokurwa, bym chciał". Słowo ciałem się stało już na WrestleManii. Wewnątrz czułem, że szykują dla niego coś dużego, oby nie skończył tak jak Axel czy Ryback. Nie spodziewałem się tutaj jednak Heymana, nawet nie przeszło mi to przez myśl, ale uważam, że to świetny pomysł. Tym sposobem Swagger i Colter stanowią teraz bardziej "Real Americans" niż wcześniej, a The King of Swing idzie swoją, indywidualną drogą, zgodnie z moimi domysłami.

 

Raczej stawiałem na rozpad Shield, ale widać, że WWE stara się z nich wycisnąć o wiele więcej. I bardzo dobrze, jeszcze trochę. Perspektywa walki z Kanem, Ortonem i Batistą i częściowy udział w feudzie Triple H z Danielsonem to kolejny skok ku górze. Niedługo jednak pewnie postawią na ich ścieżki solowe i również mnie to ucieszy. Wciąż widzę wielki potencjał w każdym z nich, ale to Ambrose powinien być wadliwym trybikiem w maszynie i spowodować upadek Shield. Poprostu nie widzę go jako solo babyface. Największy dym zrobi oczywiście Roman Reigns i to pewnie on już niedługo rozpocznie konflikt z Triple H. Może wtedy Ambrose stanie po stronie The Authority? A co z Rollinsem? Money in the Bank, obstawiam w ciemno. :smile:

 

Pamiętam jeszcze jak każdy narzekał na postać Barretta, że czegoś mu brakuje, że nie wyskoczy za wysoko, że apleple. Ja za gościa trzymam kciuki, bardzo mi się podoba to w jaką stronę poszła jego postać, genialny segment na Hall of Fame, dość over z publiką. Zmylić mógł tylko jego brak w ringu. Jest i re-debiut, pokonuje Mysterio, jestem zadowolony. Nawet jeśli miałby częściej mieć segmenty, niż walki - #BNB trending worldwide!

 

Nie jestem z kolei wciąż przekonany do Ruseva, choć przy Lanie nabrał troszkę kolorów. Podoba mi się jego styl walki, tribute to Umaga mocno. Ale gimmick jest dla mnie mocno niejasny, gdzie Bułgaria, a gdzie Rosja? Chyba, że rosyjski gimmick kręci się tylko wokół Lany. Powinni mu na wjeździe dać pas United States, wtedy Rosja mogłaby się poczuć usatysfakcjonowana i realny konflikt oziębłby. 8-) Jestem ekspertem w tej dziedzinie, zaufajcie mi. Tak czy inaczej, Moscow Mauler był dla mnie 1000x lepszy i do tej pory boli mnie to co zrobili z jego postacią. Kozlov powinien trwać do dzisiaj.

 

Bo Dallas, serio? Mam nadzieję, że wyleci tak szybko, jak zadebiutuje. IRS na backstage taki wpływowy, wow. A dla Adama Rose jest troszkę za wcześnie. Wolałbym Coreya Gravesa, ale w NXT też ktoś musi zostać, żebym chętnie do tej tygodnióweczki wracał. ;)


  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przyjemny początkowy segment, który pozwolił na rozbudzenie się publiki i pokazanie, że faktycznie RAW po Wrestlemanii jest czymś szczególnym. Daniel nie powiedział nic specjalnego, ale dotąd dopóki WWE Universe będzie mu jadło z ręki to poradzi sobie na mikrofonie. Pojedynek w Main Evencie wyobrażałem sobie już wczoraj po zakończeniu gali - tak musiało się to potoczyć.

 

Lesnar i Heyman według mnie powinni pokazać się za tydzień na RAW żeby zasiać jeszcze więcej niepewności w głowach fanów. Nie wnieśli nic nowego czego byśmy nie wiedzieli, ale trzeba zaznaczyć, że Paul ubrał to w tak ładne słowa, że uważam ten speech za jeden z jego najlepszych, które słyszałem. Przez cały czas trwania Pre-Show była mowa o pożegnaniu Shawna Michaelsa na RAW po WM więc spodziewałem się, że kariera Undertakera również podzieli jego los. Czy zostali zmuszeni do tego przez kontuzję Takera? Nie wiadomo, ale nie zdziwiłbym się jakby ta historia po prostu przycichła.

 

Evolution znowu razem i dość fajnie to wygląda, pokazuje że stare schematy również są ciekawe. Niech to się na ten moment tak rozwija szczególnie, że po stronie Bryana opowiedziało się Shield - niech z tej ekipy wycisną ostatnie soki przed rozpadem. Według mnie na Extreme Rules niekoniecznie musiałoby dojść do walki o pas, równie dobrze moglibyśmy zobaczyć starcie wieloosobowe z udziałem Bryana, Huntera, Shield, Ortona, Batisty i Kane'a.

 

Paige nową mistrzynią, to faktycznie na ten moment szok bo spodziewałem się, że po pokonaniu 13 innych pań dzień wcześniej AJ Lee znowu powróci do takiego bycia na szczycie do jakiego nas przyzwyczaiła. Niemniej jednak to może być pierwszy tak fajny feud o pas Divas od dobrych paru lat. Jeśli chodzi o debiut Ruseva to ciężko na ten moment powiedzieć, zobaczymy jak to się rozwinie. Dallas i Adam Rose to nie są osoby, które będą mieli duży wpływ na produkt za kilka lat.

 

Cesaro nowym Paul Heyman Guyem to fantastyczna wiadomość. Widać, że chcą w niego inwestować, a dodanie mu takiego menadżera tylko przyspieszy jego drogę do Main Eventu. Fani coraz bardziej go kupują i mówię tutaj nie o takiej publice jaką mieliśmy przyjemność oglądać dziś na RAW. Czekajmy co dalej, niech pokona Swaggera i idzie na kogoś wyżej postawionego w hierarchii.


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cena & Sheamus & Big E vs Wyatt Family Całkiem niezła walka, szczególnie dzięki Wyatt Family. Jasiu terminator tym razem nie dał rady pokonać wieśniaków, nawet z pomocą niby dobrych zawodników, którzy wczoraj w Battle Royal robili za tło. Pod koniec tempo walki fajnie i mogę ją uznać za udaną.

 

Santino & Emma vs Fandango & Summer Krótka walka, bez której to RAW mogłoby się spokojnie obejść. Przynajmniej Emma została mocno pokazana, bo to ona skończyła walkę, a nie Santino, który miał mało czasu w ringu.

 

Bo nachodzi znów się pojawi w głównym rosterze, tym razem pewnie na dłużej. Cóż mogę powiedzieć? NO MORE BO!

 

Ten też? Przecież on się pojawił jak na razie dwa razy w NXT jako Adam Rose. Zawsze to lepiej niż Bo, ale… nie za dużo tych debiutów? Może jeszcze Paige dołożą albo Samiego, który bardziej na to zasługuje niż zapowiedziana dwójka. No i Adama pokazali więcej niż raz, czyli chcą publikę przyzwyczaić do kolejnych śpiewów, choć dalej twierdzę ze pierwsza wersja jego theme songu była lepsza. W sumie Bo też pokazali więcej niż raz, ale jego filmiki wyglądały jak wycięte z jakiegoś travel channel.

 

Orton & Batista vs the Usos Rywale z wczoraj nie byli zainteresowani wygraniem pasów, tylko rozwaleniem Usosów. Dobrze im tak, o mistrzami są nudnymi, ale lepsi oni niż Orton z Batistą.

 

RVD vs Damien Sandow Rob wrócił, co po mnie spływa totalnie. I tak co walkę jest taki sam w ringu, więc czy obejrzę nowe starcie czy stare, to i tak zobaczę to samo. Damien znów poległ, a walka była krótka i mało ciekawa.

 

BNB vs Mysterio Wade powraca do ringu, pierwszy raz jako Bad News. Dostał mocnego rywala, który miał jednak nad nim przewagę przez sporą część walki. Jednakże Wade nie zapomniał jak się traktuje ludzi łokciem i Rey sobie przypomniał, że miał tylko BNB podpromować, a nie z nim wygrywać. No i brawa dla publiki, która swoimi reakcjami bardzo podniosła poziom tej walki.

 

Rusev vs Ryder W końcu Bułgar zadebiutował w ringu głównego rosteru, a Ryder miał zaszczyt zostać przez niego obitym. Rusev będzie tylko kolejnym destroyerem, który z biegiem czasu wtopi się w tłum, ale na razie trzeba się cieszyć z tego co pokazuje, bo jak na swoje gabaryty to walczyć nawet nieźle.

 

Warriora bardzo dobrze mi się słuchało. Nie mówił długo, ale zrobił na mnie wrażenie, nawet pomijając to, że nie widziałem zbyt wielu jego walk.

 

AJ Lee vs Paige Ale jajca! AJ straciła pas na rzecz debiutantki, która z buta weszła do rosteru. No i teraz jest mistrzynią kobiet w NXT i mistrzynią Div w głównym rosterze, więc teraz inne panie mogą jej buty czyścić. Trochę się zestresowała, ale publika cieszyła się z jej obecności, a ona została mocno zabokoowana, bo w debiucie przetrwać Black Widow to jest coś. Nareszcie dywizja kobiet ruszy, bo najlepsza diva NXT i najlepsza diva w głównym rosterze spotkały się w jednym feudzie. No i dobrze że AJ traciła pas, bo skończył się jej nudny już run z pasem.

 

Dwóch dobrych menagerów ma teraz po jednym dobrym zawodniku, a Cesaro wreszcie skończył z Real Americans, tak jak Swagger skończył z jego statuetką… Szóstka dla publiki, która nuciła theme Cesaro. Swoją drogą im się nie dziwię, bo przyjeżdżają na WM-kę i RAW z całego świata, to chcą się dobrze bawić. Ciekawe czy na następnej gali Cesaro wejdzie z nowym theme.

 

Cesaro vs Swagger Jack miał przewagę w tej walce, ale gdy Cesaro doszedł do głosu to już nie było co zbierać I Swagger musiał zwiewać. Nie mam nic przeciwko ich kolejnych walkom, bo te z pewnością będą stały na dobrym poziomie.

 

Końcówka była świetna, szczególnie po pojawieniu się Shield. Ogólnie całe RAW było świetne, w dużej mierze także dzięki kibicom.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  1 541
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Trochę niepokoi mnie jego wygląd. Spocił się po krótkiej kwestii i potrząsaniu linami?

 

Jakbyś miał na sobie tyle ubrań to też byś się spocił. :D

 

- Co do potencjalnej walki pomiędzy Shield, a Ortonem, Batistą i Kane'em to oczywiście jestem na tak. Fajny skład walki. Trzej wyjadacze vs młodzi z kapitalnym ostatnimi czasy Romkiem.

 

- Końcówka gali dosyć przewidywalna, co nie zmienia faktu, że mi się podobała. Shield wchodząc do ringu wywołują we mnie emocje i im markuje praktycznie za każdym razem. Do tego doszły zajebiste chusty, to teraz już w ogóle. :D

 

- Cesaro nowym człowiekiem Heymana. To także na plus. Szwajcar zbiera dobrą reakcję i teraz jestem ciekawy jak to będzie wyglądać przy heelowym Lesnarze. Pewnie na razie nie będą ich łączyć w żadne segmenty. Zresztą - nawet nie wiem, co dalej z Lesnarem. Po tym, jak złamał streak nie wyobrażam sobie, żeby nagle odszedł, więc tym bardziej jestem ciekawy jak to rozwiążą. Face turn Cesaro to najlepszy moment ze wszystkich, choć ostatnio się w oglądaniu tygodniówek i czytaniu newsów opuściłem i tak naprawdę nie wiem, co i jak.

 

- Przyzwoite RAW. To przeważnie po tej największej, najważniejszej gali roku wypada właśnie tak.


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

Przemowa AJ

AJ chwali się wygraną i wydawało się, że nie będzie nic nowego oprócz zmiany fryzury u Tamina'y, a tu kolejny debiut. Doczekaliście się PAIGE. AJ znieważa dziewczynę, która chciała jej pogratulować i wyzywa na pojedynek.

 

Siódma walka - Diva's Championship: AJ © vs PAIGE

Fani debiutantki będą zachwyceni. To było jej pierwsze parę minut w głównym roster'ze i ZGARNIA PAS. :shock: Jestem pod wrażeniem decyzji WWE. Widać dziewczyna musi serio wymiatać skoro zdecydowali się na coś takiego. Zupełnie nie podoba mi się jej finisher. :?

 

 

Odnośnie zmiany posiadaczki Divas Title to oczywiście jestem w szoku bo moja ulubienica straciła tytuł.Jednak jeśli jest nową mistrzynią Div Paige to nie powiem, ale nawet mnie cieszy, że pas Div przeszedłw dobre ręce. Co do finishera Paige to Ona ma swój bombowy finisher, który zapewne w najliższym czasie zadebiutuje w głównym rosterze.

 

Teraz zapewne AJ bd miała feud z Paige i bd chciałą odebrać z powrotem utracone dziecko jakim było mistrzostwo Div.

 

Co do Paige to podobno jest niezła. Wiele dobrego słyszałem na jej temat zatem myślę, że oddanie jej pasa do dobry pomysł, bo i mamy odświeżenie, nową postać, małą niespodziankę, a AJ w końcu będzie musiała się postarać, a nie tylko kryć za plecami Tamina'y, czego osobiście nie lubię, a jest częstym u Heel'i.

 

Z kolei ten finisher... Mam nadzieję, bo Paige Turner, który zaprezentowała na RAW jakoś do mnie nie przemawia (oczywiście nie wymagam od dziewczyny żeby robiła Tombstone albo coś w ten deseń :P ).

 

Jakbyś miał na sobie tyle ubrań to też byś się spocił. :D

No dobra. Trochę tego miał na sobie.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  12
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

 

 

Z kolei ten finisher... Mam nadzieję, bo Paige Turner, który zaprezentowała na RAW jakoś do mnie nie przemawia (oczywiście nie wymagam od dziewczyny żeby robiła Tombstone albo coś w ten deseń ).

 

Ten lepszy na pewno przemówi, w końcu ile razy można zobaczyć Scorpion CrossLock?

 

https://www.youtube.com/watch?v=OT6nBpv1sao


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Już na samym starcie RAW publiczność pokazała, że będzie jedną z głównych atrakcji gali, dali Bryanowi wspaniały moment, nawet lepszy, niż dzień wcześniej, gdy niby skandowali na cześć nowego mistrza, a tak na prawdę byli nadal wstrząśnięci wcześniejszymi wydarzeniami.

Nochal swoją decyzją przyciągnał pewnie sporą rzeszę ludzi przed telewizory, ale o zmianę mistrza tym razem się nie obawialem.

 

Bray Wyatt i rodzinka to kolejni, którzy zaliczyli swój lekko spóźniony Wrestlemania Moment, mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec historii z januszem.

 

Nie do końca miałem pomysł, jak dziś pociągnąć historię z przerwaniem streaku, skończyło się jak zwykle dobrym speechem Heymana, jeszcze umacniającym nienawiść ludzi do Brocka, publika nadal zmieszana.

 

Bad News Barrett - nie jestem wielkim fanem tego człowieka, ale jestem pod wrażeniem jego re-debiutu, zarówno pod względem przyjęcia przez publikę, jak i zawodnika, którego wziął na pierwszy cel.

 

Rusev, how much for the blonde? Ten epicki transparent tylko utwierdził mnie w przekonaniu, jak amerykanie postrzegają ludzi ze wschodu :D

 

Na początku 3 godziny RAW emocje trochę opadły i już miałem zacząć narzekać, że czegoś mi w tej gali zabrakło, gdy fantastyczne wejście zaliczyła Paige, mimo, iż Cole przedstawił ją widzom przed telewizorami, to widowni zgromadzonej w hali nie musiał, potwierdziły się plotki, że jeśli AJ obroni tytuł na WMce, to następną pretendentką musi być ktoś świeży, nie zgnojony przez mistrzynię, ale nie spodziewałem się, ze brytyjka od razu zgarnie tytuł, jak dla mnie moment nr.1 na tej gali. Słyszę też głosy, że nie do końca poradziła sobie w debiucie - ponieką tego wymagał od niej segment - miała być wystraszona i nie dosięgać pięt AJ, by potem jako underdog zgarnąć zwycięstwo i tytuł, jednak zbotchowanego finishera nijak nie obronię.

 

Tak przy okazji - potwierdziła się teza, że chwilę po stracie NXT title zawodnik debiutuje w głownym rosterze - Bolieve in that, ale rychły debiut Adama Rose'a mocno mnie zaskoczył, zarząd wierzy, że sprzeda go wejściówka.

 

Kolejna niespodzianka, czyli nowy Paul Heyman guy, kompletnie o tym zapomniałem, a nawet jeśli czekałbym na ujawnienie na RAW, to nigdy nie wziąłbym pod uwagę Antoniego. Milowy krok w jego karierze, jestem przekonany, że nie skończy jak Curt Axel, a w najbliższym czasie może nawet dołączyć do grona main eventerów. Foley dobrze przewidział, że może być to dla niego wielka noc.

 

Ostatnimi zwycięzcami dzisiejszego odcinka są Seth Rollins, Roman reigns i Dea Titty Master Ambrose - wydawało się, ze po pokonaniu Takerów, Cenów i SHeamusów nie czeka ich już nic większego, aż tu pojawia sie wizja walki z Kanem i dwoma pretendentami do głównego pasa - chcę to na Extreme Rules, nawet jeśli po tytuł miałby iść Hunter.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  1 203
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Raw po Wrestlemanii zawsze trzyma wysoki poziom, więc wypadaloby by czerwona tygodniówka po tak emocjonującej WM'ce była równie zajebista. Nie zawiodłem się.

 

Pojawienie się samego Lesnara nic nie wniosło, aczkolwiek tak historycznego wydarzenia jak przerwanie streaku nie można było przemilczeć. Heyman to czołówka jeżeli chodzi o obsługę mikrofonu i koleś rozpierdolił swoim speechem. Przyznać trzeba, że ma niezły feeling - da się wyczuć jak leci na spontanie i naturalnie reaguje na otoczenie.

 

No to fala NXT zalewa główny roster. Niestety szkoda, że chcą postawić na tak marnych grajków jak Adam Rose czy Bo Dallas. Pierwszy choć ma rzucający się oczy rozrywkowy gimmick, to już teraz wiem, że będzie chwilową ciekawostką i szybko utonie w cyrku takich postaci jak Fandango, Santino i innych klaunów. Drugi z kolei to już kompletna tragedia. Widać już od roku, że federacja coś w nim widzi i na siłę go tam chcą. Do tego należy dodać ostatni wielki sukces starszego brata i wysokie wpływy ojca na backstage'u. Damn, wyczytałem gdzieś, że i ich siostrzyczka gdzieś tam zaczyna się kręcić w ośrodku treningowym. Niestety Dallas, ty nie masz tego czegoś..BOlieve it!

 

...za to kolejne dwie gwiazdy rozwojówki napawają większym optymizmem. Ruseva dobrze mi się ogląda - fajnie prezentują jego gimmick, ma bardzo fajną ringową stylówke (zawsze uwielbiałem styl walki tzw. zwinnych grubasów jak np. Samoa Joe), a do tego Lana dodaję mu kolorytu (chociaż tego jej rosyjskiego nie trawię). Niestety prawdopodobnie zrobią z niego destroyera, który ma swoje pięć minut, po czym spadnie do roli śmiesznego wielkoluda (patrz Kozlov, Tensai czy inni).

 

...no i oczywiście jeden z najbardziej wyczekiwanych debiutów czyli nasza gotycka piękność. Oczywiście przyczepić się mogę, że przedstawiono ją jako skrajnego żółtodzioba i na domiar złego się dziewczyna zestresowała. Również zauważyłem, że okrojono jej gotycki gimmick (gdzie ta seksowna kurteczka?). Cieszy fakt, że weszła mocno z buta, zdobyła w swoją pierwszą noc mistrzostwo kobiet, czego nie mogła dokonać żadna inna diva przez rok. Widać, że WWE będzie stawiać na Paige i fajnie, że obciąży ona April w utrzymywaniu całej dywizji na swoich barkach. Licżę na dłuuugi feud(niech zrobią z tego konkretny program, reszta div to i tak tylko tło), segmenty, walki i jakąś parokrotną wymianę tytułu. Fajnie tylko gdyby przywrócili Paige więcej charakterku i pazuru, które miała w NXT.

 

Powrót RVD był bez jakiegokolwiek impactu, ale zawsze się przyda ktoś wypromowany do jobbowania rosnącym gwiazdom. Ucieszyłem się z kolei z re-debietu ringowego Barretta. Wiem, że Wade jest niedoceniany wśród IWC, ale mega jaram się tym gościem i cieszę, że WWE chcę z niego cały czas wyciskać soki. Myślałem, że postać posłańca złych wieści go tylko zdegraduje, ale na szczeście efekt jest odwrotny. Na plus także zajebista reakcją jaką zebrał na tym Raw oraz na ceremonii Hall Of Fame.

 

Również zadowolony jestem z wystąpienia Warriora i chociaż nigdy nie byłem jego fanem, choćby z tego powodu, że za czasów jego świetności wciąż miałem zmienane jeszcze pieluchy. Ale miło się tego słuchało i jest to jakaś sentymentalna podróż do przeszłości.

 

No i dużo trzesięnie ziemi na linii Cesaro-Swagger-Colter-...Heyman. Wszystko fajnie, Antonio będzie (w sumie już został) mocno wywindowany w góre, tylko nadal sie zastawić kto w tej całej konfiguracji bedzię face'm/heelem. Została również sprawa theme songu i gimmicku konserwatywnych Amerykaninów. Powinno to zostawić się duetowi Swagger/Colter, a Królowi Swingu budować odświeżoną postać - nowy przydomek jest, nowy outfit jest, dużo wzmocnienie w postaci mentoringu Heymana jest, fajnie jeszcze jakby wrócił do ostatniego singlowego theme'u. Co do feudu pomiędzy członkami Real Americans, jest tutaj potencjal na świetny program - mamy świetną podbudowę, dwóch zajebistych ringowo wrestlerów, no i możliwość konfrontacji najlepszych managerów dzisiejszych czasów. PS. Swoją drogą zamarkowałem gdy Jack rozpierdolił statuetkę. Wiem, że to podgrzało konflikt, no ale to jednak cenne trofeum, który ma podkreślić Cesaro.

 

Cieszy fakt, że najgorętszymi fejsami będa teraz Danielson i chłopaki z Tarczy. I, że to oni będą walczyć o sprawiedliwość przeciwko skorumpowaną Authority i jej złotymi chłopcami (Orton, Batista). Prawdę powiedziawszy polecam sprawdzić post-show, gdzie Renee przeprowadziła wywiad z naszymi face'ami. Wszyscy dobrze się zaprezentowali.

 

Oczywiście podczas oglądania gali siedział we mnie ukryty, naiwny mark, który oczekiwał w jakimś stopniu pojawienia się Stinga czy nawet powrotu Punka. Chociaż to drugie to na dzień dzisiejszy czysta fantazja, tak Stingera bym chętnie zobaczył w jakieś formie u Vince'a.


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Adam Rose i Bo Dallas w main rosterze? Przyznam się szczerze, że bardziej czekałem na takie promo dotyczące Samiego Zayna, bo obydwaj dosyć średnio mi podchodzę. Coś czuję, że Dallas będzie na siłę wpychany dosyć wysoko, chociaż w porównaniu do swojego o trzy lata starszego brata jest słaby. Chciałbym się mylić, ale myślę, że Rose będzie niewypałem, a Dallas skończy jako wieczny midcarder.

Brocka nie będzie przez kilka miesięcy, więc Heyman będzie menadżerem face'owego Cesaro. Ciekawie będzie to wyglądało, jeśli Lesnar wróci. Będą musieli dostosować Cesaro do Lesnara, bo nie wierzę, że będzie na odwrót. Segment podobał mi się średnio, chociaż sama wiadomość, że Cesaro jest kolejnym Paul Heyman Guyem mnie zaskoczyła. Zapewne szykują dla niego coś dużego po wygranym feudzie ze Swaggerem.

Shield bardzo mocno face'owe, ale nie mogę powiedzieć, że mnie to nie cieszy. Bardzo fajnie wypadli, chociaż sam atak Shield był oczywisty. Zdziwiło mnie tylko, że zaatakowali Triple H zamiast Kane'a, Ortona i Batisty. Ciekawa sytuacja, bo trudno powiedzieć kto będzie pretendentem dla Bryana. Wszystko wskazuje na to, że Orton, Bootista i Kane zmierzą się z Shield, a Triple nie wrzuci się po raz kolejny do walki z Bryanem, bo wynik byłby zbyt oczywisty. Nie sądzę, aby zdecydowali się na 8-man tag z Danielem i HHH u boku wcześniej wymienionych.

Rusev zniszczył Rydera, ale who cares? Nie wróżę mu wielkiej przyszłości na dłuższą metę, mimo że jest niesamowitym bykiem.

Wade i RVD powrócili (w przypadku tego pierwszego można mówić tylko o powrocie do ringu). BNB otrzymał całkiem fajną reakcję, a z RVD było już gorzej. Przyznam się szczerze, że RVD nie interesuje mnie i powinien on być wykorzystywany do promocji młodych talentów.

Rewanż Braya z WrestleManię udany, ale pewien niedosyt pozostaje. Bray powinien wygrać na WM, a na dzisiejszym RAW w tagu mógł wygrać Cena, Sheamus i Big E. Widać też wyraźnie kto po rozpadzie Wyatt Family będzie miał jakąkolwiek przyszłość. O ile o Braya i Harpera nie należy się martwić to zapewne Rowan bardzo szybko opuści main roster.

 

Myślę, że najlepiej moją opinię po WM i RAW przedstawia ta grafika:

1238715_830840226930154_6480863159285843045_n.jpg


  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

"Rusev, ile za blondynkę?" głosił jeden z transparentów. Świetne RAW!

 

Walkami ta gala nie stała, bardziej postawiono na wydarzenia. Smartowo-markowa publika uwielbia Daniela i - jak ktoś wyżej wspomniał - właściwie gość mógł nic nie mówić, a i tak hala by huczała. Podobało mi się to, że Daniel umie wejść w interakcję z publiką, skromną, ale jednak. Facet bawi się przy tym lepiej niż chyba cały obecny roster WWE w ringu. Taki mistrz pasuje!

 

"Debiut" ringowy Bad News Barretta cieszy, podoba mi się gimmick angielskiego street fightera, a do tego Barrett jest strasznie pocieszny, co także zauważyła publika.

 

Znów debiut Paige wypad naprawdę blado. Przy majku słabiutko, a w ringu...? Nie wiem, może trema, ale wyglądało to jak botchfinisher skontrowany botchfinisherem. Słabiutko.

 

Cesaro Heyman guy - idealne rozwiązanie, gdyż Szwajcar nie błyszczy przy mikrofonie. Mamy już zaklepaną walkę na ER i to jest pomysł, Swaggerowi także przyda się jakiś push, a walka z PHG to zawsze dobrze w "CV" wygląda. Oby tylko Cesaro nie skończył jak młody Perfect, choć ringowo to piekło i niebo.

 

Shield staje w obronie mistrza, no tak, przecież oni stoją po stronie sprawiedliwości. ŚWIETNIE! Nie mamy zmiany o 180 stopni, właściwie to żadnej zmiany nie mamy, Tarcze nadal idą we wcześniej obranym kierunku. Szkoda, że zamieszany w to jest Botchtista... :cry:

 

@Kejrol

Jakiś odnośnik do wspomnianego wywiadu Renee?


  • Posty:  2 336
  • Reputacja:   62
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  UW

No, tak jak myślałem będę jedyny. :D Mnie to raw mocno zawiodło. Niepotrzebnie nastawaiłem się na Stinga i Undiego. Tak jak sie spodziewałem Lesnar nie ma zadnego nowego kontraktu w wwe i znowu nie będziemy go oglądać . Ja za nim tęsknić nie będę. Pytanie na cholerę była akcja ze streakiem? Narazie nic nie wiadomo.

 

Rusev debiutuje Paige debiutuje, Rose i Dallas będą nie długo? Paige jakoś przetrawie, reszty to bym do głównego rosteu nigdy nie wpuścił. Rusev skończy się na Romku/Cenie

Pozostała dwójka nawet nic nie zacznie. No chyba, że w przyszłosć team Booorings(bootista, Dallas) To jest jakiś patent. Akurat pomysł połączenia Randala z Davem jest dla mnie dobrym posunięciem. Fajnie jakby nie mieli etrance. Gimmick odrzutków , których nikt nie lubi Miz/Truth v2. Prawdopodobny pojedynek z Shield a extrime rules? Jestem jak najbardzej za. Tylko kto na Bryana? HHH, śmiem wątpić. Barett yes! Matko boska- znów sobie przypomniałem o Hero-ciekawe czemu? Jak gadał był niezły, ale w ringu to on jest do bani. Z pewnością na gimmicku ,,badnews'' się jego kariera nie skończy... Rvd zawsze lubiłęm i był to jeden z nielicznych momentów, kiedy na mojej twarzy pojawił sie uśmiech. Sandow i tak już(niestety) nic nie osiągnie więc, śmiało mógł sie podłożyć. Coś mi się wydaje, że Rvd razem z Rusevem zawalcza na następnej gali. Nie wiem czemu :P. Cesaro z Heymanem? Naprawdę sie wam to podoba? Panowie ci kompletnie do siebie nie pasują. Poza tym , dzięki temu face turn Antonio praktyczie przestał istnieć. Widzę niestety więcej negatywów. Oby nie skończyło się jak z Rybackiem. Zigglera znwou zabrakło. Miał być powrót na szczyt. Witamy ponownie w jobberce . Publika rewelacyjna!

163870508457e2d890447a3.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Pozostało jeszcze kilka tygodni do WWE WrestleMania 42, a Cody Rhodes już podgrzał atmosferę wokół nadchodzącego PLE. Niedawno w podcaście Complex Graps The Podcast, Rhodes skomentował kartę nadchodzącej WrestleMania 42. Spośród kilku już ogłoszonych meczów o wysokim profilu nazwał to wydarzenie potencjalnie najlepszym 'bell-to-bell' w historii gali. Rhodes podzielił się też myślami o społeczności WWE na WrestleManii i jak bardzo zależy mu, by fani – zwłaszcza debiutanci – wyszli zadow
    • Grok
      Frakcja AEW Death Riders została ogłoszona jako pretendenci do CMLL World Trios Championship. Następnego tygodnia, 20 marca 2026 roku, w Arena Mexico, Death Riders w składzie Jon Moxley, Wheeler Yuta i Daniel Garcia zmierzą się z El Sky Team (Mistico, Mascara Dorada i Neon) o ich CMLL World Trios Championship. CMLL ogłosiło tę walkę za pośrednictwem postu w mediach społecznościowych, w którym Garcia i Yuta rzucili wyzwanie obecnym mistrzom. Moxley dodał, że Death Riders szanują Lucha Lib
    • Grok
      Jamie Hayter z AEW niedawno otworzyła się na temat krytyki, z jaką spotykają się kobiety i mężczyźni w wrestlingu. W świeżym wywiadzie dla Soundsphere Magazine Hayter mówiła o postępach kobiecego wrestlingu w ostatnich latach. Podkreśliła, że zmiany nastąpiły, ale wciąż jest masa roboty do wykonania. Hayter zaznaczyła też, że wrestlerki lądują pod większą lupą niż koledzy z męskiego rosteru: Hayter, lat 30, obecnie tworzy tag team z brytyjską wrestlerką Alex Windsor. Znane jako The Braw
    • Grok
      Oto spoilery z dzisiejszego tapingu AEW Collision w San Jose w Kalifornii. Galę wyemitowano w tę sobotę przed pay-per-view Revolution w niedzielę. Kevin Knight pokonał El Clona po UFO splash w nieco ponad 12 minut. Mecz nie wzbudził wielkiego entuzjazmu. Knight raz się poślizgnął, próbując superplexu z górnej liny. Triangle of Madness (Thekla, Julia Hart i Skye Blue) pokonało Vivę Van i dwie lokalne zawodniczki, gdy Thekla przypięła po spearie w nieco ponad minutę. Po meczu Thekla
    • Grok
      Podwójna mistrzyni Willow Nightingale oraz Lena Kross dwukrotnie zabłysną podczas gali AEW Revolution, która odbędzie się w tę niedzielę. Ogłoszono to na Dynamite z środy. Nightingale broni tytułu TBS przed Lena Kross na przedgali Zero Hour. Następnie na głównej karcie Nightingale i Harley Cameron bronią pasów AEW Women’s Tag Team przed duetem Kross i Megan Bayne. Nightingale skutecznie obroniła tytuł TBS przed Persephone na Dynamite i z radością rzuciła wyzwanie na Revolution. W nowym zes
×
×
  • Dodaj nową pozycję...