Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Nie - bo to było coś nowego. Coś, czego nie widzimy co tydzień. Coś, co pasuje do gimmicku samego Bryana. I w końcu coś, co dało nam solidną walkę na WM. Wystarczy.

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  237
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miło było zobaczyć dwie pewnie najbardziej popularne gwiazdy w historii wrestlingu razem w ringu. Wiadomo było, że będą sobie słodzić, ale i tak mi się ich gadka podobała. Andre the Giant Battle Royal jest świetnym sposobem na upchnięcie Upper Mid-Carderów, Mid Carderów lub innych gwiazd takich jak Big Show, którzy nie mają szans na single match na Wrestlemani. Myślę, że głównym faworytem jest Big E, który według mnie nie będzie bronił swojego pasa na WM'ce.

 

Bardzo podoba mi się sposób prowadzenia rozpadu Real Americans. Nie ma bata - panowie muszą stoczyć ze sobą pojedynek na największym PPV roku.

 

Undertaker nie powiedział nic odkrywczego. Ale on co roku nawija o tym samym. O wiele bardziej podobało mi się promo Heymana, który po raz kolejny potwierdził, że jest jednym z lepszych, jak nie najlepszym mówcą obecnie w WWE.

 

Ten segment z Bryanem wyglądał trochę śmiesznie, jednak zadanie swoje spełnił. Dla mnie ten pomysł z dwoma walkami Bryana na Wm'ce jest zły. Tak jak poprzednicy pisali, jestem ciekaw, czy gdy Bryan wygra obie walki, to czy nastanie "hejt" na Dragona terminatora, który niczym Cena pokonuje wszystkie przeciwności losu. Mam nadzieję, że Bryan jednak zwycięży ze "złym szefem", by ostatecznie przegrać w Main Evencie. On dostanie swój pas, ale w okolicach Summerslam.

 

Karta Wrestlemani na dobre się zarysowuje, znamy już przecież cztery główne walki. Myślę, że do karty dojdzie jeszcze Cesaro vs Swagger, divy, może jakiś niezawodny Piper's Pit i...tyle. Jeżeli chcemy uniknąć króciutkich walk, to karta powinna zawierać od 6-7 pojedynków + jakiś segment w ringu. Mam nadzieję, że WWE postawi na jakość, a nie na ilość.

 

No i Punka nie było, chociaż jednak wciąż mam nadzieję, że powróci na samej Wrestlemani, i wpłynie na wynik walki wieczoru.

Edytowane przez MAT1

106454733352d6a8573c2d7.jpg


  • Posty:  33
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie twierdze, ze ten segment byl slaby, bardziej czepiam sie jak to przymykane jest oko na pewne aspekty jesli dotyczy ona wrestlera, ktorego ludzie lubia. A czy to bedzie solidna walka - pewnie tak tylko sa konsekwencje, ktore za soba ciagnie. ME WMXXX dostanie Bryana bo chyba nikt nie ma watpliwosci ze Bryan HHH pokona. Tylko teraz Bryan w ME bedzie sie albo bawil w terminatora nieodczuwajac 1 walki albo bedzie sprzedawal zmeczenie i pewnie jakis uraz ze starcia z Triple H'em. Obie te opcje nie sa dobre tzn. przy 1 opcji duzo lepiej bedzie nam sie ogladalo ME tylko po raz kolejny bedzie to dziwnie wygladalo gdy zmeczony Bryan pokonuje duzo wiekszych od siebie, swiezych przeciwnikow. Zagranie z ksiazki Ceny.

 

 

Do tego takie pytanko - kogo oni upchna do tej 30 osobowej walki? Zapowiedzial sie Big E czy to znaczy ze nie bedzie obrony IC title? Wystawimy wszystkich ludzi, ktorzy maja kontrakt z WWE? Czy po prostu kazdy na tej WMce bedzie mial po 2 walki?

 

Edit: Jeszcze tak do tego segmentu to wg mnie lepiej by bylo jakby zrobili go na koniec RAW i HHH by je poprostu zakonczyl nie dajac Bryanowi nic i dopiero w kolejnym tygodniu/ach po powtorzeniu tego manewru HHH sie zgodzil na walke.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Odpowiem na pytanie dotyczące battle royale. Kto się w niej pojawi? Pewnie Miz, Sandow, Truth, Khali... i ok, niech sobie wystąpią i dostaną wypłatę, czemu nie. No i najważniejsze: wcale się nie zdziwię, jeśli wśród tych 30 osób znajdzie się kilku naszych ulubieńców... z NXT. Rusev, Zayn, może Breeze, może Neville... któryś z nich może nawet zajść całkiem daleko. Byłaby to dla nich świetna promocja i szansa na otrzaskanie się z wielką publicznością, zminimalizowane zostałoby ponadto ryzyko, że któryś nie podoła i coś popsuje...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

, ale segment gdy ludzie przebijaja sie na ring i przychodzi 2 ochroniarzy podczas gdy do zwyklej bojki miedzy 2 zawodnikami rusza 10 osob to sa zachwyceni. Czemu? Bo byl tam Bryan.

 

Stary tak samo możesz się czepiać, że w 2009 roku 30 ochroniarzy nie dało rady HHH. Jak tak się będziemy czepiać "odrealnionego" zachowania wszystkich i wszystkiego w czasie gali to daleko nie ujedziemy... Liczy się to, że dostaliśmy nowy, świeży segment, wszyscy dobrze to odegrali (Love you Stephanie) i walka ma powód być, a nie jest z dupy vide Lesnar vs Taker i kropka.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

-Na Raw mieliśmy dostać dwa duże ogłoszenia: Hogana i Undertakera i tak naprawdę tylko to Hogana zasługuje na takie miano. 30 Battle Royal to dobra decyzja ale myślę, że wzbogacanie tego o nagrodę Andre The Giant nie było potrzebne i było tak naprawdę przykrywką do głównego celu jakim było wrzucenie do jednego wora zawodników, którzy przez cały rok dzielnie walczyli o miano bycia na Wrestlemanii (tym bardziej jubileuszowej) a którzy z różnych przyczyn nie mogą na niej wystąpić w normalnych - singlowych walkach. Kogo widziałbym jako zwycięzce? Myślę, że pewne jest zwycięstwo face'a. Chciałym aby tą osobą był Ziggler chociaż zdaje sobie sprawę z tego, że po tym co przeszedł i jaką obecnie zajmuje pozycje to jego wygraną można porównywać jedynie z marzeniem.

 

-Promo Wyatta było dobre...i niestety tylko dobre. Uciekła gdzieś ta magiczność jaką ciągnął za sobą w ostatnich czasach. Niestety Cena wypadł lepiej, mimo, że spora część jego wypowiedzi to nabijanie się z Wyatta i trafne riposty. Słodzenia część dalsza. Chodzi mi tutaj o samą celebrację Hogana i Ceny, której mogli sobie oszczędzić. Jeżeli rzeczywiście Hogan stanie w narożniku Ceny, wynik walki będzie przesądzony.

 

-Po taich segmentach jak ten The Shield z tego odcinka jak i ten ze Smackdown, aż się chce aby ich rozpad został przeciągnięty w czasie. Rozpadające się The Shield wyglądało bardzo źle, ale już takie, które dąży do zjednoczenia ogląda się zdecydowanie lepiej. Lepszym rozwiązaniem byłby face turn samej grupy a rozpad przeciągnięty w czasie. Niestety historia jest już na takim etapie, że raczej tego nie ciągnął - w innym wypadku sama historia rozpadu nie miałaby sensu. Jeżeli dojdzie do TTM to cieszy promocja każdego zawodnika. Teraz to Rollins ma swoje pięć minut i narazie je wykorzystuje.

 

-Brakowało mi czegoś w segmencie Takera z Heymanem. Każdy odegral swoją rolę świetnie bo Heyman jak zawsze wczuł się w swoją rolę mimo, że nie powiedział niczego odkrywczego a Undertaker...po prostu był. Zauważyłem, że w każdym kolejnym rokiem jedyne co robi to tylko pojawianie się + mówienie coraz mniej. Wiem, że gdy lata lecą to umiejętności na mikrofonie maleją ale chyba nie jest aż tak źle?

 

-Podobał mi się segment z YesMovement. Można narzekać, że był to ten sam cukierkowy Bryan, który zawdzięcza swoją pozycję tylko chantom "YES", można narzekać, że poza chantowaniem i dodaniem swoich warunków nie powiedział niczego nowego ale segment sam w sobie był bardzo oryginalny czego nie widzieliśmy długi czas a w którym każdy odegrał swoją rolę znakomicie. Tryplak w końcówce świetnie sprzedał osobę, której grunt walk się pod nogami, zła Stephanie - mistrzostwo, nawet z Sandowa=jobbera wchodzącego do ringu miałem bekę. Jednocześnie jakoś nie jestem fanem robienia z Bryana drugiego terminatora w wygrana w dwóch walkach na WMce na pewno takim terminatorzeniem będzie.


  • Posty:  33
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Odpowiem na pytanie dotyczące battle royale. Kto się w niej pojawi? Pewnie Miz, Sandow, Truth, Khali... i ok, niech sobie wystąpią i dostaną wypłatę, czemu nie. No i najważniejsze: wcale się nie zdziwię, jeśli wśród tych 30 osób znajdzie się kilku naszych ulubieńców... z NXT. Rusev, Zayn, może Breeze, może Neville... któryś z nich może nawet zajść całkiem daleko. Byłaby to dla nich świetna promocja i szansa na otrzaskanie się z wielką publicznością, zminimalizowane zostałoby ponadto ryzyko, że któryś nie podoła i coś popsuje...

 

Faktycznie zapomnialem ze ludzie z NXT maja miec swoja walke na WMXXX i to Battle Royal sie idealnie do tego nadaje.

 

Stary tak samo możesz się czepiać, że w 2009 roku 30 ochroniarzy nie dało rady HHH. Jak tak się będziemy czepiać "odrealnionego" zachowania wszystkich i wszystkiego w czasie gali to daleko nie ujedziemy... Liczy się to, że dostaliśmy nowy, świeży segment, wszyscy dobrze to odegrali (Love you Stephanie) i walka ma powód być, a nie jest z dupy vide Lesnar vs Taker i kropka.

 

Bardziej chodzilo mi o to ze niektorym ludziom pasuja odrealnione segmenty ale gimmicki juz przeszkadzaja. A co to za roznica? Trzymajmy sie jednej interpretacji a nie zmieniajmy ja w zaleznosci od tego czy lubimy kogos czy nie.

 

Dla mnie to byl ok segment, a ze byl odrealniony to mnie nie obchodzi bo w wrestlingu wszystko jest odrealnione.

 

Jesli chodzi o walke Bryana na WMce to wolalbym zeby dodano go bezposrednio do ME bo wg mnie WWE daje Bryanowi 2 story, ktore byly gotowe na WMke czyli jego ME i yesowanie na koniec i feud Punka. No ale w trakcie miesiaca dowiemy sie czy polczenie 2 story bedzie dobre.

Edytowane przez ziarkull

  • Posty:  119
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.06.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

JA PIERDZIELE ALE TO WWE JEST DURNE - te słowa cisną mi się na usta po oglądnieciu tego raw. Push dla Bryana zbyt późno , zdecydowanie zbyt późno, widać że chcą się ratować przed totalnym wypięciem :-x przez fanów. Batista my god ... szkoda komentować, tak samo jeśli chodzi o codiego i goldusta, jeszcze niedawno byli mistrzami drużynowymi teraz już naprawdę pojawiają się tylko po to by jobnąć, patrzmy dalej, hulk i jego ponowne, prawie takie same promo boże może HAMERYKANIE ŁYKAJĄ TEN CAŁY SYF I PROMOCJE WSZYŚCIUTKIEGO CO ROBI WWE ALE DLA MNIE TO JUŻ NAPRAWDĘ JEST WKURZAJĄCE SŁUCHAĆ CO TYDZIEŃ " BRADER DABLJU JUNIWERSA " . CENA - ludu mój ludu cóżeś mi uczynił, czemuś zpushował tego pokrakę. Nie mogę na niego patrzeć walki jego przewijam od razu, nienawidzę go, jego oklepanej gadki, cukierkowości, boże... :x . Ogólnie Raw nie najgorsze ale też mnie jakoś nie porwało. Usosi... o ile chciałem by byli mistrzami drużynowymi to powiem to i może się narażę, oni powinni zostać w jobberlandzie. Moim zdaniem pasy drużynowe powinni zgarnąć albo big stereo < misterio + big show > lub jeśli "genialni" zarządcy wwe wymyślili by taki tag team y2j + rvd i myślę że to by się najlepiej sprzedało. 2 legendy dać im pasy na koniec kariery i obaj do hall of fame < np przegrywając je za rok czy tam na summerslam nawet przeciwko brodatym psycholom czy np debiutującym w przyszłości assesion ( nie wiem czy dobrze napisałem )>. Wilk byłby syty i owca cała , goście tacy jak ja którzy wspierają starych dziadków byli by zadowoleni jak i ci którzy są za promocją młodych bo pokonanie takich dwóch legend to była by przeogromna promocja a y2j jak i RvD by z przyjemnością jobnął im < przypomnijmy że y2j potrafił jobnąć tak wielkiej osobie jak FAN DAN GO GO GO > więc myślę że to by było najlepsze wyjście. No i oczywiście moje małe marzenie, zobaczyć ostatni raz Whiliama Regala z pasem lub w walce na WM < regal vs bad news barret to by było coś > oczywiście z wygraną Regala i do hall of fame też i spokój :) . Bo z Barreta już i tak niewiele wycisną.
"Nowy CM Punk forum Attitude :lol: :lol: :lol: " <- Vercyn :D

133993431648594d104228d.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

No i wiemy już, gdzie upchną tych wszystkich ludzi bez pomysłu na WM. Andre the Giant memorial 30 man Battle Royal. Mnie ten pomysł pasuje :)

A Wyatt i Cena właśnie potwierdzili swój singlowy pojedynek na Największej ze Scen. Spodziewaliśmy się tego, teraz zostaje tylko problem wyniku. (swoją drogą, rozwalił mnie koleś z latarką na tle Braya :D)

 

Big E ciągle robi to samo[i nie będzie bronił pasa na WM...], Swagger i Cesaro dalej sobie prawie tak samo przeszkadzają... Nudy.

 

Taker i Heyman nawet nie muszą się wysilać, by zrobić dobrą promocję starcia o streak. Szkoda, że Lesnar może się tutaj opieprzać.

 

BRhodes i Shield jak zwykle dali niezły pokaz. Znów nie widać tarć w Tarczy. To jest zasłona dymna...

 

Okupowanie ringu z Bryanem to jeden z najfajniejszych segmentów, jakie widziałem na RAW. I w dodatku ustawia nam to duuużo lepszą kartę na WM! Najlepsze rozwiązanie wchodzi w życie.

 

Memphis Street Fight... Łudziłem się, że będzie to 2 out of 3 falls. Bo wtedy Christian mógłby zdobyć ten jeden pin na Sheamusie. A tak to wynik jak zwykle ten sam. Żeby nie było, starcie wyszło fajnie. Tylko bez emocji.

 

ME... Dobrze że był krótki, dało się obejrzeć.

Podobał mi się napis "Cult of Quiting", który było widać podczas celebracji Bryana.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Big E ciągle robi to samo[i nie będzie bronił pasa na WM...], Swagger i Cesaro dalej sobie prawie tak samo przeszkadzają... Nudy.

 

Nie był bym taki pewien tego że nie będzie bronić pasa na WM. Lista uczestników na Royal Rumble potrafi się zmieniać na dzień przed galą, więc tutaj nie byłoby to problemem.

Jak WWE będzie chciało walkę o pas IC to zrobi. Nie ma co się bać.

Dopóki nie zapowiedzą Real Americans do Battle Royal to wierzę w Triple Threat na WM'ce.

Gorzej jeżeli WWE zrobi tą walkę dzień po WrestleManii ze względu na brak czasu.

 

EDIT: Czy za tydzień nie mamy przypadkiem muppetów na Raw? Jeśli tak to trzeba się psychicznie przygotować :twisted:

NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po trzech tygodniach wreszcie dostałem jakiś konkretny segment między Wyattem a Ceną. Wciąż nie widzę jednak konkretnego kierunku w który program tej dwójki miałby podążyć. Bray zarzuca Johnowi kłamstwa jak każdy inny (dla przykładu CM Punk w 2010-2011) a Cena odpowiada docinkami... też jak zwykle. A na tydzień przed WM'ką przyjdzie segment w którym John staje się poważny i łamie keyfabe kompletnie marszcząc oponenta. Otwarcie Raw na pewno na plus ale jeśli chodzi o samą podbudowę to nic wyjątkowego.

 

Okej, Big E coraz mniej się liczy. Dla WWE to jest utrzymanie go w mid cardzie ale Ryblack znacząco zwolnił tempo i niech dowodem tego będzie to że w zwycięstwie z jobberem posiłkować się musi roll upem. Coś ta droga (nie)Langstona na szczyt zdaje się coraz bardziej wydłużać.

 

Wyszedł Undertaker, wszyscy czekali na promo... a te wygłosił Paul Heyman i rozumiem, zachowanie mistycyzmu zachowaniem mistycyzmu jednak jeśli segment który miał należeć do legendy zabiera ktoś inny to coś jest nie tak. Nie powiem żebym narzekał bo to było naprawdę dobre ale kurcze, niech Undertaker powie coś więcej... obydwoje z Lesnarem mają przecież bogatą historię.

 

Mam wrażenie że Shield przyface'owali. Segment z Kanem był wręcz bardzo face'owy(może nawet komediowy) a walka z face'ami to jeszcze nic, turnujemy trio małymi kroczkami. Ale jeszcze przekonamy się czy jesteśmy świadkamiface turnu Tarczy, zobaczymy jak Dean poradzi sobie na ME z Heńkiem, jeśli da radę to Tarcza przeżyje, jeśli nie i znów będzie mu potrzebna pomoc to chyba wiemy jak znów rozpocząć kłótnie w The Shield.

 

Obawiam się że na Main Event może być koniec Aprilki jako mistrzyni. ME dopiero trafiło do WWE Network, WWE chce aby zainteresowało się nim wiele osób tak jak wtedy gdy w pierwszym odcinku dostaliśmy starcie Champion vs Champion i jako że AJ jako mistrzyni już tak nie błyszczy WWE może pomyśleć że może zdjąć z niej tytuł tak o... No i ta Natalya trochę jednak na ten tytuł już czeka a drugi sezon Total Divas za plecami.

 

Daniel Bryan i segment z Yes Movement... nie oszczędzając słodkich słów to było po prostu niesamowicie zajebiste! To co jednak z tego epickiego segmentu wynikło... już jest mniej zajebiste. Sam sposób namówienia Tryplaka na walkę na WM'ce... miodzio, nie dało się lepiej jednak ta stypulacja to jest żart. Czyli hamburgerożercy z jakiegoś powodu niezadowoleni z pozycji Daniela dopięli swego ale jak to teraz będzie wyglądać? To zdecydowanie bardziej wypromowane starcie na WM'ce a więc Bryan vs Triple H będzie albo Co-Main Eventem albo w ogóle będzie w połowie gali aby Daniel miał czas odrobinę odpocząć(wiem że koleś ma kondycje o której nie jeden facet by pomarzył ale to jednak jest WWE, zawsze będą trząść portami by nikomu ważnemu z ich rosteru nic się nie stało). Pomyślmy co WWE z tego ma... dajemy najlepiej wypromowany pojedynek w środku karty... tak wypromowane starcie po prostu musi zmusić halę do siedzenia z szczenami wywalonymi na podłogę, będą near falle, będą gigantyczne emocje i będzie triumf wielbiciela publiczności... teraz sobie wyobraźcie te ciszę przez walkę Undertakera z Brockiem Lesnarem xD, bo nie sądzę by zapychacz między tymi walkami starczył ludziom jako odpoczynek po tym czego byli świadkami. Dla mnie błąd na miarę WM'ki 25... chyba nie trzeba przypominać o jakie starcie mi chodzi. No i dalej, Daniel Bryan dołącza do walki o pas WWE. Ja wiem że Bryan to wybitny koleś i nie ma w ringu rzeczy których on by nie potrafił ale to są Batista i Orton i o ile z Randym Daniel dałby świetne widowisko to nie jest w stanie tego zrobić po jednym mocnym pojedynku i z Batistą który nigdy nie był gorszy. Oprócz tego na pewno w pojedynku nie będzie tyle emocji co w starciu z Triple H'em, smarci będą się starać ale już dawno będą mieć zdarte gardła :P. A przez to też, ten moment z triumfem w postaci Yes! Yes! Yes! publiczności też nie będzie tak dobry. A Yes Yes Yes na końcu WM'ki na pewno będzie bo nie chce nawet mysleć o tym jakby na za dzień wkurwiali mnie internetowi smarci gadaniem że WWE znów zakopało Daniela i nawet nie chce myśleć o tym jak ludzie wypięliby się na koniec WM'ki... a buyrate'om to też nie pomoże... Kolejna sprawa: Promocja. Może będę teraz czepliwy ale tak, jeśli Daniel Bryan będzie brał czynny udział w promocji starcia o WWE World Heavyweight Championship no to chyba spoilerujemy sobie sami wynik walki z Triple H'em, jeśli zaś nie będzie to w takim razie Main Event Wrestlemanii to ten którym będzie walka o pas WWE Wagi Ciężkiej wygra koleś który pojawił się w nim kompletnie z dupy. I kolejna sprawa promocyjna jest taka że w takiej sytuacji, do Main Eventu trafi najsłabiej wypromowany pojedynek ze wszystkich trzech Main Eventów. Bo prawda jest taka że Daniel tam będzie ale jego story wciąż będzie skupiać się na osobie Triple H'a a Bootista i Randallek będą tam dodatkami... W skrócie, z jakiej strony na to nie spojrzę nie widzę żadnych pozytywów ale hamburgerożercy tak bardzo chcą zrobić z Bryana drugiego Cenę że mają kompletnie gdzieś uśmiercenie okrągłej rocznicy Wrestlemanii...

 

Starcie Sheamusa z Christianem świadomie przewinąłem: Jeśli to trafi na WM'ke, przysięgam że potraktuje jako przerwę na siku bez znaczenia jak dobre by to nie było. Jak ja teraz mam kupić Christiana, trzy tygodnie, trzy porażki... przypomina mi się uśmiercenie pushu Rhodesa w trakcie feudu z Big Showem. Christian jest teraz po prostu gównem, nie ma to jak bać się dać wygranej heelowi który wciąż ma potencjał by Main Eventować.

 

Ogółem Raw mi się podobało. Road to Wrestlemania wygląda na razie świetnie, jest na pewno lepiej niż przed rokiem, storyline'y są unikatowe i na swój sposób ciekawe. Obawiam się że wiele z tych mniejszych feudów może zostać upchniętych do Andre the Giant memorial Battle Royal ale nawet jeśli taki zabieg będzie miał miejsce, to jest jeszcze na razie bardzo dobrze wyglądający program Lesnara z Takerem i książkowo prowadzony program Tryplaka z Bryanem, myślę że można się zapatrywać na udaną WM'kę.


  • Posty:  31
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pewnie mało kogo zainteresują moje płaczki ale naprawdę mam już dość oglądania WWE. To co ta federacja zrobiła z wrestlingiem w ciągu ostatnich lat jest nie do wyobrażenia. Poziom spadł tak niemiłosiernie że mnie naprawdę wielkiego fana wrestlingu zaczyna a raczej zaczęło odpychać od ich produktu juz jakis czas temu. O co chodzi? Chodzi po prostu o storyline'y. Storyline'y które na pewno prawie wszystkich z nas przyciagnęły do wrestlingu. Każdy lubiał oglądać te telenowele gdzie jego ulubioby wrestler Cena czy dla starszych Rock lub Austin (nie oszukujmy się, to zawsze byli bohaterowie marków) dostawał bęcki na tygodniówkach, czekało się na PPV żeby w końcu nasz hero skopał dupe temu skurwysynowi. W kązdym razie o co mi chodzi? Ano właśnie o te historie. Przyznam jestem fanem tak zwanego sports entertaiment. Do wrestlingu przyciągnęły mnie historie, bardziej niż czysty wrestling=walki. A co mamy teraz? Feudy które prowadzone są przy stole komentatorskim gdzie pod koniec walki feudujące ze sobą teamy lub zawodnicy pod koniec walki powyzywają się nawzajem. I tyle! Wystarczy włączyć sobie jakiekolwiek podrzędne PPV WWE nie wiem z może 2007 roku? Przed każdą walką mamy historie tych zawodników puszczoną w ładnie zrobionym filmiku. Przez cały miesiąc sie wyzywali, napierdalali, robili jakieś przekręty. Dziś? Dziś nawet nie ma co do takiego filmiku wsadzić. Rok temu. Wrestlemania. Dajmy na to walka Y2J z Fandango. Podbudową pod ich walkę był jeden wywiad na backstage'u. JEDEN JEBANY WYWIAD! Kurwa czy tak ciężko dać swoim superstarsom mikrofon i chociaż spróbować pozwolić im zrobić fajny feud? A ostanio mam wrażenie że w dablju tylko uprzywilejowani mogą chwycic za majka. Na pewno John Cena. Tylko chuj z tego, skoro w każdym promie pierdoli jedno i to samo. Dziś naprzykład wiedziałem jak tylko wszedł do ringu co powie. Że bedzie zyskiwał cheer na włażeniu w duspko Hoganowi. I tak jest z każda legendą! Zawsze wyjdzie Cena żeby wyściskać się z Flairem, Hoganem, Piperem itd. powiedzieć że to jest gość i zebrać naprawdę tani cheer. Czy kiedys Rock czy Austin musieli robić takie rzeczy? Nie! StoneCold wyjebał takiemu klientowi stunnera a hala aż wrzała i wszyscy to lubili. Właśnie i tu jest kolejny problem. Fejsi w WWE. Czy każdy zawodnik fejsowy musi być tak nudną bezbarwną postacią? Oczywiście od razu na myśl przychodzi nasz bohater The Great White Sheamus. Dlaczego wszystkie jego feudy sprowadzają się tylko do tego że jego rywale na tygodniówkach przeszkadzają mu w matchach atakuja na zapleczu( chociaż to optymistyczny scenariusz, bo w większości to rozdaje im broł kiki na prawo i lewo) by póżniej pomimo tego i tak rozjebać ich na PPV. Wiem że zaraz sie trafią głosy (o ile wogóle ktoś doczytał moją nic nie znaczącą opinie do tego momentu) "nikt ci nie karze tego oglądać" blablabla, ale ja po prostu kocham wrestling! Uwielbiam go oglądać ale boli mnie to co teraz widzę. Hah ciekawy fakt, ale jak zawsze śmiałem się z ludzi mówiących że TNA jest lepsze a W to gówno, to teraz też śmiało tak powiem! STORYLAJNY! Obejrzyjmy Lockdown. Każda walka miała swoją podbudowę(może poza walką o WHC "feud" Magnus Samoa Joe akurat był beznadziejny) nawet walka na którą wielu psioczyło czyli Samuel Shaw vs Mr Anderson mi się podobała. Booking był zajebisty! Face który moralnie wygrał, psychol-heel który wciągnął laskę do klatki by na koniec po wpierdolu życia wyjść i wygrać i to jego muza(btw zajebista) leci na koniec. A w WWE? albo heel wygrywa czysto (ale to ewentualnie w midcardzie) albo face spuszcza mu wpierdol. Oczywiście uprzedzam komentarze typu ale co Ty feudy DBryan vs Orton albo Cena vs Orton były spoko, były przekręty heeli. ALE WŁASNIE! WWE potrafi wypromować na dane PPV tylko jeden feud! JEDEN JEBANY FEUD O NAJWAŻNIEJSZY PAS. Reszta to goszczenie przy stole komentatorskim i wyzywanie się po walce przez 5-10 sekund. Naprawdę jakby tak cięzko bylo dać im po prostu majka i robić segemnty w ringu. Nawet feudy o pasy TT byłyby ciekawe gdyby dać Rhodsom jakieś pole do wykazania się. Można było zrobić zajebisty feud gdzie Cody(przecież wiemy jaki jest dobry na micu) z Outlawsami mogliby zrobić miazgę, ale nie lepiej oprzeć ich walkę na PPV tym że tamci ich spinowali na SD 3 dni wcześniej. TYLE! A to jest ciekawe bo jednak mając 3-godzinne RAW (które ma teraz fatalne logo i gownianą muzykę, wgl kto wpadł na pomysł żeby pop połączyć z wrestlingiem jak i wszechobecne socialmedia i te pierdolenie cole'a check out this, check out that) powinno się znaleźć czas na podbudowę storyline'ów. A TNA? Cóż nie jest idealne, ale stara się zaskoczyć widza, kiedy w WWE wszystko jest tak masakrycznie płytkie, nie rozrywkowe i po porstu mega przewidywalne. I tu pada pytanie co mnie trzyma przy tym słabym produkcie? Tylko pojedynczy wrestlerzy? Tacy jak chociażby Daniel Bryan( chociaż jak oglądam jego segmenty z Trypsonem, to wiem że Punk zrobiłby to o niebo lepiej) Shieldsi( radoche miałem że to Rollins dziś wygrał walkę a nie Reingns albo Rollins tylko nie przypiął po spearze Romana)i w sumie po odejściu Punka nikt. Apropos Punka. Niektórzy po nim jadą teraz ale ja go podziwiam przez to co zrobił. On po prostu tak jak my jest fanem i nie mógł już znieść jak gówniane decyzje podejmuje ta federacja i nie chciał być częścią tej farsy. Szacun dla niego. A ja? Ja narazie będę ogładał WWE przynajmniej do WM bo jednak to jest niesamowity klimat nawet jak show i tak jest chujowe (WM 28 i 29 były mega chujowe) a później? Później chyba w końcu po paru latach jednak porzuce oglądanie tego chłamu bo jednak nie ma w tym tego w czym naprawdę się zakochałem.

EDIT: apropo Daniela Bryana, cofam to co mówiłem dzisiejszy segment z ludźmi był świetny :D


  • Posty:  119
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.06.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

@UP STARY KAPITALNE SŁOWA, UJĄŁEŚ OBECNY PRODUKT WWE W 100 PROC, CHCĄ Z NAS NA SIŁĘ ZROBIĆ BEZMÓZGICH DABLJU DABLJU I JUNIVERS - MY DAJEMY WY TO ŁYKACIE , BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO BO TO SZCZYT SPORT ENTERTAJMINGU I WOOOOOHOOO! BEST FOR BUISNES
"Nowy CM Punk forum Attitude :lol: :lol: :lol: " <- Vercyn :D

133993431648594d104228d.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przemowa Hulk'a Hogan'a

Napewno miłe uhonorowanie dla nie żyjącego już giganta. Obawiam się, że to będzie jednak Preshow dla zawodników z niższej półki. Jak już N!KO wspomniał zwycięzcą może być Big Show - współczesny gigant. Mam nadzieję, że połączą pomysły jakie tutaj padały. Rokujące gwiazdy (chociaż Cesaro widział bym w karcie głównej) i może powrót jakiejś legendy. Dobrze to rozpiszą i będzie jak znalazł na dobry początek.

Cena z Hogan'em musieli się zobaczyć. :roll: Zjawienie się Wyatt'a na plus. Zarzucenie największej postaci w federacji kłamstwa i dodatkowo przerwanie występu Hogan'owi. ;)

 

Pierwsza walka - John Cena vs Eric Rowan

Sam Bray nie stanąłby do walki. Widzi mi się tutaj scenariusz, który już kiedyś był, bodajże w przypadku WM'ki 27, kiedy Orton podczas RtWM rozkładał po kolei wszystkich pomocników Punk'a (Nexus). Tak samo może być tutaj. W tym tygodniu Rowan, potem Harper.

 

Głosowanie na stypulację walki Christian'a i Irlandczyka. Nie ważne. I tak będzie bolało tego pierwszego. :roll:

 

Ryback pierwszym, oficjalnie uczestnikiem Battle Royal. Job'berni będzie większość. :roll:

 

Druga walka - The RybAxel vs The Usos

Mistrzowie pokonują kolejne pionki.

 

Kane i Shield. Takie segmenty, gdzie obie strony nie darzą się sympatią są zawsze ciekawe. Mimo, że nic nie będzie to zawsze jest jakaś myśl w tą stronę, że coś się wydarzy.

 

Langston w Battle Royal? Czyli nie będzie bronił pasa na tej gali. W takim razie pozostaje Cesaro również Royal abo walka ze Swagger'em.

 

Trzecia walka - Jack Swagger vs Big E Langston

Przez moment myślałem, że Zeb rzuci tą kamizelkę i powie "dość, żryjcie się sami!" W sumie to nie byłby zły pomysł.

 

Segment z The Undertaker'em i Paul'em Heyman'em

Rzeczywiście wielka szkoda, że dają tak mało do mówienia Taker'owi. Z drugiej strony, kiedy Heyman zaczyna swoje "przeprosiny" można było się pokusić o Lesnar'a za plecami. W końcu to niszczyciel, który się nie boi, więc atak na samego "grabarza" byłby na pewno dobrym pomysłem. Callaway raczje by się nie połamał od jednego brawl'u. :roll:

 

Czwarta walka - Cody Rhodes & Goldust vs Seth Rollins & Roman Reigns

Dobra walka. "Tarcza" wygrywa i wciąż współpracuje.

 

Piąta walka - The Bella Twins vs AJ & Tamina

Końcówka sugeruje, że idzie po pas. Czyli Natalya nie zgarnie go na ME. Być może zobaczymy walkę z AJ na WM'ce. AJ zasługuje myślę być na największej gali roku. Jej przeciwniczka... cóż... Przereklamowana, ale kreowana na twarz dywizji kobiet, więc chyba tylko ona może stanąć na przeciw malutkiej. Ewentualnie więcej uczestniczek. Nie musi to być 1v1. Być może Natalya'ę dodadzą.

 

Przemowa Daniel'a Bryan'a

Mimo, że nie obyło się bez śmiesznych momentów typu kazanie dwóm ochroniarzom rozpędzić towarzystwo to jednak segment był bardzo dobry. Świetnie odegrana złość przez małżeństwo i w efekcie dostajemy HHH vs Bryan na kwiecień.

 

Szósta walka - Sheamus vs Christian

Street Fight nie oglądało się źle. Inna sprawa, że wynik był z góry wiadomy. :roll:

 

Ponownie Wyatt via satellite. Fajnie, że zaczął w nich brać udział Harper. Nawet Rowan dodał małe "beee". :lol:

 

Siódma walka - Big Show & Daniel Bryan vs Batista & Randy Orton

Muszę przyznać, że nieźle mi się oglądało. Nie wiem czy to efekt dobrego poziomu gali czy humoru. Bryan przypina Randy'iego po finisher'ze. YES!mania trwa w najlepsze.

 

Dobra tygodniówka, bez zbytniego przewijania. :twisted:

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

KrUlik, czemu mówisz, że Twój post jest nędzny? Według mnie jest on perełką na tym forum, które zostało przejęte przez gimbów i które ma teraz taki poziom jak nk i z tego też powodu nawet szkoda wypowiadać się tutaj, bo jeden nie rozumie o co chodzi... Drugi się przypierdoli o nie wiadomo co... Brawo! Odbiegając od Twojego postu i nawiązując do forum, kiedyś sypały się warny za niski poziom wypowiedzi, a dzisiaj? Dzisiaj o warnach zapomniano. Ktoś się zaraz przypierdoli, że skoro o tym wspominam, to już byłbym dawno zbanowany... Naucz się czytać ze zrozumieniem.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Według raportu z środy powrót Willa Ospreaya na ring przebiega pomyślnie. Fightful Select donosi, że Ospreay trenował w ringu przed nadchodzącymi eventami AEW i „wszystko wygląda bardzo obiecująco, jeśli chodzi o powrót do formy z czasów jego poprzednich występów”. Portal słyszał o możliwym powrocie wiosną dla byłego AEW International Champion z nadzieją na jego udział w letnim AEW All In na Wembley Stadium. 21 stycznia Ospreay pojawił się za kulisami przed Dynamite na ocenę medyczną, a
    • Grok
      Dzisiejszy odcinek AEW Dynamite z San Jose w Kalifornii to ostatni epizod przed galą pay-per-view Revolution w ten weekend. Fragmenty dzisiejszej konferencji prasowej z mistrzem świata AEW MJF i Hangmanem Page'em zobaczymy przed ich Texas Death Matchem w ten weekend. W jednym z dwóch meczów o pas TNT Champion Kyle Fletcher zmierzy się z „Speedballem” Mike'em Baileyem, a TBS Champion Willow Nightingale broni tytułu przed mistrzynią kobiet CMLL Women’s Champion Persephone. W zapowiedzi ich s
    • GGGGG9707
      Dokładnie. W kwestii debiutu każdy ma swoje zdanie także na ten temat już nie wchodzę. Co do reszty to pełna zgoda, też jestem ciekaw jak wygląda ringowo choć na cuda się nie nastawiam i widzę w nim bardziej komediową postać. Ale jeśli coś tam w ringu potrafi to elegancko. Na razie grunt że potrafi zaciekawić.
    • KyRenLo
      Niewątpliwie tak. Miała pecha, iż odziedziczyła szafkę po nim. Cóż, no może ostatecznie to inni mieli tego pecha trochę więcej Twój ruch.
    • KyRenLo
      Iyo pozostanie w takim razie chyba tylko wbiegnięcie na ring i świętowanie z przyjaciółką, gdy już Ripley zdobędzie złoto. Tak serio to będę bardzo mocno zawiedziony, jeżeli dla Japonki nie znajdzie się zupełnie nic do roboty na WrestleManii.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...