Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeden z niewielu plusow tego RAW, to promowanie walki dwóch stajni - chociaż do sposobu można mieć zastrzeżenia, ale na kontakt fizyczny pewnie przyjdzie jeszcze czas.

 

Titus dostaje nowy theme i to by bylo na tyle, jeśli chodzi o odświeżenie jego postaci do kariery singlowej. Miał zawalczyć z Darrenem, a dostał Rydera, w międzyczasie w oczy rzucił mi się Miz - co on tam robił i jaki był cel jego przybycia?

 

Fantastyczny debiut Emmy! Ktoś chyba zapomniał, że na RAW siedzi inna publika, niż w NXT Zone, chociaż nawet tamci smarci musieli przez kilka tygodni oswajać się z jej postacią, w zasadzie to był występ na miarę jej możliwości #OBOŻEOBOŻEOBYTOSIENIESPRZEDALO

 

Bryan kolejny raz pokonuje mistrza, sama walka ani nie najlepsza, ani nie najgorsza, jeśli chodzi o ich bezpośrednie starcia, w końcówce miałem nadzieję, że na pomoc Dragonowi przybędzie Punk, a skończyło się klasycznym besztaniem ulubieńca widowni.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo przeciętne Raw, w którym według mnie oprócz lekkiego - acz niewielkiego - progresu w historii Wyatts - Shield nie było nic godnego dostrzeżenia. Reigns z Ambrosem zaczynają się już regularnie sprzeczać, kwestia czasu, aż Rollins nie będzie w stanie ich już ze sobą pogodzić, a eskalacją konfliktu będzie bankowo Elimination Chamber.

 

Do tego Rusev... To będzie tragedia, już to czuję. Kolejny nic nie warty ogór, który - oby - zostanie szybko poskładany przez kogokolwiek i zniknie z tygodniówek, na co już liczę szczerze powiedziawszy.

 

Na sam koniec mamy ewidentne przestawienie Daniela Bryana na ścieżkę walki z korporacją. Jego walka z Triple H'em na WrestleManii wydaje się być teraz najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem. Szkoda, że sprawy tak się skopały w momencie tak ważnej, bo 30. WMki.

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przemowa Randy'iego Orton'a

"You come hear week after week and say the same think". Zabawne jak Hunter podsumował ten segment, bo rzeczywiście wciąż ta sama gadka, ale tyczy się to nie tylko Orton'a, ale również samego tryplaka i Stefci. Końcówka segmentu już dla mnie ciekawa, bo nie chce mi się wierzyć, że para uległa fanom i chce zrobić z Bryan'a twarz federacji jeśli Orton'owi tak źle.

 

Pierwsza walka - The Shield vs Kofi Kingston, Big E Langston & Rey Mysterio

Nawet niezła walka. Końcówka zwiastuje zbliżający się rozpad. Ten łuk brwiowy to wypadek przy pracy i Langston zrobił to przypadkowo. Nie wiem czy to nie przesada nazywać E niebezpiecznym.

Fajne promo Wyatt'ów po walce. Harper się odezwał? Żarty się skończyły. :lol:

 

 

Bad News Barrett

Czyżby Lawler miał na myśli Barrett'a w ringu za tydzień? W końcu.

 

Druga walka - Christian vs Jack Swagger

Fajnie zabook'owana końcówka chociaż Roll-up przy porównaniu gabarytów obu zawodników wyglądał śmiesznie. :roll:

 

Trzecia walka - Tag Team Championship: New Age Outlaws © vs Cody Rhodes & Goldust

Niestety nudna walka. Rhodes zrobił ponownie Moonsoult'a, ale tym razem nie pykło. Jeszcze naprawdę tą rękę, by złamał.

 

Czwarta walka - Zack Ryder vs Tytus O'Neil

Tytus w nowej roli z nowym theme'm. Tak jak reszta mówi, pewnie feud z Darren'em, a potem jobb'ernia.

 

Konkurs taneczny

Więc o to chodziło z tą ręką. Kobra... Świetny debiut, super sprawa.

 

Piąta walka - Sheamus vs Curtis Axel

Zaskakująco długa walka. Chyba tylko dlatego, żeby pooglądać sobie Celtic Warrior'a powracającego po przerwie. :roll:

 

Segment z Batista'ą i Alberto Del Rio

Krótka wymiana zdań. Alberto zostanie zjedzony przez Animal'a w najbliższym czasie albo jakoś po EC i posłuży jako podbudowa postaci rywala do walki na WM"ce.

 

Szósta walka - Dolph Ziggler, R-Truth & Xavier Woods vs The Wyatt

Wynik walki bez niespodzianki. Dobrze, że Shield odpowiada via satellite. Cieszy mnie podbudowa obydwu zespołów, ale chyba będę markował "tarczy".

 

Siódma walka - Aksana vs Naomi

Teraz już nie mam wątpliwości, że budują Naomi na pretendentkę. Feud z AJ pewnie wystartuje niedługo, a biedna Cameron pójdzie w odstawkę.

 

Ósma walka - Daniel Bryan vs Randy Orton

Patrząc, że to ostatnia walka, a do końca video dużo czasu wiedziałem, że coś się stanie. Pojedynek bardzo długi i o tytuł twarzy federacji, chociaż wciąż nie chciało mi się wierzyć, że tak raptownie zarząd zmieni nastawienie do bródki. Atak Kane. Jak za tydzień zobaczę Stephanie i Hunter'a ochrzaniających zarówno mistrza jak i Kane'a to będę zaskoczony.

 

RAW słabe. Niezbyt dużo się działo. Najważniejsze to chyba rozwinięcie konfliktu między Shield i rodzinką. Fani chcieli Punk'a i się nie doczekali. Skoro WWE usunęło go nawet z czołówki telewizyjnej to chyba nie jest scenariusz. Z drugiej strony mogą uszykować to wszystko skoro nadchodząca WM'ka ma być wyjątkowa. Jeśli promo Punk'a z przed dwóch lat też było work'iem to to odejście może być również.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Mocno nijakie Raw stanowiące typową przejściówkę między PPV. Historie do przodu praktycznie nie ruszyły, walki dupy nie urwały... więcej ciekawych rzeczy działo się na ostatnim Smackdown, najciekawszymi wydarzeniami były zaś chyba proma Tarczy i Wyattów puszczone z taśmy... do czego to doszło...

 

- The Shield wygrywa (i, tradycyjnie, daje solidną walkę) i zaczyna się kłócić - to już jasne, że oglądamy ostatnie tygodnie tej (jakże fajnej) stajni. Coraz bardziej ciekawy jestem, jaki los spotka jej członków po rozpadzie. Szczególnie Ambrose'a, on może bowiem i pójść na szczyt (jako psychopatyczny heel) i zlecieć do low-cardu... tego ostatniego bym zdecydowanie nie chciał.

 

- Promocja Langstona jako IC championa wróciła na typowe dla WWE tory - gość ostatnio przegrywa z każdym...

 

- BNB wciąż istnieje... i wreszcie ktoś mu przerywa. Ale... Lawler? Serio?

 

Reszty Raw aż nie chce mi się szczegółowo opisywać. O czym tu pisać? O Christianie? Wygrał, who cares. O starciu TT? No było, trwało - aż za długo. Bracia przegrywają i na stałe wypadają już chyba z tytułowego obrazka... można ich w końcu skłócić (jest przyczyna: przegrali przez błąd Cody'ego), who cares.

 

Titus? Nowy theme... zaczyna się niczym "Regality" Regala, szybko się jednak psuje ;) Styl walki nieco się zmienił, nabrał (nieco) brutalności, po sqashu z Ryderem ciężko jednak powiedzieć co dalej. Feud z Mizem? Who cares...

 

Emma? Moja ulubienica z NXT zadebiutowała, debiut w konkursie tanecznym nie wróży jej jednak wielkiej przyszłości. Cóż, przynajmniej pozwolili jej zachować własną muzykę - taki Xavier Woods nie ma nawet tego.

 

Batista? Gładkolicy kandydat na wrestlera miesiąca z każdym kolejnym wystepem irytuje mnie coraz bardziej. Czy ten gość nie zajmował się przez ostatnie lata aktorstwem? ADR (który przecież do demonów charyzmy nie należy) wypadł przy nim jak mistrz mikrofonu. Widowiskowe zdejmowanie koszulki to nie wszystko...

 

Divy... cóż, dzisiaj walczyły dwie chyba najgorzej ubrane :P

 

Main Event... jedyne, co mnie zaciekawiło to Kane. W tym momencie zdecydowanie odsuwają go od Punka, to zaś jest chyba najlepszą odpowiedzią na pytanie: "czy to był work?"...

 

Tak czy inaczej: słabo WWE, słabo.

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  104
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.01.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Segment del Rio z Batistą tylko przekonał niezdecydowanych do ich walki na Elimination Chamber. Ju łont it? Ju garet. Od Batisty inni zawodnicy mogliby się uczyć stylówki, bo pomimo tego, że ssie to zawsze się fajnie ubierze. No może poza Raw na którym powrócił

Feud dwóch stajni zapowiada się fajnie i pomimo tego, że wolę The Shield to racjonalnym wyborem wygranego są Wyattci, jeśli ten rozpad w Shield zbliża się wielkimi krokami.

Walka o pasy Tag team była tylko po to, aby Cody zrobił sobie moonsaulta ze szczytu. Swoją drogą od czasów Hardy'ego to pierwszy raz widzę coś podobnego w WWE.

Walkę Bryana z Ortonem przewinąłem. Cóż, prowadzi to wszystko do walki z Authority na WM, a tym korporacyjnym Kane'em już rzygam.


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie wiem czy to nie przesada nazywać E niebezpiecznym.

 

Zauważ jednak że to nie pierwszy raz gdy Big E robi komuś lub sobie krzywdę, szwy pod okiem już zostawiły na jego buzi ładniutką bliznę, do tego po jego akcji WWE musiało też zszywać Deana Ambrosea i nie wykluczone że dla Romka akcja również skończy się szyciem. Langston może i umie więcej w ringu od Rybacka ale jeśli chodzi o niebezpieczeństwo dla innych pracowników to może mu dorównywać.

 

Raw niestety było słabe, pamiętam tylko walkę Shieldów a oprócz tego nie wydarzyło się nic ciekawego, chyba nie tak powinna wyglądać Road to Wrestlemania... jest to okres w którym promujemy główne storyline'y, choć z drugiej strony rozumiem że Punk ostro popsuł WWE plany.

 

Pierwszy segment, bez fajerwerków ale jest to spowodowane tym że Orton nie mówi niczego nowego. Ogółem nie zasysał za miciem ale gdzie jest ten Randy z początków heel turnu gdzie nie było na niego mocnych? Teraz stał się bardzo wielką pizdą a Authority znów, zamiast mu pomagać to rzuca mu kłody pod nogi... To nawet nie jest cień korporacji z The Rockiem na czele.

 

6 Man Tag z Shieldami na otwarcie Raw to już tradycja. Big E naprawdę często robi krzywde sobie i komuś, co z tego że to przypadek? Jak tniesz marchewkę i uciachasz sobie palca to też zrobiłeś to przypadkiem, co nie zmienia faktu że zrobiłeś sobie krzywdę. A jeśli zdarza się to często to wynika to z niezdarności. Rutyniarz tak nie zrobi. A wracając do walki, było dobrze a Shieldzi znów wygrywają, kłócą się ale wygrywają. Promo Wyattów było okej, już od tamtej pory czekałem na kontr promo na backu od Tarczowników :).

 

W segmencie z Lawlerem widzę tylko jeden sens i jest to Jerry jako pierwszy rywal Barretta. Może jeszcze nie za tydzień ale jeśli Wade poskłada Lawlera to chyba mozna to uznać za dobry start jego promocji. Mówcie co myślicie, Jerry to lepszy start niż Miz bo to jednak legenda i Hall of Famer, jeśli Wade poskłada Hall of Famera to tylko pchać go wyżej.

 

Steel Cage był sporym zawodem. Został on wykastrowany z dwóch rzeczy - zasady tornado matchu i... zasady steel cage matchu bo klatki było tyle co pies napłakał. Już od początku wiedziałem że ujrzymy moonsault ze szczytu klatki ale wyobrażałem go sobie inaczej i w lepszych okolicznościach. Żeby taki spot sprzedać, publika musi żyć pojedynkiem, żeby publika mogła żyć pojedynkiem, musi on być emocjonujący, a żeby był emocjonujący, musiałby być naprawdę dobry. Smutna prawda jest taka że walka nie rozwinęła się nawet po Hot Tagu, Outlawsi wciąż muszą popracować nad kondycją i chyba będą mieć szansę bo bronią tytuły.

 

Theme song Titusa jest beznadziejny, theme song tego biednego Shada Gasparda był ciekawszy i dodawał mu trochę charyzmy. Ten to nawet chwytliwy nie jest.

 

Czy tylko ja miałem obawę co do tego że Summerka jednak zbierze większy pop od Emmy? :P No bo serio, smartowe NXT Zone a WWE Universe które jej nie zna? Oni naprawdę chcą sprzedać ten taniec który jest typowym "one hit wonder" i zadziałał na smartową publikę bawiącą się wrestlingiem? Będąc markiem, po tym dance off cheerowałbym Summer i myślę że publika miała podobne zdanie, Emma zebrała znikomy pop i myślę że był on raczej spowodowany obecnością Santino bo te jej zdałnione ruchy rękami raczej nikogo nie rozbawiły.

 

Jak na razie Sheamus jest dla mnie jeszcze bardziej bezbarwny niż był przed przerwą, dziękuje :P.

 

Segment Batisty z Del Rio był naprawdę słaby. Alberto fajnie zaczął ale z każdym jego kolejnym słowem było coraz gorzej, jeśli zaś chodzi o Batistę to zapamiętałem go dużo lepszego jeśli chodzi o mic, tymczasem WWE tak bardzo w niego nie wierzy że aż nie daje mu dużo mówić. Co do walki tej dwójki, Del Rio pewnie dostanie swoją chwilę jednak poprzednie konfrontacje tej dwójki pokazały gdzie tak naprawdę jest Del Rio a gdzie Batista. Jak ja mam uwierzyć że Albercik jest w stanie pokonać Animala skoro ten kopie mu dupę nawet będąc w rurkach a potem tak o wywala z Royal Rumble?

 

Promo Shieldów gorsze od tego Wyattów ale na pewno pokazuje różnicę między tymi stajniami. W promie Rodzinki gadał głównie Bray a wszyscy Tarczownicy dostali czas dla siebie po równo. Szczerze, to czekam na tą walkę tylko ze względu na to że to dwie dominujące stajnie które wreszcie się spotykają w ringu, te ich proma wcale mi większego smaka nie narobiły.

 

Walka Daniela z Ortonem mnie jakoś nie zaciekawiła, wiedziałem że to znowu będzie demonicznie długa walka, nastawiona własnie na wrestling. NIe zainteresowała mnie głównie dlatego że mieliśmy demonicznie długą walkę tej dwójki już po TLC i wiedziałem że tu Bryan z Randallem więcej już z siebie nawzajem nie wyciągną. Wręcz rzekłbym że było gorzej a do tego WWE World Heavyweight Champion Randy Orton został czysto pojechany mimo interwencji Kane'a (który tak BTW nie miał przypadkiem "zachować profesjonalizm" jako DOO?). Nie rozumiem też podstaw ataku Kane'a, niby Authority chcieli sprawdzić Ortona i wyłonić nową twarz WWE a na koniec nasyłają na niego Monstera? Czyli jak? Najpierw dopierdalamy mistrza a potem mu pomagamy? To tak jakbym przeruchał się z dziewczyną i dopiero po seksie założył kondona.


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie wiem czy to nie przesada nazywać E niebezpiecznym.

Zauważ jednak że to nie pierwszy raz gdy Big E robi komuś lub sobie krzywdę, szwy pod okiem już zostawiły na jego buzi ładniutką bliznę, do tego po jego akcji WWE musiało też zszywać Deana Ambrosea i nie wykluczone że dla Romka akcja również skończy się szyciem. Langston może i umie więcej w ringu od Rybacka ale jeśli chodzi o niebezpieczeństwo dla innych pracowników to może mu dorównywać.

Rzeczywiście zapomniałem, że niedawno miał sam rozcięcie na na twarzy. Akurat sytuacji z Dean'em sobie nie przypominam, widocznie mi umknęło. W takim razie wychodzi na to, że to już trzeci raz. Muszę się, więc chyba zgodzić, że jednak E powinien bardziej uważać.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Co do Punka, to możemy być pewni, że nawet jeżeli nie był to work, a Brooks faktycznie "pierdolnął dyktami" i pojechał do domu - to jeśli się dogadają, to i tak przedstawia nam to jako storyline, żeby zamieść brudy pod dywan. Myślę, że takie tępienie fanów z transparentami Punka ("złe Authority gnoi wielbicieli swojego największego wroga"), może mieć na celu zabezpieczenie się w razie "dogadania się z Brooksem" i dopięcia manewru "bo to był tylko work". W przeciwnym wypadku, co by im zależało kogo tam się domagają fani? Skoro nie mieli podpisanego Goldberga, a fani domagali się go podczas walk Wędkarza i nikt z tym nic nie robił, to i chanty oraz signy w kierunku Punkera by olali, licząc że z fanami tak jak z dziećmi - celowo nie zauważając "złego zachowania" srula, dzieciak się znudzi nie widząc efektu i szybciej je sobie odpuści.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  89
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE musiało też zszywać Deana Ambrosea

 

O tyle ile Romek może płakać nad swoimi obrażeniami, to Ambrose z pewnością jakoś to przeżyje :twisted:

 

http://i1.ytimg.com/vi/-i_JvO-KGjY/hqdefault.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiem. Widziałem ten pojedynek. :twisted:

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ależ to ostatnie RAW było hardcore’owe. Była walka w klatce, Swagger krwawił z ust, Romek się rozciął przypadkowo i o dziwo wytarli go dopiero po chwili. Są postępy, bardzo minimalne, ale jednak. Może za dwadzieścia lat doczekamy się jakiejś naprawdę krwawej walki.

 

Steel Cage Match w wykonaniu trzech dziadków i Cody’ego nie wyglądał za dobrze. Do czasu pojawienia się młodego Rhodesa mało się działo i klatka była mało używana. Robienie tradycyjnego TT matchu i stanie dwóch zawodników za linami mocno zmniejszało atrakcyjność walki i solidnie ją spowalniało. Akcja Cody’ego ze szczytu klatki bardzo dobra, ale chyba nie bardzo trafił w rywala. No i dziadki znów obroniły pasy i znów przy pinie Goldust był w pobliżu i nic nie zrobił.

 

Przenieśli Emmę do głównego rosteru taką jak była w NXT, z tym samym theme songiem. Cieszy mnie to, ale może się szybko znudzić fanom z racji tanecznego gimmnicku. Mimo wszystko dobrze że wprowadził ją Santino, bo stworzyli na NXT fajny TT w jednej z walk, więc jakby zrobili to też w MR, to ludziom się może to spodobać.

 

Zaskoczyła mnie długość walki Ortona z Bryanem. Myślałem ze skoro zostało aż tyle czasu to wepchnął na koniec jakiś segment, ale okazało się że poświęcili większość tego czasu na walkę. Nie było zbyt ciekawie, bo dużo czasu poświęcili na znęcanie się na nogą lub ręką rywala. Walkę oglądałem w dwóch częściach bo była tak ciekawa że mi się usnęło :D I może źle pamiętam, ale coś mało YES-ów słyszałem.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Największy mit dotyczący Ambrose'a to właśnie ta walka i użycie wiertarki na jego czole. :roll: Prawda jest taka, że wiertło było gumowe, co sam podkreśłał Moxley mówiąc, że on nie jest idiotą.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Największy mit dotyczący Ambrose'a to właśnie ta walka i użycie wiertarki na jego czole. :roll: Prawda jest taka, że wiertło było gumowe, co sam podkreśłał Moxley mówiąc, że on nie jest idiotą.

 

Zniszczyłeś w tym momencie moje wyobrażenia o CZW :D A na serio to tez widziałem tą walkę i ja tam nigdy do końca nie wierzę że o wszystko co jest w takich walkach używane jest aż tak skuteczne jak się wydaje. A już szczytem była gala bodajże z tego roku, w której użyta dość mocno maczeta spowodowała jedynie zaczerwienienie na ręce rywala... :D

 

PS. Ale i tak Deanowi ta krew poszła porządnie z czółka. A występując w takich meczach w CZW to i tak musisz być kozakiem, więc facet w WWE tylko sobie odpoczywa nie musząc dawać się ciąć :smile:

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Największy mit dotyczący Ambrose'a to właśnie ta walka i użycie wiertarki na jego czole. :roll: Prawda jest taka, że wiertło było gumowe, co sam podkreśłał Moxley mówiąc, że on nie jest idiotą.

Rzeczywiście. Jest nawet wywiad na YT. Muszę przyznać, że udało im się mnie nabrać, bo wyglądało to dosyć prawdziwie, ale co do idioty to akurat prawdziwe wiertło, by mnie nie zdziwiło patrząc ogólnie na CZW, czy Japońców. :roll:

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zauważcie jednak że Dean cieszy się z odejścia z CZW i przejścia do WWE. Nawet nie chodzi o zarobki, sam Moxley podkreśla że po przejściu WWE stał się lepszym strikte wrestlerem. Nie musi się okaleczać, nawet jeśli wiertło było gumowe to tą żyletkę brał i nacinał się by jednak sobie te twarz krwią zalać. CZW nie uczy przyjmować bumby, nie uczy wykonywać bezpiecznie finishery i na pewno nie uczy bezpieczeństwa w ringu. Nie zdziwie się jeśli Dean w którymś z wywiadów powie że większej rutyny nabrał walcząc dla WWE.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Oba vs. Brock:
    • Grok
      Kolekcja pasów Mercedes Moné się kurczy — ona postawi na szali dwa kolejne tytuły podczas gali Revolution Pro Wrestling High Stakes 2026. RevPro ogłosiło, że Moné zmierzy się z Alexxis Falcon w obronie swojego Bodyslam Women’s Championship oraz Discovery Wrestling Women’s Championship na evencie High Stakes. Gala odbędzie się w The Hangar w Wolverhampton w sobotę, 21 marca 2026. HIGH STAKES 2026 Sobota, 21 marca 2026 The Hangar, Wolverhampton Bodyslam Wrestling i Discovery Wres
    • Kaczy316
      Co go nagle ugryzło, w sensie Lesnar miał zawsze spore ego, ale jak miał przegrać z sensem to nie słyszałem, żeby miał o to jakikolwiek problem, więcej problemów miał kiedy miał wygrać bez sensu jak swego czasu z Romualdem na WM 34.   Dobrze, że dojenie kasy też powoli się kończy, bardzo powoli, ale jednak, swoimi decyzjami, nawet nie bookingowymi ale chociażby takimi, żeby WM odbywała się drugi raz pod rząd w tym samym miejscu i to jednym z najdroższych o ile nie najdroższym miejscu
    • Grins
      Tak wczoraj pisaliśmy o tym że WWE nie potrafi przyjąć krytyki na klatę okazuje się że ESPN rezygnuje z ocen gal WWE Ciekawe dlaczego, serio w tej federacji nikt nie potrafi przyjąć krytyki i sprężyć poślady i zacząć coś robić aby poprawić produkt, dla mnie to jest już lenistwo, tylko doić kasę i nic nie robić, chociaż ostatnio coś tam robią ale to i tak dalekie od ideału.  Jeszcze lepiej, a oni znając życie wejdą mu do dupy w całości i komuś podłożą, niech trzymają Obiego z dala od tego
    • Grok
      Update Dopiero co ogłoszono, że Road Dogg pojawi się także na evencie Diamond Championship Wrestling w Alabamie 20 marca. Po odejściu z WWE Brian „Road Dogg” James został zapowiedziany na kilka występów. Tydzień temu doniesiono, że James — członek WWE Hall of Fame — odszedł z ekipy kreatywnej WWE. Teraz ma pojawić się na konwencie pod koniec miesiąca. Squared Circle Expo ogłosiło, że James będzie obecny na ich evencie w Indianapolis w stanie Indiana w dniach 27-28 marca. Zobacz ten pos
×
×
  • Dodaj nową pozycję...