Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  237
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do proma AJ, w którym zgnoiła wszystkie divy, to nie zdziwiłbym się/chciałbym, by przywróciła do federacji Womens Title. Zabieg w stylu Rhodesa w 2011 roku. Na razie wszystko by na to wskazywało, ale czy takie coś będzie miało miejsce? Wątpię. Rok temu Cesaro też miał zamieniać US Title na European Title, i gówno z tego wyszło.

106454733352d6a8573c2d7.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Obserwując Bellaski dochodzę do wniosku, że mają one jakieś stadium autyzmu - tak jakby się resetowały w danej chwili i nie ogarniały co się dzieje. AJ wytarła nimi podłogę, a one po tym wszystkim sobie tańczą - to jest tak abstrakcyjne, nie wiem co dalej pisać.

Też jest druga strona medalu, bo na tą chwilę między AJ (za która szczególnie nie przepadam i w mojej opinii jest bardzo średnia - to tylko pokazuję, gdzie jest reszta obecnie, choć taka alicia Fox nie dostaje np szansy) i resztą jest przepaść , a przecież kiedyś zmiana mistrza powinna nastąpić.

 

The Miz jest do kupienia tylko wtedy gdy występuję w cudzym gimmicku...wtf!.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  203
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cesaro nie miał powodów, by zamieniać pas US na European, bo on nie gloryfikował Europy, tylko wyśmiewał Amerykę, szczególnie kiedy nosił amerykańskie barwy i flagę, taki dość sarkastyczny gimmick, a pas US tylko to podkreślał. Możliwe, że zrobiłby to później, gdy praktycznie zabrali mu gimmick, wtedy mógł zamienić te pasy ale tytuł szybko po tym został z niego zdarty.

 

PH - dokładnie, AJ osiągnęła taki stopień wypromowania jakiego Kelly Kelly, czy inna damska wersja Ceny nigdy nie miała. Problemem jest reszta div, bo AJ tym speechem pokazała na jakim poziomie jest ona, a na jakim reszta. I w storyline i dosłownie, dla niej nie ma przeciwniczki, bo co z tego, jeśli powiedzmy Brie się za nią weźmie, jak AJ na pierwszej gali takiego feudu zbeszta ją na micu, a Bellaska będzie mogła tylko te swoje gesty palcami na czole robić (co to w ogóle oznacza? :D).


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kilka luźnych spostrzeżeń:

 

-W trójkącie Orton-Hunter-Bryan mistrz WWE jest, póki co, najmniej ważnym ogniwem. Może wczorajsze przejście pełnego heel turnu mu pomoże, bo póki co robi w tej grze za zwykłego pionka mniej ważnego od The Shield. Ci zaś dostali swój Main Event i, jak zwykle zresztą, dali radę. Liczyłem wprawdzie, że interwencja nastąpi dopiero w trzeciej walce i Reigns będzie miał okazję pokazać coś samodzielnie (facet bardzo się w ostatnich miesiacach rozwinął), nie można mieć jednak wszystkiego. Tylko ta akcja z niszczeniem bryki (swoją drogą ładne lokowanie produktu, na pewno lepsze niż to coś z butami tydzień temu) niezbyt oryginalna...

 

-Strasznie za to podoba mi się atmosfera terroru panująca obecnie w rosterze - te spojrzenia, to wymowne milczenie... tylko czekać na wybuch prawdziwego buntu :) Tydzień temu wianuszek gwiazd stojących jak te ofermy mnie irytował, tym razem jednak było to w pełni uzasadnione.

 

-AJ rozgromiła system zmiatając cały ten rozwrzeszczany wianuszek panienek (bo dobrych zawodniczek tam mało) made in Total Divas z powierzchni Ziemi. Zabrakło mi tylko tekstu w stylu "Ostatnimi czasy miałam różne przygody z Kaitlyn, muszę jednak przyznać, że nawet ona jest od was lepsza o trzy klasy" :P Charyzmą na majku AJ bije na głowę nie tylko wszystkie divy ale prawie wszystkich facetów w federacji.

 

-Prawie, ale nie wszystkich. Jest bowiem Heyman... a skoro on, to lincz na Punku - jeden z NAJLEPSZYCH segmentów jakie widziałem od kiedy znowu oglądam WWE. Wulkan emocji wszelkiego rodzaju, świetny motyw z kajdankami i mała szpileczka w stronę tych, którzy sądzili, że feud Punk-Axel będzie ino popłuczynami po walkach z Brockiem ;)

 

-Wyatt Family spada na łeb na szyję, wychodzi brak pomysłu na tą stajnię. Albo raczej na to, co z nimi zrobić - widocznie Husky Harris nie okazał się aż takim samograjem, jak się wszystkim wydawało. I tylko Harpera mi szkoda - gość ma potencjał być jednym z lepszych heelów ostatnich lat, w ramach rodzinki nie ma okazji pokazać nic, prócz brody...

 

-Dwa proma Matadorów? Kompletnie niepotrzebne fillery i kompletnie bezsensowny gimmick. Nic z tego nie będzie.

 

-Walki ADR-RVD oraz Orton-Christian stały na przywoitym (choć nie porywającym) poziomie, niezłą walkę (jak na niego) dał też Swagger z Titusem (na któego jak widać też działa gay-push). TT match potoczył się zbyt szybko (i skąd wzięła się tam Rosa Mendes?), walka div=przerwa na kawę (w końcu mieliśmy środek nocy :P)... czy coś jeszcze? W sumie niewiele walk obejrzeliśmy, nie o to tym razem chodziło :)

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  367
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw utrzymało dobry poziom z poprzedniego tygodnia i zapewne utrzymywać się będzie jeszcze przez kilka tygodni. Całe Raw to 3 mocne rzeczy:

 

1.Kontynuacja feudu Bryan-Reszta Federacji- Nie trzeba się rozpisywać, Bryan dobrze radzi sobie jako mały buntownik który nie da sobą pomiatać większym od samego siebie, boli tylko to dziękowanie Cenie ale można przejść między tym zdaniem obojętnie.

 

2.Main Event- Spojrzeniem wszystkich zawodników dają do zrozumienia jedno: Triple H się nie opierdala z buntującymi się zawodnikami co pokazał już tydzień temu i co pokazał dzisiaj, Bryan znów został zniszczony przez Korporacja i nasuwa się od razu myśl "Kto w końcu zaryzykuje i pomoże Bryan'owi?".

 

3. Dwa słowa: AJ LEE- Dziewczyna pokazała na jakim jest poziomie oraz jaka przepaść dzieli inne Divy od jej osoby :shock: AJ przejechała się po uczestniczkach Total Divas lub jak je nazwała "15-minutowych gwiazdkach" jak po zwykłych szmatach! :twisted: Dodatkowo pokazała że jej umiejętności przy mikrofonie biją niejednego faceta w tym biznesie, publiczność łyka wszystko co AJ powie a Phil Brooks powinien uważać na konkurencje (jak ktoś zauważył: nie ze strony wrestlera a wrestlerki) #PIPEBOMB.

66487669857979e1f5d8b5.jpg


  • Posty:  128
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  30.09.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

I znowu świetne raw. Prawie wszystkie walki trzymały poziom i o dziwo podobały mi się. Początkowy segment też całkiem niezły, niestety końcówka gali mnie zawiodła. Liczyłem na końcu na jakiś brawl, a w zamian tego mieliśmy destrukcję shield. Cały feud Axel - Punk nie po prostu nudny, w kółko oglądamy to samo i naprawdę nic w tym konflikcie nie ma ciekawego. Wrócę jeszcze do walk na chwilę...najbardziej podobała mi się walka CC vs Viper. Świetny pojedynek, takich na raw chce oglądać więcej. Podsumowując raw podobało mi się, oby wwe nie zwolniło tempa i serwowało nam taki produkt co tydzień :)

15960140965a788027587b0.jpg


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Głównym tematem na RAW i ogólnie w całym WWE jest teraz Corporation (McMahonowie, Triple H, Randy Orton i The Shield) vs. Daniel Bryan, więc poniedziałkowej gali nie mógł otworzyć segment z udziałem innych aktorów. Bardzo podoba mi się ta "skurwysy****"" wersja Triple H'a, bo bardzo dobrze w niej wypada i jest główną postacią tego story line'u. Gdy pojawił się ten Cadillac byłem pewien, że powtórzą sytuację z około 2-3 lat kiedy to za czasów Legacy Orton dostał bryczkę od Rhodesa i DiBiase'ego, a Kofi Kingston kilkanaście minut później oblał piękną sportową bryczkę farbami. Ale o tym później. :) Znów przed mikrofonem Daniel nie mógł się równać z Triple H'em i Randy Orton'em chociaż akurat jego ostatnia wypowiedź - moim zdaniem - wyszła mu bardzo dobrze. Szkoda, że na koniec i tak Chief Operating Officer zjadł go ... Również na plus wypadł Randy, który bardzo dobrze wypada w roli "The Face of WWE" i idealnego WWE Championa, którego wymarzył sobie Vince McMahon. Trochę posłodziłem, więc teraz minusy: Po pierwsze to ciągłe wypominanie swojej znacznie słabszej sytuacji materialnej względem Ceny, a teraz Ortona; drugim doskonałym argumentem będzie też ciągłe wypominanie wyglądu Ortona. "Nie wszyscy mogą być modelami" jak to powiedziała Stephanie McMahon. :) I po trzecie to odgrzanie kotleta z tym samochodem, bo myślę, że wielu fanów jeszcze to pamiętało, bo była to jedna z nielicznych sytuacji kiedy Kofi mówił i miał feud oparty nie tylko na potyczkach w ringu. Na koniec także "miłość" HHH i Ortona. Trochę nie mogę tego kupić pamiętając ich feud.

 

Cody Rhodes defeats Fandango

Krótka walka, ale widząc Damiana Sandowa przy stole komentatorskim czego można było się spodziewać? Wszystko wskazuje na to, że Fandango będzie miał program z The Mizem. Jestem tylko ciekawe czy odbędzie się ich walka na PPV np. w Kick-Off. Warto też wspomnieć powrót Rosy Mendes. :)

 

Cody Rhodes & The Miz defeat Damien Sandow & Fandango

Walkę należy oglądać tylko od końcowej fazy walki (jeśli można tak powiedzieć, bo walka trwała 2:55) kiedy to do ringu wszedł The Miz i tempo trochę skoczyło. Myślę, że w końcu zakończy się program Rhodes - Sandow mimo tej małej interwencji Rhodesa Jr.'a a jego miejsce zajmie Fandango - The Miz. Tak btw. to Miz powinien częściej zakładać spodnie Fandango - może będzie utrzymywał takie tempo całą walkę. :)

 

Nie komentuje gali "na świeżo", więc chronologia może być niezachowana. Z góry za to przepraszam.

 

Głosowania w WWE są bez sensu, bo rezultat - w tym przypadku - był bardzo przewidywalny.

 

Coraz bardziej przekonuje się do Curtisa Axela. Segment z Paulem Heymanem bardzo dobry i kolejny tekst ("like my life depends on it"), który po "Paul say something stupid" zapadł mi w pamięci.

 

CM Punk defeats Curtis Axel

Tak jak pisałem rezultat tego głosowania był pewien i nie byłem zaskoczony gdy na titatronie ukazały się wyniki ze znaczną przewagą dla odpowiedzi c. Z tego powodu byłem pewien, że Curtis Axel fuksem wygra to starcie, bo przecież i tak miało dojść do jeszcze jednego starcia. Niestety WWE po raz kolejny mnie oszukało (a może "stety"?) i wykorzystało jeszcze inną furtkę. Dobrze, że nie zrobiono z CM Punka niezniszczalnego tzn. nie rozniósł Axela mimo kajdanek na rękach. Teraz trochę o walce.

Moim zdaniem Perfect Jr. spisał się bardzo dobrze i jak już pisałem wcześniej jego reputacja w moich oczach wzrasta z gali na galę. Oczywiście nie był to nawet 4-star, ale jak na standardy WWE to było na czym oko zawisić. :D WWE podbudowuje atmosferę przez Night of Champions, bo underdog skazywany na pożarcie miał swój moment dominacji.

To co stało się po walce było przewidywalne aż do bólu tzn. byłem pewien, że jeszcze teraz Heyman nie dostanie wycisku od Best in the Worlda. Nie pomyliłem się i to były owner ECW zostawił w pokonanym polu swego "ukochanego syna". Segment mi się podobał mimo przewidywalności i krótkiego momentu "terminatorzenia" (Roundhouse Kick w kajdankach) CMP.

 

One More Match pomiędzy Christianem i Randy'm potraktowałem z lekkim przymrużeniem oka, ale okazało się, że czasami zbyt szybko wyciągam wniosku. Ale o tym też później.

 

Brie Bella (w/Eva Marie & Nikki Bella) defeats Natalya (w/Cameron & Naomi)

Krótka walka, ale może i dobrze, bo segment AJ Lee, który po niej nastąpił był bardzo dobrze. Najpierw jednak hejt na Jo Jo, która jest siódmą do Total Divas (:D) i wciskają ją tu gdzie nie potrzeba. Hymn USA dało się jeszcze znieść, ale jej zapowiedź walki nie przypadła mi do gustu.

AJ Lee w dywizji Divas jest najlepsza i ten segment doskonale to pokazał. WWE również to widzi i daje jej dużo czasu na atenie (np. podpisanie kontraktu przed Money in the Bank). Trudno mi powiedzieć czy ten segment to po prostu kolejna zapowiedź feudu Natalya - AJ o pas Divas a może zmiana planów i AJ kontra Total D(z)ivas cast? Tak też może być, bo mistrzyni pojechała równo po wszystkich.

Rob Van Dam (w/Ricardo Rodriguez) defeats Alberto Del Rio

Najpierw dosłownie kilka słów o Ricardu. W moich oczach lepiej prezentuje się w wersji "casual" to znaczy bez marynarki, a w t-shircie RVD. Może meksykański announcer nie pasuje do Roba, ale już po zakończenie tego krótkiego story nadal chciałbym oglądać Rodrigueza w tym odświeżonym image'u.

Spodziewałem się, że dostaną trochę więcej czasu, bo osiem minut na walkę, która wyłoniła pretendenta to trochę mało. Alberto ma chyba słabą pozycję w federacji, bo na tygodniówkach przegrywa wszystko jak leci, a na PPV wygrywa, bo musi (bezpłciowy Christian albo RVD, który może niedługo odejść na mistrza). Poziom dupy nie urwał, ale szczerze mówiąc to fajerwerków się nie spodziewałem. Ricardo miał bardzo duży udział w zwycięstwie co tylko uwypukla fakt, że jest to bardziej feud dwóch latynosów, a nie feud RVD - ADR.

 

Randy Orton defeats Christian

Już wcześniej napisałem kilka słów o tej walce, ale teraz rozwinę myśl. Poziom tego starcia zaskoczył mnie, bo jak na moje oko był bardzo dobry. Najlepsze starcie na całym RAW i cieszę się, że dostali aż 16 minut, żeby się pokazać. Kolejne zaskoczenie to Christian, który na PPV wykręcił dobrą walkę i to samo zrobił teraz. Co ważniejsze w obu przypadkach był bardzo bliski wygranej, więc może nie jest na straconej pozycji i dostanie jeszcze szansę "na coś więcej". Szczerze mówiąc to nie wiem dlaczego aż tak akurat to starcie mnie urzekło, bo przed przerwą reklamową nie byłem tak zachwycony. Wynik był pewien, bo to pierwsza walka Ortona po zdobyciu pasa, więc gdyby nie zwyciężył byłbym bardzo zaskoczony.

 

Moje przewidywania się sprawdziły i Cadillac Ortona nie przetrwał nawet gali. Jedynym zaskoczeniem był fakt, że Flyin' Goat nie oblał go farbą, a obmalował "Yes'ami".

 

Titus O'Neil (w/Darren Young) defeats Jack Swagger (w/Antonio Cesaro & Zeb Colter)

Chyba szykuje się feud pomiędzy Prime Time Players i The Real Americans. W mojej główce już zaczął się rodzić pomysł na rozegranie tego np. The Real Americans jako nacjonaliści wyszydzają "lewactwem" Younga i dalej się to już jakoś toczy. Niestety prawdopodobieństwo tego jest małe, bo WWE raczej nie wykorzysta orientacji seksualnej Younga w swoich programach (twierdza tak mimo "Ms. Young"".

Poziom walki bez komentarza.

Znów czynnikiem decydującym w tej walce był nasz drogi przyjaciel gej, który odciągnął uwagę Swagger'a.

 

Segment na backstage'u z udziałem Maddoxa, Triple H i Ortona należy podsumować tylko słowami "Triple H jako skurwie* rządzi".

 

Na RAW poznaliśmy kolejną walkę na Night of Champions. CM Punk vs. Paul Heyman & Curtis Axel w Elimination Handicap Matchu. Walka do której w mojej głowie rozpisany mam scenariusz i która jest przewidywalna aż do bólu.

 

Daniel Bryan defeats The Shield (Dean Ambrose, Roman Reigns & Seth Rollins) by DQ

Robią z tego Daniela Bryana ringowego terminatora i na krótką metę nie narzekam, ale jeśli ma się to przeciągnąć to odpadam. Tak na prawdę to była to tylko walka DB vs. Seth Rollins, bo później akcja potoczyła się szybko. Nie było to złe starcie, ale moim zdaniem Orton vs. Christian było zdecydowanie lepszą walką. Skończyło się bardzo podobnie jak przed SummerSlam tzn. Danielson zapina Yes Lock, a Reigns interweniuje i mamy DQ.

W pierwszym rzędzie stali Big Show, Henry i Ziggler, więc spodziewałem się ich pomocy dla Bryana mimo ostrzeżenia Triple H. Znów WWE mnie oszukało, bo nic takiego się nie stało - Orton mógł w spokoju wykonać RKO. Według mnie najlepszy segment na gali mimo bardzo krótkiego czasu. Miny wrestlerów bardzo wiele mówiły podobnie jak zachowanie i mowa ciała Corporation (Orton i Triple H). Na prawdę mocarny segment!

 

W WWE na główną ocenę gali powinny się składać tylko segmenty, bo walki najczęściej są słabe. W tym przypadku było bardzo podobnie, bo tylko Rob Van Dam vs. Alberto Del Rio, Randy Orton vs. Christian, Curtis Axel vs. CM Punk i Main Event trzymały poziom. Galę "za uszy" ciągną za to segmenty: otwierający, AJ, Punka i Heymana i także kończący. Na moje oko było to najlepsze RAW od jakiegoś czasu dlatego poniedziałkowa gala otrzymuje 4. :)


  • Posty:  303
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WOW zawsze SD jest powtórką RAW a dziś dostajemy powtórkę SD na RAW.

 

NO NO NO !!

 

Nie dziwie się zawodnikom, że wolą być heelami. Wystarczy popatrzeć teraz na Daniela.

Facet był wściekły bo ludzie wmawiali mu, że Cena wybrał go ze względu, że jest "mały i słaby". I kiedy zabiera mu się coś na co czekał całe życie, to zamiast być jeszcze bardziej wściekły i demolować całe The Shield w pojedynkę jak to miało miejsce wcześniej. To dostajemy typa który ciągle chodzi uśmiechnięty.

Nie o takiego Daniela walczyliśmy !!

 

Moment w którym powiedział "dziękuje Cenie" brzmiał tak jak by WWE zabrało z ulicy pierwszego lepszego typa i kazało mu czytać tekst z promptera.

 

 

Mam nadzieje, że WWE za to co zrobiła dzisiaj AJ wynagrodzi jej to tym, że zostanie Divą która najdłużej trzema pas. Wie ktoś może ile jej brakuje żeby pobić rekord ?


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przemowa Triple H

Tryplak słodzi Oton'owi i daje mu samochód? Przeprosiny za wyrzucenie z Evolution? :lol: Segment na plus. Bryan próbował coś powiedzieć, ale jednak HHH zagadał go i przyćmił. Widać, że to nie jest równa walka.

 

Pierwsza walka - Cody Rhodes vs Fandango

Szybko zmienia się w TT... .

 

Druga walka - Cody Rhodes & The Miz vs Fandango & Damien Sandow

Rosa wraca przed ekrany w Face'owej roli. To znaczy, że jednak nie będzie towarzyszyć Los Matadores? Podobała mi się kwestia King'a - "po podaniu ręki Sandow'owi sprawdź palce". :lol:

 

Głosowanie na wybór stypulacji do walki Punk'a z Curtis'em. Przecież to oczywiste, że wygra opcja trzecia. Kto niby miał głosować na zrobienie Heyman'a sędzią jak większość jest po stronie Punk'a? :roll:

 

Wywiad z Christian'em. W końcu ktoś przygadał Orton'owi. :jupi:

 

Heyman, czy ufasz Curtis'owi? No, tak... Twoje życie od tego zależy. :P

 

Trzecia walka - Curtis Axel vs CM Punk

I wygrała trzecia opcja. Ktoś w to wątpił? Wygrał również Punk. Spodziewane, że Punk nie dorwie jeszcze Heyman'a, ale nie spodziewałem się, że Paul'em będą szargać emocje. Przez chwile zacząłem to brać na serio.

 

Czwarta walka - Natalya vs Brie Bella

Jojo ma głos. Udowodniła to na SS. Hymn odegrała świetnie. W roli konferansjerki przyznaje, że zła nie jest również. :)

 

Przemowa AJ

Dobre promo. Najlepsze od wątku z wrestlingową rodziną i tym, że przybyła tutaj na początku być słodką dziewczynką.

 

Piąta walka - Rob Van Dam vs Alberto Del Rio

RVD wygrywa i jest, jednak pretendentem do pasa. Będę mieć dylemat na PPV. Z jednej strony chce nowego mistrza, z drugiej nie chce żeby ktoś dostał pas tylko ze względu, że jest lubiany i wrócił po latach. :/

 

Fani chyba nie popierają nowego Ryback'a. :roll:

 

Heyman za to dobrze przyaktorzył. W końcu czuje się jak ojciec, który posłał do konta niegrzecznego chłopca. Fiu, fiu. :D

 

Szósta walka - Chrsitian vs Randy Orton

Niestety wynik z góry wiadomy, ale walka długo i naprawdę dobra.

 

Los auta był z góry przesądzony. Gdybym ja miał na zmarnowanie 80 000 zł... .

 

Siódma walka - Tytus O'Neil vs Jack Swagger

Dalej... .

 

Follow the Buzzards

Promo Wyatt'ów. Kochana siostra? Czyżby chodziło o rzekomą ofiarę Kane'a sprzed lat?

 

Ósma walka - Daniel Bryan vs The Shield

Oczywiście nie przepisowy atak Shield'ów, ale niestety nikt nic nie zrobi. "Tarcza" wraca do ME i cieszę się, bo polubiłem ten team i liczę, że będzie z nimi ciekawiej. Hunter staje się postrachem rosteru i co raz bardziej pachnie mi bohaterskim powrotem Jasia, który to wszystko obserwował w TV. Już wolałbym turn Vince'a.

 

Niezłe RAW.

 

Mam nadzieje, że WWE za to co zrobiła dzisiaj AJ wynagrodzi jej to tym, że zostanie Divą która najdłużej trzema pas. Wie ktoś może ile jej brakuje żeby pobić rekord ?

Sporo. :P AJ ma 72 dni, a rekodzistką jest Maryse (216).

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  378
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.01.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mam nadzieje, że WWE za to co zrobiła dzisiaj AJ wynagrodzi jej to tym, że zostanie Divą która najdłużej trzema pas. Wie ktoś może ile jej brakuje żeby pobić rekord ?

 

Divas Title najdłużej trzymała Maryse - 216 dni, zaś AJ ma go od 16 czerwca, więc jeszcze trochę :P Info stąd.


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na RAW poznaliśmy kolejną walkę na Night of Champions. CM Punk vs. Paul Heyman & Curtis Axel w Elimination Handicap Matchu. Walka do której w mojej głowie rozpisany mam scenariusz i która jest przewidywalna aż do bólu.
Jestem przekonany że na NoC Punk będzie dążył ze wszystkich sił żeby najpierw wyeliminować Axela, by w końcu "zabawić się" w końcu z Heymanem sam na sam (bo to na nim mu tylko zależy, Axel go nie obchodzi), ale boję się żeby nie doszło do powtórki z wczorajszego RAW byleby na siłę przedłużyć ich feud (a czuję że będą feudować aż do Battleground)... Z drugiej strony jak pisałem już wcześniej, zastanawiają mnie te łzy Paula na zapleczu podczas rozmowy z Renee: czy to uwalniające wyrzuty sumienia i początek powolnego face turnu oraz odwrócenia się od Curtisa (a Heyman może być niezadowolony z Axela, który ostatnio przegrywa wszystko jak leci- nie uchronił go nawet przed przymusową konfrontacją z CM-em) czy może to coś innego? Raczej opcja z face turnem nie wchodzi w grę ale naprawdę zastanawiają mnie te łzy...

  • Posty:  154
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.05.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja mam nadzieję że na NoC wszystkie walki będą o pasy, bo czytam że Axel, Heyman vs Punk, Usos vs Harper i Rowan wszystko fajnie ale to w końcu Night of champions i tutaj się liczą tylko walki o mistrzowstwa
2 MIEJSCE - Typer WWE 2014

  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oglądając początkowy segment miałem wrażenie, że zarówno COO, Orton jak i Bryan gadają o tym samym, rozumiem, że trzeba przypominać fanom, kto jest nową twarzą federacji, ale ciągłe dziękowanie dotychczasowej mogliby sobie odpuścić :D

 

Zanotowałem 3 duże plusy dzisiejszej gali:

1. Fantastyczna robota Heymana. Poniżył Punka, doprowadził do szału nie tylko jego, ale całe WWE Universe, teraz wszyscy będą czekać, aż Jack weźmie na nim srogi rewanż, a wszystko wskazuje na to, że dostaniemy to już na Night of Champions, elimination match z Axelem i Paulem - czyli tytułu na szali nie będzie.

 

2. Przed odpaleniem gali zastanawiałem się, który z zawodników pochodzi ze Scotesville w Arizonie - jak się potem okazało to Bibella, której widownia jakoś specjalnie nie powitała. Nie o tym jednak miałem pisać, ale o AJ, która weszła, zrównała Total Divas z ziemią i popatatajała na zaplecze. Mistrzyni Div coraz bardziej zasługuje na miano CM Punka z kucykami :D

 

3. Po raz setny dostaliśmy starcie Orton vs Christian i po raz setny obejrzałem go z przyjemnością. Moim zdaniem walka lepsza niż main eventowy gauntlet match. Śmiem twierdzić, że najlepsze pojedynki ostatnich lat Randall wykręcił wlaśnie z Jasonem i nie jestem pewien, czy równie dużo będzie w stanie wycisnąć z niego Daniel na kolejnym pPV.

 

Rob zgodnie z przewidywaniami otrzymuje shota na WH title - czy tak jak Christioan, bedzie to rozrywka na jedno PPV, czy może tu pociągniemy story nieco dłużej? Podstawy są.

Bryan zgodnie ze starymi zwyczajami niszczy prezent od Huntera dla swojego (tu mi się przypomniał żart o gejowym żygolaku - utrzymanku bogatych gejów :twisted:) mistrza, szkoda, że był to tylko spray, a nie beton :) Końcówka show również mocarna, chociaż znowu zastosowano kopiuj-wklej z ubiegłego tygodnia. Kiedyś niestety Bryan będzie musiał samotnie przekopać zarówno Shield jak i mistrza, by zaczęto wierzyć w jego wygraną na NoC.

 

Całkiem przyzwoite RAW, cytując nową gwiazdę memów - solid B plus :D

 

http://t.qkme.me/3uasbf.jpg

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  1 541
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

- Spodziewałem się więcej po otwarciu gali. Było dobrze, ale to co stało się na SummerSlam spowodowało, że liczyłem na trochę lepszy segment. Wygląda na to, że Bryan będzie teraz grał takiego ironizującego gościa zachwalającego całą familię włącznie z pięknym Ortonem. No bo przecież Randy ma wygląd mistrza i żadne corporate makeover mu nie grozi. :roll: Chociaż jak dla mnie mógłby zgolić się do zera, usunąć zarost i mielibyśmy starego dobrego Ortona, który byłby heel'em pełną gębą (i to dosłownie). Zauważyliście jaki cheer zebrał Orton? Nie licząc segmentu kończącego galę.

 

- Skoro poruszyłem już temat Ortona, HHH i Bryana, to segment z samochodem oczywiście przypomniał nam wszystkim Kofiego, farbę i bodajże łom. Tutaj ograniczyli się do spray'u, a szkoda, bo liczyłem na więcej. Przez myśl przeszło mi coś takiego, że Orton w początkowym (lub końcowym) segmencie wsiądzie do samochodu, a tam będzie czekać na niego Bryan. Takie tam odczucia do tego jak moim zdaniem, to powinno wyglądać. :D

 

- The Shield zajebiście się teraz przydają. Są świetnie wykorzystywani. Czy to handicap match, czy gauntlet? Kreatywni nie mają problemu z obsadą, bo jest trójka w kamizelkach. Bardzo spodobała mi się końcówka gali. Zajechało starym dobrym heelostwem, że stajnia oraz jakiś inny heel obijają czołowego face'a federacji. Czekałem na to, aż Big Show użyje KO Puncha na Ortonie/HHH, bo wyglądało to tak jakby się do niego szykował. Jednak wiadomo jakie byłyby tego skutki.

 

- O AJ chyba każdy napisał wystarczająco dużo. Słuchałem i nie wierzyłem, że takie słowa lecą z ust mistrzyni. Widzę, że nie tylko mnie irytowało zachowanie podpasek Bella. Darły te japy tak jakby działa im się krzywda lub były zabawiane przez Jaśka i Bryana.

 

- Nie lubię takich motywów, że dwaj wrestlerzy walczą ze sobą na tygodniówkach, potem na PPV, a następnie raz jeszcze na tygodniówkach. Jednak w przypadku RVD, który po wygranej nad mistrzem stał się pretendentem jakoś to przeboleję. Gorzej jeśli chodzi o Punka i Axela. Stoczyli ze sobą walkę, a na PPV zawalczę raz jeszcze. Urozmaiceniem będzie Heyman, który albo będzie znęcać się nad Brooksem w obecności Axela, tak jak miało to miejsce na RAW lub po prostu Punk będzie nim zamiatać ring i okolice.

 

Przyzwoite RAW, bo nie dało się przy nim nudzić. Nawet te reklamy jakoś nie trwały zbyt długo, więc uważam je za udane. Ciągle coś się dzieje. Storyline'y są kontynuowane, feudy się rozwijają. Czego chcieć więcej? Nie podoba mi się tylko ten (mam nadzieję, że chwilowy) brak pomysłu na Braya Wyatta i jego rodzinkę, ale z tym możemy poczekać do SD.


  • Posty:  237
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z drugiej strony jak pisałem już wcześniej, zastanawiają mnie te łzy Paula na zapleczu podczas rozmowy z Renee: czy to uwalniające wyrzuty sumienia i początek powolnego face turnu oraz odwrócenia się od Curtisa (a Heyman może być niezadowolony z Axela, który ostatnio przegrywa wszystko jak leci- nie uchronił go nawet przed przymusową konfrontacją z CM-em) czy może to coś innego? Raczej opcja z face turnem nie wchodzi w grę ale naprawdę zastanawiają mnie te łzy...

 

To pewnie nie przypadek. Punk i Heyman razem w facowym duecie? Czemu nie. Sam Heyman mówił, że zaprowadzi Punka do Main Eventu Wrestlemani (którą Punk może dostać, jeżeli Paul mówi to nawet w TV). Z drugiej strony byłoby to takie dziwne...Najpierw Heyman karcie Punka kijem kendo, a potem znowu mieliby się ze sobą zbratać? Mnie też te łzy zaciekawiły, ale nie będę zaskoczony, jeśli to nie będzie "coś większego".

106454733352d6a8573c2d7.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grins
      No właśnie wystarczyło rozpisać dobrze do samego końca Drew-Cody dać im tą stypulacje i z pewnością byłoby zainteresowanie, bo ludzie lubią tego typu starcia co było widać na Bad Blood mimo że program Drew/Punk też był prowadzony dość długo, to wszyscy po tej walce zadowoleni i uznają to starcie za jedne z najlepszych Hell in a Cell Matchów w historii... Poza tym Cody już raz udowodnił z Rollinsem że w tego stypulacjach się odnajduję... Błędna decyzja, podobno wychodzą newsy że to sam Cody teraz
    • -Raven-
      Oczywiście.
    • Grok
      Autor: Ian McCord Pierwsza runda inauguracyjnego turnieju UNIVERSE CUP odbyła się na gali UNIVERSE MAGIC 2026 9 marca w legendarnym Shinjuku FACE w Tokio. Na karcie znalazły się 4 mecze pierwszej rundy z udziałem przedstawicieli federacji zrzeszonych w WRESTLE UNIVERSE: Pro Wrestling NOAH, DDT, Michinoku Pro, ZERO1, BASARA, Ganbare Pro, Uptown oraz MONDAY MAGIC. Pierwszy mecz turnieju UNIVERSE CUP zakończył się zwycięstwem Sanshiro Takagiego z DDT nad Great Mummy z MONDAY MAGIC po Stunnerze po
    • Grok
      Po występach w obu federacjach Swerve Strickland stawia na model wynagrodzeń w AEW, uważając go za lepszy od tego, co oferuje WWE. Strickland udzielił wywiadu dla Baller Alert przed galą AEW Revolution, zdradzając, że jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez 3-4 lata. Podoba mu się podejście AEW i Tony'ego Khana do negocjacji z wrestlerami – traktują ich jak prawdziwych sportowców. Uważa też, że wypłaty w AEW są po prostu lepsze niż w WWE, bo są „gwarantowane”. Strickland został zwolniony
    • Grok
      Gwiazda Lucha Libre AAA podobno wyleciała po incydencie z fanem na niezależnym show. Bodyslam.net i Lucha Blog donoszą, że Nino Hamburguesa został zwolniony z AAA po tym, jak walnął fana łokciem w trakcie walki we wtorek. Wideo z incydentu obiegło media społecznościowe – nagranie pokazuje, jak Hamburguesa trafia fana trzema lżejszymi łokciami, po czym solidnie go praży. Według raportu Lucha Blog, inni wrestlerzy dowiedzieli się o zwolnieniu Hamburguesy w piątek. Hamburguesa z ciężk
×
×
  • Dodaj nową pozycję...