Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ale ostatnimi czasy booking pewnych postać ostro jebie po oczach, niczym promieniowanie na Ukrainie.

To moim zdaniem spowodowane jest też brakiem odpowiedniego rosteru a co za tym idzie maksymalne korzystanie z danych postaci do granic maksimum.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Oj, nie mogę się zgodzic z wieloma rzeczami, zwłaszcza tym, co piszesz Sebu.

 

Ale po kolei:

- sprawa heela Christiana: ostatnio po odkurzeniu starych płyt z galami obejrzałem parę starych gal TNA, w których mistrzem lub walczącym o pas był właśnie CC. Heelem był praktycznie takim samym, jak teraz w WWE, a nie wiem czy nie radził sobie wtedy lepiej w tej roli. Nie zmienia to faktu, że Christian jest wręcz urodzonym cipo heelem. On nie nadaje się na innego heela. A mam niekiedy wrażenie, że dla niektórych cipo heel = hujowy heel.

 

- Del Rio: Del Rio pogorszył się w ringu :shock: Moim zdaniem jego walka z Punkiem na RAW była bardzo fajna, a Del Rio nie schodzi z jakiegoś poziomu i praktycznie zawsze prezentuje się dobrze. Mówienie, ze jest cały czas taka sama, też mnie śmieszy, zwłaszcza, że ostatnie dwa odcinki RAW, to bardzo agresywny Meksykanin, które demoluje rywali i atakuje, a nie tak jak wcześniej ucieka.

 

Alberto i po raz kolejny "destiny"... kur*a, jak jego postać staje się płaska.

 

Alberto w krótkiej wypowiedzi tylko wspomniał to słowo i od razu jego postać się powtarza, płaska i do dupy...

 

-

Żeby było śmieszniej, WWE zaczyna odstawiać logikę na bok. Najpierw Truth i odciągnięcie Punka od Triple H'a, a teraz Christian, który zamiast pomóc Sheamusowi wygrać z Rhodesem

 

sry, ale ja właśnie w twoim myśleniu nie widzę logiki. Skoro między Christianem, a Sheamusem jest rywalizacja + ostatnio CC przegrał z Henrym o pas przez Celtyckiego Wojownika, to logiczne, że będzie chciał mu przeszkodzic w jego walce o pas.

 

Sebu, zaczynasz trochę marudzić, jak wcześniej Rafikov ;P


  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

maly619, ja nie stwierdzam, że jest nudny po obejrzeniu jedynie ostatniego odcinka. WWE oglądam jak i pewnie Ty co tydzień i facet na prawdę zaczyna mi się przejadać. Tak jak wspomniałem wyżej, dużą rolę odgrywa tu skrypt i booking (początki Albercika na prawdę mogły się bardzo podobać, nie zaprzeczę), ale jego wypowiedzi są cholernie schematyczne. Nie uwierzę, że tego nie zauważyłeś...

 

Co do spraw ringowych... oczywiście, że jest dobrze. Nie ma powodów do narzekań, ale tak jak już pisałem i mówiłem kilkakrotnie, prowadzenie partnera w ringu to nie jest jego mocna strona. Powiedziałbym, że to problem przyzwyczajeń z Meksyku i stereotyp Mistico, ale Rey nie dałby mi spać po nocach. Życzę Dos Carasowi jak najlepiej i wierzę, że to poprawi.

 

;)


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Posta pisałem na tyle długo (oglądanie meczu + pisanie posta :P), że nie było jeszcze twojego wpisu wyżej ;)

 

Nie uwierzę, że tego nie zauważyłeś...

 

Szczerze nie zwracam aż takiej uwagi na to i aż tak mocno mi to nie przeszkadza. Mi się Del Rio nie nudzi, a tak jak mówię, ostatnie RAW to pewna zmiana w jego postaci, chociaż i tak wolę go z tak jak pisałeś, genialnych początków.

 

Co do prowadzenia rywala, to nie zwracałem na to aż takiej uwagi (może też dlatego, że całe walki oglądam tylko na PPV, tygodniówki to tylko końcówki). Postaram się na Hell in a Cell przyjrzeć się temu aspektowi, choć nie będę ukrywać, że nawet jeśli, to i tak ja pojedynki oceniam jako całość, a w aż takie dokładne ocenianie się nie bawię.


  • Posty:  1 158
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

- sprawa heela Christiana: ostatnio po odkurzeniu starych płyt z galami obejrzałem parę starych gal TNA, w których mistrzem lub walczącym o pas był właśnie CC. Heelem był praktycznie takim samym, jak teraz w WWE, a nie wiem czy nie radził sobie wtedy lepiej w tej roli. Nie zmienia to faktu, że Christian jest wręcz urodzonym cipo heelem. On nie nadaje się na innego heela. A mam niekiedy wrażenie, że dla niektórych cipo heel = hujowy heel.

Nie mam pojęcia jaki Christian był w TNA (powód jest prosty - nie oglądałem wtedy wrestlingu i nie kusi mnie by do tego wracać), ale jezeli był taki jak mówisz i ludzie chwalili go (a z tego co czytam to tak jest), to nie rozumiem skąd te zachwyty. Masz rację, że cipo-heel nie musi oznaczać chujowy (gdyby tak było, musiałbym nienawidzić połowy rosteru), ale do mnie taki Chrystek absolutnie nie trafia. W 2004/2005 roku z tego co pamiętam też był tym złym i z tego co zapamiętałem, tam nie grał aż tak wielkiej cipki.

 

- Del Rio: Del Rio pogorszył się w ringu Moim zdaniem jego walka z Punkiem na RAW była bardzo fajna, a Del Rio nie schodzi z jakiegoś poziomu i praktycznie zawsze prezentuje się dobrze. Mówienie, ze jest cały czas taka sama, też mnie śmieszy, zwłaszcza, że ostatnie dwa odcinki RAW, to bardzo agresywny Meksykanin, które demoluje rywali i atakuje, a nie tak jak wcześniej ucieka.

Może dlatego, że ostatnio Del Rio pamiętam jedynie z krótkich walk na RAW z Morrisonem czy innymi jobberami (już nie wiem jak nazwać JoMo, serio..), gdzie jedynie demolował rywali, robił finisher i kończył walkę.

 

sry, ale ja właśnie w twoim myśleniu nie widzę logiki. Skoro między Christianem, a Sheamusem jest rywalizacja + ostatnio CC przegrał z Henrym o pas przez Celtyckiego Wojownika, to logiczne, że będzie chciał mu przeszkodzic w jego walce o pas.

Logiczne byłoby, gdyby pomógł mu wygrać (by zdobyć title-shota, który powinien mu wtedy przysługiwać, skoro ma walkę z Sheamusem na HIAC), a potem go solidnie obił.

 

Sebu, zaczynasz trochę marudzić, jak wcześniej Rafikov ;P

Nie zdarza mi się to często (raczej staram się bronić federacji Vincenta), ale niepokoi mnie to co dzieje się na ostatnich tygodniówkach i musiałem się wyżalić. :)


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

maly619 napisał/a:

sry, ale ja właśnie w twoim myśleniu nie widzę logiki. Skoro między Christianem, a Sheamusem jest rywalizacja + ostatnio CC przegrał z Henrym o pas przez Celtyckiego Wojownika, to logiczne, że będzie chciał mu przeszkodzic w jego walce o pas.

 

Logiczne byłoby, gdyby pomógł mu wygrać (by zdobyć title-shota, który powinien mu wtedy przysługiwać, skoro ma walkę z Sheamusem na HIAC), a potem go solidnie obił.

 

No nie wiem, ja tu dalej nie widzę logiki ;P Poza tym, to że mają ze sobą walkę, nie musi oznaczać wcale, że dodano by do niej jako stawkę pas. Walka zapowiedziana wcześniej, nie o pas, więc zdobycie go przez kogoś nie oznacza, że jego rywal automatycznie staje się pretendentem. To jest dla mnie logiczne ;)

 

W 2004/2005 roku z tego co pamiętam też był tym złym i z tego co zapamiętałem, tam nie grał aż tak wielkiej cipki.

 

Tego okresu, to ja nie pamiętam ;)

 

I jeszcze inna sprawa, bo ty wyraźnie odbierasz CC jako cipo heela, ja za to widzę w nim coś więcej, bo jest to postać, która poprzez swoje zachowanie stara się pokazać, że tak naprawdę jest dobry, stara się w ten sposób wyszukać przyjaciół, żeby potem tylko ich wykorzystać. Mnie się to bardzo podoba, a do pełni szczęścia brakuje mi powrotu Tomko :)

Edytowane przez maly619

  • Posty:  1 158
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No nie wiem, ja tu dalej nie widzę logiki ;P Poza tym, to że mają ze sobą walkę, nie musi oznaczać wcale, że dodano by do niej jako stawkę pas. Walka zapowiedziana wcześniej, nie o pas, więc zdobycie go przez kogoś nie oznacza, że jego rywal automatycznie staje się pretendentem. To jest dla mnie logiczne

W innym przypadku, ale to Christian, a on nie chciałby zmarnować takiej okazji :P


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

W innym przypadku, ale to Christian, a on nie chciałby zmarnować takiej okazji :P

 

Zgodziłbym się z tobą, gdyby stało się to przed ostatnim SD! Jednak na SD! widzieliśmy atak Sheamusa i to automatycznie powoduje, że skończyły się uprzejmości obu panów wobec siebie i teraz będzie tylko ostra rywalizacja.


  • Posty:  613
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To moim zdaniem spowodowane jest też brakiem odpowiedniego rosteru a co za tym idzie maksymalne korzystanie z danych postaci do granic maksimum.

sami są sobie winni. Zamiast bookować kilku zawodników do upper-mid-cardu to ciągną w kółko te same postacie. W ostatnim czasie do ME Raw (z mid-cardu) dołączył Punk, choć on już i tak był dobrze wypromowany na SD. Dalej? Zostaje nam Cena i Rio, który ME dorobił się na niebieskim brandzie. Mamy trzech mainów, co teoretycznie daje szanse na wypromowanie trzech innych do podobnego statusu i co? I dupa blada. JoMo daje na lewo i prawo, Miz i Truth wylądowali w komediowych klimatach. Alex siedzi w midzie i nie widać prób zmiany tego statusu np. feud z Dolphem. Ten z kolei siedzi w midzie z midowym pasem i feuduje z... Ryderem. Drew spadł tak nisko, że nawet zapomniałem jak wygląda. Swagger... nawet nie wiem jak to skomentować, bo w tej chwili jest bezbarwny? Tyler Reks, który nawet walczył na SS z Nexusem pewnie siedzi na superstars. Także jak widzisz WWE samo doprowadza do takiej sytuacji.


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Alberto i po raz kolejny "destiny"... kur*a, jak jego postać staje się płaska.

 

Przecież przeznaczenie to jest zajebisty motyw. Proma w których mówi, że jego przeznaczeniem jest wszystko co robi typu "Wygranie z Punkiem i Cena na HiaC" są bardzo dobre i nadal się dziwie, że wszyscy po nich tak jadą.

 

BTW.Od początku stycznia arystokrata pierdolił o tym "destiny" do Extreme Rules(prawie 5 miechów) i każdemu się to podobało znaczy każdy umieszczał to w +, a od czasu gdy przeszedł na RAW jest gorzej oceniany.

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  3 444
  • Reputacja:   708
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

BTW.Od początku stycznia arystokrata pierdolił o tym "destiny" do Extreme Rules(prawie 5 miechów) i każdemu się to podobało znaczy każdy umieszczał to w +, a od czasu gdy przeszedł na RAW jest gorzej oceniany.

 

 

Widocznie się przejadło. ;) Mi tam Alberto z gadki nawet podchodzi. Nie ten poziom co Cena czy Punk, ale daje rade.

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jeśli chodzi o Del Rio, to ja uważam, że WWE zepsuło go nie dając mu pasa, gdy był na fali. Wszyscy znają jego historię, kiedy miał dostać pas, a nie dostawał itd. A właśnie na początku swojej kariery w WWE był na fali, wszyscy się nim zachwycaliśmy i gdyby wtedy dostał pas, to myślę, że nie byłoby takiego narzekania jak teraz.

Zresztą, jego ostatni title run wyglądał tak (i ja tak go odebrałem), jakby WWE powiedziało "masz pas, bo miałeś kiedyś dostać, ale zaraz go musisz oddać". Takie danie mu pasa, żeby nie mówili, że taka przyszłość, a ani mistrzem nie był :P

Spójrzmy też prawdzie w oczy, Del Rio nie zmienił się wiele w porównaniu do swojego debiutu. Jak dla mnie jest on cały czas taki sam, czy to ringowo, czy za mikrofonem. Jednak to ciągłe odwlekanie dania mu pasa, spowodowało, że dla wielu staje się on po prostu nudny (ja tak nie uważam)


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeśli chodzi o Del Rio, to ja uważam, że WWE zepsuło go nie dając mu pasa, gdy był na fali. Wszyscy znają jego historię, kiedy miał dostać pas, a nie dostawał itd. A właśnie na początku swojej kariery w WWE był na fali, wszyscy się nim zachwycaliśmy i gdyby wtedy dostał pas, to myślę, że nie byłoby takiego narzekania jak teraz.

Zresztą, jego ostatni title run wyglądał tak (i ja tak go odebrałem), jakby WWE powiedziało "masz pas, bo miałeś kiedyś dostać, ale zaraz go musisz oddać". Takie danie mu pasa, żeby nie mówili, że taka przyszłość, a ani mistrzem nie był :P

Spójrzmy też prawdzie w oczy, Del Rio nie zmienił się wiele w porównaniu do swojego debiutu. Jak dla mnie jest on cały czas taki sam, czy to ringowo, czy za mikrofonem. Jednak to ciągłe odwlekanie dania mu pasa, spowodowało, że dla wielu staje się on po prostu nudny (ja tak nie uważam)

 

 

Jest tak jak pisze mały619. Poza tym doszedł jeszcze CM Punk i to na niego od pewnego czasu są zwrócone oczy fanów. Alberto miał swoje dobre momenty w SD, nie działo się wtedy nic takiego co przyćmiewałoby jego postać, był swojego rodzaju powiewem świeżości. Ale też nie przesadzałbym z tymi najazdami na niego teraz. To nadal jest dobry wrestler.

 

Natomiast te jego "destiny" to po prostu chyba stały tekst - tak jak u Miza "I am awesome", czy u Trutha "That's the truth"... Wielu wrestlerów ma te swoje standardowe stwierdzenia. A że niektórym ludziom na Atti nie podoba się"destiny" to druga sprawa. Ja osobiście wolałbym, żeby Del Rio był bardziej kreatywny, żeby był zabawny tak jak kiedyś. Wtedy nawet te stałe powiedzonko o przeznaczeniu mogłoby się uchować jakoś.

 

BTW - Jego walka z Punkiem na RAW mi się podobała. Jedynie końcówka - dość zaskakująco Punk zpinował arystokratę co mnie zaskoczyło in minus i pozostawiło niedosyt. Poza tym nie chcę, żeby Punk lizał sobie jajca z Ceną. A te ich wspólne znęcanie się nad Ricardo zapachniało czymś takim. Dobrze, że sielankę przerwał Alberto. Podobało mi za to spięcie Punka z Januszem, gdy jeden siedział przy stołku komentatorskim.

Edytowane przez Ghostwriter

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  323
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Nie zapominajcie że przed atakiem Alberto, Punk próbował wykonać GTS na Jaśku. A problem Alberto jest taki że jest w cieniu Punka i Ceny, nie zapominajmy o wpadce przez którą Vince się wkurzył...

5098708654e2b2a2fd00e6.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Poza tym nie chcę, żeby Punk lizał sobie jajca z Ceną. A te ich wspólne znęcanie się nad Ricardo zapachniało czymś takim. Dobrze, że sielankę przerwał Alberto.

 

Właśnie nie wiedziałem, czy o tym wspomniec, a przede wszystkim, przez to, że zaraz po tym Punk szykował sie do GTS na Cenie ;) W innym wypadku już pojechałbym tu Punka :P

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Przemk0
      Materiał zawiera spoilery z gali WWE Elimination Chamber. Osoby, które nie oglądały jeszcze wydarzenia, powinny wrócić do tekstu po seansie. Według doniesień Bodyslam.net, pierwotne plany na Elimination Chamber zakładały dominującą rolę Bronsona Reeda. To on miał odpowiadać za eliminacje, które ostatecznie przypadły Loganowi Paulowi. Kontuzja Reeda wymusiła jednak korektę scenariusza, jego miejsce zajął Paul, który wcześniej pokonał Jacoba Fatu na SmackDown, a następnie w samym Chamber Matchu w
    • Kaczy316
      Tutaj się zgadzam tylko nie zrozumieliśmy się, bo ja nie porównywałem w tej kwestii ring skilla i potencjalnej jakości tylko historię, ani w Pianek vs Rhea, ani w Jade vs Rhea nie ma lub nie było historii, więc na moment Elimination Chamber jesteśmy na tym samym etapie pod względem feudu w tym jak i w zeszłym roku tak było czyli feud kompletnie nie podbudowany, 0 historii i czekamy tylko na walkę, a o tym mówiliśmy w tej kwestii, że na moment Elimination Chamber, co do walki to zgadzam się, że R
    • VictorV2
      Wciąż więcej niż Jade przez ostatnie 4 miesiące, więc Tiffy Vs Charlotte > Jade Vs Rhea - again, mowimy o stanie na Elimination Chamber w zeszlym roku. Nie twierdzę że  (A wręcz przeciwnie, mam szczerą nadzieję że tak będzie) że Rhea udźwignie 73kg manekina któremu dali pas mistrzowski. Obecne dywizja kobiet zrobiła ze mnie fana kobiecego wrestlingu (Mówiąc obecna, mam na myśli zawodniczki, nie creative jaki nimi kieruje) i chce dla nich jak najlepiej. Tak samo sama walka Rhea Vs Bianca >
    • Attitude
      Nazwa gali: RevPro Live In London 105 Data: 01.03.2026 Federacja: Revolution Pro Wrestling Typ: Online Stream Lokalizacja: London, England, UK Arena: Porchester Hall Format: Live Platforma: revproondemand.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Independent Zone
    • Grok
      Chris Jericho uważa, że jego mecz z Kenny'm Omegą doprowadził do powstania AEW. W trakcie rozmowy ze Spencerem Matthewsem, Jericho przedstawił swój Mt. Rushmore przeciwników wrestlingowych, najpierw wymieniając Deana Ambrose'a (Jona Moxleya), The Rocka i Shawna Michaelsa. Jako czwartego wskazał Kenny'ego Omegę, stwierdzając, że ich pojedynek na Wrestle Kingdom 12 w 2018 roku przeszedł do historii. „Zmieniliśmy biznes naszym meczem w Tokyo Dome, co wówczas było szalone, bo nikt nie myślał, że
×
×
  • Dodaj nową pozycję...