Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  597
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Teraz tak sobie patrzę i patrzę i stwierdzam że taki Stowman, rzuca kimś takim jak Ambrose, to aż mi się smutno robi. Przecież ta cegła niczym Stowman jest gówno warta kolejny przekosiony bóbr które i tak nie wbije do Main Eventu, a taki koleś jak Ambrose musi zbierać od niego baty. Jest to przykre ale póki co to tylko Lesnar na tego Stowmana by zadziałał bo jak krzesło nie pomogło to nic już nie pomoże... Nie wiem, The Rock jak ktoś tu napisał. Przykre to jest że taki gościu jak Ambrose, musi dostawać baty :(

 

The Rock? Serio? The Rock wróci, żeby pomagać byłym członkom The Shield, którzy za heelowego runu siali zniszczenie wśród face'ów? Nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale z rąk Deana i Romka oberwało się chyba także Dwayne'owi.

Bądźmy realistami - pewnie do pomocy Reignsowi i Ambrose'owi wkroczy nawrócony Rowan pragnący zemsty na swojej rodzince. Jeśli nie Rowan, to na pewno nie The Rock przecież. On wepchnie się do Main Eventu, jeśli wróci, ale nie do midcardu xD Jeszcze raz powtórzę - albo Rowan, albo kolejna nowa twarz z NXT (i tutaj Corbin pasuje jak ulał. Ciekawe tylko, czy na to pójdą).

Edytowane przez Carrik

6774900356019a1789f59a.jpg


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Teraz tak sobie patrzę i patrzę i stwierdzam że taki Stowman, rzuca kimś takim jak Ambrose, to aż mi się smutno robi. Przecież ta cegła niczym Stowman jest gówno warta kolejny przekosiony bóbr które i tak nie wbije do Main Eventu, a taki koleś jak Ambrose musi zbierać od niego baty. Jest to przykre ale póki co to tylko Lesnar na tego Stowmana by zadziałał bo jak krzesło nie pomogło to nic już nie pomoże... Nie wiem, The Rock jak ktoś tu napisał. Przykre to jest że taki gościu jak Ambrose, musi dostawać baty :(

Przeglądaj forum albo czytaj bardziej ze zrozumieniem... Ktoś już podał link do filmiku, gdzie zawodnicy mający kontrakt rozwojowy z WWE wygłaszali krótkie proma i Braun wypadł przynajmniej dostatecznie. Ambrose feudował z Harperem, po czym wbił do ME na jakiś czas. Taki Ambrose to jak taki Jericho, który w każdej chwili może stanąć po pas WWE WHC.


  • Posty:  1 813
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Seth coraz bliżej faceturnu, za to czy Paige nie została pchnięta lekko w stronę heel turnu? Pytanie tylko po co?

 

 

Smuci mnie, że Charlotte wygrała BTCC :cry: Liczyłem na wygraną Becky, ale nie dlatego, że bardziej ją lubię, ale dla samej Charlotte. Gdyby Becky zdobyła pas, który potem trafiłby w ręce Sashy to na WrestleManii córka Rica mogłaby... musiałaby otrzymać swój WrestleMania Moment pokonując Banksównę.

 

 

W sumie RAW takie sobie, ale jednak trzeba przyznać, że poza IC Matchem i wywiadem z Summer praktycznie nie przewijałem, więc chociaż zaciekawili mnie :D


  • Posty:  1 226
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiadomo, że wczorajsze RAW nie mogło być tak dobre jak zeszłotygodniowe ale źle nie było, coś się wyjaśniło, część feudów poszła w jakimś kierunku a część dalej sobie dryfuje lub ich w tym tygodniu nie pociągnęli :)

 

Żądełko zdaje mi się nigdy nie był wirtuozem mikrofonu więc nie wiem jakich słownych wodotrysków od niego oczekujecie. Lepiej prawi proma od Cesaro czy Romka, przekazał co miał do przekazania i tyle. Za dużo było w tym wychwalania Huntera ale przekaż był zrozumiały.

 

Rewanż za SummerSlam między Zigglerem a Rusevem wypadł ciekawiej niż ten na PPV, przede wszystkim dostaliśmy rozsądniejszy wynik, który dalej niczego nie rozstrzyga. Ktoś gdzieś wspominał, że Lana teraz gorzej wygląda niż za czasów prowadzenia Ruseva. Być może nie wygląda jak tak typowa sucz ale dalej jest żyleta :) Jedno mnie zastanawia kiedy przestaną ją tytułować Ravishing Russian i przestanie zaciągać po rusku. Aha i miałem to napisać tydzień temu ale mi wypadło i tym razem byłoby tak samo. Ziggler w portkach > Ziggler w gaciach. Zawsze się zastanawiałem czemu koleś o jego posturze nie biega w portkach tylko w gaciach, w nich jego persona wygląda o wiele sensowniej.

 

Ten cały segment gdzie Lana i Ziggler są skłóceni przez podstępną Summer jest jakiś, nie jest to wybitna telewizja ale troszkę ta historia ożywi feud, malutki plusik jest.

 

BTCC i wszystkie walki i proma div były kiepściutkie. Sama idea była bardzo obiecująca. Spośród div walczących w tym challengu z bookingiem Becky i Charlotte się mogę zgodzić. Jedyne co mi nie pasuje to czas w jakim obie wygrały. Becky powinna to rozstrzygnąć w czasie około 5 minut a Charlotte powinna to wygrać w ciągu mniej więcej 2:30 minuty i nie przez jakiś gówniany facebuster tylko po nim powinna zapiąć Figure-8 nie dość że to zwycięstwo byłoby w rozsądny sposób uzasadnione to dalej podtrzymana byłaby teza, że PCB = Submission Specialist. Ostatni akt tego dzieła to Paige i Sasha, nie podobała mi się wyraźna przewaga Paige, to Sasha powinna tutaj wygrać i to w czasie szybszym niż Szarlotka co doprowadziłoby do Triple Threatu na NoC lub do jakiejś walki o nr 1 między Saszą a Charlotte. Z takiego bookingu byłbym najbardziej zadowolony ale jest jak jest. W ogóle to dziwne to było, że nie pobiła czasu i sędzia stwierdza: Czas minął a to koniec. Powinien być jakiś gong jak minął czas a wyszło kapkę z dupy.

 

Promo Rybaka mocno ssało, największą bolączką obecnych feudów jest to że tylko zainteresowani obijają się sami ze sobą. Skoro już widzieliśmy po 3 razy kombinację Big Show/Miz/Ryback to co specjalnego jest w ich walce na PPV? Gdzie są walki z randomami? Przecież roster mają bogaty i 10 minutowa wyrównana walka z jakimś Stardustem bez udziału Miza i Showa na gali, byłaby promocją dla jednego i drugiego. Po wygranej walce Rybak mógłby walnąć promo po walca zamiast na zapleczu. NXT robi to lepiej niż WWE. Sama walka była co znośna, choć wynik był wiadomy od początku.

 

Promo Bubba Raya na zapleczu to mistrzostwo, koleś ocieka charyzmą to wiadomo nie od dziś ale to co jest ogromną wartością dodaną to fakt, że Team 3D sprawi że New Day dużo zyskują i będą dla nich godnym przeciwnikiem. Jeden dobry team w dywizji więcej i już w TT ciekawie.

 

Następnie mieliśmy Cesaro i Owensa, kolejna walka rewanżowa. Naprawdę tego nie rozumiem, ile razy mają według WWE się oklepywać żeby to dalej była dobra telewizja? Od czerwca walczyli już kilka razy 1 na 1 nie wspominając o TT. Dobrze, że Owens wygrał chociaż nie do końca czysto co wskazuje że na jakimś etapie Cesaro w końcu wygra, albo co by było lepsze uratuje do Sami Zayn z którym ma jakąś tam historię. Dajcie KO następnym razem do obicia jakiegoś Sin Carę po czym niech walnie jakieś promo bo bez nich koleś niczym się nie wyróżnia.

 

Debiut ringowy Brauna Strowman'a hmm. Wiele dobrego tu się nie da napisać, Rowan w porównaniu do niego to geniusz w ringu. Koleś jest mocno zielony, ale trzeba przyznać że zaczynał od Exotic Express i skończył znacznie lepiej niż Adam Rose. Głos ma klimatyczny, twarz nie pasuje do postury, ale zaczął swoją przygodę w WWE od zwycięstwa od niedawnego pretendenta do głównego tytułu. Not bad.

 

New Day dostali pasy i znów mogą błyszczeć. Świetne, kreatywne promo, tylko czemu już w drugiej walce po powrocie Dudleye muszę czysto rozkwaszać obecnych mistrzów? Odpowiedzi mogą być dwie, WWE ma całe DWA hellowe team'y więc nadszedł ich czas lub Dudleye mają zgarnąć pasy już na NoC. Obie opcje są głupie bo Dudleye powinni roznieść na tym RAW Matadores, na Smacku New Day powinni obić Lucha Dragons i dać jakieś promo o Dudleyach a na następnym RAW (7.09) Dudleye powinni rozjechać PTP i wtedy prosta droga do ich walki na NoC, na RAW przed NoC byłaby walka 1 na 1 Big E vs Bubba Ray. Jeśli Bubba wygra to mamy Triple-Threat o pasy na NoC. Wiem, że już po raz kolejny lecę na fantasy bookingu ale to naprawdę byłoby Best for Bussines, przynajmniej taką mam nadzieję :)

Byłbym zapomniał Dudleye main eventowali RAW :)

 

Segment końcowy zawierał bardzo cenną informację. Rollins będzie bronić dwóch pasów, na opener z Ceną i na końcówkę ze Stingiem. Szanse Stinga rosną bo Rollins powinien mieć ciężki bój z Jachem i nie ważne czy wygra ale niemal na pewno nie wyjdzie z gali z pasami z którymi na nią przyszedł. Plusy gali to brak Rudego i Ortona :D Publika trochę zawiodła bo odbiór gali mógłby być jeszcze lepszy. Było nieźle ale z moim bookingiem byłoby lepiej :twisted:


  • Posty:  293
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Promo Stinga takie se, poszedł coś powiedzieć bo już był zapowiedziany. Teraz coraz bardziej nastawiam się na myśl że Seth pas straci. Czekam na to kiedy Sting zjedzie po linie na ring. W Authority się zaczyna kolejne mieszanie. Listopad to byłby najlepszy czas na odejście Setha z Authority. Po drodze do WM'ki otrzymalibyśmy Starcia z Rudym, a na samej WM Triple H vs. Seth Rollins. To byłaby dobra droga, tylko czy by się to do tego czasu nie przejadło.

 

Co z tym Rusevem się dzieje że Summer Rae musi ratować go od czystej porażki. Niestety sprawdzają się powoli najgorsze przewidywania, że teraz czeka go zjazd w dół. Dlaczego Summer Rae uciekła z locker roomu? Ukradła mu gacie, czy ten ma za małego?

LOL, głupie tłumaczenia, nie moja telewizja.

 

Becky za szybko pokonała Foxówną,,, chociaż to Fox która jest teoretycznie najsłabszą z całej dziewiątki feudujących div. Rozśmieszyła mnie runda Charlotte. 1:40? Tyle to Rusev ubijał jobberów. Gdybym był jedną z nich to bym się poczuł urażony. Vincenta nie jarają dalej divy i trzyma je dla pokazania. Zamiast dwóch pojedynków otrzymały 3 squashe... jak ten czas telewizyjny jest wyważony. Emocji w takich starciach dla mnie nie ma.


  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jestem zażenowany promem Stinga. Nie chodzi o jakość, bo gość zrobił to w swoim stylu i to akurat mi się podobało, jeno to wchodzenie w dupę HHH. Poważnie? Mógł jeszcze oblizać kąciki ust.

 

Udających wrestlerki pań zdecydowanie za dużo, trio Ryback, Miz i Giant już nudzi, Rusev i Adolf w ogóle mnie nie interesują, a na koniec Jasio sprawił, że ocena tygodniówki jeszcze bardziej zaniżona.

 

Mierny, a za tydzień przyjdziesz z rodzicami, Vince!


  • Posty:  35
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW,

• BTCC - słabe.

• New Day jak zawsze dobrze, Dudley'si zajebistość sama w sobie

• Ten Strowman w ringu chu...owy i z wyglądu w ogóle nie pasuję do wyattów. Możliwe że wróci Rowan w stylu "odrzuconego" przez Rodzinke.

• No i będzie walka Seth vs Sting/John Cena - dopompowanie bardziej Setha?


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Promo Stinga, gry słowne Stefci i Setha - Walka HHH vs Rollins to niemal pewna sprawa... I nie moge się doczekać wygranej HHH - to będzie takie zwieńczenie jego autoerotyzmu. Mam nadzieje, że Tryplak ogłosi się przyszłością WWE. Edytowane przez PH93

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  691
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  30.06.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo słabe RAW. D tego doszła bardzo słaba publika, wręcz fatalna. Wyglądało to tak, jakby te 1k osób z Florydy chodziło na NXT i próbowało coś chantować natomiast reszta to typowi Janusze, którzy przyli z nudów. Aż ciężko coś napisać o tym RAW, po prostu słabe - bardzo słabe.

24571150556b9ddab2c677.jpg


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Piorun dwa razy nie uderza w to samo miejsce - tak można podsumować to Raw - jakościowo na podobnym poziomie co ostatnio, ale nie było tutaj tak mocarnego wsparcia publiki.

 

Rusev vs Ziggler - kończ waść, wstydu oszczędź ... w zasadzie to tylko kończ waść. Ten storyline jest cholernie męczący, nikt się nie wypromuje, a Ci z największym potencjałem mogą tylko stracić (jeśli już tego nie stracili - vide Lana & Rusev). Nie chcę oglądać ich walk, ale nie powiem, że propsuję podjęcie rękawic jeśli chodzi o dodanie backstage'owej historyjki - jaka była, taka była, ale przynamniej była. Summer nie wypadła źle w swoim promie (mimo iż jej softpornowe zachwyty to w ogóle nie moja bajka), Lana również ok - jedyne czego oczekuje to końca story.

 

New Day jako Strażnicy Ostatniego Stołu - patrząc na to z bliska to wręcz idiotyczny motyw, ale jak się popatrzy na to z dystansu to jest to cholernie zabawne. Nie bardzo odpowiada mi że PTP jeszcze śmią się domagać tytułowego obrazka, natomiast nie miałbym nic przeciwko gdyby Dudleye ich zeżarli w drodze po pasy.

 

Osobisty karny k*tas ode mnie za danie walki New Day z Dudleyami już tydzień po powrocie tych drugich za darmo na Raw - są na tym świecie first-time ever'y które powinny się odbyć na PPV oraz są takie które po wszystkich by spływały - ta walka to dla mnie kaliber PPV.

 

U kobiet ... ogólnie niezły występ PCB - Becky dała nawet niezłe promo oraz całkiem spoko walkę (uwielbiam patrzeć jak zaczyna gierkę z rękami przeciwniczek - dla mnie bomba), Paige miała zdecydowanie najlepsze promo (można być poważnym i nie drzeć pyska? Można), średnio mi się podobało że w minutę walnęła Sashy swojego finishera, ale powiedzmy że natura walki tego wymagała. Charlotte... słabe promo (czytanie prom to słaby pomysł, Winc weź to pod uwagę i daj jej się oswajać z majkiem na Smackach i innych tego typu pierdołach), ale wygrała i idzie po pas - oczekuję jej zwycięstwa. Gdzieś mam to że mówczynią jest słabą (choć gimmick champa/fighting champa może jej pomóc, jak w NXT), ale jeśli nie wygra pasa w pierwszym podejściu to cała Divas Revolution może być spisana na straty - po co wprowadzać nowe dziewczyny skoro i tak udupią w najważniejszej walce? (oby to się nie sprawdziło).

 

Braun Strowman ma narazie swój miesiąc miodowy - nie będzie sellował przez miesiąc, zrobią go na bóstwo ... aż po miesiącu każą mu posprzedawać to i tamto, i szybko się znudzi (natura monsterów). Podoba mi się że kiedy wykonuje ten sub to jego oponenci wiszą w powietrzu - efekt wisielca zawsze będzie robił dobre wrażenie. Poza tym ... facjata Strowmana jest nieakceptowalna do tej postaci - kolejny big man z facjatą pluszowego misia. Kiedy ma on tą swoją czarną maskę (motyw czarnej owcy mi super odpowiada) jest fajnie, strach itp., ale kiedy ściąga .... podśmiechujki, nic więcej. Życzę gościowi kariery, ale matka natura średnio była mu przychylna.


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Sting stanowczo za często odnosił się do Triple H'a. Czy przypadkiem po Night of Champions nie rozpoczną się jakieś problemy w małżeństwie Rollinsa z Helmsleyem? Ten mnie pokonał czysto, jest taki i taki, jest lepszy, a Ty musiałeś coś tam... Jeszcze Sting zamiast walczyc z Takerem, będzie sędziował w walce swoich dwóch oponentów na WrestleManii. Merytorycznie to było słabe promo, ale Sting i tak wycisnął z niego maksimum.

 

Dolph, pogoń ją jak się zwala o takie rzeczy #NieTwojaWina

 

Paige wyraźnie niepocieszona po zwycięstwie Charlotte. Niby powinna być to słodko-gorzka porażka, ale słodkości w minie Brytyjki było niewiele. Jestem ciekaw, czy oleją ten wątek, czy te niesnaski zaczną bardziej eksponować. Siostrzyczki próbowały już coś zaszczepić w debiutantkach z PCB.

 

Rollins dwukrotnie na PPV. Tak to powinno wyglądać. Ubarwi to ten pojedynek ze Stingiem, niezależnie od wyniku pierwszego starcia. Oczywiście będę mocno za tym, żeby oba tytuły pozostały na swoim miejscu.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I to ma być ku*wa ta rewolucja? To co Charlotte i Brie pokazały w ringu to totalna żenada. Rozumiem, że natura tego starcia tego wymagała, ale nie usprawiedliwia to tego beznadziejnego poziomu i braku jakiejkolwiek logiki.

Z czasem dochodzę do wniosku, że każdy mój wpis o divach kończy się na hejcie Charlotte, ale nigdy nie zrozumiem co oficjele WWE w niej widzą. Jeśliby wyczyścić konto z NXT to prezentuje się najsłabiej. Mam nadzieję, że chociaż nie dadzą jej tego tytułu. Tak, nie jestem zwolennikiem "wszystko z wyjątkiem Nikki".

Kiedy Brie stała się zwyczajną jobberką?

 

Wszystko jasne! Dillinger ze swoim "ten" zapowiadał powrót Dudleysów! Teraz brakuje tylko jego interwencji w walce na Night of Champions. :)

 

Owens wygrywa po raz drugi i myślę, że nie będą już tego ciągnęli mimo żeber Cesaro.

 

Gratulacje dla Ambrose'a za to jak sprzedał Brauna. Debiutant wyglądał jak największy koks.

 

Zaczynają powoli program Triple H vs. Rollins? Tekst o wyższości HHH nad Rollinsem to zapowiada.


  • Posty:  643
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.09.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Braun Strowman wygląda jakby do martwego ciała Góry z Gry o Tron przyszyli twarz Samwella Tarlego. Mi się jego debiut podobał, odnoszę dziwne wrażenie że ten gościu ma spory potencjał i może być głównym monster heelem przez dłuugi czas.

"Nie mam czasu na spodnie"

~Johnny Mundo 2017

13924869559388e42a4721.jpg


  • Posty:  25
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.06.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie rozumiem tego hejtu na Strowmana, koleś musi zamiatać dwójką the shield bo tak to po co on by był ? W końcu jest nową twarzą zniszczenia ;) (Nie Brocka nic nie pobije)

Dojdzie nowy do the shield i Strowman zacznie tracić ale póki co moim zdaniem tak to powinno wyglądać i Harper w końcu musiał interweniować więc po tym krześle już tak lekko nie było.

 

Strasznie się napaliłem na te Divy na początku ale teraz latają mi koło ....

Słabo są prowadzone i zaczyna to nudzić. Tak jak ktoś napisał Brie jest oklepywana jak kapeć ona jest taka słaba ringu że ją pomijają czy co ?

 

Nie mogę się doczekać starcia Huntera z Rollinsem, ale w sumie jak sobie pomyśle że jest szansa na to że Tryplak dostanie pedigri to tak średnio bym powiedział :sad:

Edytowane przez bogiS

  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jaki ten feud Ruseva z Zigglerem nudny... Kontynuacja z Summer podglądaczką... Chcą sobie dobić więcej kobiecej widowni?

 

Showa miało już nie być. Wystąpił na SD, a dziś miał shota na IC Title. Więc segment z zeszłego tygodnia był bez sensu.

 

Znowu Owens z Cesaro? FAJNIE! Wrestling na RAW. Jedyna słuszna powtórka. I było słychać ludzi.

 

Ciężko mówić o debiucie Brauna. Nadal nie wiemy nic o jego skillach(albo wiemy, że ich nie ma), ale prezentuje się jak bestia. I głos ma dobry. Jak Rowan nie będzie znowu facem, pomagającym Tarczy, może się żegnać z robotą.

 

Szkoda mi Becky, Charlotte czasowo ją zmiażdżyła. Nie mogli zrobić mniejszej różnicy? Flairówna idzie po pas jako pierwsza - oby potem Bellaski zniknęły z tytułowego obrazka. Bo reszta tych, co awansowały z NXT, coś z Charlotte będzie w stanie pokazać.

 

New Day i Dudleys - najlepsze, co mają u TT do zaoferowania. Niestety na NoC pewnie im dowalą PTP. Mogliby odbębnić rewanż na tygodniówce...

 

Za dużo tekstów o HHHu. Seth ma i Cenę, i Stinga na PPV. Walizka pójdzie w ruch, Rollins zostanie facem, rozwijamy feud z Tryplakiem pod WM?

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Jelly Roll i walka na WM42: Roll i Royce. Niczym jakiś Rolls Royce Niezbyt mi się to podoba. 
    • KyRenLo
      Jest to oczywiście Lazarus.
    • Grok
      Rywalizacja między The Don Callis Family a Death Riders rozgorzała w piątek w Arenie Mexico. Claudio Castagnoli obronił CMLL World Heavyweight Championship w main evencie wieczoru, pokonując byłego mistrza Ultimo Guerrero. Po walce Hechicero, z kontraktem AEW/CMLL, rzucił wyzwanie Castagnoliemu o tytuł na przyszłotygodniowej gali w Arenie Mexico 20 marca. Castagnoli przyjął challenge, po czym zaatakował Hechicero, co przerodziło się w brawl w ringu. Zwycięstwo Castagnoliego nad Guerrerem w pi
    • Grok
      New Japan Cup 2026 wszedł w fazę ćwierćfinałów z udziałem ostatnich ośmiu wrestlerów. Turniej kontynuowano dziś na gali w Aichi, w hali Nagoya Kinjo Pier Arena. Odbyły się tam dwa ostatnie mecze drugiej rundy. W main evencie Zack Sabre Jr. pokonał swojego tag team partnera z TMDK, Ryoheia Oiwa, finiszując Sabre Driverem po nieco poniżej 30 minutach. Nasz własny Corey Michaels napisał o tym starciu: W semi-mainie Shota Umino wywalczył awans do ćwierćfinału, pokonując Yujiro Takahashieg
    • Bastian
      Smackdown z Phoenix kluczowe dla losów walki o złoto na WM42. Wygląda na to, że Drew McIntyre zamiast ponownie gonić za tytułem, zajmie się Jacobem Fatu, a kreatywni nie skuszą się na Fatal Four Way. Najważniejsze wydarzenie ostatniej niebieskiej tygodniówki to jednak heel turn Randy' ego Ortona. Mamy więc powtórkę sprzed roku - broniący tytułu Cody Rhodes "pada ofiarą" starej, heelowej legendy. Rok temu był to John Cena. Teraz - "The Viper". Nawet obecność muzyka się zgadzała, bo rok temu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...