Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  960
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A mnie tam się nawet miło oglądało RAW. Na tyle, że postanowiłem nawet skrobnąć coś o swoich odczuciach po nim. W sumie, Summerslam nie zapowiada się ani źle ani dobrze. Ot, zwykła gala, takie 5,6/10 patrząc na samą kartę. Wczorajsze raw nie popchnęło może do przodu story Brocka i Takera, ale bądźmy szczerzy, tej historii nie trzeba pchac, wystarczą nazwiska i historia. Ciekawa za to jest sytuacja Ceny. Dziwne, że na 2 tygodnie przed planowaną walką nawet się nie wypowiada, ale tym lepiej, nie chcę słuchać jego bzdur o tym jak złym mistrzem jest Seth. I niestety, czuję jakoś zmianę tego mistrza. Co nas czeka potem? Niesamowite kombinacje: Cena - Sheamus - Orton. Wielka trójca. Zapowiada się ciekawa jesień :twisted:

Nieco ciekawiej może być u div, bo pomimo, że historia pomiędzy nimi jest bardzo płytka fajnie się ogląda nowe ciał... twarze, twarze div :roll: Dobrze, że zarówno dywizja tagów i div trzyma jakiś tam poziom, może nie najlepszy, ale przynajmniej jakiś.

Co jeszcze? Zawiodłem się powrotem Bryana, myślałem, że dadzą mu zrobić coś więcej niż tylko zareklamować książkę. Jak pięknie by było gdyby Danielowi udało się powrócić w Royal Rumble matchu ( nie wcześniej ! ) jako numer 30 i zgarnąć wygraną... Dobra, po prostu mu markuję :razz: Czekam na następne RAW, Brocka i Andrzejtejkera i może Cenę, wtedy będzie można przewidywać więcej.

1161423919541b3db89050d.jpg


  • Posty:  13
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

O Arrowa jestem spokojny i uważam, że dałby radę w pojedynku 1 vs 1 ze Stardustem (zresztą żałuję, że to nie 1 vs 1, ale lepszy ryc jak nic). A dlaczego tak uważam? Bo wiem co nie co o Stephenie i mogę potwierdzić, że gość jest naprawdę sprawny, do tego trenuje różne sporty (w tym też MMA), ale tak naprawdę nie tylko dlatego. Cały ten feud z Rhodsem (swoją drogą świetnie prowadzony moim zdaniem) nie był wymyślony na spontanie i był zapewne planowany od dłuższego czasu, więc daje sobie łapę uciąć, że Stephen też nie odpuścił treningów z profesjonalistami - tym bardziej, że sam od dzieciaka jest fanem wrestlingu ;) Swoją drogą świetna promocja dla serialu, ale też i samego WWE, bo trochę fanów komiksowych/serialowych obejrzy tą galę specjalnie dla walki Zielonej Strzały, a i pewnie nie jeden fan wrestlingu zainteresuje się serialem, bądź komiksami tejże właśnie postaci. Nawet mnie po latach skłoniło do obejrzenia ostatniej gali RAW, a teraz jeszcze SummerSlam :D

 

 

http://i61.tinypic.com/68zrlh.jpg

 

 


  • Posty:  548
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja odniosę się do całej otoczki pomiędzy Undertaker'em, a Lesnar'em. Wszystko zrozumiem, że rodzinne miasto Lesnar'a, i że to on jest dla nich super hero, ale nigdy nie widziałem tak zjebanej publiki, a to dlatego, że większość publiki buczała na Taker'a, a tutaj większość udowodniła zero szacunku dla umarlaka. :| Czasami ciężko zrozumieć amerykańską publiczność, bo pełno bez mózgowców tam jest. Pewne to było, że będą buczeć na Taker'a, ale żeby aż tak? Co Lesnar to jakiś bóg czy jaki chuj? Teraz Taker go niszczy udowadniając wszystkim, że Lesnar nie jest aż taki silny jak się wszystkim wydaję. :) Boli mnie to, że takie parapeciaki nie mają ani trochę szacunku dla człowieka, który dawał im to rozrywkę przez dobre 25 lat.
Przywiązanie jest ograniczeniem samego siebie.

83847756857933960bf77b.jpg


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie podobał mi się pierwszy segment z udziałem Steph i HHH. Od takiego promowania gal powinien być announcing team, a nie "panujący". Rozumiem cel tego angle'a i z pewnością był on udany, ale pozycja tych dwóch osób jest nieodpowiednia do tego typu zadań.

Stewart jako host SummerSlam pewnie będzie brał udział w "śmiesznych" segmentów na zapleczu. Pojawi się pewnie także na 5 minut w ringu i tyle z hostowania. Zdziwiłbym się gdyby zdecydowali się użyć jego przeszłości z Sethem (mini feud + jego występ na jednym z ostatnich show Stewarta). Nie sądzę, aby odegrał jakąkolwiek walkę w walce Cena vs. Rollins.

Solidna pierwsza walka. Początek nie nastrajał optymistycznie, ale ostatecznie wyszło całkiem dobrze. Jedyne do czego można się przyczepić to dziwne zachowanie Owensa przy RKO. Wyraźnie coś tam nie wyszło.

Najlepszym elementem walki Reigns vs. Harper był Dean Ambrose. Doskonale sprawił się w roli komentatora. Walka mocna przeciętna.

Becky i Tamina nie pokazały nic specjalnego. Starcie miało na celu podpromowanie Becky i częściowo się to udało.

Ziggler wrócił i pewnie prędzej czy później dostaniemy mixed tag team z jego udziałem jak dwa lata temu. Mimo że to Ziggler nie grzeje mnie to, bo powrót jak najbardziej przewidywalny.

Cholernie podobało mi się podpisanie kontraktu. Oczywiście Cena wygrał potyczkę słowną (tym jak mówił i tym co mówił) co nie zmienia faktu, że nadal nie rozumiem ludzi, którzy uważają, że Seth jest słaby na micu.

Oglądając Sashe w ringu nie mam pojęcia jak to możliwe, że WWE bardziej ceni sobie Charlotte. Widać, że ma luz i nie widać, że jest w main rosterze od miesiąca. Także na mikrofonie radzi sobie dobrze i nie jest to tak sztuczne jak w przypadku Becky i Flairówny.

Po ostatniej walce RAW spodziewałem się czegoś więcej. Nie było źle, ale z pewnością dało się lepiej.

Homecoming Brocka musiał się tak skończyć. Spodziewałem się, że będzie to brawl, a skończyło się jednostronną dominacją.

Heyman jak zwykle na micu bardzo dobrze, ale nie wiem czy jest sens o tym wspominać skoro jest tak zawsze.


  • Posty:  1 131
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja odniosę się do całej otoczki pomiędzy Undertaker'em, a Lesnar'em. Wszystko zrozumiem, że rodzinne miasto Lesnar'a, i że to on jest dla nich super hero, ale nigdy nie widziałem tak zjebanej publiki, a to dlatego, że większość publiki buczała na Taker'a, a tutaj większość udowodniła zero szacunku dla umarlaka. Czasami ciężko zrozumieć amerykańską publiczność, bo pełno bez mózgowców tam jest. Pewne to było, że będą buczeć na Taker'a, ale żeby aż tak? Co Lesnar to jakiś bóg czy jaki chuj? Teraz Taker go niszczy udowadniając wszystkim, że Lesnar nie jest aż taki silny jak się wszystkim wydaję. Boli mnie to, że takie parapeciaki nie mają ani trochę szacunku dla człowieka, który dawał im to rozrywkę przez dobre 25 lat.

Czy to źle, że publika buczała na heela? Bo mimo wszystko w tym konflikcie to Grabarz prezentuje się jako "ten zły". Kolejny atak, ponownie cios poniżej pasa - zagrywki typowo heelowe. Dodaj do tego rodzinne miasto Lesnara i efekt końcowy widziałeś na gali. Poza tym nie rozumiem argumentu "jest legendą, zasłużonym wrestlerem, więc dlaczego na niego buczą?". Buczą, bo jest heelem. Skoro Hogan w WCW dał radę być tym złym (pomimo jego zasług dla spopularyzowania wrestlingu), to dlaczego taki Taker nie może sobie na stare lata poheelować. Poza tym i tak na Summerslam reakcje dostaną podobne.

1047920915357ecfbacc6b.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Oby tylko do tego RKO na Owensie faktycznie miało nie dojść, bo jak Kevin zbotchował, to Randy potrafi być bardzo werbalny w swoich narzekaniach na zapleczu, które zwykle spuszczają młodszych stażem na dno.

 

Kiepski powrót Zigglera. Mocno przewidywalna interwencja, gdzie publika wiedziała, Lana się uśmiechała, a z theme songiem zwlekali.

 

To promo Barretta i Stardusta niechlubnie przypomniało mi o jakimś Dungeon of Doom. O zgrozo, takiego wrestlingu to ja nie chcę oglądać. W takich momentach pojawiają się myśli, czy nie jestem na to za stary. Skończcie z tym komiksowym feudem.

 

Heyman znów zaskakuje, znów kradnie show, znów tylko do niego można wracać. Chyba pierwszy raz nie cieszyłem się na widok Takera, bo Paul E. zaczął się rozkręcać.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  293
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ostatnie Raw przed SummerSlam rozpoczęło się podsumowaniem karty. Czy naprawdę ten pierwszy, najważniejszy segment musi być wykorzystany na kartę? Nie widzę tego osobiście.

 

Ziggler wrócił, to już mamy wszystkie shitowe TT matche zabookowane na Survivor Summer.

 

Lesnar leży na ringu w swoim hometown'ie, więc wygra na SS. Cena pokazał swoje umiejętności na mikrofonie, i to dlaczego został 15-krotnym champem.

 

Raw miało domknąć ciekawie walki na SS, a wyszło słabiutko. Do luknięcia dwa segmenty, i można usuwać z twardego dysku. 3 walki do obejrzenia na SS. Nikt mi nie wmówi że celebryta wśród atletów zrobi jakąś wspaniałą walkę.


  • Posty:  348
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oby tylko do tego RKO na Owensie faktycznie miało nie dojść, bo jak Kevin zbotchował, to Randy potrafi być bardzo werbalny w swoich narzekaniach na zapleczu, które zwykle spuszczają młodszych stażem na dno.

A to nie Orton zrobił botcha? To nie miało być tak, że Owens miał popchnąć Vipera na Sheamusa, by ten wtedy wykonał RKO? Randy często tak robi, ale tym razem upadł przy Kevinie. W dodatku Orton jeszcze raz wstał do KO by ten go popchnął. W ogóle Cesaro też zaliczył botcha z tymi linami, więc mocno dziwna końcówka :).

 

Przy takich segmentach jak ten ze Stardustem i Barrettem czuje mocne zażenowanie... Spaliłbym się ze wstydu, gdyby ktoś to ze mną oglądał.

 

Poza Lesnar/Undertaker to podbudowa pod te 7 czy 8 walka nieźle urywa dupę. Nawet Cena i Rollins nie jest odpowiednio podbudowane na SummerSlam (gdyby to było jakieś Over the Limit to może). Feudy na Battleground były lepiej podbudowane. Dean Ambrose na komentatorce? Serio? Tak to można podbudowywać walkę o pasy Tag Team. Strasznie słabo się to prezentuje. Warte obejrzenia jest może z 3 walki (z czego dwie ze względu na końcówkę). Takeover prezentuje się lepiej nawet pod względem oprawy graficznej.

 

I to jest tak jak z RAW, na którym Triple H zapowiada jakie to ono będzie epickie, czyli że będzie słabe. Ten otwierający segment tylko mnie utwierdził w przekonaniu. Więcej godzin=brak pomysłu CT na zagospodarowanie RAW czy PPV. Mocna przesadzają z długością programu i źle to wpływa na jakość. Poza tym, kto siedzi przed telewizorem nad programem, który trwa 4 godziny?

 

Czekam na Stinga. Może on jakoś podniesie prestiż SummerSlam tym kilkuminutowym pojawieniem się na końcu.


  • Posty:  691
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  30.06.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Faktycznie podbudowa na SS jest żenująca. Ten pierwszy segment miał chyba nieco zachęcić fanów bo sami wiedzą jak to wygląda. Swoją drogą będzie ta walka Cesaro i Owensa? Jeden z feudów gdzie coś się działo a w openerze nic? Następnie Owens wchodzi na ring i nie dostaje pełnej wejściówki a reszta tak? Oj, KO będzie miał jednak ciężki początek w WWE, a raczej ciężką drogę na szczyt.

 

Fani byli bardzo dobrzy. To głównie dzięki nim dało się to oglądnąć.

 

Segment Brocka i Heymana - niesamowity. Sczególnie śpiewający Paul, oprawa oraz fani. Niestety atak Takera wyszedl nijako. Okazuje się, że to on będzie heelem, low blow nie był przypadkowy.

 

No i Ziggler. Jeden z lepszych sgmentów ostatnich tygodnii. To właśnie tutaj fani zrobili różnicę. Powrót Zigglera wyszedł niczym return Austina, coś pięknego.

 

 

Kiepskie RAW. Cena zniszczył na majku Setha choć i tak swoim promem mnie zanudził (ciągle to samo). Obeszło by się w 10minut.

24571150556b9ddab2c677.jpg


  • Posty:  425
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

No i Ziggler. Jeden z lepszych sgmentów ostatnich tygodnii. To właśnie tutaj fani zrobili różnicę. Powrót Zigglera wyszedł niczym return Austina, coś pięknego..

 

żartujesz, prawda?

Edytowane przez Alvathen

  • Posty:  1 813
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i Ziggler. Jeden z lepszych sgmentów ostatnich tygodnii. To właśnie tutaj fani zrobili różnicę. Powrót Zigglera wyszedł niczym return Austina, coś pięknego.

 

 

Czekam na namiary na twojego dilera, ten powrót był jednym z najgorszych od dawna!


  • Posty:  691
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  30.06.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hehe chodziło mi bardziej o reakcję fanów. Można było poczuć to, że wyczekiwany jest ktoś wielki pokroju SCSA. Reakcja - olbrzymia. A ogólnie powrót jak powrót, chodziło o reakcję i tego nikt nie zaprzeczy :D

24571150556b9ddab2c677.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Raw do obejrzenia w 20 minut, co dobrze o ostatniej gali przed drugą największą galą w roku nie świadczy...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  13
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To promo Barretta i Stardusta niechlubnie przypomniało mi o jakimś Dungeon of Doom. O zgrozo, takiego wrestlingu to ja nie chcę oglądać. W takich momentach pojawiają się myśli, czy nie jestem na to za stary. Skończcie z tym komiksowym feudem.

 

Mógłby ktoś podkleić link do tego promo, bo nie chce mi się całej gali oglądać, żeby je zobaczyć.

 

Nikt mi nie wmówi że celebryta wśród atletów zrobi jakąś wspaniałą walkę.

 

Nie mam zamiaru się sprzeczać i nikogo na siłę przekonywać, że Amell da najlepszą walkę na gali, bo tak nie będzie, ale są podstawy żeby myśleć, że tragedii również nie zobaczymy, o czym pisałem wcześniej, tak samo jak o sprawach marketingowych. Poza tym nawet jeśli, to fani wrestlingu powinni być przyzwyczajeni, bo w czasie jak ja oglądałem wrestling (a to na pewno to się nie zmieniło), było wiele cienkich i w dodatku długich feudów, które raczyły nas kijowymi walkami, niemalże co tydzień. W każdym razie, zatwardziali przeciwnicy tego feudu nie muszą oglądać tej walki, zawsze mogą ją przewinąć lub pójść strzelić sobie kawkę jeśli będą oglądać live. Tak czy siak już nie długo to się skończy, bo po SummerSlam Amell raczej już się nie pojawi w ringu WWE, a w każdym razie nie szybko.


  • Posty:  102
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.12.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początkowy segment zawiódł. Tylko tyle co podpromowanie i omówienie każdej z walk.

 

Segment Cena-Rollins całkiem fajny. Były w tym emocje. Dla mnie to i tak za słabe story na jakby nie było ważną walkę, ale konfrontacja stała na wysokim poziomie. Niestety publika była tutaj słaba, co zepsuło odbiór.

 

Taker atakuje Lesnara, kto by się spodziewał... Na ich walkę prawie w ogóle nie wyczekuję.

 

RAW słabe, godny uwagi właściwie tylko segment John-Seth. Anyway, czekam na SummerSlam.

129015919552c4b3100be8c.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Jelly Roll i walka na WM42: Roll i Royce. Niczym jakiś Rolls Royce Niezbyt mi się to podoba. 
    • KyRenLo
      Jest to oczywiście Lazarus.
    • Grok
      Rywalizacja między The Don Callis Family a Death Riders rozgorzała w piątek w Arenie Mexico. Claudio Castagnoli obronił CMLL World Heavyweight Championship w main evencie wieczoru, pokonując byłego mistrza Ultimo Guerrero. Po walce Hechicero, z kontraktem AEW/CMLL, rzucił wyzwanie Castagnoliemu o tytuł na przyszłotygodniowej gali w Arenie Mexico 20 marca. Castagnoli przyjął challenge, po czym zaatakował Hechicero, co przerodziło się w brawl w ringu. Zwycięstwo Castagnoliego nad Guerrerem w pi
    • Grok
      New Japan Cup 2026 wszedł w fazę ćwierćfinałów z udziałem ostatnich ośmiu wrestlerów. Turniej kontynuowano dziś na gali w Aichi, w hali Nagoya Kinjo Pier Arena. Odbyły się tam dwa ostatnie mecze drugiej rundy. W main evencie Zack Sabre Jr. pokonał swojego tag team partnera z TMDK, Ryoheia Oiwa, finiszując Sabre Driverem po nieco poniżej 30 minutach. Nasz własny Corey Michaels napisał o tym starciu: W semi-mainie Shota Umino wywalczył awans do ćwierćfinału, pokonując Yujiro Takahashieg
    • Bastian
      Smackdown z Phoenix kluczowe dla losów walki o złoto na WM42. Wygląda na to, że Drew McIntyre zamiast ponownie gonić za tytułem, zajmie się Jacobem Fatu, a kreatywni nie skuszą się na Fatal Four Way. Najważniejsze wydarzenie ostatniej niebieskiej tygodniówki to jednak heel turn Randy' ego Ortona. Mamy więc powtórkę sprzed roku - broniący tytułu Cody Rhodes "pada ofiarą" starej, heelowej legendy. Rok temu był to John Cena. Teraz - "The Viper". Nawet obecność muzyka się zgadzała, bo rok temu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...