Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cena pokonał Rollinsa po bardzo dobrej (znowu) walce - to wydaje się motywem przewodnim tego .... Smackdown'ego Raw. Znowu żal że młody gniewny klepał Jaśkowi? Hmm... niekoniecznie. Pomijawszy fakt, że osobiście uważam, że o taki title reign jaki obecnie jest stworzony przy pasie Stanów Zjednoczonych i Ameryki trzeba dbać, tak znowu gwiazdy na niebie mówią że Rollins nie stracił na tym wiele.

 

Ok, klepał, co stawia go w niewygodnej sytuacji, ale z drugiej strony popatrzmy na to o jakiej postaci mówimy - jego największym sukcesem jest pokonanie Ambrose'a przy pomocy czterech (bodajże) ludzi - to mówi samo za siebie. Podczas swojego title runu, Seth przegrał już tyle razy że nie ma sensu już tego liczyć. W perspektywie Summerslam taka porażka może nie wpłynąć na niego aż tak negatywnie - biorąc pod uwagę że main eventować będzie Taker z Lesnarem (co zakończy się zwycięstwem fejsa ... czyt. obojętnie któego z nich), to z mniejszym bólem przyjdzie zadecydować o wygranej heela w ważnej walce gdzieś w środku (lub tuż przed ME). Na czysty pin nie ma co liczyć, ale ja powiem że to nawet lepiej - skoro mamy tylko jednego tak pełnokrwistego heela na szczycie to to pielęgnujmy. Zyczę mu nieczystego zwycięstwa - niech to krętactwo Rollinsa trwa tak długo jak .... jak powiedzmy title run Ceny z pasem US (czyli dla mnie to może być wieczność).

 

Cholernie mi się podoba jak bookują dziewczyny z NXT - żadna jeszcze nie zaliczyła joba, a Sasha poddając Paige (face nr.1) już dwa razy, wysuwa się, wg mnie, na czoło pretendentek do pasa - i bardzo dobrze, bo oglądanie jej złośliwego charakterku to czysta przyjemność. Jej walka z Paige była całkiem przyjemna, pierwszy raz od powrotu Brytyjki z planu filmowego widać było szczere chęci do pokazania tego za co wielu ją uwielbiało jeszcze w NXT.

 

Reszta Raw była taka ... staro-Smackdown'owa - kilka lat temu SD to były przede wszystkim walki, niekiedy dobre walki oraz mocno kulejące podejście do storylajnów. Tutaj było podobnie - tylko publika nie koniecznie chciała się angażować (dobra walka zamaskowanych TT z zerową reakcją publiki).

 

Jeśli bookerzy mający tydzień na stworzenie motywu przewodniego, wymyślają "night of firsts" to znaczy że myślą oni tylko i wyłącznie o urlopie.


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cena dał znowu dobrą walkę? I co z tego. Mam dość tych walk Ceny odkąd został mistrzem USA. Wszyscy się zachwycają, że tak promuje zawodników (pupili IWC) przez świetne walki a prawda jest taka, że każdy kto z nim walczy dostaje po dupie, a Cena "ogrzewa" się w ich świetle w oczach smartów ("Ten Cesaro jest zajebisty!, patrzcie jaki jest dobry... Kiedys będzie taki jak ja", "KO pokazał niesamowite umiejętności... Kiedyś mu się uda!", "Seth Rollins jest mistrzem WWE, pokazał się świetnie na RAW... Ale to ja wygrałem!"). Najgorsze w tym wszystkim jest to "zajebiste" przełamywanie finisherów które zakrawa o parodie. Kiedyś "finisher" coś znaczył, dziś dzięki Cenie i jego "wspaniałym" pojedynkom znaczy gówno. Czy ktoś oglądając Battleground wierzył, że KO albo Cena nie odklepie po swoich finisherach? Gdzie przyjemność z oglądania tych "świetnych" walk Ceny jak wiadomo, że przez pierwsze 30 minut dostaniemy "emocjonujące" przełamywanie finisherów, a dopiero potem Cena wygra. W takim NJPW jak ktoś przerwie pin po style clash to będzie to wydarzenie które niesamowicie wypromuje danego zawodnika.

 

Uff... Musiałem dać upust bo już rzygam "John Cena dał kolejną świetną walkę"". Jak oglądałem Cena vs Owens to normalnie przez 20 minut ziewałem bo wiedziałem, że nikt nie spinuję. To samo z Cesaro, Rusevem itd. :)

Edytowane przez PH93

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cena dał znowu dobrą walkę? I co z tego. Mam dość tych walk Ceny odkąd został mistrzem USA. Wszyscy się zachwycają, że tak promuje zawodników (pupili IWC) przez świetne walki a prawda jest taka, że każdy kto z nim walczy dostaje po dupie, a Cena "ogrzewa" się w ich świetle w oczach smartów ("Ten Cesaro jest zajebisty!, patrzcie jaki jest dobry... Kiedys będzie taki jak ja", "KO pokazał niesamowite umiejętności... Kiedyś mu się uda!", "Seth Rollins jest mistrzem WWE, pokazał się świetnie na RAW... Ale to ja wygrałem!"). Najgorsze w tym wszystkim jest to "zajebiste" przełamywanie finisherów które zakrawa o parodie. Kiedyś "finisher" coś znaczył, dziś dzięki Cenie i jego "wspaniałym" pojedynkom znaczy gówno. Czy ktoś oglądając Battleground wierzył, że KO albo Cena nie odklepie po swoich finisherach? Gdzie przyjemność z oglądania tych "świetnych" walk Ceny jak wiadomo, że przez pierwsze 30 minut dostaniemy "emocjonujące" przełamywanie finisherów, a dopiero potem Cena wygra. W takim NJPW jak ktoś przerwie pin po style clash to będzie to wydarzenie które niesamowicie wypromuje danego zawodnika.

 

Uff... Musiałem dać upust bo już rzygam "John Cena dał kolejną świetną walkę"". Jak oglądałem Cena vs Owens to normalnie przez 20 minut ziewałem bo wiedziałem, że nikt nie spinuję. To samo z Cesaro, Rusevem itd. :)

 

Co z tego że Cena dał dobrą walkę - w zasadzie nic, a jednak coś :wink: . Ja przyjmuję na klatę taki obrót sprawy, bo powiedzmy sobie szczerze, czerwone tygodniówki zwykle ssą pałę, i często się zdarza że jego US Open Challenge to jedyny pozytyw. Może to marne podejście, ale "cieszmy się z tego co mamy, bo więcej mieć nie będziemy" :wink: .

 

Natomiast jeśli chodzi o przełamywanie finisherów to bardziej się zgodzić nie mogę (poza częścią o NJPW - tam już dawno podejście "pierwszy finish kończy walkę" nie jest tak mocne jak kiedyś - trust me on that :wink: ) - finisher w obecnym Dabju to teraz zwykły chwyt, "który tak się składa, że kończy walki". Finishery powinny być przełamywane w tylko w ważnych walkach, a że tak się składa, US Open mamy co tydzień to wychodzi z tego rzadka kupa....

 

A Cena vs Owens pod kątem struktury walki to był typowy spotfest, więc znam to uczucie :wink: (po kilku minutach zaczynają nearfalle po byle ruchu i tak przez ileś tam minut ... na ich obronę trzeba jednak wziąć fakt że reakcje zbierali najlepsze, a o to też w tym wszystkim chodzi).


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

poza częścią o NJPW - tam już dawno podejście "pierwszy finish kończy walkę" nie jest tak mocne jak kiedyś - trust me on that :wink:

Miałem na myśli konkretnie style clash, bo faktycznie tak jak piszesz NJPW też się lubi bawić finisherami.

 

 

Ja przyjmuję na klatę taki obrót sprawy, bo powiedzmy sobie szczerze, czerwone tygodniówki zwykle ssą pałę, i często się zdarza że jego US Open Challenge to jedyny pozytyw. Może to marne podejście, ale "cieszmy się z tego co mamy, bo więcej mieć nie będziemy"

Chciałbym chociaż raz uwierzyć, że ten pas może stracić... Tak niewiele/wiele. :(

Edytowane przez PH93

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak widzę takie zestawienie walka jak:

 

Kevin Owens vs Randy Orton

Paige vs Sasha Banks

 

to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Obie te walki miały potencjał na PPV. O ile jeszcze Owens vs Orton skończyła się DQ, to już Paige czysto odklepała (?!). A potem się dziwią, że PPV się słabo sprzedają, jak dostajemy to samo co na tygodniówkach. A przy okazji to czekam kiedy Paige dostanie ostrzeżenie o zbędnych kilogramach. Trochę się dziewczyna zapuściła i albo jej zakryją fałdki, albo każą odstawić słodycze.

Szkoda, że tak wyglądał ten debiut div NXT. Wolałbym heelową stajnię Banks,Charlotte i Lynch. Mogłyby wyklepać całą dywizję na czele z Belaskami, a dopiero potem zacząć feud z Paige. A tak powstały trzy stajnie i tradycyjnie już dostaniemy divas tag team na Sumerslam...

 

Problem z Waytt'em jest taki, że gość jest świetny w tym co robi, ale jego gimmick już się wyczerpał. I nie wiadomo co z nim teraz zrobić. Zaliczamy więc powtórkę z Waytt Familly. I co w związku z tym? Midcard z gatunku "Who cares?".

 

Patrzę na Kalisto i tak się zastanawiam, po co oni go kiszą w tym tag teamie. Facet ma papiery na to, żeby być nowym Rey'em. Nie chodzi o to, żeby go od razu na BigShow'a rzucać, ale fajnie by było jakby trochę w niego zainwestowali, bo przy takim rzemieślniku jak Hunico/SinCara niewiele chłopak zyska.

 

Generalnie RAW bookowane najpewniej przez Vince'a...

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  25
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.06.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czyli nie tylko ja zauważyłem że Paige robi się coraz to grubsza. Nie wiem czemu ale ciągnie mnie do niej, coś w sobie ma :D

  • Posty:  691
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  30.06.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dokładnie. Kalisto to jeden z lepszych zawodników ringowo w federacji. Do tego jest typowym luchadorem, który może uzupełnić lukę po Reyu. Nie będę to Mysterio v2, tego nikt nie powtórzy, ale w jakimś stopniu mógłby go zastąpić. Niestety, w tej federacji pracują fachowcy i chyba my, fani nie wiemy co najlepsze dla biznesu. Tam sa spece, oni naprawdę się znają i wiedzą co robią ;)

24571150556b9ddab2c677.jpg


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mam świadomość, że ciężko mu będzie być drugim Rey'em na 100%.

Rey debiutował gdy dywizja lekkich miała się całkiem ok, a potem, jakkolwiek brutalnie to brzmi, śmierć Eddie'go wywindowała go do najważniejszego pasa.

Chodzi mi jednak bardziej o to, że Kalisto może być takim latającem underdogiem-babyface 4ever, który będzie miał świetny merch sprzedając maski dzieciakom.

Dziwię się WWE, które na takie rzeczy jest łase, że jeszcze z tego nie korzysta...tyle;)

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  1 226
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chyba z 3 tygodnie nie pisałem o moich przemyśleniach z RAW. W zasadzie ostatnie tygodnie były całkiem ciekawe. Dostaliśmy powrót Takera i prawdopodobnie jego ostatni Main Event na SummerSlam.

Taka mała nagroda na koniec kariery. Ciekaw jestem jak to zabookują. Żaden z nich nie powinien przegrać. No i dywizja Div stała się ciekawsza co nie znaczy, że jest ciekawa. Każdą z dziewczyn z NXT lubię, bo kręciły niesamowite walki w NXT. Niestety po tych kilku tygodniach widać, że są mocno ograniczane bo zaczęły dostawać sporo czasu i nie wygląda to zbyt olśniewająco. Gdy walczy Szarlotka z Saszą to jest dobrze, ale jak już mają walczyć ze "starymi" Divami to wszystko siada. Tak poza tematem, nigdy nie rozumiałem wodotrysków nad urodą czy umiejętnościami Paige, dla mnie była mocno przeciętna i na tle nowej krwi z NXT to widać.

 

A co to tego RAW hmmm. Chyba nic z niego nie zapamiętam na dłużej. Tydzień temu był Taker otwierający RAW i brawl więc to było coś. Wczoraj było tylko kolejne dobre promo Wyatta ale czy już tego gdzieś nie słyszeliśmy? No może nowy motyw z powrotem ale bez większego celu :) W zasadzie momentem epizodu był dla mnie Big E, który zniszczył mnie tym jak radośnie klaskał i podskakiwał :)

PTP są słabiutcy, bardzo słaba telewizja. To przykre, że Young jest w WWE chyba tylko dlatego, że jest gejem. Titus potrafi być ciekawy ale to tylko momenty. Dywizji TT pomogłoby jakieś duże nazwisko w dywizji żeby ją rozruszać. Wyatt + Harper / Ambrose + Romek mogliby w swoim feudzie zahaczyć o pasy kiedyś :} Tak się rozmarzyłem.

 

4H na Summer Slam no musi być tego sporo bo pewnie Divy dostaną z 2 walki albo z 15 minut i jakieś Stardusty z Nevillami zawalczą.


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Segment z Triple H, Stephanie McMahon i Sethem Rollinsem

Widzę, że totalnie im zależy na tym SummerSlam, bo podgrzewają atmosferę solidnie już na samym RAW. Praktycznie cała tygodniówka ustalona w jednym segmencie, to się rzadko zdarza. Wynik walki wieczoru jest wiadomy, Jasiek nie straci pasa.

 

Pierwsza walka - Dean Ambrose vs Big Show

Dean wciąż bookowany na kogoś kto nie boi się niczego. Walka dla Showa, po walce górą Ambrose. I wszyscy zadowoleni... .

 

Druga walka - Fandango vs Neville

Dziękujemy za udział Fandango, gratulujemy Neville'owi... .

Stardust znowu zaznacza, że idzie na Anglika. No one cares.

 

Segment z dziewczynami spoko, ale mogliby dać coś więcej do powiedzenia Charlotte.

 

Trzecia walka - Paige vs Sasha Banks

Dziewczyny zrobiły dobrą robotę, aczkolwiek aż jestem zaskoczony odklepaniem Angielki. Duży plus dla Sashy.

 

Segment z Rusevem i Summer Rae

Nic wielkiego, ale zabawnie było patrzeć jak Lana upokarza Summer. :twisted:

 

Czwarta walka - Los Matadores vs Lucha Dragons

Technicznie przyjemny pojedynek. Chętnie bym zobaczył "smoki" w walce o pasy, ale widać, że New Day nie odpuszcza.

 

Powrót syna marnotrawnego

W porządku segment. Mała odmiana po tych wszystkich, krótkich gierkach w wykonaniu Wyatta. Pozwolił mu odejść i zostawił otwartą furtkę, zatem Luke postanowił powrócić. Prosto, logicznie i chyba nie trzeba było tu wymyślać więcej.

 

Piąta walka - Charlotte & Backy Lynch vs Niki Bella & Alicia Fox

Szkoda, że dużo czasu poświęcili na oklepywanie Charlotte. Plus, że Backy zakończyła starcie.

 

Szósta walka - Randy Orton vs Kevin Owens

Już się obawiałem, że podłożą KO "żmii". Rzeczywiście śmierdzi jakąś teamówką. Cesaro całkiem ładnie pozamiatał... Prawie. :twisted:

 

Siódma walka - US Championship: John Cena © vs Seth Rollins

Niestety szanse na stratę pasa przez Cenę były zerowe. Końcówka może być ciężko przyswajalna, ale Rollins zapewne sobie to odbije. Sam pojedynek całkiem dobry, aczkolwiek nos mistrza USA nie wyglądał zbyt ciekawie.

 

Nietypowe RAW, sporo walk, mniej gadania, ale oglądało się nieźle.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Świetny filmik na pożegnanie Pipera. Wciąż jakoś ciężko mi ogarnąć jego śmierć, bo jak wjechały Bagpipes'y, to czułem, jakby zaraz miał wyjść na RAW.

 

Nie wiem jak ugryźć to, że Neville odpowiedzial na challenge Rollinsa. Z jednej strony miało być typowe wrestlingowe "wow", gdzie ktoś utrze nosa heelowi. Z drugiej, to trochę śmiesznę, że ex-Pac łapał się na ustalone warunki. Niech ktoś sprawdzi, czy gość może już jeździć kolejką górską.

 

Owens i Cesaro wreszcie za mikrofonem, a nie atakując jeden drugiego. Antonio miał pokaźny fanbase na widowni, co nie jest częste. Może to pomoże oficjelom przepchnąć go wyżej. Sam segment dupy nie urwał, niestety.

 

Największy streak w wrestlingu? Heyman i najlepsze proma na RAW. Niepokonany od wielu tygodni. Jak jest, to kradnie show. Amen

Edytowane przez N!KO

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mistrz WWE vs Mistrz USA to wcale nie jest pomysł tylko ten Jasiek przeszkadza ale tego chyba nie trzeba tłumaczyć. Mam jednak wrażenie że Seth zgarnia oba pasy. Jednak Sheamus wykorzysta walizkę i Rollins zostanie z pasem US. Jeżeli John Cena wygra to gorzej już być nie może.

 

Muszę przyznać że feud Cesaro i Owensa coraz bardziej mi sie podoba. Nawet obejrzałem MizTV co mi się nie zdarza, bo nie mogę patrzeć na Miza (choć powoli zaczyna mi się podobać, tylko niech nie walczy).

NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

  • Posty:  251
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jestem w głębokim szoku jak WWE zręcznie ominęło wątek kariery Pipera w WCW. Jedno zdjęcie z Flairem i jedno z DDP - i to był cały wątek. Inną kwestią jest to, że chyba nie chciano pokazać I.C.O.Na ze skompromitowanym w oczach opinii publicznej Hoganem.

  • Posty:  691
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  30.06.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Do jasnej cholery, Cena nawet mając pas US jest main eventerem. Jego postać z tygodnia na tydzień coraz bardziej wkur**a, bo inaczej nie da się tego nazwać. Módlmy się, żeby nie zgarnął mistrzostwa WWEWH. Ogólnie pomysł jest beznadziejny. ZOstanie jeden pas dla mid carderów, to jest lekka przesada. Pas US i WWEWH raczej się nie złączy i całe szczęście.

 

Walka Neville'a z Sethem była bardzo dobra z wielkimi emocjami. Sczególnie po Red Arrow po drugim klepnięciu już byłem pewny, że słyszę uderzenie o matę po raz trzeci :D Neville nie ma szans na wielką karierę, tutaj samymi walkami nie zdobywa się tytułów. Do tego ma beznadziejny gimmick, którym mało co ugra. Mimo wszystko walka cholernie mnie wciągnęła.

 

Brock wraca na RAW, staje przez kilka minut na schodkach i trzepie gruby hajs. Taki to ma dobrze :D Heyman jak zwykle genialny.

 

Miz i Owens znów pokazali swoje umiejętności za mikrofonem. Cesaro niestety odstawał, ale jest coraz lepiej. Szkoda, że znów Owens spie***la z ringu i chant "Walk Owens Walk" może przyjąć się wśród Januszy z RAW bardziej niż ,,Fight Owens Fight". Jak na razie ich feud bardzo mi się podoba i z pewnością jest trzecim co do wielkości podczas drogi do SS. A jeśli Vince uważa, że Owens nie ma kondycji fizycznej to niech dalej promuje Big Show'ów czy innych The Rocków :D

 

Divy po prostu były. Nie porwały w tym tygodniu.

 

Main Event był żenujący, nie chcemu oglądać takich nudnych main eventów RAW. Kogo obchodzi jakiś three way tag team?

24571150556b9ddab2c677.jpg


  • Posty:  373
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Main Event był żenujący, nie chcemu oglądać takich nudnych main eventów RAW. Kogo obchodzi jakiś three way tag team?

 

MOIM zdaniem oglądaliśmy 6 man tag team match ale co ja tam wiem :D

I nie przesadzajmy, przyjemny to był pojedynek. Ja wiem, że każdy chciałby w Main Evencie walkę 1 vs 1 np. Sest vs Orton ale to jest kaliber na PPV, WWE wie o tym i dlatego częściej nam serwuje na tygodniówkach gó....ne walki drużyn, żeby potem sprzedawać takie Extreme Rules czy inne Payback takimi właśnie walkami jeden na jeden.

 

 

A co do RAW- oczywiściej Heyman król jak zwykle, aż dziwne, że można być aż tak dobrym mając klienta który tylko stoi albo niszczy.

Drugi feud czyli Seth vs Cena. Jak dla mnie scenariusz jest dosyć prosty. Rollins/Cena wygrywa (to serio bez znaczenia kto aczkolwiek Rollins jest sensowniejszy), wpada Sheamus jako wysłannik Triple H, zgarnia główny pas a drugi zostaje z pasem USA. I tak mamy za x miesięcy walkę o której swego czasu było głośno w newsach czyli Seth vs Triple H, Seth będzie mieć problem, że Triple w niego zwątpił i postawił na Rudzielca itd, każdy sobie może w głowie resztę dopowiedzieć.

Owens vs Cesaro- cieszę się z takiego bookowania KO bo to zwiększa jego szanse na wygraną, a że gościa uwielbiam to niech się tak dzieje.

 

Cieszy mnie jeszcze fakt div, coś się w końcu dzieje, zdarzają się przyjemne walki więc może na PPV dostaniemy perłe a na pewno najlepszą walkę div od czasów walk AJ i Paige.

 

Może to udar słoneczny a może urlop z pracy ale dla mnie RAW mocne 4/6 :D

==Break the Walls Down==

13131994854e2d396000ad8.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Smackdown z Phoenix kluczowe dla losów walki o złoto na WM42. Wygląda na to, że Drew McIntyre zamiast ponownie gonić za tytułem, zajmie się Jacobem Fatu, a kreatywni nie skuszą się na Fatal Four Way. Najważniejsze wydarzenie ostatniej niebieskiej tygodniówki to jednak heel turn Randy' ego Ortona. Mamy więc powtórkę sprzed roku - broniący tytułu Cody Rhodes "pada ofiarą" starej, heelowej legendy. Rok temu był to John Cena. Teraz - "The Viper". Nawet obecność muzyka się zgadzała, bo rok temu
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL/Promociones Deluxe Data: 12.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre, Wrestling In Meksyk - Freelance Shows Typ: Event Lokalizacja: Xalapa, Veracruz, Meksyk Arena: Arena Xalapa Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • Attitude
      Nazwa gali: PpW Hardcore Friday The 13th In Tokyo Data: 13.03.2026 Federacja: PpW Ewenement Wrestling Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: TOKYOSQUARE In Itabashi Format: Live Platforma: ppw-ewenementpl.vhx.tv Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Independent Zone
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1386 Data: 13.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Phoenix, Arizona, USA Arena: PHX Arena Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażen
    • IIL
      Gala PpW w Japonii już za nami. Spróbowałem sobie tego serwisu ppwevenement.vhx.tv i muszę przyznać, że jestem dosyć zawiedziony faktem, że od wczoraj gala ta jest niedostępna:   Stream prowadził najwyraźniej jedynie transmisje na żywo, ale póki co brak opcji on demand. Lipa. Trzeba też mocno się naszukać w tym serwisie, żeby znaleźć archiwalne gale, itd. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...