Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Zabrakło im pomysłów na następne osoby do HOF, skoro dają tam nagrodę im. Warriora i pierwszym laureatem jest Connor. Chłopiec miał ogromne szczęście, bo żył krótko ale poznał tylu Wrestlerów i widział gale z tak bliska, że my moglibyśmy o tym tylko pomarzyć.

 

Czasami Kowal przerażasz nawet mnie. Wykazałeś się wyczuciem i delikatnością adekwatną do swojej ksywy, bo kontekst płynący z Twojego tekstu - po prostu rozpierdala. Mówienie o jakimkolwiek "szczęściu" (bo poznał kilku skoksowanych bęcwałów znanych z TV?) o którym "my moglibyśmy tylko pomarzyć" w stosunku do śmiertelnie chorego chłopca, który zmarł - to dla mnie czysty surrealizm. Wróżę Ci karierę w dyplomacji, brachu.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie pamiętam kiedy tak dobrze słuchało mi się Ortona, ale mimo jego świetnej pracy za mikrofonem najbardziej w pamięci zapadł mi Joey i jego mina "no dawaj, dopierdol mi, na co czekasz"... i tu przechodzimy do świeżo pomalowanej brody Big Showa, z którą wyglądał jak rasowy komediant :)

 

Program z tytułem IC na szali staje się coraz ciekawszy i jestem niemal pewien, że do walki o ten pas, oprócz wcześniej zapowiedzianych zawodników, trafi i Daniel, i Stardust, dla Goldiego pewnie też znajdzie się miejsce (nawet Cole wspominał o "couple of spots" w kontekście tego pojedynku).

 

Hall of Fame doczekało się nowego skrzydła - nominacja Connora absolutnie mi nie przeszkadza, bo swoją urzekającą osobą, co widać na każdym materiale, niejako pomógł zapewne wielu innym potrzebującym, ale obawiam się, ze kolejni Hall of Famerzy będą niepotrzebnymi wynalazkami.

 

W jednym ze wcześniejszych postów padło pytanie, czy ktokolwiek obejrzał występ Wiza - ja przyznaję się bez bicia, że przewinąłem.

 

Mimo wszystko warto wspomnieć też o mnożącej się jak króliki serii jobber-matchów (New Day vs Kidd& Cesaro- -> Nattie vs Noemi --> Usos vs Matadores) i dziwnych wynikach tych pojedynków.

 

Segment z urną trafił w moje specyficzne gusta, ale zabrakło mi jednak najważniejszego - nie ma się co pieprzyć i zwlekać z wpuszczeniem do TV Takera, powinien się pojawić, bo chyba akurat on nie ma limitowanych występów.

 

Jeszcze jedno - w połowie gali zatrzymałem na chwilę odtwarzanie, po czym na ekranie ukazał mi się obrazek, z którego można wywnioskować, że komentatorzy przyjechali na galę prosto z wiecu wyborczego Janusza Palikota:

 

http://i58.tinypic.com/nyd10n.png

 

Edytowane przez Morison
Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  114
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.10.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zabrakło im pomysłów na następne osoby do HOF, skoro dają tam nagrodę im. Warriora i pierwszym laureatem jest Connor. Chłopiec miał ogromne szczęście, bo żył krótko ale poznał tylu Wrestlerów i widział gale z tak bliska, że my moglibyśmy o tym tylko pomarzyć.

 

Czasami Kowal przerażasz nawet mnie. Wykazałeś się wyczuciem i delikatnością adekwatną do swojej ksywy, bo kontekst płynący z Twojego tekstu - po prostu rozpierdala. Mówienie o jakimkolwiek "szczęściu" (bo poznał kilku skoksowanych bęcwałów znanych z TV?) o którym "my moglibyśmy tylko pomarzyć" w stosunku do śmiertelnie chorego chłopca, który zmarł - to dla mnie czysty surrealizm. Wróżę Ci karierę w dyplomacji, brachu.

 

Uprzedziłeś mnie, bo właśnie miałem pisać coś podobnego. Już pomijam, że te filmiku o Connorze zawsze mnie ruszają (taka ze mnie cipa), ale jak sam piszesz - chłopak, który zmarł na raka w wieku, w którym to słowo powinien kojarzyć ze zwierzęciem, nie z chorobą, o której żaden siedmiolatek nie ma raczej pojęcia (o ile nie spotkał się z nią sam/ktoś z rodziny).

 

Co do RAW, na plus zły Jasiek i mikrofon Ortona, choć w ME brakowało mi Punt Kicka, pasowałoby stylistycznie, jako odwet za finisher (też nożny) Rollinsa. A co do Setha to nie rozumiem jednego - dlaczego nie zrobiono segmentu z nim i Khalifą? Przecież tydzień temu dopiero co się przechwalał, że by go "przerapował". można było nagrać nawet kilka sekund, gdy mijają się na zapleczu.

 

No i markuje Truthowi przy wszystkich kradzieżach pasa!

"Come Royal Rumble, understand, when you step in the ring... your arms are just too short to box with God."

 

Masz Twittera? Chcesz pogadać o wrestlingu? Kliknij!


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Segment z The Authority i Randy'm Ortonem

Bardzo fajny segment. Wszyscy chwalą Ortona i potwierdzam, że wypadł nieźle. Ładnie pocisnął każdemu w ringu, ale Rollins również dostał sporą kwestię i także wywiązał się z zadania.

 

Pierwsza walka - Daniel Bryan vs Bad News Barrett

Daniel zabookowany prawie jak Jasiek... .

 

Druga walka - Dean Ambrose vs Stardust

Także bardzo dominacyjny booking, w tym wypadku Deana. Szkoda, że praktycznie podłożyli Cody'ego.

Nie wiem, czy przenoszenie wydarzeń wokół IC na RAW to oznaka braku materiału, czy tego że Smack może nie wystarczyć. Mam nadzieję, że drugie, bo jeżeli przed najważniejszą galą w roku nie ma czym zapchać czasu na najważniejszej tygodniówce to nie jest fajnie.

 

Mały Connor w HoF? Wyjątkowy gest WWE, ale skoro chłopiec dał przykład innym to czemu nie. Jeżeli w tym roku skład nie robi wrażenia to chociaż mamy symbolikę w postaci chłopca, który dzielnie walczył z chorobą.

 

Przemowa Paula Heymana

O kurde... Lesnar. Tradycyjnie Paula się dobrze słucha. Ten gość naprawdę wypruwa sobie żyły na tym micu. :D

 

Ponownie Wyatt. Taker powinien się pojawić jakoś w przyszłym tygodniu, bo robi się dosyć późno. Niby ktoś jak on nie potrzebuje zbytniej podbudowy, ale wolałbym żeby, jednak się zjawił parę razy.

 

Trzecia walka - Big Show & Kane vs Ryback & Erick Rowan

Big Show wszystko zepsuł. Czyżby całkowity rozpad Authority?

 

Patrzcie jak Sandow dissuje. :D Ten cały Khalifa ma chyba ciut za dużą marynarkę. :P

 

Po koncercie porywającym tłumy...

 

...Bellaski, Yaba - daba - du... .

 

Czwarta walka - Summer Rae vs AJ

Cameron i Maria w narożniku Summer. Rozumiem, że mamy kolejną, powstałą ot tak stajnię, tym razem u kobiet?

 

Niby nic nowego, ale spodobał mi się segment Ceny z Rusevem. John również jest dobrym mówcą.

 

Piąta walka - Rusev vs Curtis Axel

Biorąc pod uwagę wydarzenia po pojedynku nie wiem, czy ktoś w ogóle będzie pamiętać squash. :D

Rusev w końcu odpływa i mamy potwierdzony pojedynek. Ważny krok w całej przygodzie Ruseva z WWE. Mam nadzieję, że odpowiednio to pociągną, żeby jakoś to wyglądało na WM. Jasiek zapewne wygra, ale cóż, chociaż zadbajcie otoczkę obrony dobrego imienia USA na najważniejszej gali.

 

Szósta walka - Big E & Xavier Woods vs Tyson Kidd & Cesaro

Mistrzowie przegrywają z gośćmi, pojawiającymi się raz na ruski rok. Uznajmy, że nie zawsze się wygrywa.

 

Siódma walka - Natalya vs Naomi

Skoro faceci przegrali to wtopa Nattie też nie dziwi.

 

Ósma walka - The Usos vs Los Matadores

Zatem pretendenci również przegrywają z niższą półką.

Jeżeli szykują na WM'kę starcie czterech drużyn niech będzie. Może być ciekawiej w ringu.

 

Przemowa Braya Wyatta

Nie przyczepię się do segmentu. Kicz, nie kicz, ale przecież widywaliśmy to wielokrotnie jeśli chodzi o Takera. Swoją rolę spełniło, klimacik jest, a obrazek śmiejącego się Wyatta przy palącym się krześle nawet dobrze się wkomponował.

 

Dziewiąta walka - Roman Reigns vs Seth Rollins & Randy Orton

Dobrze, że skończyli robić pozory i Orton w końcu pokazał pazur. Middle fingers na wizji? To nawet Austinowi zabronili je pokazywać. :D Trzeba przyznać, że ten feud przyćmiewa Romka i Lesnara, bo tam nic się nie dzieje. Paul jest świetnym GM'em, ale jego gadki to za mało. Na kolejne RAW czekam ze względu na Ortona i Rollinsa, a pojedynek o najważniejszy pas mnie nie grzeje. Kilka lat temu nawet, by mi nie przyszło to do głowy.

 

Niezłe RAW. Robimy spory krok na przód w rozkręcaniu feudów i mam nadzieję, że WWE się nie zatrzyma.

Edytowane przez Pavlos

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

w ME brakowało mi Punt Kicka, pasowałoby stylistycznie, jako odwet za finisher (też nożny) Rollinsa.

Robią to zwykle, by wyeliminować kogoś z TV, co tu raczej nie wchodzi w grę.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  373
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sytuacja ze Stingiem mnie rozwala... fakt, że spędził długi czas w TNA zjawiając się z tygodnia na tydzień, zarabiając w zestawieniu z WWE dosyć małe pieniądze z czasem z gwiazdy wielkiego formatu przerodził się w zwykłego wrestlera ze złotą przeszłością jak RVD, Dreamer. Wiek raczej nie pozwoli mu utrzymać odpowiedni poziom w ringu więc jego wartość jeszcze bardziej ulega obniżeniu. Poza wrestlingiem raczej nie uświadczymy jego osoby, a więc co za tym idzie popularność jest na średnim poziomie. To wszystko prowadzi do tego, że Vince nie potrzebował nie wiadomo ilu zer aby skusić go do podpisania kontraktu. Myślę, że załatwienie w miarę regularnych występów tak jak jakiś czas temu miał RVD, nie wyniosłoby wiele a okres przed WMką uzupełniony kilkoma konkretnymi segmentami z pewnością podniósłby jakość show. A więc po jaką cholerę sobie na złość zrobili kreując go na gwiazdę pokroju Lesnara, Rocka czy Stone Colda? Czy rodzi się tu jakaś nowa zasada - im rzadziej się pojawiasz tym jesteś ważniejszy i wartościowszy? To skoro cierpią na brak main eventerów niech tak samo zrobią z Samoa Joe -,- wcisną coś w stylu - Chłopak z rodziny Rocka i Reignsa i od razu dać mu walki wieczoru.

 

Heyman jak zwykle po mistrzowsku, mam jedynie taki ból - skoro już Lesnar raczył uszczęśliwić nas swoim zjawieniem się na RAW to mogli dać face to face z Reignesem zamykając tym samym show.


  • Posty:  114
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.10.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

w ME brakowało mi Punt Kicka, pasowałoby stylistycznie, jako odwet za finisher (też nożny) Rollinsa.

Robią to zwykle, by wyeliminować kogoś z TV, co tu raczej nie wchodzi w grę.

 

Już nie mówię o samym wykonaniu, ale choćby próbie ;)

"Come Royal Rumble, understand, when you step in the ring... your arms are just too short to box with God."

 

Masz Twittera? Chcesz pogadać o wrestlingu? Kliknij!


  • Posty:  368
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sytuacja ze Stingiem mnie rozwala... fakt, że spędził długi czas w TNA zjawiając się z tygodnia na tydzień, zarabiając w zestawieniu z WWE dosyć małe pieniądze z czasem z gwiazdy wielkiego formatu przerodził się w zwykłego wrestlera ze złotą przeszłością jak RVD, Dreamer. Wiek raczej nie pozwoli mu utrzymać odpowiedni poziom w ringu więc jego wartość jeszcze bardziej ulega obniżeniu. Poza wrestlingiem raczej nie uświadczymy jego osoby, a więc co za tym idzie popularność jest na średnim poziomie. To wszystko prowadzi do tego, że Vince nie potrzebował nie wiadomo ilu zer aby skusić go do podpisania kontraktu. Myślę, że załatwienie w miarę regularnych występów tak jak jakiś czas temu miał RVD, nie wyniosłoby wiele a okres przed WMką uzupełniony kilkoma konkretnymi segmentami z pewnością podniósłby jakość show. A więc po jaką cholerę sobie na złość zrobili kreując go na gwiazdę pokroju Lesnara, Rocka czy Stone Colda? Czy rodzi się tu jakaś nowa zasada - im rzadziej się pojawiasz tym jesteś ważniejszy i wartościowszy? To skoro cierpią na brak main eventerów niech tak samo zrobią z Samoa Joe -,- wcisną coś w stylu - Chłopak z rodziny Rocka i Reignsa i od razu dać mu walki wieczoru.

Mam nadzieję, że żartujesz, w innym przypadku polecam zapoznać się z Deafnomem, powinniście znaleźć wspólny język. Sting to legenda sama w sobie, mógł te dziesięć lat paradować jako jobber w indysach i nic by to nie zmieniło - legenda WCW, która szerokim łukiem omijała WWE mimo nie wiadomo ilu zer od Vinca co roku pojawia się na ostatnią walkę w karierze. Pojedyncze wejście Stinga to draw większy niż dziesięć Rob Van Damów na raz. Sting nie był kreowany na gwiazdę, on nią zawsze był. Facet jest legendą, a raz otrzymany status legendy nie ulega przedawnieniu. Porównać RVD i Dreamera do Stinga to jak porównać wzrostem El Torito do Big Showa. Nie wiem ile zer Vince dał Bordenowi, ale wiem, że gdyby przyszedł do niego do gabinetu i zaśpiewał sobie dwa razy tyle, to McMahon pewnie by mruknął nosem, wypił szklankę whiskey i przytaknął. Tyle lat go chciał, to miałby zmarnować okazję?

Ewentualnie gdyby wmieszać Emilio w negocjacje byłoby ciekawiej, Vince pewnie miałby nieco podbitą cenę.


  • Posty:  373
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Lacio, Sting po kilku latach w TNA, zapierniczając jak zwykły wrestler za, w porównaniu z WWE, średniakim wynagrodzeniem obniżył standardy. Poza wrestlingiem nie kręci kariery a więc to jest jego najlepsze źródełko zarobku. Nie chce mi się wierzyć żeby Vince musiał walić kosmiczne sumy aby go przekonać... gdyby nie WWE występowałby zapewne jako legenda na galach fedek niezależnych gdzie wynagrodzenie jest w .uj niższe. A więc nic nie stało na przeszkodzie aby wykupić sobie Bordena na ten miesiąc czy dwa z o wiele częstszymi występami. Co innego Lesnar czy Rock którym trzeba zer napieprzyć na papierku aby się podpisali pod tym. I tutaj moje pytanie, po jaką cholerę aż tak go ograniczają? Tajemnica napędza nasz apetyt, zgodzę się, ale przy tak słabiutkiej drodze do wrestlemanii kilka konkretnych segmentów w ringu uratowałoby nieco poziom.

  • Posty:  368
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bo podpisał kontrakt na X występów? Bo cały gimmick Stinga polega na tym, że jest postacią tajemniczą? Bo na chuj ma się pojawiać skoro i tak nie będzie gadał?

Śmiem twierdzić, że Rockowi łatwiej byłoby wypisać czek, niż Stingowi. I on i SCSA cały czas kręcą się wokół WWE, Sting ma one-shot w karierze.

A tak w ogóle to Sting miał na spółę z Kurtem (i Hoganem, póki dziad tam był) najwyższy kontrakt, obaj na ograniczoną ilość występów. TNA wcale takie biedne nie było jak niektórzy mówią. Oferują mniej niż Vince, ale bidy wrestlerzy nie klepią.

Ale jeśli myślisz, że gdyby nie dablju to Sting by poszedł do indysów to naprawdę nie mam słów… Po prostu mi ich szkoda.

 

Ogólnie podbudowa walki i sam feud Sting-Hunter byłby rewelacyjny, gdyby nie otoczka wokół tego wszystkiego: marudzenie w szatni na part-timerów, ostatnie WMki main eventowane przez Rocka i Bootistę, Lesnar zjawiający się od wielkiego święta lub czeku, a do tego dwa inne główne feudy WMki (Lesnar, Taker) bez połowy wrestlerów. Biorąc pod uwagę te czynniki wygląda to kijowo i spływa trochę nawet po mnie. Źle trafili w czasie z tym feudem.

Edytowane przez Lacio

  • Posty:  373
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bo podpisał kontrakt na X występów? Bo cały gimmick Stinga polega na tym, że jest postacią tajemniczą? Bo na chuj ma się pojawiać skoro i tak nie będzie gadał?

I właśnie w tym leży problem... tajemnica sprzedaje się całkiem nieźle o ile nie próbuje nam ją ktoś wcisnąć na każdym kroku. Po części zgadzam się że do dupy trafili czasowo z tym programem bo nie ma odpowiedniej wartości jakiej jest godzien (a raczej powinien być przy takiej rozpisce). Lesnar nie pojawia się regularnie bo za bardzo trzeba szarpnąć portfelem. Jedno story okej. Taker nie pojawia się bo nie jest w stanie (nie wiem jak jego nieobecność usprawiedliwić, co nie napiszesz i tak będzie z dupy). To jest dwa i już się przelewa. Sting... jedyna osoba która mogłaby do jasnej cholery wyjść i pogadać, starczy tej tajemniczości, za dużo już tego, ale nie bo ma taką a nie inną umowę. To już trzy i przesada. W moim odczuciu Vince mimo wszystko powinien dać mu ten mikrofon i kilka segmentów. Vigilante-niemowa może i by sprzedał się dobrze gdyby nie takie rozciągnięcie w czasie i kulminacja w okresie feudów prowadzonych tylko przez jedną stronę.


  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ale czy kogoś takiego jak Sting trzeba wciskać? Nie sądzę aby istniała federacja, jakakolwiek, nawet najbardziej pro UV indy XXX hardcore porn, która by nie chciała widzieć legendy pro wrestlingu (zgadzamy się co do tego?) na swojej gali. Dlaczego? Bo FANI chcą widzieć kogoś takiego jak Borden.

 

Spora cześć "WWE universe" to ludzie lubiący WWE, a nie pro wrestling i tu Psyhxxx ma rację, bo Sting winien jakoś dla mniej świadomej publiki zaistnieć, czy to poprzez dobre promo (a Stefek jest w stanie takie dać, wwwoooowww), czy popieprzony segment z wyrywaniem serca Hunterowi.... Dobra, wystarczy dobre promo. Zgadzam się co do tego, że Stinga jest za mało aby można go było "kupić", ale taki już jest Vince. Dostał to co chciał (Bordena w WWE), ale nie pojedzie na "pełnej kurwie" ze Stingiem besztającym wszystko i wszędzie, bo "WWE universe" ma się fascynować daremnymi zapasami, segmentami godnymi "Klanu" i "networkiem" za dychę bez centa. Tam nie ma miejsc dla nie jego legend.

 

I powiedzcie mi, dlaczego podłożyli/ mocno zmodulowali głos w promie Stinga?

Edytowane przez Gaca

  • Posty:  251
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Według mnie, ten głos zmodulowali dla lepszego efektu. The Viligante ma brzmieć! Swoją drogą własnie ten filmik jest całkiem ciekawy - ot wyjaśnienie story. Bo już WCW zniszczono a on, obrońca na to pozwolił. Choć zupełnie nie porównywałbym szalejącego Russo z HHH...

 

--

A coś ciekawego i poza tematem - na Spotify WWE uzupełniło swoją bibliotekę o chyba wszystko co Jim Johnson kiedykolwiek wyprodukował. 442 utwory, pełne płyty i theme songi.


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Kolejny otwierający segment, kolejne zwycięstwe Jamiego Noble. Jeśli Authority pójdzie do piachu po WrestleManii, to żal mi będzie tej ochrony. Jak tylko dali im odrobinę większy spotlight, oni sprawiają, że zapominam o czym gadał Seth, czy płakał Big Show.

 

Ilekroć Miz atakuje Sandowa, jego szanse na zwycięstwo Memorial Battle Royal rosną. Mimo jego zasług jako entertainera, mimo tego, że należy mu się push jak psu buda, to jakos mi nie pasuje do zgarnięcia tego pucharu. Niby nic to nie znaczy, o czym szybko i brutalnie przekonał się Cesaro, ale obawiam się, że "triumf" Damiena zostanie ograniczony do wyrzucenia swojego partnera. Szczególnie, jeśli do grona zawodników dołączy powracający Sheamus.

 

Właśnie mieliśmy okazje zobaczyć, jak kiepski jest projekt "Rusev" bez blond piękności obok.

 

Mimo, że nie było to nic specjalnego, to pierwszy raz cieszyłem się z pojawienia Stinga. Dalej mam żal do WWE, że gość nie złapał za mikrofon od początku pobytu, ale tutaj dali fanom taki mark-out moment. Wreszcie było w nim trochę życia i emocji.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  75
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.12.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Logika R-Trutha - zabiera tytuł każdemu, po czym rzuca go do Bryana...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • CzaQ
      Tak jest, kozackie anime. Historia szermierza czy fajnie rozpisane walki to jest mistrzostwo świata.  Lecisz dalej. 
    • Grok
      Autor: Ian McCord NJPW zawitało do Osaki 13 marca na kolejną noc turnieju New Japan Cup. Dwa miejsca w ćwierćfinałach były do wzięcia – Callum Newman pokonał Hartleya Jacksona, a Hirooki Goto rozprawił się z Jake'em Lee, awansując do następnej rundy. W półgłownym starciu Hartley Jackson wykorzystał swoją siłę, ciskając Calluma Newmana po całej hali Osaka Kanaoka Park Gymnasium. Ostatecznie Jackson padł ofiarą Prince of Pace, gdy Newman wcelował Excalibura w Big Jaga po rozproszeniu ze strony Z
    • Grok
      WWE ogłosiło dwa nowe starcia na piątkowy odcinek WWE SmackDown z 13 marca. Mistrzynie WWE Women’s Tag Team Championship, Nia Jax i Lash Legend, będą bronić pasów w starciu z Alexą Bliss i Charlotte Flair w tym odcinku. Do karty dodano też pojedynek Solo Sikoa i Tama Tongi z Uncle Howdy i Erickiem Rowanem. Wcześniej zapowiedziano na ten odcinek segment MizTV z Jelly Rollem, walkę Jade Cargill z Michin oraz ceremonię podpisania kontraktu na starcie Randy’ego Ortona z Codym Rhodesem o
    • Grok
      Sędzia Dallas Edwards został przewieziony do szpitala w czwartek wieczorem po nagłym problemie zdrowotnym podczas eventu Ohio Valley Wrestling. W trakcie multi-man tag matchu rozegrano spot, w którym Edwards wszedł do ringu jako drugi sędzia po tym, jak pierwszy ref został wyeliminowany w ref bumpie. Edwards wziął udział w zaplanowanym spocie, w którym jeden z zawodników popchnął go prosto pod Phenomenal Forearm. Spot poszedł źle i Edwards walnął mocno. Leżał na macie, aż zaczął drżeć w p
    • Grok
      Cody Rhodes opowiedział o swojej roli Guile’a w nadchodzącej produkcji filmowej Street Fighter i zdradził, czy spotkał na planie Romania Reignsa. W wywiadzie dla Chrisa Van Vlieta w programie Insight mistrz WWE został zapytany, jak czuł się wcielając w siebie patriotycznego sierżanta z serii gier Street Fighter. Zapytano go też, czy dzielił sceny z Reignsem. Potwierdził, że spotkali się tylko raz. Gdy zapytano, czy jego problemy dotyczą Joe Anoa’i jako osoby czy Romana Reignsa jako wre
×
×
  • Dodaj nową pozycję...