Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  304
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.12.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To nie o to chodzi, że jestem za pushowaniem legend... Kolega wspomniał, że dziwne, iż publika lepiej zareagowała na legende niż np. Ambrose'a.. tu nie ma nic wspólnego z pushem ;)))))

71873036054fe0f048f170.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting jako "Dyrektor Cyrku" zniszczył ten temat. A samo RAW kapitalne pod jednym względem, WWE utrzymało równowage w 3 godzinnej tygodniówce i na samym końcu dostaliśmy kumulacje emocji i zdarzeń jaką można było by obdzielić kilka PPV, ja to kupuje - wraca Sting, a tu jeszcze Lesnar (face) niszczy w starym stylu aż chce się by przedłużył kontrakt ;) . Tak jak sam mecz RR' jest złym sygnałem przed Wrestlemanią... Tak to RAW daje nadzieje, że sama Wrestlemania jak i RTWM może byc jedną z lepszych w ostatnich latach.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  82
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Samo RAW przyjemnie mi się oglądało. Rewelacji nie było, ale trzymało poziom. Oczywiście plus za fajna końcówkę. Jednak jedna rzecz mi chodzi po głowie. Ostanie RAW przed Royal Rumble, a większość wydarzeń skupiła się na walce o pas WWE, a nie na samym Royal Rumble Matchu. W panelu z legendami jako kandydaci do wygrani zostali podani: Bray Wyatt, Dean Ambrose i Daniel Bryan, a Roman. który od dawna był faworytem miał tylko parę sekund na gali. W sumie ciekawa zagrywka, bo powoduje to, że RR Match będzie bardziej nieprzewidywalny, ale przez chwilę naszła mnie myśl, czy aby po prostu nie zaszła jakaś zmiana planów odnośnie zwycięzcy.

  • Posty:  88
  • Reputacja:   4
  • Dołączył:  05.08.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Kilka słów o RAW.

 

Ciekawy pierwszy segment, w którym przedstawiono Lesnara jako Bestię żądną krwi i zniszczenia. W dodatku tak rozjuszoną, że nawet Heyman nie jest w stanie w sposób perfekcyjny nad nią zapanować. Tylko ta gadka Brocka...ten koleś pod tym względem jest chyba niereformowalny. Ponadto ta długość segmentu i jego ogólny schemat - wszystko to wygląda na samo. Ostatnim razem wyszedł Cena, by w odpowiedzi pojawiła się Korporacja. Tutaj Lesnar, i ponownie mamy przywództwo po paru chwilach. Ponownie brak kreatywności u kreatywnych...

 

Nie spodobało mi się tak długie uczestnictwo seniorów na tym RAW. Panel był nudny jak diabli i dopiero pojawienie się Big Showa troszeczkę rozruszało sprawę. Podobnie ma się sprawa ze zbesztaniem The Ascension. Wobec tego drugiego mam mieszane odczucia. Z jednej strony mało który obecny tag-team mógł mieć możliwość uczestniczenia w jednym segmencie wspólnie z tyloma znakomitościami. Z drugiej jednak przyjrzyjmy się, kto Iluminatów rozbił De facto NAO i Bradshaw. Reszta stała i się przyglądała. Na RR zapewne Ascension wygra, lecz tutaj nie wyglądało to najlepiej. Btw. mic-skille Iluminatów nie wyglądają dobrze. Powiedziałbym, że wręcz słabo, lecz nie aż tak słabo, jak to niektórzy przedstawiają. Z Cesaro sprawa ma się pod tym względem gorzej...

 

Jeśli chodzi o sprawy czysto ringowe, to pojedynek Wyatta z Bryanem resztę karty zjadł na śniadanie, obiad i kolację. Oczywiście nie był to poziom rodem z zeszłorocznego RR, lecz nadal starcie to wypadło bardzo solidnie. Tradycyjnie Kane zainterweniował, co ułatwiło Bray'owi odniesienie kolejnego zwycięstwa z rzędu. Mocno w tej chwili Wyatt wygląda. Jeśli chodzi o Daniela, to nie wiem - czy tylko mi wydaję się być trochę mniejszy po powrocie?

 

Na koniec ME z pojawieniem się Stinga. I tu także nie rozumiem co poniektórych malkontentów. Co miał niby ten Sting zrobić? Wykonać wszystkim Scorpion Death Dropy? Jak dotąd każdorazowe pojawienie się Stinga niesie z sobą poważne konsekwencje. Na SS - Korporacja utraciła władzę. Tutaj - Cena ocalił swoje uczestnictwo w TTM o główny pas, ponadto też przywrócił do roboty swoich ludzi. Oprócz tego w każdym z tych dwóch wypadków drogi Stinga i Triple H'a poważnie skrzyżowały. Tutaj ich potencjalny konflikt jest bardzo rozsądnie prowadzony. I tylko tak dalej ;)

 

Oprócz tego Cesaro z Kiddem ponownie jobbneli, R-Truth'a kręgosłup Rusev zmiażdżył, zaś Ambrose odniósł ważne czyste zwycięstwo. Szkoda jedynie, że nad Barretem, którego obecne panowanie jako mistrza interkontynentalnego nie różni się specjalnie od jego pozostałych title-run'ów. Suma summarum solidne RAW.

Szaleństwo to metoda, to geniusz.

  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Lesnar rozwalający praktycznie całe Authority w minutę, podczas gdy w tle Heyman trzyma w górze jego tytuł - tak się promuje swojego mistrza! Automatycznie po tym segmencie jestem w stanie kupić Brocka z pasem aż do Wrestlemani 32 :)

 

Ogólnie cały finalny angle byłby bardzo dobry gdyby nie mega bullshit z historią Zigglera i ekipy. Ale o tym może jednak kiedyś indziej.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

jestem w stanie kupić Brocka z pasem aż do Wrestlemani 32 :)

 

Ja z utrzymaniem pasa przez Lesnara przez kolejny rok nie miałbym absolutnie żadnego problemu (do tego czasu może udałoby się wypromować tego Romka na wiarygodnego rywala, obecnie bowiem... niope), ale pod warunkiem, że pojawiałby się na przynajmniej co drugim-trzecim Raw oraz walczył na większości PPV. Ach, marzenia...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja z utrzymaniem pasa przez Lesnara przez kolejny rok nie miałbym absolutnie żadnego problemu (do tego czasu może udałoby się wypromować tego Romka na wiarygodnego rywala, obecnie bowiem... niope), ale pod warunkiem, że pojawiałby się na przynajmniej co drugim-trzecim Raw oraz walczył na większości PPV. Ach, marzenia...

W pelni zgoda. Na tej WM mogliby dać Bryana jako zwycięzce RR, mielibyśmy świetną walkę i zwycięstwo Brocka a WWE miałoby jeszcze cały rok by przygotować Romka na taką gwiazdę jaką by chcieli. Szkoda tylko, że w mojej opinii Lesnar nie wyjdzie z pasem nawet z Royal Rumble więc nie wiem o czym tutaj dyskutujemy :)


  • Posty:  368
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jestem w stanie kupić Brocka z pasem aż do Wrestlemani 32 :)

 

Ja z utrzymaniem pasa przez Lesnara przez kolejny rok nie miałbym absolutnie żadnego problemu (do tego czasu może udałoby się wypromować tego Romka na wiarygodnego rywala, obecnie bowiem... niope), ale pod warunkiem, że pojawiałby się na przynajmniej co drugim-trzecim Raw oraz walczył na większości PPV. Ach, marzenia...

- Rumble

- WMka

- Payback? Zlikwidujcie Payback dajcie Elimination Chamber

- SummerSlam

- NoC

- SS

I wszystko gra. Jak się pojawi na tylu galach + co 3 RAW, to Brocka dalej będzie przechujem, a jego pojawienie się oznaczać będzie, że "shit just got serious".

Tylko serio? SCSA ma skroić Lesnara z pasa?


  • Posty:  147
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.01.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najlepiej jakby Brock odszedł wgl z pasem i nikt go nie pokonal :) hehhe.

-Może zabrzmi to dość arogancko, ale nigdy nie pozwól mówić innym, że nie jesteś świetny...

-This may sound quite arrogant , but I never let tell others that you're not great...

91674922154aff2a817159.jpg


  • Posty:  31
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wszyscy narzekacie na Kane'a ale co jak co ktoś musi pełnić taką rolę jaką on pełni obecnie i bardzo dobrze się do niej nadaje. Mianowicie w heelowej stajni, która trzyma władzę w federacji musi być koleś na którym feudujący z ową stajnią face'owie mogą się odegrać, np po dostaniu wpierdalu od kogoś wyżej stojącego w stajni. A Kane? To już człowiek u progu kariery, który nigdy nie stronił od promowania innych, a Authority jako gość w garniturze, czyli tak jakby pozbawiony swoich "mocy" może przegrywać, a mimo tego to wciąż Kane i ze względu na swoje nazwisko i gabaryty może robić za straszaka.

Szkoda że w starciu Bryan vs Wyatt nie doszło do jakiegoś dq, bo to pokazuje że Daniel jednak nie ma aż tak mocnej pozycji... A że fanem Wyatta nie jestem, bo od póltora roku każdy jego feud wygląda tak samo i ciągle mówi to samo to taki wynik mnie nie satysfakcjonuje..

Ascension są beznadziejni na mikrofonie. Mówili jakby recytowali z kartki do tego wogóle nie byli groźni co zresztą pokazano gdy pięćdziesiącio latkowie sobie z nich zakpili, teraz rozjadą NAO, a szkoda bo ja w Konnorze i Viktorze nie widzę nic ciekawego.

Za to Romek wypadł dziś nieźle i taki powinien być zawsze. Nie opowiadać głupich historyjek, tylko wchodzić i rozpierdalać. Za majka powinien chwytać w ekstremalnych sytucjach wkurwienia by móc groźnie pokrzyczeć. I mógłby być nawet main eventerem. Tylko że WWE chce z niego zrobić twarz federacji, co z jego mic-skillsami po prostu się nie uda...

Końcowy segment to głownie miły rozpierdol ze strony Lesnara. Co prawda był tam gdzieś w tle Sting, ale to mistrz zostawił po sobie mocniejszy akcent :twisted:


  • Posty:  368
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wszyscy narzekacie na Kane'a ale co jak co ktoś musi pełnić taką rolę jaką on pełni obecnie i bardzo dobrze się do niej nadaje. Mianowicie w heelowej stajni, która trzyma władzę w federacji musi być koleś na którym feudujący z ową stajnią face'owie mogą się odegrać, np po dostaniu wpierdalu od kogoś wyżej stojącego w stajni. A Kane? To już człowiek u progu kariery, który nigdy nie stronił od promowania innych, a Authority jako gość w garniturze, czyli tak jakby pozbawiony swoich "mocy" może przegrywać, a mimo tego to wciąż Kane i ze względu na swoje nazwisko i gabaryty może robić za straszaka.

Stajniany jobber którego nikt nie ma specjalnych obaw wrzucić do main eventu PPV? Nie, dziękuję. Wolę Authority, które nie jest groteskowe i ma realnie powera, a nie nazwiska. Kane jest obecnie nudny jak flaki z olejem, nie da się go oglądać, i to nie od dzisiaj. Kane to taki Abyss WWE, a raczej Abyss to taki Kane TNA. Czasem, jak wyjdzie na odpowiednim środku fajnie go widzieć, ale to bardzo rzadko i tylko w ekstremalnych sytuacjach. Nie co tydzień w jedynym, niepowtarzalnym, "tylko u nas tylko teraz" six man tagu.


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kane ma to do siebie, że jest fajny, kiedy kreatywnym przypomina się, że jest potworem :D. Wtedy wali proma jak "Embrase(?) the hate" w feudzie z Jasiem... a potem program się kończy i zaczyna się piękna i bestia(AJ i Kane) a potem Team Hell No... i papa potworny Kanie :D. I to koło w przypadku Kane'a zamyka się przez całą jego karierę. Przez 1/4 całej swojej kariery był ciekawy, reszta to rażenie strun głosowych paralizatorem, proma w stylu Hulka Hogana na backstage'u, udział w Najsłabszym Ogniwie, ganianie za Edgem który porwał mu tatusia i obecnie trwające, korporacyjne gówno. Kane jest teraz tak beznadziejny, że chciałbym aby zakończył karierę. W przeciwnym razie Glen dalej będzie się rozbijać na drobne a nam będzie się go oglądać tylko gorzej. Gdyby Kane był Brayem Wyattem czy jakimś innym młodziakiem z bardzo dobrym gimmickiem, o zmarnowaniu potencjału postaci mówilibyśmy 12 razy w roku :).

  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najlepiej jakby Brock odszedł wgl z pasem i nikt go nie pokonal :) hehhe.

 

Taa, promocja Lesnara trwałaby w najlepsze tylko co z pozostałymi zawodnikami? Jak wyglądałyby osoby, które nie mogą pokonać Lesnara. Czy ktokolwiek z nich byłby później godzien pasa? Wątpie.


  • Posty:  593
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Podsumowanie RAW w dwóch zdaniach:

 

NASH: "Man, what kind of show are you running here?"

HHH: "I'm so ashamed..."

 

^__^

nWo 4 life!

Just 2 sweet!

861576481480fa62cbd549.jpg


  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

W newsach i na Twitterze piszą, że RAW stoi pod znakiem zapytania przez zamiecie śnieżne w Hartford.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dwa najważniejsze pasy TNA Wrestlingu zostaną obronione w przyszłotygodniowym odcinku TNA Impact. Po gorącym odcinku TNA Impact z 30 kwietnia, federacja ogłosiła już kartę na następny tydzień. Kibice obejrzeli powrót Broken Matt Hardy'ego i obronę pasa International przez Mustafę Aliego, a TNA zapowiedziało title match o TNA World Tag Team Championships oraz TNA Knockouts Championship na odcinek Impact z 7 maja 2026 roku. Następnego tygodnia EC3 zmierzy się z Ericiem Youngiem w No DQ match,
    • Grok
      Leon Slater będzie bronił swojego X-Division Championship na nadchodzącym odcinku TNA Impact. Podczas segmentu pomiędzy Slaterem a Cedriciem Alexandrem w odcinku TNA Impact z 30 kwietnia zapowiedziano, że Slater zmierzy się z Alexandrem w obronie tytułu. Mecz odbędzie się na żywo w odcinku TNA Impact 14 maja w Sacramento w Kalifornii. Slater jest o krok od pobicia rekordu najdłuższego panowania TNA X-Division Champion – dokona tego 15 maja 2026 roku. Slater i Alexander walczyli już dwukrot
    • Grok
      WWE Undisputed Champion Cody Rhodes w rozmowie z ESPN wskazał CM Punka jako przeciwnika w swoim wymarzonym pojedynku. swojego rywala w dream matchu. Po triumfie na WWE WrestleMania 42 fani mogli zobaczyć segment z udziałem Cody’ego Rhodesa i CM Punka w odcinku Monday Night RAW z 20 kwietnia. W tym segmencie Punk zapowiadał walkę o tytuł z Rhodesem. W tej rozmowie z ESPN Rhodes przyznał, że pojedynek z Punkiem to jego wymarzony matchup. Zaznaczył jednak, że szanse na ten pojedynek są niepewn
    • Grok
      Po latach rozłąki Dexter Lumis ponownie połączył się z Indi Hartwell. W wideo opublikowanym w mediach społecznościowych fani mogli zobaczyć, jak Lumis spotyka się znów z Hartwell i przechodzi wielką transformację. Były członek Wyatt Sicks dostał metamorfozę od Hartwell, która zgoliła mu gęstą brodę i dredy. Nowa przemiana przywróciła Lumisowi oryginalny look z wąsem i krótkimi włosami. Wideo kończy się datą „7.24.26”, czyli terminem wygaśnięcia klauzuli no-compete Lumisa z WWE. Lumis i Har
    • Grok
      Broken Matt Hardy powrócił do TNA Wrestling. Matt Hardy oficjalnie ożywił swój kultowy gimmick Broken. W najnowszym odcinku TNA Impact z 30 kwietnia, Broken Matt Hardy wrócił, by pomóc swojemu bratu Jeffowi Hardy'emu pokonać Vincenta z The Righteous. Przez tygodnie Hardy Boyz teasowali powrót do swojego broken stanu. Teraz, wraz z powrotem Broken Matta, akcja nabiera tempa. Jeff Hardy również dał oznaki powrotu do gimmicku Brother Nero. Kilka lat temu, w 2016 roku, Matt Hardy wprowadził sw
×
×
  • Dodaj nową pozycję...