Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  368
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z całym szacunkiem dla Bryana i Punka, ale twarzami federacji takimi jak Cena i Orton (patrz wyprodukowani od zera przez WWE) nigdy nie byli i już pewnie nie będą.

Jeśli mówimy o "made in dablju" to jasne, nigdy nie byli i nie będą. Jeśli mówimy o star powerze, powiedziałbym że Punk w pewnym momencie był na równi z Ceną, a Bryan ostatnimi czasy wieżowiec wyżej od Ortona.

 

Chyba że uważamy że Cena i Orton to takie draw'y że ludzie tylko dla nich kupują ppv moim zdaniem tak nie jest.

Kupują, a potem w najnowszej koszulce, czapie z daszkiem, wristbandzie i sneakersach zasiadają przed ekranami.

 

myślę, że ta pogoń za pasem do WM 30 i pojechanie na jednej gali HHH, Ortona i Batisty była 100 razy lepsza niż wrzucenie Bryana do walki unifikacyjnej

Tylko że wszystko spieprzył Taker.

 

a przy WHC Alberto Del Rio, Cena no i Sandow...wybór nasunął się sam

Przy WHC byli ADR i Sandow. Cena to nie jest człowiek który kręci się wokół pasa, tylko człowiek wokół którego kręci się pas.


  • Posty:  242
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z całym szacunkiem dla Bryana i Punka, ale twarzami federacji takimi jak Cena i Orton (patrz wyprodukowani od zera przez WWE) nigdy nie byli i już pewnie nie będą.

Jeśli mówimy o "made in dablju" to jasne, nigdy nie byli i nie będą. Jeśli mówimy o star powerze, powiedziałbym że Punk w pewnym momencie był na równi z Ceną, a Bryan ostatnimi czasy wieżowiec wyżej od Ortona.

 

Chyba że uważamy że Cena i Orton to takie draw'y że ludzie tylko dla nich kupują ppv moim zdaniem tak nie jest.

Kupują, a potem w najnowszej koszulce, czapie z daszkiem, wristbandzie i sneakersach zasiadają przed ekranami.

 

myślę, że ta pogoń za pasem do WM 30 i pojechanie na jednej gali HHH, Ortona i Batisty była 100 razy lepsza niż wrzucenie Bryana do walki unifikacyjnej

Tylko że wszystko spieprzył Taker.

 

a przy WHC Alberto Del Rio, Cena no i Sandow...wybór nasunął się sam

Przy WHC byli ADR i Sandow. Cena to nie jest człowiek który kręci się wokół pasa, tylko człowiek wokół którego kręci się pas.

 

Co spieprzył Taker? Jeśli chodzi ci o przerwanie streaku to ja uważam to za dobrą decyzje, a spieprzył by jakby ustawili tą walkę w ME, a Bryan i otwierał WM i ją kończył, dodatkowo tą jubileuszową XXX. Dodatkowo jest gwiazdą a w zasadzie legendą sceny niezależnej, którą podobno Vince nienawidzi i sprowadza z niej gwiazdy tylko po to aby jobbowali jego gwiazdą, a właśnie na tej gali Bryanowi jobbnęli absolutnie najwięksi HHH Batista Orton czyli największe gwiazdy 21 wieku (nie licząc Jasia)...Didatkowo dodali do WM przerwanie streaku i dlatego ta WM będzie zapamiętana na wieki...

 

Jakby Punker był na równi z Ceną to za czasów po MITB 2011 zostałby facem nr 1 w fedce, a Jaśka by turnowali, tymczasem już w 2012 turn przeszedł Punk co udowodniło, że niestety na poziomie Ceny (nie chodzi o mikrofon ring skill, ale o resztę rzeczy) nie jest i jak już wiemy nie będzie.


  • Posty:  147
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.01.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jakby Punker był na równi z Ceną to za czasów po MITB 2011 zostałby facem nr 1 w fedce, a Jaśka by turnowali, tymczasem już w 2012 turn przeszedł Punk co udowodniło, że niestety na poziomie Ceny (nie chodzi o mikrofon ring skill, ale o resztę rzeczy) nie jest i jak już wiemy nie będzie.

 

Nie byl i nie bedzie bo jego gadzety sprzedaja sie kilkanascie razy wiecej niz pozostalych gwiazd Dablju w tym gadzety Punka ,w tej materii jest przepasc miedzy nim a reszta.

Poza tym Punk to wrodzony heel wiec ciezko tu mowic o NR1 Face w WWE.

-Może zabrzmi to dość arogancko, ale nigdy nie pozwól mówić innym, że nie jesteś świetny...

-This may sound quite arrogant , but I never let tell others that you're not great...

91674922154aff2a817159.jpg


  • Posty:  368
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co spieprzył Taker? Jeśli chodzi ci o przerwanie streaku to ja uważam to za dobrą decyzje, a spieprzył by jakby ustawili tą walkę w ME, a Bryan i otwierał WM i ją kończył, dodatkowo tą jubileuszową XXX. Dodatkowo jest gwiazdą a w zasadzie legendą sceny niezależnej, którą podobno Vince nienawidzi i sprowadza z niej gwiazdy tylko po to aby jobbowali jego gwiazdą, a właśnie na tej gali Bryanowi jobbnęli absolutnie najwięksi HHH Batista Orton czyli największe gwiazdy 21 wieku (nie licząc Jasia)...Didatkowo dodali do WM przerwanie streaku i dlatego ta WM będzie zapamiętana na wieki…

Jak będziesz synowi opowiadał o WMce30 to co będziesz mówił? Że to wtedy koza z indysów pojechała Tryplaka, nadużywanego Ortona i Bootistę i wygrała główny pas fedki, czy że padł streak Takera? Ja nie mam wątpliwości co będę z niej najbardziej pamiętał. Chwilę po WMce czułem (a oglądałem na żywo jak pewnie większość), że ostatnia godzina była zbędna. Jej w sumie mogło nie być, nic już niesamowitego się nie stało. Przyszedł Bryan i wygrał po odklepaniu, a tymczasem godzinę wcześniej padła dwudziestoletnia legenda. Sorry, ale Taker zrobił z momentum Danielsona to samo, co Niemcy z Brazylią. Zapamiętana będzie WMka, zapamiętany będzie streak, zapamiętany będzie ogólnospołeczny WTF, zapamiętany będzie pewien czarnoskóry okularny nerd na widowni, a Bryan zostanie wymieniony gdzieś tam przy okazji. Main event jubileuszowej WMki odbył się jako trzecia walka od końca.

 

 

Jakby Punker był na równi z Ceną to za czasów po MITB 2011 zostałby facem nr 1 w fedce, a Jaśka by turnowali, tymczasem już w 2012 turn przeszedł Punk co udowodniło, że niestety na poziomie Ceny (nie chodzi o mikrofon ring skill, ale o resztę rzeczy) nie jest i jak już wiemy nie będzie.

Świetny pomysł zastępować Cenę, który choćby piekło zamarzało zawalczy w main evencie i sprzedaje się tylko wśród marków, z czego w miażdżącej większości wśród dzieci Punkiem, który jakoś niespecjalnie się krył z tym, że nie będzie walczył do 50, miał swój charakterek, i był sto razy bardziej over ze smartową publiką niż Jasio, a i marki go lubiły. Pełna racja, nie był na poziomie Ceny i nie będzie, przewyższał go. Obejrzyj jeszcze raz MitB 2011, zobacz reakcję ludzi na Punka. Kij, że było w Chicago, Jaś nawet u siebie na chacie nie dostałby ćwierć takiego cheeru. Rolę Punka w WWE można podsumować zdaniem "krótko, a zabójczo dobrze", natomiast bezcenny to moda na sukces w wykonaniu supermana.

By-za-nes jak to Frankie mawiał.


  • Posty:  111
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Postać Johna Ceny moim zdaniem wszystko zawdzięcza bookingowi, a w 2011 na arenie było znacznie więcej koszulek Punka niż Ceny na widowni. Nie zgodzę się z tym że zrobili by z Punka face nr 1, bo Cena to dla nich bezpieczny wybór oni nie zamierzają walczyć o większe ratingi bo wiedzą że mają fanbase który obojętnie czego nie zrobią i tak w przyszłym tygodniu włączy Raw więc ryzyko by postawić na Punka który może sobie w każdej chwili odejść jest nie potrzebne. The Rock, Brock Lesnar, Steve Austin dla nich ludzie kupują ppv fani Ceny to stały fanbase.

287901358542b42156905d.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Pełna racja, nie był na poziomie Ceny i nie będzie, przewyższał go. Obejrzyj jeszcze raz MitB 2011, zobacz reakcję ludzi na Punka. Kij, że było w Chicago, Jaś nawet u siebie na chacie nie dostałby ćwierć takiego cheeru. Rolę Punka w WWE można podsumować zdaniem "krótko, a zabójczo dobrze", natomiast bezcenny to moda na sukces w wykonaniu supermana.

 

Vinnie widać miał czuja nie dając Brooksowi 100% kredytu zaufania i nie robiąc z niego twarzy Fedki. Pod kątem bycia materiałem na twarz WWE, to Punk Cenie może buty czyścić i jasno to pokazał, odpierdalając szefowi manianę przed samą WrestleManią, waląc focha i zabierając zabawki do domu. I kurwa NIC nie tłumaczy tu Brooksa. To był po prostu jawny pokaz braku profesjonalizmu, gdzie Cena ma profesurę, a Punk - jak pokazał - jest ledwo po podstawówce.

Co do reakcji na Cenę, to nie masz racji. Cena budzi wyjebane w kosmos reakcje, z tym że niekoniecznie adekwatne do swojego face'owego gimmicku. A to, że na niego buczą i walą "sucks'ami"? Najważniejsze że wywołuje emocjonalne, żywiołowe reakcje i nie spływa po ludziach. Tak jak w pierwszej zasadzie marketingu, mówiącej: "nie ważne co mówią, ważne, ŻE mówią".

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A to nie jest tak, że Cenie jest łatwiej pokazać 100% profesjonalizmu, być godnym zaufania itd... może gdyby Jasiu był w pozycji Punka to by sie inaczej zachowywał? (może też by coś odpierdolił?) Tego nie wiemy bo odkąd Cena stał się ME to już jest tym nr. 1 do dziś i będzie przez lata. Łatwo mieć "profesure" jak się wie, że szef by za tobą w ogień skoczył.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  593
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Łatwo mieć "profesure" jak się wie, że szef by za tobą w ogień skoczył.

 

Ekhm, panowie nie zapominajmy, że to jest biznes. Proszę nie wyskakiwać z jakimś amatorskim "love for the sport". Vinnie kocha mamonę. John produkuję mamonę, więc Vince kocha Johna. Prosta matematyka. Jak Cena zacznie kozaczyć i robić fochy to Vinnie nie będzie miał skrupułów i go ujebie, pokaże, że robił laskę Rusefovi waląc faki na dzieci z rakiem i tyle. Vinnie znajdzie i zrobi kolejnego superstara z mięśniaka z charyzmą. Tak było z Hoganem, Austinem, Tryplakiem, Takerem, obecnie Johnem. W przyszłości może Romanek? Ten biznes pokazuje, że nie ma niezastąpionych. Just saying...

nWo 4 life!

Just 2 sweet!

861576481480fa62cbd549.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ekhm, panowie nie zapominajmy, że to jest biznes. Proszę nie wyskakiwać z jakimś amatorskim "love for the sport". Vinnie kocha mamonę. John produkuję mamonę, więc Vince kocha Johna. Prosta matematyka. Jak Cena zacznie kozaczyć i robić fochy to Vinnie nie będzie miał skrupułów i go ujebie, pokaże, że robił laskę Rusefovi waląc faki na dzieci z rakiem i tyle. Vinnie znajdzie i zrobi kolejnego superstara z mięśniaka z charyzmą. Tak było z Hoganem, Austinem, Tryplakiem, Takerem, obecnie Johnem. W przyszłości może Romanek? Ten biznes pokazuje, że nie ma niezastąpionych. Just saying...

Nie zgodzę się - w przypadku Ceny, gdyby coś zrobił to Vince by jedynie z nim to załatwił w cztery oczy a na pewno by go nie "ujebywał" w TV czy gdzieś indziej. Z resztą sam sobie zaprzeczyłeś bo napisałeś, że Vince by nie miał skrupułów dla Ceny gdyby coś zrobił bo liczy się kasa... a właśnie Cena tą "kasą" jest więc nawet jakby kozaczył to my byśmy o tym nie wiedzieli bo po prostu tego w TV by nie było - z Punkiem było inaczej. Cena tak na prawdę nigdy nie miał pod górkę z Vincem (a jak miał to my o tym nie wiemy... czyli nie miał) i jasne możemy mówić, że jest tak idealny, albo możemy właśnie do tego podejść tak, że dlatego jest tak idealny bo wie, że ma u szefa 100% i nic mu nie grozi co zachwieje nr.1 . Podejrzewam, że gdyby CM Punk był na miejscu Ceny to pewnie też by dziś zaczął promocje Wrestlemanii 31 w której będzie w walce wieczoru.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

A to nie jest tak, że Cenie jest łatwiej pokazać 100% profesjonalizmu, być godnym zaufania itd... może gdyby Jasiu był w pozycji Punka to by sie inaczej zachowywał? (może też by coś odpierdolił?) Tego nie wiemy bo odkąd Cena stał się ME to już jest tym nr. 1 do dziś i będzie przez lata. Łatwo mieć "profesure" jak się wie, że szef by za tobą w ogień skoczył.

 

Nie jest, bo i wymagania odnośnie Jaśka, ze strony Vince'a, także wzrastają (te numery, kiedy np. Jachu otwierał jakiś mecz bejsbolowy czy futbolowy, a później dygał samolotem przez całe Stany, by w tym samym dniu zdążyć jeszcze na RAW, czy szybsze powroty po nie do końca zaleczonych kontuzjach by ratować spadające ratingi itp.).

Jasiu był na pozycji Punka (twarzą Fedki stawał się stopniowo. Nikt go nią nie zrobił z dnia na dzień. Vince dokładnie obserwował, czy nie odjebie mu sodówka i czy nie zacznie się sadzić - dopiero kiedy się o tym przekonał, otworzył na maksa kurek z pushem) i jakoś nic nie odjebał. Po prostu Cena to niemal szablonowy przykład "idealnego pracownika" identyfikującego się w 100-u procentach z Firmą, a Brooks zawsze był zbyt wielkim, charakternym indywidualistą, by bez ryzyka go wypromować na numer jeden fedki.

I nie, nie jest łatwo mieć profesurę jak się wie, że Szef wskoczyłby za tobą w ogień, tylko szef wskoczyłby za tobą w ogień, bo wie, że masz profesurę z profesjonalizmu. Gdyby tak nie było, to Jasiek dziś byłby tylko jednym z wielu main eventerów, a nie Twarzą WWE.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  111
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mnie się tam podoba co zrobił Punk zarobił swoje i pokazał im wała bardzo dobrze. Jasiu nigdy nie był na pozycji Punka, Cena już w debiucie praktycznie poskładał Kurta.

287901358542b42156905d.jpg


  • Posty:  403
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak ci sie podoba co Punk zrobił? Zachował sie jak pizda i szmata i to jest W 100% OBIEKTYWNA OPINIA. Gosc dostał wszystko, a wyruchał swoich dobroczyńców w dupę. Gdyby nie McMahon, to HHH zniszczył by go pozwami sądowymi, i kibicował bym mu w tym, ale starszy łudził się (albo łudzi się nadal), że Punka sciagnie. Własciwie to całkiem możliwe, kasy zabraknie, to i podpisze jakis krótki kontrakt. Aczkolwiek Punk to pała, zachował się jak smiec, i każdy kto mysli inaczej, to osoba młoda, albo kompletnie niedoswiadczona zyciowo.

  • Posty:  111
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie lubie WWE więc kibicuję sytuacją w których jakiś wrestler ich wyruchał, nie rozpędzaj się z pozwami nie wiesz jaki miał kontrakt, Steve Austin też kiedyś odszedł w podobny sposób czy jest pizdą i szmatą? Vince robił gorsze rzeczy różnym osobom więc Cm Punk który odchodzi sobie od tak nie odpowiada na ich telefony (podobno były telefony) i wgl ma ich totalnie w dupie jest u mnie na propsie. Jeśli wróci to wróci i też będzie git, ja wolałbym go już w WWE nie oglądać.

287901358542b42156905d.jpg


  • Posty:  593
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raven +1

 

Cena jak można go nie lubić to jednak nie da się chłopakowi odmówić, że jest tytanem pracy i nawet w kiblu jego klocek pewnie układa się w logo WWE albo przynajmniej ładnie zawinięte "9.99" :lol:

Gdybym miał firmę to chciałbym aby u mnie pracował gość z podobnym nastawieniem, którego mogę obudzić o 3 w nocy i oderwać od jędrnego ciałka zony-modelki mowiąc "jest robota, John, musisz jechać. You're my #1 guy!" a on to zrobi. Co więcej, zrobi z uśmiechem, zakładając logo firmy i zrobi swoje przyjmując razy od ludzi którzy go nie lubią. To jest bardziej rebelianckie niż cokolwiek Punker zrobił w swojej karierze.

 

2pac, niech zgadnę jesteś fanem hop-hipów? Bo takie teksty na poziomie gimnazjum "yee wyruchać system, postawił się szmatom które go karmiły, yee rebel" są nie na miejscu w biznesie. Nigga please...

nWo 4 life!

Just 2 sweet!

861576481480fa62cbd549.jpg


  • Posty:  403
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja też markowałem Punkowi bardzo mocno, ale nie zmienia to faktu, że McMahon dał mu niemal wszystko (niemal, bo jak Raven napisał, stary nie jest debilem, i zapewne brał pod uwagę taki numer), i Punk go po prostu wyruchał, zamiast dziękować na kolanach, za zrobienie z niego gwiazdy fedki. Jak napisałem, takiej oczywistosci nie zobaczą osoby niedoswiadczone zyciowo, i dzieciaki, rocznik 97 w nicku mówi sam za siebie, czemu nie zgadzasz się z oczywistoscia. I co mnie obchodzi, co tam Vince cos komus zrobił? Sram na to, co było kiedys. Janusz zasługuje na respekt, pomimo tych nędznych plotek, jak by on tam paru wrestlerów nie załatwił (Riley i innych tam), to biorąc pod uwagę twarde fakty, gosc poswięcił całe swoje życie tej federacji, otrzymuje teraz z tego prodit. Tyle. Podobno zdanie mam o Sheamusie, Mizie i Barrecie, choć z miejszym stopniu o tym ostatnim. Widac po prostu newsy, kto jeździ, promuje fedke, i gdzie tam się nie pojawia, by powiedzieć pare słów o WWE.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Do karty nadchodzącego w niedzielę AEW Revolution dodano nową walkę z udziałem Big Boom AJ. Ogłoszono ją podczas czwartkowego odcinka Ring of Honor TV. Gwiazda social mediów ponownie połączy siły z tag teamowym partnerem z Boom & Doom, QT Marshall, by zmierzyć się z duetem The Infantry na pre-show Zero Hour, który wystartuje o 19:00 czasu wschodniego. Ostatni raz Big Boom AJ walczył u boku Marshalla pod koniec grudnia 2025 na odcinku ROH TV, pokonując The Frat House. Wcześniej pokonali R
    • Grok
      W wywiadzie dla Busted Open Radio w czwartek Cedric Alexander wyjawił, że miał możliwość podpisania kontraktu z AEW, ale odmówił, bo wolał robić swoje. Alexander komentował podpisanie kontraktów z AEW przez Sheltona Benjamina, Bobby'ego Lashleya i MVP oraz powołanie do życia The Hurt Syndicate pod koniec 2024 roku. Miał mieszane uczucia wobec tego reunionu – z jednej strony cieszy się, że ta trójka może „dokończyć swoją historię tak, jak chcą”, z drugiej nie mógł nie pomyśleć o własnej karierz
    • Grok
      Wtorkowy odcinek WWE NXT na The CW przyciągnął średnio 541 tys. widzów, co oznacza spadek o 10,4% względem poprzedniego tygodnia i jest najniższą widownią programu od 2 grudnia 2025 r. Odcinek falloutowy po minionym weekendowym PLE Vengeance Day zanotował rating 0,08 w demo 18-49 – spadek o 11,1% w porównaniu do zeszłego tygodnia, równy najniższemu wynikowi w tej kategorii od 30 grudnia 2025 r. Odcinek konkurował bezpośrednio z NBA na NBC, które zdominowało telewizję z ratingiem 0,55 w 18-49
    • Grok
      TNA Impact wraca na AMC dzisiejszej nocy. A.J. Francis, który niedawno przedłużył kontrakt z TNA, zmierzy się z Elijah w singlowym starciu. Moose wejdzie do ringu z Cedriciem Alexandrem w Atlanta Street Fight, a reszta The System ma zakaz zbliżania się do ringu. Ricky Sosa zadebiutuje na AMC w tym epizodzie. Indi Hartwell też stoczy pojedynek, choć jej rywalka nie została jeszcze ogłoszona. Usłyszymy promo Steve'a Maclina, który ma przeprosić Toma Hannifana. The Hardys zmierzą się w tag team
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan 12 marca 2007 roku BUSHI, wtedy jeszcze jako T28, zadebiutował w All Japan Pro-Wrestling, przegrywając z Nobukazu Hiraia. Po pięciu latach BUSHI zadebiutował w New Japan Pro-Wrestling w maju 2012 roku. Najbardziej kojarzy się z 12 latami w NJPW, gdzie był członkiem frakcji Los Ingobernables de Japon u boku Tetsuyi Naito, Hiromu Takahashi, Shingo Takagi oraz Yoty Tsuji, a także innych byłych członków. Teraz jako freelancer BUSHI założył Los Tranquilos de Japon wraz z Tetsuy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...