Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jak można porównywać Wyatt'a do Ziggler'a? Bardzo prosto, podobieństw między nimi jest bowiem bez liku. Obaj mają coś, co wyróżnia ich z tłumu (Dolph umiejętności ringowe i selling, Bray charyzmę, mic-skille i psychlogię ringową). Obaj, mimo porażek, mają stałe wsparcie publiczności (zarówno smartów jak i marków). Obaj też otarli się o szczyt fedki, ale z niego zlecieli. Dlaczego? Bo obaj nie pasują do Vince'owego typu mistrza.

 

I tak, zaraz ktoś powie że Daniel Bryan też nie pasuje. Ale bądźmy szczerzy: Bryan to fenomen, który swoją pozycję zawdzięcza ogromnemu talentowi, ciężkiej pracy, wsparciu fanów (Yes!) oraz masie szczęścia. Widzimy zresztą, jak skończył - po jego kontuzji Vince 20 razy zastanowi się, nim da znów push mistrzowski zawodnikowi tego typu...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  141
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  03.04.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Teraz w ogóle nie ma szansy na przebicie się Wyatta, Zigglera czy kogolwiek w tym stylu, a to wszystko, że połączyli brandy. Smackdown miał swoje oddzielne feudy, pasy, wrestlerów. A teraz tak naprawdę niemalże wszystko dzieje się na RAW, jest jeden główny pas, a zawodników cała masa, czyli ME jest bardzo zawężony, mimo pierdzielenia, że Vince ma problemy z main eventerami. Zresztą jakoś mnie Łajacy nie jarają:P

  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czytam z zaciekawieniem waszą dyskusję, i zauważyłem że porównujecie Wyatta z Zigglerem - to są akurat dwa przeciwieństwa, w tym wszystkim warto zadać sobie pytanie odnośnie poparcia fanów, o którym wspomniał Kcramsib - jak to jest naprawdę z tym poparciem fanów?

 

Ziggler, Swagger, Cesaro, Miz, i może kilku innych. Bray Wyatt jeszcze nie. Wszyscy z nich osiągnęli jakiś tam szczyt popularności (mam na myśli że byli mega over), ale w wyniku zdarzenia X (kontuzja, polityka na zapleczu, itp.) byli mega jobbowani - każdy z nich był przez jakiś czas mega jobberem (dosłownie - moczył każdą walkę, mimo że w ringu jakkolwiek spisywali się z dobrej strony). Z jednej strony wiemy że Dabju lubi sprawdzać psychikę zawodników na takie sytuacje ale (tu pojawia się pytanie)...

 

... Jak kibicować któremukolwiek zawodnikowi skoro są bookowani okropnie sinusoidalnie (raz walczą o pasy, potem jobbują na prawo i lewo, potem są mistrzami, a następnie znowu jobbują)? Rozumiem oczywiście marków konkretnych zawodników, ale dla fana liczącego na dobre story, któremu los zawodnika jest mniej lub bardziej obojętny, taki booking jest kompletnie bez sensu, niezrozumiały oraz psujący jakąkolwiek rozrywkę. Opierając swoje zdanie na przykładach - Ziggler jest mi kompletnie obojętny jako mistrz, mimo tego, że w ringu daje radę to wciąż myślę, że pas trzyma tylko po to by komuś go oddać; Cesaro tylko dwa tygodnie temu jobbował - teraz zgrywa "wiarygodnego" pretendenta do pasa IC; Mizanin mimo słabych ring skilli to jednak był na tym szczycie, ale też doświadczył jak to być jobberem. Mógłbym wymienić jeszcze X takich przykładów. Ciężko się utożsamiać z takimi zawodnikami.

 

To że większość z tych zawodników nie pasuje Wincowi do wizerunku mistrza, ale jeśli ci zawodnicy mają coś znaczyć to taki booking jest kompletnie bez sensu. Jak się cieszyć obecnym produktem? Bardzo ciężko, moim zdaniem.


  • Posty:  548
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A więc, moim zdaniem Luke Harper aka Brodie Lee osiągnie w federacji dużo ma to coś, co Vince wielbi, czyli wielkość. Dlaczego akurat teraz chcą go oddzielić od rodzinki? Bo brakuje porządnych wielkoludów tacy jak Show, Kane się wypalili, a Harper ma, to coś do bycia kimś wśród Main Eventer'ów. Co wolicie oglądać takiego Rusev'a, który wykona 3 akcje na krzyż? Czy Harpera, który wykona kilka Power Bomb'ów i Suplex'ów. Oczywiście, że większość wybierze Harpera, bo jest o wiele, wiele lepszy. Ma za sobą scenę niezależną wychował się na tym samym ogniwie co Dean Ambrose aka Moxley, więc dobycia gwiazdą ma aspiracje. Kiedy to występował na scenie niezależnej publika, to kupował miał spory cheer wśród fanów i teraz też będzie miał. Nie ma co od razu pisać, że skończy w Mid-Cardzie takie osoby jak Harper mogą dużo osiągnąć, bo Vince lubi dużych wielkich ludzi. Brodie Lee w roli walniętego farmera idealnie by się spisał :razz:

 

Chciałbym tutaj wspomnieć, że Dean Ambrose też nie był typowany na wielką gwiazdę, a właśnie w tym momencie Federacja stoi na jego barkach, gdy Reigns'a nie ma i to on jako jedyny podgrzewa atmosferę co RAW, bo tak byśmy oglądali nudne feudy a gdy nie ma Mistrza WWE to Ambrose musi z Rollins'em rozkręcić atmosferę. Większość osób na zapleczu uważa, że to nowy Austin dzisiejszej ery i to są dobre wieści. Więc Luke Harper może, podobnie skończy, tak jak Ambrose, czyli znienacka dostanie push za dobre sprawowanie. Ambrose co RAW pracuje ciężko i pokazuje swoje możliwości, a fani to kupują, bo widzą, że robi to z serca, jeśli na niego postawią, to się nie zawiodą :)

Przywiązanie jest ograniczeniem samego siebie.

83847756857933960bf77b.jpg


  • Posty:  111
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Big Show, Mark Henry, Kane... Wszyscy "giganci" którzy mają jakąś pozycje w federacji mają ją dlatego że debiutowali przed erą Ceny, i tym razem to nie hejt z mojej strony na niego poprostu wtedy była rotacja ludzi na szczycie i wgl lepsza promocja zawodników teraz nikt nie może być ponad Ceną nawet przez miesiąc, ktoś może napisać Punk ale WWE nigdy tak naprawdę nawet nie starało się sprzedać go jako lepszego od Johna przykład dlaczego Lesnar po powrocie w 2012 nie poszedł po pas? I to samo zaczynało dziać się z Bryanem, Cena dostał najgorętszego heela a Daniel Kane'a którym nikt się nie interesuje, więc nie masz co liczyć na to że Harper będzie ME.

287901358542b42156905d.jpg


  • Posty:  368
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Teraz w ogóle nie ma szansy na przebicie się Wyatta, Zigglera czy kogolwiek w tym stylu, a to wszystko, że połączyli brandy. Smackdown miał swoje oddzielne feudy, pasy, wrestlerów. A teraz tak naprawdę niemalże wszystko dzieje się na RAW, jest jeden główny pas, a zawodników cała masa, czyli ME jest bardzo zawężony, mimo pierdzielenia, że Vince ma problemy z main eventerami. Zresztą jakoś mnie Łajacy nie jarają:P

I tu pojawia się problem ciastka zjedzonego i ciastka na talerzu. Rozdzielenie brandów to osobny temat, ale koncentrując się na samych pasach: co by to dało, gdyby ich nie podzielili? Brock nie hasałby sobie z WHC, a gdyby Bray czy ktokolwiek inny komu wcisnęli guzik "push" dostał pas WHC, to tak naprawdę byłoby to pociągnięcie dźwigni "pull". Bez sensu, bo drugi pas i tak byłby upperupper midcardowy, a main eventowy jeden. Połączenie pasów tak naprawdę zredukowało opcję fałszywego pushu, kiedy taki delikwent dostawał WHC żeby potem coś komuś odwaliło i spadał do jobberki. Prestiż pasa spadał, a kolejni zawodnicy coraz mniej na tym zyskiwali. Obecnie sytuacja jest taka, że jak ktoś już dostanie pas, to dostanie z przytupem. Co lepsze, to nie zawodnik się cieszy z pasa, tylko gdyby pas żył to cieszyłby się z zawodnika. Generalnie promowanie jest teraz bardzo ułatwione, tylko ktoś musi mieć chęć do tego, żeby podpromować jednego czy drugiego. Zaryzykować, dać pas i zobaczyć jak to będzie. Tak się stanie niedługo z Romanem, prędzej czy później Black i Good skończą tak samo. I na tym to polega, bo jak już ktoś tego pasa dopadnie (a taki jest cel kreatywnych w końcu) to musi przed tym mieć bardzo solidny push.

Problem Vinca z main eventami jest taki, że ów Vince nie ma jaj żeby mocno zabookować przyszłego main eventera, tylko chce iść po jak najniższej linii oporu i wypromować typów na ogórkach i DQ z jaśkiem. Budowanie chłopa jednego czy drugiego przez rok raz na parę lat tak się właśnie kończy, że nie ma kto walczyć na najwyższym szczeblu. Jeśli gdzieś leży problem, to nie w ludziach, tylko u Vinca i jego trzęsidupstwa, żeby janusz nie zwątpił w potęgę janusza.

Obvious is obvious, ale uporządkować czasem trzeba.


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Gwiazdy Amerykańskiej telewizji, przywitane jak inne bezużyteczni dla nas goście. Nawet cheap popy im nie pykły. Jestem ciekaw, jak takie wystepy pomagają WWE. Od której strony jest to dla nich opłacalne. Nie licząc dobrych relacji między stronami, ciężko wpaść na coś innego. Segment nie przyniósł nic, nie wypromował nikogo, rozbawił jeszcze mniej...

 

Jeśli o Harpera chodzi, to timing będzie najważniejszy. Czy jakiś potwór będzie potrzebny na moment jego singlowego pushu? Osobiście wątpie w Main Eventową karierę, ale w Upper Midcardzie powinien być stałym bywalcem. Niektórzy duzi u Vince'a powoli się kończą, czas szukać zastępstwa. Tu mamy dobrego workera, z bardzo konkretnym wizerunkiem.

 

Nazapowiadali się Reignsa, a ten pogadał z minutę i to jeszcze via satellite. Trzeba czekać do Royal Rumble.

 

Los Matadores dalej obija się ze Slaterem. W zasadzie jedyną zmienną jest Titus O'Neill. WWE serwuje w kółko to samo. Bolesny brak pomysłu na większość rosteru.

 

Prawie doświadczyliśmy kolejnego segmentu Ruseva, który nadawał się do przewinięcia. Odpowiedź Rusków nikogo nie grzała... do momentu pojawienia się The Rocka (!) Tego to się nie spodziewałem, a już na pewno nie w tak niezobowiązującym segmencie. Te jednak zwykle wychodzą mu najlepiej. Nie ma potrzeby sprzedawania jakiegoś story, jest czas na entertainment. Holy Shit i This is Awesome - publika wyjęła mi to z ust. Dwayne bez wątpienia uratował RAW. Istniała obawa na kolejny bezbarwny epizod. Warto też podkreślić wyróżnienie jakie spotkało Lanę. Pojawienie się The Rocka to świeto, więc mogą być dumni, że padło właśnie na nich.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początkowy segment tym razem słaby, bo ani nic ciekawego nie zostało powiedziane, ani nikt porządnie nie oberwał. Bo Seth tylko podsumował krótko ostatnie wydarzenia, a później Jasiu z Deanem chcieli go dorwać. W sumie zabawnie to wyglądało jak Rollins pobiegł w trybuny, a za jego plecami nagle pojawił się Dean. Oczywistym było również że HHH nie wyśle swojego ziomka na pożarcie, więc 3 na 2 było bardzo prawdopodobne. Pewnie poziom walki nie będzie wysoki, ale Jasiu będzie miał możliwość na trening niezniszczalności w walce z większą ilością przeciwników.

 

Segment z Katie Lee i Hodą- jeden z najgorszych jakie widziałem i to mimo komediowej otoczki. Naprawdę te krzywe tańce i rozbijanie butelek na tych starych zadkach były potrzebne? Moim zdaniem nie. Jedynym wygranym jest tu Adam Rose, który dalej utrzymuje się na wizji.

 

Henry znów przegrywa z Bo- czyżby status jobbera zbliżał się nieuchronnie dla Marka? Bo nieważne jest dla mnie w jaki sposób to robi, ważne że po raz kolejny lepszy i sprytniejszy okazuje się gostek, którego pozycja w federacji jest dość słaba. W ogóle ciekawe kogo kręci ich feud, którego finał niestety będziemy mieli pewnie na PPV.

 

Dean się wkurzył i pojechał sobie metrem w siną dal. Pewnie wróci następnym, bo nie przepuści okazji żeby wtłuc Rollinsowi, nawet mimo nieporozumień z Ceną.

 

Tyson na Main Evencie dostał ostatnio walkę i ją wygrał, ale Swagger to jest obecnie wyższa półka od Kofiego i teraz musiał już się podłożyć. Pewnie wrócił na jakiś czas do głównego rosteru, ale spływa to po mnie co się tam będzie z nim dalej działo.

 

Nie dali się Romanowi zbyt obszernie wypowiedzieć, ale znając jego umiejętności mikrofonowe to może i lepiej. W sumie nie było to potrzebne, bo i tak wszyscy wiedzą że teraz odpoczywa po operacji...

 

Wprawdzie w newsach było napisane że Rock jest w mieście ale niby nie miał się pojawić na gali. Mimo to emocje podskoczyły na maxa kiedy zagrał theme Rocka. W sumie nie ma większego idola niż on, który mógłby zniszczyć Ruseva. Bardzo dobry segment, aż szkoda że Rusev nie zgarnął większej ilości akcji od Rocka. Ale i tak w końcu ktoś rusom pocisnął tak jak im się należało. Idealny prezent dla Putina na urodziny.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Słabe rozpoczęcie Raw. Seth dał fajne promo ale zupełnie nic ono nie zmieniło. Atak Ceny ten sam co zawsze a prowadziło to wszystko do tego samego Main Eventu co zawsze, zmarnowany czas.

 

Dolph Ziggler & The Usos vs Gold & Stardust & Cesaro

Fajny pojedynek. Akcja się ładnie rozkręciła jak do ringu po hot tagu weszli Czarek i Ziggler. Właściwie tylko ich sekwencje pamiętam a była ona naprawdę dobra, szkoda że nie potrwało to trochę dłużej.

 

Segment Katie i Hody... po prostu tragedia... jeśli publika reaguje na cheap pop heatem, wiedz że coś się dzieje. To było takie tragiczne że nawet Brooklyn nie chciał tego oglądać a jak bardzo guest host'ci nie byliby niepotrzebni, zwykle przez publike byli przyjmowani pozytywnie. Po tym segmencie i jego odbiorze Vince powinien się poważnie zastanowić nad wpieprzaniem takiego gówna na Raw.

 

Brie Bella vs Summer Ray

WWE inwestuje w feud Bellasek coraz mniej czasu, staje się on niewidoczny, tygodniówkowo mid cardowy.

http://www.freeallimages.com/wp-content/uploads/2014/09/grumpy-cat-good-1.jpg

 

Jack Swagger vs Tyson Kidd

Czy można już to potrakować jako awans Tysona do Main Rosteru? Myślę że tak. Nie będzie miał co już teraz robić u żółtych,do tego pojawia się z gimmickiem z NXT w promowaniu którego pomaga mu też Total Divas. Ta walka i jej wynik pokazują gdzie będzie siedział ale najwidoczniej WWE uznało że takiego chce go wypuścić... ja jednak dałbym mu Gabriela.

 

The Rock rozbudził wszystkich... pluje sobie w brodę teraz że przeczytałem newsy na temat tego że pojawi się na Raw, uciekł mi mark mode. Chociaż gęsia skórka i tak była a teksty The Rocka łykałem jak #młody_pelikan :D. Nareszcie mówił w trzeciej osobie, przyniósł mi ten entertainment którego brakowało w trakcie jego ostatniego reignu. Świetny segment, szkoda tylko że nie było Rock Bottom.

 

Paige & Alicia Fox vs AJ Lee & Emma

Emma wciąż jobbuje. Do tego się przyzwyczaiłem a do tego odrobinę wkurwiała mnie tymi tauntami ale od Night of Champions to strasznie moczy mistrzyni. Nie wiem czy coś wygrała przez ostatnie tygodnie i brytyjka dominuje w tym feudzie. Chyba więc wiadomo kto wygra ostatnią konfrontacje na Hell in a Cell.

 

The Miz vs Sheamus

Od segmentu z The Rockiem Brooklyn się strasznie ożywił. Świetnie bo na to liczyłem od tej publiczności. WWE pewnie zastanowi sie nad feudem między Sandowem a Mizem patrząc na reakcję publiki i na to co mówili komentatorzy. Nie wiem czy chce takiego feudu, pasują mi jako Tag Team. Walka dobra nie była ale entertainment już tak... oto ile potrafi dobra publika :).

 

Więc poznaliśmy ME Hell in a Cell. Cholernie boli mnie brak mistrza bo jednak wypadałoby by był na takiej gali ale wszystkie moje nadzieje zostały już ostatecznie spłukane w toalecie. Mam wrażenie że walka Deana z Johnem niekoniecznie skończy się czysto. Triple Threat?

 

Inne:

Promo Ericka Rowana:

Więc miałem racje. Sam się tego nie spodziewałem ale wygląda na to że tyle z single'owego pusha dla Harpera. Rowan dostaje swoje promo i po prostu chodzi o odbudowanie całej rodzinki. Bray proma nie potrzebuje a mistyczna otoczka dookoła family odradza się na nowo. Dobre i to na chwilę posuchy.


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przemowa Setha Rollinsa

Pojawienie się Deana moment segmentu. To było świetne jak wyłonił się z boku z neutralną miną. Sam pojedynek 3v2 żadną niespodzianką.

 

Pierwsza walka - Goldust, Stardust & Cesaro vs Dolph Ziggler & The Usos

Właściwie końcówka była całkiem niezła. Z ciekawości oglądałem starcie Cesaro z Dolphem z pytaniem w głowie kto wygra? Jak zawsze postawili na Face'ów.

 

Segment z Adamem Rose'm oraz specjalnymi gośćmi - Hodą i Kathie Lee

Serio? Ja chcę oglądać wrestlingowe show, a nie dwie 50 latki pijące szampana. :?

 

Druga walka - Bo Dallas vs Mark Henry

Bo wykiwał ponownie rywala. Dobrze, że Henry dał upust złości. Chociaż tyle... .

 

Przemowa Deana Ambrose'a

Dean w swoim stylu opuszcza arenę. "Zje coś na mieście" i wróci na walkę wieczoru. :lol:

 

Całkiem fajny segment na zapleczu z Tryplakiem i Jaśkiem. Głównie z uwagi na gadkę tego, pierwszego.

 

Trzecia walka - Summer Rae vs Brie Bella

Siostrzyczka chce udupić bliźniaczkę i każe zawiązać jej rękę. Jeszcze Brie będzie kobiecym Ceną. :roll:

 

Sandow po raz kolejny kradnie segmencik samym sobą. Udawanie mowy Miza to już przesada. :lol:

 

Czwarta walka - Tyson Kidd vs Jack Swagger

Za sprawą Tysona walka była przyjemna do obejrzenia. Wynik niestety mógł być tylko jeden... .

 

Wywiad Michela Cole'a z Romanem Reignsem

Za dużo nie powiedział, ale co tu mówić. Odpocznie po operacji i wróci. Jeśli czuje się dobrze to dobrze. :P

 

Piąta walka - El Torito vs Mini-Gator

Darujcie przecież to już nawet dzieci pewnie nie śmieszy. Karły były "entertainment" jednorazowo.

 

Odpowiedź Lany i Ruseva

Rocka to ja się nie spodziewał. Tradycyjnie zelektryzował chociaż nie wiem czy wypędzenie Ruseva było dobre. Gość uciekł z podkulonym ogonem, a lada moment pewnie pokona Big Showa. Lana w pewnym momencie aż się uśmiechnęła. oj Rocki, Rocki. :D

 

Szósta walka - Paige & Alicia Fox vs AJ & EMMA

Czy naprawdę powracająca blondynka nie może sobie darować tego machania? :?

 

Promo dostaje również Rowan. Dabielskie owce, które go skrzywdziły, kobieta w ciąży? To chyba najlepsze promo rodzinki jak dotąd.

 

Siódma walka - The Miz vs Sheamus

I Po raz kolejny więcej uwagi przykuwał Sandow i fani niż walka. :P

 

Przemowa Joan Lunden

Znowu występ kogoś z poza fedki. Cóż przynajmniej mowa związana z celem charytatywnym. Niech sobie pogada.

 

Ósma walka - John Cena vs Randy Orton, Kane & Seth Rollins

Powrót Deana był wiadomy. Jako, że nadziałem się na spoiler to rozwiązanie sytuacji przez HHH mnie nie zaskoczyła. Nie wiem czy jedną z opcji może być dyskwalifikacja w wyniku, której dostaniemy Triple Threat. Na pewno nie byłoby to super dla Setha walczyć z dwójką rywali, ale takowa opcja też istnieje.

 

Szczerze to niezbyt mnie coś urzekło w ten poniedziałek. Właściwie Rock poderwał mnie z krzesła. Dean jak również świetnie się spisał.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rusev i Ambrose to wielcy zwycięzcy tego Raw.

Olek może i jako tako przegrał z Rockiem ale właśnie...z Rockiem. Przecież zgarnięcie oklepu od tego pana to jak push (po za tym Rusev dostał same punche, więc nie ujmuje mu to tak jak finisher).

Ambrose dostał Jasia, przy czym najlepsze jest to że Janek od niepamiętnych czasów gada z młodym na podobnym poziomie. Dean nie odstaje za miciem jak Romek, a w dodatku jego wjazdy jak chociażby dzisiejszy z budką z hot dogami to taki trochę mini wjazd na Stone Colda. Czekam aż Ambrose wjedzie ciężarówką (wcale nie takie niemożliwe).

 

PS: Można nie lubić Dwayne'a ale cholera. Mimo że wiedziałem o jego powrocie (ech...zapomniałem się że było Raw i wszedłem na fejsa :P) to przeszły mnie ciary. Serio jest w nim coś elektryzującego. Publika pięknie na niego reagowała. Takiego Rocka wjeżdżającego raz na jakiś czas mogę oglądać.

NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i po co ten The Rock na Wrestlemaniach potrzebny? Wtedy staje się zwykłym "szaraczkiem", którego wszyscy powoli maja dość, niech wraca tak raz na 4/3 miesiace by zgasić jakiegoś heela i wtedy będe nawet okropne RAW (jakie WWE serwuje nam od miesięcy) oglądał ze smakiem :) I nawet się ciesze z obicia "Ruska" bo może Lana pójdzie w solo (... ech niestety tylko w TV)

 

Gwiazdy Amerykańskiej telewizji, przywitane jak inne bezużyteczni dla nas goście. Nawet cheap popy im nie pykły. Jestem ciekaw, jak takie wystepy pomagają WWE. Od której strony jest to dla nich opłacalne. Nie licząc dobrych relacji między stronami, ciężko wpaść na coś innego. Segment nie przyniósł nic, nie wypromował nikogo, rozbawił jeszcze mniej...

 

Pewnie w tych ich "Dzień Dobry" TVN te lafiryndy wspomną ... "Ale wczoraj była zabawa, dziękujemy WWE za wspaniały czas"... i te kury domowe pomyślą, kurde niech moje dziecko jednak to ogląda jak moje idolki nawet chwalą - wiem nad interpretuje

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo chciałbym napisać o czymś innym niż pojawienie się Rocka, ale właściwie tylko jego osoba uratowała show i przyćmiła całą resztę RAW. Chorela! Garść złotych monet temu, kto spodziewał się takiego wyróżnienia dla Ruseva, który, wydaje się, idzie tą samą drogą, co Umaga i inne tego typu typy, czyli po trupach do Ceny, a tu po drodze spotyka go tak mocny segment. Nieważne, że Rocky wyśmiał go i wyrzucił z ringu bitchslapem, to był zdecydowanie najważniejszy moment kariery Bułgara.

Odbiegając trochę od tematu, tak sobie myślę, że niemal każdy, kto doznał takiego zaszczytu, mógł potem liczyć na mniejszy lub większy push - pierwsze z brzegu nasuwają mi się osoby Sandowa (segment z DX, a potem mniejszy z Rockiem za czasów Rhodes Scholars) czy Bryana (segment z Rockiem i Punkiem).

 

Z innych:

- Rowan także dostaje winietkę

- czas wypowiedzi Reignsa wprost proporcjonalny do jego umiejętności mikrofonowych (a i tak śmiem twierdzić, że wypowiedź Romka była nagrana wcześniej - po słowach bodajże "powrócę żeby kopać tyłki" zrobił dłuższą pauzę, mimo, że reakcja publiczności była prawie zerowa ;))

- Sandow's better!

- Dean nadal 'robi robotę'

- ilu ludzi ogląda WWE Netwo

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Segment z "celebrities" to jedna z najgorszych rzeczy, jakie widziałem kiedykolwiek na RAW.

 

Brie Bella sobie ledwo radzi bez przeszkadzajek, a ci jej związali jedną rękę :roll:

 

Tyson Kidd znowu na RAW? Tym razem w ringu, oczywiście przegrał, ALE BYŁ!

 

"Wywiad" z Reignsem to kpina :twisted:

 

Pierwszy raz tak bardzo ucieszyłem się z part-time'owej niespodzianki :D Wejście The Rocka w idealnym momencie, segment z Rusevem i Laną nagle stał się ciekawy - a dokonać tego to SZTUKA!

 

Rowan też dostał swoje Wyattowe promo video(niestety). Końcówka bardziej creepy, niż cokolwiek u Harpera.

 

...no i znowu Ambrose skradał show(tylko z Rockym przegrał), czego by nie robił. Nie ma co wymieniać jego dope momentów.

 

--------------

Nie pamiętam drugiego tak nierównego RAW. Świetne rzeczy wymieszane z szajsem typu "prawie ta sama walka po raz setny" czy "celebrities". Publika to trochę ratowała. "This is Brooklyn", śpiewanie do theme'u Ceny(choć to nie jest nowość).

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Nie chcąc pisać o tym, co reszta (Ambrose i Rock są genialni, nawet jeśli ten drugi łapie zadyszkę po 10 sekundach ruchu), ponarzekam ino na jedno: booking walki Swaggera i Tysona. Bo sorry: mamy dużego gabarytami face'a, oraz niewielkiego cipo-heela. I co? Kilka nieczystych zagrywek i to ten mały dominuje, prowadzi walkę i przegrywa, jak na heela przystało, dopiero po ostatnim zrywie rywala. Taki booking na opak w stylu Vince'a Russo, od zawsze działał mi na nerwy...

 

A Promo Rowana klimatyczne, dodatkowo jego pojawienie się czyni naszą dyskusję o rozpadzie Rodzinki bezprzedmiotową. Oby.

 

No i propsy dla Sandowa, do filmu go. Takiego prawdziwego.

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      TNA Impact wraca na AMC dzisiejszego wieczoru. A.J. Francis, który niedawno przedłużył kontrakt z TNA, zmierzy się z Elijah w singles action. Moose zmierzy się z Cedric Alexander w Atlanta Street Fight, przy czym reszta The System ma zakaz przebywania przy ringu. Ricky Sosa zadebiutuje na AMC w tym programie. Indi Hartwell również wejdzie do akcji, choć jej przeciwniczka nie została ogłoszona. Usłyszymy też od Steve'a Maclina, który ma przeprosić Toma Hannifana. The Hardys zmierzą się w tag
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan 12 marca 2007 roku BUSHI, wtedy jeszcze jako T28, zadebiutował w All Japan Pro-Wrestling, przegrywając z Nobukazu Hiraia. Po pięciu latach BUSHI zadebiutował w New Japan Pro-Wrestling w maju 2012 roku. Najbardziej kojarzy się z 12 latami w NJPW, gdzie był członkiem frakcji Los Ingobernables de Japon u boku Tetsuyi Naito, Hiromu Takahashi, Shingo Takagi oraz Yoty Tsuji, a także innych byłych członków. Teraz jako freelancer BUSHI założył Los Tranquilos de Japon wraz z Tetsuy
    • Grok
      ROH wraca na HonorClub dzisiejszego wieczoru. Na galę zapowiedziano siedem walk. Mistrzyni świata kobiet ROH Athena zmierzy się z Maya World w meczu Proving Ground. Sammy Guevara i The Beast Mortos z LFI ogłosili open challenge o swoje mistrzostwa świata tag team ROH. ROH zapowiedziało, że ktoś odpowie na wyzwanie podczas dzisiejszego show. Tony Nese, Ariya Daivari i Stori Denali z Premier Athletes wystąpią w mieszanej sześcioosobowej akcji. Przeciwnicy nie zostali ogłoszeni. Bryan Kei
    • MissApril
    • Grok
      Tony Khan nie ukrywa ambicji dotyczących przyszłości AEW w świecie po ewentualnej fuzji Warner Bros. Discovery ze Skydance i Paramount – chciałby, by jego promocja znalazła się na tej samej platformie co inne popularne dyscypliny sportowe. Khan w czwartek przez godzinę rozmawiał z mediami, promując pay-per-view AEW Revolution w tę niedzielę, kiedy to Dave Meltzer zapytał go o ewentualne zmiany w krajobrazie medialnym. Khan szeroko omówił swoje relacje z Davidem Zaslavem, zespołem WBD i David
×
×
  • Dodaj nową pozycję...