Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

A jeśli nie mam czasu na oglądanie RAW przed wbiciem na fb?

:?

A jak te wejście jest naprawdę ważne, to czasem z historii otwieram linki z różnych grup czy fanpage'ów nie z WWE, by nie trafić na spoilery z głównej. I wtedy spokojnie z kimś popiszesz na czacie czy coś :roll:

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dużo czasu na wypowiedź dostał Heyman na ostatnim RAW przed SS. Nic zaskakującego nie powiedział, bo jak zwykle motywem przewodnim było pokonanie Takera, choć tym razem zostało to urozmaicone wygraną kiedyś z Rockiem i Hoganem. Niepotrzebnie Paul wspominał o porażce z Ceną, ale wiadomo ze nawet w takiej sytuacji trzeba się znaleźć z tej lepszej strony i powiedzieć że Jasiu wygrał walkę ale przegrał bitwę. Osobiście bardzo czekam na ich walkę i pewnie na przejęcie pasa przez Brocka, bo jakoś ich dalszy feud po SS mi się nie widzi, a drugi raz konfliktu z Jasiem Brock przegrać przecież nie może.

 

Jakoś nie byłbym w stanie uwierzyć ze Bryan mając Bellaskę brałby się za brzydszą rehabilitantkę. No ale szopka musi trwać i ciekawe co miało znaczyć że zmierzą się już dziś zamiast czekać do niedzieli.

 

Aż tak WWE chce żebyśmy przewijali walki kobiet, że wciska znów na wizję Evkę? Tym razem nawet dali jej wygrać, choć po dwóch akcjach na krzyż. I tak później swoje zebrała, ale nawet w tym jak ktoś uderza nią o ringi czy barierki nie jest wiarygodna.

 

Mamo kup mi nową koszulkę Ceny. Ależ synku to już dziesiąta w tym roku, nie chodzisz w niczym innym. Tak mamo, ale to siara chodzić w nieaktualnych koszulkach, więc trzeba nabijać wujkowi Vince'owi kasy do kieszeni. W ogóle rzadkie zjawisko żeby Jasiu nie rzucił koszulki w trybuny tylko na ring. Czyli akcja najpierw kupcie, potem może ktoś dostanie gratis.

 

Stephanie poszła na łatwiznę i załatwiła Brie to samo co ona jej. Ciekawe jak szybko Bryan wpłaci kaucję.

 

Świętowanie urodzin Hogana wyszło średnio. Przede wszystkim co to za impreza bez Adama Rose'a? CO do powrotów to każdy się w miarę w porządku zaprezentował, ale mogło się obejść bez śpiewania przez Nasha. Trochę bez przytupu się to RAW skończyło, bo Brock wszedł, powiedział że to koniec i zwiał przed Ceną. Czyli dalej czekamy do niedzieli.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  128
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  30.09.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Raw ogólnie rzecz biorąc, przeciętne...a więc:

 

-Na początek speech Heymana, nie najgorszy..ale bez rewelacji, można powiedzieć, stara śpiewka. Fajnie, że WWE wspomina, o zwycięstwie Lesnara na WM, to ciągle uwiarygadnia go w postaci bestii. Oczywiście w dalszej części Raw, Jasiek odpowiedział tym samym, cóż za nie przewidywalność? :???: Na koniec gali, liczyłem na ich brawl, ale cóż trzeba poczekać do Summerslam.

 

- Cesaro przegrywa...niestety widzimy zastój pushu, dla tego zawodnika, co na pewno nie jest dobre, pytanie jak długo? :/

 

- Kto chce wgl oglądać feud Stephanie vs Brie? To jest tak żałosne, że człowiek nie może zrobić nic innego, jak to przewinąć.

 

- Urodziny Hogana...myślałem, że powrót NWO, będzie bardziej huczny, niestety zawiodłem się... krótki speech Halla i zaśpiewanie sto lat i tyle..a ten śpiew Nasha :lol: Moim zdaniem wszystko, było strasznie naciągane..przez co wyglądało to po prostu sztucznie. Ale ogólnie zobaczyć tyle legend w ringu(Flair, Piper itd) to zawsze gratka dla fana wrestlingu.

15960140965a788027587b0.jpg


  • Posty:  1
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Witam wszystkich, chciał napisać kilka slów jako gość.

 

RAW mi się podobało, przeciętne to bybyło gdybyśmy znowu oglądali Bo Dallasa Fandango w tym samym schemacie. Dzisiaj wszystko miało sens.

 

Czytam sobie wasze wypociny, bez rejestracji od ponad roku i mam wrażenie, że jeżeli ktoś napisze, że "RAW bardzo słabe" to oznacza, że się zna!

 

Śmieszne jest to, że nikt nie odważy się napisać, że raw mu się podobało, po poście Niko, który je skrytykuje. Zawsze mi to poprawia humor we wtorkowy poranek. :D


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czytam sobie wasze wypociny, bez rejestracji od ponad roku i mam wrażenie, że jeżeli ktoś napisze, że "RAW bardzo słabe" to oznacza, że się zna!

 

A może to po prostu oznacza, że rzeczywiście to było słabe? Może ludzie po tylu latach oglądania tego produktu oczekują czegoś więcej?

 

Śmieszne jest to, że nikt nie odważy się napisać, że raw mu się podobało, po poście Niko, który je skrytykuje. Zawsze mi to poprawia humor we wtorkowy poranek

 

Raw za nami, dwa posty a w nich krytyka Raw. Co ważniejsze nie było to poprzedzone postem N!ko. Wygląda na to, że spóźniłeś się ze swoim postem a twój argument jest inwalidą.

 

Ogólnie śmieszą mnie takie osoby, które na siłę chcą być fajni. Można mieć własne zdanie ale jeżeli jest to czymś poparte. Bycie "innym" na siłe popularności ci nie przyniesie.


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Śmieszne jest to, że nikt nie odważy się napisać, że raw mu się podobało, po poście Niko, który je skrytykuje. Zawsze mi to poprawia humor we wtorkowy poranek. :D

 

Szybko, zanim Niko wrzuci post!

 

Niektóre elementy RAW mi się nawet podobały.

Feud Brie ze Steph bardzo dobrze mi się ogląda. Co prawda ten motyw z masażystką zalatuje mi storyline'ami z AJ Styles'em i tą panią od ciąży, ale i tak było fajnie.

Tak samo Paige trochę wyluzowała i od razu lepiej się jej słucha na mikrofonie. Nawet gdy mówi wierszem na poziomie rapu Johna Ceny.

 

Walka Swaggera z Cesaro była bardzo miła dla oka. Szkoda, że jobbują Cesaro, ale cieszę się, że podnoszą wartość Patriot Lock, bo to jest finisher, który powinien mieć moc niszczącą, a nie być finisherem, z którego nawet jobberzy be problemu wychodzą jakimiś przewrotkami.

 

Urodziny Hulkstera były natomiast bardzo czerstwe. W sumie nie wiem czego się spodziewałem. Posłuchaliśmy wejściówek paru gości, którzy nie pojawiają się na co dzień, ale pojawiają się na tyle często, żebyśmy nie zdążyli za nimi zatęsknić. W sumie to chyba tylko Orndorff jakoś mnie zaskoczył. Oczywiście naiwny mark gdzieś z tyłu głowy podpowiadał: "ale by było fajnie, jakby zgasły światła, a po zapaleniu pojawił się Sting", ale nic takiego się nie stało. Lesnar uratował ten segment i w moich oczach był to face turn, bo naprawdę ciężko oglądało się ten bal geriatryczny i brakowało mi chyba tylko gry w bingo.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ucieszyło mnie włączenie Lesnara w celebrację urodzin Hogana, bo jeszcze bardziej umacnia go to wraz z Heymanem na pozycji pierwszego heela federacji. Szkoda że Brock ma taki, a nie inny kontrakt, bo w takich momentach chciałoby się go oglądać co tydzień.

W przeciwieństwie do niektórych urodziny Hogana spodobały mi się, bo nie było przesadnego słodzenia, którego się spodziewałem. Wyjście Ceny, aby uratować "dziadków" było przewidywalne, ale Brock nie mógł zepsuć celebracji, a równocześnie nie mógł zostać pokonany przez dziadków.

 

Nie zeszmacili Rybaxel totalnie, bo przegrali przez DQ. Spodziewałem się zwycięstwa Romana przez pinfall, więc jest to miłe zaskoczenie. Roman na razie oferuje w ringu tylko to co pokazał po wygranej walce z Rybaxel, czyli 5-6 ruchów. Strasznie mało jak na singles match mający trwać 20 minut.

 

Kane wraca do punktu sprzed WrestleManii XXX, więc nie jest to zbyt ciekawe. Kane vs. Orton wydaje się ciekawą opcją na przyszłość.

 

RVD vs. Rollins widzieliśmy już kilka razy i nie wiem jaki jest sens robienia tego po raz kolejny w takim wymiarze czasowym. A propos Rollinsa - SummerSlam byłoby idealną okazją na zainkasowanie walizki Money in the Bank, jeśli wygra Cena. Brock z pewnością obije Ceny (jeśli przegra), więc Rollins na spokojnie mógłby zrealizować walizeczkę. Niestety tak się nie stanie, bo walizka nie zostanie znów zainkasowana na SummerSlam, a i Rollins singlowo się jeszcze nie wykazał.

 

Myślałem, że dojdzie do walki Stephanie vs. Brie i w tym momencie od Brie odwróci się jej siostra, więc na Summerslam dojdzie do siostrzanego starcia. Okazało się, że WWE takich planów nie miało i uświadczyliśmy małe deja vu tylko z odwróceniem ról.

 

Cesaro zalicza kolejną porażkę, a co ważniejsza ze Swaggerem, którego "jechał" zaraz po WrestleManii XXX gdy był klientem Heymana. Za dobrze na razie nie jest.

 

Eva Marie jako zwyciężczyni to zła decyzja, bo przecież sami doskonale wiedzą, że wpuszczanie jej do ringu na więcej niż minutę to samobójstwo. Bardziej przydałoby się to takiej Rosie, która też ma być w Total Divas, a mimo to w WWE TV jobbuje albo w ogóle jej nie ma. Te całusy Mr. Wonderfula przy celebracji urodzin Hogana będą pewnie wykorzystane w Total Divas.

 

Slater z kolejną wygraną, chociaż i tak z tego pojedynku najbardziej zapamiętam bekę, która miałem po odłączeniu Miza przez JBL'a.

 

Dammit Randy w walce z Sheamusem bardzo mi się podobał, bo odgrywał idealnie rolę aroganckiego heela. RKO w locie solidne, bo tego z Bournem raczej nigdy nie przebije.


  • Posty:  323
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czekałem ,aby oglądać RAW live i powiem ,że się zawiodłem. Paul dał dobre promo na początek. Liczyłem jednak ,że dojdzie może do jakiejś bijatyki z Cena ale się zawiodłem.Po tym segmencie nastąpiła dla mnie kompletna nuda. Może dla tego, że więcej było reklam niż akcji. Segment ze Stefcią to w ogóle mnie nie obchodzi więc stwierdziłem ,że idę spać. Szkoda mi tylko zmarnowanego czasu. Resztę obejrzałem rano. I tutaj mogę się odnieść to urodzin ,które przyznam innym rację ,że wyszły sztucznie. Wpadł Brock i wiadomo było ,iż nie da prezentów w postaci F5 ale jakoś po cichu na to liczyłem.

 

RAW takie nijakie zwłaszcza jeśli chodzi o o stanie RAW przed największą galą lata.

 

A jest mina Romka po walce ,gdy dostał mikrofon to jakby miał zaraz płakać bo nie wie co ma powiedzieć :twisted:

2 miejsce - Typer WWE 2015

120921668456dd549defd56.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Heyman całkiem niezły wierszyk ułożył. Na pewno zaskoczył takim podejściem, które aż prosiło się o rymowaną odpowiedź Jasia. Ja wiem, że to było niedawno przerabiane z The Rockiem, ale było tak dobre, że nikt by pewnie nie miał nic przeciwko powtórce. Rapu nie było, ale Jasiowi "jadłem z ręki" podczas tego proma. Mogłoby być tylko trochę krótsze. Żarciki na koniec zbędne. Powinien zakończyć tym "obcym w Lesnarowym domu".

 

Ten cały romans z Bryanem, to kiepski pomysł zgotowany na szybko przez WWE. Stwierdzili po ratingach, że feud nie chwycił tak jak sobie tego życzyli, więć wrzucili jakąś dziewoje i zrobili jakieś "Claire Lynch Reality Shit".

 

Hulkster, Twoje urodziny dostałyby 9.99 w skali 1-100. Nie było to tak poruszające, jak chociażby pożegnanie Flaira na jednym z RAW parę lat temu. Schemat niby ten sam, ale emocje już nie. To nie tak, że to było złe - ja jestem frajerem na powroty, i łykam je jak młody pelikan. To było jak to RAW - niby wszystko ok, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, w jakim miejscu się znalazło (ostatnie przed SummerSlam), to do pewnych oczekiwań nie dożyło. Party's over, Grandpa.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  51
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SS za pasem, a tymczasem RAW nie porywa. (I nie, nie piszę tak "bo Niko kazał" :wink: ).

Bardzo lubię powroty gwiazd z przeszłości, choć przyznaję, że tym razem było to zrobione niezwykle po macoszemu. Po prawdzie, to przez chwilę miałem nadzieję, że BL zrobi rzeźnię w ringu :twisted:

 

To mierzenie wzrokiem Pipera... gdyby RRP był młodszy o te 25 lat :wink:


  • Posty:  2 418
  • Reputacja:   375
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Śmieszne jest to, że nikt nie odważy się napisać, że raw mu się podobało, po poście Niko, który je skrytykuje.

 

Cholera, nie zdążyłem...

 

Urodziny Hulka Hogana największymi w historii WWE? Konflikt z The Rockiem o to, które urodziny były większe gotowy i mamy wymarzony przez Hulka powrót na ring... :P

 

WWE źle rozegrało początek gali. Skoro jest to urodzinowe show Hogana to niech on je zacznie. Tymczasem dostaliśmy jak zwykle dobrego Paula Heymana (świetny pomysł z rapem w kierunku Johna Ceny) i Brocka Lesnara i to bez przerwania im przez Cenę. Może znowu RAW zakończą panie? Jedno za co mogę pochwalić WWE w tym promie to merchandise. Marka Johna Ceny rośnie nawet na koszulkach innych graczy... :D

 

Handicap Match

W tej walce więcej było słów niż ciosów...Zaskoczyło mnie to, że Roman Reigns nie zniszczył w walce dwóch jobberów...I ten słabiutki wywiad z Renee Young...

 

Seth Rollins kontra Rob van Dam

Podobała mi się ta walka. Rob van Dam trochę polatał i pokopał, a Seth Rollins miał kilka niezłych heelowych zagrywek. Motyw z Deanem Ambrosem w prezencie niezły, choć naiwny...

 

Nie jestem zwolennikiem mieszania podstawionych osób do programów. Jeśli walka Brie Belli i Stephanie mcMahon ma wyglądać tak jak próba założenia Yes Lock przez żonę Daniela Bryana to strach się bać...

 

Jack Swagger kontra Cesaro

Wybór Cesaro na przeciwnika Jacka Swaggera nie jest przypadkowy. Prawdziwy Amerykanin musi ogrywać zagranicznych wrestlerów. Cesaro znowu przegrywa, a to dopiero początek...

 

Podobała mi się forma konfrontacji Chrisa Jericho i Braya Wyatta...

 

Eva Marie kontra AJ Lee

To już na RAW będzie tak co tydzień, że rudy jobber będzie pokonywać gwiazdę? A może Eva Marie wygrała, bo ma włosy w jednym z kolorów Hulka Hogana? A może i ona miała urodziny? Kolejne etapy programu brunetek promowane są na jednym obrazku: najpierw na powrocie AJ, potem na jej upadku z rampy. O dziwo w tym konflikcie ciągle jest potencjał. Najpierw w Paige nie została obudzona anty - diwa to może teraz w AJ obudzi się wariatka?

 

Open Challange z udziałem The Usos? Rywale z Main Event pewnie będą ich przeciwnikami w pre - show PPV SummerSlam...

 

Koszulka Johna Ceny niezła, ale te spodnie...I ten ,,S.O.B.'. John, Hulk Hogan nie kończył dwunastu lat, że na jego imprezie trzeba ważyć słowa...Wkurzony Cena to dobry Cena. Brawa dla Johna za odgryzienie się Heymanowi. Oby Jaś dotrzymał słowa i pokazał pazur na SummerSlam. O Brocka Lesnara jestem spokojny...

 

Ktoś wierzył, że dojdzie do walki Brie i Stephanie? Steph się odgryzła i nic poza tym. Po powrocie Triple H i Daniel Bryan będą się wzajemnie straszyć policją?

 

Heath Slater kontra Dolph Ziggler

Publiczność pokazała, kto jest ich ulubieńcem... :D Postać Heatha Slatera może być tak budowana w najbliższym czasie jako tego wrzoda wygrywającego walki przy ogromnej dozie szczęścia. Ciekawe czy Slater dopcha się do walki z Johnem Ceną? :P

 

Roman Reigns w Miz TV na SmackDown...Śmierdzi mi walką TT Reigns / Ziggler - Orton / Miz w piątek...

 

Randy Orton kontra Sheamus

Tyle razy widziałem ich w akcji, że zaskoczyć mnie nie mogli. Nawet RKO w locie widziałem w jakiejś ich walce...

 

WWE potrafi celebrować tego typu wydarzenia, choć w pewnym momencie widząc kilku gości Hulka Hogana poczułem się, jakby oglądał gale TNA z 2010 roku :P . Ludzie w ringu razem byli starsi od bitwy pod Termopilami... No i niestety ten Brock Lesnar, chociaż muszę pochwalić go za te starcia z Piperem i Hoganem. Nie można było znokautować Ruseva ku uciesze gawiedzi? Nie tak miała wyglądać jedyna konfrontacja uczestników walki wieczoru najważniejszej gali lata. Zamiast największej walki lata mamy jak do tej pory najgorzej wypromowaną walkę roku...

 

RAW jak ten heel uciekający przed facem. Zatrzymał się i ku niezadowoleniu tłumu powiedział ,,widzimy się w Los Angeles"...

Cena.jpg


  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jak na ostatnie RAW przed drugą co do ważności galą PPV to mocno się zawiodłem. Dostaliśmy mnóstwo pojedynków "replay'ów" jak RVD z Rollinsem, Swaggera z Cesaro, czy też Sheamusa z Ortonem. A tego najbardziej nienawidzę - zamiast zobaczyć coś nowego to większość była powtórką z przeszłości. Najbardziej godne oglądania było RKO Wężyka, choć do tego na Bournie jeszcze mu daleko.

 

Natomiast urodziny Hogana do momentu przybycia Lesnara przypominały mi zgromadzenie wesołych emerytów, którzy chcą powspominać stare czasy. Mogłem się oczywiście tego spodziewać, ale same w sobie jako segment były na słabym poziomie.

 

Liczyłem przede wszystkim na czymś ostrzejszym pomiędzy Lesnarem, a Ceną, a skończyło się na dwóch oddzielnych monologach i wymianie spojrzeń na sam koniec. Słabiutko...


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zakończenie Raw było jedyne możliwe, bo nie promujące żadnego z głównych bohaterów SummerSlam. WWE by sobie strzeliło samobója, gdyby któryś wyszedł górą, bo wtedy to by naprawdę wiele powiedziało odnośnie tego, co możemy ujrzeć na samym PPV. Nie jestem też jakoś w stanie traktować to wydarzenie negatywnie, bo to miało być sentymentalne i takie też było, dlatego pewne założenia tego segmentu zostały zrealizowane. Jasne, że sama końcówka bez charakteru, ale nie mogli przecież pozwolić emerytom dokonać zmasowanego ataku na Hulkstera, bo dopiero wtedy byłby jazgot :wink:

 

Gorzej sprawa się ma, że niedługo znowu skończy się krótkoterminowy kontrakt Chrisa, dla mnie osobiście to smutniejsza perspektywa niż kolejny part-timer na szczycie czy dłuższy run Ceny :???:

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie ma co komentować segmentu otwierającego galę. Paul nigdy nie zrobił proma poniżej pewnego poziomu. Szkoda że Brock nie rozwalił tych prezentów na stage'u. Jakie to byłoby złe :D

 

Corporate Kane 2.0. Chyba to widzieliśmy. Niech Glen spakuje manatki i wraca do domu. Za dużo tych zmian w gimmicku.

Miałem odpuścić sobie komentowanie "wywiadu" z Romkiem po jego walce ale nie mogę. Reigns wypadł fatalnie. O ile ostatnio dawał radę tak teraz dał dupy na całej linii.

 

Wszystkie segmenty z brawlami Seth & Deana były słabiutkie w porównaniu co było dzisiaj. Wejście Ambrose'a było do przewidzenia jak Seth miał już wracać ale i tak prezent wyszedł (fajny ten nowy Theme Song Ambrose, brzmiał chyba tak samo jak to co puścili na zapowiedź Bella vs McMahon ^^).

 

Gdy Stephanie przywołała panią Megan do ringu nie zapowiadało się dobrze, a ku mojemu zaskoczeniu wyszedł spoko segment. Sam feud naprawdę mi się podoba ale mam problem z facem w tym storylinie. Nie lubię Bryanowej ale Brie widać że się stara i nie wychodzi jej to źle (ograniczyli Bitche w segmentach, więc wreszcie nie ma słabego wymuszania popu).

 

Yes! Doczekałem się trochę innego segmentu z udziałem Wyatta. Wzruszyłem się. Jak widziałem proma z ciemni to zbierało mi się na wymioty. Wreszcie coś nowego. Bray wypadł znakomicie, szkoda że tak mało było w tym Jericho ale powiedział co miał powiedzieć i zrobił to bardzo przekonująco.

 

Powtórzę się któryś raz z kolei, Paige za mikrofonem jest tragiczna.

 

Nie rozumiem ludzi którzy narzekają na to że Janusz mówi to samo. Ok, jego proma zazwyczaj są takie same ale wiedząc o tym za każdym razem jego speeche ogląda i słucha mi się dobrze. Ten człowiek potrafi wypaść przekonująco nawet jeśli będzie gadał głupoty.

 

Slater powinien dostać Title Shot. Ten koleś pokonał Rollinsa, Zigglera i wyeliminował Cesaro na Battleground! Nawet publika zaczęła mu chantować. Ten kto myślał że koniec 3MB to koniec Slatera jest w ogromnym błędzie :D

 

Dobrze że WWE nie skupiło się dzisiaj tylko na Hoganie. Otoczka urodzinowa nie irytowała. Urodziny były na koniec więc nie psuli gali Hulkiem tylko mądrze go wykorzystali. Segment był dobry ze względu wejściówki staruchów. Może wyglądało to jak zjazd old boyów ale zawsze miło obejrzeć staruszków w ringu. Najbardziej cieszy NWO, a w szczególności Scott Hall (na HOF powiedział mniej niż teraz na Raw :P).

Jednak wisienką na urodzinowym torcie był "człowiek skur#!el" :D

 

Porównując galę do ostatnich gal Raw oglądało mi się bardzo dobrze.

NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

  • Posty:  403
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przepaskudnie słabe RAW, kompletnie nic ciekawego się nie stało, atmosfery przed SS w ogóle nie podgrzało (po obejrzeniu tygodniówki jeszcze mniej czekam na Summerslam, choć z 3-4 tygodnie temu jarałem się mocno), klimatu największej gali lata nie czuć w ogóle. Speech Heymana jak zwykle "dobry", szkoda tylko, że nadal mówi kompletnie to samo oklepanym schematem, Slater znowu wygrywa, jak pisałem, push na pas WWE to tylko kwestia czasu, na RAW po SS pocisnie pewnie Ortona, widzę także że Lord Russo znalazł pracę w WWE, i napisał już pierwszy, epicko kosmicznie zajebisty segment z piękną Stefcią i tym... czyms. Kurwa, skąd oni ją wzieli? Maszkara nieprawdopodobna... Do tego nie przypomina wam to czegos? TNA, jakis rok temu, najgenialniejsza aktorka swiata, przy której Dixie wyglądała jak bogini mikrofonu. Jedyną fajną rzeczą był Brock pod koniec, bo samo obchodzenie urodzin było piekielnie słabe. Jak dla mnie, najgorsze RAW ostatnich tygodni, 2/10 bejbe.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      ROH powraca na HonorClub dzisiejszego wieczoru. Na to show zapowiedziano siedem meczów. Główne starcia Mistrzyni świata kobiet ROH Athena zmierzy się z Maya World w meczu Proving Ground. Sammy Guevara i The Beast Mortos z LFI rzucili open challenge do swoich Ring of Honor World Tag Team Championships. ROH zapowiada, że ktoś odpowie na wyzwanie na dzisiejszym show. Świeżo ogolony Wheeler Yuta zmierzy się z Serpentico. Tony Nese, Ariya Daivari i Stori Denali z Premier Athletes wystąpią w
    • MissApril
    • Grok
      Tony Khan nie ukrywa ambicji dotyczących przyszłości AEW w świecie po ewentualnej fuzji Warner Bros. Discovery ze Skydance i Paramount – chciałby, by jego promocja znalazła się na tej samej platformie co inne popularne dyscypliny sportowe. Khan w czwartek przez godzinę rozmawiał z mediami, promując pay-per-view AEW Revolution w tę niedzielę, kiedy to Dave Meltzer zapytał go o ewentualne zmiany w krajobrazie medialnym. Khan szeroko omówił swoje relacje z Davidem Zaslavem, zespołem WBD i David
    • Grok
      Tony Khan podzielił się krótką aktualizacją na temat byłego mistrza świata AEW Samoa Joe. Khan jest optymistycznie nastawiony co do powrotu Joe, który dochodzi do siebie po kontuzjach. Nie widzieliśmy go w ringu od zwycięstwa nad Mike'em Baileyem 21 stycznia na Dynamite. Lutowy raport mówił o protokole wstrząsu mózgu, a sam Joe w zeszłym tygodniu stwierdził, że wróci „szybciej niż później”. Zapytano go też o MyAEW i czy platforma mogłaby stać się dostawcą PPV na rynku krajowym – oprócz międz
    • Grok
      Mike Santana ma ważną wiadomość dla fanów, którzy go wspierają w trudnym okresie walki z problemami psychicznymi. TNA World Champion, który zawsze otwarcie mówił o swoich bataliach z uzależnieniem i zdrowiem psychicznym, wrzucił niedawno post skierowany do kibiców na X. Santana wyjaśnił, że jego mniejsza aktywność w social mediach wynika z osobistych wyzwań mentalnych. Santana podziękował też za wsparcie i słowa otuchy, które dostał po tym, jak opowiedział o przejściach z ostatnich lat.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...