Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.06.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W kwestii Paige to logika bookingu mnie powaliła. Wiem, że to był słaby run, ale wypełnienie pieluchy przez praktycznie niemego fighting championa na widok najmniejszego ze swoich przeciwników to było przegięcie po tym jak Paige w milczeniu i z honorem zmagała się z całym rosterem div udowadniając, że może tu być. Teraz wyszło, że jednak nie może i w sumie to powinna szybko wyjść.

  • Posty:  1 203
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Można go kochać lub nienawidzieć, ale Cena to idealny na ten moment wybór na mistrza - potrzyma pas dla Lesnara i podciągnie "przyszłość". Oczywiście pojechało sztampą, gdy wybierał trudną drogę, ale segment in plus. Do tego rozbawiło mnie rapowanie w wykonaniu królewskiej pary.

 

Amborse obok Wyatta ma chyba najlepszy kunszt aktorski z obecnego rosteru. Mega się zajarałem backstage'owym promem z MITB, a i na Raw wypadł bardzo dobrze. Wiem, że The Shield to były świętę krowy i przy rich rozpadzie sam płakałem jak Niemiec co sprzedawał samochód, ale damn...Ambrose singlowo jaśnieje bardziej niz Ambrose jako element Tarczy. No i Dean znalazł nową fuchę w chronieniu mistrzów świata przed wirusem Roliinsem.

 

Lubię Swaggera, fedka też w nim coś widzi, ale jego kariera w WWE to jedna wielka parabola, gdzie wykres jest cześciej niżej niż wyżej. Face turn to idealny ratunek dla niego i lekki skok wzwyż. Jako heel i cień Cesaro by tylko tonął dalej. Na szczeście ma gimmick, Zeba Coltera, "we the people!" oraz antyamerykańskiego Ruseva, które czynią go over. Wiadomo, że zostanie rzucony na pożarcie Bułgarowi, ale fakt faktem - jego akcje w federacje rosną.

 

Tak jak nie śmieszy mnie Sandow w tych swoich parodiach, tak tutaj zapewnił mi trochę komedii. Inna kwestia, że sparodiowanie Vince'a nie jest aż tak wielką sztuką. Coś czuje, że nasz intelektualista został skazany na wieczną jobberlandię.

 

Mój ulubiony wrestler eveeer powrócił. Niestety facebook mi zaspoilerował to co nie trzeba, więc nie zamarkowałem na 100%, a tylko na 80%. Dobra opcja z Mizem jako przynęta, bo też byłbym przekonany, że o niego się rozchodzi. Myśłałem, że dadzą feud tym dwóm zajebistym entertainerom (Miz to tylko świetny entertainer, nic poza tym), ale to jednak Brayowi jest potrzebny spotlight. Czekam z ręką wiadomo gdzie.

 

Skoro mamy AJ Lee i Paige na jednym show, inne divy mogą nie istnieć. Czuję, że będzie długi, konkretny feud rozciągnięty na kilka miesięcy, a i pas kobiet może zmienić parę razy właścicielkę. W sumie nienajgorszy pomysł z tym cwanym przetasowaniem turnów, bo jednak April jest zbyt over i zbyt wyrobionym produktem, a nasza Gotka choć bardzo kompetentna to wciaż zbyt zielona i nieoswojona z mainstreamową publicznością.


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bałem się, żeby WWE nie pomyślalo sobie "jakie PPV, taki main event" lecz zamiast Cena vs Kane dostaliśmy połączenie dwóch spekulowanych walk w postaci 4-way matchu i patrząc na potencjalną resztę karty jest to jak najbardziej dobra decyzja, chociaż na 5-star nie mamy co liczyć - najciekawiej i tak będzie, gdy w ringu zostaną Cena i Roman.

Od razu przyszedł mi do głowy plan na zakończenie - Janusz oczywiście wygrywa, na ring wpada Rollins i nieudanie probuje zainkasować walizkę, a dzień później zadowolony Hunter oznajmia, że "zawsze jest plan B", po czym pojawia się jego wielki przyjaciel, który dwukrotnie złamał rękę COO :wink:

 

Kolejny zaklepany na Battleground pojedynek to Rusev vs Swagger - uwierzcie lub nie, ale gdy zabrzmiał theme Americanów przeszly mnie dreszcze. Najgłośniejsze We, the People w historii pokazuje, że może udać się to, czego nie dokonał Big E i feud Ruska z Patriotą zainteresuje widza.

 

Vincent Kennedy McMahondow! Damien w każdej nowej postaci jest coraz lepszy i coraz bardziej over, Marella powinien zacząć obawiać się o posadę etatowego komedianta federacji. A Khali...kurwa mać ;_;

 

Złe wieści dotyczące Barretta - gdy chłopina wreszcie ustabilizował swoją pozycję i stał się ulubieńcem widzów przyplątała się nieszczęśliwa kontuzja, po powrocie będzie musiał od nowa pracować na dobrą pozycję w hierarchii. Co do Battle Royal moim faworytem jest Cesaro (co bardzo pasowałoby do wizji drugiego Heyman guy'a z głownym złotem - Antoni nie zazdrości, bo ma swój tytuł :)), jednak z ostatecznymi typami musimy zaczekać do czasu ogłoszenia pełnego składu.

 

Czyżby Dolph został wplątany w kolejny program z mixed tag matchem w tle? Mój Boże : |

 

Swietnie rozegrany powrót Miza, najpierw zapowiadamy go jako wielki return (sam domyśliłem się, kto wróci, jakieś 10 sekund przed wejście Mike'a, wcześniej kombinowałem, że to Big Show a o Mizie kompletnie zapomniałem), by chwilę później dać nieusatysfakcjonowanym fanom prawdziwą bombę - od razu do głowy przyszedł mi match na PPV między dwiema powracającymi gwiazdami, ale starcie Y2J'a z Brayem będzie jeszcze lepsze.

 

AJ!! Co te returny dzisiaj to ja nie wiem :> Mimo całej sympatii do April jakoś nie cieszy mnie, że tytuł do niej wrócił - Paige zasłużyła, by przejść przez ten feud jako mistrzyni, nawet gdyby miała stracić pas na Battleground - dopiero ktoś taki jak Lee pozwoliłby ukazać prawdziwe umiejętności Brytyjki. Jednak nie ma tego złego, wszystko wskazuje na to, że zawodniczki zamienią się rolami, a dla heelowej Brittany będzie to ostatnia szansa, by zaistnieć - albo wkupi się w łaski zarządu, albo stanie się jedną z wielu na długie lata.

AJ zamiast dziecka, sprawi sobie nowy tatuaż :twisted:

 

Walka wieczoru pokazała, czego możemy się spodziewać po main evencie PPV, trzeba będzie bazować na emocjach i reakcji, jaką obecnie zbiera Roman, kilka wiarygodnych near-falli sprawi, że będzie można wkręcić się w pojedynek, ciekaw jestem również, czy starcie Setha z Deanem dostaniemy już na najbliższym PPV, bo ono również zapowiada się jebitnie (bookerom sugeruję singles match na BG i walkę o walizkę na SS)

 

Świetne moim zdaniem RAW, nie tylko dzięki powrotom, ale również całkiem nowej rozpisce głównych programów (Bray vs Jericho, Seth vs Dean, AJ vs Paige + Cena vs Authority), solidnemu prowadzeniu overowych postaci (Dean, Roman, Cody, a nawet Bo) i braku zapychaczy - przydało się trochę "polotu i finezji w tej smutnej jak pizda fedce".

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  87
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.08.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Dobre RAW, wiele się działo, nawet bardzo wiele. Tak na dobrą sprawę ciężko jest znaleźć jakiś naprawdę słabszy punkt Ale po kolei.

 

Po pierwsze powroty: Y2J, AJ Lee, i Miz. O ile ostatniego mam gdzieś, o tyle pierwsza dwójka wprowadzi wiele dobrego. Dla AJ, która na dzień dobry odzyskała pas, będzie program z Paige. Liczę tutaj na dobrą walkę, i kto wie - może poprowadzą ten feud aż do Summerslam? Jestem za. Ponadto doszło do podwójnego turnu, więc nowych możliwości pojawiło się sporo. Chris zaś zajmie się Wyattem, co jest dobre dla biznesu. Y2J zapewni o dobry poziom ringowy tego pojedynku, zaś zwycięstwo nad Jericho pozwoli Bray'owi wzmocnić swoją pozycję, która troszeczkę osłabła. Niewiele, bo niewiele, ale osłabła.

 

Po drugie solidna kontynuacja konfliktów. Pierwszy segment, wymiana zdań między Sethem i Dean'em, oraz ich bijatyka na sam koniec RAW, a także wymiana spojrzeń pomiędzy Tryplakiem a Reignsem - wszystko to łączy się w jedną, spójną i dobrze wyglądającą całość. ME Battleground już znamy. Niby w ringu nie ma żadnego wirtuoza, nie mniej przy dobrym rozpisaniu może wyjść z tego naprawdę coś bardzo snadnego. Oczywiście wygra Cena, dzięki czemu będzie mógł iść z otwartą przyłbicą na spotkanie z Lesnarem.

 

Po trzecie nowe konflikty. Oprócz Wyatt vs Jericho, Paige vs AJ Lee, dostaliśmy Swagger vs Rusev. Gimmickowo obaj panowie pasują pod kontem ich feudu wręcz idealnie. Lepszego połączenia już nie dostaniemy. Dwaj fanatycy, którzy będą walczyć za swoje kraje. Ponadto między Zebem a Laną zapewne nie raz, i nie dwa dojdzie do fajnej wymiany zdań. Swoją drogą to "we the people" było pod względem głośności na tym samym poziomie, co na Wrestlemanii. Tak więc jest jeszcze jakaś szansa dla Swaggera. Walkę ostatecznie powinien wygrać Rusev. Nie mniej liczę na solidne starcie.

 

Na koniec słów kilka o Damienie. W zeszłym roku o tej porze chwalił się swoim neseserem. Teraz podąża drogą Charlie'go Hassa. Hass został, po serii komediowych "cośów" zwolniony. Czy to samo czeka Sandowa? Zastanawia mnie, co takiego nabroił Damien, że taką pokutę mu dali. Nawet Swagger był w lepszej pozycji, gdyż jego walki trwały po te pięć minut, przy okazji zaś miał nadal swoją dotychczasową postać. Sandow natomiast wpadł w jakieś błędne koło, z którego nic nie wynika. Jak tak dalej pójdzie, to i on zostawiony wywalony z dablju.

 

Suma summarum dobre RAW. W porównaniu z wcześniejszymi nawet bardzo dobre. Oby tak dalej.

Szaleństwo to metoda, to geniusz.

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

WWE chyba posłuchało naszych wczorajszych narzekań, dzisiaj bowiem zafundowało nam sporo zaskoczeń. Typowe Raw z resetem połowy storyline'ów, wiele historyjek zaczyna się od początku.

 

Na początek szaliczek z pasów - fajna sprawa :) I dobry ME Battleground - czegoś lepszego na ten zapychacz szkoda, inny skład byłby zaś nie do oglądania...

 

Rusev dostał rywala, którego powinien dostać ze 2 miesiące temu - swojego naturalnego nemesis. To może być naprawdę ciekawy feud: Swagger (na którego ludzie wciąż reagują - wczoraj "We the people" skandowało 3/4 sali, dzisiaj już całą) da gwarancję niezłego starcia (na pewno lepszego niż Big E), Colter to dobry mówca... do tego Real Americans będą, w zasadzie, tymi dobrymi, co zawsze może być ciekawym eksperymentem. Żeby tylko Jack the Eliminator nikogo znowu nie popsuł... choć wciąż upieram się, że kontuzja BNB (szkoda, wielka szkoda...) nie była jego winą - ot, zwykły przypadek przy bumpie niczym nie różniącym się od innych...

 

Story z Usosami jeszcze się nie skończyło. Cóż, może chociaż na kolejnym ppv fedka naprawi wczorajszy błąd i da Harperowi/Rowanowi pasy... należą się im od dość dawna...

 

60 seconds of silence... ok... nie ma to jak mieć płacone za nic nie robienie :D Zresztą i tak lepsze to, niż występowanie w reklamie herbaty razem z Santino... uj faktycznie, nie mają lekko ci debiutanci...

 

Zaraz, czy tą pszczółką wśród Rosebudów nie była Sasha Banks?

 

Koffi wygrał z Cesaro podczas przerwy na reklamy. To na pewno miało tak wyglądać? :P

 

Nie ogarniam tego Sandowa. Z jednej strony szmacą go totalnie w każdej tygodniówce, z drugiej... no właśnie - gość pojawia się w każdej tygodniówce. Do czego ma to prowadzić? Coraz częściej boję się, że do niczego...

 

Khali wraca, who cares. The Miz wraca... ok, facet jest jaki jest, ale dobry mówca zawsze się przyda... nawet jeśli to tylko Miz. Jericho wraca... JERICHO WRACA??!! No, to udało się zaskoczenie. Podczas poprzedniego runu Y2J nie byłem jego fanem (w sumie nie wiem czemu), teraz zaś cieszę się jak głupi na jego powrót... w sumie nie wiem czemu :D No i feud z Brayem, najlepsze co mogło spotkać obu panów - zacieram ręce na gadane segmenty, zacieram ręce na starcia, to może być jeden z feudów roku u Vince'a.

 

No i Bray nie utknie w przepychankach z Rudym, good.

 

A, to dlatego nie zwróciłem dotąd uwagi na dziarę Fandango - on ma opaski na nadgarstkach :P Whatever. Dolph nie dostał walizki, o pushu może pomarzyć, na otarcie łez dali mu chociaż pannę :P Może przy okazji nauczy ją walczyć, kto wie ;)

 

RybAxel vs żółto-czarni... widać, że WWE uznało, że musimy przez chwilę odpocząć od nowości... złapać oddech...

 

Yes! Yes! Yes! Najgorszy (i na pewno najbardziej rozczarowujący) title-run ostatnich kilku lat dobiegł końca - finally! To smutne, ale Paige każdym kolejnym występem pokazywała, że wsadzono ją na zbyt wysokiego konia. Tym dzisiejszym również, AJ Punk (jednak nie w ciąży, Punk się nie popisał :twisted: ) za mikrofonem zmiotła ją bowiem z powierzchni ziemi. Teraz tylko szybki feudzik o pas i sio do NXT, szukać gimmicku...

 

Jeśli chodzi o main event, to był ok. Szczególnie końcówka - działo się działo :) I tak można podsumować całe to, zdecydowanie jedno z najlepszych a.d. 2014, Raw. Szkoda, że tak dobre tygodniówki trafiają się WWE 2-3 razy do roku...

 

"One more time!!" :lol:

 

P.S.: Jedynym ratunkiem dla Barrett'a jest teraz powrót do segmentów na mównicy - jeśli faktycznie zdejmą go z tv na kilka miesięcy, cały gimmick pójdzie się kochać. O ile już nie poszedł. Szkoda, wielka szkoda...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  3 449
  • Reputacja:   709
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Cóż... Punk nieraz pisał na tweeterze, że chodzi na strzelnice, itp. Ale nigdy nie wspominał, że strzela ślepakami :twisted:

 

Czyli kolejny raz spekulacje/plotki zwane newsami okazały się nieprawdziwe ;-)

 

RAW nawet dobre, głównie za sprawą powrotów, turnów i nowych świeżych feudów.

Podsumowanie :

 

- faceturn Swaggiego,

- rozpad Funcadactyls,

- wakat znowu mistrzem - tym razem IC :-D

- powrót najlepszego zawodnika WWE - tak, Great Khali! :-)

- powrót Miza (heel)

- powrót Y2Ja (face)

- powrót AJ

- prawdopodobniei podwójny turn - AJ oraz Paige

 

Dawno tyle się nie działo na jednej tygodniówce. Jestem zawodolony :)

Battleground i Summerslam zapowiada się w miare pozytywnie.

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  593
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Y2J vs Bray? Me gusta, że Lionhart wrócił, oby na dłużej niż jeden feud/kilka miechów.

Kabarecik Sandowa dobry, całkiem wierny. Może Vinnie wróci w roli około Summerslam? Byłoby miodzio.

 

Ambrose dalej udowadnia, że faktycznie to on był sercem i centrum Tarczy. Roman tez pushuje ale jakoś tak mało za majkiem stoi i wychodzi po prostu na terminatora.

 

A propos terminatora...Cena dał całkiem niezły speech i ujrzałem dawny cień Thugganomics. Powiem wam, że jakby John wrócił do gimmicku takiego bad boy'a rapera i spuszczał heelowskie wpierdole to nawet z jego pokemonowym moveset'em mógłbym go widzieć co tydzień. Z pasami trochu mniej...

 

Raw pokazał, że w najbliższym czasie będzie się działo! :D

nWo 4 life!

Just 2 sweet!

861576481480fa62cbd549.jpg


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.01.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kompletnie nie rozumiem tego jak traktują Y2J'a(albo jak on sobie na to pozwala) niby cieszę się że wrócił bo mało jest takich gości w WWE, ale z drugiej strony to będzie mięso armatnie dla midcarderów. Wolałbym, żeby wrócił na ostatni rok i się godnie pożegnał, może nawet wypromował jakiegoś zawodnika, ale nie cały roster(co pokazuje obecna pozycja Fandango w federacji). Takie powroty na parę miesięcy w roku nie są dobre. Już teraz można przewidzieć, że Bray wygra i nie będę miał przyjemności oglądania tego znając wynik, mimo iż speeche będą na wysokim poziomie, a Jericho pewnie coś wyciągnie z Bray'a w trakcie walki.
Beniaminek 2014

990529556565f7712de17e.jpg


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najnowszy epizod RAW był bardzo dobry, ale nie chce się mi go omawiać od A do Z, bo to najmniejszego sensu nie ma... Odniosę się tylko do poszczególnych momentów, a więc:

 

*Zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, że Jack na reszcie przeszedł oczekiwany przeze mnie face turn, na którym być może coś zyska, bo to naprawdę dobry zawodnik, ale pewnie ma to tylko na celu to, że posłuży on jako mięso armatnie dla Ruseva na BG. Mimo wszystko chanty ''We the people'' powinny go uratować.

 

*Miz powrócił i niech wraca z powrotem do jobberki... Y2J powrócił i fajnie. Jego powrót mnie ucieszył tym bardziej, że zajmie się feudem z Wyattem. Już nie mogę się doczekać ich starcia oraz wymian zdań :) Prawidłowa reakcja fanów przy momencie spotkania się rodzinki z Krzysiem.

 

*Z początku też patrzyłem negatywnie na te moce Jaśka ala Superman, ale później sobie przypomniałem, że ma zostać pojechany na SS przez Lesnara i wtedy już patrzyłem na to pozytywnie ;) Brock rozpierdalając takiego Jaśka jeszcze bardziej wyjdzie na mega bestię, której pokonanie będzie wręcz niemożliwe. W jakikolwiek run Lesnara z pasem nie wierzę, tzn... Pokona on ''miszcza'' i zostanie nowym mistrzem, ale zrzeknie się tytułów stwierdzając, że po chuj mu to :wink:


  • Posty:  815
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  13.02.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ewentualnie, Brock może trzymać pas(y) do emerytury. 8-)
I Miejsce - Typer NXT 2017

  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobry początkowy segment. Jeżli w pobliżu jest i Cena i Triple H to możemy spodziewać się wysokiego poziomu. Nawet cukierkowy i heroiczny Cena mi nie przeszkadzał - do tego zdążyłem się już przyzwyczaić. Początkowo nie rozumiałem sensu tego feudu z Authority tym bardziej, że Cena będzie szedł na Lesnara ale sens się pojawił Authority nie zniknie z tytułowego obrazka, będą mogli pchać swoich ludzi do przodu a Cena dzięki przejściu "cięższej drogi" będzie idealnym pod względem promocji przeciwnikiem dla Bestii.

 

O feud Ruseva z Jackiem Swaggerem prosiło się od bardzo dawna. Ze świecą szukać bardziej patriotycznie usposobionej osoby. Swagger dostał chyba pop życia ale o to trudno nie było. Z chęcią obejrzę tą walkę, szkoda jednak, że Swagger jest na takim etapie swojej kariery, że o wytypowanie zwycięzcy raczej trudno nie będzie. Rusev wygra i będzie musiał czekać na innego, lepszego patriotę, który go pokona.

 

Jeżeli pas zostaje zwakowany, to znak, że Barretta czeka los podobny do Daniela Bryana. Kilka miesięcy przerwy a to może oznaczać koniec marzeń na sukces. To już drugi raz gdy po mozolnym budowaniu, traci wszystko przez głupią kontuzję. Kto może zostać nowym mistrzem? Na ten moment mocnych kandydatów nie ma chociaż to zwycięstwo Kofiego zaczyna mnie martwić (swoją drogą ładnie ochronili Cesaro w tej walce). Na ten moment stawiam na Dallasa, który już raz blisko pasa był.

 

Damien Sandow aka Vince Mcmahon to do tej pory jego najlepsze wcielenie. "Your Fired" wyszło świetnie niczym wyjęte z ust samego chairmana. Chłopak stara się wycisnąć maximum z każdego swojego wcielenia tylko co z tego? Zastanawiam się co przeskrobał skoro obija się o jobberkę przegrywając Khalim w sekundę (?).

 

Zaskoczyli mnie z powrotem Jericho. Byłem przekonany, że wszystko rozchodzi się o Miza (który swoją drogą pewnie dalej gówno będzie znaczył) a tymczasem był to tylko pretekst do powrotu Chrisa. Jakiś czas temu wspomniał, że chce pracować z Wyattem i Cesaro. Tego pierwszego będzie miał okazję wypromować po przegranej z Ceną i mam nadzieje, że przyjdzie też czas na Szwajcara.

 

O ile powrót Jericho to zaskoczenie, tak powrót AJ to zupełnie coś odległego. Jeżeli miałbym mówić o jej powrocie to tylko i ewentualnie pod koniec roku w okresie WMki. Paige to dobra zawodniczka, potrafi walczyć, potrafi mówić ale to jeszcze nie jej czas. Pas div to dla niej jeszcze zbyt duże progi. Szybka wygrana AJ to tylko potwierdzenie tego jak wyglądał ten run Angielki.

 

Ziggler - Summer - Fandango - Layla. Nuff Said

 

Świetnie wygląda ta obecna promocja tarczowników. Niby to Rollins wystartował najszybciej ale czuje, że dojdzie do falstartu. Romek dalej jest budowany na niszczyciela. Mówić może i nie potrafi ale tego od niego nie wymagają. Tak długo jak publiczność reaguje na samego Reignsa, jest dobrze. Zobaczymy jak poradzi sobie z Tryplakiem/Ortonem.

Ambrose? Wczoraj pisałem, że jestem przekonany, że na SSlam dojdzie do walki o walizkę. Po tym Raw podtrzymuje to zdanie.


  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wreszcie na RAW było co oglądać. Początek mimo tego, że sztampowy to całkiem w porządku. Niepotrzebnie jednak była tam Steph, bo Hunter z Ceną spokojnie poradziliby sobie na majku, a mogłoby być jeszcze groźniej. Swoją drogą nie spodziewałem się okładki z Johnem na WWE2K15 bo myślałem bardziej o Bryanie, a nawet Reignsie.

 

Nie wiem czy tylko ja zwróciłem dość szczególną uwagę na promo Deana po walce Setha z Van Damem. Może to być spowodowane tym, że jestem wielkim fanem Ambrose'a, ale to przemówienie naprawdę było genialne. Mimo braku może specjalnej mimiki jaką Dean nas obdarza podczas oglądania WWE to przekaz był świetny. Szkoda, że chociaż w minimalnym stopniu Rollins nie może się równać z nim bo program nabrałby rumieńców. Koniec końców jest jeszcze w obwodzie Hunter, który zawsze może stanąć w narożniku Setha i prowadzić jakiś segment z Ambrosem.

 

Szczerze mówiąc to nie wiedział kto będzie się krył pod słowami "Former WWE Champion" więc pojawienie się Miza trochę niezbyt mi pasowało choć do gościa nie mam nic, bo jego mic skille i tak biją większą połowę rosteru na głowę to nie spodziewałem się tego kalibru. Na szczęście doczekałem się powrotu prawdziwego Best In The World czyli Jericho. Zaczyna dość mocno bo program z Bray'em może być genialny zarówno w segmentach jak i w pojedynkach. Smuci mnie jednak fakt, że z pewnością się podłoży. Nie mam nic do Wyatta, ale chciałbym żeby Chris jakiś program wygrał bo mimo tego, że jest to nadal wysoko postawiony koleś to szkoda mi jak jobbuje takim nieudacznikom jak Fandango, którego pięć minut szybko minęło.

 

Końcówka dość ciekawa, wnioskując z proma Ambrosa byłem pewien, że do cash-inu nie dojdzie. Mam nadzieję, że do końca tego roku albo nawet do przyszłego walizki Seth nie wykorzysta, chyba że w przypadku inkasacji na Lesnarze na SummerSlam. Chociaż nawet mi ten pomysł nie odpowiada, wtedy Rollins wyszedłby na kogoś kto pokonał Lesnara, który zakończył streak Takera i pojechał jak dziecko Cenę. Brock powinien albo samowolnie oddać pasy albo po prostu podpisać nowy kontrakt i pojawiać się na pełen etat.


  • Posty:  344
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.01.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw lepsze niż ppv to dowodzi jedynie jak głupi są kreatywni.Mimo wszystko szykuje się jedno z lepszych Sslam'ów w ostatnich latach.

 

Nie jestem zdziwiony,że WWE wreście przeturnowało Swaggera.Wiadomo,że utonie w programie z Rusevem,ale potem dzięki Colterowi i patriotycznym motywom odbije się od dna jakim było miejsce,w którym był real american ostatnimi czasy czyli low card.Tymczasem Bułgar najprawdopodobniej zmierza po US title na SSlam

 

Charliemu Haasowi gimmick złodzieja gimmicków wrestlerów nie pomógł jako ostatnia deska ratunku.Mimo potencjału jaki w tym drzemał WWE to porzuciło,a na byłego członka WGTT czekało zwolnienie.Szkoda,bo do dziś miło wspominam CHL'a,Haas Hogana czy Charlito.Dla Sandowa ten gimmick może być niestety gwoździem do trumny,ponieważ on ,,nie podrabia'' znanych wrestlerów,a celebrytów czy ludzi z historii USA co za tym idzie ciężko o jakąkolwiek reakcję publiczności.Co innego stało się dzisiaj.Jeżeli WWE pójdzie z tym w stronę wrestlingu ludzie mogą to kupić,a Damien wróci w łaski oficieli.To właśnie można było zobaczyć przy parodii chairmana.

 

Miał dostać dobrego managera,dostał marnego valeta.Kolejna miłosna historia z udziałem Ziggiego na horyzoncie.

 

Miz powrócił na pożarcie dla Y2J,który swoją drogą trochę się zapuścił i przypomina siebie z 2010 roku.Miz w tym swoim gimmicku gwiazdy filmowej dalej będzie siedział w mid cardzie,a Y2J'a czeka jobberka kilku wschodzącym gwiazdom,co nie będzie złe ze względu na segmenty z udziałem Jericho,aczkolwiek wolałbym go widzieć trochę wyżej w hierarchii WWE.

 

Rollins kontra Ambrose to będzie dobre starcie,lecz czym prędzej czym później obydwaj ugrzęzną w midcardzie w obecnej formie gimmnickowej.Seth jest mdły jako heel i na 80% spartoli inkasację walizki,bo każdy potencjalny,przyszły mistrz będzie dla niego za ,,mocny''.Po za tym Seth będzie mdłym mistrzem,jednym z gorszych,dlatego WWE powinno się zastanowić czy warto w niego inwestować.Dean nie wybroni się samym aktorstwem,a face'owy psychopata znudzi się w przeciągu następnego półrocza/roku.

 

Ten powrót Aj jak i prawdopodobny double turn to ratunek dla Paige,która może wróci do swojego gimmicku z NXT.AJ nie ucierpi na tym face turnie,jeżeli nie wrócą do sprzedawania jej jako tego ultimate underdoga.Mimo wszystko razi mnie możliwość ,,szastania'' pasem na lewo i prawo dla nabijania rekordów.

 

Coś czuję,że Kane może skończyć karierę z umarlakiem na przyszłej WM-ce.Przeważnie kiedy Kane używał tombstone jako finishera to kończył na feudzie z Takerem.Teraz dodatkowo podkreślają siłę potwora.Do ,,czegoś'' to zmierza,możliwe że właśnie do ostatniej walki z grabarzem.

 

Ten Reigns może naprawde pokonać Lesnara.Przy tej promocji to niezniszczalny Jach może ,,bać się'' Romana.Mimo wszystko cel główny Sslam to Lesnar vs Cena i co by się nie działo to Jasiek obroni pas na BG.Możliwe też,że będą chcieli jak najszybciej pobić rekord Flaira,dlatego Jasiek może odzyskać ten pas w tym roku.Z rąk kogo?Romana czy Brocka?Oto jest pytanie.

1 miejsce w typerze Ligi Europejskiej 2013/14

  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

face'owy psychopata znudzi się w przeciągu następnego półrocza/roku.

 

Face'owy psychopata się nie sprzeda, może to kontrowersyjne porównanie ale mi Dean Ambrose w tej roli bardzo przypomina Stone Colda Steve Austina po Wrestlemanii 13 i jego feudy z Hart Foundation. Face którego fani kochają a który idzie bez namysłu na wszystkie niebezpieczeństwa.

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Cena vs Reigns vs Orton vs Kane na Battleground... Rany, ale to będzie słabe. Jak wygra, plan B to Rollins. Myślałem raczej o Lesnarze na SummerSlam, ale to chyba plan C.

 

RVD i Seth wypadli dobrze, ale mogłoby być ciszej ;) Sporo akcji "przewidziałem" zanim je zrobili.

 

Swagger po prostu musiał kiedyś trafić na Ruseva. Bardziej sensowne niż 2 walki z Big E. Pytanie, czy Jack to już face?

 

Nikt oprócz Dallasa nie zaakceptował minuty ciszy. Zero szacunku!

 

Funkadactyls się rozpadają. Naomi wreszcie zrzuci zbędny balast! I nie mówię o wielkim tyłku!

 

Barrett to kolejny, który traci tytuł mistrzowski przez kontuzję. Battle Royal o IC Title na Battleground. Druga walka zapowiedziana na PPV, obie są, nie oszukujmy się, słabe :P

 

Kofi pokonał Cesaro W PRZERWIE REKLAMOWEJ, TYLKO NA WWE APP. Kpina. Co z tego, że pokazali powtórkę, a wydarzenia po starciu były niby ważniejsze? Niesmak zostaje.

 

Adam Rose został maszyną do reklam :D I można było zauważyć Rositę, byłą KO z TNA.

 

Sandowowi udała się parodia 0.o Nieźle udaje Vince'a, szczególnie jego krzyki.

Khali dołącza do Battle Royal na PPV... CORAZ LEPIEJ.

 

Był champion wraca, cieszymy się...i wychodzi na to, że to tylko Miz. Ni ziębi, ni grzeje. Co innego kolejny powrót... Kto obstawiał, że dzisiaj zobaczymy Jericho? NIKT. Genialny moment. I jeszcze wychodzi na to, że przyszedł promować Braya Wyatta. Poza powrotem Miza ten segment był bezbłędny.

 

Ziggler będzie się woził z Summer? Co by się nie stało, to oznacza Dolpha w TV - OK.

 

Mogę oglądać tego dziwnego Stardusta, ale skończcie już z Rybaxelem...

 

Dali Paige mikrofon, rychło wczas. I mamy KOLEJNY powrót na tej gali, AJ Lee. Powtórka z nocy po WM... Pas zmienił posiadacza. Ciekawa sytuacja, teraz dostaniemy ich feud na pewno. I mamy coś fajnego w dywizji Div! Może wreszcie zobaczymy prawdziwą anti-divę.

 

Po ME serio myślałem, że pas może zmienić posiadacza. Kane powstrzymałby Ambrose'a. Świetnie to wyszło. Jeden z kilku ekstra momentów na tym RAW.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Tak
    • CzaQ
      schwannoma neurofibrosarcoma? ;d
    • Grok
      Rozumienie wartości wędrownego Mistrza Świata to jedna z rzeczy, która wyróżnia Tony'ego Khana od Vince'a McMahona. W czasie swojego drugiego panowania z AEW World Championship, MJF zabrał pas do niezależnych promocji, takich jak Limitless Wrestling i House of Glory. Przywrócenie tradycji obrony tytułu świata poza własną federacją było celem MJF, a Khan dał mu na to wolną rękę. To zwyczaj, który zanikł, gdy McMahon miał monopol na wrestlingowy biznes w Stanach Zjednoczonych. „Ludzie pokroju
    • Bastian
      Ten rak ma zagraniczną, długą nazwę. Pada w filmie, bywa obiektem żartów samych bohaterów. Dwa słowa. Podasz i lec dalej. 😉
    • CzaQ
      Ale żeś mi przypomniał o tym filmie. Nawet dobry. Tylko już nie pamiętam xD Ale według opisu rak kręgosłupa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...