Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  548
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kilka słów odnośnie RAW. Całkiem fajna gala nie było aż tak źle widać, że ktoś inny przejął scenariusz RAW pewnie Vince, bo nie tak dawno zwolnili głównego scenarzystę.

 

Fajne pożegnanie Vickie z WWE. Jej odejście mnie nie dziwi w końcu chce coś innego porobić oprócz Wrestlingu pobyć więcej z rodziną. Dobrze, że nie wywali jej tak, po prostu. Fajnie upokorzyła Stephanie wrzucając ją do tego błota. Miło było usłyszeć Theme Eddie'ego w końcu Vickie nosi legendarne nazwisko i jej odejście z WWE musiało jakoś sensownie nastąpić. Co do Stephanie to wydaje mi się, że wszystko do tego dąży, żeby Vince wrócił i powiedział swoje co córka robi ze swoją federacją zwalnia każdego, kto podpadnie i od tego mogłaby się rozpocząć wojna o władzę miejmy nadzieje ze, to do tego dąży.

 

Skład o walizkę mnie w cale nie dziwi, tak jak przepuszczałem. Mam nadzieje ze walizkę zgarnie Ambrose lub Rollins ewentualnie Barrett. Reszta na nią nie zasługuje oprócz Zigglera oczywiście, który i tak nigdy nie powącha pasa WWE.

 

Po co dodali Kane do walki o pas. Za pewnie wszyscy go skopią na początku Matchu tak samo Ortona. Moim faworytem jest Cena. MITB będzie w jego rodzinnym mieście dawno nie miał pasa. Musi zaliczyć w końcu dwa główne pasy WWE. A zarazem podłożyć się Lesnar'owi za Extreme Rules 2012. Więc na dzień dzisiejszy faworytem jest Cena.

 

Co do Theme Wyatt'ów. Pasuje do nich, ale bardziej, to zalatuje jakiś churem kościelnym :?

Przywiązanie jest ograniczeniem samego siebie.

83847756857933960bf77b.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie oglądałem zeszłotygodniowego RAW, więc nie wiem w jaki sposób Vickie dopuściła Romana do walki w Battle Royal, ale jak widać Stephanie się to bardzo nie spodobało. Tak bardzo, że aż zaczęła wtrącać do rozmowy imię Eddie’go jako tego, dzięki któremu Vickie ma teraz robotę. W sumie to jest prawda, ale dotąd raczej nie wspominana na antenie. Walka Vickie ze Stephanie mam nadzieję zakończy się porażką tej niższej, bo już jakiś czas temu chodziły słuchy że przestanie się pojawiać na wizji. W sumie myślałem że segment z tymi dwoma paniami wypadnie gorzej jako otwierający RAW, ale nie było nawet tak źle.

 

Pomijając nową wejściówkę, przynajmniej na dziś, Harpera i Rowana, to kurde ile razy można ustalać ich walkę na tygodniówkach? Przecież jak wchodzą Usosi to już jest wiadome że zaraz wejdą Harper i Rowan a nie ktoś inny… Nawet jak ktoś ma ze sobą feud to ciągłe walki tylko mogą znudzić widza.

 

Titus robi za szmatę podkładając się Dallasowi, a na SmackDown dwa razy Adaśkowi. Jobberka na całego. No ale ktoś musiał zastąpić tych ostatnio zwolnionych…

 

Walka o kontrakt w niedzielę zapowiada się bardzo dobrze. Wsadzili do niej zawodników z dobrymi umiejętnościami, którzy na pewno nie będą się oszczędzać. Będę czekał na to starcie o wiele bardziej niż na to o pasy.

 

Do walki Stefci z Vickie jednak nie doszło, ale przynajmniej zobaczyliśmy kąpiel kilku babek w jakiejś mazi. Vickie nareszcie odchodzi, a pomysł z theme songiem Eddiego na koniec moim zdaniem dobry z racji tego że był wcześniej wspominany w początkowym segmencie.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  83
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw takie jakiego każdy chyba się spodziewał, czyli złozone głównie z walk pomiędzy zawodnikami z walki o kontrakt.

-Dziwna decyzja z nie dodaniem Ambrose'a do walki iw tym momencie tracę pewnosć że Rollins jednak zgarnie walizkę gdyż skoro Ambrose'a nie będzie w walce to pojawi się w trakcie i prawdopodobnie przeszkodzi Sethowi.Miałem jednak nadzieję że walka między nimi będzie sie toczyć z walizką w tle.

-Widać ze Vince przejał pełnię władzy nad scenariuszem czyli coś za coś , jeżeli Stefcia chce przedstawiać się jako włascicielka federacji to niestety musi turlać się po ringu.

Zresztą nie po raz pierwszy widzimy jak członkowie rodziny McMahon występują w tego typu segmentach .

-Wrzucenie wszystkich zawodników do jednej walki w ME nie było według mnie mądrym rozwiązaniem, a tym bardziej powtarzać ME SD na Raw jest troche nienaturalne.

 

[ Dodano: 2014-06-24, 09:58 ]

a jednak Ambrose jest w walce o walizkę , pewnie przewinąłem ten segment.


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.01.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po dzisiejszym Raw widzę tylko jednego faworyta do wygrania walizki - BNB. Rollins i Ambrose będą walczyć między sobą i ostatecznie żaden nie wygra, a reszta albo miała walizkę(wg mnie raczej nie dostanie jej ktoś 2 raz w tym roku), albo jest nieznacząca.
Beniaminek 2014

990529556565f7712de17e.jpg


  • Posty:  210
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.01.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW spoko nie ma się do czego przyczepić, rozumiem też promowanie Reignsa, no ale bez jaj. Wszyscy leżą nieprzytomni po Chokeslamie(nawet Cena!), a ten nagle zasadza Speara Kanowi...

 

Owszem trzeba promować nowe gwiazdy i rozumiem np. to, żeby Reigns pokonał Triple'a na SummerSlam, ale nie przypominam sobie, żeby Cena, Orton, Stone Cold, The Rock za młodu pokonywali jednym ciosem 4 zawodników, bo to jest chore..... Widać już buczenie na Reigns'a, ale nie dlatego, bo jest drewnem czy coś, tylko po prostu ludzie nie lubią supermanów w wrestlingu. Sam Reigns mi pasuje jako zawodnik.

 

Radzę przyzwyczaić się wszystkim do tego, że teraz Cena, Orton, Batista być może Punker jak wróci i inne gwiazdy z ery 2006-2012 będą takimi Chris'ami Jericho bądź HBK'ami Ruthless Agression Ery gdzie w Elimination Chamber odpadali jako drudzy lub trzeci i stanowili wówczas tło dla Ceny, Batisty, Randy'ego, którzy i tak promowani byli w 1/2 Reignsa.

 

Ciekawe co będzie za rok/dwa jak wszyscy narzekali na Randalla, który potrzebował pomocy Christiana, żeby pokonać Szajbusa, Henrego, a teraz sam Reigns by ich wszystkich rozwalił.


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Vickie na koniec swojej pracy w WWE dostała dosyć fajny segment, bo zniszczyła znienawidzoną Steph i ostro polecieli po emocjach związanych z Eddie'm Guerrero. Guerrero miała wpaść do tego baseniku chyba już po tym high knee w plecy, ale Steph to zbotchowała. Ogólnie mi się podobało mimo salcesoników Vickie.

 

Pasy Tag Team jak zwykle traktowane po macoszemu. Obydwie walki dostały mało czasu, a nowy theme song Harpera i Rowana to totalna porażka. Ostatnie wyczyny muzyczne WWE to po prostu żenada.

 

Big E kreowany na wielkiego patriotę, chociaż bardzo zdziwiłbym się gdyby udało mu się wygrać z Rusevem na Money in the Bank, bo pewnie do ich kolejnej walki to wszystko prowadzi.

 

Naomi kolejną osóbką, która zostanie pokonana przez Paige. Jeśli AJ i Punk mają dziecko to w końcu będą musieli dać mistrzyni w końcu coś poważnego, bo obecnie nawet na standardy pań jest beznadziejnie.

 

Skład walki o walizkę dosyć słaby, bo tylko trzech zawodników wydaje się mieć szansę na wygraną. Reszta to tylko dodatki z przeszłości, które dość średnio się spisały (Swagger, Ziggler); są już za stare (RVD) lub po prostu mają polatać (Kingston).

Ziggler i Barrett znów wykręcili bardzo fajne starcie (poprzednie w ramach turnieju o miano pretendenta o pas Intercontinental), więc jakaś chemia między nimi jest.

Ogólnie na RAW skupiono się na budowaniu atmosfery przed walką o walizkę, bo w akcji zobaczyliśmy sześciu uczestników tego starcia.

 

Zdziwiłbym się gdyby w walce o pas zabrakło Kane'a, więc była to dosyć średnia niespodzianka. Face'owi wrestlerzy tak pomiatają heel'ami, że pewnie żaden z nich nie wygra.


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy WWE chciało żebyśmy stali po stronie Vickie Guerrero? No way! Początkowy segment to głupota. Vickie po mnie spływa i jej los mi wisi, zresztą nie tylko mi, więc nie rozumiem po kiego grzyba zrobili z niej osobę za którą mamy stać.

 

Nowy theme song Wyattów to jeden wielki WTF. W takiej wersji "He's got the whole world in his hands" mi pasuje (choć pierwsze skojarzenie to melodyjka z Sąsiadów :)). Jeden z niewielu nowych theme songów który jest lepszy od poprzedniego.

 

Rusev powinien używać podczas wejściówki hymnu Rosji.

 

Dean z tygodnia na tydzień jeszcze lepiej występuje. Świetnie mi się ogląda jego lekko psychiczne ruchy.

 

Skład MiTB o walizkę jest bardzo dobry. Są małpki (Kofi i RVD) jest osoba od przyjmowania finisherów (Ziggler) i jest kilku kandydatów do wygrania (BNB, Rollins, Ambrose).

 

Bad News Barrett w tym tygodniu wykorzystał chyba najlepszy z możliwych pojazdów na publikę. Własnie to lubię u Barretta że praktycznie każdy jego tekścik odnosi się do aktualnych wydarzeń na świecie. Zawsze powie coś nowego niż oklepany tekścik.

 

#VickieTerminator. Mam nadzieję że to już koniec jej kariery z WWE.

NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przemowa Stephanie McMahon

Więc prawdopodobnie teraz będzie pożegnanie Vickie. Nie pamiętam kiedy Guerrero dostała takie brawa, ale fajny segment z nawiązaniem do Eddiego.

 

Pierwsza walka - Jimmy Uso vs Luke Harper

Zawsze to jakaś odmiana niż 2v2. Dosyć szybko poradził sobie Harper.

 

Druga walka - Jay Uso vs Erick Rowan

Wygrana Uso wiadoma również ze względu na to, że Erick dał się sprowokować.

 

Zmiana muzyki rzeczywiście niepotrzebna. Przecież i tak dalej są rodzinką we trójkę. Z resztą "He is got the whole world" zasługuje zdecydowanie na lepsze wykonanie.

 

Trzecia walka o tytuł pretendenta nr. 1 do pasa Diva's Championship - Naomi vs Alicia Fox

Już dawno pachniało takową szansą dla Naomi. To, że z niej nie skorzysta to już kwestia WWE. :twisted:

 

Segment z Sheamusem i Romkiem. Nasza gwiazda wciąż skupiona i wierząca we własne możliwości. Mam nadzieje, że nie zmienią jego obecnego charakteru.

 

Czwarta walka - Tytus O'Neil vs Bo Dallas

9:0!

9:0!

9:0!

 

Przemowa Triple H

Zatem mamy skład walki o kontrakt:

- Typowe, że wcisneli do walki RVD. Gość trafia zawsze tam gdzie może ze względu na imię i umiłowanie do latania.

- Kofi to kolejny dodatek, który zapewne trochę poskacze.

- Swagger powinien się cieszyć, że się tam znalazł tylko dlatego, że nie ma innych.

- Ziggler... W zasadzie cieszę się, że go wcisneli. Zapewne nie ominie paru starć z Barrettem.

- Barrett, bo również nie ma nikogo lepszego.

Skład hierarchicznie słabszy, ale stać go na wykręcenie dobrego pojedynku. I tak wszystko będzie kręciło się wokół Setha i prawdopodobnie Deana. Reszta to dodatek mający robić za tłum.

 

Piąta walka - Seth Rollins vs Rob Van Dam

Solidna walka. Dean wjeżdża z buta i właściwie zapewnia sobie udział w Ladder match'um.

 

Nie właściwie tylko na pewno. Tryplak przystaje na prośbę Rollinsa. Zaczynam się zastanawiać, aby Ambrose nie zgarnie walizki.

 

Szósta walka - Itenrcontinental Championship: Bad News Barrett © vs Dolph Ziggler

Bardzo fajna walka, lecz prawdopodobnie na tym się kończy droga Dolpha po pas. :roll:

 

Randy po stronie szefowej. Akurat kiedyś również jechał po śmierci Eddie'go podczas segmentu z Mysterio, więc czemu ma nie dogadać wdowie.

 

Siódma walka - Vickie Guerrero vs Stephanie McMahon

Mnie nawet się podobało. Vickie upokarza 3 Divy, ale moment skradła swoją grą Stefka.

"Nananana... Hey...good...bye". :D

 

"Now I am the normal!". :lol:

Kolejny dobry segment. Cody potrafi się wpasować w każdą postać jaką mu dadzą.

 

Ósma walka - Jack Swagger vs Kofi Kingston

Jak to bywa z Kofim, wyrównana walka, lecz zakończona fiaskiem. :roll:

 

Tym razem riposta Cesaro się udała. :P

 

Dziewiąta walka - Abraham Lincoln vs Big E

Nie wiem czy to dobry pomysł, żeby wrestler kreowany na patriotę bił byłego prezydenta kiedy Bułgar za plecami. :twisted:

 

Dziesiąta walka - John Cena, Sheamus & Roman Reigns vs Bray Wyatt, Antonio Cesaro, Alberto Del Rio & Randy Orton

Dobrze, że darowali nam całowitej powtórki ze Smack'a i Reigns nie rozwalił wszystkich, lecz pokazał się z zaskoczenia wykonując Spear na Kane'ie. Taki zakończenie preferuje bardziej.

Kane dołącza do walki o pasy. Nie jest to zbytnia niespodzianka, gdyż zawsze kręci się w pobliżu głównego scenariusza będąc częścią Authority.

 

Niezłe RAW. Lepsze niż tydzień temu.

Edytowane przez Pavlos

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powiem coś szokującego - nie tyle co szkoda mi że Vickie odchodzi bo specjalnie za nią tęsknić nie będę, ale będzie brakować mi jej heatu. Niby to co dzisiaj grała miało być komedią ale ciężko było nie stanąć po jej stronie choćby na te 5 minut (oczywiście, dużą zasługę miał w tym theme song Los Guerreros).

 

"Theme song" Wyattów ... po prostu nie (a potem się dziwić że offtopujemy w temacie SD o tym że ostatnie theme songi wypuszczane przez Dabju to chujnia do kwadratu). Pomysł był ... ale wykonanie katastrofalne :oops:

 

Stone Cold Alicia Fox to w tej chwili najbardziej intersująca diva, a starają się nam wcisnąć że warto zwrócić uwagę na Cameron - bullshit do kwadratu :? . Paige za stołkiem dość średnio sobie radziła, z drugiej strony wiadome jest nie od dziś że mikrofon to nie jest jej najmocniejsza strona. Jej walka z Naomi, jednakże może być całkiem spoko jeśli dostaną dłuższą chwilę (ok.10 minut i nie będziemy musieli znowu narzekać na Bladą Brytyjkę)

 

Jeśli na go-home Raw, tym ostatnim przed PPV najlepiej wyglądającymi osobami byli Vickie Guerrero, Bo Dallas, Lana przed Białym Domem oraz pozostałości po Tarczy to znak że to Raw było bardzo słabe.


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie mówcie, że nie pojawił się na waszych twarzach uśmiech, gdy usłyszeliście Viva la Raza :D Pożegnanie osoby zbierającej jeden z najlepszych heatów w ostatnich latach był praktycznie głównym motywem gali, pierwszy, mówiony segment podobał mi się zdecydowanie bardziej niż szopka z pojedynkiem, Vickie na stare lata przechodzi szybki faceturn, tylko czekać, aż wprowadzą ją do HoF :)

 

Bo w moim osobistym rankingu ulubieńców przesuwa się w górę tak szybko, jak rośnie jego streak. Jak to leciało? Silly me, mister butterfingers :D

 

W składzie walki o walizkę zaskoczyła mnie jedynie obecność Swaggera, a sama obsada, zgodnie z przewidywaniami, nie zachwyca . Szkoda, że pomysł ze Stardustem ruszył, Cody'ego można było spokojnie wcisnąć do pojedynku, a on automatycznie zgarnąłby 5-10% szans, bo "co roku jest w gronie faworytów, więc może wygra tym razem", niestety RVD, Kofi, Jack i Ziggler nie mogą być brani pod uwagę jako zwycięzcy, za to pozostała trójka, czyli Rollins, Ambrose i Bad News są całkiem kuszącymi propozycjami, na chwilę obecną nr. 1 to (przynajmniej w świetle storyline'u) Ambrose, a Barrett może pozostać w cieniu aż do niedzieli, gdzie będzie cichym zaskoczeniem. Widać sporą zależność między dwoma Ladder matchami, a zwycięzca MitB może zasugerować nowego mistrza.

 

Apropo Barretta - wciągająca walka o pas z Zigglerem, mówiłem, żeby dać to na Payback.

 

Nowy theme song Harpera i Rowana - dobrze, że mają własną wejściowkę, dobrze, że autorzy próbowali dopasować utwór do klimatu i gimmicku, ale wykonanie... - lepsze soundtracki robilem w II klasie na cymbałkach.

 

RAW oglądało mi się bardzo przyjemnie, ale żałuję, że nie wymyślono czegoś inego w walce wieczoru, np. taki elimination match, gdzie zwycięzcę możnaby było skreślić z listy potencjalnych nopwych mistrzów na PPV :)

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Mówcie co chcecie, ale na swój sposób będę tęsknił za Vickie. Była jaka była, towarzyszyła nam jednak przez wiele, wiele lat stając się ważną częścią programu. I było to widać dzisiaj, na swój sposób zafundowano jej bowiem całkiem fajne pożegnanie. Ba, sam fakt, że dostała oficjalne pożegnanie o czymś świadczy...

 

Viva La Raza!

 

A swoją drogą... wiecie, co byłoby największym trollololo? Gdyby się teraz okazało, że rozpad Tarczy był ściemą mającą dać chłopakom miejsce w walkach na MITB i, w konsekwencji, złoto oraz walizkę :P Wiem, że to totalny fantasy-booking (którego bym, dodajmy, nie chciał), ale przyznacie, że byłoby to zabawne ;P

 

This is our country ERGH, This is HERG a land of a free HARGH, we EKHU, will not be stopped ERGH... niech ktoś da Dużemu szklankę wody, chyba coś mu utknęło w gardle...

 

A na specjalne wyróżnienie zasługuje marynarka Cole'a.

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Otwierający segment tego Raw nie interesował mnie na początku kompletnie ale WWE szybko udało się mnie zaciekawić i skończyłem oglądanie go przez wyczekiwanie walki Vickie z Stephanii. W jeden wieczór WWE zrobiło z Guerrero większego face'a niż z nie jednego wrestlera po paru miesiącach od turnu ^ ^. Oprócz tego wmieszanie w segment Eddiego, to było naprawdę trafne posunięcie a usłyszenie później "Lie, Cheat & Steal", niesamowicie przyjemne :).

 

 

Theme song rodzinki? Na początku nie wiedziałem co o tym sądzić, siedziałem z otwartymi ustami i zastanawiałem się "What the hell just happend", teraz uważam że jest to więcej niż beznadziejne i że więcej ów theme songu nie usłyszymy ^ ^. Ewentualnie usłyszymy go jeszcze na MitB.

 

A mnie się praca Cameron i Paige przy stoliku podobała. Co prawda Cameron wkurwia mnie do potęgi n odkąd pamiętam ale wyrobiłem sobie pewien dystans do charakterów w wrestlingu i podobała mi się ta pusta suka jaką Arianie z całą pewnością jest ^ ^. Poza tym muszę stwierdzić że jakiś tam potencjał mikrofonowy w niej jest, przyćmiła mistrzynie div co nie oznacza że ta wyszła źle, zawsze mogła nie mówić absolutnie nic, #RomanReigns.

 

Bo Dallas był dzisiaj znakomity. "Mr. Butterfingers", kupił mnie, autentycznie :D. A to co było w tym tekście najznakomitsze to że był on całkowicie spontaniczny. Komediowy Bo z całą pewnością ma duży potencjał, dorósł mikrofonowo do roli która jest w stanie zapewnić spory entertainment(wystarczy puścić sobie jego pierwsze proma z NXT by zauważyć progres). Dallas zrobił duży krok w kierunku sprzedania mi gimmicku Bolieve(co do którego niby wciąż nie jestem pewien ale patrzę w jego przyszłość pozytywniej) i chyba jednak będzie facem a to też dobrze bo to heelowe dogryzanie publice mi się zbytnio nie podobało.

 

Skład Money in the Bank o walizkę przewidywalny... no może poza tym Jackiem Swaggerem, gdy usłyszałem jego nazwisko strzeliłem facepalma. A Kofi... w 2010 cieszyłbym się z jego obecności w tym pojedynku, teraz to dla mnie po prostu jobber, mimo że wiem że jego wyczyny wcale nie będą gorsze od tamtych z pierwszych dwóch lat istnienia PPV. Ziggler na naprawdę duży plus (do tego reakcja na jego nazwisko jest chyba coraz większa, publika docenia to co robi w ringu i przejawia się to coraz większym cheerem), to samo BNB który pewnie wygra. RVD zrobi zapewne dokładnie to samo co rok temu ale i tak przyjemności z oglądania pojedynku mi pewnie nie popsuje ^ ^. Jak Tryplak ogłosił sześciu uczestników od razu wiedziałem że na swoje wejście czeka Ambrose :D.

 

Co do speechu Rollinsa, zaczął dobrze ale potem zrobiło się zwyczajnie i powtórzył to co gada od trzech tygodni, chyba można to już określić słowem "sztampa", ba - posunę się dalej. RVD wypadł lepiej za mikrofonem. Nie oznacza to jednak że Seth był zły, to raczej Szatkowski mnie pozytywnie zaskoczył. Ich walka chwilę później była nie najlepsza i nie najgorsza, standardowy scenariusz walki Roba i Rollins który niestety już nie lata. Dean za to mocno obił Rollinsa i trochę nie podoba mi się sposób w jaki został dodany do tego pojedynku o walizkę, liczyłem raczej bardziej na przerwanie Tryplakowi bo to było bardziej mid cardowe niż nawet upper mid cardowe.

 

Title match Barretta z Zigglerem był naprawdę dobry. Zastanawiałem się czy Zigglypuff zgarnie tytuł bo publika stała za nim murem i wyszedł na mocno wspieranego underdoga walczącego o życie. To było dobre. Kiedy już myślę że pogodziłem się z pozycją Zigglera on mi daje takie show, wsparte takim dopingiem publiki i powiem tak, nic z tego nie wyjdzie ale jakąś myśl o ponownym pushu Dolpha Waszyngton na pewno w głowie kreatywnych zasiał. To była reakcja na Main Eventera w upper mid cardzie. Jeszcze tak zmieniając klimaty, uważam że niesprawiedliwością byłoby powiedzenie że run Barretta jest słaby, w tej przerwie między Payback a Money in the Bank pas obronił z 4 razy i kreowany jest na naprawdę mocnego mistrza, nie jest to run Cody'ego Rhodesa ale pas w rękach Wade'a naprawdę zaczyna zyskiwać na wartości. To samo zresztą tyczy się Sheamusa chociaż w jego przypadku mam wrażenie że pas zaczął powoli znikać, nie wiem czy inni uważają tak samo.

 

Pięknie Layla poleciała na pyszczek do błota, Stefcia z resztą nie gorzej :D. Wiele osób to powtarzało i ja nie będę inny, córcia Vince'a jest jak wino, im starsza tym lepsza(mam tu również na myśli kwestie wizualne bo ładnie zabujała bioderkami gdy śpiewała Vickie piosenkę pożegnalną :D hehehe - MILF). Papa Vickie, w sumie nie wiem czy będę tęsknił bo ostatnio nie było jej za wiele.

 

To jest takie śmieszne, człowiek który 3 dni wcześniej wmoczył pojedynek w niecałą minutę, wygrywa na Raw bo jako zapchaj dziura został dołączony do Money in the Bank Ladder Matchu. Swagger to naprawdę ciekawy kawałek chleba, kiedy już myślisz że wpadł w błoto po uszy zyskuje na tym że w każdej sytuacji jest pod ręką :D.

 

Big E dałby nawet fajne promo, gdyby mówił trochę(dużo) wolniej bo coś czuje że nie musiałbym się wsłuchiwać w dyszenie i jakieś niezidentyfikowane gardłowe dźwięki kaleczące uszy. Czy naprawdę kontynuacja story z Rusevem jest konieczna? Lepszego widowiska niż na Payback nie zrobią a spear przez liny który Rusev pewnie znów przyjmie genialnie nie zrobi już takiego wrażenia jako że będzie odgrzewanym kotletem. Nie wiem czego WWE oczekuje.

 

Kane w MitB Ladder Matchu to chyba dobry wybór, to on wyeliminował Bryana i pozbawił go tytułu, Authority by go ostro wychujało jeśli nie dałoby mu tego miejsca ^ ^.


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

"Mniejsi" Wyattci dostali ciekawy theme song. "He's got the whole world in his hands" na harmonijce :D

 

Na PPV będzie walka Paige z Naomi. Mnie pasuje :)

 

Pamiętacie, po co Titus porzucił swojego TT partnera? By skończyć z byciem loserem :twisted:

Ciągle gadają o streaku Dallasa. Czekam na jego przeciwnika nr22. To będzie dobra rozgrzewka dla bestii :twisted:

 

Seth Rollins, Kofi Kingston, Jack Swagger, Dolph Ziggler, Rob Van Dam, Bad News Barrett, Dean Ambrose. Ciężko wytypować 100% zwycięzcę. Skłaniałbym się ku Barrettowi lub któremuś byłemu Tarczownikowi.

Seth i RVD pokazali, jak się profesjonalnie sprzedaje niektóre akcje. A potem wparował Dean. Zajebisty jak zwykle.

 

Gdyby Dolph dzisiaj wygrał IC Title, to Barrett byłby moim pewniakiem do walizki, a tak to nie wszystko przesądzone. W każdym razie, była ta nutka niepewności i fajnie się oglądało ich starcie.

 

Walka Stephanie z Vickie byłaby ciekawa ze względu na powrót Stefki do ringu, ale zrobili to trochę inaczej... Najlepszy był theme, który usłyszeliśmy przy wejściu Guerrero.

 

Jakiego by Cody nie dostał gimmicku, jedno mu trzeba przyznać - odgrywa to wszystko perfekcyjnie. Ale to trochę dziwne, że bracia pojawili się tylko w segmencie na backu.

 

Honest Abe jest lepszy niż parę durnot, w które bawił się Sandow, ale czy to powód, by się cieszyć? ;)

Oficjalnie: Big E nie skończył z Rusevem. W sumie... Nie obraziłbym się, jakby dostali dłuższą walkę niż ostatnio. To nie musi być złe.

 

ME RAW jako powtórka ME SD!, lol. Z tą różnicą, że pojawił się Kane i dołączył do Ladder Matchu o tytuły. Po co?

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początkowy segment był dość znośny. Warte odnotowania jest nawiązanie do Eddiego Guerrero. Niemniej jednak to story w taki sposób miało się właśnie skończyć, choć dziwi mnie robienie z Vickie face'a na koniec swojej przygody z wrestlingiem. Całkiem możliwe jest to, że gdzieś w przyszłości jednak powinna trafić do Hall of Fame. Niemniej jednak odegrała się koniec końców na Stephanie i ze spokojem może zająć się rodziną czy innym biznesem.

 

Kolejny warty zauważenia fakt to dość dobre starcie Zigglera z Barrettem. Oni naprawdę się bardzo dobrze rozumieją i potrafią pokazać kawał dobrego wrestlingu. Niemniej jednak fakt, że dziś zwyciężył Barrett jakoś w moich oczach oddala go od szans zdobycia walizki w niedzielę. Dziwne byłoby gdyby woził się jednocześnie z pasem Interkontynentalnym oraz walizką Money In The Bank. Niemniej jednak nie wolno tego wykluczyć bo to aktualny złoty chłopiec samego Vinca. Co do pozostałych osób w tej walce to oprócz byłych członków Shield raczej nie można upatrywać zwycięzcy. W ostateczności może jednak skoro Hunter wspomniał o talencie Zigglera to może jednak on choć patrząc na pryzmat, że mamy teraz jedno mistrzostwo to raczej sobie tego nie wyobrażam.

 

Aktualny booking Romana mnie osobiście przeraża. Gość jest na ten moment większym terminatorem niż Cena i coraz mniej przestaje mi się podobać. Ja rozumiem, że to ma być pewnego rodzaju drugi John lecz on sobie niszczy dosłownie każdego, a nie pamiętam kariery nikogo, kto w taki sposób by zaczynał. Odnosząc się do zwycięzcy niedzielnego starcia to na ten moment mam trzech pretendentów. Mówię o Cenie, Cesaro oraz Wyatt'cie. Fajnie wyglądałoby gdyby Szwajcar ściągnął pasy, a Heyman mógł powtórzyć swoje "I told You that Cesaro will win". Chociaż nadal śmiga mi Lesnar na tym nieszczęsnym SummerSlam i dla niego najlepszym przeciwnikiem byłby jednak Cena, z którymś jakąś historię ma - Antonio mimo połączenia przez Paula to jednak nie jest to na ten moment.


  • Posty:  1 066
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

długo będe pamiętał to RAW z uwagi na segmenty z Vickie.

Dla mnie ta postać była zawsze obojętna, dość wkurzająca. Nigdy nie dostrzegałem w niej nic co predystynowało by ją do bycia w WWE i zawsze sądziłem że litość po stracie męża to jedyne co trzymało ją przez tyle lat u Mcmahonów. Wracając jednak do segmentów z ostatniej tygodniówki. Podobało mi się to pożegnanie. Widać było olbrzymią nieporadność Vickie podczas wrzucania tych dziewczyn do basenu, fatalne aktorstwo, klisze to wszystko napisane niemal na kolanie ale jednak miałem olbrzymią radochę kiedy usłyszałem kawałek Eddiego na wejściu oraz po całym segmencie. Jest to olbrzymie wyróżnienie dla Vickie zważywszy jakim szacunkiem po dziś dzień cieszy się Eddie Guerrero. Mnie marzyło się aby podczas tego segmentu Vickie wykonała w jakiś sposób frog splash (nawet nieporadnie) ,mógłby to być sam splash cokolwiek co podbiło by tą warstwę sentymentalną która i tak stałą na wysokim poziomie uważam. Ktoś kto ogląda WWE od kilku lat mógłby faktycznie ten segment przewinąć ale dla mnie było to potwierdzenie że warto oglądać wrestling.

 

Mark my words : Kane wygra WWE WHC

szpaler drzewek wydaje się kłaniać w powitalnym geście

205322999744c9c3acda6ae.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • CzaQ
      schwannoma neurofibrosarcoma? ;d
    • Grok
      Rozumienie wartości wędrownego Mistrza Świata to jedna z rzeczy, która wyróżnia Tony'ego Khana od Vince'a McMahona. W czasie swojego drugiego panowania z AEW World Championship, MJF zabrał pas do niezależnych promocji, takich jak Limitless Wrestling i House of Glory. Przywrócenie tradycji obrony tytułu świata poza własną federacją było celem MJF, a Khan dał mu na to wolną rękę. To zwyczaj, który zanikł, gdy McMahon miał monopol na wrestlingowy biznes w Stanach Zjednoczonych. „Ludzie pokroju
    • Bastian
      Ten rak ma zagraniczną, długą nazwę. Pada w filmie, bywa obiektem żartów samych bohaterów. Dwa słowa. Podasz i lec dalej. 😉
    • CzaQ
      Ale żeś mi przypomniał o tym filmie. Nawet dobry. Tylko już nie pamiętam xD Ale według opisu rak kręgosłupa.
    • Grok
      WWE ustaliło datę i miejsce dla kolejnego specjalnego Saturday Night’s Main Event. Ogłoszono dziś, że Saturday Night’s Main Event odbydzie się w Fort Wayne w stanie Indiana w sobotę, 23 maja. Będzie to pierwszy raz, gdy Fort Wayne gościło transmitowane wydarzenie WWE od 2014 roku. Areną dla tego show będzie Allen County War Memorial Coliseum, a transmisja na żywo na platformie Peacock. 23 maja była oczekiwaną datą tego SNME, choć miejsce nie było potwierdzone do tej pory. Pojawiły się spekul
×
×
  • Dodaj nową pozycję...