Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Daniel Bryan traci pas. I teraz pytanie, czy rzeczywiście stracił pas, czy może zobaczymy go za tydzień, gdzie nie zgodzi się z wyrokiem Authority? Raczej nie stawiam na powrót pasa w ręce Bryana. Już promują Ladder Match o ten pas, także wydaje mi się, że klamka zapadła. Bryan może pojawi się, żeby trochę zaognić ten konflikt, ale pas do nie go nie wróci... przynajmniej na razie.

 

Poznaliśmy kolejne osoby które zmierzą się w walce o pas i będą to: Del Rio, Orton, Cesaro i Sheamus. Ekipa mocna, ale czy mam tu faworyta? Lekko faworyzowałbym Cesaro by spełniła się wizja jego walki z Lesnarem. Zobaczymy jednak kto jeszcze tam wskoczy. Na ten moment pewniakami wydają się Bray Wyatt i Cena. Zresztą Braya (obok Cesaro) chciałbym zobaczyć wychodzącego z pasem. Dodatkowo niech Cena rozpocznie na tej gali nowy feud, tak żeby trzymał się z dala od pasa.

 

Podobają mi się segmenty z Rusevem. Może i jest to ten staromodny styl gdzie stawiano na takie narodowe feudy, tyle że w "nowym" WWE dawno czegoś takiego nie było. Mi się podoba, chociaż nie ukrywam, że czekam na dalsze wyzwania dla Ruseva (a przede wszystkim jakąś dłuższą, nie jednostronną walkę).

 

W sumie jestem ciekaw do czego doprowadzi szukanie partnera Goldusta przez Codiego. Boję się tylko, że WWE pójdzie w końcu w heel turn któregoś z nich, bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że od tak Cody znajdzie bratu partnera i pójdzie swoją drogą. Nie mniej jednak ciekawość jest kogo zaprezentują za tydzień. Oby tego nie zjebali, bo jest to szansa na czyjś debiut albo nawet powrót.

 

Ambrose zmiażdżył na micu. Bardzo dobre i bardzo fajne promo. Romek wypadł oczywiście gorzej, ale czy tragicznie? Moim zdaniem nie. Porównując to jeszcze do proma Rollinsa, to bardziej podobało mi się promo Reignsa. Sama treść tych prom nie zaskoczyła. Typowy standard którego można się spodziewać w przypadku takich zdrad.

 

No i to tyle. Walk nie oglądam, tego co robią z Sandowem nie komentuję :P, a walka wieczoru po prostu skończyła się wygraną Tarczy i Ceny i nie ma co tego komentować.


  • Posty:  471
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co Orton robi w MiTb matchu ? Wychodzi na to, że ostatnie trzy miejsca zajmą The Shield i Rollins. Cena pewnie stoczy kolejną walkę z Wyattem.

  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Co Orton robi w MiTb matchu ? Wychodzi na to, że ostatnie trzy miejsca zajmą The Shield i Rollins. Cena pewnie stoczy kolejną walkę z Wyattem.

 

Randy ma nie wykorzystany rewanż za WMkę, po za tym Evolution...


  • Posty:  471
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W sumie racja, ale w takim razie można o kant dupy rozbić pogłoski o dwóch singlowych walkach (Rollins vs. Ambrose chyba może się jeszcze odbyć, ale raczej ich dadzą do MitB matchu).

 

 

Jestem też ciekawy kogo wyznaczy Rhodes jako partnera TT dla Goldasta. Nie liczyłbym na żadnego Dibiasego, czy kogoś z NXT. Według mnie będzie to po prostu ktoś z obecnego rosteru.


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.01.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kluczowym momentem tego Raw było porównanie prezydentów i pokazanie jak Obama ćwiczy w Warszawie :P Dobrze się ogląda te spoty Lany, bo przynajmniej nie jest to nijakie jak większość proamerykańskich spotów.

Ambrose i Reings wypadli dobrze za mikrofonem, zwłaszcza ten drugi na razie nie musi dużo mówić, tylko dosadnie o co mu chodzi(dopóki jest destroyerem, później przyjdzie taki czas, że będzie musiał dać jakieś lepsze promo i to go zweryfikuje czy jest gotowy na bycie nowym Jaśkiem).

Przejście Rollinsa do Evolution chyba uratowało obecny byt tej frakcji. Zaskakuje mnie tylko, że tak słabo wykorzystują potencjał tej grupy.

Wyatt Family przejęło rolę Shield jako sługusów authority, nie jest to chyba najlepsze rozwiązanie na następne miesiące, ale przynajmniej prawdopodobnie zbliży nas do konfrontacji Wyatts vs Evolution

Tak sobie myślałem oglądając jaki face/tag team uratuje dzisiaj Shield i doczekałem się ......Johna :sad: W sumie logiczne to było, ale przynajmniej zaoszczędzili nam dużej dawki heroizmu Ceny i szybko się skończyło. Ostatnia walka bardzo dobra i spokojnie mogłaby być na ppv, zwłaszcza podobał mi sie superkick Harpera.

Beniaminek 2014

990529556565f7712de17e.jpg


  • Posty:  123
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.11.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Było to zdecydowanie lepsze Raw, niż kilka poprzednich, ale do poziomu, który był chociażby rok temu, sporo jeszcze brakuję:

 

- ludzie, serio nie podobało wam się promo Rollinsa? Dla mnie było to jego najlepsze promo w karierze. Było długie, ale co najważniejsze, nie zanudziło mnie. Co prawda Seth nie jest jeszcze jakimś wirtuozem na Micu, ale myślę że to ten sam poziom co Daniel Bryan, a na pewno lepszy niż Roman Reigns.

 

- no właśnie Roman Reigns. Gościu może i ma wygląd, ale za Micem dalej nie jest to jeszcze materiał na twarz federacji. Wyobrażacie sobie jego feud, np. z Ceną? Przecież John zjadłby go dwa razy jeśli chodzi o kwestię mikrofonową. Co prawda Romek ma jeszcze czas i od czasu debiutu zrobił duży postęp, dlatego nie skreślam go na początku, ale dla mnie to NIE jest godny zastępca Johna Ceny.

 

- Dean Ambrose. Każdy się nim zachwyca i prawda jest taka, że ludzie mają rację. Chłop, co prawda gabarytowo to odpowiednik CM Punka, w ringu jest od niego słabszy, ale za mikrofonem to ten sam poziom co Phill. Jeśli federacja po całkowitym rozpadzie The Shield da mu odpowiedni gimmick, to będzie to materiał na Main Eventera.

211437251853627083cc668.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Według mnie będzie to po prostu ktoś z obecnego rosteru.

To ma być ktoś, kogo Goldi jeszcze nigdy nie widział.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Odebranie pasów Bryanowi to dobra decyzja, bo po powrocie będzie on postrzegany jako poszkodowany przez Authority co zapewne poskutkuje dalszą kontynuacją toczącego się feudu. Teraz powinni dać mu czas na odpoczynek aż do Summerslam.

 

Nie wyobrażam sobie Money in the Bank matchu bez Kane'a skoro ostatnio feudował z Bryanem, chociaż gdyby tak miało się stać to pewnie dodaliby go bez walki jak to było w przypadku Ortona.

Nie wiem jak wygląda sytuacja ze zdrowiem Bryana i kiedy on wróci, jednak jeśli będzie to stosunkowo szybko to pewnie dadzą pas komuś związanemu z władzą. Spośród obecnej czwórki, która jest zatwierdzona na Money in the Bank Ladder match tylko Cesaro daje jakiekolwiek szanse na wygraną. Sheamus raczej odpada, bo ma pas United States, Orton stosunkowo niedawno był jeszcze mistrzem, a Alberto Del Rio w ostatnich tygodniach spadł dosyć nisko. Z pewnością gdy poznamy wszystkich uczestników walki łatwiej będzie coś więcej powiedzieć.

 

Barrett zebrał dosyć fajną reakcję w walce z Sheamusem, chociaż fani przysypiali.

 

Ostro jadą z pociskami Lany na USA i Obamę, jednak mnie ciekawi kiedy to się przełoży na konkrety, bo "feud" Big E vs. Rusev to z pewnością nie było coś wartego uwagi.

 

Szczerze mówiąc to oprócz pozostałych uczestników Money in the Bank matchu ciekawie mnie tylko kto zostanie partnerem Goldusta. Zainteresowanie wzbudzili oby tylko nie dali jakiegoś mid cardera z main rosteru. Ja liczę, że będzie to ktoś z NXT skoro powiedziano, że Goldi go jeszcze nie widział.

 

Rae niszczy Layle, a ta ma focha na Fandango, który ciąga się z facetem w stroju do baletu. Dobrze, że Sandow dostał przez chwilę pop, bo przyjemnie ogląda się fanów, którzy doceniają wrestlerów z dna.

 

Ambrose przy mikrofonie spisał się dobrze, chociaż jego większą zaletą jest to, że ma swój styl. Reigns wszedł słabo, ale z czasem się rozkręcił i również przyjemnie mi się go słuchało. Mimo wszystko dużo przed nim pracy w tej materii, bo przy poważnym story będzie musiał mówić 10 razy dłużej.

 

Mi speeche Rollinsa zwykle się podobają i mam wrażenie, że niektórzy widząc kogoś kto ma przypiętą łatkę słabego mówcy od razu zakładają, że gościu nie może czegoś fajnego powiedzieć.

A theme song do dupy i większość jobberów ma bardziej wpadające w ucho.

 

Do czego prowadzi zachowanie Alicii Fox? Nie wiem czy to dobre pytanie, bo lepiej pasuje "czy to do czegoś prowadzi?". Zdaje mi się, że nie za bardzo chcą dawać Paige poważny feud i czekają na powrót AJ Lee.

 

Kontuzja Rose'a pokrzyżowała plany WWE, ale i jemu może przeszkodzić, bo zaczął zbierać fajną reakcję, a fani zazwyczaj szybko zapominają.

 

Terminator Cena dzisiaj nie w formie i dobrze, bo przez to więcej spotlightu spadło na resztki The Shield. Piszę resztki, bo tak jak wspominali komentatorzy to już ostatnie chwile kiedy widzimy tych zawodników wspólnie. Rozprawią się z Rollinsem, a później każdy pójdzie w swoją stronę i ewentualnie za kilka lat zrobią reunion jak to lubią czynić (patrz Evolution 2.0).


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kogo Goldust nigdy nie widział? Cody Rhodesa w przebraniu, parodiującego Goldiego. Anyone don't see that comin'?

 

Co do prom od Tarczowników... Ambrose ostatnim motywem ze zbiciem mikrofonu na glebe sprzedał najlepsze FACE'OWE promo w swojej historii. Reigns miał tragiczny początek, ale potem dał radę. A Rollins ... poprawia się, i tego nie można mu odmówić, lepszy od Lany nie jest, ale jeszcze mnie nie nudzi.

Edytowane przez Jack Doomsday

  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak jak podawały wczorajsze newsy, Bryan zostaje pozbawiony tytułów, a Ladder match na MitB wyłoni nowego mistrza...szkoda, że dzieje się to kosztem walki o walizkę, ale obecnie niczego lepszego nie dałoby się wymyślić. Stefka i Hunter ponownie zatriumfowali, a brak Bryana na gali jeszcze mocniej zaznaczył, kto ma tu najwięcej do gadania. Daniel dołącza do grona osób, którym kontuzja przytrafiła się w najmniej oczekiwanym momencie, mamy z tego przynajmniej tyle, że po powrocie do zdrowia Dragon zapewne będzie się starał o rematch, a wtedy czeka go ostateczny sprawdzian i zobaczymy, czy wypalenie się YESmanii było jedynie chwilowe.

 

I pozostały nam jeszcze 2 wolne spoty.

 

3 :)

 

Jak mogę podsumować 4 zawodnikow, którzy mają zagwarantowany udział w meczu? Moim zdaniem nie ma wśród nich przyszłego mistrza.

Orton - przed chwilą miał pas, nie błyszczał, a miejsce w pojedynku dostał tylko po to, by podnieść starpower i odbębnić "title rematch"

Sheamus - nie będzie się woził z 3 tytułami, poza tym...nie no, nie ma szans, by wygrał.

del Rio - już sam udział w ladder matchu będzie dla niego odbiciem się od dna, dając mu tytuł odbudowaliby jego pozycję w federacji, a co za tym idzie namówili do przedlużenia kontraktu.

Cesaro - jeśli ktoś z tej czwórki, to on. Skoro mówiono, że ma zgarnąć walizkę i skasować ją na Lesnarze podczas Summerslam, czemu nie przyspieszyć tego scenariusza o miesiąc i już teraz dać mu tytuł?

 

Promo Ambrose'a i Reignsa, a potem Rollinsa pokazuje, że wybór Setha na członka Evo był dobrym posunięciem. Moim zdaniem wypadl gorzej od Reignsa i nie mówię tu wyłącznie o treści wypowiedzi, ale również o sposobie, w jakim ją przekazał, charakterystyka Romana pozwala mu na krótkie, zwięzłe wypowiedzi, z którymi poradzi sobie bez managera, Rollins póki co powinien korzystać z Ortona i Trypla u swego boku, a postępy przyjdą same. Deana już wystarczająco wychwalili poprzednicy.

 

Skoro zapoiwdzieli tydzień wcześniej partnera Goldusta, to musi to być ktoś większego kalibru. Nie wiem, czemu przez myśl przechodzą mi tylko 2 postacie: Big show badź złoty Sandow...

 

*Za tydzień mamy otrzymać kolejnego tt partnera dla Goldusta? Liczę na to, że to będzie Dusty, który później będzie pełnił funkcję sędzi specjalnego w walce pomiędzy braćmi. Byłoby to good for business.

 

No to za tydzień wróci DiBiase. Plotki plotkami ale w to wierzę. Cody wybierający Teda na partnera Goldusta ma sens. Zdziwie się jak to nie będzie on

 

"It's somebody you have never seen before" - tak więc wygląda na to, iż to żaden z wyżej wymienionych. Te słowa wyraźnie pokazują palcem na NXT i tu skłaniałbym się ku opcji rozwazanej przez jednego z przedmowców, tj. 'is it my eyes, when you look at me?', z tym, że pamiętamy, gdzie teraz podziewa się zawodnik, który debiutował w teamie z jobberem, a tego dla Breeze bym nie chciał. Mam jednak pewne wątpliwości - Rose i Bo jeszcze nie obrośli w piórka, a już mialby na nas spadać kolejny debiutant?

WWE już zrobiło swoje i zmusiło widzów do spekulacji, kim będzie tajemniczy partner, teraz w zasadzie mogą nawet dać nowe wcielenie Sandowa w lateksie i kolorowym make-upie..

 

..który notabene im bardziej jest upokażany przez zarząd, tym zyskuje większy fanbase. Oby nie spotkało go nic gorszego od tancerki Łabędziego Jeziora.

 

Main event pierwszy raz od wielu tygodni nie był pełen interwencji i miał czystego zwycięzcę, całkiem fajne RAW.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  3 447
  • Reputacja:   709
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Nietrzeźwym okiem Czaqa :

 

* Bardzo dobrze, że odebrano pas Danielowi - nic by więcej z niego nie wycisnęli raczej, a tak to mamy nowego mistrza na przyszłej gali i może coś świeżego.

 

* Sheamus pokonał Barretta wow.. jaka niespodzianka Rudy wygrał.. :roll:

 

* Kowal - to BYŁ Obama, w dodatku z klipu kiedy był w Warszawie :D Rusev maćka Rydera... Mark Henry... we comin' for you nigga!

 

* Rybaxel pok. Goldusta i Trutha.. niedługo szopka się skończy, wszystko to rozegrali tylko po to żeby Cody znalazł sobie nowy gimmick, aby nie być utalentowanym człowiekiem w majtkach, a nie rozpad. Jeśli ktoś się zastanawia kto będzie nowym TT partnerem Goldiego to jest to wyłożone na tacy i zdziwie się jak będzie inaczej mianowicie ktoś mnie już wyręczył, czyli :

 

Kogo Goldust nigdy nie widział? Cody Rhodesa w przebraniu, parodiującego Goldiego. Anyone don't see that comin'?

 

Amen.

 

* Dean to mój człowiek - najlepszy gimmick w federacji bez dwóch zdań :D Promo zajebiste. Gestykulacja też.

 

* Damien Sandow i Fandango... meh.

 

* BO Leave :) Gośc jest tak denny (tak, jest heelem..), że z jego min i głosu uśmiałem się bardziej niż z niejednej komedii (sorry Santino).

 

* Cesaro - RVD - surprise, surprise.. ale walka ok.

 

* Debiut Ascension! A nie... to nowy theme Rollinsa. ;d promo takie sobie.

 

* Oby nie Cena był w tagu z SHield, oby nie Cena... kurwa! Cena.. No nic musieli go gdzieś wcisnąć i jak na moje nie ma to nic wspólnego z ZAKOŃCZONYM feudem z Brayem. (btw. fajnie by było jak gasną światła, gdy wchodzą Wyacci przy theme songu swoim i ludzie telefonami machają, jakby ułożyli się w napis FUCK YOU WYATT :D).

 

* Walk Paige nie przewijam, bo trzymam wtedy ręcę gdzie indziej niż na klawiaturze 8-) ale żeby co tydzień walczyła z Foxową? Jaja sobie robią? Nie mają innych dziw? :?

 

* Santino vs Beef z powrotu do przeszłości - Swaggi w końcu wygrał coś, ale gdzie Adam?

 

* Main Event.. Najlepiej się pokazał Dean. Reszta średnio albo niespecjalnie. WOlne tempo jak przystało na rodzine wariatów.

 

Słabe RAW, prócz wątków z Tarczą nic godnego uwagi.

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  8
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nowy song Setha Rollinsa podejrzanie przypomina to The Ascension... jak widać mieli mało czasu i po prostu wykorzystali ten song po trochu, nie lepiej było go puścić przy theme songu Evolution?

  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeśli chodzi o Raw, jedynym wartym wspomnienia jest dla mnie Tarcza, proma poszczególnych i to jak wypadli w całokształcie na dzisiejszym/wczorajszym Raw. Spotlight należał do Rollinsa, o niego chodziło i o niego będzie chodzić przez najbliższe tygodniówki. Za mikrofonem myślę że da radę ale co do tego to zaraz.

 

Jeśli chodzi o moją osobistą tabelę w odniesieniu do speechy Tarczowników:

1. Ambrose

2. Rollins

3. Reigns

 

Wszyscy wiemy jak dobry za mikrofonem jest Dean. Koleś jest po prostu genialny a charyzmą na łeb wali cały roster. Cieszę się że mimo że jest facem to wciąż ma pazur i jego speeche mają power. Obawiam się jednak że może nie dostać tego singlowego pushu. Wiadomo że w WWE najważniejsze są mic skille, na gabaryty można przymknąć oko, podobnie jak na ring skille jednak nawet jak na to... Mox jest po prostu za mały. Ma posturę osiemnastolatka i to nie jest raczej osoba którą WWE chciałoby sprzedać jako twarz nr. 1. On po prostu nie wygląda. Będę się jednak cholernie cieszył jeśli Dean stanie się kolejnym ważnym projektem WWE, tego gościa naprawdę chce oglądać.

 

Theme song Rollinsa: Powiem tak, spodziewałem się czegoś innego. On natomiast teraz będzie heelem i tym heelem jeszcze moment pewnie zostanie a sam theme song przypomina Flash it Out i sugeruje mi jakbyśmy mieli oglądać starego, faceowego Rollinsa zarzucającego mokrywmi włosami i obracającego pasem mistrzowskim nad głową. Myślę że Seth powinien był dostać coś bardziej korporacyjnego.

Co do segmentu natomiast... dał radę. Tak jak ktoś wyżej napisał, było to coś na poziomie mic skilli Daniela Bryana więc Rollinsa na razie można wsadzić do worka z napisem "zrobię dobre promo, jeśli będę miał co powiedzieć". A ten warunek za jakiś czas może nie być potrzebny jako że Seth wciąż zalicza progres i mimo że dziś wyszło zwyczajnie, myślę że będzie coraz lepiej.

 

Reigns to było kalectwo. Jak już pisałem z okazji Raw na którym wraz z Ambrosem zasiadł przy stole komentatorskim, kompletny brak swobody, kreatywności, szybkiego myślenia. Fakt, rozkręcił się ale to było mało. Spoczął na chantach publiki które dobrze że się pojawiły bo uratowały odrobinę niemoc kuzyna The Rocka. Jak dla mnie wypadł najgorzej a trochę tak nie wypada jeśli jest się najmocniej promowanym...

 

Można jeszcze nawiązać do Money in the Bank. Na razie skład mnie zadowala, przyzwoita mieszanka która pozwala na zorganizowanie dobrego pojedynku. WWE ostatnio za często powtarza walki Barretta z Sheamusem, mnie się już tego nie chce oglądać a WWE robi tak za każdym razem gdy ma dwóch mid cardowych mistrzów których chce promować (nieświadomie udupiając tego który przegra, bo ten który przegrał ten raz, przegrywa zawsze i zwykle jest to heel). Plus za Cesaro w tym pojedynku, raczej nie wygra ale dodaje to kolejną warstwę i umacnia pojedynek w oczach smartów.


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy tylko ja w sprawie tej osoby której nigdy nie widzieliśmy myślę o Samim Zaynie? Jest on już gotowy na Main Roster od dłuższego czasu i w mojej opinii czeka on tylko na "ten" moment. Ogółem to nie wiem czy feud Goldiego z Codym są dobrymi okolicznościami do debiutu nowej gwiazdy ponieważ prawda jest taka że ten debiutujący żółtodziób musiałby się podłożyć a to nie wpłynie dobrze na promocje. Chociaż może sprzedadzą tą porażkę jako bohaterską walkę ze słońcem świecącym w oczy, ale takie coś łatwiej by było sprzedać na PPV.

  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bryan bez pasa czyli jedyna możliwa decyzja do zaakceptowania. Prawda jest taka, że jak dobry Bryan by nie był i jak bardzo fani by na niego reagowali, nie można ciągnąć tego w nieskończoność. Priorytetem jest mistrz, który MUSi walczyć a Bryan tego nie gwarantował. mitb ladder match o pas będzie dla mnie bardzo dobrą decyzja ale tylko w momencie gdy pojawi się drugi ladder match o walizkę. Innej opcji nie widzę.

 

Rusev coraz bardziej uzależnia się od Lany. Idzie to do tego stopnia, że teraz mało kto mówi o Rusevie i jego kolejnym przeciwniku. Wbrew pojawiającym się newsom nie chcę feudu z Ceną. Rusev to nie Wyatt, on się nie wybroni i feud z Ceną może być jego ostatnim.

 

Dwie walki kwalifikacyjne do mitb i tylko z jednejgo wyniku jestem zadowolony. Nie, nie mówię tutaj o wygranej Cesaro. Sheamus wygrał i to kupuje w 100%. Jeżeli tylko pojawi się drugi ladder match, Barrett będzie miał praktycznie wolną drogę do walizki. Jasne, można zrobić zaskoczenie i dać ją komuś mniej wypromowanemu tylko po co to zaskoczenie skoro może się powtórzyć sytuacja z Sandowem? Cesaro również powinien być w walce o walizkę. Na pas jeszcze dla niego za wcześnie a udział w walce o pas nic mu nie da.

 

Bałem się o przyszłość The Shield ale jak widać nie było specjalnie o co. Jeżeli co tydzień będą dawali nam takie proma, to spokojnie możemy spodziewać się kolejnego świetnego storyline'u z udziałem The Shield. Ambrose to klasa mistrzowska. Każdym kolejnym występem pokazuje, że zasługuje na singlowy push. Face'owy gimmick odgrywany przez heelową osobę świetnie się prezentuje. Prawdziwy tweener. Na jego tle Romek wypada bardzo blado ale to jest wina Ambrose'a. Co tydzień ustawia wysoko poprzeczkę do której Romkowi za daleko.

Rollins? Zadziwia mnie z każdym kolejnym promem. Poprawia się i widać to gołym okiem. Miała być postać pokroju Kidda czy Gabriela - jest osoba, która przy takiej promocji może być solidnym uppermidcarderem.

Miał być face - jest heelowy zawodnik, którego teraz nie wyobrażam sobie jako face'a.

 

Goldust czeka na nowego partnera. "Magnify the magnificence of Goldust" - pierwsze skojarzenie podobnie jak w przypadku N!ko przywołało na myśl Aidena Englisha ale nie ma żadnych podstaw aby on zadebiutował. Szukamy gdzieś daleko zapominając, że to WWE i najprostsze rozwiązanie jest najbardziej możliwe. Nie zdziwiłbym się gdybytak jak wspominał Jack Doomsday rzucili nam właśnie Rhodesa przebranego za jakąś postać.

 

Wyatt? Mówcie co chcecie ale on dla mnie się kończy. Cierpi on na kompleks Ceny. Przegrywa z terminatorem i automatycznie traci się nim zainteresowanie. Teraz tylko czekać, aż rzucą mu Ortonowi na pożarcie by po tym tułać się w okolicach mid cardu. Plusem jest jego umiejętności przemawiania - może tym się wybroni.

 

Wiadomo że w WWE najważniejsze są mic skille, na gabaryty można przymknąć oko, podobnie jak na ring skille jednak nawet jak na to... Mox jest po prostu za mały. Ma posturę osiemnastolatka i to nie jest raczej osoba którą WWE chciałoby sprzedać jako twarz nr. 1.

 

Randy Orton - 1.96, Roman Reigns - 1.91, Dean Ambrose - 1.93, Just saying :)

 

Rozumiem twój punkt widzenia po pod względem wyglądu Ambrose znacznie odstaje od wymienionej dwójki ale zauważyłem, że wielu uważa Ambrose'a za bardzo niską osobę.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • falas2005
      Hangman jest zajebisty jak goni za złotem. Jak już je zdobywa to traci ten urok. MJF czeka z pasem na All In i tam odda go Ospreyowi. I takiego scenariusza sobie życzę, bo mam zamiar ponownie wybrać się do Londynu.
    • Grok
      Zawodniczka WWE NXT Sol Ruca czuje się pewnie ze swoją tożsamością rasową — nawet jeśli w mediach społecznościowych ciągle zasypują ją pytaniami na ten temat. Nowy odcinek podcastu Stephanie McMahon „What’s Your Story?” miał premierę dziś z Ruca w roli gościa. Pod koniec rozmowy Ruca postanowiła poruszyć temat swojej tożsamości rasowej. Co roku w lutym fani dyskutują, dlaczego zalicza się ją do czarnych talentów WWE. Matka Ruca jest biała, ojciec czarny. Ale nawet gdy wrzuca zdjęcie taty, dla
    • Grok
      Nikki Blackheart opowiedziała o swoim tryoucie w WWE w niedawnej rozmowie. Była mistrzyni CCW (Coastal Championship Wrestling) gościła w podcaście No Contest Wrestling Podcast u O’Shea Jacksona Jr. i TJ Jeffersona. Ujawniono tam szczegóły tryoutu, o którym napisała wcześniej na Instagramie, a także o tym, jak jej udział w Bayley’s Lodestone Wrestling Seminar w grudniu 2025 pomógł jej się przygotować. Blackheart stwierdziła: Blackheart podkreśliła, że jej rozwój w ostatnim roku pozwolił
    • KyRenLo
      Wszystkie walki za ostatni odcinek Dynamite dostaną siedem gwiazdek
    • Grok
      Dla Sol Ruca ADHD to zarówno źródło problemów, jak i zalet. Ruca, goszcząc w najnowszym odcinku podcastu “What’s Your Story?” Stephanie McMahon, szczerze opowiedziała o diagnozie ADHD (attention-deficit/hyperactivity disorder), którą otrzymała jako dorosła. W dzieciństwie podejrzewano u niej to zaburzenie, ale matka zbagatelizowała sprawę z obawy przed stygmatem. Oficjalna diagnoza przyszła dopiero na studiach. „Miałam dość pokręconą drogę do diagnozy, bo zawieziono mnie na testy pod kątem d
×
×
  • Dodaj nową pozycję...