Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Aha, Shield jest obecnie najgorętszym towarem w federacji więc zróbmy rozpad tej stajni? Genialne zagranie WWE w stylu 'ktoś jest over? Zróbmy z niego heela'. Fuck this, im going home.

 

Według mnie WWE dobrze postąpiło. Gdyby nie spoiler, to dałbym się zaskoczyć, a rzadko kiedy takie coś dostajemy. Po za tym turn nastąpił w momencie gdy Shield było na szczycie. Sorry ale po mnie spływały te podchody do rozpadu przed WM'ką gdy Tarcza była już nudna i gdzieś w cieniu.

Face turn pomógł stajni ale to też nie powód żeby kisić ich kolejny rok. Rozumiem że ktoś lubi Tarczowników i nie chce rozpadu, lecz było to nieuniknione. Przynajmniej małe są szanse że Shield skończy jak Nexus, w sumie to jak parodia Nexusa (to co się działo z tą stajnią to kabaret).

NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Daniel Bryan też był najgorętszym towarem w WWE, ale przespano jego heel turn który byłby mega pierdolnięciem i dziś dla niego powoli zostaje "równia pochyła"...Yes Yes Yes... Yes

 

Xero, ten biznes nie polega na "wyciskaniu" cytryny do samego końca aż będzie sucha... trzeba w odpowiednim momencie zmienić tor wydarzeń by ta cytryna od nowa była soczysta - tak działa ten biznes.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Tzn ja to powiem tak:

 

Rozumiem przyczyny rozpadu Tarczy - jako team panowie zdobyli już wszystko co mogli, przed nimi rysowały się już tylko dwie pozwalające uniknąć stagnacji ścieżki: rozpad albo marsz po złoto. Nie kryję, że liczyłem iż wpierw ujrzymy to drugie, ale ok.

 

O ile jednak samą ideę rozpadu rozumiem, o tym samo wydarzenie... było zwyczajnie do dupy :P Ot, taki sobie (kolejny...) shoker made by wwe - zero logicznego podłoża, zero sensu (yay, skopaliśmy wam tyłki... przechodzę do was), dziadowska psychologia. Na swój sposób przypomina mi to koniec walki Takera i Lesnara - dzisiaj wszyscy są w szoku, dzisiaj wszyscy o tym mówią, gdy jednak opadną emocje... no właśnie. I o ile jeszcze z Brocka (który zresztą jest legit fighterem, co uwierzytelnia jego wygraną) da się niemało wycisnąć, o ile tutaj? Zamienił stryjek siekierkę na kijek.

 

No i boję się nieco, nie będę krył, o Rollinsa. Piękny Roman i Ambrose dadzą sobie pewnie radę solo, ale Seth? Feud z byłymi kolegami pewnie przegra, zawsze już będzie pamiętany jako ten, który wypiął się na kolegów i zabił projekt, który ludzie uwielbiali, jako heel straci sporą część movesetu, będąc kolegą 3xH za dużo sobie nie pogada... nie wspominając już o tym, iż wizualnie średnio pasuje do nowych partnerów. To gdzie tu plusy? Przykłady relacji Heyman-Cesaro oraz Paige-pas pokazują, iż nie zawsze 2 i 2 dają 4, boję się, że Rollinsa czekają teraz ciężkie czasy.

 

Cóż, zobaczymy.

 

A z innej bajki: śmiałbym się, jakby Rusev stwierdził dzisiaj "ok, pokazałem wam, że jestem kozak, mogę wracać do domu, nara" :D

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Xero, ten biznes nie polega na "wyciskaniu" cytryny do samego końca aż będzie sucha... trzeba w odpowiednim momencie zmienić tor wydarzeń by ta cytryna od nowa była soczysta - tak działa ten biznes.

Dzięki, że po oglądaniu wrestlingu od 17 lat będziesz mnie jeszcze uczył jak działa ten biznes. Z Tarczy można było wyciągnąć jeszcze wiele i na spokojnie dojechać z nimi do summerslam. W dodatku turn Rollinsa jest kompletnie nielogiczny (wczoraj chciałem was pozabijać, dziś jestem z wami bo tak) i śmierdzi bookingiem ala Russo.


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dzięki, że po oglądaniu wrestlingu od 17 lat będziesz mnie jeszcze uczył jak działa ten biznes.

A co ma do rzeczy czas poświęcony na oglądania wrestlingu? To widocznie potrzebujesz jeszcze kolejnych 17 lat...

 

 

Z Tarczy można było wyciągnąć jeszcze wiele i na spokojnie dojechać z nimi do summerslam. W dodatku turn Rollinsa jest kompletnie nielogiczny (wczoraj chciałem was pozabijać, dziś jestem z wami bo tak) i śmierdzi bookingiem ala Russo.

 

Szczerze mówiac kompletnie nie widze/widziałbym dla nich pomysłu do SS' - bo Wyatt Familly i Evolution to już przeszłosć, także jak dla mnie może i by dociagneli do sierpnia ale bez zadnego duzego feudu moim zdaniem a to sensu nie ma.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A co ma do rzeczy czas poświęcony na oglądania wrestlingu? To widocznie potrzebujesz jeszcze kolejnych 17 lat...

Ranisz moje uczucia pisząc w ten sposób, naprawdę. Nie wiem, co ma czas oglądania wspólnego, najwidoczniej osoba, która wczoraj zaczęła to robić ma taka samą widzę, ok.

 

Nie zamierzam z Tobą gadać na ten temat bo to piszesz jest śmieszne. Zajebista logika "ja nie mam pomysłu to OCZYWIŚCIE znaczy, że nikt nie będzie miał". Ale okej, wrócę do dyskusji za 17 lat.


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Niezbyt rozumiem sensu bronienia Bryana przez Cenę, ale segment był lepszy niż ten w którym ewentualnie znowu miałby się mistrz spierać z szefem.

 

Nie rozumiem tylko, w jakim celu pojawił się tam Cena i robił za adwokata Bryana,

 

Bo Jachu to gimmickowo taki słodko-pierdzący brat-łata, który każdego face'a wspiera i nawet gdybyś przyszedł do niego pożalić się, że dawno nie dymałeś, to z chęcią odstąpiłby Ci Bellaskę na te 2-3 godziny, a nawet zapytał, czy masz gumy, bo jak nie, to on może do kiosku skoczyć :D Ten typ tak ma. Poza tym - stając po stronie Daniela, Janko robi automatycznie pałkę fanom, a WWE liczy że może ci jeszcze trochę wytrzymają przeciągane na siłę face'owanie Ceny.

 

- gdzie był Bray Wyatt? Czyżby podzielił los CM Punka i niezadowolony z porażki z Johnem Ceną postanowił zrobić sobie wolne od WWE? :twisted:

 

Nie. Nadal biedak jest przygnieciony tym wielkim głośnikiem i nie może się wygrzebać z tej dziury w która wpieprzył go Cena na Payback :D

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ja nie mam pomysłu to OCZYWIŚCIE znaczy, że nikt nie będzie miał"

Pomysł będzie bo od tego są kreatywni...ale bez pierdolnięcia jak z Wyattami czy Evolution - a chyba tego oczekujesz przedłużając ich "żywot" do lata.

 

Ranisz moje uczucia pisząc w ten sposób, naprawdę. Nie wiem, co ma czas oglądania wspólnego, najwidoczniej osoba, która wczoraj zaczęła to robić ma taka samą widzę, ok.

 

Jakie skrajnosci, jakie dorabianie wniosków... :roll:

Ja nie wiem co ma czas spędzony przy oglądaniu wrestlingu do "nieomylnośco" danej osoby i braku możliwości poprawienia jej.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wyraziłem swoją opinie na tego tego story, które się wydarzyło na RAW a Ty odpisałeś w stylu "helo, ja tu panu wytłumaczę o co tutaj naprawdę chodzi", tak jakbym nie mógł ocenić pomysłu rozpadu Tarczy jako głupi.

EOT bo przez takie jałowe dyskusje nie mam w ogóle ochoty tutaj postować od dłuższego czasu.


  • Posty:  593
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bo Jachu to gimmickowo taki słodko-pierdzący brat-łata, który każdego face'a wspiera i nawet gdybyś przyszedł do niego pożalić się, że dawno nie dymałeś, to z chęcią odstąpiłby Ci Bellaskę na te 2-3 godziny, a nawet zapytał, czy masz gumy, bo jak nie, to on może do kiosku skoczyć

 

Jebłem milordzie xD

 

A tak to trochu żal, że Tarcza pęka. Ale widocznie na wszystko przychodzi w końcu czas, a Hounds of Justice w końcu by się nam przejedli. Jak to rozegrają? Czas pokaże...

nWo 4 life!

Just 2 sweet!

861576481480fa62cbd549.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Widzę, że ludzie narzekają na segment rozpoczynający RAW, a mi się kurde podobał i był bardzo przekonywujący. Batista przedstawił konkretne argumenty, które pokazały na czym tak naprawdę mu zależało. Fajnie można było skonfrontować słowa Batisty z ostatnim segmentem, gdzie Reigns powiedział, że Tarcza to jedność i bracia. Batista swoimi argumentami pokazał czego właśnie brakowało Evolution i dlaczego koniec końców przegrali. A tak BTW. to takie odejście Batisty daje sporo argumentów do przyszłej walki Animala z Tryplem lub Ortonem. Wcale bym się nie zdziwił gdyby WWE przy jego ponownym powrocie znów chciało przepchnąć go jako tego dobrego.

 

Co do rozpadu Tarczy. Moim zdaniem dobrze się stało, że doszło do tego teraz. WWE poleciało zasadą "kuj żelazo póki gorące". Tarcza jest teraz na szczycie i wydaje się, że to idealny moment by ich rozdzielić i puścić każdego swoją drogą. Jasne, że ciągle można by ich w fajny sposób wykorzystać jako drużynę, ale czy pomogłoby to im w jakiś sposób? Moim zdaniem nie.

 

Co do Rollinsa, to niewątpliwie jest to spore zaskoczenie. Akurat na niego stawiałbym w najmniejszym stopniu, że przejdzie heel turn i prędzej spodziewałbym się Romka po stronie Evolution (WWE lubi zaskakiwać, więc po plotkach o zrobieniu z niego mocnego face'a mogliby pójść w tą stronę). Nie będę jednak na to narzekać, bo po pierwsze takie zaskoczenia są fajne, a po drugie, Rollinsowi przyda się kolejna stajnia. Dean i Roman poradzą sobie solo, Setha nie byłbym tak pewny (zwłaszcza gdy byłby heelem).

 

Kolejna sprawa. Widzę, że sporo osób już typuje nowego członka Tarczy. Ale po co? Skoro rozpadają się, to niech dojdzie do kompletnego rozpadu, a nie takiego sztucznego utrzymywania tej stajni przy życiu. Zresztą, gdyby WWE chciało dalszego istnienia Tarczy, to nie byłoby tej sytuacji. Ambrose i Reigns pochodzą jeszcze razem, dokończą sprawy z Evolution i Rollinsem i na tym się skończy; każdy pójdzie w swoją stronę.

 

Na koniec sprawa często tu poruszana, a więc szukanie sensu w zdradzie Setha. Jestem w szoku, że tak wiele osób nie widzi takich oczywistości. HHH jest szefem federacji, ma władzę, zapewne ma pieniądze. Co z tego, że przegrał z Tarczą? Argumentów ma wiele i przekonanie Setha, że lepiej będzie dla niego by przeszedł na stronę Evolution nie musiało być trudne. Sprawa jest prosta, Seth poszedł tam gdzie jest władza i pieniądze.


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co to się stało, Batista odszedł i to w wybitnie gówniany sposób. Hunter zaczął coś prawić o tym że mimo porażki nie przegrali, a Dave zupełnie odwrócił rozmowę i zaczął się domagać walki o pas. Na pozycji strasznego matoła go to stawia, skoro strzelił focha o to że nie dostał walki z kontuzjowanym mistrzem. No cóż, nikt za nim płakać nie będzie, ale sposób odejścia i to machanie jak hrabina nie sprawiły, że pozostawił po sobie dobre wrażenie. O ile po poprzednim jego odejściu chciałem żeby wrócił, to teraz nie mam ochoty oglądać go w niczym związanym z wrestlingiem.

 

Segment ze Stephanie nawet mi się podobał. Może z początku nie powiedziała nic ciekawego, ale późniejsza wymiana zdań z Ceną wypadła dobrze, a słodko pierdzący zazwyczaj Jasiu dołożył do tego kilka mocniejszych zdań o swoich kontuzjach, co było dobrym argumentem na ten, że Bryan nie walczy bo ma kontuzję i nie jest walczącym mistrzem. Cóż, mam nadzieję że feud Ceny z WYatt’ami się skończył, bo tutaj oglądało mi się zadziwiająco dobrze, zresztą tak jak i w krótkiej walce z Kane’m. Bo nareszcie nie było na jednym ekranie Jasia i Braya, czego miałem już serdecznie dosyć.

 

Segment z Rusevem wywołał zaskakująco mały efekt odkurzacza, bo buczenia było stanowczo za mało. Hymn Ruskich, no cóż. Komentatorzy wiedzieli jak się zachować w trakcie hymnu wrogiego mocarstwa i zaczęli pogawędkę. Ogólnie segment moim zdaniem zbyt długi, no i Rusev nie powiedział że ma maćka, więc coś jest nie tak, bo zawsze maćka miał jak przemawiał :D

 

Rozpad Shield, jakby na to nie patrzeć, został przeprowadzony z dużym impetem. Ciekawe jak zostanie wyjaśnione że dzień wcześniej Seth lał Evolution, a dziś już się z nimi brata. No i te uderzenia krzesłem, stanowczo mocniejsze niż zawsze w WWE. Zresztą gdzieś na necie widziałem plecy Romka po RAW i wyglądały jak po biczowaniu. Wiem ze dzień wcześniej też oberwał, ale jak mu zdjęli kamizelkę to nie było widać aż tylu śladów. RAW skończyło się tak, że wprost nie mogę doczekać się kolejnego i rozwoju sytuacji.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Dave zupełnie odwrócił rozmowę i zaczął się domagać walki o pas. Na pozycji strasznego matoła go to stawia, skoro strzelił focha o to że nie dostał walki z kontuzjowanym mistrzem

 

Przecież Batista wyraźnie podkreślił, że taka była umowa między nim, a Hunterem. Nigdy nie doszłoby do powrotu Evolution, gdyby nie obietnica Trypla względem Animala. Odejście Batisty nie było gówniane, bo facet miał co do tego wyraźny powód.

 

i to machanie jak hrabina

 

Mnie się podobało :D

 

Tak przy okazji zapomniałem wspomnieć o sytuacji Bryana. Pomysł z zawieszeniem pasa zamiast walizki, jeśli Bryan się nie wykuruje uważam za całkiem spoko. Zawsze to jakieś ciekawsze wyjście z tej sytuacji. A to, że nie będzie walizki? Co z tego? Jakoś nie czułbym się tym zawiedziony, a 8 osobowy Ladder Match o pas brzmi naprawdę kozacko.


  • Posty:  403
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Popieram tych, którym podobało się odejście Batisty. Koleś powiedział od rzeczy "nie dostałem tego co mi obiecałeś, więc pocałuj mnie w dupę, odchodzę", prosto, po chłopsku, nie wiem do czego się tutaj przyczepić. Do tego Hunter zrobił go w jajo, bo nie powiedział niebieskiemu o akcji z Rollinsem, a Orton wydawał się wtajemniczony. To mahanie pod koniec położyło na głowę wszystkie komediowe segmenty w dablju w tym roku, chyba z 5 razy to przewijałem xD

Do tego na następnym RAW shocker - Bluetista wraca i dołącza do The Shield, ciekawe jaką minę by tutaj mieli co poniektórzy 8)


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przecież Batista wyraźnie podkreślił, że taka była umowa między nim, a Hunterem. Nigdy nie doszłoby do powrotu Evolution, gdyby nie obietnica Trypla względem Animala. Odejście Batisty nie było gówniane, bo facet miał co do tego wyraźny powód.

Oczywiście masz rację, ale zaznaczyłem że nie tyle o powód jego odejścia, ale o sposób przedstawienia mi chodzi. Czy ostatnio były jakieś przejawy świadczące o tym, że Batiście tak naprawdę nie zależy na sukcesie Evolution tylko na tym żeby dostać title shota? On po prostu zobaczył że jest na tonącym statku i postanowił zwiać akurat teraz, choć mistrza na widoku nie ma, a i sam po przegranych z Shield nie byłby wiarygodnym pretendentem. Byłbym bardziej zadowolony gdyby włożył w to więcej energii, bo wyglądał jakby był skacowany po całonocnej imprezie i wyrwany nagle ze snu. O tyle dobrze że po odejściu Batisty sytuacja powinna nabrać tempa, bo Ambrose i Reigns nie mogą puścić płazem Rollinsowi tego co zrobił. W końcu długo byli partnerami, a teraz odszedł do ich największych wrogów. Ale lepszy on niż Dave, który już jest za stary żeby dojść do formy, której oczekują od niego fani.

28054889252fa02dfba372.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • CzaQ
      schwannoma neurofibrosarcoma? ;d
    • Grok
      Rozumienie wartości wędrownego Mistrza Świata to jedna z rzeczy, która wyróżnia Tony'ego Khana od Vince'a McMahona. W czasie swojego drugiego panowania z AEW World Championship, MJF zabrał pas do niezależnych promocji, takich jak Limitless Wrestling i House of Glory. Przywrócenie tradycji obrony tytułu świata poza własną federacją było celem MJF, a Khan dał mu na to wolną rękę. To zwyczaj, który zanikł, gdy McMahon miał monopol na wrestlingowy biznes w Stanach Zjednoczonych. „Ludzie pokroju
    • Bastian
      Ten rak ma zagraniczną, długą nazwę. Pada w filmie, bywa obiektem żartów samych bohaterów. Dwa słowa. Podasz i lec dalej. 😉
    • CzaQ
      Ale żeś mi przypomniał o tym filmie. Nawet dobry. Tylko już nie pamiętam xD Ale według opisu rak kręgosłupa.
    • Grok
      WWE ustaliło datę i miejsce dla kolejnego specjalnego Saturday Night’s Main Event. Ogłoszono dziś, że Saturday Night’s Main Event odbydzie się w Fort Wayne w stanie Indiana w sobotę, 23 maja. Będzie to pierwszy raz, gdy Fort Wayne gościło transmitowane wydarzenie WWE od 2014 roku. Areną dla tego show będzie Allen County War Memorial Coliseum, a transmisja na żywo na platformie Peacock. 23 maja była oczekiwaną datą tego SNME, choć miejsce nie było potwierdzone do tej pory. Pojawiły się spekul
×
×
  • Dodaj nową pozycję...