Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Shield mega terminatorzy i od czasu WrestleManii to oni wraz z Evolution są w centrum uwagi. Mimo wszystko to i tak już tylko zmierzch tej stajni. Idealny scenariusz to walka Triple H vs. Roman Reigns na Summerslam i interwencja kolegów z Shield, aby uniemożliwić zwycięstwo krewnemu Rocka. Romek później rozkłada Ambrose'a i Rollinsa po czym do Royal Rumble wkracza na star powerze.

Co do walki na Payback to zwycięstwo Evolution jest możliwe o ile Sheamus naprawdę ma zostać nowym członkiem tej stajni na co obecnie się nie zanosi mimo plotek.

 

Rose zapewne podobnie jak Fandango wygra w debiucie na PPV. Niestety Payback to nie WrestleMania, Swagger to nie Jericho, a publiczność, mimo gali w Chicago, mniej żywa niż na RAW po WrestleManii XXIX.

 

Alicia podobno chciała odejść, ale jej się odmieniło i zostaje. Chyba to i lepiej, bo odejście w segmencie WWE App to jak news o zwolnieniu w internecie czyt. nikły odbiór przez społeczność. W kontekście proma Sandowa z RAW pre-show (WWE zaczyna tworzyć sfingowane shootowe proma, aby zainteresować widzów RAW pre-show) mówiło się o grupie niezadowolonych z władz, chociaż jest w tym tyle prawdy jak w przypadku Zigglera i Miza.

Promocja Total Divas nieudana i co do tego miały panie obecne przy ringu?

 

Bryan ma być nieobecny od 6 do 8 tygodni, więc teoretycznie mógłby zawalczyć na Money in the Bank. Z jednej strony szybki powrót jest mu potrzebny, ale nie można zapominać o Edge'u i Austinie, którzy przez problemy z szyją kończyli kariery kilka lat przed terminem.

Mick Foley pisał tydzień temu, żeby nie podążali dalej w kierunku feudu Ryder - Kane, który spalił tego pierwszego. Obecnie sytuacja jest bardzo podobna do Zigglera, który zaraz po zdobyciu pasa doznał kontuzji i tak naprawdę nie nacieszył się tytułem. Tak samo może być w przypadku Danielsona.

 

Cena vs. Wyatt w Last Man Standing Matchu to wręcz musi być koniec tego feudu. Lepszej stypulacji być nie może, jednak obawiam się, że Cena wygra przeciwko całej trójce Wyattów co udupi Braya i całą stajnie w oczach fanów.

 

Rusev vs. Big E to koniec szans na coś więcej dla jednego lub drugiego. Jeśli Rusev zatrzyma się tak szybko to na zbyt wiele nie może liczyć. Podobnie jest w przypadku Biggie'ego, który ma wsparcie Ceny i jeśli dojdzie do ich feudu to może się bardzo solidnie wypromować.

 

Fandango kocha Laylę zapewne tylko na czas touru po Europie. Gdy Layla "utknęła" na apronie myślałem, że pod ringiem czai się Summer Rae. Chcę feudu pomiędzy tymi paniami (i tak nie wyjdzie poza tygodniówki), jednak ciężko sobie to wyobrazić skoro Layla jest heelowa podobnie jak blondynka, która jest kreowana na niezłą sukę w Total Divas.

 

RAW słabe zresztą tak samo jak publiczność, która - szczególnie na początku - spała.


  • Posty:  7
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

The Shield promowania na kozaków, przemowa w ringu, a potem od razu lecą na Evolution. Kiedy otworzyły się drzwi na chwilę uwierzyłem publiczności i pomyślałem, że to może być Flair.

 

Dalej ciągną ten nudny feud Rosa z Swaggerem, mam nadzieję, że szybko to skończą i nie dojdzie do walki na Payback, a tak w ogóle dlaczego na liście Zeba nie ma Barretta? (chyba, że jestem ślepy)

 

Scenariusz walki div miałem już w głowie od gongu. Paige dostaje ostry oklep, na końcu jednak akcja i pin. Trzeba czekać na AJ która z Paige może stworzyć naprawdę fajny feud i walkę.

 

Daniel daje fajne promo, dobrze się gościa słuchało i tyle.

 

Ciąg dalszy konfliktu Ceny z Wyattem, coś mi się zdaje, że dzisiejszy six-man tag na PPV zostanie rozdzielony na dwie walki i może w końcu Wyatt Family przejmie pasy tag teamów bo Usos nic z tymi pasami nie robią, a wariaci mogli by poprowadzić naprawdę fajny feud o ile nie byłby w cieniu konfiktu Bray'a.

 

Promo Evolution, liczyłem tutaj na jakichś six-man tag team extreme rules match i się trochę zawiodłem. Coś mi się zdaje, że tarcza zbyt dominuje w tym feudzie i to ewolucja odniesie zwycięstwo na PPV.

 

Kolejna walka div na Raw, nudy, nudy i jeszcze raz nudy.

 

Mieliśmy mieć heel turn, a tu Sheamus w heroicznym stylu składa dwóch byłych Paul Heyman Guy'ów...

 

Stephanie zaprasza mistrz do ringu, wnosi go Kane. Fajny pomysł, ale szkoda, że potwór nie wygłosił jakiegoś proma. Przed tą kartką myślałem, że Brie spoliczkuje Stephanie, ale trochę się zawiodłem.

 

Co się dzieje z naszym Dolphem? Jeszcze niedawno był mistrze WHC, teraz ledwo radzi sobie z Fandango, a w pewnym momencie myślałem nawet, że się mu podłoży, szkoda.

 

Jim Duggan, Lana i Rusev, segment nudny, Big E ratuje Amerykanina z opresji i pewnie stanie się kolejną ofiarą Ruseva.

 

Damien vs. Cody, liczyłem, że coś posunie się w stronę konfliktu braci, ale jednak nuda.

 

Bray kontra Cena w Last Man Standing matchu, tutaj strasznie obawiam się, że Jaś rozwali całą stajnie i The Wyatt Family nic nie zyska na tym feudzie, a nawet straci.

 

Evolution znowu ucieka przed tarczą która sama składa pół rosteru. Nie wiem po co The Shield tak terminatorzy, bo przy nich Tryplak, Orton i Bootista wyglądają jak jooberzy.

 

Raw pododnie jak w tamtym tygodniu, średnie.

Zapraszam do zapoznania się z moją, alternatywną wersją WWE, WWE by StorN.

  • Posty:  123
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.11.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fandango i Layla są parą na wizji. Tylko czekać na powrót Summer i "znakomity" feud. Bo do czego innego to ma doprowadzić?

No właśnie...BO!

 

 

Słabe Raw, z którego wybiły się dwie rzeczy:

 

- dalej będą nas męczyć feduem Shield vs Elvolution. Szczerze, to jestem już tym znudzony, bo ciągle dzieje się to samo. Wchodzi Evolution coś pogadają, następnie wchodzi The Shield i dostajemy brawl. To samo dzieje się w przypadku walk The Shield, które zazwyczaj kończą się przerwaniem przez Evolution. A szkoda, bo ten feud miał duży potencjał, każdy się na niego napalał, a prawda jest taka, że jest to typowy średniak, który wybija się wśród obecnych szarych i słabych fedudów w federacji

 

 

- Bray może rozpisywać sobie proma w genialny sposób. Mówić w bardzo dobry i realistyczny sposób, ale jest to kolejny feud który się niestety WYPALIŁ! Naprawdę lepiej byłoby skończyć ten feud na ER i wtredy każdy wrestler poszedłby w swoją stronę, a tak to pewnie na Payback Cena udupi lidera Wyatt'a, co zniszczy jego image w oczach marków i smartów, bo nie będzie wiarygodny.

 

 

- Szkoda mi Daniela, który chyba naprawdę doznał tej kontuzji. Tak naprawdę WWE miało co chciało. Oni nigdy nie chcieli mieć Danielsona na szczycie. Po WM30 dali mu słaby feud, przez co reakcja na niego zmała, co nie zmienia faktu że jest on i tak NAJBARDZIEJ over z publiką ze wszystkich w rosterze

 

 

- Aa. Ta przerwa? Danielsona i jego kontuzja to materiał na storyline roku. Jakby zabrali mu ten pas, on wróciłby na SummerSlam i byłby takim wściekłym facem. Fani znowu by go pokochali, my dostalibyśmy w końcu PRAWDZIWEGO Dragona i wszyscy byliby zadowoleni, ale to tylko takie moje prywatne Booking Zone :twisted:

211437251853627083cc668.jpg


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Straszne marne to show. Po uwaleniu całego programu Bryana, cała siła została przerzucona na program Evolution z The Shield. Tak poza tym to straszna posucha. Zaskakuje mnie fakt, że The Shield aż tak bardzo terminatorzy, no bo jak inaczej nazwac fakt, że to oni dzielą o dominują w tym feudzie. W normalnych warunkach widziałby tutaj wygraną Evolution ale przecież podobna sytuacja miała miejsce przed Extreme Rules

PS. Nie promowania Reignsa prez Triple H'a. Możliwe, że jest to również mały znak, że do ich programu dojdzie ale to wtedy zobaczymy ile Romek jest tak naprawdę wart.

 

Walka div czyli chujowo ale stabilnie. Było krótko i przeciętnie. To co wyróżniało się to zaskakująco dobra reakcja publiczności oraz złość Alicji. O co w tym chodzi? Jeżeli budują jakiś program to na czym ma się opierać? Odebranie czapki JBL'owi nie daje nam niczego. Jeżeli przeprowadzają heel turn to po co skoro nikogo to nie obchodzi?

 

Kontuzjowany Bryan to niemal dejavu sprzed roku i tego co się działo z Zigglerem. Teoretycznie operacja nie jest poważna i nieobecny będzie od miesiąca do dwóch ale trzeba pamiętać, że to wciąż szyja. Mówi się, że Bryanowi pasa nie odbiorą ale przecież podobnie będzie z Zigglerem. Pas WWE WHC to nie WHC. Federacja musi mieć mistrza, swoją twarz. Jeżeli nawet nie dojdzie do jego walki na Payback to co ją zastąpi? Może jakaś walka o nr.1 contendera?

 

Sheamus nieźle przyterminatorzył tego odcinka i pewnie zrobi to na main event (licze na dobrą walkę z Cesaro). Nie lubię gościa jak pewnie większość forum ale takim czymś buduje się pas. Dla mnie już teraz zrobił więcej niż Ambrose przez cały swój reign.

 

Kreatywnie upiekli dwie pieczenie na jednym ogniu. Podpromowali Legend House, jednocześnie budując feud antyamerykanina z "American Patriot". Jakoś musięli rozpocząć to przejście od squashowania rywali po teoretycznie trudniejsze walki. Walka z drugim powerhousem to nic innego jak chęć wypromowania Ruseva na jeszcze większego kozaka.

 

Last Man Standing? Już nie po raz pierwszy WWE idzie po najmniejszej linii oporu. LMS to taki "bezpieczny" gimmick match. Spodziewałem się bardziej hardcorowej lub też zdecydowanie rzadziej stosowanego rodzaju walki jak to miało miejsce chociażby rok temu. LMS=Never Give Up=wygrana Ceny

 

Bryana ostatnio więcej nie ma niż jest, przez cofani już tak mu nie kibicują

 

Ja myślę, że zmniejszone natężenie chantów "yes" związane jest bardziej ze zdobyciem pasa aniżeli mniejszą częstotliwością niepojawiania się. Przecież jeszcze przed Wrestlemanią, Bryan dostawałby od publiczności pop życia. Ludzie zabijaliby się aby tylko się pojawił i zlał Authority. Bryan przedstawiany był jako wieczny underdog, który nie może pokonać wielkiej korporacji. Gdy już mu to się udało, jednocześnie malało zainteresowanie. Zarówno publiczność jak i Bryan dostali to co chcieli.


  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja w przeciwieństwie do większości osób tutaj jestem nadal zainteresowany rewanżem Evolution z Shield. Panowie pokazali, że są w stanie pokazać fajny wrestling oraz niezłe emocje i mimo tego, że będzie to odgrzewany kotlet to jestem jak najbardziej za szczególnie, że nie warto upatrywać aktualnie niczego lepszego. Co do sytuacji na RAW to warto odnotować, że do tego programu w jakimś stopniu powróci Stephanie ze względu na kilkutygodniową absencję Daniela Bryana. Jeżeli już nawiązałem do naszego mistrza to niestety jego obrazek ostatnio troszeczkę stracił barw, feud z Kane'm to nie jest nic ciekawego szczególnie po tak mocarnym wystąpieniu na Wrestlemanii. Dodatkowo teraz jeszcze nie będzie uczestniczył ani w europejskim tour ani na Payback. Obawiam się, że wróci w okolicach SummerSlam gdzie może na niego czekać Brock Lesnar, wtedy bajeczka pod tytułem "Yes-Bryan" pewnie się zakończy.

 

Co do pozostałych wydarzeń na RAW to niestety nie było nic ciekawego, sześcioosobowy pojedynek stał na niskim poziomie, bardzo słabe tempo całego starcia. Rusev to projekt, w którego ładowany jest czas antenowy i trzeba przyznać, że wychodzi im to aby on był antyamerykański. Barrett niestety nie zagościł na RAW, nie wiadomo dlaczego - miejmy nadzieję, że to jest problem jakiś osobisty, a nie fakt że projekt pod tytułem "Bad News" się im znudził bo szkoda gościa któryś raz z kolei.


  • Posty:  154
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Barrett niestety nie zagościł na RAW, nie wiadomo dlaczego - miejmy nadzieję, że to jest problem jakiś osobisty, a nie fakt że projekt pod tytułem "Bad News" się im znudził bo szkoda gościa któryś raz z kolei.

 

Raczej nie. Przecież jak wiemy, Vince bardzo lubi obecny gimmick Barretta, a to, że nie pojawił się na jednej gali Raw, niczego jeszcze nie skreśla :)

3930159675357f7ecdcc03.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Rusev vs. Big E. to dość ciekawa opcja. Z jednej strony kolo, który ma poparcie Jacha, a z drugiej - Rozpierdalacz, w chwytliwym (obecnie) gimmicku, którego raczej nie powinni uwalić w jego pierwszej, "poważnej" walce... Przy dobrych wiatrach (czyt. rozsądnym bookingu) mogą faktycznie wypromować Bułgaro-Ruska, a Big'a wkręcić w feud z BezCennym (na czym ponoć zależało Januszowi)... Kwestia tylko, czy Rusev jest tego wart, bo na chwilę obecną mnie osobiście jakoś nie przekonuje on ani skillsami ani też swoją sztampową postacią. Summa Summarum - i tak finalnie Rusev pewnie zostanie powstrzymany i poskładany niczym Matrioszki przez ostatniego obrońcę amerykańskich wartości, czyli Jana C.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Zastanawiam się, czy jest sens w ogóle coś dodawać... do dupy było to Raw, nie licząc segmentów Shield i Evolution resztę można oblecieć w kwadrans. Bo na co tu tracić czas? Na lisią eksplozję po dupnym starciu z Paige? Na Rudego (czemu Rybaxel dalej istnieje...)? Na Bryana, który chyba przytył, skoro Kane nie może go nawet samodzielnie przeciągnąć po ziemi (ta pracująca noga...)? Na Laylę? Ok, jej akurat trochę uwagi poświęcić mogę 8-)

 

Denna reklama "Legend's house" i początek pierwszego poważniejszego feudu Ruseva. Zobaczymy, jak się to potoczy - sądzę, że za wcześnie na klęskę Bułgara. Szczególnie z takim (mocno ostatnio dołującym) rywalem... w ogóle zresztą Big E mi tu nie pasuje - nie lepiej byłoby skrzyżować Olka z, np., Swaggerem? Storyline gotowy, Jack nie musiałby tracić czasu na promowanie kolejnego tancerza... ludzie dalej skandują "We the people", czy warto to marnować?

 

A swoją drogą Lanie to to promo za dobrze nie wyszło. Nie dość, że chyba walnęła botcha, to jeszcze... no cóż, powinna iść do Vickie po korepetycje jak zachowywać się w starciu z tak reagującą publiką.

 

Nawet main event zanudził. Piękny Roman zaliczył przez te dwa lata GIGANTYCZNY postęp, pewnego poziomu to on jednak nie przeskoczy. Szczególnie walcząc z Batistą...

 

Main Event Playa' pokazał się w main evencie Raw :P A największy wpierdziel na koniec i tak dostali Rybaxel, Slater oraz Fandango - norma :roll:

 

Monday night Raw brought to You by Godzilla. Ok...

 

Propsy dla JBL za nawiązanie do baby z brodą :P

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Poprzednie dwa odcinki RAW były na tyle słabe, że nie chciało mi się o nich pisać.

 

Backstage`owy brawl na początek był dobrym pomysłem. Jeszcze raz podkreślono bezkompromisowość Tarczy. Poza tym taki motyw przykuwa uwagę, ponieważ widz jest ciekawy reakcji Triple H.

 

Coraz bardziej lubię Rose`a. Imprezowy luzak i jego świta wzbudzają sympatię i bawią chyba wszystkich fanów.

 

Tag teamowa walka Wayatów z Ceną i Usos była prima sort. Dynamiczna pomimo gabarytów Rowana i Harpera, a ponaddto wyrównana.

 

Rusev nie istnieje bez Lany, która swoją drogą fajnie trolluje Amerykańców.

Feud bułgarksiego brutala z Big E jest nieunikniony. Głupi pomysł, bo obaj są w głównym rosterze od niedawna i ten, który przegra spadnie do low cardu. Poza tym obaj nic nie mówią, więc wszystko sprowadzi się do przeszkadzania w walkach i ataków na zapleczu.

 

No i to tyle. Było słabo, ale przynajmniej zrezygnowano z robienia z Kane`a Jasona z "Piątek Trzynastego" i równie głupiego motywu nawiedzonego dziecka, które straszy Jaśka.

Stay negative

132907833053c542ed6bddd.jpg


  • Posty:  22
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Odniosę się tylko do feudu jaki nam się kreuje czyli Big E - Rusev i jego początek, który wypadł bardzo dziwnie, w końcu to WWE czyli królewska federacja face'ów gdzie dobry wygrywa nad złym,a tu Big E który z punktu marka ma wyjść na bohatera mówiąc w prost dostaje wpierdol, najprawdopodobniej będzie on tym przegranym w tym feudzie bo i tak Cena go wypromuje pod SummerSlam ale czy to nie dziwna sytuacja dawać face'owi oklep na początku feudu i go podłożyć (bo zapewne tak będzie) jak dla mnie Langston powinien wyrzucić z ringu Ruseva lub ten uciec przynajmniej była by ta nutka niepewności że ktoś może pokonać Ruseva (punkt marka rzecz jasna). No nic zobaczymy jak to WWE poprowadzi.

 

Reszta RAW słaba no może poza Shield które stale trzyma poziom no i coś z Fandango rusza ale to chyba bardziej z okazji RAW które będzie w Anglii, a Layla jest brytyjką co oznacza spory pop dla roztańczonej pary.


  • Posty:  103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.06.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Żal mi to pisać, ale czas dołączyć się do grona ludzi którzy uważają, że Paige w wersji "champion" zawodzi na całej linii. Chociaż po obejrzeniu jej trzeciego mecz z Fox mam wrażenie, że teraz zawodzi już pod tą linią. Dalej ma 21 lat i rozumiem, że to nie jest łatwe tak z marszu być swobodnym jak Cena, ale mogłaby być jakaś. Gdziekolwiek, jeśli w TV wciąż nikt nie dał jej kartki z opisem charakteru jej postaci dając tylko zielone światło na zaznaczanie krzykiem swojej obecności na arenie, to niech na tych appach, falloutach czy gdziekolwiek indziej zacznie dawać powody żeby ją zapamiętać. Niech bierze przykład z Langstona. Wchodząc do ringu czy mając w ręku mikrofon w TV jest po prostu czarną górą mięśni bez jakiś ambitnych celów i przemyśleń. A na backu to dowcipniś i bawidamek próbujący wejść na Renee. AJ Lee nie ma 40stki żeby Paige musiała trzymać teraz pas w nieskończoność bo przejęła pałeczkę i nastała nowa generacja. Jak dalej tak to będzie wyglądać to Lee wróci, trzepnie młodą w ucho i się skończy Dzień Dziecka maślane bułeczki.

  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

czy warto to marnować?

 

Tak, bo ta amerykańskość Swaggera, to nie jest amerykańskość w stylu Hogana ("fight for the rights of every man"), tylko w stylu zupełnie odwrotnym (immigrants go home). I oczywiście bardzo łatwo byłoby to zmienić, ale pytanie, czy Swagger udźwignąłby rolę symbolu Ameryki? Moim zdaniem nie do końca, bo jak na potencjalnego zbiorowego bohatera, który miałby zatrzymać Ruseva, jest po prostu za mało over.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ale ja nie mówię zatrzymać (na to za mało over jest i on i obecny Big E), ja mówię próbować. Kto ma stawiać czoło złemu cudzoziemcowi: facet znany dotąd z bycia, jak to określił kolega powyżej, "czarną górą mięśni bez jakiś ambitnych celów i przemyśleń" czy facet, który od ponad roku trąbi o zagrożeniu ze strony złych cudzoziemców? Przynajmniej czułoby się, że jest na tego biednego Swaggera jakiś pomysł i nie marnowało go na promowanie Imprezowicza. Tym mógłby zająć się na przykład Fandango, dla niego i tak byłby to awans 8)

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Ta, super pomysł na Swaggera: zrobić z niego face'a i podłożyć Rusevowi... A co potem? Też będzie promował imprezowiczów, bo jest po prostu za cienki na większy spot. I dlatego myślę, że jeśli już dojdzie do starcia USA-Rosja (teraz to są co najwyżej przymiarki), to tym, który będzie wymachiwał flagą w gwiazdki i paski, będzie ktoś zupełnie inny. Swagger będzie udawał, że Rusev nie istnieje, tak jak to robił z heelowym Alberto. Nie będzie trudno, bo przecież Rusev "resides in Russia".

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Według mnie Rusev już skończy swoją wielką karierę po walce z Big E, dlaczego ? Bo dziwne że jednego dnia dostajemy newsy o możliwej walce na SS Ceny z Big E a następnego dostajemy początek feudu między czarnoskórym amerykańskim gigantem a towarzyszem z Rosji. Z drugiej strony mogą zrobić coś takiego jak w filmie Rocky 4 (taki przykład tylko :-) ) Czyli Rusev uwali murzyna a jego przyjaciel wspaniały Amerykanin Cena w końcu uwali Alexandra.

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Ograniczenie wyboru do czterech postaci jest trudne — ale Swerve Strickland postawiłby na Jon Moxleya, Chrise Jericho, Kenny'ego Omegę i Stinga jako swój Mount Rushmore AEW. Strickland w wywiadzie dla radia 107.7 The Bone przed galą Revolution w niedzielę wskazał swój Mount Rushmore gwiazd AEW. Dla niego kluczowe dla postaci z Mount Rushmore jest jej wpływ na federację. Uważa, że bez Moxleya, Jericho, Omegi i Stinga AEW nie byłoby takie, jakie jest dzisiaj. Jest jednak wiele innych opcji
    • HeymanGuy
      Chelsea Green stwierdziła że Jordynne Grace i Zoey Stark (obie kontuzjowane) powinny zacząć być sleeveless - czyli bez rękawów - czyli innymi słowy dołączyć do Secret Hervice. Na pewno zrobiliby większe wrażenie niż Alba Fyre i Piper Niven (o zgrozo, Doudrop…). Ale w pierwszej kolejności pasowałoby żeby federacja zaczęła Chelsea traktować poważniej, a nie jak zapchajdziurę. No przyznam że łapy Jordynne i Zoey robiłyby wrażenie w tych odkrytych garniturkach xD 
    • Grok
      Swerve Strickland uważa, że dodanie elementu nieprzewidywalności świetnie służy głównemu rosterowi AEW. W rozmowie z radiową stacją 107.7 The Bone Strickland wspomniał, jak komiksy były jedną z jego inspiracji w wrestlingu. Uważa, że to dobrze, gdy postacie czasem pokazują słabość, zamiast zawsze być niezniszczalnymi. W AEW taki zabieg pomógł zbudować kulturę nieprzewidywalności, gdzie każdy topowy zawodnik ma kogoś, kto ma jego liczbę. „Czuję, że obecnie w wrestlingu ogólnie [panuje przekon
    • HeymanGuy
      Na ten moment najbardziej prawdopodobnym (wręcz planowanym) zawodnikiem który odpowie na Open Challenge Lesnara jest Oba Femi. O w trzy ku..y, czyli co, Oba ma przegrać? xD 
    • Bastian
      Z jaką chorobą mierzy się główny bohater filmu "50/50" (polski tytuł "Pół na pół")?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...