Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  123
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.11.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przeciętne Raw, z którego zapamiętam tylko trzy rzeczy:

 

- Ambrose traci pas! Mimo wszystko uważam, że to dobra decyzja. Rudy podniesie prestiż pasa, a Dean i tak pobił już rekord, więc pas był mu chyba niepotrzebny. No właśnie CHYBA, bo myślałem, że posłuzy on dodatek do ewentualnego rozpadu The Shield, ale na ten na razie się nie zanosi.

 

- Wyatt vs Shield, to zawsze coś co warto zobaczyć. Fajnie że federacja zaczyna mniej więcej tak samo bookować trzech członków The Shield. Bardzo fajne akcje pokazał Rollins, jak choćby Running Shooting Star Press! Wow! Dean również nieco zaszalał, a Roman, wiadomo. Na plus zwycięstwo Wyatt'ów, nie ważne że przez interwencje, ważne że Bray znowu odliczył boskiego Romana!

 

- Daniel Bryan...facet zasłużył sobie na bycie mistrzem, ale federacja chyba celowo daje mu tak chujowe feudy, by się ludziom przejadł. A szkoda, bo z jego Title Runu da się wyciągnąć dużo więcej, tak samo ze story Kane'a, z Amerykańskim Smokiem. Gdyby tylko nawiązali do przeszłości i Hell No! ten feud z pewnością byłby nieco lepiej odbierany, a tak to jest jak jest.

 

- Adam Rose po jakimś czasie będzie drugim Brodusem Clay'em. Naprawdę nie rozumiem, po co federacja wprowadziła go do głównego rosteru, mimo że z góry wiadomo, że będzie to projekt nieudany!

 

- tygodniówka bez Ceny, który nie miał żadnej kontuzji... kiedy ostatni raz mieliśmy podobną sytuację?

211437251853627083cc668.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie myślałem że w końcu doczekamy się straty pasa przez Ambrose’a. Przegrana w Battle Royal wielkiej ujmy mu nie przynosi, szczególnie że dotrwał do ostatniej dwójki. Zdobycie tytułu akurat przez rudego nie cieszy mnie w ogóle, bo nudzi mnie chłop, a w swojej karierze w WWE nie miał jeszcze chyba ciekawego title runu. W bat tle royal było kila dziwnych rzeczy, typu Woods pojawiający się mimo strasznego oklepu zebranego dzień wcześniej, albo Ziggler wyeliminowany przy pomocy kobry. No do czego to doszło, że nawet Kofi nie dostał spotu z utrzymaniem się w ringu. Opieranie się przez chwilę przez wyrzuceniem umie zrobić każdy, więc tonie było pełnoprawne battle royal bez spotu Kingstona prawda?

 

Brie Bella za grę aktorską segmentach z Kane’m powinna dostać jakąś karę. Nawet Eva Marie lepiej by zagrała te piski.

 

Czyżby szykował się jakiś feud Adama Rose’a ze Swaggerem? Bo jaki byłby inny cel wpuszczania go akurat wtedy, skoro i tak był zapowiadany? Jego theme puszczany na dużej arenie dalej mi się nie podoba. Załatwcie żeby mógł wchodzić przy tym pierwszym, on jest oryginalny i pasuje do rytmu, a nie ten nowy.

 

Evolution jak widać się nie rozpadło, a co lepsze rozwaliło Tarczę i doprowadziło do ich przegranej z Wyatt’ami. Czyli wszystko będzie się kręciło dalej, a Batisty nikt nie zmiażdżył żeby mógł odejść…

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  104
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.01.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W końcu ktoś sobie przypomniał o pasie US! Dobrze, że zrobili to battle royal. Tak myślałem, że Ambrose straci ten tytuł i fajnie, bo może w koncu cos sie z nim bedzie działo i będzie broniony na PPV oraz ogólnie częściej. Kiedy Lawler wymieniał tych sławnych mistrzów US czekałem, aż powie Chris Benoit :/ Swoją drogą Dean miał najdłuższy title run, bo chyba najrzadziej bronił złoto. Sheamus wygrał pas, czyli ktoś z dużym nazwiskiem i może teraz ten tytuł bedzie ważniejszy od pasa IC i oby tak było, bo tamten pasek ma Barrett...

 

Matko jaki ten Kane i wstawki z Bryanem oraz Bellą był straszliwe :/ Kane to straszliwy demon teraz, powinni się go bać :/ Samochód się popsuł jak w tanim horrorze xD

 

Adam Rose - fajny gimmick, ale na miesiąc góra dwa, bo potem się znudzi jak Fandango. Kompletnie bez przyszłości, ale cieszmy się chwilą. Dobrze, że wspomniałem o tancerzu, bo theme Adama podłapała widownia prawie jak Dango :) Nucili ją.

btw. Czy jednym z jego tancerzy był... JTG? Matko jak żałośnie nisko spadł, a miał dobre momenty jak Cryme Time.


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Battle Royal o pas United States wzbudził we mnie największe emocje podczas RAW. Byłem wręcz pewny, że jeśli Ambrose nie zdobędzie pasa to zwycięzcą będzie inny face i się nie pomyliłem. Pod koniec bardzo mocno przymarkowałem i liczyłem, że Ambrose obroni pas. Mimo wszystko moim zdaniem zdobycie pasa przez pana śpioszka nie jest złym wyborem, ponieważ tytuł może odżyć i być w centrum uwagi. O ile Ambrose często pojawiał się w WWE TV to pas był zepchnięty na drugi plan. W przypadku Sheamusa raczej tak nie będzie i możemy się spodziewać, że teraz będzie to lepiej wyglądało. Oprócz tego jeśli tak bardzo chcą Sheamusa jako heela to mogą go łatwo przeturnować.

Warto też zauważyć, że połowa mistrzów pochodzi z Europy, a raczej Wysp - Sheamus z Irlandii i Barrett wraz z Paige z Anglii.

 

Na Payback zapewne zobaczymy starcie RVD vs. Cesaro, czyli to co najłatwiej nasuwało się na myśl. Cesaro rozłożył Swaggera, a teraz czas na RVD, który bądź co bądź, ale jest idealnym człowiekiem do promowania innych.

 

Dalej idą z feudem Wyatt - Cena co mnie nie cieszy. Oczywiście zakończenie z Extreme Rules nie było dobre, ale te story strasznie mi się już dłuży i chwała Bogu, że Payback jest tak blisko. Musi się to "jakoś" skończyć, chociaż biorąc pod uwagę to, że Cena MUSI być face'em jego zwycięstwo jest - na ten moment - pewniejszym typem.

 

Wolno budują atmosferę przed rozpadem The Brotherhood, ale przed Payback powinniśmy się tego doczekać. Ja czekam z niecierpliwością, bo nadal mam nadzieję, że Cody będzie czymś więcej niż midcarderem.

Ciągłe zwycięstwa Axela i Rybacka są bardzo niepokojące.

 

Segment 3MB i Matadores nie podobał mi się, ale jeszcze gorzej żyję z myślą, że mogą ciągnąć ten feud i doprowadzić do kolejnej walki Torito vs. Hornswoggle. Tak jak pisałem o Extreme Rules - bez otoczki to już nie będzie to samo, a przecież jeden z midgetów przy stole komentatorskim zebrał ostry heat na zdjęcie na którym w tle Cena i Wyatt Family omawiają szczegóły pojedynku.

 

Dodali motyw polityczne na stałe do Ruseva (kolejny bez imienia co jest dobrą decyzją) i biorąc pod uwagę heat jaki to wywołuje nie popełnili błędu podejmując tę decyzję.

 

Del Rio, który na Main Evencie (którego nikt nie ogląda) w cztery minuty przegrał z Langstonem teraz jak równy z równym walczy z Bryanem. Oczywiście czepiam się, bo walka dosyć średnio mi podeszła.

Kane na tylnym siedzeniu samochodu bardzo przewidywalny, chociaż jeszcze gorsze były krzyki Brie Belli. Mi przypominały one bardziej krzyki podczas szybkiego numerku w aucie niż dźwięki ogromnego przerażenia.

Buried Alive Match to dobry pomysł, chociaż trochę ciężko mi uwierzyć, że do niego dojdzie. Z drugiej strony, aby uwiarygodnić zniszczenie Demona Kane'a, który szybko podniósł się po porażce na Extreme Rules, muszą posunąć się do takiego kroku.

 

Obawiam się, że to chyba nie ostatnia walka Barretta i Langstona mimo drugiej porażki byłego mistrza. Nieczyste zakończenie nie może zwiastować nic dobrego. Barrett znów z solidną reakcją, chociaż było słabiej niż na Extreme Rules.

 

Debiut Rose'a mi się nie podobał, chociaż podobno fani na arenie w trakcie przerwy reklamowej po jego wystąpieniu nucili jego theme song. Dobry znak, chociaż ja fanem tego projektu nie jestem i wcale nie będę smutny jak nie wypali.

 

The Shield vs. Wyatt Family IV zdecydowanie najsłabsze ze wszystkich i mam nadzieję, że w końcu skończą z bookowaniem tych walk. Z drugiej strony trudno się dziwić skoro Batista trzymał ich w niepewności i w ostatniej chwili musieli zmieniać skrypt. Tak naprawdę każdy w tej walce jest wygrany, bo Wyatts mają wygraną na papierze, Shield mają wygraną mentalnie, a Evolution zrobili to o co im chodziło. I w końcu powinni zrobić coś nowego, bo niezbyt odbiega to od bookowania feudu sprzed Extreme Rules. Mimo dobrej walki na ostatnim PPV nie "grzeje" mnie ich walka na Payback tym bardziej, że znów skłaniałbym się ku The Shield biorąc pod uwagę już pewne odejście Batisty.

 

RAW nudne i chyba najbardziej zainteresował mnie debiut Rose'a i Battle Royal o pas US. Historie ruszyły o milimetry z poprzednich miejsc, a oprócz dwóch nowych drugoplanowych feudów nic nowego nie wprowadzono.


  • Posty:  103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.06.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Strata pasa poprowadzona w dokładnie tak samo mistrzowskim stylu jak w przypadku przegranej w meczu o pasy tag team pomiędzy The Shield i Brotherhood. Nic do zarzucenia. Wtedy wszystkich znokautował Big Show i nie można było mieć do Tarczy żadnych pretensji i teraz również prestiż stajni nie ucierpiał - a za kilka tygodni, gdy sprawa przycichnie - nawet wzrośnie, bo mimo wszystko mid-cardowy mistrz kontrastował na tle wielokrotnych mistrzów świata. Nawet jeśli dla niepoznaki przy wejściu odkopał swój pas poza zasięg widzenia kamer.

  • Posty:  396
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.05.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zaczęło się od Battle Royal i dobrze, że w końcu odebrali pas Deanowi, dla niego to był tylko zbędny balast. Przejmuje go rudy i zobaczymy, w kontekście dłuższego panowania pachnie mi walką z Barrettem na SS o unifikacje tytułów. Póki co może dadzą mu Swaggera, bo jakimś tam zalążkiem mógł być ten segment z Zebem, ale o tym później.

 

Tryplak ustala walkę Tarczy z Wyattami, cieszyłem się, bo mimo wiadomej interwencji Evolution, zawsze dobrze ogląda mi się te 2 teamy.

 

Cesaro vs RVD - no nie wiem co chcą zrobić, końcówka walki zapowiada dalszy feud.. tylko czy wygyrwanie z takim RVD naprawdę da coś więcej Cesaro? Nie jestem przekonany.

 

Rusev znów obija, tym razem Kingston, ciekawe tylko ile to jeszcze potrwa, bo albo im to się znudzi i Rusev umoczy 1 poważny feud, albo pójdzie krok dalej np. US Title, zobaczymy.

 

Barrett broni pas, to było jasne i kto teraz rywalem dla Bad Newsa? Ja nie mam pojęcia, ale oby mieli jakiś plan, póki BNB ma jeszcze interakcje z publiką.

 

Słabe, cholernie słabe te segmenty z Bryanem, Brie, Steph i Kanem.. tandeta, do tego piejąca Brie, która nawet udawać przerażonej zbytnio nie umie. Podobno na Payback ma być Buried Alive, to w sumie dobrze, bo będzie jasność, że zakończy nam się ten słaby jak dla mnie feud.

 

Adam Rose interweniujący w segment Zeba i Jacka... no gdzieś go wrzucić musieli. Publika podłapała nawet jego theme, ale ten gimmick nie ma szans na dłuższą metę, to się szybko znudzi, myślę, że szybciej niż Fandango.. ale są plusy, bo z tego co oglądałem to na RAW nie było kontynuacji feudu Santino/Fandango i tancerki. Sam Rose ruszał się śmiesznie, przyznam, że pierwszy raz widziałem jego wejściówkę i jak to wygląda i jak dla mnie sam zawodnik jest ok, ale ten gimmick nie pozwoli mu tu czegoś zawojować. Wracając do speechu Coltera, to myślę, że Jack pójdzie na Sheamusa na Payback.

 

Ominąłem jeszcze bójkę karłów i ich ekip, no ja się śmieje teraz pod nosem jak to widzę, ale mam nadzieję, że za długo tego ciągnąć nie będą.

 

No i Ewolucja interweniująca w walkę 3 vs 3, to było to przewidzenia, ale jak ich zobaczyłem to pomyślałem "no to zmasakrują jakoś Batistę i odeślą go na przerwę" ale tak nie było. Batista zostaje, przynajmniej do Payback i będzie rewanż. Dorzucą może jakąś stypulkę i znów będzie walka gali. :) Będzie to rewanż, więc pewnie Evolution wygra, ale kosztem np. Batisty, który "zostanie wysłany na przerwę".

 

RAW jako całokształt ok, nie było Ceny, co trochę mnie zdziwiło, ale ma pojawić się na Main Event by tam coś odpowiedzieć Brayowi.


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Battle Royal na początek to dobra decyzja. Dean może obronić pas, a takie walki ogląda się zdecydowanie lepiej od zwykłych. Xavier odpada pierwszy...tak więc wprowadzili go całkiem niedawno do rosteru i tak szybko stał się ultrajobberem. Myślę że 3MB na chwilę obecną jest lepiej wypromowane od Woodsa. Dobrze że WWE korzysta z takich Battle Royal do konfrontacji Henryego i Showa. Fuedu bym nie wytrzymał, a tak to zawsze jakieś fajne starcie olbrzymów. Czyżby Kofi Kingston coś zwalił? Jak Ambrose widział że Kofi odpadł to zaskakująco szybko tam podszedł. Wcale mnie nie zdziwi jak faktycznie coś zepsuł. W końcu Kingston zawsze musi coś odwalić. RybAxel wreszcie wygląda na coś więcej niż sklejka dwóch zawodników. Powoli zaczynam ich kupować. Sheamus zdobywa pas US...przydałby się pewien murzyn z WM. Totalnie mnie zaszokoowali, bo myślałem że skończy się typowym obniżeniem liny przez wyrzucanego. Przynajmniej szansa na heelowego Sheamusa. Pas US i tak służył Deanowi do podtarcia.

 

Boże ale mi się nie chce oglądać prom Braya. Zawsze są one łudząco podobne i jedyny plus dzisiejszego jest taki że nie było nagrywane wcześniej. Oczywiście musieli dowalić "He's got the whole...". Heyman gadający o swoim kliencie mnie nie razi, Yesowanie mnie nie razi ale ta piosenka doprowadza mnie powoli do szału.

 

Feud karłów trwa nadal! Slater jak zwykle mnie rozbawił swoim wejściem. Jinder wypomina żeby mówić po angielsku, przypadek że akurat Arab? ^^ Świetna celebracja Matadorów oraz Ole Heatha z Primo i Epico. Storyline już raczej skończony i to w dobrym stylu.

 

Filmik z Mr.T to najlepsza rzecz jaką mogli zrobić z jego wypowiedzią na Hall Of Fame :D

 

Świetny motyw z listą Zeba tylko gdzie tam do cholery był Rusev z Laną? Kurde taki fajny motyw zmarnowany na Adama Rose'a który został zajebiście przywitany ciszą. Nic dziwnego w końcu i tak nie wierzyłem w ten projekt. Można odesłać na NXT. Jeden z bardziej bezbarwnych debiutów jaki widziałem. Rusev mając 0 eliminacji na Royal Rumble miał lepsze wejście.

 

Raw takie sobie.

NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Sheamus z pasem U.S.! Czy już tego nie widzieliśmy? Ale w sumie to dobrze. W końcu pas mistrzowski będzie broniony na PPV i podniesie to jego rangę. Czyli na Payback możemy spodziewać się walki Ambrose'a z Sheamusem. Chyba, że Dean już sobie całkowicie oleje ten tytuł... Triple H znowu używa swojej mocy i ustala walkę Shield z Wyattami. No, no, no...

 

Brie to chyba bardziej udawała orgazm niż strach... Natomiast całe te scenki ze Stephanie przypominają mi trudne sprawy...

 

Bad News wygrywa rewanż i to ostatecznie przekreśla Big E. Na plus dwie walki o pasy mistrzowskie na jednej tygodniówce.

 

Największą bekę z Rose'a mieli chyba komentatorzy. Zawsze dodaje to jakiegoś kolorytu, ale na dłuższą metę chyba ten gimmick nie pociągnie.

 

No i znowu Wyatt vs Shield. Nie spodziewałem się, że uda się WWE tak wypromować obydwie stajnie, by odgrywały znaczącą rolę. Najbardziejby mnie zainteresowało gdyby doszło do walki Evolution vs Shield vs Wyatt's. To podkreśliłoby, która stajnia jest w tej chwili najlepsza, a sam pojedynek na pewno byłby ciekawy.

 

Ogółem o ile RAW jakoś poziomem nie zachwycało i na pewno na poziom gal z okresu Road to WrestleMania przyjdzie nam długo poczekać... to jednak według mnie było lepsze niż ostatnie tygodniówki przed Extreme Rules.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Battle Royal - zapowiedziany jeszcze jako zaakceptowany przez władzę - zwiastował stratę pasa przez Deana. Wprawdzie spodziewałem się jakiejś interwencji, ale jego strata pasa mnie nie zaskoczyła.

Pas przejął Sheamus i to dobra wiadomość, bo taka osoba z tym pasem na pewno podniesie jego prestiż. Sam Rudy i tak nie miał nic do roboty, więc teraz może wrócić do TV. Oby tylko sprawdziły się plotki o jego heel turnie.

 

Nie wiem jak odbierać segment z 3MB i Los Matadores. Ktoś mógłby powiedzieć, że jednak kontynuują ten feud, ale cały segment wyglądał tak jakby był to koniec tej historii. Ogólnie powiem tak - jest to fajne, śmieszy mnie to, ale chyba wystarczy. Niech już to skończą i nie kontynuują.

 

Sytuacji z Kanem nawet nie chce mi się komentować... chociaż przyznaję, że wychodzi trochę mojej hipokryzji, bo pomyślałem sobie "a co gdyby podobne segmenty miał Undertaker? Też narzekałbyś?" no i odpowiedź była, że nie :P Zresztą za takie segmenty bardzo lubiłem Grabaża. Pamiętam jego feud z Ortonem, który był wręcz wypełniony segmentami tego typu i jakoś mi to nie przeszkadzało, a wręcz podobało się.

 

Zdziwiło mnie to, że Adam Rose poszedł od razu na Swaggera. Co by nie mówić to dość wysokie progi. Sam Rose jest spoko. Nie jest to może postać na czołową osobę w federacji, ale parę ciekawych segmentów może z nim być ;) Co ważne, to już widać, że publika go kupuje i chwyciła jego theme song. Także jakiś sukces już jest.


  • Posty:  1 813
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kane w samochodzie baaaardzo przewidywalny. Chociaż nie ukrywam, że mnie ten feud się podoba. Jedynie krzyki Brie... dajcie spokój...

 

Cieszy zmiana mistrza. Teraz czas na turn Sheamusa.

 

Rose debiut... niech wórci Leo Kruger... Adam to niestety dupiaty projekt, z fatalnym wejściem.

 

Rusev... hm... Bułgar Ruskiem? Ktoś może narzekać, ale zobaczcie sobie skąd pochodzi Santino :)

 

Evolution vs. Shield II na PayBack. Czekam bardzo na tą walkę. Ostatnia troszkę zawiodła, ale nie narzekam.

 

Teraz czekamy co na Main Event powie Jasiek. Cena MUSI przejść turn, po odwróceniu się od niego dzieci. Jeśli będzie inaczej to stracę całkowicie wiarę w Vince'a...


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Prawdę mówiąc chciałem, by Dean stracił wreszcie tytuł (ta sama sytuacja, co w przypadku AJ - gdyby wyszedł z BR zwycięsko, żadna singlowa przegrana w title matchu nie byłaby już wiarygodna), wygraną Sheamusa przyjąłem z nietęgą miną, jednak z takiego a nie innego mistrza można wydobyć kilka plusów - ostatnio tak wysoko postawioną personą z tym pasem był...chyba Sheamus podczas runu w 2011, więc prestiż błyskotki idzie w górę, odebranie tytułu fejsowi przez fejsa może być zwiastunek tyrnu Bladego, co przewija się od jakiegoś czasu na portalach, no i wyobraźcie sobie radość, jaka nas czeka, gdy ktoś mu tytul odbierze (o ile nie będzie to Kofi).

 

Bardzo dobra walka RVD! Zakończenie mogło nieco przyćmić obraz całego pojedynku, ale jego starcie z Cesaro podobało mi się bardziej, niż TTM z PPV.

 

Bryan, jak widać, będzie kontynuowal program z Kanem, dzisiejsze segmenty pominąłbym podczas opisywania gali, ale muszę wspomnieć o tych tragicznych krzykach Belli : |

 

O poziomie mikrofonowym Bray'a już chyba nie warto się wypowiadać, od pewnego czasu młody Rotunda to absolutna czółówka, czekam na odpowiedź Ceny podczas main eventu - oby nie było to wyzwanie na Payback.

 

Zarządowi tak przeszkadzała narodowość Ruseva, że w końcu mu ją zmienili, ringname też ucięli, ciekawe, czy skończy jak 'Cesaro', czy też może jak 'Tensai; :)

 

Po kilku wybitnych debiutach, ostatnio dostajemy całą masę chujowych (może poza Paige, ale Woods, czy Emma to nie były wejśćia marzeń), póki co takie samo nastawienie mam do Adama Rose'a - jeśli publika nie kupi jego ciuchci, będzie miał szansę co najwyżej na posadę cheerleaderki Jindera Mahala.

 

Wyaci i Shield to już klasyka, jesli chodzi o dobre walki, bardzo dobre zakończenie - Tarcza ostatnio mocno dominowała, stąd całkowita ich destrukcja pozwala uwierzyć w triumf darwinistów na kolejnym PPV.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jindera Mahala

 

O, właśnie przypomniałem sobie o zajebistym momencie jak Jinder powiedział do Los Matodores, że jesteśmy w USA i tutaj mówimy po angielsku. Mega motyw :D


  • Posty:  7
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zaczynamy od Battle Royal o pas US, przyznam, myślałem, że Dean obroni pas i rozpocznie feud z ostatnim zawodnikiem, myliłem się, myślałem, że ostatnia trójka to będzie Dean, Ziggler, Sheamus, znów się myliłem. Tarczownik traci pas, ale nie jest to jakaś duża strata, zwłaszcza, że został zabookowany na naprawdę kozaka, chyba nawet wyeliminował najwięcej osób. Niech Sheamus ma sobie ten pas, byle by nie pchał się do najważniejszego tytułu...

 

Cesaro znów rozkłada Roba i chyba na Payback szykuje się nam walka, myślę, że Van Dam jest odpowiednią osobą, aby promować Szwajcara.

 

Myślałem, że to już koniec historii Wyattów z Ceną, ale jednak się myliłem. Nie za bardzo mi się to podoba, ponieważ wszystko wskazuje na to, że na Payback ci panowie znów staną naprzeciwko siebie i to raczej Johny odniesie zwycięstwo...

 

Rozpad braci Rhodes coraz bliżej i dobrze, mam nadzieję, że Goldust wypromuje Cody'ego i jeszcze coś z niego będzie.

 

Nudny segment Los Matadores i 3MB, pewnie szykuje się nam kolejne pre-show.

 

Rusev kontynuuje rozwałkę, a ja nadal twierdzę, że nic z niego nie będzie.

 

Wiedziałem, że Bryan nie opuści areny, dość długa walka z Del Rio, z dobrym zakończenie, trochę to naciągane, że Alberto walczy z Danielsonem jak równy z równym podczas gry jest teraz gdzieś nisko w mid cardzie... Jakoś te segmenty na zapleczu i robienie tej całej atmosfery horroru do mnie nie przemówiło, ten feud jest po prostu nudny i trochę z dupy. Na Payback smok znów czysto pociśnie Kane'a i trzeba szukać nowego, bardziej wiarygodnego rywala.

 

Mam nadzieję, że to ostatnia walka Barretta z Big E i na Payback anglika znajdzie sobie nowego rywala z którym będzie mógł poprowadzić jakiś segment przynajmniej.

 

IT'S PARTY TIME. Debiut Adama kompletnie do niczego, z tym gimmickiem może co najwyżej zawojować mid card i nawet to nie jest pewne. Wygląda trochę jak drugi Fandango.

 

The Shield vs. Wyatt Family jakoś nie porwało, interwencja Evolution chyba nieunikniona. Na Payback znów tarcza powalczy z ewolucją.

 

Ogólnie Raw słabe, nie wydarzyło się nic ciekawego. Jak na razie nie jest kolorowo bo na Payback szykują się nam same odgrzewane kotlety, Cesaro vs Rob Van Dam, The Shield vs Evolution, Cena vs Wyatt, Daniel Bryan vs Kane, mam nadzieję, że WWE nas czymś zaskoczy i mylę się co do karty nadchodzącego PPV.

Zapraszam do zapoznania się z moją, alternatywną wersją WWE, WWE by StorN.

  • Posty:  123
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.11.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wolno budują atmosferę przed rozpadem The Brotherhood, ale przed Payback powinniśmy się tego doczekać. Ja czekam z niecierpliwością, bo nadal mam nadzieję, że Cody będzie czymś więcej niż midcarderem.

Ciągłe zwycięstwa Axela i Rybacka są bardzo niepokojące.

 

Cody nigdy nie będzie kimś więcej, niż midcarderem! Po prostu nie ma czegoś takiego jak Superstar Look, i mimo, że naprawdę lubię tego wrestlera, bo w ringu i na mikrofonie jest dobry/bardzo dobry, tak śmiem twierdzić, że federacja nigdy nie da mu szansy. Ile było już newsów że Cody pójdzie w górę, że wygra walizkę i co...? GÓWNO! Nawet spekulowano, że będzie rywalem Ortona gdy ten był jeszcze mistrzem. Tak jak już pisałem federacja nigdy nie dała mu szansy, na bycie kimś więcej, mimo że przecież miał najlepszy run z pasem Interkontynentalnym(ten pierwszy run, gdzie zakładał papierowe torby na głowę) od pięciu lat.

211437251853627083cc668.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwsza walka - US Championship: Battle Royal

Początek gali na pewno na plus. Battle Royal o pas Dean'a dał mi trochę do myślenia. Tym razem miałem wątpliwości, co do tego, że Dean'owi uda się obronić tytuł aczkolwiek takowa opcja była wciąż dla mnie możliwa. Pytanie kto miałby być nowy mistrzem? Del Rio się nie znalazł, zatem? Big Show? Swagger? Najpewniejszym wydawał się Sheamus. Rzeczywiście Irlandczyk zgarnął złoto. Jeśli to ma być droga do Heel turn'u to jestem za. Sheamus działa solo, więc będziemy mieli mistrza, który może polegać na sobie. Ambrose i tak jest w Shield ten pas wcale nie był dla niego taki wyróżniający. Mimo to run wpisał się do historii jako jeden z dłuższych.

Można było się domyślić, że to kara dla niego za zadzieranie z Evolution. Shield vs Wyatt na potem. Trudno mi sobie wyobrazić, że nikt tego nie przerwie.

 

Sheamus się cieszy, czy my się cieszymy z nowego mistrza? Chciałbym żeby został turn'owany jeszcze jako mistrz, ale pewnie to strata pasa przyczyni się do zmiany.

 

Stephanie ostrzega Bryan'a żeby lepiej został w pokoju, bo Kane go szuka. Mnie to brzmi raczej na ułatwienie poszukiwań masce. :twisted:

 

Druga walka - Rob Van Dam vs Antonio Cesaro

Częściowa powtórka z PPV. Częściowa, bo bez Jack'a. Antonio pierwszy raz zachowuje się jak kompletny Heel obijając kontuzjowane oko rywala. Jako, że był zawsze opanowanym typem czarnego charakteru trzeba zwrócić na to uwagę.

 

Dobre promo Wyatt'a. Gadka o tym, że trzeba spalić świat i zbudować go na nowo. Motyw ognia jako "oczyszczenia" to temat oklepany wszędzie, ale rzuca światło na rodzinkę.

 

Trzecia walka - Ryback vs Cody Rhodes

Ryback był dla mnie faworytem ze względu na nadchodzący turn Rhodes'a.

 

Małżeństwo się wystraszyło, bo zgasło światło. Coś czuję, że tych segmentów będzie więcej.

 

Segment z Los Matadores i El Torito

Pojawienie się 3MB było kwestią czasu. Tak samo jak to, że zostaną prędko wyrzuceni.

 

Czwarta walka - Kofi Kingston vs (Aleksander) Rusev

Rusev przechodzi rusyfikację i niszczy rywala. Któż powstrzyma Buł... Rosjanina? :roll:

 

Daniel chce uciekać, ale jego walka akurat ma się teraz odbyć. Cóż za przypadek. :roll:

 

Piąta walka - Alberto Del Rio vs Daniel Bryan

Długa walka, ale zjadliwa.

 

Segment z Kane'm do przewidzenia i przewinięcia. Brie nie jest aktorką... .

 

Szósta walka - Intercontinental Championship: Big E Langston vs Wade Barrett ©

Również dłuższa walka. E marnuje swoją szansę rewanżu i prawdopodobnie żegna się z nim. Kto nowym rywalem Wade'a? Wydaje mi się, że jako mistrz powinien już pozostać przy występach na ringu. Gdyby po skończeniu feud'u znowu pojawiał się jedynie żeby przekazać "złe wieści" to byłaby głupota WWE.

 

Dosyć ciekawy filmik z dołączeniem Mr. T do HoF. :lol:

 

Segment z Zeb'em Colter'em i Jack'iem Swagger'em

Mamy naszego debiutanta. Gość skaczący jak dziecko z lizakiem w pysku w towarzystwie przebierańców i urodziwych lasek nie zbyt do mnie przemawia. Podobno sam wymyślił ten gimmick, gdyż chciał aby jego wrestling'owa postać miała coś z prawdziwego niego. Ludzie go podłapali, ale zobaczymy ile potrwa ta impreza.

Co do segmentu to nawet fajny pomysł z tą kartką i emigrantami w szeregach WWE. Mogliby to wykorzystać, a nie przerywać debiutem.

 

Siódma walka - The Shield vs Wyatt Family

Tak jak mówiłem na początku nie obyło się bez przeszkód. Wyatt wygrywa przez odwrócenie uwagi, ale wygrywa i jest coraz solidniejszy, a Evolution w końcu odpowiada siłą z powodzeniem. Musiało do tego dojść, bo Shield zbyt dobrze się wiodło.

 

Ogólnie RAW takie sobie. Bywały lepsze.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Chelsea Green stwierdziła że Jordynne Grace i Zoey Stark (obie kontuzjowane) powinny zacząć być sleeveless - czyli bez rękawów - czyli innymi słowy dołączyć do Secret Hervice. Na pewno zrobiliby większe wrażenie niż Alba Fyre i Piper Niven (o zgrozo, Doudrop…). Ale w pierwszej kolejności pasowałoby żeby federacja zaczęła Chelsea traktować poważniej, a nie jak zapchajdziurę. No przyznam że łapy Jordynne i Zoey robiłyby wrażenie w tych odkrytych garniturkach xD 
    • Grok
      Swerve Strickland uważa, że dodanie elementu nieprzewidywalności świetnie służy głównemu rosterowi AEW. W rozmowie z radiową stacją 107.7 The Bone Strickland wspomniał, jak komiksy były jedną z jego inspiracji w wrestlingu. Uważa, że to dobrze, gdy postacie czasem pokazują słabość, zamiast zawsze być niezniszczalnymi. W AEW taki zabieg pomógł zbudować kulturę nieprzewidywalności, gdzie każdy topowy zawodnik ma kogoś, kto ma jego liczbę. „Czuję, że obecnie w wrestlingu ogólnie [panuje przekon
    • HeymanGuy
      Na ten moment najbardziej prawdopodobnym (wręcz planowanym) zawodnikiem który odpowie na Open Challenge Lesnara jest Oba Femi. O w trzy ku..y, czyli co, Oba ma przegrać? xD 
    • Bastian
      Z jaką chorobą mierzy się główny bohater filmu "50/50" (polski tytuł "Pół na pół")?
    • Bastian
      Skoro Kendal skupia się tylko na NXT to znaczy, że będzie odgrywać tam ważniejszą rolę. Co za tym idzie pewnie któraś z ważnych postaci kobiecego NXT po WM trafi do głównego rosteru. Jayne? Ruca? Lola?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...