Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Naprawdę nie wyobrażam sobie żeby ktoś o pamięci lepszej niż złotej rybki w najbliższych latach na widok Punka wchodzącego na arenę podskoczył radośnie w rytm "Cult of personality".

Rozumiem twój tok myślenia, ale jak on wróci, to gdzie by to nie było, będzie głośno. Może przez chwilę pójdzie chant "Daniel Bryan" i tyle.

 

...ale jak nie wróci(czy tam mu nie pozwolą, whatever), to w sumie narzekał nie będę. Ostatnie programy(Lesnar, Shield) mnie nudziły, a na ostatnich tygodniówkach nawet przez myśl by mi Punk nie przeszedł, gdyby nie chanty. Bez niego wcale nie jest dużo gorzej, mimo wszystko ;)

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

...ale jak nie wróci(czy tam mu nie pozwolą, whatever), to w sumie narzekał nie będę. Ostatnie programy(Lesnar, Shield) mnie nudziły, a na ostatnich tygodniówkach nawet przez myśl by mi Punk nie przeszedł, gdyby nie chanty. Bez niego wcale nie jest dużo gorzej, mimo wszystko ;)

 

Moja babcia zwykła mówić: "bez jednego żołnierza - wojna się i tak odbędzie" i sytuacja z Brooksem pokazuje, że tak właśnie jest. W WWE nie ma takiego zawodnika (włącznie z Ceną), którego nagłe odejście mogłoby rzucić Fedkę na kolana. Jasne, że np. nagły brak takiego Jaśka spowodowałby przejściowe problemy i zawirowania, ale finalnie McMahon i tak dałby sobie radę. Za stary jest w te klocki. Dlatego co niektórzy powinni sobie zaaplikować Snickersa w czopku (co by uzyskać efekt "Wash & Go i mniej spinać dupę oraz gwiazdorzyć) i przede wszystkim zadać sobie pytanie, czy stawiając fedkę pod ścianą (na zasadzie: "albo... - albo odchodzę") nie usłyszą życzeń powodzenia w przyszłości.

Czy żałuję, że Punk odszedł? Tak, bo był wyróżniającą się i barwną postacią, oraz lubiłem oglądać go ringu. Czy przez ostatnie tygodnie choć raz pomyślałem, że mi go brakuje? Nie - ponieważ natura nie cierpi próżni i lukę po nim zapełnili inni ciekawi zawodnicy (Daniel Bryan, mocna promocja Tarczowników czy Wyatt'sów). Stawiam, że w przypadku KAŻDEGO innego wrestlera, z Ceną na czele, byłoby tak samo (kwestia tylko czasu, w którym Vince by przeorganizował swoje programy i obdarzył "wakatowym pushem" innych zawodników).

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wystarczy spojrzeć na obecną pozycję Rey'a.

Jeszcze 2-3 lata temu ciężko było sobie wyobrazić, co zrobią dzieci jak Rey zniknie. Przecież to niemożliwe. On sprzedaje tyle merch'u itd. A kto dziś pamięta o Rey'u? Chłop niestety odszedł w niepamięć swoimi długimi absencjami. Nie pamiętam kiedy i jaki miał ostatni solowy feud. Podobna sytuacja była z Hardy'm. Chłop był na topie, a rękawy sprzedawały się jak świeże bułeczki. Czy dziś tęsknią za Hardy'm?

 

Faktycznie z obecnego rosteru tylko Cena odchodząc narobiłby szumu, ale tak jak pisze Raven - kwestia 3 miesięcy i wypromowaliby nowego babyface'a, a po roku ludzie pamiętaliby o Cenie tak jak o Angle'u, Austinie, Edge'u czy HBK. Dołączyłby do grona legend i tyle. A powóz jedzie dalej.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Wystarczy spojrzeć na obecną pozycję Rey'a.

Jeszcze 2-3 lata temu ciężko było sobie wyobrazić, co zrobią dzieci jak Rey zniknie. Przecież to niemożliwe. On sprzedaje tyle merch'u itd. A kto dziś pamięta o Rey'u? Chłop niestety odszedł w niepamięć swoimi długimi absencjami. Nie pamiętam kiedy i jaki miał ostatni solowy feud. Podobna sytuacja była z Hardy'm. Chłop był na topie, a rękawy sprzedawały się jak świeże bułeczki. Czy dziś tęsknią za Hardy'm?

 

Z tego też właśnie powodu uważam, że Cena - prędzej czy później - przejdzie w końcu ten oczekiwany przez smartów heel turn. Pytanie tutaj nie "czy?", tylko "kiedy?". Tak jak było z każdym mega baby facem u Vince (no, może poza Ultimate Warriorem, ale facet miał nierówno pod sufitem i miał "dożywotnią face'owość" wynegocjowaną w kontrakcie :roll: ), tak samo Jachu przejdzie w końcu na ciemną stronę mocy. BezCenny nie jest już - jak na wrestlingowe standardy - młodzieniaszkiem i w końcu Vince/Trypel - po wyciśnięciu z niego wszystkich finansowych soków - będą musieli postawić na jakąś Młodą Krew (jako nowego lidera WWE), a wtedy nic nie będzie stało na przeszkodzie, by Jaśko się sturnował. Wspomnicie kiedyś słowa Papy Ravena :wink:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  96
  • Reputacja:   17
  • Dołączył:  06.04.2014
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Podobna sytuacja była z Hardy'm. Chłop był na topie, a rękawy sprzedawały się jak świeże bułeczki. Czy dziś tęsknią za Hardy'm?

 

Tak ja tęsknie, jeden z lepszych wrestlerów (dla mnie) Podoba mi sie taki styl walki, finisher z narożnika :) i twist of face super ekstra. ogladam wyniki TNA i jak widze walke hardego to przewijam tylko na nią oglądam i usuwam tna:)


  • Posty:  1 203
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Podobna sytuacja była z Hardy'm. Chłop był na topie, a rękawy sprzedawały się jak świeże bułeczki. Czy dziś tęsknią za Hardy'm?

 

Tak ja tęsknie, jeden z lepszych wrestlerów (dla mnie) Podoba mi sie taki styl walki, finisher z narożnika :) i twist of face super ekstra. ogladam wyniki TNA i jak widze walke hardego to przewijam tylko na nią oglądam i usuwam tna:)

 

Nie masz 24 lat. Nie kłam.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Nie masz 24 lat. Nie kłam.

 

Pewnie ma, ktoś młodszy nie pamiętałby Hardasa z czasów WWE ;)

 

A co do Punka... cóż, jak zwykle mogę rzec jedno: "a nie mówiłem?" :twisted: od początku twierdziłem, że WWE bez jego pomocy się nie zawali i może ono wręcz wyjść na dobre kilku naszym ulubieńcom, wyszło na moje. Wujek Vince wie co robi - przypushował kogo trzeba, rozkręcił ze dwa ciekawe dla fanów story, dorzucił dobrą, mimo rozpisania na kolanie, WM-kę i po CM Divie nie zostały już nawet chanty.

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  367
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jakby nie patrzeć to odejście Punka pozytywnie wpłynęło na federacje, przecież jeszcze w okolicach Royal Rumble planowane były dwie walki: Bryan vs Sheamus i Triple H vs CM Punk, tak jak ta druga mogłaby się udać jeżeli dostałaby odpowiednią podbudowę (powrót Vince i konflikt z Hunterem) tak walka Bryana i Sheamusa (Po raz 3 w ciągu 4 WM'ek!) nie miałaby szans na przejście chodźmy do połowy fanów Dragona, przez prawie rok fani chcieli złota dla Danielsona a on dostaje bladego rudzielca na najważniejszej gali w roku? Creative team strzeliłby sobie w stope takim zagraniem ale pożałowaliby tego dopiero po fakcie.

 

Natomiast tak się nie stało z powodu Brooksa, dzięki niemu Bryan poszedł na Tryplaka i po złoto i każdy jest szczęśliwy, Bryan pewnie przez następne kilka miesięcy będzie jedną z głównych postaci w fedce a to wszystko przez Punka bo nie wiadomo jak by się to potoczyło gdyby ten postanowił pozostać w WWE, czy mi go brakuje? z początku trochę mnie to zabolało bo posiadał on jeden z lepszych mic-skillów w WWE ale po kilku tygodniach, a konkretnie w okolicach Raw w Chicago zrozumiałem że tak właściwie takiego Punka da się zastąpić i nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.

 

Czy Punk wróci w najbliższej przyszłości? Nie, Punk ostatnio dawał jasno do zrozumienia że niedługo chce skończyć karierę wrestlingową więc ja bym się go w WWE nie spodziewał, możliwe że stoczy kilka walk w ROH na zakończenie kariery, niemniej jednak liczę na to że kiedyś za kilka lat Vince sobie o nim przypomni i złoży propozycje dołączenia do Hall of Fame, w końcu koleś trzymał pas 434 dni, najdłużej od ponad 20 lat więc raczej zasługuje, jeżeli Vince i świętej pamięci Warrior zdołali zakopać topór wojenny tak myślę że Brooks i Hunter kiedyś dojdą do tego samego.

66487669857979e1f5d8b5.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Chór uratował Jasia. Nie wyszło mu to promo. Gadał straszne kocopoły, żaląc się "dlaczego". Pomógł za to sprzedać Wyatta jako tego potwora, ktory zagraża... światu. Trochę chłopa ponioslo. Owieczki za to bardzo pozytywne, ale za szybko doszło do jakiejś zbieraniny po ostatnim Yes-Movement.

 

Adam Rose za tydzień? Będzie ciężko. Facet zadebiutuje szybciej od Bo Dallasa - zapowiedzianego w tym samym czasie. Mam nadzieje, że jest to spowodowane tym, iż więcej czasu poświęcają niedawnemu mistrzowi NXT, w którym widzą większy potencjał. BO tak jest.

 

Hugh to jeden z niewielu celebrytów, którzy mogą być spokojni jeśli chodzi o akceptacje WWE Universe. Gdybym nie był fanem X-Menów, to bym był wściekły na tę szopkę. A tak dostałem dobrego Zigglera, świetnego Sandowa, i Wolverine'a. Wątpie, żebym mógł to nazwać "dobrą telewizją", ale morda mi się cieszyła, więc rozrywkowo było. Wściekły mogę być jako fan WRESTLERA Damiena Sandowa, i WRESTLERA Dolpha Zigglera, którzy są (nie)wykorzystywani w taki sposób.

 

Ric Flair potraktowany jak celebryta, promujący tych dobrych, niżeli idący za swoimi prawdziwymi przyjaciółmi - Dirtiest Player in the Game? Po wielu wypowiedziach na temat Huntera i reszty, ciężko mi było kupić takie podejście. Rozumiem cel, ale nie był on warty tej ceny. Miło widzieć, ale nic poza tym.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  2 336
  • Reputacja:   62
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  UW

Raw dziś bardzo odbiegało od poziomu, który utrzymywał się po Wm. Chyba nie dokońca mieli pomysł na tą galę.

 

Kane wychodzący z pod ringu-Boże ile można . W przeciągu ostatnich lat , widzę to poraz czwarty.

Sam feud o główne złoto( dwa złota) niebywale nudny i wziety właściwie z dupy. Może to tylko swiadzyć o ilości topowych gwiazd w obecnym produkcie. Natomiast Bella(nie wiem , która, nierozróżniam) jest aktorsko uzdolniona niczym Dixie. W ogóle żadne divy nie potafią wczuc się w żadne story. To pewnie przez ta nowczesność pań.(total divas itp)

 

Ric Flair powraca! Tylko po co, by stwiedzić, że młodsi panowei radzą sobie lepiej? Bardzo to było potrzebne, nie powiem. Czy pojawi się na extrime rules? Może wtedy stanie po właściwej stronie barykady.

 

Dodane zostały też kolejne zapchaj dziury. Rvd został wepchany w to story , ponieważ nie miał co robić... Super. Dodatkowo w kick offie zobaczymy tlc match. Chyba się skuszę. Wiem , że to karły ,ale moze coś z tego wyjść.

Barett natomiast idzie po kolejny run z pasem, pewenie taki sam , jak poprzednie.

Podsumowując w wwe nastaje bardzo nudny okres.

 

A no i jeszcze chórek Brya- trochę to nielogiczne, bo jakim cudem te dzieci się go nie boją(teoretycznie powinny). No chyba, że byliśmy świadkami rozrostu Wayatt Familly. Tak to jescze jestem w stanie to kupić.

 

Gdyby nie Evolution vs Shield , to z całą pewnościa byłbym wstanie olać ,,extremalną galę''... :roll:

163870508457e2d890447a3.jpg


  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szkoda przewozić tą stalową konstrukcję klatki skoro wychodzi taki słaby segment. Cena nie popisał się tym razem, zresztą od początku tego feudu jakoś niezbyt mu przemowy idą. Pomysł z chórkiem fajny, ale tutaj popieram zdanie N!KO, że zbyt wcześnie po pamiętnym Yes! Movement. Steel Cage Match to nie jest stypulacja za którą przepadam, niby nie można do niej wejść, a dobrze wiemy jak to się skończy. Trzeba czekać na kolejne PPV, niech tam program dobiegnie końca.

 

Jak nie przepadam za komediowymi segmentami, szczególnie jeśli są tak debilne to udział Jackmana mogę zaliczyć na plus. Jako aktora go lubię, a dodatkowo dzięki niemu Ziggler dostał trochę czasu antenowego.

 

Program o pas wagi ciężkiej jest tandetnie rozgrywany, ale nie ma co się dziwić. Jest robiony na szybko, nie ma nawiązania do ich przeszłości. Wykorzystują Brie bo im się akurat w tym okresie nasunęła, później utonie tam gdzie była czyli w jobberce i nikt nie będzie pamiętał kto jest żoną Bryana. Mistrz podobnie jak na WM obroni pas po heroicznej walce, kolejny terminator po Johnie.

 

Kują żelazo puki gorące - Barrett zwycięża cały IC Title Tournament bo publika na niego fajnie reaguje. Niemniej jednak po zdobyciu pasa spadnie tak jak Big E, to chyba jest jakiegoś rodzaju pech tych midcardowych tytułów. Po ich zdobyciu cały blask gwiazdy znika i zaczyna się rutyna.

 

O ile rewanżu Cesaro ze Swaggerem na Extreme Rules byłem niemal pewien to już ten Triple Threat trochę tak zrobiony na siłę. RVD tam nie pasuje, chociaż jest Heyman to za krótko to promowali, nie to PPV jak dla mnie. To będzie dobry pokaz wrestlingu, miejmy nadzieję że dostaną sporo czasu antenowego.

 

Końcówka fajna, ogólnie to tylko ten feud aktualnie jest na tyle dobry aby odpalać co tydzień RAW. Czekamy na ich konfrontację w poniedziałek, powinno być emocjonująco, powinno być epicko - bardzo podobnie jak w przypadki Wyatt Family. Jak to się skończy to nie wiem - zależy czy będą to kontynuować na Payback, jeśli tak to zwycięstwo Evolution jest tutaj bardziej prawdopodobne.


  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Mam wrażenie, że gdyby nie Wyaci i The Shield to wiałoby totalną nudą na ostatnim RAW. Po za dobrą końcówką i w miarę udanym początkiem dzięki chórkowi to właściwie nic się nie działo godnego podkreślenia. Feud Bryana z Kanem mocno naciągany. Hugha kupuję dzięki X-Menom (przecież do Wolverine'a porównywany był przez pewien czas CM Punk :D )

 

Zgadzam się z nightwatcher. Przez ostatni rok, dwa głównie dzięki stworzeniu NXT jesteśmy świadkami zmiany pokoleń w obecnym rosterze. Po za Ceną, Ortonem, Batistą i Triple H'em (no i Lesnarem, który pojawia się sporadycznie) jest niewielu zawodników, którzy odgrywają teraz znaczącą rolę, a jeszcze dwa/trzy lata temu było wiele gwiazd jeszcze nawet z czasów przejścia w PG Erę, które były twarzami tej organizacji. Christian, Henry, Mysterio odchodzą w niepamięć, a przerwanie Streaku The Undertakera tylko pokazało w jaki kierunek idzie WWE. Czyli w zerwanie z przeszłością.


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na początek Jasiu w swoim stylu próbował wyjść na swoje po ostatnim promie Braya, co i taknei bardzo mu się udało. Gadanie o tym, jak w młodym wieku działał żeby osiągnąć to co ma, jak teraz pracuje nad tym m.in. Neville czy Sami w NXT. Było zjadliwie, szczególnie że wspomniał o prospektach z NXT. Jednak przyćmione zostało to występem dziecięcego chóru. Lepsze to niż jeden śpiewający Wyatt, ale Janie jestem wielbicielem ich feudu, więc i na niedzielną walkę się nie napalam jakoś mocno.

 

Usos vs Rybaxel Nie lubię, jak się robi walkę z PPV kilka dni wcześniej na tygodniówce, a tym bardziej o taką samą stawkę. Tutaj zostało pokazane, że nawet kontuzjowany Uso jest lepszy od zdrowego członka teamu Rybaxel. Wiadomo, lepiej nie zmieniać mistrzów w ostatnim tygodniu przed PPV, ale doszczętnie pogrzebali wizerunek Rybaxel jako w jakikolwiek sposób wiarygodnych pretendentów.

 

Cesaro vs Swagger Niestety drugie starcie byłych Tag partnerów również niebyło porywające, a najbardziej zabłysnął Heyman, wtedy gdy wczuwał się w rolę Mike’a. No i Cesaro zakończył walkę w inny sposób niż zazwyczaj, podkradając firmową akcję Kurtowi Angle.

 

Jakiż ten feud Bryana z Kane’em jest dziwnie prowadzony. Kane musi ukraść swoją maskę, żeby móc rozwalić Daniela. No i walka o pas dla Brie też dało pewność, że Stefcia będzie chciała jakoś wyruchać Danielsonów. Tylko Kane’owi się nie udało dopełnić dzieła pod ringiem, bo Brie nie dała mu się wziąć w otchłani pod ringiem.

 

BNB vs RVD Można się było spodziewać że to Wade wyjdzie z tego turnieju zwycięsko. Z walki widziałem tylko końcówkę, w której Cesaro przeszkodził RVD-emu, a później zaczęła się bójka, która też pewnie doprowadzi do jakiejś walki.

 

Walka Ortona z Romanem nie porwała, a godne zapamiętania jest tylko to, że na końcowym obrazku tryumfowało Shield. No i to, że stanął za nimi Flair olewając Evolution, a chwilę późnej znikając, przez co jego pojawienie dało tylko tyle, że chwilę mogliśmy go posłuchać i dowiedzieliśmy się czemu nie buja się razem z byłymi kompanami.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Podobało mi się promo Ceny. Widać zakłopotanie Ceny. Widac, że nie rozumie on ludzi którzy przecież mieli go wspierać, a robią coś całkowicie odwrotnego. Fajnie ogląda się coś takiego i chciałoby się, żeby federacja poszła z tym dalej. Na to niestety nie ma szans :/ Oby tylko dali wygrać Wyattowi, a jednak trochę się boję o wynik tej walki patrząc na to jak Bray zamiata Ceną na tygodniówkach. Oczywiście highlight tej gali to chórek, a potem okrążenie ringu. Bardzo fajny motyw. Lubię to.

 

Nie mam wygórowanych wymagań pod względem humoru w WWE, ale jakoś nie śmieszył mnie Sandow przebrany za Magneto (jeśli ktoś by pytał, to tak wolę walkę karłów).

A jak już przy karłach jesteśmy. Na Pre Show mają dostać walkę weeLC Match. Ludzie spekulują, że będzie to TLC, ale z malutkimi stołami, krzesłami i drabinami :D Nie mogę się doczekać :D

 

Kane wychodzący spod ringu -.- i ta panika Kinga, jakby miał wciągnąć Bellaskę do samego piekła. Masakra :roll: Miałem nadzieję, że już nie będę oglądać tak głupich rzeczy w WWE...

Tak BTW, to po takich segmentach już wiem dlaczego wolałem Korporacyjnego Kane'a.

 

Flair staje bardziej po stronie Tarczy? No to już wiem jak (i przez kogo) The Shield przegra :D Ale to dobrze, bo Evolution vs Shield to fajny feud, a dzięki takim zagraniom będą mogli to kontynuować.

 

Może nie było to najlepsze RAW ostatnich tygodni, ale było w porządku. Parę przyjemnych zdarzeń, no i to jest najważniejsze i z tego trzeba się cieszyć. Mnie cieszy również to, że te najważniejsze feudy są solidnie budowane i tak naprawdę uwagi miałbym chyba tylko do walki o pas. Tutaj jednak dałbym trochę taryfy ulgowej WWE, bo to był gorący okres dla Bryana i jego spraw prywatnych, a to na pewno nie pomogło w budowie feudu z Kanem.


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bray znowu przyćmił Cenę, tym razem za swój cel wziął największą broń Janusza - dzieci, które zostały całkiem ciekawie wykorzystane (wiem, jak trynkiewiczowo to brzmi), mi osobiście cały czas ten program się podoba, ale Wyatt zbyt mocno w nim przeważa, oby nie skońzyło się to kolejnym "My time is now' na PPV.

 

Cześć i chwała bohaterom ośmieszającym się dla dobra rozrywki sportowej - Sandow zrobił co mógł, ale i tak nie podobał mi się segment z Hugh Jackmanem, mam nadzieję, że kiedyś nadejdzie taki dzień, w którym taka scena zakończy się czymś innym, niż wykonaniem jednej z podstawowych akcji gościa na wrestlerze i fejsowej cieszynce.

 

Kane dawno nie wyłaził spod ringu, szkoda, że finalnie nie wciągnął pod niego Brie, wtedy Bryan walczyłby na PPV nie tylko o tytuł, ale i o żonę (prestiż walki wzrasta po stokroć :D), mimo wszystko i tak segment mnie zainteresował.

 

Pojawienie się Flaira, nie dość, że wcześniej zapowiedziane, to w dodatku takie nijakie, bez większego pomysłu, Ric dał poparcie Tarczy i zniknął w gąszczu prześmiesznych okrzyków "woo woo woo!!" JBL'a.

 

Z ciekawszych wydarzeń, przyzwoity pojedynek o tytuły Tag Team, planowana wygrana turnieju przez Barretta, first ever WeeLC (cokolwiek to znaczy) w pre-show i wygrana 3MB baybay!! RAW 4/10, chociaż nie mogę powiedzieć, że jakoś psecjalnie odbiegalo poziomem od poprzednich.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Chelsea Green stwierdziła że Jordynne Grace i Zoey Stark (obie kontuzjowane) powinny zacząć być sleeveless - czyli bez rękawów - czyli innymi słowy dołączyć do Secret Hervice. Na pewno zrobiliby większe wrażenie niż Alba Fyre i Piper Niven (o zgrozo, Doudrop…). Ale w pierwszej kolejności pasowałoby żeby federacja zaczęła Chelsea traktować poważniej, a nie jak zapchajdziurę. No przyznam że łapy Jordynne i Zoey robiłyby wrażenie w tych odkrytych garniturkach xD 
    • Grok
      Swerve Strickland uważa, że dodanie elementu nieprzewidywalności świetnie służy głównemu rosterowi AEW. W rozmowie z radiową stacją 107.7 The Bone Strickland wspomniał, jak komiksy były jedną z jego inspiracji w wrestlingu. Uważa, że to dobrze, gdy postacie czasem pokazują słabość, zamiast zawsze być niezniszczalnymi. W AEW taki zabieg pomógł zbudować kulturę nieprzewidywalności, gdzie każdy topowy zawodnik ma kogoś, kto ma jego liczbę. „Czuję, że obecnie w wrestlingu ogólnie [panuje przekon
    • HeymanGuy
      Na ten moment najbardziej prawdopodobnym (wręcz planowanym) zawodnikiem który odpowie na Open Challenge Lesnara jest Oba Femi. O w trzy ku..y, czyli co, Oba ma przegrać? xD 
    • Bastian
      Z jaką chorobą mierzy się główny bohater filmu "50/50" (polski tytuł "Pół na pół")?
    • Bastian
      Skoro Kendal skupia się tylko na NXT to znaczy, że będzie odgrywać tam ważniejszą rolę. Co za tym idzie pewnie któraś z ważnych postaci kobiecego NXT po WM trafi do głównego rosteru. Jayne? Ruca? Lola?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...