Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gdy Kane zadebiutował w nowym gimmicku to wszyscy byli jego ciekawi i wreszcie coś ciekawego się z nim stało. To że WWE nie wykorzystało tego gimmicku to ich sprawa ale pisać że to wręcz obraza jest trochę nie na miejscu. Kane od lat był dość nudną postacią. Niczym Big Show potrafił mieć turny kilka razy w ciągu roku. Według mnie szał na Kane'a skończy się po ER. Dostał shota, fajnie i co dalej? Niech sobie Jacobs spokojnie skończy karierę i zajmie się swoją firmą. Ringowo już nie daje rady, zresztą tak jak Taker i niech w tym samym roku wprowadzą ich do Hall Of Fame.

Dlaczego nie na miejscu? Bo nie widzę argumentów. Korporacyjny Kane to prawie jak Kane bez maski - tak samo, bez szału (poza wybranymi momentami, np. z Litą i tym podobnymi). "Szał na Kane'a" skończył się bo musiał, w końcu WWE nie dało nam powodu, by nadal w nim trwać. A czy ringowo nie daje rady? Jak na 47-latka, moim zdaniem, jest wręcz fantastycznie. Osobiście bardzo podziwiam go za tak dobrą formę. Ale fakt, koniec kariery się zbliża. Nadal liczę, że zakończy się w wielkim stylu. Troszku innym, niż Kane obity przez te całe The Shield. [Dawniej Kane poszedłby solo na całą trójkę.] ;)

 

Z mojej strony to tyle, bo wychodzi na to, że piszę tutaj zawsze tylko z powodu Kane'a, a wcale tak nie jest. :)

29661545752dfe21d2d09c.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Na 100% początek pisany był na kolanie po to, by dać Bryanowi (wymowne spojrzenie w niebo przed wejściem na ring) pretekst do zniknięcia do czasu PPV - pogrzeb ojca jest ważniejszy niż jakieś feudy w WWE. A przy okazji całkiem solidnie sprzedano wracającego do starego gimmicku Kane'a, więc korzyść podwójna.

 

WWE całkiem solidnie (choć chyba nieco przez przypadek) rozegrało sprawę BNB. Dzięki kilku miesiącom wstawek ludzie o nim nie zapomnieli, jednocześnie jednak zdązyli zatęsknić za jego walkami. A gdy jeszcze paruje się gościa z kimś tak nieciekawym jak Sheamus... wiadomo. Next champion? Wcale bym się nie zdziwił, kandydatury RVD nikt chyba raczej pod uwagę nie bierze...

 

A sama walka całkiem przyjemna, widać że Brytole dobrze się rozumieją ;)

 

Yay, jeden z moich ulubionych aktorów (nie mylić z najlepszymi aktorami :P) wraca na Raw... nawet nie pamiętałem, że na nim był :D

 

"Naród bezmyślnych owiec" - powiedział facet stojący obok średnio rozgarniętego gościa w masce owcy :twisted:

 

Hornswoggle jako czwarty członek 3MB jest naprawdę miły w odbiorze. Nie myślałem, że kiedykolwiek powiem, że dobrze ogląda mi się wygłupy tego gościa, ale naprawdę tak jest :roll: Mam jednak nadzieję, że na PPV finału tego feudu nie wcisną, to byłaby jednak "mała" przesada. No i szkoda mi Drew - kolejny w galerii niesławy...

 

Cała powaga związana z wejściem Evolution przepadła w chwili, gdy Hunter otworzył usta. Pan Zenek z Niskiej brzmi groźniej od niego :lol: A przemowę Bootisty olali nawet koledzy, kiepsko to wyglądało. No i dziwny to feud, gdzie co tydzień mamy konflikt trzech (stale kręcących się ponadto wokół Ceny i Rodzinki) kontra stado minionów. Hunter i spółka spokojnie daliby radę bez tej obstawy...

 

Walka braci do przewinięcia, divy jedynie dla koneserów. Theme Cesaro tragedia - wypada z ucha po minucie, do tego te syreny... ja rozumiem, że giant swing, rywal lata po ringu etc, ale żeby takie coś? A na Extreme Rules zobaczymy pewnie kręciołka na Colterze...

 

RVD strzeli sobie jointa przed snem i będzie spał jak niemowle ;)

 

Dla Paige widzę teraz dwa scenariusze: utratę pasa na Extreme Rules (co miałoby sens, Tamina powinna bowiem zdobyć tytuł już na WM-ce) albo dłuższy reign uświetniony feudem z AJ (o ile ta kiedykolwiek wróci) i... Emmą. Wiem, tej drugiej nikt tu nie lubi (phi...), ale bądźmy szczerzy - Australijka z Brytyjką mogą wykręcić, jak na divy, fenomenalne starcie.

 

Yay, Woods pokaże się na PPV. Czy to nie pierwszy raz? Kto wie, czy nie ostatni. Rusev panów rozniesie w szybkim squashu i pójdzie dalej, taka kolej rzeczy.

 

Ludzie chcą oglądać Jasia obijanego... to ci niespodzianka. Choć akurat dobry wynik występu "solo" Harpera naprawdę zaskakuje. Co z tego jednak, skoro sama walka wyglądała tak, jak wyglądała... jeśli Bray nie wygra na ER, nawet genialny gimmick nie zahamuje jego lotu w dół...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chyba WWE nie powinno się ponosić na pozwalanie na takie proma Wyattowi - to on ma być złym w tej historii, a słowami "oni nie kochają cię już", czy "coraz więcej z nich idzie za mną" tylko zwiększa swoją sympatię u fanów, bo Ceny wszyscy mają już dosyć :wink:

 

Cholernie podoba mi się historia Evolution vs. The Shield. Na Extreme Rules wejściówki same już bankowo będą jasnym punktem show. Tutaj dostaliśmy fajny segment, w którym Rollins pokazał, że cały czas się rozwija, niemniej dla mnie cichą gwiazdą był tu Randy Orton - facet uśmiechał się, machał, gdy mu cisnęli, czy ziewał, gdy przemawiał Seth. Swoją drogą tak chwalę high flyera z Shield, ale raz odniosłem wrażenie, że chyba tekstu zapomniał, bo przydarzyła mu się zbyt długa przerwa.

 

BARDZO dobry wybór z odpadnięciem Cesaro z tego turnieju do pasa IC. Do dzisiaj mam w pamięci poprzedniego Paul Heyman Guya, który biegał z tą błyskotką i o mało oczu nie wypaliło :???:

 

Czy tylko dla mnie Fandnago i Layla to projekt po stokroć lepszy od Emmy z Santino?

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dlaczego nie na miejscu? Bo nie widzę argumentów. Korporacyjny Kane to prawie jak Kane bez maski - tak samo, bez szału (poza wybranymi momentami, np. z Litą i tym podobnymi). "Szał na Kane'a" skończył się bo musiał, w końcu WWE nie dało nam powodu, by nadal w nim trwać.

 

Oczywiście że korporacyjny Kane był "bez szału" ale to już wina WWE. Wszyscy kupili nowego Jacobsa. Odwrócili jego postać o 180 stopni i można było z tego wyciągnąć o wiele więcej.

 

A czy ringowo nie daje rady? Jak na 47-latka, moim zdaniem, jest wręcz fantastycznie. Osobiście bardzo podziwiam go za tak dobrą formę. Ale fakt, koniec kariery się zbliża. Nadal liczę, że zakończy się w wielkim stylu. Troszku innym, niż Kane obity przez te całe The Shield. [Dawniej Kane poszedłby solo na całą trójkę.] ;)

 

Można powiedzieć że sam sobie odpowiedziałeś jak jest z formą Kane'a. "Jak na 47-latka[...]wręcz fantastycznie.". Jacobs jest zdecydowanie lepszy od New Age Outlaws ale to już 47 lat i dużo w ringu nie zrobi. Sylwetkę poprawił ale w ringu już będzie tylko w dół.

Co do końca kariery to też chciałbym żeby był w wielkim stylu ale wcale mnie nie zdziwi jak Kane po prostu przestanie walczyć, podobnie jak Booker T.

 

EDIT: Swoja drogą to bardzo ciekawi mnie walka RVD vs Barrett za tydzień. Z jednej strony Anglik musi to wygrać, ale z drugiej RVD powinien być na Extreme Rules. Nie chce mi się wierzyć że dadzą mu niezapowiedzianą walkę, a Rob jako ten zawodnik ECW i dość duże powracające nazwisko musi być na PPV.

NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla Paige widzę teraz dwa scenariusze: utratę pasa na Extreme Rules (co miałoby sens, Tamina powinna bowiem zdobyć tytuł już na WM-ce) albo dłuższy reign uświetniony feudem z AJ (o ile ta kiedykolwiek wróci)

 

I've got some good news: AJ jest ponoć zapowiadana na europejski tour WWE w połowie maja i kilka czerwcowych live eventów, więc możliwe, że jej przerwa potrwa krócej, niż się spodziewano.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

i... Emmą. Wiem, tej drugiej nikt tu nie lubi (phi...)

 

Ja ją lubię. Jest spoko i ma fajny theme. :)

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  87
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.08.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ostatnie RAW było jakieś takie...dziwne. Jego poziom strasznie falował, ale parę plusów można spokojnie wyłapać.

 

Pierwszy segment miał pewnie pierwotnie wyglądać zupełnie inaczej, jednak z przyczyn losowych został przedstawiony tak, a nie inaczej. Dragon teraz potrzebuje trochę czasu, aby dojść do siebie po śmierci ojca. Wiem, że to zabrzmi dość dziwnie, ale paradoksalnie na tym skorzystała postać Kane'a, która w ciągu tego segmentu zrobiła więcej, niż przez ostatnie długie tygodnie. Dzięki temu Kane choć z minimalnym stopniu stał się w miarę wiarygodnym rywalem dla Daniela. Ciekawi mnie, czy ta dwójka dostanie rewanż na następnym PPV po Extreme Rules, czy też Bryan od razu będzie musiał się mierzyć z kimś z Evolution. Niby cała trójka ma prawo rewanżu, a zważywszy na to, że Batista będzie teraz promował "Guardians of the Galaxy", zaś Tryplak zajmie się Reignsem, to całkiem możliwe, iż jeszcze raz zobaczymy dwójkę Bryan/Orton w akcji.

 

Cesaro odpadł z turnieju przez Swaggera, co było do przewidzenia. Jeśli obaj panowie otrzymają na Extreme Rules trochę czasu, to mogą wykręcić zacny pojedynek. Zaś zwycięstwo Barreta nad Sheamusem stawia go w roli niemal murowanego faworyta do końcowego zwycięstwa. Gimmick Barreta, co by nie powiedzieć, jest obecnie najbardziej charakterystyczny spośród wszystkich, jakie biorą udział w batalii o pas numer 2 w dablju. Anglik zbiera konkretną reakcję, co ciekawe pozytywną. Zaś Big E po wystrzałowym początku zniknął kompletnie z wizji. Przejęcie tego pasa przez Barreta chyba jest pewne, bo jakoś nie wierzę w to, że RVD miał wystąpić w finale. Swoją drogą pojedynek Anglika z Sheamusem był najlepszym na tej gali.

 

Feud na linii Evolution/The Shield idzie w najlepsze, co jest dobre dla biznesu. Tryplak, mimo choroby gardziołka, jakoś dawał radę. Orton z Batistą na podobnym poziomie - bez szału, ale i bez tragedii. Za to z bardzo fajnej strony pokazali się tarczownicy. O ile Ambrose wygłosił promo na swoim normalnym poziomie, o tyle Seth naprawdę mi zaimponował. Chłopak pod tym względem mocno się rozwinął, co wróży mu naprawdę różową przyszłość. Walka The Shield z Evolution zapowiada się epicko, i aż żal, że nie dodali jakiejś stypulacji, na przykład TLC. Wówczas byśmy mogli zobaczyć naprawdę kapitalną wojnę.

 

Ostatni akcent tego RAW dotyczył rozmów towarzyskich Jasia z Bray'em z oklepem, zdradą publiczności, terminatorzeniem i śpiewem w tle. Motyw z publiką, która zostawiła Jaśka na lodzie całkiem fajny, i dodający kolejnego smaczku do tego konfliktu. Tylko to terminatorstwo Ceny ponownie czy razi - chłop w pojedynke o mało co całej stajni nie rozbił...ile razy to już widzieliśmy? The Shield, Nexus, Wyatt Family...Same old shit Logika podpowiada, że to Bray powinien w ostatecznym rozrachunku zwyciężyć. Ale nie raz, i nie dwa WWE zachowywało się wbrew logice. Zobaczymy efekt finalny na Extreme Rules.

 

Z innych wydarzeń to 3MB jobbuje jak się patrzy, Rusev podąża obecnie drogą Rybacka, zobaczyliśmy dwie skarpetki pałające do siebie namiętnością, zaś Paige jeszcze raz musiała mordować się z baaaaardzo przeciętną Aksaną. Dajcie mistrzyni jakąś konkretną przeciwniczkę, z którą by mogła coś więcej pokazać. Bo z Aksaną nawet Natalya by nic nie zrobiła.

Szaleństwo to metoda, to geniusz.

  • Posty:  1 541
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

i... Emmą. Wiem, tej drugiej nikt tu nie lubi (phi...)

 

Ja ją lubię. Jest spoko i ma fajny theme. :)

 

A mnie ona po prostu wkur*ia. Macha tymi łapami w te latające bańki mydlane jak poje*ana. Wiem, że taki gimmick, ale Dablju (przynajmniej w moim przypadku) spowodowało, że jej nie znoszę. :D


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Też nie lubię Emmy. O ile jeszcze na początku byłem neutralny, tak teraz czekam tylko, aż zniknie z TV. Może jak trochę przemeblują jej postać, zmienię zdanie... Póki co jest to moja druga most hated diva po Aksanie.

 

A co do Kane'a, to nie chce mi się nawet liczyć, ile to już razy widziałem jego monsterskie powroty... Przez kilka tygodni był hype, jaka to z Kane'a maszyna nie do zatrzymania, a potem wszystko wracało do normy i Kane znów był pierdołą. Dlatego trochę z przymrużeniem oka patrzę na te wszystkie "nooo, takiego Kane'a to mogę oglądać!"... Może dlatego, że ja sam nie chcę oglądać żadnego (chyba, że epizodycznie) i dlatego Corporate Kane mi pasował.

 

Swoją drogą, jak to możliwe, że diabelska moc maski się wam podoba, a magiczna moc pierścienia HoF już nie?

 

Theme Cesaro dużo gorszy niż Prawdziwych Amerykanów. Nie wpada w ucho, nie da się go nucić.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Skrzywdzili ją tym gimmick'iem, bo tego nie da się oglądać. Szkoda, bo w poważniejszym nie miałbym nic przeciwko niej.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Nie uważasz że John jadący całe Wyatt Family w 2 minuty jest przesadzony?

 

Nie dziw się takiemu a nie innemu bookingowi Ceny na tygodniówkach. Jasiek najprawdopodobniej zostanie podłożony Bray'owi na Extreme Rules, a więc przed tym PPV będą go pewnie rozpisywać jako "Wyatt's Killera", dla "uśpienia czujności marków" i zafundowania "zaskoczenia" na PPV. O gównie będzie można mówić dopiero wtedy, jeżeli Bray ponownie będzie musiał się podłożyć BezCennemu na ER.

 

Swoją drogą dlaczego Stephanie powstrzymywała Kane'a? Miesiąc temu HHH robił nie takie rzeczy z Danielem ;)

 

MSMic - Stefka "powstrzymywała" Kane'a po to, by pokazać jak nieobliczalnym i niemożliwym do kontrolowania jest on potworem. Taki myk pod marków, że nawet Szefowa nie potrafi do końca kontrolować tego psychola (a więc +100 do kupy w gaciach dzieciarni na widok szarżującego Jacobsa :wink: )

 

 

He, he - taaaak, Lesnar faktycznie był wart (z punktu widzenia logiki wykorzystania na fulla tego ruchu) tego by podłożyć mu streak... I właśnie dlatego teraz zamiast oglądać Bestię puszącą się dokonaniem niemożliwego oraz robiącą rozpiździel na galach, będziemy co tydzień słuchać pierdolącego o tym Heymana, podczas gdy Brock będzie sobie ganiał z flintą za zwierzątkami w lasach Minnesoty... Spoko Paul, nie zapomnimy kto przełamał passę Takera - nie musisz się o tym jąkać co tydzień.

 

Ja wiem, że Tarcza jest na fali wznoszącej, ale jednak przydałoby się trochę realizmu w bookowaniu tego feudu. Evolution - grupa złożona z topowych, mega wypromowanych main eventerów, która swojego czasu sama trząsła całym McMahonlandem, dzisiaj musi się ukrywać za bandą heelowych midcarderów przed zadziornymi - aczkolwiek nie wypromowanymi jeszcze na tyle - Młodymi Wilkami? Serio??? Osobiście wolałbym aby ich starcie na ER było promowane "jak równy z równym", a nawet stawiając Tarczę jako underdogów, a nie robiące z Młodych - Terminatorów, gdzie każdy pojedyńczy członek Evolution osiągnął w WWE (pod kątem wypromowania) więcej niż całą Tarcza razem wzięta.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

Ja wiem, że Tarcza jest na fali wznoszącej, ale jednak przydałoby się trochę realizmu w bookowaniu tego feudu. Evolution - grupa złożona z topowych, mega wypromowanych main eventerów, która swojego czasu sama trząsła całym McMahonlandem, dzisiaj musi się ukrywać za bandą heelowych midcarderów przed zadziornymi - aczkolwiek nie wypromowanymi jeszcze na tyle - Młodymi Wilkami? Serio??? Osobiście wolałbym aby ich starcie na ER było promowane "jak równy z równym", a nawet stawiając Tarczę jako underdogów, a nie robiące z Młodych - Terminatorów, gdzie każdy pojedyńczy członek Evolution osiągnął w WWE (pod kątem wypromowania) więcej niż całą Tarcza razem wzięta.

 

Ja to widzę trochę inaczej. Oni mają kontrolę. HHH rządzi fedką, więc dopóki nie musi, nie brudzi sobie rączek. To trochę historia jak z filmów akcji. Jest sobie mafiozo, jego dwój wymiatających cyngli i cała masa mięsa armatniego. Najpierw ma bohatera puszcza się mięso, a dopiero potem obity bohater musi przejść przez stage boss'ów, żeby dostać się do mega boss'a. Evolution rozdaje tu karty i teoretycznie mogą wszystko: choćby wrzucić całe Shield do 3way przeciwko sobie i postawić Lumberjack'ów wokół ringu.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Dla mnie to jest akurat słabe zagranie, bo zmniejsza pierdolnięcie w oczach marków kiedy Tarcza pojedzie w końcu (a finalnie to zrobi, choć pewnie jeszcze nie na ER) Evolution. W końcu im bardziej na "potężnych" kreowani są heele - tym większa gloria wynika z ich pokonania, a tutaj Evolution pokazani są jako typowi cipo-heele penający przed Młodymi Wilkami (choć wcześniej w swoich karierach pożerali takich na śniadanie). Tarcza bardziej by wypłynęła na takiej wygranej gdyby byli podczas feudu kreowani na underdogów.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.06.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

(Naszła mnie teraz taka refleksja. Daniel wychodzący do ringu kilka godzin po stracie ojca jest chyba końcowym ciosem dyskredytującym CM Punka w oczach jego fanów. W internecie nie brakuje wyrazów uznania dla Bryana wynoszących go do pozycji człowieka o sercu większym niż legendarne ego Huntera. Naprawdę nie wyobrażam sobie żeby ktoś o pamięci lepszej niż złotej rybki w najbliższych latach na widok Punka wchodzącego na arenę podskoczył radośnie w rytm "Cult of personality".)

  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

(Naszła mnie teraz taka refleksja. Daniel wychodzący do ringu kilka godzin po stracie ojca jest chyba końcowym ciosem dyskredytującym CM Punka w oczach jego fanów. W internecie nie brakuje wyrazów uznania dla Bryana wynoszących go do pozycji człowieka o sercu większym niż legendarne ego Huntera. Naprawdę nie wyobrażam sobie żeby ktoś o pamięci lepszej niż złotej rybki w najbliższych latach na widok Punka wchodzącego na arenę podskoczył radośnie w rytm "Cult of personality".)

 

Nie wiem, czy Punk torpedując Vince'owi jego ukochane dziecko (WrestleManię) nie zamknął sobie na dobre powrotu do WWE (a przynajmniej na długie lata, bo finalnie pewnie "zrobienie dużej kasy" i tak zatriumfuje), tym bardziej że McMahon coraz bardziej wrzuca wstekę, a stery obejmuje Tryplak, który dla Brooksa takiego sentymentu jak Papa Vince nie posiada...

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Chelsea Green stwierdziła że Jordynne Grace i Zoey Stark (obie kontuzjowane) powinny zacząć być sleeveless - czyli bez rękawów - czyli innymi słowy dołączyć do Secret Hervice. Na pewno zrobiliby większe wrażenie niż Alba Fyre i Piper Niven (o zgrozo, Doudrop…). Ale w pierwszej kolejności pasowałoby żeby federacja zaczęła Chelsea traktować poważniej, a nie jak zapchajdziurę. No przyznam że łapy Jordynne i Zoey robiłyby wrażenie w tych odkrytych garniturkach xD 
    • Grok
      Swerve Strickland uważa, że dodanie elementu nieprzewidywalności świetnie służy głównemu rosterowi AEW. W rozmowie z radiową stacją 107.7 The Bone Strickland wspomniał, jak komiksy były jedną z jego inspiracji w wrestlingu. Uważa, że to dobrze, gdy postacie czasem pokazują słabość, zamiast zawsze być niezniszczalnymi. W AEW taki zabieg pomógł zbudować kulturę nieprzewidywalności, gdzie każdy topowy zawodnik ma kogoś, kto ma jego liczbę. „Czuję, że obecnie w wrestlingu ogólnie [panuje przekon
    • HeymanGuy
      Na ten moment najbardziej prawdopodobnym (wręcz planowanym) zawodnikiem który odpowie na Open Challenge Lesnara jest Oba Femi. O w trzy ku..y, czyli co, Oba ma przegrać? xD 
    • Bastian
      Z jaką chorobą mierzy się główny bohater filmu "50/50" (polski tytuł "Pół na pół")?
    • Bastian
      Skoro Kendal skupia się tylko na NXT to znaczy, że będzie odgrywać tam ważniejszą rolę. Co za tym idzie pewnie któraś z ważnych postaci kobiecego NXT po WM trafi do głównego rosteru. Jayne? Ruca? Lola?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...