Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Kane zgodnie z przewidywaniami staje się pretendentem do głównego pasa. Stephanie może i udawała zmartwioną, ale jednak ostatni fragment segmentu, gdy trzymała pasy pokazały, że było to zaplanowane i dalej jest to działanie korporacji przeciwko Bryanowi. Widać też wyraźny podział: HHH razem z Evolution idą na Shield, a Steph z Kanem dostała Bryana.

Co do Kane'a, to lubiłem jego korporacyjną postać i uważam, że dałoby się z niej więcej wyciągnąć, ale z drugiej strony, jeśli ma walczyć z Bryanem i być pretendentem do pasa, to rozumiem tą przemianę i ją przyjmuję. Zresztą Kane już dawno nie jest tym słabym, męczącym, wrestlerem którego chciało się wysłać na emeryturę. Bardzo się poprawił i jestem pewien, że obie jego postacie - czy to korporacyjna, czy potwora dadzą radę.

 

Barrett awansuje dalej w turnieju. Pokonanie Sheamusa to nie byle co. Facet coraz to bardziej rośnie na faworyta tego turnieju. Zaskakuje mnie też aż tak dobre reakcja na jego osobę. Nie powiem, że BNB to coś słabego. Z początku było, ale wyrobiło się i rzeczywiście jest to coraz lepsze. No, ale żeby dostawać aż taką reakcję? Dla mnie jest to zaskoczenie.

 

Fajne jest to jak WWE robi z rywalizacji El Torito z Hornswogglem coś wielkiego i jak sami siebie parodiują :D Filmik przez dzisiejszą walką ukazujący tą rywalizację także złożony, jakby to była jakaś wielka rywalizacja, a walka odbywała się na jakimś PPV :D

Oczywiście nie jest to materiał na PPV i mam nadzieję, że tam nie trafi ;P Nie pochwalam też tego by karły wygrywały z normalnymi zawodnikami. Jednak sama rywalizacja karłów mnie osobiście bawi i jako taka odskocznia przyjmuję ją w 100%.

 

Evolution vs Shield to super sprawa. Aktualnie jest to najlepsza rzecz w WWE i to na nią najbardziej czekam jeśli mam mówić o ER PPV. Fajne jest to, jak ten feud może wynieść Tarczę na szczyt. I trzeba tu mówić o prawdziwym szczycie. Pokonanie trzech takich zawodników może z miejsca zrobić z nich mega kozaków. Oczywiście w praktyce wyjdzie to tak, że to Roman dostanie najwięcej, ale myślę, że pozostała dwójka także nie będzie mogła narzekać i spokojnie będą mogli pukać w drzwi main eventu będąc solidnymi upper midcarderami.

 

No i zaczynają się kłótnie między braćmi Rhodes. Jeśli rozwiną to bardziej, to mimo wszystko szkoda, że nie zrobili tego na WMce. Ja to w ogóle żałuję, że dochodzi do tego rozpadu, a Brotherhood od straty pasów znaczy coraz mniej (a WWE woli stawiać na RybAxel -.-). No, ale trudno, jeśli ma dojść do tego rozpadu, to niech tak będzie. Oby tylko zrobili to z rozmachem. Niech to będzie fajne, niech wrzucą tam Dustiego. Niech to nie będzie od taki sobie zwykły rozpad. A i jeszcze jedno. Dlaczego znów to Cody ma przejść heel turn? Boję się, że po przejściu na złą stronę znów się utopi i nic z niego nie będzie.

 

Jednak - tak jak wiele osób przewidywało Cesaro przegrywa przez Swaggera. Aż mi głupio, że nie przewidziałem czegoś tak oczywistego -.- Widać jednak, że WWE chce stawiać na Cesaro, bo przegrał tylko przez count out, a nie przez pinfall lub submission. Ogólnie ten jego mini feud ze Swaggerem powinien być bardzo szybki, bardzo jednostronny. Niech to załatwią już na PPV i dadzą Szwajcarowi coś ciekawego.

A tak przy okazji. Paul Heyman przypominający, że to Brock przerwał Streak Takera jest spoko. Boję się jednak, że Cesaro zbyt szybko nie wytrzyma i zbyt szybko pójdą w stronę Cesaro vs Lesnar. Dla Cesaro będzie to mega promocja, nawet gdyby przegrał. Ale po co tak szybko rozdzielać Cesaro i Paula? Niech jeszcze razem pociągną, a federacja niech wyciska z tego soki.

 

Waytt Family vs Cena. Fajnie to rozegrali z tym głosowaniem. Cena powołujący się na "wszystko dla fanów" zostaje przez nich opuszczony i "ukrzyżowany" walką w handicap. A ludzie coraz liczniej śpiewają "He got whole world...".

 

Rzeczywiście fajnie to wychodzi. Boję się jednak, że WWE nic z tym nie zrobi. A szkoda. Nie mówię już o odwróceniu się Ceny od fanów, bo to jest niemożliwe, ale parę fajnych rzeczy można by z tego wyciągnąć.

 

Druga, różowa kobra i romans skarpetek !!! Czyżby doszło do czegoś więcej i Mr. Socko udzieli im ślubu?

 

Oby Vince tego nie zobaczył, bo serio do tego dojdzie :lol:

 

[ Dodano: 2014-04-22, 13:08 ]

Wyatt Family w trójkę praktycznie nie dają rady Johnowi i właśnie takie momenty zakopują kariery i pushe młodych wrestlerów.

 

Gdzie niby zakopali karierę tych zawodników? Na RAW? Jakoś nie widziałem, a wręcz uważam, że na tym feudzie Rodzinka się wzmacnia. I nie patrzmy tak na wyniki walk na tygodniówkach. One mają tylko podbudowywać to co najważniejsze, czyli walki na PPV, a tam prawdopodobnie Bray wygra (oby).


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gdzie niby zakopali karierę tych zawodników? Na RAW? Jakoś nie widziałem, a wręcz uważam, że na tym feudzie Rodzinka się wzmacnia. I nie patrzmy tak na wyniki walk na tygodniówkach. One mają tylko podbudowywać to co najważniejsze, czyli walki na PPV, a tam prawdopodobnie Bray wygra (oby).

 

Nie uważasz że John jadący całe Wyatt Family w 2 minuty jest przesadzony? Niby Jasiu tak bardzo się obawia i jest na straconej pozycji ale to jednak rodzinka w walce 3 vs 1 musi się ratować przed przegraną dyskwalifikacją. To że obili Cene po walce to nagroda pocieszenia i nijak nie umacnia rodzinki. Na Extreme Rules Wyatt wygra ale znów nie wygra sam, pomogą mu bracia z rodzinki bo Steel Cage Match właśnie usypia tą obawę a wiemy jakimi prawami rządzi się WWE. Jeśli Bray będzie potrzebował dwoje ludzi by zbesztać Cene to czy to go promuje? To co wypromowało Braya to było czyste pojechanie Bryana na Royal Rumble (już terminatorzącego Bryana), to co wypromowało Wyatt Family to pojechanie The Shield na Elimination Chamber, dwa mocarne zwycięstwa, przychodzi Jasiu i od lat jest tą ścianą dla młodych talentów. Czyli co? Bray Wyatt pojechał Daniela Bryana a nie da rady samemu z Johnem Ceną? John Cena jest jednoosobowym The Shield żeby potrzebne było całe Wyatt Family do zbesztania go? Dla mnie zajeżdża bullshitem.


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ciekawe na ile wygląd pierwszego segmentu na RAW był spowodowany śmiercią ojca Bryana. Z pewnością gdyby był w normalnym stanie wyglądałoby to całkiem inaczej. Moim zdaniem obecność Brie była tylko tymczasowa i miała na celu bardziej wspomaganie Danielsona w tym trudnym momencie niż udział w storylinie. Segment mimo wszystko mi się podobał, bo pokazał jeszcze gorszą stronę Kane'a co dodało pikanterii walce o pas na Extreme Rules. Oczywiście Stephanie nadal budowana jako żmija, który knuje za plecami przeciwników.

 

Osobiście uważam starcie Bad News Barrett vs. Sheamus za najlepsze na całym RAW. Barrett już drugi tydzień z rzędu daje dobre show (tydzień temu z Zigglerem) i będzie dobrym mistrzem Interkontynentalnym. Teraz sprawa jest już oczywista, bo skoro Anglik pokonał wysoko notowanego Sheamusa to nie będzie miał problemu z pokonaniem bezbarwnego Roba i jeszcze bardziej bezbarwnego Biggie'ego.

 

Dzisiejszy speech Wyatta podobał mi się najbardziej z wszystkich jego dotychczasowych. Fanom na arenie również się podobało, chociaż bardzo łatwo dostrzec, że liczba jego fanów zwiększa się z eventu na event.

 

Klimat towarzyszący Evolution bardzo mi się spodobał. Limuzyna, gustowne stroje i otoczka władzy. Same słowa Batisty, Ortona i chorego Triple H'a może nie były tak dobre jak się spodziewałem, ale i tak było dobrze. Rollins bardzo dobrze przewidział fakty, bo zapewne Batisty po Extreme Rules nie zobaczymy. Ciekawe czy odejdzie bez wyjaśnienia, a może Shield ostro go poobija na najbliższym PPV. Warto też dodać, że w video o Evolution bardzo trudno dostrzec Flaira. Wyraźny sygnał, że Rica nie zobaczymy w Evolution 2.0 co szczerze mówiąc mnie cieszy.

 

Rozpad Rhodesów coraz bliższy, chociaż myślę, że dojdzie do niego dopiero po Extreme Rules. Zapewne Cody znów będzie jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa w Money in the Bank matchu, a i tak ze wszystkiego wyjdzie dosłownie nic. Rybaxel już oficjalnie pretendentami do pasów tag team, ale na to zanosiło się od dwóch tygodni, kiedy to ex-Paul Heyman Guy'e byli na fali zwycięstw.

 

Heyman znów szalony na punkcie zwycięstwa Lesnara co powoli zaczyna mnie wkurzać. Theme song Cesaro do bani i po dwóch tygodniach oczekiwania spodziewałem się czegoś 100 razy lepszego. Powrócili do feudu Swagger vs. Cesaro, więc King of Swing poskłada byłego mistrza wagi ciężkiej w drodze do wielkości. Podobno do The Real Americans ma dołączyć ktoś nowy, ale nawet w tym nie upatrywałbym szansy dla Jacka.

 

Dwie walki Div na RAW to jednak za dużo. Paige jak zwykle obijana w diabli, ale ostatecznie zwycięska, czyli identycznie jak było na Smackdown. Nie wiem jaki jest sens powtarzania walk kiedy wynik jest aż nadto oczywisty. Na razie Paige ma umiarkowaną reakcję, ale trudno się temu dziwić skoro oprócz fajnego submissionu niczym się nie pokazała.

 

Rematch z Main Eventu, czyli walka Rusev vs. Sin Cara trochę mniej squashowa, chociaż już w walce z R-Truthem było to widać. Trochę z terminatorem jobberów Rusevem jeszcze się pomęczymy, ale w końcu na kimś zatrzymać się musi. Nadal gościa nie kupuje i Lana nic mu w tym przypadku nie pomoże.

 

Handicap z udziałem Ceny jak zwykle w stylu terminatora, bo John był bardzo bliski zwycięstwa przez pinfall. Na Extreme Rules nie widzę innej opcji niż zwycięstwo Wyatta, chociaż wolałbym, żeby Bray wygrał na WrestleManii, a John na Extreme Rules. Wyniki głosowania zapewne były trochę sfałszowane, ale jestem skłonny w nie uwierzyć.

 

RAW całkiem ok, chociaż pod względem ruszenia z historiami to było bardzo średnio. Na plus dosyć spontaniczna publika i przetasowania w hierarchii feudów (na pierwszy plan wysunął się feud Cena - Wyatt).


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rano przeczytałem o śmierci ojca Daniela, więc można wybaczyć przygaszonego mistrza ale sam segment był kiepski.

Już obecność Brie była dziwna (Total Divas, Total Divasem ale w storyline'ach pierwszy raz zostali pokazani).

Wraca zamaskowany Kane. Z jednej strony fajny powrót "psychola" ale widać już upływ czasu i ciężko mi jest go kupić, bo jest

zwyczajnie powolny w wykonywaniu akcji. Swoją drogą dlaczego Stephanie powstrzymywała Kane'a? Miesiąc temu HHH robił

nie takie rzeczy z Danielem ;)

Gdy Bad News Barrett debiutował to chyba każdy był przeciwnikiem Anglika ale to jak publika na niego reaguje to miła niespodzianka.

Catchphrase przyjął sie bardzo dobrze i ogólnie Wade ma dość ciekawy gimmick. Nawet mało wnoszące speeche z innych gal są dobrym dodatkiem (angielski akcent i dość specyficzny śmiech na koniec robi swoje).

Muszę przyznać że walka Bladego z Barrettem była naprawdę dobra, a zwycięstwo nowego projektu oczywiście na plus.

Trochę zaskakujące jest to jak dużo Sheamus przegrywa ostatnimi czasy. Na Smackdown z Batistą, teraz z Wadem i ogólnie WWE

nie ma problemu z podkładaniem Celta. Mam wrażenie że Roman Reigns przejął rolę Sheamusa i to Romek podlizuje się HHH ;)

Dajcie w końcu Bo Dallasa do głównego rosteru. Koleś jest słabiutki przy swoim bracie ale ma gimmick równie irytujący (przy czym dobry) jak Bad News Barrett.

Podczas gadki Braya tak dziwnie nakierowali światło na Harpera i Rowana że ten pierwszy wyglądał jak Jezus :P

Od dłuższego czasu mam duży problem z Wyattem. Fajne proma ale mam wrażenie że każde jest bardzo podobne.

Jak bardzo dziwnie to zabrzmi ale podoba mi się feud karłów ^^

Świetny Theme Song Extreme Rules.

Bardzo dobrze że mamy obecnie Evolution bez Flaira. Ric sprowadzałby pop na grupę, a tutaj chodzi o to żeby Evolution zbierało heat.

W końcu to Tarcza ma być over z fanami podczas tego feudu, a nie powracająca wyłysiała grupa. HHH musiał mocno balować że ma taki głos.

Segment był tylko po to żeby młodzi fani dowiedzieli się co to Evolution, więc nie ma o czym gadać. Tryplak mnie rozwalił swoim przytakiwaniem jak Seth wymieniał jego ksywki ^^

Rollins wypadł dość przeciętnie za mikrofonem. Mogli dać tą kwestię Deanowi. Rok temu Big E robił najwieksze postępy ale

teraz można to powiedzieć o Reignsie. Koleś potrafi coś powiedzieć za mikrofonem i robi to przekonująco.

Kolejne promo Adama Rose'a... Jego proma będą puszczane dłużej niż jego pobyt w rosterze. Ten gimmick nawet na NXT jeszcze nic nie zrobił i już dostał sie do głównego rosteru.

Dywizja Tag Team znowu zalicza spadek. RybAxel jest na tyle słabym wyrobem że nie kupuję ich feudu z Usosami.

Jeżeli już drużyna dla Rybacka to musi on mieć drugiego powerhousa. Taki Rusev i Ryback byłby dobrym teamem.

Jasiu tak pięknie wypowiedział się o głosowaniu na walkę że aż przykro mi się go zrobiło jak fani/federacja da mu walczyć w handicapie :P

Cesaro z takim theme songiem to daleko nie zajedzie. Tragedia jakich mało. Heyman jest genialny w tym jak denerwuje fanów.

On może godzinami mówić jedno zdanie i nie nudzić. RVD wygrywa. Za tydzień ktoś będzie miał złe wiadomości dla pana Taunta.

Dobrze że WWE kontynuuje feud Real Americans. Według mnie obaj są w stanie wykręcić bardzo dobrą walkę.

Matko Boska jaki ten Rusev przy wykonywaniu submissiona jest fatalny... Skoro Lana ma własny Theme Song to tylko pokazuje

że pewien pan skończy niczym Tensai.

Main Event jak Main Event. WWE podchwyciło reakcję fanów na śpiewanie Wyatta i teraz będzie wciskać gdzie się da.

NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Segment początkowy

Kane wraca w masce i znowu nie potrafi zapanować nad gniewem. Mimo zakazu Stephanie atakuje i dewastuje Bryan'a. Moim zdaniem powinni się powstrzymać. WWE wielokrotnie wykorzystywało rzeczywiste problemy do scenariusza. Według mnie powinni dać spokój z tym atakiem ze względu na Bryan'a, jego ślub i stratę. :/ Bryan i bez tego mógłby zrobić sobie przerwę. Myślę, że każdy, by zrozumiał.

 

Pierwsza walka - półfinał turnieju o tytuł pretendenta nr. 1 po pasa Intercontinental Championship: Bad News Barrett vs Sheamus

Barrett wciąż cieszy się sympatią publiki. Pojedynek był całkiem niezły. Aż takie awesome może nie, ale fajnie. Jedna, dobra rzecz w finisher'ze Barrett'a, że można go wykonać w niemal każdej sytuacji, co daje szerokie pole do popisu.

 

Cena vs Harper, Cena vs Harper & Rowan, Cena vs cała rodzinka. Wybór widza. Jakoś nie chce mi się wierzyć w single'owy pojedynek z Harper'em.

 

Całkiem przyjemne promo Wyatt'a. Podobało mi się to jak nazywał fanów braćmi i siostrami, a oni razem z nim zaśpiewali. :D

 

Druga walka - Los Matadores & El Torito vs Drew McIntyre, Jinder Mahal & Hornswoggle

El Torito praktycznie sam wygrywa pojedynek. Jak tak dalej pójdzie to serio dostaniemy jego walkę z Horn'em na ER. :?

 

Segment z Evolution

Dobry segment. Promo Evolution, które miało na celu przypomnienie ludziom o tej stajni. O stajni, o której warto pamiętać i naprawdę trochę dziwi brak reakcji ze strony fanów. Tryplak z chorym gardłem dał radę. Shield również wypadło dobrze. Nie będę już narzekał na Batista'ę.

 

Trzecia walka - The Usos vs Cody Rhodes & Goldust

Znowu turn Cody'iego? Póki, co to on dał pierwszy sygnał do konfliktu.

 

Czwarta walka - Layla vs Emma

 

 

 

Wywiad z Cena'ą. Motyw z publiką mi się podobał. Powołał się na Publiczność, która wcześniej cheer'owała Wyatt'owi ona zdecyduje, czy to będzie 3v1. Jasiek się z tym godzi jako, że szanuje decyzje fanów, choć widać, że jest trochę zaniepokojony i ma złe przeczucia.

 

Piąta walka - półfinał turnieju o tytuł pretendenta nr. 1 po pasa Intercontinental Championship: Antonio Cesaro vs Rob Van Dam

Z muzyką dla Antonio to rzeczywiście dali ciała. Podejrzenia wielu się sprawdziły i Swagger wchodzi w paradę byłemu partnerowi. Barrett już ma pas IC.

 

Wywiad z RVD. Podobało mi się nawet nawiązanie do przeszłości, gdzie Rob i Paul pamiętają czasy Ruthless Agression.

 

Szósta walka - Aksana vs Paige

Powtórka... .

 

Siódma walka - Sin Cara vs Aleksander Rusev

Kolejny zapychacz.

 

Ósma walka - John Cena vs The Wyatt Family

Całą walkę Jasio obrywa, by odegrać się jedną akcją i zostać zaatakowanym w wyniku czego walka się kończy. Ile razy już to widziałem? Powoli zaczynam mieć przeczucie, że na PPV to Jasiek wygra ostatni razi i będzie po feud'zie. :???:

 

RAW nie najgorsze. Storyline'y ruszają do przodu małymi krokami.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Theme Cesaro faktycznie rodem z soundtracku do filmów edukacyjnych, ale nie skreślałbym go z racji tej charakterystycznej syreny - to go ratuje. Wiemy, że w tym biznesie liczy się pierwsze 5 sekund themu by skojarzyć/wywołać reakcje i tu tak jest - od razu będzie wiadomo o kogo chodzi... a potem, no cóż nie jak najszybciej wskoczy na ring.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W początkowym segmencie Kane zrobił najlepszą rzecz, jaką mógł, zniszczenie Bryana wyszło calkiem realistycznie, mamy owego pretendenta, który zaznaczył swoją dominację nad mistrzem a Bryan dostanie trochę czasu wolnego na pożegnanie ojca. Smaczku segmentowi dodała Stefka, która słowami "Kane, stop!" tylko motywowała go do dalszego działania, aż szkoda, że nie pogratulowaal mu na koniec dobrej roboty.

 

Barrett robi najlepszą drugi tydzień z rzędu bardzo dobrą, może nawet i najlepszą walkę na gali : o O ile tydzień temu można było być za to wzdięcznym Zigglerowi, o tyle dziś miał za rywala Sheamusa, a i tak starcie wyszło bardziej niż przyzwoicie.

 

Evolution - najlepsza rzecz jak mogła spotkać obecne The Shield, póki co nie ustępują na mikrofonie bardziej doświadczonym rywalom, dziś przewodził Rollins, którego slucha się coraz lepiej, do kontaktu fizycznego nie doszło, ale jestem przekonany, że za tydzień cała grupa jobberochroniarzy zostanie poskładana i zeSpearowana.

 

Kopulujące ze sobą skarpety? To nie na moje nerwy.

 

Opróćz walki o WWE title można dodać już prawie pewny pojedynek o pasy Tag Team, Rybaxel dostaje szanse na singlową klęskę z Usosami (oczywiście w pre show), a bookerzy zaczynają kombinować nad rozdzieleniem kolejnego po RA teamu. Zazcekam z opinią na dalsze wydarzenia.

 

Wyatt zrobił kolejny kroczek na przód (nie mówię tu o śpiewaniu kolejnej zwrotki swojej ulubonej piosenki :)), skrupulatnie buowane story jest moim zdaniem ciągle interesujące, oby tym razem zakończenie nie było równym zawodem co na Wmrestlemanii.

 

Ah, jeszcze theme song Cesaro - : | syrena była wykorzystywana w wielu dawnych themach róznych znanych wrestlerów, to jednak za mało, by z niczym nie wyróżniającego się soundtracku zrobić coś godnego obecnej postaci Cesaro.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Sam fakt walki Bryana z Kanem na ER to nie tragedia, ale dlaczego tak po prostu to zapowiedzieli? Title shot z dupy wzięty.

 

Wiedziałem że Barrett trafi do finału turnieju. Co nie zmienia faktu, że czysta porażka Sheamusa to zawsze coś, na co się patrzy z przyjemnością.

 

Cudowne głosowanie w WWE APP - ciekawe, która opcja wygra... :roll:

Z drugiej strony, Wyatt ładnie się o tym wypowiedział. Bo niby lepiej by było, jakby mu rzucili 1 przeciwnika, a jest niemal pewne, że go jego "fani" uwalą w 1vs3.

 

Karły znów walczą, tym razem z balastem w postaci większych wrestlerów. Jak to głupio brzmi... Wgl maluchy mogą bezkarnie kopać po jajach?

 

"#Emmalution > Evolution" :twisted:

Video promo >>> cała reszta segmentu Evolution. Lepiej zrobiło się dopiero po przejęciu majka przez Ambrose'a. Brakowało tylko "You think this is a motherfucking game?" z pewnego mema z Deanem.

 

Czy oni chcą teraz wystrzelić z feudem Rhodesów? Jak dla mnie, trochę za późno.

 

Gimmick Emmy może być jeszcze gorszy. Zaczęła używać Cobry.

 

Nowy theme Cesaro jest... ciekawy. Spodziewałem się czegoś ciut innego. Początek niezły, ale potem jest nijako. Czuję kolejne zmiany.

RVD był dziś jeszcze gorszy niż zwykle, jakby mu się totalnie nie chciało. Walkę wygrała babka z pierwszego rzędu obracająca kartką z napisem SWING. Swagger się wtrącił, przez co już wiemy, kto wygra w finale. Podpowiedź: nie będzie to Rob.

 

Paige jest na wszystkich głównych tygodniówkach. Ale dlaczego już teraz powtarzają jej się rywalki?

 

Cesaro vs Swagger już na SD! - gdzie się tak spieszycie?

 

Truth i Woods vs Rusev na ER... Fascynujące. A dzisiaj rusek zmiażdżył Sin Carę. Trafił im się fatalny botch. Przy najprostszej akcji.

 

Cena, ME, handicap. Przepis na to, jak uśpić widza.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Bryan może świętować, bo ma chyba nadłuższy reign do dawien dawna w swojej karierze... A tak na serio to w sumie nawet cieszę się, że zobaczymy jego walkę z Kanem. Tym zamaskowanym. Jednak bardziej mnie przekonuje ten lekko pokręcony Kane niż korporacyjny. Co do turnieju o miano pretendenta do Mistrzostwa Interkontynentalnego to chciałbym, aby ostatecznie RVD wygrał i potem odebrał pas Big E. Rob by mi świetnie pasował na kogoś, kto mógłby podbudować Intercontinental Championship. Evolution vs The Shield... widać, że to w tej chwili główny feud i to na niego stawia WWE. Mam nadzieję, że w ostateczności wygrają młodzi. Rusev to na razie taka przygoda co z Rybackiem. Demoluje jooberów, później może dostanie jakiś mały push, a na koniec znowu skończy nawet niżej niż w midcardach. Paige na razie wśród Div staje się taką terminatorką co Jasiu u facetów. Przez większość walki obijana, by na sam koniec wygrać. No i Apropos Jaśka... mam nadzieję, że WWE nie popełni takiego błędu co na WrestleManii i to Bray wygra. Wtedy stan byłby 1:1 i na Payback ostateczne rozwiązanie feudu. Wtedy byłoby mi obojętne kto wygra. Rozwala mnie, że paradoksalnie Wyaci to heele, a są bardziej cheerowani od Jaśka.

  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Nie uważasz że John jadący całe Wyatt Family w 2 minuty jest przesadzony?

 

Nie, bo Jasiu dokonywał większych "zmartwychwstań". Zresztą, Cena nie wygrał, a Wyattci doprowadzili do DQ. I nie uważam, żeby to jakoś źle świadczyło o rodzince i umniejszało im. Tarcza przez cały czas tak działała. Nexus tak samo. Czy był to problem? Nie. Więc czemu ma być teraz?

 

Na Extreme Rules Wyatt wygra ale znów nie wygra sam, pomogą mu bracia z rodzinki bo Steel Cage Match właśnie usypia tą obawę a wiemy jakimi prawami rządzi się WWE. Jeśli Bray będzie potrzebował dwoje ludzi by zbesztać Cene to czy to go promuje?

 

Promuje Rodzinkę jako mocarną heelową ekipę. A jej liderem jest Bray, a więc największe "propsy" należą się mu.

 

przychodzi Jasiu i od lat jest tą ścianą dla młodych talentów

 

Cena jest ścianą dla młodych? Kogo niby tak bardzo zablokował? Moim zdaniem ludzie nawet jeśli koniec końców przegrywają z nim feudy, to wychodzą lepiej wypromowani.

 

Bray Wyatt pojechał Daniela Bryana a nie da rady samemu z Johnem Ceną? John Cena jest jednoosobowym The Shield żeby potrzebne było całe Wyatt Family do zbesztania go? Dla mnie zajeżdża bullshitem.

 

Ostatnio Raven fajnie to napisał. John Cena jest tak bookowany od lat. I dzięki temu, jeśli ktoś go czysto pokona, to jest to oznaka mega pushu dla tej osoby. WWE zostawia to tym wybranym, tak jak np. Bryan. Bray nie jest jeszcze tego godny, więc wygra przez interwencję i wcale mu to nie umniejszy. On już się wypromował na tym feudzie z Johnem.

 

Mówiąc wprost masz za duże oczekiwania. I pamiętaj, że nie zawsze trzeba wygrać, żeby wyjść z rywalizacji zwycięsko.


  • Posty:  133
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  09.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Pierwszy raz od dłuższego razu oglądałem RAW bez ciągłego przewijania.

 

Kanę znowu z maską i rusza ostro na Daniela, który pokazuje się z Brie. Nie widzę większych szans dla Kane'a, Bryan go sciacha i dostanie kogoś poważniejszego.

 

Bad News pojechał rudego, co mnie bardzo cieszy a sama walka całkiem przyjemne dla oka.

 

Themę Cesara rzeczywiście beznadziejny, ale chyba jest tymczasowy zanim wymyślą coś sensownego, a w Real Americans go nie puszczą. Przez Jacka przegrywa więc pewnie zawalczą na Er, chociaż mają walkę na SD o ile mnie pamięć nie myli.

 

Rusev niszczy Sin Care, i mamy jego Handicap na Er.

 

Evolution starcie z Shield, wg mnie najciekawsza z zapowiedzianych i powinna zostać ME.

 

Cody-Goldust pierwsze zwarcia, odłożyli planowane starcie z wm, czrkamy co dalej.

 

Speech Braya mi się podobał, sama walka niekoniecznie, przewidywalna końcówka.


  • Posty:  10
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Świetne są ostatnie gale RAW! Aż przyjemnie się ogląda. Triple H wie co dobre. Chyba wrócę do oglądania całych gal - po wieeeeeelu latach! :D

 

Na pewno na plus:

 

1. Rob Van Dam - udany powrót po krótkiej przerwie i już mamy RVD blisko tytułu (dawno nie widzieliśmy ECW Originalsa z pasem federacji WWE). Oczywiście sama prezentacja w ringu pierwsza klasa, jak zawsze w wykonaniu tego zawodnika. Oby tak dalej, jak najwięcej Van Dama!

 

2. Evolution znów się zaprezentowało, chociaż panowie tym razem nic wielkiego nie zrobili. Ich feud z The Shield staje się coraz ciekawszy. Wierzę, że walka na ER będzie wyrównana, mimo niemalże pewnego wyniku.

 

3. Dobry wybór Paige na mistrzynię. Nie wiem dlaczego, ale lubię ją. W końcu mamy coś nowego, chociaż na AJ nigdy nie narzekałem. Mam nadzieję na dłuższy feud w stylu AJ vs. Paige. Czekam!

 

4. Na koniec wisieńka. Wielka Czerwona Wiesieńka na torcie. KANE! I wszystko w temacie. Big Red Monster powrócił i dał 5-minutowy pokaz klasycznego Attitude Era. Takiego Kane'a chcemy, chyba wszyscy. Wersja w garniaku to wręcz obraza jego gimmicku. Do boju, ktoś teraz Takera zastąpić musi! ;)

 

Cena jest ścianą dla młodych? Kogo niby tak bardzo zablokował? Moim zdaniem ludzie nawet jeśli koniec końców przegrywają z nim feudy, to wychodzą lepiej wypromowani.

Minusy gali: Cena. Cena. Cena.

Ciężko wygrać z taką maszyną. Ale cóż, gale idealne rzadko się trafiają, zawsze trzeba troszku pomarudzić. ;)

29661545752dfe21d2d09c.jpg


  • Posty:  1 203
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Co raz bardziej się przekonuje, że Kane wcielił się korporacyjnego ludka w garniaku, tylko po to by ktoś w normalnej roli wprowadził Paula Bearera do Hall Of Fame. Taker nie mógł zejść z gimmicku, więc wkręcono w to jakoś Jacobsa.

  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co raz bardziej się przekonuje, że Kane wcielił się korporacyjnego ludka w garniaku, tylko po to by ktoś w normalnej roli wprowadził Paula Bearera do Hall Of Fame. Taker nie mógł zejść z gimmicku, więc wkręcono w to jakoś Jacobsa.

 

Nie przesadzajmy. Kane "sprzedał się" już kilka miesięcy przed ogłoszeniem nominacji i nie wierzę, że WWE poświęciłoby postać tylko po to, aby na Hall of Fame ktoś mógł wprowadzić jednego z najlepszych manago w historii.


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

4. Na koniec wisieńka. Wielka Czerwona Wiesieńka na torcie. KANE! I wszystko w temacie. Big Red Monster powrócił i dał 5-minutowy pokaz klasycznego Attitude Era. Takiego Kane'a chcemy, chyba wszyscy. Wersja w garniaku to wręcz obraza jego gimmicku. Do boju, ktoś teraz Takera zastąpić musi! ;)

 

Gdy Kane zadebiutował w nowym gimmicku to wszyscy byli jego ciekawi i wreszcie coś ciekawego się z nim stało. To że WWE nie wykorzystało tego gimmicku to ich sprawa ale pisać że to wręcz obraza jest trochę nie na miejscu. Kane od lat był dość nudną postacią. Niczym Big Show potrafił mieć turny kilka razy w ciągu roku. Według mnie szał na Kane'a skończy się po ER. Dostał shota, fajnie i co dalej? Niech sobie Jacobs spokojnie skończy karierę i zajmie się swoją firmą. Ringowo już nie daje rady, zresztą tak jak Taker i niech w tym samym roku wprowadzą ich do Hall Of Fame.

NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Ograniczenie wyboru do czterech postaci jest trudne — ale Swerve Strickland postawiłby na Jon Moxleya, Chrise Jericho, Kenny'ego Omegę i Stinga jako swój Mount Rushmore AEW. Strickland w wywiadzie dla radia 107.7 The Bone przed galą Revolution w niedzielę wskazał swój Mount Rushmore gwiazd AEW. Dla niego kluczowe dla postaci z Mount Rushmore jest jej wpływ na federację. Uważa, że bez Moxleya, Jericho, Omegi i Stinga AEW nie byłoby takie, jakie jest dzisiaj. Jest jednak wiele innych opcji
    • HeymanGuy
      Chelsea Green stwierdziła że Jordynne Grace i Zoey Stark (obie kontuzjowane) powinny zacząć być sleeveless - czyli bez rękawów - czyli innymi słowy dołączyć do Secret Hervice. Na pewno zrobiliby większe wrażenie niż Alba Fyre i Piper Niven (o zgrozo, Doudrop…). Ale w pierwszej kolejności pasowałoby żeby federacja zaczęła Chelsea traktować poważniej, a nie jak zapchajdziurę. No przyznam że łapy Jordynne i Zoey robiłyby wrażenie w tych odkrytych garniturkach xD 
    • Grok
      Swerve Strickland uważa, że dodanie elementu nieprzewidywalności świetnie służy głównemu rosterowi AEW. W rozmowie z radiową stacją 107.7 The Bone Strickland wspomniał, jak komiksy były jedną z jego inspiracji w wrestlingu. Uważa, że to dobrze, gdy postacie czasem pokazują słabość, zamiast zawsze być niezniszczalnymi. W AEW taki zabieg pomógł zbudować kulturę nieprzewidywalności, gdzie każdy topowy zawodnik ma kogoś, kto ma jego liczbę. „Czuję, że obecnie w wrestlingu ogólnie [panuje przekon
    • HeymanGuy
      Na ten moment najbardziej prawdopodobnym (wręcz planowanym) zawodnikiem który odpowie na Open Challenge Lesnara jest Oba Femi. O w trzy ku..y, czyli co, Oba ma przegrać? xD 
    • Bastian
      Z jaką chorobą mierzy się główny bohater filmu "50/50" (polski tytuł "Pół na pół")?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...