Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ponieważ jestem prawie pewien, że WWE nie ma żadnego ciekawego storyline`u do czasu ppv poprzedzającego SummerSlam, więc nie bardzo chce mi się ściągać niezwłocznie tygodniówki.

 

Niby był turniej o no 1 contender do pasa interkontynentalnego, ale wiadomo było, że wygra Cesaro. Nie ma co stawiać na wygraną Big E`ego. Szwajcar zgarnie tytuł i będzie mistrzem interkontynentalnym przez kilka miesięcy, zanim wrzucą go do walki z Bryanem.

 

Powróciło Evolution w stylu najgorszym z możliwych. Przypuszczam, że na SummerSlam dojdzie do triple threatu między HHH, Batistą i Ortonem (kłótnia o to, kto pierwszy powinien dostać rematch z Danielem Bryanem to chyba dobry powód).

 

Tak poza tym to obawiam się, że roster WWE robi się zbyt duży. Zapowiadają kolejne debiuty, a taki Xavier Woods nie dostał nawet szansy, by się pokazać, bo każą mu tańczyć albo podkładać się dla Ruseva :roll:

Stay negative

132907833053c542ed6bddd.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Przypuszczam, że na SummerSlam dojdzie do triple threatu między HHH, Batistą i Ortonem (kłótnia o to, kto pierwszy powinien dostać rematch z Danielem Bryanem to chyba dobry powód).

 

Na SS planowana jest walka Trypla z Pięknym Romanem, tak więc triple threat raczej odpada :wink:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Plany sobie, rzeczywistość sobie, do Summerslam zostało jeszcze łohoho czasu ;)

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przypuszczam, że na SummerSlam dojdzie do triple threatu między HHH, Batistą i Ortonem (kłótnia o to, kto pierwszy powinien dostać rematch z Danielem Bryanem to chyba dobry powód).

 

Na SS planowana jest walka Trypla z Pięknym Romanem, tak więc triple threat raczej odpada :wink:

Jeśli to prawda, będą musieli ciągnąć przez 3 miesiące feud Shield z Evolution, a to coś tylko dla ludzi o mocnych nerwach ;)

Stay negative

132907833053c542ed6bddd.jpg


  • Posty:  126
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.10.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeśli to prawda, będą musieli ciągnąć przez 3 miesiące feud Shield z Evolution, a to

coś tylko dla ludzi o mocnych nerwach

 

jeśli dobrze poprowadzą ten feud to da się oglądać.jeśli nie to po prostu przewijamy

 

a skoro już coś pisze,to napisze więcej.

 

pomysł z tym turniejem dobry. kto wygra?? baaa

to może być każdy. cesaro ma nowego menadżera,ale i swaggera na głowie. barrett jest na fali. sheamus to już ma wyrobioną marke. a co z rvd?? a rvd to to już mówi sam za siebie.

gadali że niby to del rio miał zawalczyć z big im o tytuł,a to od razu porażka i del rio has been eliminated. ziggler vs barrett długa walka,dobra walka. fajnje sprzedany bullhammer.

 

podczas walki paige vs alicia fox a dokładnie gdy alicia odklepywała to patrzałem na alicie. na co dokładnie to chyba wiecie ;)

gdyby tylko alicia miała umiętności tak duże jak piersi :)

aj lee ma wolne, tamina pretendentką do pasa. na zagranicznych stronach gadali że walka aj lee vs paige miała być submission matchem. tego jeszcze nie było,i narazie nie będzie

 

jasia humor się trzyma jak united states title deana ambrose'a

tak btw. za 9?? dni dean wyrówna rekord mvp pod względem długości runu z pasem united states.

 

famdang i layla. oglądam tylko dlatego że layla.

sexy as hell. nie no kurde,layla wygląda zajebiście

 

kane wraca w masce, i pewnie dostanie title shota na wwe whc title. i tak wiadomo kto wygra

 

evolution powrócił!!!

naprawdę??

nie ku%@# dla jaj

reakcji prawie zero,komentatorzy nic lepiej. ale o tym nie ma już co dyskutować. nie będziemy drążyć tematu.

 

ogólnie podsumowując raw do obejrzenia,ale take przeciętne.

Now! This is it! Now is the time to choose!

Die and be free of pain, or live and fight your sorrow!

Now is the time to shape your stories! Your fate is in your hands!

 

http://www.youtube.com/watch?v=lOLkOMNKT7k

214698959352680d8107c4b.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

jasia humor się trzyma jak united states title deana ambrose'a

tak btw. za 9?? dni dean wyrówna rekord mvp pod względem długości runu z pasem united states.

 

Ambrose ma pas 333 dzień, MVP miał go, w najdłuższym runie, dni 343, daje 10. Ale to nieważne - dłuższe rządy na przełomie lat 80 i 90 i tak zaliczyli Rick Rude (419 dni) oraz Lex Luger (523)... cóż, wszystko przed naszym ulubieńcem ;P

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  126
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.10.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tak czy tak,nawet jak ten tytuł straci(a kiedyś napewno) to i tak będzie pewnie w top3 najdłużej panujących u.s championów

Now! This is it! Now is the time to choose!

Die and be free of pain, or live and fight your sorrow!

Now is the time to shape your stories! Your fate is in your hands!

 

http://www.youtube.com/watch?v=lOLkOMNKT7k

214698959352680d8107c4b.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zamiast czekać, możesz zajrzeć do NXT :) Usłyszeć pierwszy theme song i posłuchać reakcji publiki. Bo w MR całość chyba nie wypadnie równie dobrze.

 

Obejrzałem sobie NXT z wejściem i walką Adama. Jak dla mnie - zajebista sprawa. Stwierdzam, że jestem zadeklarowanym fanem gimmicku Rose'a. Ot, wpada sobie luzak z imprezki, żeby nakopać jakiegoś kolesia na ringu, a po wszystkim znowu wraca na imprezkę. A wszystko to przy dźwiękach fajnego theme. Takie coś możliwe jest tylko we wrestlingu. Poza tym w tym gimmicku jest nutka dekadencji, czegoś mrocznego. Ciekaw jestem czy macie podobne wrażenie. Na NXT reakcja publiki była ok, ale ja oczami wyobraźni próbuję sobie wyobrazić to na wielkiej arenie podczas RAW. Jeżeli publiczność będzie dobra, to chwyci na pewno. Pytanie tylko: na jak długo? Bo równie dobrze Adam może podzielić los Fandango. Ja jednak śmiem twierdzić, że potencjał Rose'a z tym gimmickiem jest większy.

 

BTW - Już widzę te memy z królikiem i podpisami "Zack Ryder w końcu dostał czas na antenie". ;)

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Szybko nam sprzedali nowego pretendenta. Kane zbeształ Bryana, i z takiej Czerwonej Maszyny można być zadowolonym. Stephanie miała podkreślić, jakim to jest potworem, ale chyba była za mało dwuznaczna, bo o ile końcówka pokazała przebiegłą wersję Pani McMahon-Helmsley, tak wcześniejsze krzyki wskazywały, że faktycznie się tym Danielem przejmuje. A WWE dalej brnie w to samo story, gdzie o tytuł będzie walczył obity i "kulejący" underdog.

 

Ciężko nie wyczekiwać Evolution vs Shield. Szkoda, że Tryplakowi zdrowie nie dopisało, bo segment był całkiem spoko. Minęli się tylko z poważnym popem dla Tarczy. Kiedy wszyscy stali z Hunterem, trójka walcząca o sprawiedliwość powinna wpaść w nich wszystkich. Zostaliby obici, ale ludzie posikaliby się ze szczęścia.

 

WrestleMania za nami, ale braciaki wciąż chcą ze sobą feudować. Cody dał wyraźny sygnał, że pomysł brata dalej siedzi w ich głowach, tylko scena - słusznie - się zmieni.

 

Brak theme songu budził nadzieje na coś większego, niż taki generic rock, jakim obdarzyli Cesaro. Ani to fajne, ani to pasujące do przydomka. To ja już wolę słuchać Heymana, choć promuje nie tego podopiecznego, co trzeba. Miły akcent z segmentem na zaplaczu z RVD.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początkowy segment wydawał się być taki trochę odrealniony. Wchodzi Bryan, dali mu poświętować ze swoją nową żoną i zaraz Kane go praktycznie całkowicie niszczy. Oczywiście była to zasługa Stefci, której wołania: ”nie Kejn nie” brzmiały dość sztucznie. Mina pani Danielson też nie przedstawiała zmartwienia godnego faktu, że jej prawie męża właśnie. Ale Daniel jest pewnie wysoko ubezpieczony, więc o co miała się martwić?

 

Walki BNB z Rudym nie oglądałem, ale cieszy mnie że to Wade awansował do finału, bo przynajmniej wniesie do niego coś ciekawego, w porównaniu do bezbarwnego Shaemusa.

 

Hunter się pochorował, a jego głos brzmiał jakby świętowali powrót Evolution denaturatem. Szkoda że nie doszło do bójki miedzy teami, ale przynajmniej najważniejsze starcie zostawiają na PPV, przez co unikną wpadki z Wyatt’ami i Shield jakiś czas temu. No i Evolution znalazło sobie już chyba stałą ochronek postaci wszystkich złych z niższej półki w federacji.

 

Feud braci Rhodes nie byłby pewnie zły, a przynajmniej oznaczałby długo wyczekiwany koniec ich coraz nudniejszych występów jako Tag Team.

 

WTF? Co to jest za theme? Cesaro będzie robił za strażaka że mu syrenę dali do wejściówki? To już o wiele, wiele lepszym pomysłem byłoby zwrócenie mu starego theme, niż wzięcie takiego czegoś, co przypomina muzykę robioną na yt przez gimnazjalistów. Walka Cesaro z RVD była całkiem fajna, bo jednak obaj w ringu są bardzo dobrzy. Szkoda że Cesaro nie awansował do finału, ale okazuje się że udział w tym turnieju miał być tylko pretekstem do podbudowania jego konfliktu ze Swaggerem.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zdziwiłem się, że Daniel Bryan w ogóle się pojawił. Wczoraj zmarł mu ojciec i widać, że był trochę nieobecny myślami, a po wejściu na ring obcierał chyba łzy.

Co do powrotu Kane'a do maski mam mieszane uczucia. Z jednej strony corporate Kane nie zachwycał, ale z drugiej Kane w masce już dawno przestał wzbudzać emocje. Zniszczył Daniela trzema tombstone'ami, co go odrobinę uwiarygodniło jako pretendenta, a Danielowi dało zapewne kilka dni na pogrzeb ojca i pozałatwianie kilku spraw.

 

Drew McIntyre osiąga już poziom absolutnej jobberki z karłami. Nie wiem komu ten gość się naraził, ale niżej w WWE upaść już chyba nie można.

 

Paige nie zachwyciła. Nie wiem czy to kwestia doboru Aksany jako przeciwniczki czy też wciąż trema, ale za dobrze to nie wyglądało. Sprawdzianem będzie na pewno Extreme Rules z Taminą. Pytanie, co się stanie z nową mistrzynią, jeśli nie zachwyci w tej walce?

 

SHIELD na mikrofonie brzmią nieźle, a zwłaszcza Ambrose. Spot Evolution puścili chyba po to, żeby fanów na arenie trochę doedukować, bo reakcje na tą stajnie są marne. Podoba mi się na razie, jak prowadzą ten feud i czekam na więcej. Może jakieś polowanie na jobbers security (sorry Rusev)?

 

Waytt Family vs Cena. Fajnie to rozegrali z tym głosowaniem. Cena powołujący się na "wszystko dla fanów" zostaje przez nich opuszczony i "ukrzyżowany" walką w handicap. A ludzie coraz liczniej śpiewają "He got whole world...".

 

No, ale to wszystko jest nieistotne jeśli porównamy to do nowego, rewolucyjnego pomysłu WWE:

 

:? Druga, różowa kobra i romans skarpetek !!! Czyżby doszło do czegoś więcej i Mr. Socko udzieli im ślubu? :?

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  110
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Według mnie atak Kane'a był zaplanowany pod śmierć ojca Bryana. Zapewne nie zobaczymy go w przyszłym tygodniu na RAW (pogrzeb i te sprawy). Dostanie pewnie chwile czasu na otrząśniecie się na Extreme Rules
Sesame Street is brought you by [you].

2058179744535955aac7dbf.jpg


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Atak Kane'a na Danielu Bryanie wyszedł świetnie. Myślałem że dadzą coś powiedzieć mistrzowi ale WWE postawiło jednak na to że po prostu zostanie on zniszczony. Kane więc znów jest potworem, wiem że ten stan nie utrzyma się długo a za jakiś czas będziemy gadać o Kanie "co się stało z potworem" ale przynajmniej do Extreme Rules zapowiada się ciekawie. Mnie krzyki Stefci się podobały, uważam że brzmiały realnie i podkreśliły to jaki z Kane'a jest monster, krzyczała na niego a on nie przestawał i było to dobre, co do Bellaski to kupiła mnie krzykiem gdy zobaczyła Kane'a, a to była jej cała rola :D.

 

Barrett vs Sheamus - podejrzewam że większość przewinęła to starcie "bo to będzie gówno" ale nie wiedzą co stracili. Już kiedyś na Main Event ta dwójka dała bardzo dobry pojedynek i dzisiaj dali bardzo zbliżony a nawet pojawiły się chanty "This is Awesome!" Może trochę na wyrost ale wciąż pojedynek mi się bardzo podobał, uważam że był lepszy od walki Cesaro z Van Damem.

 

W większości to Raw zostało tak naprawdę poświęcone jobberom, stąd 3(and a half) MB dostali "walkę" z El Torito with Los Matadores. Strasznie nie podoba mi się jak to rozegrali, ta walka karłów na SmackDown była dużo lepsza niż to i kurde... mają to 3MB w którym mają dwóch dobrych workerów (i Jindera Mahala), nie muszą oni wygrywać swoich walk ale dlaczego nie dostaną jakiegoś solidnego pojedynku jak na takim Main Event tylko po prostu są podkładani? Z resztą w tym starciu 3MB jobbnęli jobberom i jak to trafi na PPV to będę mocno zdegustowany.

 

Tarcza vs Ewolucja: Po pierwsze, fajny tribute dla Evolution skleiło WWE (szkoda że całkowicie olali w nim Rica Flaira :D). Zaczęło się od speechu powracającej stajni, schorowany Triple H, przyzwoity Randy Orton i cholernie słaby w tym tygodniu na micu Batista, powiedział dosłownie dwa zdania a ja już się krzywiłem do monitora :D. Speech Shieldów następnie również bardzo fajny, Ambrose na swoim solidnym poziome, Romka dało się słuchać a Rollins dostał zaś najwięcej czasu na wyrażenie siebie (mam wrażenie że trochę przedłużył swoje przemówienie i nie miało ono tyle trwać ale nie będę płakał z tego powodu bo Rollins dobrze gadał i widać gigantyczny postęp na mikrofonie od czasów gdy był mistrzem NXT). Zastanawia mnie tylko dlaczego ten feud nie dostaje żadnego gimmick matchu który mógłby dać sporo możliwości a konfrontacje uczynić jeszcze bardziej epicką. Ciekawi mnie co dalej z tarczą w tym programie, pomysł kolegi wyżej z niszczeniem ochrony Tryplaka na następnym Raw naprawdę mi się podoba :D.

 

Brotherhood po prostu zajobbowali mistrzom Tag Team... i jak się okazuje jobbnięcie kolejnego Tag Teamu jest kolejny raz powodem do budowania rozpadu. Trochę przespali ten ich moment (nawet nie trochę bo o jakiś pół roku czasu :D), Brotherhood już od dawna się nie liczą a chwilę w których byli ważni przeminęły. Z drugiej strony, może oznacza to lepsze czasy dla Cody'ego, powołuje się na to na mocy artykułu zamieszczonego na stronie WWE(przewidywania na WM'kę 31) według którego Cody wygra Money in the Bank, może warto w to uwierzyć tym bardziej że przewidywania nie są takie słodkopierdząco markowe i większość z nich wydaje się mieć szansę na dojście do skutku.

 

Layla wróciła żeby jobbnąć skarpecie... łohoho, ale się uśmiałem gdy skarpety zaczęły kopulować w ringu, bardziej rozbawił mnie komentarz JBL'a który musiał chyba zostać ukrócony w słuchawce przez Vince'a bo trochę się zmieszał. Cóż, to prawie na pewno zobaczymy na Extreme Rules a więc komedii ciąg dalszy ale już tam cała ta szopka powinna się skończyć.

 

Pseudo-efektowny RVD vs Cesaro

Po pierwsze, Heyman kurwa zamknij się. Nie przeszkadza mi to co zrobili ze streakiem ale jak Paul będzie tak o nim pierdolił do SummerSlam to osobiście kurwicy dostanę (przepraszam za słownictwo, wyraziłem siebie :D). Poza tym jak Cesaro ma zbierać dobre reakcje skoro po jego wyjściu jego menago wszystkim krew psuje? Swoją drogą, idealny moment na puszczenie reklam, ja wiem że Heymana szmacą na zapleczu ale to już drobna przesada :P.

A co do wyjścia Cesaro, byłem tak zmieszany jego theme songiem że na początku potraktowałem go jak coś normalnego i myślałem że idą Outlaw Inc xD Dopiero po chwili przypomniałem sobie "wait, to przecież jest Raw". Theme song Cesaro brzmi jak połączenie theme songu Outlaw Inc z theme songiem BroMans wykonanym w muszli klozetowej. Domyślam się dlaczego WWE nie zwróciło Castagnoliemu Miracle ale był to dużo lepszy theme song od tego.

Co do samego pojedynku, tak jak napisałem na początku opisu całego tego segmentu, pseudo-efektowny RVD. Robi fikołajtki, split leg moonsaulty, press kicki, rolling thundery, spinning heel kicki i w ogóle wszystko ładnie pięknie ale w wymianie technicznej z Czarkiem na początku pojedynku ruszał się wolniej od Vladimira Kozlova. Ten pojedynek był dobry ale był dobry głównie z inicjatywy dobrego workera jakim jest Claudio. Osobiście zdziwiła mnie obecność Swaggera, myślałem że Cesaro jednak pójdzie wyżej, Jack spadnie do jobberki a rywalizacje tej dwójki zakończą na jakimś superstarsie i koniec. Będzie jednak inaczej co z resztą chyba mnie cieszy.

 

W trakcie walki przeczytałem na chacie że Paige jest beznadziejna w ringu i nie jest gotowa na główny roster... no po prostu nie byłem w stanie nie włączyć się w dyskusje :D. Fakt jest jeden, widać w walkach Paige że ma treme (mniejszą niż na Raw po WM'ce ale tam to chyba zmieszała ją reakcja) i może to ją zabić w Main Rosterze ale oczy mi krwawią gdy ktoś pisze że Brittany jest słaba w ringu. A tak z innej beczki, dlaczego WWE nie podkreśla jej wizerunku anty divy? Przecież własnie to ją wyróżnia a jedno dobre promo na SmackDown nie wystarczy by zbudować postać.

 

Boże no oni zrobili z tym Wyatt Family! Okładali Jasia 15 minut tylko po to żeby ten ich zesquashował w jednym zrywie ;/! Naprawdę, momentami przeraża mnie to jak WWE bookuje Johna, takie momenty przypominają mi jak bardzo go nie lubiłem gdy WWE robiło to na potęgę. Wyatt Family w trójkę praktycznie nie dają rady Johnowi i właśnie takie momenty zakopują kariery i pushe młodych wrestlerów. Tak ciężko jest Jasia podłożyć? WWE przemogło się i od czasu WM'ki drugi raz podłożyło czysto Sheamusa (kiedy ostatnio tak było? xD) a Ceny podłożyć nie można? W ogóle to jak mi się przypomina to kiedyś w walce z The Shield zrobił to samo... załamka, po prostu załamka.

Ale już żeby tak cały czas nie narzekać, satysfakcjonujący wynik głosowania i WWE zaczyna coś kreować jeśli chodzi o Braya Wyatta, ludzie naprawdę stają się jego wyznawcami, hipnotyzuje ich jak Harpera i Rowana i to nie jest tak że to jest wymysł WWE, tak się faktycznie dzieje. Na głosowanie bym nie patrzył, WWE samo je ustawia ale to też ma na celu podkreślenie tego że WWE Universe zaczynają wyznawać Braya. Oprócz tego uznaje to za puszczenie oczka do smartów bo jeszcze jakiś czas temu pewnie w głosowaniu przewagę miałby Luke Harper a WWE teraz pokazało że życie Jasia jednak nie jest takie słodkie i nie zawsze wychodzi z tarczą mimo przeciwieństw losu. To było rozegrane fajnie ale sam pojedynek woła o pomstę do nieba, równie dobrze po prostu dajcie Johnowi łopatę...

 

EDIT: Zapomniałbym: Proma Bo Dallasa są kozackie :D Szkoda że napalają mnie na takie beztalencie :P.

Edytowane przez DashingNoMore

  • Posty:  1
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tygodniówka nawet spoko, oczywiście nie obyło się bez przewijaczy typu 'Podwójna kobra' , karły i inne bzdety.

 

Początek spodobał mi się bardzo, ponieważ w końcu jakoś ożywili postać Kane'a, choć i ten dalej nie wzbudza zbyt wielkich emocji po tym jaką postacią był wcześniej. Sądzę, że Kane owszem powinien powrócić do maski, ale wtedy mógłby zaatakować Lesnara w imię zemsty za Undertakera. Było by to bardziej wiarygodne, ale to tylko fantasy booking. CT lubi nam dawać walki której wynik znamy już nawet po rozpoczęciu feudu, lecz 3 tombstone zawsze mile widziane.

 

SHIELD & Evolution - Bardzo klimatyczny powrót do Evolution, bardzo podoba mi się zmiana postaci Vipera, gdzie widać, że nawet zbiera pop od widowni gdy się pojawi na ekranie. ( Jako jedyny dostał pop, gdy wyszedł z limuzyny na początku RAW.) W ogóle, Seth wyrobił się bardzo dobrze na mikrofonie, patrząc w tył gdzie nie były to zbyt wielkie umiejętności, to teraz dostaje najwięcej czasu na mikrofonie porównując z pozostałymi członkami Shield. Szkoda, że Triple się rozchorował, trochę ciężko się go słuchało, ale trzeba mu przyznać, że i tak wystąpił pomimo choroby i zrobił to co miał zrobić. Nie wiem co się dzieje z Batista, stracił ten 'imidż' i gadkę. Teraz wydusi parę słów od czasu powrotu i tyle, a w ringu powoli lepiej mu idzie co prawda, no ale co z tego, gdy traci pompę po paru minutach walki, jednakże czekam na walkę Evolution z członkami shield.

 

Sheamus vs Bad News Barret - Walka dość dobra, ale z góry nastawiałem się na triumf Sheamus'a, a wygrana Barreta bardzo mnie zadziwiła. Czyżby Sheamus spadł w hierarchii? Albo czekają z nim aż ulotni się miejsce w ME? Zobaczymy (Oby tak nie było).

 

RVD vs Cesaro - Jak usłyszałem theme song Cesaro to myślałem, że coś popsuło im się z dźwiękiem, gdyż zupełnie nie pasuje ten theme song do jego postaci. Już wolałem, gdy wychodził bez muzyki, dało się jakoś wytrzymać bez wyciszenia. Walka też równie dobre, a zakończenie zwiastuje kontynuowanie feudu swaggera z cesaro, a RVD idzie do finału gdzie pewnie przegra z Barretem. Segment na zapleczu ciekawy, bardzo chętnie zobaczył bym jakiś feud rvd z heymanem z powrotami do przeszłości.

 

Paige vs Aksana - WTF. Czemu dają trzeci raz walkę z Aksaną(Miały już jakiś czas temu na NXT jedną), z którą nigdy nie idzie wykręcić przyzwoitego pojedynku. Pamiętam debut Aksany z Cesaro czy tam Santino, gdzie nie umiała kompletnie nic - Teraz nawet spinebustera dalej nie potrafi poprawnie wykonać. Chyba żadna diva, patrząc po starszych walkach nie zrobiła z nią dobrego pojedynku, gdyż to jak ciągnięcie 'truchła' za sobą. Dziwię się też, że nie budują feudu Paige z Taminą, być może to tylko zapychacz na czas powrotu AJ LEE? Walka przynajmniej była do obejrzenia, a nie do przewinięcia tylko ze względu na Paige, która w sumie ciągnęła ten pojedynek. Paige jak widać już dość dobrze się czuje w ringu przed dużą widownią i kreuje w dobrą stronę swój styl walki. Do Paige mam wielki kredyt zaufania, poprzez jej walki w NXT gdzie miała w miarę normalne przeciwniczki oraz miała jedną z lepszych walk Div w historii z Emmą. Powrót do czarnego ring gearu i gimmicku totalnej anti divy powinien zostać jednak zachowany całkowicie.

 

Wyatt vs Cena - Czy tylko ja mam wylane na ten feud? Pomimo tego, że Rodzina Wyatt w nim występuje to jakoś ciężko się to ogląda, bo nic ciekawego nie pokazują. Jedyna rzecz która zaciekawiła mnie to moment, w którym Cena pokazał się w masce, nic poza tym. Gdy Wyatty się rozpadną to nie wróże jakoś im przyszłości ich singlowej karierze, no może Harper, bo w ringu jest dość ciekawy, ale niestety mic skille leżą.

Edytowane przez PaigePower

  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niestety RAW nie wzbudziło we mnie większych emocji bo było robione chyba tylko od tak żeby się odbyło. Feudy niby ruszają do przodu, ale nadal stoją w miejscu. Bryan obity przez Kane'a po to aby na Extreme poturbowany mógł ku uciesze publiczności znowu przyterminatorzyć. Cesaro odpada z turnieju i feuduje ze Swaggerem - to jedyne co udało mi się pozytywnego zanotować podczas oglądania tej tygodniówki. Dalej Cena, którego feud z Wyatt'em nie miał ani jednego fajnego momentu (oprócz tego pojawienia się Johna w masce). Shield z Evolution fajnie przedstawiają historie, ale nie ma co się dziwić. Prawda jest taka, że gdyby Tarcza nie została tak przyjęta, a Triple H pracował bardziej na zapleczu niż w TV to ratingi spadłby na łeb na szyje.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Chelsea Green stwierdziła że Jordynne Grace i Zoey Stark (obie kontuzjowane) powinny zacząć być sleeveless - czyli bez rękawów - czyli innymi słowy dołączyć do Secret Hervice. Na pewno zrobiliby większe wrażenie niż Alba Fyre i Piper Niven (o zgrozo, Doudrop…). Ale w pierwszej kolejności pasowałoby żeby federacja zaczęła Chelsea traktować poważniej, a nie jak zapchajdziurę. No przyznam że łapy Jordynne i Zoey robiłyby wrażenie w tych odkrytych garniturkach xD 
    • Grok
      Swerve Strickland uważa, że dodanie elementu nieprzewidywalności świetnie służy głównemu rosterowi AEW. W rozmowie z radiową stacją 107.7 The Bone Strickland wspomniał, jak komiksy były jedną z jego inspiracji w wrestlingu. Uważa, że to dobrze, gdy postacie czasem pokazują słabość, zamiast zawsze być niezniszczalnymi. W AEW taki zabieg pomógł zbudować kulturę nieprzewidywalności, gdzie każdy topowy zawodnik ma kogoś, kto ma jego liczbę. „Czuję, że obecnie w wrestlingu ogólnie [panuje przekon
    • HeymanGuy
      Na ten moment najbardziej prawdopodobnym (wręcz planowanym) zawodnikiem który odpowie na Open Challenge Lesnara jest Oba Femi. O w trzy ku..y, czyli co, Oba ma przegrać? xD 
    • Bastian
      Z jaką chorobą mierzy się główny bohater filmu "50/50" (polski tytuł "Pół na pół")?
    • Bastian
      Skoro Kendal skupia się tylko na NXT to znaczy, że będzie odgrywać tam ważniejszą rolę. Co za tym idzie pewnie któraś z ważnych postaci kobiecego NXT po WM trafi do głównego rosteru. Jayne? Ruca? Lola?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...