Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Claudio sam potrafi mówić, a teraz odbierają mu nawet jedyną kwestię - "We, the people".

Z tym bym polemizował. Mi nie sprawia radości słuchanie Antonia i przyznam się szczerze, że menadżer według mnie to zbawienie dla niego przed wiecznym mid cardem.


  • Posty:  593
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Informacja o zgonie Warriora naprawdę spadła jak grom z nieba.

 

Najbardziej zastanawia mnie teraz sens przemowy z Raw gdzie wspominał, że każde serce musi kiedyś zabić po raz ostatni i że wtedy to czego dokonaliśmy żyje w innych. Czyżby wiedział coś? Zatajał jakaś chorobę?

 

Jakkolwiek absurdalnie to nie zabrzmi po wejściu do Hall of Fame jakby stracił sens na dalszy ciąg?

nWo 4 life!

Just 2 sweet!

861576481480fa62cbd549.jpg


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Venomus, myślę że w każdym człowieku budzi się przeczucie że pewien etap się kończy - Warrior zdążył zakopać tym w tym krótkim epizodzie wiele wojennych toporów i tak naprawdę można powiedzieć że odszedł spełniony z tego świata.

 

Nie sądzę że zatajał jakąkolwiek chorobę, natomiast natłok wydarzeń (HoF, Raw + cały weekend z kamerami Dabju śledzącymi każdy jego krok i jego rodziny) mógł go przygnieść - organizm nie wytrzymał.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Pisałem już o tym w temacie dot. jego śmierci, pozostaje więc powtórzyć: intensywny wysiłek związany z tym weekendem + silne emocje (spotkania z ludźmi, których nie widział pewnie po 20 lat)... już w sobotę widać było, że bardzo się pocił, ciężko oddychał... teraz, po fakcie, oczywistym jest, że czuł silny ból będący jasnym symptomem zawału serca. No, ale że Warrior to Warrior, twardziel i w ogóle, to nie dawał nic po sobie poznać, lekarza (a jestem pewny, że po Raw takowy się nim zainteresował) pewnie olał... no i mamy efekt.

 

A że jednym z objawów zawału serca jest nerwowość i złe przeczucia, to na Raw dostaliśmy taką przemowę, jaką dostaliśmy. Proroczą, będącą wręcz pożegnaniem. I jednym z tych momentów, których dłuuugo nie zapomnimy.

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  251
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I jednym z tych momentów, których dłuuugo nie zapomnimy.

 

Nie zapomnimy Ultimate Warriora,

- mistrza WWF

- interkontynentalnego mistrza WWF

- najbardziej przecenianego zawodnika lat 1989, 1990, 1991

- najbardziej nielubianego zawodnika czytelników Wrestling Observer Newsletter w latach 1989, 1990

- uczestnika najgorszych feudów lat 1989, 1992, 1998

- uczestnika najgorszych starć roku: 1989, 1998

- najgorszego wrestlera w roku 1988, 1998


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Pisałem już o tym w temacie dot. jego śmierci, pozostaje więc powtórzyć: intensywny wysiłek związany z tym weekendem + silne emocje (spotkania z ludźmi, których nie widział pewnie po 20 lat)... już w sobotę widać było, że bardzo się pocił, ciężko oddychał... teraz, po fakcie, oczywistym jest, że czuł silny ból będący jasnym symptomem zawału serca. No, ale że Warrior to Warrior, twardziel i w ogóle, to nie dawał nic po sobie poznać, lekarza (a jestem pewny, że po Raw takowy się nim zainteresował) pewnie olał... no i mamy efekt.

 

Warrior to chodząca apteka, która wpierdoliła w siebie więcej koksu niż niejedna gwiazdka porno - kutasów. Nic dziwnego, że w końcu organizm nie wytrzymał. Tego typu sterydziarze (a Warrior swojego czasu miał sylwetkę zawodowego kulturysty) z reguły nie dożywają późnej starości, bo na koksie rozbudowują się nie tylko mięśnie zewnętrzne, ale i wewnętrzne i później, podczas sekcji np. wychodzi, że dany kolo miał pikawę wielkości krowiego serca :shock:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Warrior to chodząca apteka, która wpierdoliła w siebie więcej koksu niż niejedna gwiazdka porno - kutasów. Nic dziwnego, że w końcu organizm nie wytrzymał. Tego typu sterydziarze (a Warrior swojego czasu miał sylwetkę zawodowego kulturysty) z reguły nie dożywają późnej starości, bo na koksie rozbudowują się nie tylko mięśnie zewnętrzne, ale i wewnętrzne i później, podczas sekcji np. wychodzi, że dany kolo miał pikawę wielkości krowiego serca

 

Sekcja Warriora jest zaplanowana na czwartek z tego co wyczytałem. Zobaczymy ile informacji uzyskanych podczas niej wypłynie na światło dziennie, ale ja uważam że serce mu po prostu nie wytrzymało po wieloletnich obciążeniach. Skończył karierę i miał mniej stresu, teraz przyszło trochę poważnych obowiązków, stres wrócił i serducho powiedziało dość. A Warrior jednak przez długi czas utrzymywał tak dobrą sylwetkę, choć nawet zawodowi kulturyści mają okresy budowania masy i rzeźby, a i tak walą wspomagacze. Tak więc co musiał brać żeby wyglądać tak cały czas? No i łatwo nie jest pewnie wytrzymać tak niskiego poziomu tkanki tłuszczowej przez bardzo długi czas, bo jednak sześciopak miał zawsze na miejscu. Warrior zmarł jak Macho Man, czyli nagle, a jak ktoś pada nagle to chyba najczęściej przez serce. Wtedy żadnej polityki antydopingowej nie było, więc mogli szprycować się ile wlezie i wyglądać jakby dopiero co wyszli z konkursu Mr. Olympia, ale takie są tego efekty. Coś za coś, w tym przypadku zdrowie za karierę. Całe szczęście teraz aż tak bardzo nie ceni się takich wielkoludów, wiec jak już będziemy o wiele starsi to jest o wiele mniejsze prawdopodobieństwo, że nasi obecni idole będą umierać w tak młodym wieku.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  437
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wybaczcie, ale jak czytam opinie typu: 'warrior był zmęczony weekendem z kamerami dablju, był spocony na raw na pewno wiedział że niedługo odejdzie, schodził z areny i ciężko oddychał z pewnością zatajał przed wszystkimi że zaraz umrze !', to aż na śmiech mnie bierze. od kiedy to ludzie wiedzą takie rzeczy ? aha, przecież to ultimate warrior to pewnie wiedział. dobra teraz poważniej, żebyście mnie źle nie zrozumieli - warrior wyglądał jak wyglądał w trakcie swojej kariery, nie da się tak 'zbudować' bez wspomagaczy i po prostu szans na to nie ma. co ciekawe mimo wieku prezentował się dużo lepiej niż np. hogan, jeszcze z 2 lata temu oglądałem jakieś filmiki na oficjalnym kanale hellwiga jak gada o hulku i pakuje na siłce, nie powiem, bo wyglądał naprawdę zajebiście jak na swój wiek. pamiętajcie o tym, że żeby mięśnie nie opadły nie można sobie treningu darować. de fakto - nie wiemy czym tak naprawdę zajmował się warrior od końca lat '90 gdy zrezygnował z kariery wrestlera, sam rzadko udzielał się w mediach (no chyba że o czym konkretniejszym nie wiem) i czym tak naprawdę szprycował się przez te wszystkie lata gdzie nie był przez nikogo pilnowany. co do przemowy na raw - rzeczywiście brzmiało to jak pożegnanie i dlatego to całe promo dodaje nutki tajemnicy, natomiast nigdy nie uwierzę w gadki że UM poczuł się spełniony i odszedł z tego świata, to naprawdę nielogiczne. przecież ten człowiek miał też inne życie poza wrestlingiem, miał żone, dzieci, jak mógł poczuć się spełniony zostawiając rodzinę na pastwę losu :roll: ktoś tam wyżej napisał że warrior spełnił swoje marzenie wstępując do hof tym samym mógł spokojnie odejść .. bzdury. hellwig od lat nie chciał mieć nic wspólnego z dabjlu, ludzie od mcmahona jak i pewnie sam vince niejednokrotnie próbowali sprowadzać warriora i jak widać od 1996 nie udawało im się to, sam wojownik niejednokrotnie nie wyrażał się dobrze na temat WWE. jest szansa że warrior chorował i dlatego postanowił jakoś uhonorować w końcu swoją karierę bo wiedział że np. może nie dożyć następnej takiej szansy ale naprawdę, nigdy nie uwierzę w gadanie o którym pisałem wyżej.

 

od siebie tylko dodam, że gdy eurosport przestał nadawać tna a zamiast tego dablju, poznawałem 'inny biznes' i oglądałem vintage collection największe wrażanie zrobił na mnie piper, macho no i oczywiście ULTIMATE WARRIOR !

 

wojowniku - spoczywaj w pokoju.

BULLET CLUB FO FO FO FOR LIVE

171853244354245ca8e4f56.jpg


  • Posty:  789
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Reakcja widowni na wejście Paige - świetna, jak na debiutantkę na RAW.

Fajnie, że weszła z przytupem, a i sprawa straty pasa przez AJ wypadła fajnie, bo CM Panienka obiła wszystkie Divy w roosterze. nie bardzo widziałem dive do wystawienia do walki z Mistrzynią.

 

Paige nie jest typową pięknością, ale te jej usteczka z malutkimi dołeczkami, gdy się uśmiecha są świetne. Plus, typowy angielski akcent mile wpływa na moje uszy pośród prostszego amerykańskiego.

 

Tamina dostanie swój czas, wydaje mi się, że o to nie ma się co obawiać.

"Plaga dysleksji wśród mlodzieży, jest tylko, uprawomocnioną lekarskim stemplem, plagą lenistwa umysłowego"

 

"Kwestię wolności w internecie można włożyć Ad ACTA" - 25 January 2012

 

Now Heaven Has Some LATINO HEAT

1326192738437791faa06bf.gif


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Tamina dostanie swój czas, wydaje mi się, że o to nie ma się co obawiać.

 

Czasu to ona nie ma za wiele, z div w głównym rosterze tylko Layla jest od niej (nieco) starsza. A dla pań (nawet tych nie świecących w ringu cyckami) czas w wrestlingu leci znacznie szybciej...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  1 203
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Czasu to ona nie ma za wiele, z div w głównym rosterze tylko Layla jest od niej (nieco) starsza. A dla pań (nawet tych nie świecących w ringu cyckami) czas w wrestlingu leci znacznie szybciej...

 

Oj tam, bez przesady #Tara


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wybaczcie, ale jak czytam opinie typu: 'warrior był zmęczony weekendem z kamerami dablju, był spocony na raw na pewno wiedział że niedługo odejdzie, schodził z areny i ciężko oddychał z pewnością zatajał przed wszystkimi że zaraz umrze !', to aż na śmiech mnie bierze. od kiedy to ludzie wiedzą takie rzeczy ?

 

Takie rzeczy wiedzą podobno mnisi buddyjscy, gdzie jest wiele udokumentowanych przypadków przewidzenia dnia swojego odejścia, ale akurat nie o tym.

 

Nie chodzi o to czy wiedział, że to ostatnie godziny, natomiast w ten długi weekend(sobota-poniedziałek) na pewno kosztował go dużo emocji. Przy mocno wyeksploatowanym organizmie to mógł być dla niego gwóźdź do trumny.

 

Druga kwestia - Ten gość żył wrestlingiem. Z tego co wiem, to chciał nawet (nie wiem czy w końcu mu się udało) zmienić dane osobowe na Ultimate Warrior. Owszem, miał rodzinę, ale dla takich ludzi rodzina często jest na drugim miejscu. Hellwig wpasowuje się trochę w fabułę filmu "Wrestler". Wg pewnych teorii podświadomość odgrywa bardzo ważną rolę w funkcjonowaniu organizmu. Walczysz dopóki masz powód. Jeśli dla Warriora występ przed fanami w ringu i Hall of Fame były najważniejszymi marzeniami, to po ich realizacji organizm w końcu odpuścił. Sam znam takie przypadki, np. facet chory na raka żył kilka lat dłużej, niż przewidywali lekarze, a jego marzeniem było ujrzenie córki w sukni ślubnej. Doczekał tego, a tydzień później już nie żył.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Druga kwestia - Ten gość żył wrestlingiem. Z tego co wiem, to chciał nawet (nie wiem czy w końcu mu się udało) zmienić dane osobowe na Ultimate Warrior.

 

To nie jest nic trudnego i nowego - DDP pozdrawia. :)

 

Jeśli dla Warriora występ przed fanami w ringu i Hall of Fame były najważniejszymi marzeniami, to po ich realizacji organizm w końcu odpuścił.

 

Taaa... Co tam małe córeczki, ważniejszym marzeniem dla niego był występ przed fanami (gdzie jakoś wytrzymywał bez tego długie lata). Jakoś wydaje mi się, ze to jego najważniejsze marzenie ciągle było realizowane (kontakt z córkami i żoną).

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

Taaa... Co tam małe córeczki, ważniejszym marzeniem dla niego był występ przed fanami (gdzie jakoś wytrzymywał bez tego długie lata). Jakoś wydaje mi się, ze to jego najważniejsze marzenie ciągle było realizowane (kontakt z córkami i żoną).

 

To, że Ty stawiasz rodzinę na pierwszym miejscu nie oznacza, że każdy ma taką hierarchię.

O zmarłych źle się nie mówi, a często się ich nawet wybiela, ale nie każdy jest idealny. Showbiznes to zdradliwe miejsce i wielu już poległo. To, że ktoś został ojcem wcale nie oznacza, że nagle staje się troskliwym, kochającym człowiekiem, który poświęca się rodzinie i wszystko inne przestaje być ważne. Ludzie w showbiznesie często uzależniają się od sławy i bycia wielbionymi, że gubią się w codziennym życiu, gdzie brak jest fleszy i reflektorów.

Nie podałem odpowiedzi na pytanie, bo nie wiadomo za bardzo, co mu było, jak zmarł, ani jak funkcjonował jako mąż i ojciec. Podałem tylko jedną z hipotez, która nie jest jednak aż tak nieprawdopodobna.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie to było świetne Raw - ja oglądam czerwoną tygodniówkę po to, by obejrzeć fajne proma, pamiętliwe wydarzenia i zaskakujące powroty/debiuty - więc jak po czymś takim mogę nie być zadowolony? Standardowo klasowe promo Heymana, po którym teraz Brock Lesnar jest numerem jeden w federacji i każdy może mu wiązać buty, powrót RVD - jako wydarzenie? bardzo na plus! - a dodatkowo moja ulubiona diva z NXT, Paige, notuje debiut marzeń w organizacji i kroi ze złota moją ulubioną divę w ogóle - AJ Lee. Do tego genialna publika, która w Raw po WM jest już chyba tradycją - świetnie się bawili, a w trakcie walki trzech terminatorów z Wyattami po prostu kopali jaja.

 

Jasne, że można się doczepić do minusów - WWE poniosła fantazja z tym rzucaniem tylu nowych gwiazd do głównego rosteru, ale to też ma swoje dobre strony. Im szybciej Rusev zadebiutuje, tym szybciej zostanie przez kogoś poskładany i tym szybciej - oby - zniknie z moich oczu. Poniosło ich z anonsowaniem debiutu, czy też re-debiutu, Bo Dallasa i Adama Rose'a. Jeden będzie miał pewnie jakieś wejście, dostanie nawet shota na pas (którego nie wygra) i polegnie, Rose natomiast mam wrażenie, że się w ogóle nie przyjmie, bo widząc tę mini zajawkę i jego mimikę, przy wypowiadanym tekście, dało się dostrzec, że z tej mąki chleba nie będzie.

 

Jako main event Raw zostawiam sobie... main event Raw, czyli The Shield ratujące Daniela Bryana z opresji i dołączenie (?) do Authority Ortona z Batistą. Szykuje nam się naprawdę fajne story, już niedługo Extreme Rules i aż się prosi, by zabookować tam Tarcze w naprawdę mocnej stypulacji.

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Z jaką chorobą mierzy się główny bohater filmu "50/50" (polski tytuł "Pół na pół")?
    • Bastian
      Skoro Kendal skupia się tylko na NXT to znaczy, że będzie odgrywać tam ważniejszą rolę. Co za tym idzie pewnie któraś z ważnych postaci kobiecego NXT po WM trafi do głównego rosteru. Jayne? Ruca? Lola?
    • Grok
      Kilka dni przed pełną światową premierą WWE 2K26 firma 2K wypuściła nową aktualizację patcha 1.04. Kilka dni po starcie wczesnego dostępu i patchu 1.03 deweloperzy ogłosili aktualizację 1.04, która poprawia ogólną wydajność i stabilność gry, a także wprowadza zmiany w Ringside Pass. Oto notatki z oficjalnej strony wsparcia 2K26: Inne poprawki w patchu 1.04 Oprócz tego patch 1.04 wprowadza m.in. następujące usprawnienia: Poprawki stabilności i wydajności rozgrywki Naprawiono problem
    • HeymanGuy
      Kendal Grey podczas dzisiejszego Evolve po wygranej, swoją drogą udanej obronie mistrzostwa przeciwko Tyra Mae Steel od razu je zwakowała dziękując za pobyt w Evolve. Czyli co, Kendal Grey oficjalnie zmierza w stronę NXT. Przyda się. 
    • HeymanGuy
      Cieszę się że nie robią z Takeshity takiego generic heela, który musi zawsze oszukać i stosować brudne zagrywki żeby coś ugrać i że sprzeciwił się DCF w kwestii pokazania Moxowi krzesła z bliska. Ich walka na Revolution zdaje się wedle życzenia Takeshity ma prawo odbyć się bez żadnych ingerencji - oby.  W przeciwieństwie do takiego Fletchera który żeby pokonać Speedballa potrzebował pomocy Okady, nie wydaje mi się aby było mu to aż tak potrzebne, to jest tylko Bailey, a Kyle ma już zbudowan
×
×
  • Dodaj nową pozycję...